czekoladka7 napisał/a:Mikado nie za ostro z tym słownikiem? Każdy popełnić potrafi błąd jak się szybko pisze. Marni jak dotąd z nikim nie miała problemów na forum aż do teraz. Za bardzo wszystko bierzesz do siebie i czytając Twoje posty można wywnioskować,że chłopak przysłonił Ci świat ale to tylko spostrzeżenie wynikające z Twojego pisania. Jak widzisz nikt się z nikim nie kłóci a Ty ciągle wszystko odbierasz jak atak co by się nie napisało,więc coś jest chyba nie halo. Każda jest w związku na odległość każda po swojemu przeżywa ale pisząc do niej "że widać,że nie kocha chłopaka skoro niby tęskniła a miała swoje życie" jest chyba nie na miejscu. I jeżeli wg Ciebie związek polega na tym,że nie ma się już życia jak chłopaka nie ma obok jest jak dla mnie bezsensu. Beateczka też na początku usłyszała swoje ale nie zrobiła żadnych fochów,bo nie było to pisane po to aby ją wkurzyć tylko żeby otworzyć jej oczy na pewne sprawy. A Ty widzę tak jakbyś się chciała wywyższyć,bo jesteś z chłopakiem już tyle i jak to napisała "nikt Cię do pionu nie musi ustawiać" ale też nikt ciągle nie pisze,że tęskni. I można to odebrać jako,że bronię Marni ale tak jest. Dziewczyna już długo na forum jest swoje przeszła swoje doświadczenie ma. Przetrzymała rozłąkę. Jeżeli też przetrzymacie to gratulacje ale jak narazie Twojego chłopaka nie ma 3-4 dni. Nie wiesz co będzie za miesiąc czy dwa. Teraz mówisz co to za związek jak przez fochy chłopak zrywa. Zobaczymy po 3 miesiącach czy Twój związek przetrwa i tylko nie mów,że na pewno,bo się kochamy,bo tyle już przeżyliśmy. Nie takie związki się rozpadały.
No tak kółko wspólnej adoracji. Prosiłam żeby czytać ze zrozumieniem, wiele z żeczy które tu napisałam przeinaczyłyście. Piszę jak jest a Wy dalej że mi świat przesłonił, że piszę nie na miejscu.Jesteście w błędzie i próbuję to powiedzieć ale nikt mnie nie słucha tylko dalej swoje. Skoro ona mogła bez pardonu napisać mi że jestem chisteryczką, że nic po za nim nie widzę no to halo, ja nie mam prawa napisać jej co z jej postu wyciągnełam? Ja chisteryczką nie jestem a ona pewnie kocha swojego facta, ale każdy może sobie posty rozumieć jak chce. Piszę po raz ostatni: NIE WYGADUJĘ MU ŻE WYJECHAŁ, NIE JĘCZE, STARAM SIĘ COŚ ZE SOBĄ ROBIĆ ale teksty że jestem taka czy owaka, ranią mimo że was nie znam i nie powinno mi na waszym zdaniu zależeć. Ja nie miałam chęci a tym bardziej zamiaru nikogo uraźić ale krew mnie zalała jak takie błędne opinie na swój temat zobaczyłam. Ja swoje ona twardo swoje. Źle mnie zinterpretowała, napisała co wiedział , ja się "wytłumaczyłam" a ona dalej swoje.....zna mnie lepiej ode mnie....a fakt że jest na forum dłużej o niczym nie świadczy tak jak fakt że ja jestem tyle a tylke ze swiom (JESZCZE RAZ PODKREŚLĘ, ŻE NIE CHCE SIĘ PRZEZ TO WYWYŻSZAĆ UZNAŁAM TYLKO ŻE WAJNIE JEST COŚ NIECOŚ O KOLEŻANKACH Z FORUM WIEDZIEĆ WIĘC SIĘ PRZEDSTAWIŁAM)Przepraszam, myślałam że tytuł "mój chlopak wyjechał" itd jest właśnie na ten temat ( w sensie znienawidzonej tęsknoty i td) ale się myliłam, tu prawo głosu i oceny mają tylko stałe forumowiczki. I nie piszcie że nie przyjmuję krytyki poprostu dowiaduję się tu żeczy o których nie miałam pojęcia i których nie robiłam NIGDY:) ( Jak jęczenie zrzędzenie i uzależnienie od faceta)
Jeśli kogoś tu uraziłam serdecznie przepraszam. Nie należę do osób podłych jak wam się może wydawać, ani nie szukam zwady.
Z Teo też miałam wymianę zdań ale bez pretensjonalną i na poziomie. Z Marni się nie udało, trudno.....jak to baby każda chlapła coś od siebie i bomba gotowa.....
Wiem, płakać nie będziecie, ja też nie :P ale uciekam stąd bo najwyraźniej źle ujmuję myśli, że przeinaczacie moje słowa i wychodzę na jakąś straszną ignorantkę:) do zobaczenia w innych warunkach:)
powodzenia dla Was wszystkich i tych które tęsknią i dla tych które nie tęsknią :)