O! Kamilka2012 foch z przytupem, to już chyba drugi w Twojej karierze forumowej, a może trzeci...?
czekoladka7 cóż... podejmę to ryzyko i nadal będę pisać, żeby zerwała
Choć teraz to już nie mam co, bo mnie nie czyta
Nie wiem jak ja przeżyję, jej ignorancję mojej osoby
Ale możesz jej napisać w moim imieniu, żeby z nim zerwała i żeby się ogarnęła 
dzastiinaa nie rzucaj się tak, bo i Ciebie przestanie czytać i co będzie?! Jak Ty sobie z TYM dasz radę?! Wyjazd chłopaka blednie w tej sytuacji ^^
Po co ty jesteśmy? Po to, żeby się wspierać, tak. Ale Kamilko dostałaś już od nas wsparcie i kopas w dupas. To nie jest wątek pt "rozterki rozhisteryzowanej Kamilki", jeśli chcesz wątek na wylewanie swoich żali i nieszczęść, których tak naprawdę nie ma, to go sobie załóż. Większość z nas jest w o wiele gorszej sytuacji niż Ty. Wiele z nas musi się zmagać z prawdziwymi niewiadomymi. Ale nikt nie jęczy, nikt nie marudzi, owszem, czasem tak, ale dość szybko staje na nogi. Ty jak już popłyniesz to koniec, a raczej końca nie widać...
PS
Czy mógłby ktoś mój ostatni akapit przepisać tak, żeby Kamilka go przeczytała?? Z góry dziękuję ;]