kamilka a bierzesz po uwagę że to nie siostra na niego wpływa tylko Twoje zachowanie? wydaje mi się że chłopak może się czuć trochę hmm....osaczony? dopiero co wyjechał a Ty już płaczesz do niego żeby wracał. pojechał zarobić, przypuszczam że też mu ciężko a Ty swoimi, wybacz, fochami wcale mu nie pomagasz.
4 486 2012-06-11 15:29:57
Podobne tematy
4 487 2012-06-11 16:05:43
Jejku jak mnie tu dlugo nie bylo
, otóż widze ze cos sie dzieje u niektorych nie zaciekawie po tych ich wyjazdach . Nie bylo mnie az tylko bo nie moglam sie zalogowac ( zapomnialam hasla
) sierotka marysia
. No ale mniejsze to ![]()
Jasia_an Widac kochana ze nie byl ciebie warty , skoro mu aby na meczu zalezalo . Tzn ze nigdy mu az tak nie zalezalo na tobie !! Nigdy!! wiem cos z tego doswiadczenia
Moj oficjalnie jest jeszcze w Niemczech ;/ ale za 7 tyg podobno ma wrocic ale jak zwykle sie dowiem jak juz bedzie w domku
Co tam u was kochane ??;)
4 488 2012-06-11 16:51:04
Teo ja wiem wziąć się w garść, ale ja na tego kretyna czekałam tyle czasu. a on uważa że to ja wszystko zepsułam. nie mogę zapomnieć tego jak nam było, jak się kochaliśmy, no nie mogę. tak bym chciała zapomnieć, ale siłę mi daje to że on zapomniał i choć nadal go kocham i wiem że był miłością mojego życia, to nigdy już bym mu tego nie wybaczyła, choćby klękał na kolanach. znajomi starają się mnie pocieszać, wczoraj długo rozmawiałam z kumplem i wiele mi powiedział mądrych rzeczy, i trochę mi lepiej. a morał tej bajki jest taki żeby nie zadawać się z facetem dla którego najważniejsze jest zdanie matki. a tak na serio to za 9 dni obrona a ja mam doła i jak na razie chyba to obleje. martwię się pracą bo niema nic ciekawego a ja zwariuje w domu
4 489 2012-06-11 18:10:13
Tyle czasu zmarnowałaś i dalej zamierzasz to praktykować załamywaniem sie ? Masz przed sobą ważne wyzwanie i nie wydaje mi się aby to był czas na rozmyślanie nad tym jak było dobrze i zadreczanie się tym.Nie zmarnuj kolejnych szans na poprawę swojej sytuacji przez kogoś kto był wielką pomyłką. Nie pozwól by dalej wyżerał Twoj czas.To Twoje życie i iwyłącznie Ty odpowiadasz za jego losy.
4 490 2012-06-11 18:54:02
Joasia_ana, a mówiłyśmy Ci, żebyś przestała czekać tylko zajęła się sobą. Nie było tak? Uparcie twierdziłaś, że on nie jest całym Twoim światem i nie czekasz służalczo. No i teraz wyszło jak nie czekałaś. Ogarnij się.
4 491 2012-06-11 20:35:41
Rzeczywiście nie napisałam tego po polsku
Była już raz taka sytuacja... On zerwał, chociaż on zawalił, ale tak miało być dla mnie lepiej. Ale ja błagałam, jeździłam do niego, tłumaczyłam, że wszystko będzie dobrze, gdy się widzieliśmy było tak jak zawsze, całowaliśmy się, mówił, że kocha, itd. Następnego dnia ja byłam wniebowzięta, myślałam, że już wszystko będzie dobrze, ale nie. On zdecydował, że to i tak koniec. Po paru dniach stwierdził, że jednak chce być ze mną, a ja poleciałam do niego na skrzydłach. Więc teraz się boję, że sytuacja się powtórzy i zrobię sobie niepotrzebną nadzieję. Dziewczyny, nie ogarniam. Napisałam mu, żeby pamiętał o zapakowaniu moich rzeczy. Oczywiście nie odpisał. Za to dał kolejnego komentarza - tym razem mojej przyjaciółce. Naprawdę nie ogarniam. Czy on robi mi na złość? Czy już szuka sobie dziewczyny?
4 492 2012-06-11 21:34:49
Rzeczywiście nie napisałam tego po polsku
![]()
Była już raz taka sytuacja... On zerwał, chociaż on zawalił, ale tak miało być dla mnie lepiej. Ale ja błagałam, jeździłam do niego, tłumaczyłam, że wszystko będzie dobrze, gdy się widzieliśmy było tak jak zawsze, całowaliśmy się, mówił, że kocha, itd. Następnego dnia ja byłam wniebowzięta, myślałam, że już wszystko będzie dobrze, ale nie. On zdecydował, że to i tak koniec. Po paru dniach stwierdził, że jednak chce być ze mną, a ja poleciałam do niego na skrzydłach. Więc teraz się boję, że sytuacja się powtórzy i zrobię sobie niepotrzebną nadzieję. Dziewczyny, nie ogarniam. Napisałam mu, żeby pamiętał o zapakowaniu moich rzeczy. Oczywiście nie odpisał. Za to dał kolejnego komentarza - tym razem mojej przyjaciółce. Naprawdę nie ogarniam. Czy on robi mi na złość? Czy już szuka sobie dziewczyny?
Niech ja to dobrze zrozumiem... Skomlałaś o jego miłość na wycieraczce i ci się udało, ale teraz masz wątpliwości, że jak polecisz skomleć ponownie czy też się uda?? Hmm... no ciężko powiedzieć, ciężko...
A, portale społecznościowe... Ja nie wiem skąd się bierze przekonanie niektórych dziewczyn, że jak ex komentuje coś innej osobie, a już nie daj Boże dziewczynie to znaczy, że szuka sobie nowej i stara się pokazać swojej ex, że jest, istnieje i robi jej na złość... To są portale społecznościowe!!! Czy jak widziałabyś go na ulicy niechcący i powiedziałby "cześć" do jakiejś swojej koleżanki tez byś powiedziała, że paraduje specjalnie pod Twoim nosem Ci na złość, a to "cześć" miało podtekst erotyczny?? Nie sądzę. Przestałaś z nim być to go wywal z tego portalu i problem z głowy.
4 493 2012-06-11 21:51:53
Nie wiem trudno to zdefiniowac moze byc tak ze facet faktycznie szuka sobie nowej panny a moze poprostu chce ci zrobic na zlosc i pokazac ze bez ciebie tez moze byc szczesliwy z kims innym ![]()
Co do ciebie Joasiu to nie zadreczaj sie myslami jak wam bylo fajnie i jak sie kochaliscie bo tego juz nie ma i nie ma do tego powrotu,pomysl o tym co naprawde wazne czyli o swojej pracy do obrony,on i tak wyjechal znowu za granice wiec nie widze szans na naprawienie tego
4 494 2012-06-11 23:14:04
Marni ja nie zamierzam tego ratować bo niema czego. po prostu mi przykro że czekałam on przyjechał a tu takie coś. lepiej bym to zniosła jakbyśmy zerwali w 4 oczy jakby mi to powiedział osobiście jak sprawa wygląda z tą gospodarką. nie pisze się takich rzeczy w smsie a tym bardziej się tak nie zachowuje. jest mi źle. jakby nie patrzeć był ważną częścią mojego życia, chyba nawet najważniejszą. nie brałam pod uwagę tego że moglibyśmy się naprawdę rozstać, ale ja nie wytrzymałam jak on nie odbierał i pojechał z kumplami na mecz. zadręczam się myślą że jakbym wtedy nie zerwała to by było ok. pewnie by było, pewnie by na drugi dzień przyjechał. ale i tak by wyjechał na kolejne 2-3 miesiące więc jaki sens czekać na 2 dni razem i to jeszcze wywalczone z jego matka
4 495 2012-06-12 00:15:21
Już dawno CI pisałyśmy, że ten związek nie ma sensu. Nie ma co płakać, poboli i przestanie, a żyć trzeba.
4 496 2012-06-12 07:31:37
Zgadzam się z Teo.Mówisz że było by okej,naprawdę chcialabys byc dla chlopaka tak malo wazna ze zamiat spotkania sie z toba wybiera mecz po takim czasie nie widzenia się? Moim zdaniem od dawna musiało coś nawalać w tym związku i dlatego sie rozstaliscie,a gdyby mu naprawde na tobie zalezalo i by cie kochal to nie pogodzil by sie tak szybko z rozstaniem i walczyl troche o ciebie,a jemu jak widac jest to na raczke
4 497 2012-06-12 14:49:16
zgadzam się z dziewczynami. teraz cierpisz i wydaje Ci się że jakby on wrócił wszystko byłoby znów pięknie. ale powiedz czy ostatni czas był piekny? więcej mieliście szarpania się i rozterek. teraz weż się za obronę :-). ochłoń a pózniej szukaj faceta dla którego bedziesz najwazniejsza:-)
4 498 2012-06-12 14:50:52
Nie zadzwoniłam do niego . On zadzwonił że trochę się gniewa ,ale szybko mu przeszło .
Kurczę ,ale wiem ,że im dłużej to tym gorzej . Zupełnie inaczej ze sobą rozmawiamy . Twierdzi że mnie kocha ,ale to jest inny głos niż ten kiedy wyjechał . Nie szukam problemu ,ale go czuję .
Dziwnie jest .
4 499 2012-06-12 16:23:54
Dawno mnie tu nie było, widzę, że dużo się zmieniło u was jak i u mnie.
Asia, daj spokój widocznie to nie miało już sensu. Nie ma co się oszukiwać rozłąka robi swoje, ale jak się na prawdę kocha to wszystko się przetrwa.
Kamilka też teraz tak mam. Mam wrażenie, że jest inaczej niż na początku jego wyjazdu, teraz jest tak.. obco? I też mówi mi, że kocha i tratata. Ale ja mam w podświadomości jakieś chore podejrzenia i czepiam się tego i wychodzi kłótnia. Ogólnie im bliżej jego przyjazdu tym więcej sporów i zgrzytów między nami. On długo pracuje, żeby na koniec zarobić więcej kasy.. A mi jest coraz ciężej bez Niego. Mam nadzieję, że ten czas szybko zleci, w końcu to maxymalnie 2 tygodnie.
zaplanowaliśmy wakacje już na weekend jedziemy i szukamy mieszkania ![]()
4 500 2012-06-13 01:00:51
Joasiu dokładnie wiem przez co teraz przechodzisz i wiem ze przez najbliższy czas w twojej głowie będzie siedziało pytanie : DLACZEGO!?. Ale z drugiej strony jak chciałaś spędzić reszte życia z osobą ktora okazała się być egoistą? To zupełnie tak jak mój były, i tu słowa otuchy z naszej strony raczej ci nie pomogą i nie zagłuszą tego smutku jednak sama sobie powinnaś stanąć przed lustrem powiedzieć sobie jestem fajna jestem mądra zasługuje na kogoś kto będzie traktował mnie jak prawdziwą kobietę. Od mojego rozstania z chłopakiem minął ponad miesiąć. Od ostatniego spotkania 2 miesiące. radze sobie znakomicie, mam takich znajomych ze on mógłby mi ich pozazdrościc. Nie nudze się, imprezuje ostro szukam pracy za granicą i chce życ swoim własnym zyciem. Nie chce miec nikogo chociaz natrętów mi nie brak. jedyne czego się boje to spotkania z byłym który przyjezdza za 2 dni, a ze nasze miasto jest naprawde małe i w weekend odbywa się miejska impreza jest nieuniknione ze sie spotkamy. jednak ja chce pokazać mu nie to ze mam super znajomych nie to, że mam tak fajnych kolegów a to ze potrafie być neutralna w jego towarzystwie nie próbująć na siłe pokazać mu to że cudownie bawie się bez niego:) Myślę że taka obojętnośc pomimo wewnetrznego rozdarcia jest najlepsza na zrobienie komuś na złość. Wiadomo nie jest mi obojetny bo dalej darze go uczuciem ktorym jeddnak nie mozna nazwać miłością bo ta wygasła ale tesknotą za tym co było i za tom co mogło by być gdyby był inny.
4 501 2012-06-13 02:10:40
to ja wniosę troszkę pozytywu ![]()
bo same narzekadła tutaj się osiadły ![]()
do mnie mój wczoraj zadzwonił. nie doładował sobie niemieckiego nr-u i dzwonił z polskiego... mamma mia! ponad 56zł mu poszło
ale cóż.
wczoraj, a raczej już przedwczoraj stuknęło nam pół roku
nawet nie wiem kiedy to zleciało ![]()
4 502 2012-06-13 12:02:12
Nie, tym razem już nie zamierzam skomleć. Trzeba unieść się jakimś honorem, trzeba mu pokazać, że mimo zerwania świat się nie zawalił. Ale... nie wiem jak to będzie. Nie widziałam go 2 miesiące, tęsknię za nim i chyba będę się musiała pilnować, żeby nie rzucić się mu na szyję. O ile w ogóle będzie miał odwagę spotkać się sam na sam. Myślałam nad tym, żeby go wyrzucić, ale nie chcę mieć z nim złych relacji. Czas leczy rany, może kiedyś będziemy znów potrafili normalnie porozmawiać.
4 503 2012-06-13 18:00:16
Hej Dziewczyny
Mogę dołączyć do Was ? Mój chłopak też wyjechał 2 dni temu do Niemiec na 3 miesiące, tyle, że ja za miesiąc do niego jadę bo mam jeszcze egzamin zawodowy przed sobą. Popłakałam sobie w dniu Jego wyjazdu ale później było lepiej. Wiecie co myślę, że taka rozłąka czasami dobrze robi, umacnia związek. My spotykaliśmy się prawie codziennie, czas może trochę zatęsknić, zająć się sobą. Planuję wykorzystać ten czas i zapisać się z koleżanką na siłownię. Odnowić znajomość z dawnymi koleżankami.
4 504 2012-06-14 09:50:25
Joasiu strasznie mi przykro
jestem w identycznym zwiazku jakim Ty byłas(ale tylko chodzi o czas nie widzenia sie i czas urlopu bo miałysmy podobnie) Twój przykład daje mi do zrozumienia ze chyba nie warto stawiać całego świata tylko na chłopaka i rezygnowac ze wszytskiego dla niego nawet jak go nie ma.bo kto wie co moze byc po miesiacu,dwuch, czy 3 . ja nie rozumiem facetów niektórych, kocha sie kobiete a w którys dzien nagle sie nie kocha juz jej albo nie chce sie z nia byc bo sie odwidziało, albo woli sie spedzic czas z kolegami jak Tylko przyjedzie na chwile. cięzkie jest to życie. Mi sie wydaje że Tylko prawdziwa miłosc przetrwa wszystko, przetrwa zwiazki na odległość ile nas zyje w takich zwiazkach co cały czas meżczyzna praktycznie jest na wyjazdach i sa ze sobą a nie ktorzy zmieniaja sie przez taki wyjazd i pozniej juz sie zwiazek rozsypuje
Joasiu ja wiem ze nie bedzie Ci łatwo ;/
bo straciłas kogos na kim jednak bardzo ci zależało nawet jesli on teraz zawinił to i tak bedziesz teskniła, płakała itp bo chciałas z nim spedzic reszte zycia .
u mnie jest ok. mój chłopak wyjechał tydzien temu na 3 miesiace.praktycznie codziennie sie oddzywa jak ma czas. bo tez ma taka prace co siedzi od rana do wieczora pracuje w rodzinie i z rodziną Ci najbliśsi mama brat itp wiec jak sie pracuje u rodziny to praktycznie pomaga sie jak najdłuzej ,robi w rastauracji i cały czas goni do stolików, albo siedzi na kasie itp.. heh ale wiecie co jak wyjechał ostatnio tez na 3 miesiace to nie miał tak ruchu itp i pisał non stop do mnie ze mnie kocha ze jestem jego jedyna kobieta i nie chce mnie stracic itp itd , i ja sie do czegos takiego przyzwyczaiłam(znaczy tylko do pisania a to ze uczuciowo bardziej był taki ze mi ładnie wszytsko wyznawał w smsach ), a teraz jest troche inaczej tylko pisze jak ma czas bo ma takie ruch ze nawet nie ma gdzie rak włożyć. ja wiem ze dziewczyna by chciała zeby chłopak codziennie pisał kocham cie itp itd i ja sie własnie do takiego czegos przyzwyczaiłam przedtem a teraz juz jak mi nie napisze to juz mysle ze jest cos zle albo ze mnie nie kocha. ja wiem ze to takie wszystko przybieranie sobie do głowy ale kurde no jak sie do czegos przyzwyczai to sie jest trudno od zwyczaić myslicie ze przybieram za duzo do głowy sobie ??:) bo sama juz nie wiem .
4 505 2012-06-14 10:07:27
Boze dziewczyno,malo ktory chlopak codziennie mówi kocham cie,jestes najwazniejsza,dajcie spokoj bo to juz sie smieszne robi,co to za zwiazek ze kiedy chlopak nie powie ze kocha to dziewczyna zaczyna watpic w to,powinnas byc pewna tego!!! Wazne jest to co chlopak robi a nie to co mowi,stara sie odezwac jak moze,pyta co u cb to znaczy ze kocha,duzo bylo na tym forum przykladow ze chlopak codziennie pisal kocham cie a pozniej z dnia na dzien zrywal,.Dla mnie to nienormalne ze w dzisiejszych czasach jak sie nie ma co napisac w smsie to sie napisze kocham cie ,te slowa wogole stracily na znaczeniu,sa takie wyswiechtane,przykre to bo kiedys te slowa naprawde mialy jakas moc wiazaca,a teraz po tygodniu znajomosci juz sie ludzie kochaja na smierc i zycie,
4 506 2012-06-14 10:51:18 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-06-14 10:54:20)
Marni popieram zresztą jak zwykle
Werka chłopak się odzywa jak tylko może a Tobie jeszcze źle, bo nie pisze tyle co kiedyś ale jak sama napisałaś DZIENNIE się odzywa. Mój jak pojechał sobie na 2 tygodnie na wakacje odzywał się co 4-5 dni i nie panikowałam ani raz nie przemkło mi przez głowę,że nie kocha itp. Ludzie opanujcie się ilość esemesów na dzień nie świadczy o dozgonnej miłości chłopaka i o tym,że ten związek na pewno się nie rozwali. Po drugie nie wiem ale ja osobiście wolę usłyszeć "kocham Cię" w twarz niż napisane w esemesie. Jakoś więcej to dla mnie znaczy i też nie dziennie ale co jakiś czas tak samo z siebie a nie bo tak trzeba bo zaraz sobie druga osoba pomyśli,że nie kocham jak dziennie tego nie mówię. Mój jest jeszcze w Polsce i nie piszemy dzień w dzień bo to jakieś chore. A już największa głupota rezygnować ze wszystkiego dla chłopaka!
Po drugie Werka nie wiem czy zauważyłaś ale Joasia swojemu chłopakowi dłuuuuugi czas jęczała i fochała się jak jej źle itp i wieczne pretensje,że go nie ma i to mogło być przyczyną,że mu się odwidziało,że chłopak uznał,że lepiej mu jak jest sam bo nikt mu nie jęczy nie focha się nie musi się denerwować itp. Więc nie uważam,że ten związek się z dnia na dzień rozwalił.
4 507 2012-06-14 11:01:53 Ostatnio edytowany przez Werka21 (2012-06-14 11:08:05)
Marni. masz racje no ale nie ktore kobiety takie własnie sa każda z nas jest inna i inaczej na to patrzy , kazda inaczej odczuwa .....no wiesz tylko najgorzej jak chłopak własnie tez nie pyta co u mnie itp itd i nie interesuje sie mna bo nie ma "czasu" wiec to zaczyna byc denerwujace i wtedy spada wszytsko na mnie i nawet o to głupie kocham cie sie czepiam ! nie ktore dziewczyny pewnie mnie zrozumieją ...... moze faktycznie z braku czasu bo przed tem jak go miał to non stop pisał.
ja tez czasem jęcze, narzekam mojemu chłopakowi zeje st mi źle itp itd no ale on mi mówi ze mnie rozumie i ze sie nie dziwi mi bo on jest daleko a ja tutaj . wiec to zalezy od chłopaka. chyba jak chłopak kocha to powinien akceptowac dziewczyne taka jaka jest no nie ????? nawet z wszytskimi wadami. przynajmniej u mnie w zwiazku tak jest ze mnie facet rozumie bo wie jak mi ciezko na odległość.
Czekoladka
chyba tez fajnie usłyszec od chłopaka przez smsa kocham cie jak nawet nie ma kiedy zadzwonic . wiesz mnie jego codzienne smsy podtrzymuja na duchu owszem wolałabym słyszec to kocham cie prosto w oczy ale jak sie nie da rady to co mam zrobic...... Każda kobieta jest inna i każda kobieta inaczej reaguje na wszytsko.
4 508 2012-06-14 11:06:24 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-06-14 11:07:57)
Ok ale jakby mi chłopak np miesiąc jęczał dzień w dzień,że mu źle miał pretensje to bym go kopła w 4 litery bo bym miała dość słuchania fochów jaki to on biedny. Chłopak to nie cały świat trzeba mieć swoje życie,bo nigdy nie ma gwarancji,że on będzie zawsze. Potem nagle go brakuję i jest płacz bo ja tak kochała wszystko dla niego rzuciłam pasje,znajomych a on odszedł i zostałam z niczym. Na chłopaku świat się nie kończy.
Trochę tu na tym forum siedzę i 90% związki rozpadły się tam gdzie dziewczyny wiecznie chłopakowi narzekały więc coś w tym musi być.
4 509 2012-06-14 11:53:24
ja znów nie mam tak ze non stop jęcze tylko jak mam gorsze dni no ale on mi powiedział ze wie ze mi ciężko i ze mnie kocha za to jaka jestem i ze bedzie dobrze ..
po tych przykładach wiem ze nie warto stawiac całego świata na chłopaku. bo jest a pozniej moze juz go nie byc.
4 510 2012-06-14 11:57:50
dokładnie,zgadzam się z Czekoladką,nawet najbardziej zakochana osoba nie bedzie znosiła jęczenia drugiej bo to nudne jest poprostu,i nie mów mi że chłopak cię rozumie że tobie jest źle i dlatego jęczysz,narazie to znosi ale wkońcu czara się przepełni i też zerwie,bo dziewczyna powinna być wsparciem dla chłopaka a nie balastem,jak widać balastów chłopacy się szybko pozbywają,żaden z nich tam nie pojechał na wakacje,świetnie się bawić i pić drinki,tylko ciężko pracować na jakoś przyszłość,zastanówcie się co wy robicie żeby ta wspólna przyszłość była lepsza,żeby wam się lepiej żyło? Bo wydaje mi się że nic!! Tylko wymagacie że to chłopak wszystko za was zrobi
4 511 2012-06-14 11:58:07
Witam;) ja sobie radze nawet całkiem nie źle. po tym co mi zrobił nie nawidze go. codziennie gdzieś wychodzę. i coś wam powiem ale nie oceniajcie mnie;) no mówiłam że mój przyjaciel z którym byłam przyjechał ze Szwecji na 2 tygodnie, no i we wtorek zostałam u niego na noc (to tylko sex) mi było smutno a zawsze dobrze się dogadywaliśmy (kiedyś jak byliśmy razem ze sobą sypialiśmy) więc to nie był nasz pierwszy raz. wczoraj zabrał mnie na kolacje. nie nie jesteśmy razem i nie będziemy on i tak za tydzień jedzie, a ja chce być sama, tylko spędziliśmy razem bardzo miłą noc i tyle. ma przyjechać potem w listopadzie więc on wie że ja czekać na niego nie będę.
we wrześniu idę na wesele przyjaciółki i w sumie nie mam z kim iść, więc powiedział że przyleci ze Szwecji na 3 dni i pójdzie ze mną na wesele;) chociasz ten problem z głowy. a tak poza tym P się nie odzywa więc wychodzę z założenia że mnie zlał i już wiem że razem nie będziemy. nadal go kocham ale po tym jak mnie potraktował nienawidzę go i wszytko co było jest kłamstwem;(
4 512 2012-06-14 11:59:58 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-06-14 12:04:34)
Ja nie mówię,że w ogóle nie powinno się pisać "kocham Cię" ale mi chodzi o to,że jak dla mnie nie ma potrzeby pisania tego dziennie. Owszem jak pojechał i odezwał się po tych 5 dniach napisał na końcu,że kocha i tęskni było to miłe ale tak to on mi tego nie pisze w esemesach woli mi to powiedzieć w oczy i ja bardziej wole takie "kocham Cię" Za 11 dni jedzie do Holandii na 3 tygodnie zjedzie na tydzień i jedzie potem na 1,5 miesiąca i powiedział mi już teraz,że będzie się odzywał co 2-3 dni no cóż jakoś to przeżyję i nie zamierzam płakać i się fochać,że nie będzie się dziennie odzywał. Nie rozumiem dlaczego uważasz,że coś się dzieje,bo nie pisze tyle co kiedyś on tam jest w pracy a nie na wakacjach po drugie wyznacznikiem miłości chyba nie są słowa a czyny.
Joasia możesz sobie sypiać z kim chcesz to jest Twoja sprawa tylko pomyśl czy zagłuszanie sumienia takim czymś jest dobre? Jeszcze się dobrze nie pozbierałaś po jednym związku a już lądujesz w łóżku z innym. Wydaje mi się,że wybrałaś najgorszą drogę na pogodzenie się z rozstaniem. Mówisz to tylko sex być może. Osobiście nie pakowałabym się do łóżka z innym gdybym była 2 tygodnie od rozstania bo chyba dręczyłyby mnie jeszcze większe wyrzuty sumienia ale to jest tylko moje zdanie.
4 513 2012-06-14 12:13:30
ale ja nie mam wyrzutów sumienia i to nie tak że zaraz kogoś szukam. ale mi to pomogło nie wiem czemu poczułam się lepiej tak jakbym odpłaciła się P za to co mi zrobił. jakoś mi lepiej się zrobiło tym bardziej iż wiem że on nie długo pojedzie i jedyny kontakt będzie przez skaypa i telefon.
4 514 2012-06-14 12:16:07
A nie boisz się,że się zaangażujesz w tą znajomość?
4 515 2012-06-14 12:30:23
Ja sobie też nie wyobrażam żebym tak szybko po rozstaniu już wskoczyła do łóżka innemu,dla mnie to słabe trochę jest,według mnie to najgorsza forma odreagowania i poradzenia sobie z rozstaniem
4 516 2012-06-14 12:56:34
Eee tam, niech sobie dziewczyna odreaguje. Naprawdę można oddzielić seks od miłości i wcale nie jest to takie trudne. Trzeba tylko trochę myśleć i wyznaczać sobie granice.
4 517 2012-06-14 14:01:32
Eee tam, niech sobie dziewczyna odreaguje. Naprawdę można oddzielić seks od miłości i wcale nie jest to takie trudne. Trzeba tylko trochę myśleć i wyznaczać sobie granice.
Dokładnie tak:D
Joasiu działaj tak aby Tobie było dobrze. Stawiaj swoje dobro na pierwszym miejscu i baw się.
Młoda,fajna z Ciebie dziewczyna. Kiedy jak nie teraz masz korzystać z życia?:D
4 518 2012-06-14 14:31:30
A wiecie co moje 'koleżanki' potepiaja mnie za to ze teraz mam duyzo kolegów z ktorymi spedzam czas. Oczywiscie spotkania ograniczaja sie tylko do pocałunków i to z jednym kolegą i na pewno do niczego wiecej by nie doszło. jednak one twierdza ze to za szybko od rozstania z chlopakiem ze ja sie już spotykam z kims innym ze ja go wcale nie kochałam i one sie nie dziwia ze on juz ze mna nie jest. Dziewczyny rozumiecie cos takiego?? zamiast ,pomóc mi wesprzec mnie bo nie uważam zebym robila cos zlego one wbijaja mi nóż w plecy jakbym była najgorszą suką na świecie. Moim zdaniem kobieta naprawde skrzywdzona przez swojego chlopaka bawi sie w najlepsze zeby w jakis sposob zapomniec o tym co bylo jednak to nie jest takie latwe jak sie wydaje i nawet zabawa nie zatłumi uczucia. Chociaż jest łatwiej kiedy wie sie ze jest sie wolnym człowiekiem:)
4 519 2012-06-14 14:38:50
No bo Twoje koleżanki, tak jak i Ty niedawno, uważają, że chłopak to podstawa egzystencji i powinnaś się umartwiać i biczować i przeżywać i zalewać łzami. A Ty nie, tylko się dobrze bawisz i jeszcze się na nie złościsz i im się dziwisz zupełnie jak i mi kiedyś ![]()
4 520 2012-06-14 18:59:50
Banibula bez obrazy ale twoje koleżanki to kretynki. moje nawet mnie nie oceniają, wręcz przeciwnie mówią że fajnie że się tak bawię. i macie racje jeśli chłopak naprawdę skrzywdzi dziewczynę to ona może tak odreagować. patrze na siebie rzecz jasna;) i nie boje się że mnie skrzywdzi ponieważ myśmy rozmawiali na ten temat i wiemy że on wyjeżdża ja zostaje. jesteśmy dorośli podobamy się sobie więc czemu nie;) a tak w ogóle mam nogę w gipsie;( ewidentnie to nie jest mój tydzień
4 521 2012-06-14 19:12:10
bardzo nie lubię zwrotu że kobieta wskaczyła facetowi do łóżka. bardzo ale to bardzo
Asia jak ci to pomogło to jestem jak najbardziej za....
a do osób potępiających wolałybyście żeby płakała po tym dupku pół życia?
4 522 2012-06-14 19:42:05
Nie nie wolałabym zeby płakała cale zycie i ja jej nie potepiam bo to jest jej zycie,poprostu mam inne podejscie do seksu i moim zdaniem to taka próba udowodnienia sobie ze jeszcze sie komus podobam i tyle,a co do stwierdzenia ze dziewczyna wskoczyla do lozka facetowi to patrzac na dzisiejsze czasy jest bardzo trafne
dla mnie seks scisle wiaze sie z miloscia,bez niej nie wyobrazam sobie ze moglabym isc z kims do lozka tak tylko dla seksu,i naprawde nie jestem jakims moherem ![]()
4 523 2012-06-14 20:03:50
I bardzo dobrze, trzeba korzystać z życia, póki jest się młodym i wolnym. Nie ma sensu siedzieć w domu i rozpamiętywać tego co było i już nie wróci. Do mnie to właściwie teraz dociera. Chociaż jak dla mnie sypianie z kimś, żeby odreagować, też jest słabe, noo ale każdy ma inne sposoby ![]()
4 524 2012-06-14 23:17:52
Teo teraz zgadzam się z tobą w 100%
Jednak w moim przypadku musiałam to sama przeżyć żeby uwierzyć ;D
4 525 2012-06-15 01:27:14
Witajcie dziewczyny
chyba potrzebuje rozmowy z kimś, kto choć po części ma tak jak ja a widzę że tutaj mam szansę.. otóż moje kochanie zamierza wyjechać do francji na jakieś pół roku albo i dłużej. Jesteśmy ze sobą rok, i przeszliśmy razem już taką akcje, z tym że kiedy wyjechał jakieś 7 miesięcy temu do anglii miał w zamierzeniu zostać tam trochę dłużej niż miesiąc. Jednak wrócił po dokładnie 4 tygodniach. Dlaczego? Bo nie wytrzymywałam bez niego. Od dawna mieliśmy taki kontakt ze sobą, coś takiego .. o czym czyta się w książkach o miłości , nie wiem jak to nazwać ale po prostu pierwszy raz w życiu nam obojgu przytrafiło się takie cos. Chcemy już dzielić razem życie do końca, uwić własne gniazdko itd.. i właśnie ma okazję zarobić na to nasze gniazdko. I powinnam się cieszyc, ale.. kiedy tylko pomyśle że może go nie być przy mnie tyle czasu.. wtedy kiedy wyjechal na ten miesiąc ja po prostu przestałam istnieć, wegetowalam, to był koszmar, a teraz ma wyjechać na 6 takich koszmarnych miesięcy. Nie wytrzymam tego! Ale nie powiem mu żeby nie jechał, bo on chce tego dla mnie, dla nas. JAk sobie z tym poradzić? On jest miłością mojego życia do cholery, chyba oszaleje.. j
4 526 2012-06-15 07:51:10
Co to znaczy,że sobie nie poradzisz? Do czego tak bardzo potrzebny Ci facet? Nie potrafisz bez niego wykonywać prostych codziennych czynności? Jesteś chora? Sparaliżowana? NIE! więc dasz sobie bez niego radę. Facet to nie jest wyznacznik tego czy ja będę istnieć czy ja nie będę istnieć przecież się nie zabijesz jak pojedzie. A co w sytuacji jakby on odszedł? Też byś mówiłam,że nie dasz rady? On wie o Twoich obawach? Rozmawiałaś z nim? I mas rację nie możesz mu nic zabronić ale pamiętaj jak wyjedzie to nie jęcz mu jak Ci źle i się nie fochaj bo to nic dobrego dla związku nie znaczy. W ciągu tych 6 miesięcy będzie miał możliwość zjeżdżania? Jak z kontaktem będzie?
4 527 2012-06-15 09:01:17
Nie no nie wytrzymam ,ja nie wierze w to co czytam następna bez chłopaka przestała istnieć,wegetowała :d to jest śmieszne i żałosne zarazem,soryy ale takie jest moje zdanie,zgadzam się z czekoladką nie będziesz sparaliżowana jak jego nie będzie więc dasz radę,po miesiącu wrócił bo ty nie wytrzymywałaś heh nie dostrzegasz w tym wszystkim egoizmu ze swojej strony? Skoro tak jak mówisz jest między wami taka więź to chyba jasne że przetrwacie,chyba że ta więź jest tylko wtedy jak jesteście non stop razem,jeśli tak to cieszę się że ja nie doznałam takiej więzi. Do wszystkch dziewczyn którym wydaje się że bez chłopaka umrą,nie sądzicie że jesteście dla tych chłopaków poprostu nudne? Bo ja jestem pewna że gdyby moj chlopak byl tak uzaleznioony ode mnie to byl by dla mnie nudny i zloscil byl mnie ,wiec sadze ze wy tych swoich tez nudzicie.
Zaraz zapewne usłyszę że to miało być forum wsparcia a nie krytyki,całym sercem wspieram wszystkie rozsadne dziewczyny zeby daly rade i wierze ze ich zwiazki przetrwaly,ale jak czytam takie bzdury to cos sie we mnie gotuje az ![]()
4 528 2012-06-15 09:08:35
Marni no my zawsze te złe jesteśmy bo nie wspieramy a krytykujemy
A mój za 10 dni wyjeżdża ale nie jest mi smutno bo za 5 dni jedziemy na 4 dni do Wisły
Ja nie rozumiem jak można uważać,że chłopak jest potrzebny do szczęścia a jak go nie ma to już tylko wór pokutny i do klasztoru.
4 529 2012-06-15 09:55:27
goplankaa przeżyjesz. oj dziewczyno ja też miałam miłość jak z książki też tak tu pisałam i też ryczałam a teraz co po 5 miesiącach nie jestem z nim. i po co jest się biczować i użalać? jak ma cię zostawić to cię zostawi i tyle, i uwierz mi ty nic na to nie poradzisz.
4 530 2012-06-15 11:06:21
Goplanka - Każda miłość jest piękna i wyjątkowa na swój sposób .
Ja rozpaczałam jak małe dziecko (poczytaj moje wcześniejsze posty) . Myślałąm że niedam rady że nie przeżyję i że dziewczyny mnie nie rozumieją bo nigdy takiej miłosci nikt nie przeżył .
Ale to nie prawda . Pomogłyście mi tutaj stawiając do pionu . Teraz wiem że jesli sie nie uda ,to widocznie nie było mi pisane . Na dłuższą mete oczywiscie się wypisuje bo takie zwiazki nie sa dla mnie (sama wiem jak ja to przezywałąm fiu),i jak juz przyjedzie to go nie wypuszcze . ![]()
a wraca za 2 tygodnie
mineły 4 od jego wyjazdu .....jak szybko rany. Chociaz te pierwsze dni ciagly sie w nieskonczonosc.
Czekoladka - Wisła ? ![]()
4 531 2012-06-15 11:13:14
Teo teraz zgadzam się z tobą w 100%
Jednak w moim przypadku musiałam to sama przeżyć żeby uwierzyć ;D
No !
Czasem ktoś musi dostać po łbie, żeby zrozumiał, że to jednak boli
Ważne, że wyciągnęłaś wnioski i powoli wchodzisz do grona kobiet świadomych i ogarniętych.
Witajcie dziewczyny
chyba potrzebuje rozmowy z kimś, kto choć po części ma tak jak ja a widzę że tutaj mam szansę.. otóż moje kochanie zamierza wyjechać do francji na jakieś pół roku albo i dłużej. Jesteśmy ze sobą rok, i przeszliśmy razem już taką akcje, z tym że kiedy wyjechał jakieś 7 miesięcy temu do anglii miał w zamierzeniu zostać tam trochę dłużej niż miesiąc. Jednak wrócił po dokładnie 4 tygodniach. Dlaczego? Bo nie wytrzymywałam bez niego. Od dawna mieliśmy taki kontakt ze sobą, coś takiego .. o czym czyta się w książkach o miłości , nie wiem jak to nazwać ale po prostu pierwszy raz w życiu nam obojgu przytrafiło się takie cos. Chcemy już dzielić razem życie do końca, uwić własne gniazdko itd.. i właśnie ma okazję zarobić na to nasze gniazdko. I powinnam się cieszyc, ale.. kiedy tylko pomyśle że może go nie być przy mnie tyle czasu.. wtedy kiedy wyjechal na ten miesiąc ja po prostu przestałam istnieć, wegetowalam, to był koszmar, a teraz ma wyjechać na 6 takich koszmarnych miesięcy. Nie wytrzymam tego! Ale nie powiem mu żeby nie jechał, bo on chce tego dla mnie, dla nas. JAk sobie z tym poradzić? On jest miłością mojego życia do cholery, chyba oszaleje.. j
Moja droga... oj, bardzo źle trafiłaś
Po pierwsze, dlatego, że jest nas tu kilka, które po główce nie głaskają, a po drugie, że wstrzeliłaś się akurat w taki okres, że coraz więcej dziewczyn przewartościowuje swoje poglądy, a co za tym idzie zgadza się z tymi, które twardo od początku na nie krzyczały
Jeśli jesteś mądra to zostanie i będziesz czytać bez względu na to co się tu pojawi. Jeśli jednak uciekniesz i poczujesz się "niezrozumiana" to z Bogiem, ale nie wróżę Ci sielankowej przyszłości.
Podkreślam, że każda z nas ma chłopaka daleko od siebie i każdą z nas dzielą z chłopakami setki i tysiące kilometrów, a co za tym idzie każda z nas wie jakie to uczucie.
A teraz konkret.
"Takie coś z takim czyś" i "Wielka, nieskończona miłość do grobowej deski" to gimnazjum i liceum więc się uśmiałam, a potem zobaczyłam ile masz lat. Będę teraz brutalnie szczera, ale co tam, wolno mi
Ta Wasza wielka i jedyna miłość jest niczym innym jak ogromną burzą hormonów i chemią, a co za tym idzie, to minie. Oj, tak, minie i Wam przejdzie, choć teraz jesteś pewna na wszystkie świętości i dasz sobie wszystkie kończyny poodcinać, że tak nie będzie. Będzie, wierz mi. Co nie oznacza, że ta miłość się skończy! O nie. Może się całkowicie wypalić, a może przerodzić się w trwałe uczucie, w mądrą miłość. Na razie do mądrości Wam obojgu daleko. Ty wykazujesz totalne uzależnienie od niego i brak jakichkolwiek odruchów zdroworozsądkowych. Jesteś w głębokim stadium rozpaczy i ciężko Cię będzie z niego wyciągnąć, jeśli nie będziesz czytać tego co do Ciebie piszemy ze zrozumieniem. Nie może się tak zdarzyć, że facet będzie sensem Twojego życia i wszystko dla niego i wszystko mu poświęcisz. Przykład tego forum i życia w ogóle pokazuje, że takie podejście ZAWSZE odbija się rykoszetem i dostajesz tak po dupie, że podnieść się nie możesz. Nie każemy Ci przestać go kochać i popaść w głęboki egoizm. Trzeba, abyś pokochała miłością mądrą, gdzie miejsce jest dla was i dla każdego z osobna. Długa droga przed Tobą, ale może dasz radę.
4 532 2012-06-15 11:22:18
Wczoraj dzwonił i obiecał ze gdyby coś się stało (zdrada) powie mi osobiscie i oczekuje tego samego .Taa.... ustalilismy że nie wierzymy w plotki, dlatego ,że my non stop jestesmy na jezykach innych .
Pytał też czy chciałabym tam do niego przyjechać na 2-3 tygodnie. Wkoncu na samym poczatku tak teskniłam ze chciałam zostawic tutaj wszystko i tam jechac heh. Ale bez zastanowienia powiedziałam ze NIE ! . Niemam ochoty na to miejsce. Idę do pracy MIłego dnia !!!
4 533 2012-06-15 11:46:59 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-06-15 11:47:47)
Tak Kamilka wybieramy się razem na 4 dni do Wisły,żeby odpocząć po egzaminie zawodowym no i żebyśmy się mogli się nacieszyć sobą zanim wyjedzie do Holandii
Normalnie nie mogę się już tego wspólnego wyjazdu doczekać ![]()
4 534 2012-06-15 12:07:30
Tak Kamilka wybieramy się razem na 4 dni do Wisły,żeby odpocząć po egzaminie zawodowym no i żebyśmy się mogli się nacieszyć sobą zanim wyjedzie do Holandii
Normalnie nie mogę się już tego wspólnego wyjazdu doczekać
Tylko żebyś nam tu łez nie wylewała jak wyjedzie w końcu
Bo nie zdzierżę! ![]()
4 535 2012-06-15 12:16:23
Teo ja teraz wkroczyłam do grona realistek które facetów trzymają z dystansem;D Teraz to liczy się moje własne JA ;D Teo czekoladko jestem z wami ;D facet życia nie może nam zmienic a jedynie ubarwnic;D
4 536 2012-06-15 12:18:40
goplankaa ja też tak miałam ale jestem z siebie dumna...Dałam rade pojutrze mija trzy lata jak mój mąż wyjeżdża za granice...Nie było łatwo bo mamy synka 4 letniego...Nie ma się co załamywać bedzie dobrze,jak kocha się naprawdę to wszystko przetrwa nawet te cholerne kilometry ...Posłuchaj rad dziewczyn tutaj...Każda z nas coś przeszła,przechodzi...Ale życie jest tylko jedno...
4 537 2012-06-15 12:40:49
Haha Teo nie zamierzam płakać i tracić sensu życia
co to to nie
raz coś podobnego przeżywałam ale tym razem na pewno tak nie będzie
Wyciągnęłam wnioski z poprzedniego związku i chłopak to nie cały świat i wyznacznik szczęścia ![]()
4 538 2012-06-15 12:58:42
Hej.
goplankaa na początku na pewno będzie ciężko, ale później już zleci.
ja też tak przeżywałam, morze łez wylałam i co, żyje? Jasne, i mam się całkiem nieźle.
M. wraca za niespełna 2 tygodnie i wszystko wróci do normy
będzie gites, zobaczysz. ![]()
4 539 2012-06-15 13:03:55
a ja wam powiem że odkąd mąż pojechał na nowo odkryłam siebie. powaga:-) tak to była masakra. praca, dom, dzieci, obiad, bajka, kolacja i lulu pać. a teraz..... hmmm......
maż jest świetnym człowiekiem ale chcacym robić wszystko za mnie żebym sie przypadkiem nie zmęczyła:-). całe szczescie że wyjazd go tego oduczył :-).
wiadomo że sie tęskni bo my wszystkie czekamy na nasze "miłośći ksiazkowe", ale najgorsze co można zrobić to usiąść i płakać. wiadomo że czasem łapie dołek, ale bez przesady. życie jest piekne tylko trzeba umiec z niego korzystać.
4 540 2012-06-15 17:01:52
Goplanka najwyższy czas zająć się sobą, wyjść z domu. Taka ładna pogoda w końcu !
Na odległość też da się żyć, trzeba tylko dużo wiary i silnej woli.
4 541 2012-06-15 19:36:21
Rany, jaki odzew! Na samym początku chciałabym podziękować za tyle mądrych słów, widzę że jednak znalazłam się w dobrym miejscu
całą noc myślałam i doszłam do podobnych wniosków.. fakt, pisząc ten post byłam w ciemnej dolinie łez i rozpaczy, ale po tej akcji przemyślałam to. I naprawdę to głupie że tak rozpaczam bo przecież nawet jeśli ten związek ma nie wypalić to stanie się to czy by wyjechał czy nie. Druga sprawa że będę mieć dużo pracy, zaczynam projekt który będzie wymagał sporego zaangażowania no i wybieram sie na studia więc na chłopaka pewnie nie miałabym nawet czasu, a korzystając ze sposobności on pozna trochę świata i może nawet zagrze nam jakieś miejsce we francji
ale rację wam przyznać muszę, bo nie ma się co ograniczać na faceta, jest przecież tyle innych rzeczy którymi można się zająć
jak widać koszmarna noc minęła i od razu myślenie mam inne
i z całym optymizmem mówię że przetrwam:) dziękuje dziewczyny ;*
4 542 2012-06-15 20:12:49
goplankaa i tak trzymaj ![]()
4 543 2012-06-16 10:19:45
Wisła i okolice
piękne widoki ![]()
4 544 2012-06-16 12:58:29
Cześć dziewczyny. Przypadkiem znalazłam to forum i ten wątek. I ciesze się, że tak się stało. Widze, że jest dużo dziewczyn, które są w związkach na odległość. Obecnie jestem w takiej samej sytuacji. z moim chłopakiem jestem dopiero niecałe 5 miesięcy. Równy tydzień temu pojechał do Niemiec i zjedzie dopiero pod koniec sierpnia, ewentualnie na początku sierpnia. Wiem, że nie jestem z Nim długo i taki wyjazd to dla nas wyzwanie, ale jeśli mamy być ze sobą to przetrwamy rozłąke. wiadomo, że czasem może byc gorzej, nie będzie łatwo zdaje sobie sprawe. Mialam juz dzien w ktorym myslalam caly czas o Nim i sie dołowałam, ale trzeba sie czyms zajac to szybciej czas zleci. Teraz mam sesję a co za tym idzie dużo nauki.
4 545 2012-06-16 18:47:55
A mój jak wczoraj dzwonił to pogadaliśmy sobie troszkę dłużej niż te 3,4 minuty .
Powiedział też po raz pierwszy że ciągle myślał co robię czy jestem grzeczna
i że tak nigdy się żle sie nie czuł . Był zdołowany . Ale tym razem to ja udzielałam mu dobrych rad ,mówiłam żeby sobie nie wkręcał że ja mu ufam i wierze . I że nic złego się tutaj nie dzieje ,choć on niby ma takie przeczucie .
Wiem ,że mnie kocha ,wraca do mnie nie do swojej rodziny (rodziców ,siostr i braci ) nie do swojego panstwa i nie do "swojego" domu, ktorego nie widział 3 LATA . ( teraz jest nim mój )
Wkurze sie tylko wtedy jesli wie ze nie wroci za dwa tygodnie a mi tak mówi wrr-jest taka opcja .
4 546 2012-06-16 21:38:31
Kamilka właśnie mamy zamiar zahaczyć też o Ustroń
A tak teoretyczne plany mamy co będziemy robić dużo też zależy od pogody czy uda nam się pozwiedzać ale mój mi już powiedział,że jemu deszcz nie przeszkadza,bo w pokoju na pewno się nam nudzić nie będzie ;P z niego to taki świntuch
A dzisiaj byłam z nim i z jego rodzicami u jego babci koło Poznania normalnie nogi mi odpadają 3 godziny drogi w jedną stronę ale było baaaaardzo miło ![]()
4 547 2012-06-17 01:11:28
Mieszkam w tych okolicach ,więc wiem co piszę ![]()
KUrczę niemogę się doczekać jak przyjedzie ,normalnie jestem tak podjarana
jakby jutro wracał ,strasznie brakuje mi jego dotyku pocałunków itp a to jeszcze 2 tygodnie heh ![]()
Chociaż nadal wyczowam coś nie tak w jego głosie . Pozatym wiem że on jeszcze niechce wracać ,wiem jak tam jest i jak przychodzi do wyjazdu to jest dziwnie . Zawsze jak wracałam to z 2 tygodnie chodziłam do tyłu ,nie mogłam się tutaj odnaleść .
Smutno mi tak jakoś dziś strasznie ![]()
4 548 2012-06-18 12:55:14
kamilka2012 nie dołuj się, ciesz się że nie długo wróci;)
A u mnie do przodu chyba. w środę obrona, to jest straszne nic nie umiem;( cały weekend spędziłam ze znajomymi. ściągnęłam sama gips bo myślałam że w nim zwariuje;) ale pech mnie nie opuszcza na razie. wczoraj przebiłam koło i spędziłam 2 godziny na polu, sama bo zapasowe było bez powiesza, ale ostatecznie kolega mi je zrobił, ale to trwało;( niech w końcu się zdarzy coś dobrego w moim życiu
4 549 2012-06-18 15:52:29
POkłociliśmy się -zupełnie o nic i poszło....
Kazałam mu nie przyjeżdzać ,powiedziałam że ja też chcę wyjechać a nie pracować tutaj za takie marne pieniądze . Niechce takiego zwiazku , jak pojechał na początku to 6 razy dziennie pisał ze mnie kocha a teraz od 3 dni echo .
Powiedział tylko "trudno,przecież się nie powieszę " czy coś w tym stylu nie pamietam juz nawet .
Jest obok jego pokoju budka telefoniczna ? szkoda mu 2 euro wrzucić zadzwonić i przynajmniej powiedziec pare słow, i niech nie mówi mi o czasie bo teraz pracuja do 19 .
Moze to czas zeby zadac sobie pytanie jakie szanse ma na przetrwanie ten zwiazek ?
Przecież prócz pieknych chwil ,były rownież momenty kiedy załowałam ze do mnie przyjechał
emocjonalnie nie jestem pozbierana .
4 550 2012-06-18 16:43:23
ja też z moim się pokłóciłam.. tzn ostatnio cały czas się kłócimy, jemu wiecznie nic nie pasuje, masakra.
a zostało 10 dni do jego powrotu. jak to przetrwam postawie sobie na środku pokoju pomnik, jak Boga kocham..