aaa! a mój za dwa miesiące ![]()
i nie panikuję. nawet się cieszę ![]()
i tak czeka nas trudna rozmowa. ale no cóż. ja już się na to przygotowałam ![]()
wczoraj do mnie zadzwonił. cud. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Strony Poprzednia 1 … 79 80 81 82 83 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
aaa! a mój za dwa miesiące ![]()
i nie panikuję. nawet się cieszę ![]()
i tak czeka nas trudna rozmowa. ale no cóż. ja już się na to przygotowałam ![]()
wczoraj do mnie zadzwonił. cud. ![]()
Podobne tematy
A mnie mój w sobotę zdenerwował i to tak,że sobie myślałam,że w ogóle nie musi przyjeżdżać
Ale wiadomo kilka dni minęło ochłonęłam i powoli mi przechodzi złość ![]()
A ja jednak jestem w ciąży !!! <jupi > ale będzie miał niespodziankę
hehe,jestem taka szczęśliwa ..tylko jego brakuje,ehh jeszcze miesiąc ![]()
A ja jednak jestem w ciąży !!! <jupi > ale będzie miał niespodziankę
hehe,jestem taka szczęśliwa ..tylko jego brakuje,ehh jeszcze miesiąc
gratulacje!!!!
Aja czekam jeszcze 10 dni, chyba że uda mi się pojechać do Ł. wczesniej :-)
A ja jednak jestem w ciąży !!! <jupi > ale będzie miał niespodziankę
hehe,jestem taka szczęśliwa ..tylko jego brakuje,ehh jeszcze miesiąc
Jeszcze raz gratuluję ![]()
A ja się dowiedziałam,że koło 22 września jadę z moim do jego cioci do Niemiec,bo nas zaprosiła ![]()
Dziękuję Kochane ! ![]()
Aleee Wam dobrze !
już niedługo zobaczycie swoich facetów,a ja na razie mogę go oglądać tylko przez skype buuu
:( ale dobre i to ,jakoś dam radę ![]()
Natala ale my się na swoich tez naczekałyśmy
U mnie będzie 2,5 miesiąca gdzie w tym czasie był na tydzień
a jak Twój był w Polsce to naszych nie było ![]()
No ja wiem wiem
też muszę przejść przez to ![]()
Witam dziewczyny moj facet wyjechal za granice wczoraj wraca po 15 wrzesnia Jest to jego pierwszy taki wyjazd na dlugo Zawsze bylismy razem...tesknota boli:(
Znasz dokładną datę powrotu? 15 wrzesień to już niedługo. Czas szybko zleci tylko musisz się zająć sobą. ![]()
tak mysle ze dokladnie 17 wrzesien zajmuje sie 2 moich dzieci i jestem w 5 miesiacu ciazy wiec caly dzien mam wypelniony tylko te wieczory gdy juz dzieci spia sa okropne
jutro tu popisze ide synow polozyc spac i sama musze odpoczac Dobranoc wszystkim
Iskra to tylko 3 tygodnie zlecą ekspresowo. Masz dzieci więc nawet nie będziesz miała kiedy myśleć. Dużo dziewczyn czeka tu po kilka miesięcy na swoich i dają radę. U mnie minęło 5 tygodni. Za 1,5 tygodnia wraca. Każda na swój sposób tęskni ale trzeba się wziąć w garść i nie myśleć. Ciszyć się tym co jest i nie rozmyślać.
a moj wczoraj rano pojechal. juz tesknie. ale tylko 2 i pol tyg i Go zobacze
bo nie pojechal za granice tylko do Wrocławia
takze jest kilkaset km odemnie
i jesli tam bd spoko to bd juz tam pracowal i zjezdzal co 2 tyg na weekendy
a jak mu sie tam nie spodoba to jedzie znow za granice
Witam moj dzis zadzwonil a ja mam tel zaladowany i nie moge sie z nim polaczyc przerywa polaczenie i nie wiem dlaczego Na wieczor sprobuje jeszcze raz moze sie uda
iskra27 to masz co robić :-)))). Szybko czas minie. Trzy tygodnie to nie jest długo.
TARARARARA a ja jadęęęęęę. W sobotę. Pytałam się dzieci co im im kupić.......Starsza poprosiła o siostrzyczkę :-)))))))))))))))))))))))))))))).
Ewa jeśli tylko Was stać na kolejne dziecko to do dzieła
no ja powiem szczerze,że nie umiem się już doczekać
tak blisko już ![]()
a mój jest w kraju, zrobił mi niespodziankę, bo w ogóle nie mówił, że coś jest nie tak. okazało się, że ich troszkę kiwają z pieniędzmi to dał sobie spokój. narazie chce tu coś szukać, a jak się nie uda to znów gdzieś za granicę.
Aaaaaa muszę się pochwalić zdałam egzamin zawodowy na technika ![]()
czekoladka gratulacje!!!! Moj dzwoni na moj koszt 2zl zjada mi za minute heh
Gratuluję technika :-))))))
Co do trzeciej dzidzi. NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE..... na tą chwilę odpoczywam od pieluch i uruchamiam zastane szare komórki:-))). Kiedyś trzecie będzie ale adoptowane. Taki mamy plan z mężem. A teraz jestem już spakowana, dzieciaczki odprasowane, wyszykowane na jutro. I w związku z moją chorobą lokomocyjną ( a jadę 1400 km) mogę napisać: komu w drogę temu aviomarin :-)
Dziewczyny mam problem. Otóż mój Ł. zapytał dzisiaj,czy chciałabym jechać z jego bratem i dziewczyną do Chorwacji. Powiedziałam szczerze,że chciałabym ale zwyczajnie nie stać mnie na taki wydatek w tym roku ponieważ kupa kasy poszła mi na prawo jazdy. Więc chcąc nie chcąc jestem zmuszona zrezygnować. Ale on wpadł na genialny pomysł,że to on zapłaci za nas dwoje. Próbuje od godziny mu wyperswadować to,ponieważ nie chcę aby cokolwiek za mnie płacił. Jesteśmy ze sobą 8 miesięcy. Wydaję mi się,że to za krótko aby on robił mi takie prezenty. Mogłabym to zrozumieć po kilku latach związku choć jestem za tym aby za wakacje płacić po połowie. Jak Wy zachowałybyście się na moim miejscu?
A po co się tak liczyć pieniężnie z partnerem? Wakacje są nietanie, ale to wspólny wyjazd - według mnie najlepiej po prostu powiedzieć, że na następne wczasy pojedziecie na Twój koszt.
Nawet jakbym mu powiedziała tak to on by w życiu na to nie przystał
a żebym ja mogła taki wyjazd za sponsorować nam obojgu musiałabym chyba już od teraz odkładać i tak nie wiem czy bym odłożyła,bo nie pracuję tylko się uczę jeszcze.
jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii mój jest już w kraju !!!!!!!!!!!!!!!! ;P miał przyjechać za 1miesiąc i zrobił mi niespodziiankeee
:)))))) kochany ;P
)))))
mój jest w Niemczech wyjechał jak nie byliśmy razem a teraz.... minął miesiąc odkąd mamy znowu dobry kontakt ale może przyjechać dopiero w grudniu a ja czekam i tęsknie. z każdym dniem jest gorzej a pojechać do niego chciałabym ale z transportem ciężko
Werka fajnie
U mnie pozostało już tylko 6 dni
Wczorajszy wieczór spędziłam z znajomymi i było bardzo fajnie
także u mnie już bliżej jak dalej ![]()
juz w sobote badz niedziele zobacze sie z moim
) doczekac sie nie moge
godziny mi sie ciagna ale wiem ze te pare dni zleci szybko. czeka mnie jeszcze spotkanie z Jego mama, nieznam jej jeszcze, tak wyszlo i troche sie tego spotkania obawiam hehe ale przezyje (mam nadzieje)
Ja swojego zobaczę w sobotę rano
też mi się już czas ciągnie ![]()
Pomocy:(:( moj chlopak jedzie w piatek do niemiec,na 3 miesiace. Strasznie sie czuje,placze juz od wczoraj,nie moge sie pozbierac,widzielismy sie codziennie a teraz nie zobacze go 12 tygodni,nie wiem jak to wytrzymam:(
to akurat bedzie wrcal jak moj, swojego nie widziłam od wiosny ( ciut skomplikoane) a teraz czekam na grudzien
to akurat bedzie wrcal jak moj, swojego nie widziłam od wiosny ( ciut skomplikoane) a teraz czekam na grudzien
Jak Ty to wytrzymujesz? Ja chodze załamana,nie wiem jak dam rade 3 miesiące życ bez niego,nawet nie bede mogla go przytulić,dotknąć ..
Wyjazd chłopaka to nie tragedia. Ja swojego w czasie 2,5 miesięcy widziałam 6 dni. Nie ma co płakać,bo to w niczym nie pomoże. Wszystkie tu czekały/czekają. Jedne wytrzymały próbę czasu drugim związek się posypał więc nie będę pisać,że na pewno będzie dobrze. Powiem tylko,że związki posypały się tam gdzie dziewczyna zaczęła robić fochy o byle co,bo nie napisał,bo gdzieś wyszedł itp. Chłopak to tez człowiek i nie ma co liczyć,że cały swój wolny czas poświęci na to,żeby kontaktować się z nami. Wszystkie pewnie jakąś obawę o zdradę miały ale tego nie trzeba codziennie chłopakowi pisać,bo jak ma zdradzić to i na miejscu zdradzi. W rozłące pomóc może tylko to,że zajmie się sobą,nie rozpamiętuje się,nie myśli się ile to jeszcze zostało,wspiera się partnera a nie kłóci o głupoty ![]()
Czekoladka moim zdaniem podałaś prawie, że definicje związku na odległość, kobieta musi się powstrzymać od swoich foszków, bo jeśli facet dzwoniąc do nas będzie musiał wysłuchiwać naszych pretensji to z czasem nie będzie miał ochoty na telefony i zacznie się wykręcania a od tego już krok do rozstania.
Czekoladka moim zdaniem podałaś prawie, że definicje związku na odległość, kobieta musi się powstrzymać od swoich foszków, bo jeśli facet dzwoniąc do nas będzie musiał wysłuchiwać naszych pretensji to z czasem nie będzie miał ochoty na telefony i zacznie się wykręcania a od tego już krok do rozstania.
Kochana,bo jeden mój związek na odległość się posypał i nauczyłam się na błędach
i jak teraźniejszy chłopak wyjechał za granicę zastosowałam to co napisała i z reką na sercu mogę powiedzieć,że nie miałam ani jednej kłótni z chłopakiem. Były ostrzejsze wymiany zdań ale dotyczyły one całkiem czegoś innego a nie tego,że 1-2 dni się nie odzywał czy,że gdzieś wyszedł. Nie miałam żadnych cichych dni
więc to co napisałam jest w pewnym sensie receptą na to aby taki związek przetrwał ![]()
Kochana,bo jeden mój związek na odległość się posypał i nauczyłam się na błędach
i jak teraźniejszy chłopak wyjechał za granicę zastosowałam to co napisała i z reką na sercu mogę powiedzieć,że nie miałam ani jednej kłótni z chłopakiem. Były ostrzejsze wymiany zdań ale dotyczyły one całkiem czegoś innego a nie tego,że 1-2 dni się nie odzywał czy,że gdzieś wyszedł. Nie miałam żadnych cichych dni
więc to co napisałam jest w pewnym sensie receptą na to aby taki związek przetrwał
i ja się z tym zgodzę. Robiąc jakieś wyrzuty czy coś to tylko zniechęca
I ani się obejrzałam zostały mi już tylko 3 dni do czekania
nie powiem,że nie było mi ciężko,bo było mi czasami ciężko ale zbierałam się w garść i dni mijały ![]()
I ani się obejrzałam zostały mi już tylko 3 dni do czekania
nie powiem,że nie było mi ciężko,bo było mi czasami ciężko ale zbierałam się w garść i dni mijały
Jesteś wspaniała, właśnie takiej osoby mi brakuje która umie mnie podtrzymać na duchu i czuła/czuje się podobnie.3 miesiące to troche czasu,można dużo stracić,dużo zyskać ale nie będę pesymistką, mam nadzieje że wasze rady mi pomogą i minie jak jeden dzień,a ciężkich dni nie bedzie dużo
Ddzzaassttaa,bo nie ma co siedzieć w kącie i płakać
bynajmniej płakanie nie dla mnie
szkoda mi czasu na to
jak chłopaka nie ma uwierz można porobić wiele rzeczy ![]()
Wiem,wiem,już jakoś inaczej do tego podchodze. Chodzi mi po głowie twoje zdanie " wyjazd chłopaka to nie koniec świata" i jakoś.. musze Ci przyznać racje. Bo przecież,jeśli to prawdziwa miłość to przetrwa i te 3 miesiące:)
Ja np podziwiam Teo,która już jest rok ( chyba) w związku na odległość i jej chłopak jest w Polsce co 3 miesiące na 2 tygodnie. Ja nie wiem czy bym tak wytrzymała. U mnie wyjazd był jednorazowy
ale poprzedni chłopak też jeździł za granicę tylko,że wtedy to ja jeszcze głupia byłam ![]()
Ja np podziwiam Teo,która już jest rok ( chyba) w związku na odległość i jej chłopak jest w Polsce co 3 miesiące na 2 tygodnie. Ja nie wiem czy bym tak wytrzymała. U mnie wyjazd był jednorazowy
ale poprzedni chłopak też jeździł za granicę tylko,że wtedy to ja jeszcze głupia byłam
Nie czytałam,ale też jestem pełna podziwu bo ledwo co przetrać moge jednorazowy wyjazd,a co mówić,że niektórzy się widzą raz w roku powiedzmy na wakacje a potem 10 miesiecy bez siebie:) Masakra,też bym raczej nie dała sobie rady:)
A u mnie dziewczynki zostały już niecałe 2 dni
aaaaa już nie umiem się doczekać
![]()
No no,pozazdrościć Ci, będziesz miała teraz tyle szczęścia:) a ile czekałaś?
najpierw miesiąc czekałam przyjechał na tydzień pozałatwiać z studiami i ze mną na wesele jechał i pojechał na 1,5 miesiąca ![]()
Mój przyjeżdża na 100 % 22 września ( sobota ) wyjeżdżają gdzieś o 3 nad ranem,to po 11 powinien być rano
cieszę się ale jeszcze sporo dni zostało buuu
:(: hahah ale dam radę ![]()
A mój będzie na kilka dni i wyjeżdża z kolegami na wakacje i co znowu będę czekać ale co tam ![]()
No a mojego dziś pożegnałam i własnie jedzie,coraz dalej mnie,ale nie zalamuje sie,nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:)
A mój dzisiaj koło 20 wyjeżdża Jezusicku ja już nie umiem się doczekać ![]()
Aaaaaaa był już u mnie potem byliśmy u niego
jestem tak szczęśliwa
o 15 jestem zaproszona do niego na obiad a wieczorem oblewamy w gronie znajomych jego powrót ![]()
Wiecie co? dzis caly dzien do tej pory rozpaczalam,nie wiem co mi bylo, ale weszlam na forum i tak rzuciłam byle jaką strone i poczytalam. szczegolnie posty Teo daly mi duzo motywacji:)
a moje kochanie wraca 17wrzesnia!!!! Hura!!!
Wiecie co? dzis caly dzien do tej pory rozpaczalam,nie wiem co mi bylo, ale weszlam na forum i tak rzuciłam byle jaką strone i poczytalam. szczegolnie posty Teo daly mi duzo motywacji:)
sama nie jesteś w takiej sytuacji po prostu
Wiem,ze sama nie jestem ale dobrze miec kontakt z kims kto przezywa to co ja;)
dobrze bo mi wtedy tez jest razniej ![]()
Mimo wszystko nie mam pojecia jak te 3 miesiace wytrzymac,bo to duuzo czasu:)
zając sie swoimi prawami, obowiązkami i czekać po prostu- ja się tym tez pocieszam
Mimo wszystko nie mam pojecia jak te 3 miesiace wytrzymac,bo to duuzo czasu:)
A to co ja mam powiedzieć jak chłopak mi zakomunikował,że myśli czy by nie wylecieć na rok do Australii? Tylko,że ja mu szczerze powiedziałam,że jak wyleci to z nami koniec.
a gdyby wyleciał nie mógłby zabrać ciebie ze sobą?
Czekoladka, przykro mi tak się cieszyłaś na jego powrót a on Ci funduje taką nowinę, może jednak nie wyjedzie, ja się dowiedziałam, że mój ex też dostał propozycje wyjazdu za granicę i też się nad tym poważnie zastanawia.
a gdyby wyleciał nie mógłby zabrać ciebie ze sobą?
Ja od października zaczynam studia
on też się dostał ale nie na ten kierunek co chciał. Powiedział,że jeszcze to przemyśli,bo zależy mu na mnie i nie chce mnie stracić ![]()
Po drugie on tam nie chce jechać do pracy. Tzn pewnie by tam pracował ale on ma tam rodzinę i chciałby jechać aby język podszkolić. Na razie o tym nie myślę,bo mam nadzieję,że nie zrobi mi tego i nie wyleci ![]()
No to akurat to juz by bylo za duzo,rok to jednak kupa czasu,ja nie moglabym zostawic ukochanej osoby na tyle jednak.
ja tez bym tak nie mogla
U mnie się wszystko wyjaśniło
Nie wylatuje do Australii
powiedział,że on by nie wytrzymał tam beze mnie tyle
Jak mi to powiedział normalnie kamień z serca mi spadł
ale za to dzisiaj wieczorem jedzie z kolegami do Chorwacji i wraca w sobotę
wyjazd był od dawna planowany więc zła nie jestem tylko martwi mnie ich podejście do tego wyjazdu,bo jada w ciemno,bez jakiejkolwiek rezerwacji noclegu. A jak się zapytałam co zrobią jak nie znajda na miejscu noclegu to mi odpowiedział,że najwyżej będą w aucie spać ![]()
Czekoladka,
Jak tak czytam Twoje posty to widzę, że masz duży dystans do siebie i do Waszego związku, mi chyba tego zabrakło w poprzednim, nauczył mnie, że piszę do mnie codziennie i potem gdy ten kontakt malał czułam się źle i myślę, że to też zaważyło na jego decyzji, teraz wszystko zrobiłabym inaczej, ale nie mam szansy. Czasami dochodziło do tego, że pisaliśmy po 60 smsów dziennie! Potem było po 3, 4, ale za to więcej rozmawialiśmy.
Kurczę mam nadzieje, że też nauczę się takiego dystansu jak Ty, łatwo Ci to przyszło ?
Czekoladka,
Jak tak czytam Twoje posty to widzę, że masz duży dystans do siebie i do Waszego związku, mi chyba tego zabrakło w poprzednim, nauczył mnie, że piszę do mnie codziennie i potem gdy ten kontakt malał czułam się źle i myślę, że to też zaważyło na jego decyzji, teraz wszystko zrobiłabym inaczej, ale nie mam szansy. Czasami dochodziło do tego, że pisaliśmy po 60 smsów dziennie! Potem było po 3, 4, ale za to więcej rozmawialiśmy.
Kurczę mam nadzieje, że też nauczę się takiego dystansu jak Ty, łatwo Ci to przyszło ?
W poprzednim związku się zatraciłam i to był błąd. Było codzienne pisanie a gdy się nie odezwał były fochy i cierpiałam sobie i wkręcałam wiele rzeczy. Związek się rozpadł a ja zostałam sama. Postanowiłam sobie wtedy,że jeżeli spotka mnie jeszcze miłość będę inaczej do wielu spraw podchodziła. I faktycznie na początku się nie angażowałam aż tak w związek, pisał to pisał nie pisał to nie pisał. Nie panikowałam. Zajmowałam się swoimi sprawami a on i tak po 2 dniach sam się odezwał i opowiadał co robił. Nie musiałam nic wyciągać. I tak jest do tej pory. Nie piszemy do siebie codziennie. Co nie znaczy,że nam na sobie nie zależy. Mi na Ł zaczęło z biegiem czasu bardzo zależeć,pokochałam go i to z wzajemnością. On mi sam często mówi,że to że się dzień nie odzywa to nie znaczy,że mnie olewa tylko,że jest zajęty i nie ma czasu. Przestałam sobie wkręcać różne rzeczy,że kurcze jest 17 a on cały dzień milczy może kogoś ma albo coś się popsuło. Przestałam się takimi głupotami przejmować. Chce sobie gdzieś wyjść z kolegami sam proszę bardzo nie ma problemu. Jest wobec mnie szczery. Nie załapałam go nigdy na kłamstwie,więc nie mam podstaw żeby mu nie ufać.
Na początku było mi ciężko nie angażować się od razu ale udało się i teraz tworzymy zdrowy związek, w którym właściwie nie ma zazdrości. No dobra odrobinę może jest ale jest to zdrowa zazdrość ![]()
Strony Poprzednia 1 … 79 80 81 82 83 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026