GRATULACJE :-)))))))))))) NAJSZCZĘŚLIWSZA Z NAJSZCZĘŚLIWSZYCH:-)
a że tak zapytam retorycznie jaka odpowiedz....:-) super starsznie się cieszę z Twojego szczęścia. poprawiłaś mi humor na cały dzień:-)))
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
GRATULACJE :-)))))))))))) NAJSZCZĘŚLIWSZA Z NAJSZCZĘŚLIWSZYCH:-)
a że tak zapytam retorycznie jaka odpowiedz....:-) super starsznie się cieszę z Twojego szczęścia. poprawiłaś mi humor na cały dzień:-)))
Podobne tematy
McMiodek:) Gratuluje i mam nadzieje ze odpowiedziałaś TAK:)Mi również się poprawił humor
Hej dziewczyny. McMiodek gratuluję Ci z całego serca
Cieszę się, że coraz mniej czasu do spotkania z waszymi ukochanymi. U mnie zupełnie nic. Przyjaciółka wyjechała. Czyli mogę śmiało powiedzieć, że Anglia zabrała mi dwójkę ukochanych ludzi. Szukam pracy, ale nie ma nic. Najchętniej wyjechałabym gdzieś za granicę, ale nie mam z kim. W domu nie mogę wytrzymać. Nie tak miało wyglądać moje życie
Mój były ma już internet i, zupełnie nie wiem po co, ale czasem śledzę jaki ma opis na gg. Zawsze w stylu "Picie to moje życie". Odnoszę wrażenie, że nigdy nie byłam dla niego ważniejsza od picia. Często były o to kłótnie, picie, palenie, koledzy... Taaak, ja wiem chłopak jest młody i musi się jeszcze wyszaleć. Co nie zmienia faktu, że jednak kochaliśmy się, a przynajmniej ja kochałam 21-letniego gówniarza. Niedojrzałego egoistę. Nie wiem jak to będzie, gdy za miesiąc przyjedzie. Moi znajomi są jego znajomymi, także nie zdziwię się, gdy zobaczę go za płotem. Ech, szlag.
gratulacje. ![]()
gratuluje;) super;) zaręczyny i to w takim stylu;)pozazdrościć;)
Malinka93 aj nie ciekawie... wiem z pracą teraz lipa, ja sama po 20 czerwca będę szukać i coś czuje że nie znajdę;( a to twój wiedzę nadal ma cię w poważaniu? no to nieciekawie chyba naprawdę nigdy cię nie kochał że tak się zachowuje.
dziewczyny mam obronę 20 czerwca o 10 więc liczę na wsparcie;) dzisiaj uzyskałam absolutorium;) we wtorek rejestruje prace;) i co najważniejsze mój załatwił busa;) w czwartek będzie w PL;) wiem na 3 dni ale cieszę się jak dziecko i promienieje. he we wtorek jestem umówiona z fryzjerką i się farbuje na rudo:) kurcze boje się takiej zmiany ale chce coś zmienić;)
Joasia ja tez się ciesyzłam jak dziecko z tych kilku dni i wcale Ci sie nie dziwię ![]()
McMiodek a ja ponarzekam
ja bym wolała zaręczyny face to face
ale nie ma co narzekać. ważne że chce
:)
moje gratulacje ![]()
Dawno mnie tu nie było:) u mnie mnóstwo spraw na głowie sesja się zbliża to i kolokwia non stop. W tamtą sobotę byłam na weselu u koleżanki(sama oczywiście trochę mi smutno było ale przeżyłam:) a poza tym wszystko idzie w dobrym kierunku tylko wczoraj trochę mnie dół złapał byłam nie miła podczas rozmowy ale dziś przeproszę:)
a ja czekam na jakiś odzew ![]()
ale prosiłam, żeby zadzwonił do mnie w tygodniu i mam nadzieje, że się uda ![]()
bo mam sprawę ![]()
mi ostatnio coś odbija jak się nudzę
:D
czesc dziewczyny.. czytałam Wasze wypowiedzi.. mój ukochany tez jest za granicą już ok 3 miesiące, i wraca dopiero w połowie lipca. pożegnanie było tragiczne.. ciągle chciało mi się płakać z byle powodu. teraz jest lepiej, ale ciągle ta tęsknota.. nie mogę doczekać się jak wróci, ale to jeszcze ponad miesiąc. chciałabym już się z Nim zobaczyć.. jak radziłyście się z tęsknotą i odległością, i jak Wasze powitania?? ![]()
czesc dziewczyny.. czytałam Wasze wypowiedzi.. mój ukochany tez jest za granicą już ok 3 miesiące, i wraca dopiero w połowie lipca. pożegnanie było tragiczne.. ciągle chciało mi się płakać z byle powodu. teraz jest lepiej, ale ciągle ta tęsknota.. nie mogę doczekać się jak wróci, ale to jeszcze ponad miesiąc. chciałabym już się z Nim zobaczyć.. jak radziłyście się z tęsknotą i odległością, i jak Wasze powitania??
Jakbyś rzeczywiście czytała nasze wypowiedzi to już byś co najmniej na 100 stronach znalazła porady jak sobie radzić z tęsknotą i pożegnaniami. Ale dobrze, napiszę to po raz pierdylionowy - musisz się czymś zająć. Tak, to takie proste.
Witam Was Wszystkie
)
Długo mnie tutaj nie było ,ale Czytałam wasze posty od momentu mojego ostatniego focha ![]()
Co u mnie ? dobrze sobię radzę i raczej jestem zajęta praca,impreza i tak wkoło .Z moim D. też jest ok mamy kontakt każdy dzień (z jedną małą kłótnią ) i jest ok . Niema go już 18 dni jak dobrze liczę , ale to leci hehe
Tęsknie za nim -normalne . Ale tutaj też jest fajnie . ![]()
Dobrze ,że wtedy wybiłyście mi pomysł jego powrotu .
Jak wogóle mogłam zadzwonić i kazać mu wracać heh (głupia).
brawo ![]()
tu też jest fajnie, dobrze to ujęłaś ![]()
O kogo ja widzę skruszona dusza powróciła
witaj Kamilka ponownie w gronie czekających
Widzę zmianę o 180 stopni ale to bardzo dobrze ![]()
Powiedział że do końca czerwca wróci a ja mu na to że może zostać dłużej ,że jak nie będzie mu się opłacało to niech wraca ...taka zmiana . ![]()
A no i oczywiście ci "ludzie" - jak ja nie lubię plotek .Dobrze że sobię ufamy ,więc mamy to gdzieś ![]()
Jesteście tutaj ?:)
ja jestem ![]()
choć powinnam już smacznie spać ![]()
hey wam wszystkim
z moim juz jestem 20 dni od kad sie widzimy i co zjechał
ale w tym tyg jedzie znow na 3 miesiace . powiem wam ze jeszcze tak wspaniale pomiedzy nami nie bylo jak teraz po tej najdłuższej przerwie nie widzenia sie 3 miesiace. oby dalej tak bylo i oby do przodu ![]()
a co do pracy to tu jest tragedia nie ma kompletnie nic sama szukam ;/;/;/;/ i nic ![]()
to mi się jakimś cudem udało załapać na staż. i dobrze ![]()
To Do Spania ![]()
Ja też się zastanawiam jak to będzie jak się spotkamy jaaaaaaa:)
Ale nie myślę jeszcze o tym bo mam poukładane narazie w głowce wszystko ok i niech tak zostanie . Nie nakrecam się heh .A w mojej nowej pracy której szukałam tylko dla zabicia czasu -okazuję się że zostanę na dłużej bo jest bardzo fajnie . Co prawda pieniądze nie wielkie ,ale atmosfeta fajna a według mnie to podstawa . Też idę spać - Dobranoc.
kamilka2012 witam z powrotem;)
Robacek fajnie że masz staż ja już byłam na 4. za te gówniane pieniądze pracujesz po 8 godzin dziennie. no ale lepiej coś niż nic;)
ja mam nowy kolor włosów i ścięcie z którego średnio jestem zadowolona, ścięła mi z 4 cm;( teraz są prawie krótkie;( no ale już ich nie przyczepie muszę odchorować.
a mój dzisiaj koło 22 wyjeżdża z Niemiec;) więc koło 10-11 będzie w domu u mnie będzie wieczorem;) jutro go zobaczę;) cieszę się;)
jak ja byłam na stażu to płacili całe 400 zł. :-)))).
a pracowałam jak wszyscy. istny wyzysk. mnie chwilę nie było, znów byłam u męża bo sierota złamała rękę. ale juz jest lepiej:-)))). kobitki trzymajcie się cieplutko. pozdrawiam
lenka123 napisał/a:czesc dziewczyny.. czytałam Wasze wypowiedzi.. mój ukochany tez jest za granicą już ok 3 miesiące, i wraca dopiero w połowie lipca. pożegnanie było tragiczne.. ciągle chciało mi się płakać z byle powodu. teraz jest lepiej, ale ciągle ta tęsknota.. nie mogę doczekać się jak wróci, ale to jeszcze ponad miesiąc. chciałabym już się z Nim zobaczyć.. jak radziłyście się z tęsknotą i odległością, i jak Wasze powitania??
Jakbyś rzeczywiście czytała nasze wypowiedzi to już byś co najmniej na 100 stronach znalazła porady jak sobie radzić z tęsknotą i pożegnaniami. Ale dobrze, napiszę to po raz pierdylionowy - musisz się czymś zająć. Tak, to takie proste.
liczyłam na normalną, ludzką odpowiedz. ale dzięki;/
Joasia_ana jak Ci dobrzee!!
uh, dawno mnie tu nie było, miałam problemy z internetem. U mnie bez zmian raczej. Prócz tego, że coraz bliżej do przyjazdu M.
jeszcze jakieś 3 tygodnie.
dzisiaj mi powiedział, że prawdopodobnie będzie 4 dni dłużej, ale i tak mu nie wierzę, bo powiedział, że zrobi mi niespodzianke.
a poza tym dzisiaj rezerwowałam wakacje dla nas
najpierw jedziemy na 4 dnii
a później znowu gdzieś pojedziemy pod koniec wakacji. ![]()
a co u Was?
ja wczoraj dostałam kilka smsów ![]()
jaja sobie ze mnie głupek mój kochany zrobił
ale przynajmneij było zabawnie
odkąd się dowiedziałam, że to żarty ![]()
wcześniej mnie nieźle nastraszył ![]()
ale on już tak ma
robi mnie w bambuko przy każdej nadarzającej się okazji a potem się ze mnie śmieje jak się nabiorę ![]()
cóż tu taka cisza ostatnimi dniami?
sesja ![]()
dziewczyny ja i mój to koniec! przyjechał i pobil sie na stacji bo ktos chcial go okrasc ja sie martwilam a on o 16.30 napisal ze byl godzine w szpitalu. a jego brat ze jest z kumplami na meczu! no wiec koniec miedzy mną a nim. wiec życzę wam powodzenia bo mój to debil zmienil sie w jeden dzien i nadodatek sie mnie spytal skad wiem ze byl na meczu. o 21 napisal ze nieprzyjedzie bo go oko boli a jak jechal z kumplami to go nie bolalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no wiec mam zlamane serce
ale typ! normalnie brak mi słów...
no tak właśnie sie zachowal. i mi napisal ze to ja mialam kochasiow a on byl mi wierny!!!!!!!!!!!!!!!
dobrze, że to skończyłaś. dlatego ja nie wierzę zbytnio w związek z młodszym facetem. zwłaszcza jak on jest jeszcze niedojrzały.
ladnie tak mowic ale ja mam dola, zlamane serce, ale kogo to obchodzi
Cześć dziewczyny dawno mnie tu nie było,wiadomo sesja w szkole więc mało czasu na siedzienie na kompie,ale widzię że tu się dużo wydarzyło,
Joasiu widzę że jednak twój chłopak zachował się jak prostak mówiąc o tych kochasiach ale nie dokońca rozumiem powód zerwania,nie kumam o co chodzi z tym pobiciem i z meczem ![]()
Widzę, że znowu mamy tu niedojrzałego egoistę
Asiu! Współczuję Ci strasznie... I podziwiam, że chcesz to zakończyć, bo chociaż facet ewidentnie zachował się jak świnia, ja nie wiem co zrobiłabym na twoim miejscu. Trzymaj się :*
Witam wszystkie czekające! Wracam tu po roku, z tego samego powodu - mój chłopak wyjechał do pracy za granicę. Nie chce mi się wierzyć, ze to było roku temu! Tym razem nie będziemy się widzieć niecałe 3 miesiące (w zeszłym roku były niecałe 2..). Pojechał wczoraj. Nieźle sobie radzę, nawet nie płakałam na dworcu! Mniej więcej wiem co może mnie czekać w czasie rozłąki, mimo wszystko będzie lepiej niż w zeszłym roku - pracuję i nie zostałam zupełnie sama. Wczoraj trochę popłakałam, dzisiaj jest już dobrze. I nie ma we mnie tej złości i żalu, że mnie tutaj zostawił
nie chce zamęczać koleżanek gadaniem o moim ukochanym, dlatego piszę tutaj. Później dokładnie przyczytam chociaż kilka stron topicu w celu pocieszenia się i nabrania otuchy
Pozdrawiam serdecznie ![]()
Aha, i wszystkim szukającym pracy życze powodzenia! Nawet za małe pieniądze. Jakiekolwiek zajęcie jest dla nas dobre, szybciej mija czas. I człowiek czuje się bardziej potrzebny. W zeszłym roku nie udało mi się znaleźć pracy na wakacje - to był koszmar!
A ja tam ostatnio myślę dość często że chyba dla mnie za wcześnie na związek . Na poważny związek , niewiem co się dzieje ale jest mi fajnie samej -lubię być singielką i sobię o tym w tym czasie przypomniałam . Zyłam tak 4 lata i było zajjjee..... kurcze nie mogłam poznać mojego D .za 3 lata hehe
Joasia bardzo mi przykro zwykły prostak z niego teraz widzisz,że nie był Ciebie wart skoro wolał mecz z kolegami niż spotkać się z Tobą. Głowa do góry wiem,że Ci ciężko ale nie warto tracić czasu i sił na niego.
Kamilka jaka zmiana oO najpierw,że nie potrafisz wytrzymać i płać i lament a teraz Ci dobrze samej jestem troszkę zdziwiona.
U mnie wszystko ok w wtorek byłam na wesele tak się wyszalałam,że nogi do dzisiaj mi dają znać i chyba jedną nadwyrężyłam bo mnie boli i czuję jakbym miała od pięty w górę taką galaretę w środku bleee ale smaruje nie przemęczam się i myślę,że będzie ok
Na weselu miałam okazję podszkolić swój niemiecki,ponieważ pan młody pochodzi z Niemiec i słowa po polsku nie umie a pani młoda z Polski
i goście z strony pana młodego także ani słowa po polsku
ale po rozmowie z nimi dowiedziałam się,że wesele baaardzo się podobało,że Polacy są tacy gościnni i to ich urzekło a także to,że potrafimy się tak bawić ![]()
powód zerwania? no bo on pobił się na stacji w niemczech bo chcieli go okraść i dostał z łokcia w oko i napisał mi o tym o 10 że jest w polsce i jedzie do lekarza. i ja wydzwaniałam do niego bo się martwiłam co lekarz powiedział a on o 16.30 napisał mi że byl u lekarza godzine robili mu costam i tyle, zadnego telefonu nic. a ja kolo 13 sie martwilam i napisalam do jego brata czy wie czy piotrek wrócił od lekarza. a on o 17 mi odpisal ze piotrek pojechal na mecz z kolegami. ja z nim rozmawialam przez telefon to slyszalam trabki i sie go spytalam czy dobze sie bawi a on nato ze o co mi chodzi, a ja ze wiem iz jest na meczu, to sie zdziwil i zapytal z kad wiem. sory ale niebylo go prawie 2 miesiace przyjechał na 3 dni i zamiast do mnie przyjechac sie przywitac on pojechal na mecz. powiedzial ze bedzie u mnie o 21, no i to tyle. o 20.50 nieodbieral tefofonu napisal mi ,,kotek niedam rady przyjechac oko mnie boli" potem to juz poszlo. niezadzwonil i nieodbieral potem ja sie wkurzylam i mu powiedzialam ze to koniec i pare słów prawdy.
ej ja zawiele oczekiwalam? facet zamiast do mnie pojechal na mecz, i tam go oko niebolalo a potem juz tak zaczelo bolec ze niemogl przyjechac.
Oczekiwałaś tyle ile oczekuje się od faceta ,ktory kocha i nie moze sie doczekać waszego spotkania ,a z czym się spotkałaś ? Jeszcze ta gadka o innych kochasiach.. Ewidentnie szukał jakiejś kontry na swoją obronę ,bo doskonale wiedział ,że spieprzył sprawę i desperacko wymyślił najbardziej prymitywna opcje.. Teraz chociaż masz klarowny przykład ,że nie warto marnować siebie i swojego czasu na kogoś ,kto traktuje Cie bez szacunku. Dobrze zrobiłaś i nie daj się teraz zwodzić pod zadnym względem..
Nooo zmiana ,sama niewiem dlaczego . Tak myśle i sie z wami tym dziele więc już znów nie naskakujcie na mnie .
Kocham go napewno i chce z nim być i niemogę sie doczekać jak wróci . Może poprostu zrozumiałam ze facet to nie koniec swiata ????? jak jest to jest dobrze a jak go niema to tez jest ok .?
Moze tak powinnam to rozumiec?
No widzisz, Aśko, i okazało się, że nie ma na kogo czekać i za kim tak tęsknić i niech zczeźnie na tym polu przy kartoflach u rodziców ^^ Rozumiem, że chciał iść na mecz, ale to, że ani nie odbierał telefonu, ani Ci o tym nie powiedział, nie poinformował Cię o swoim stanie zdrowia no nic zupełnie i jeszcze się głupio zdziwił i wymyślił to świadczy jedynie o tym, że powinnaś kopnąć go w 4 litery i poszukać kogoś lepszego. Wiem, że już go kopnęłaś, ale trwaj w postanowieniu ![]()
Nooo zmiana ,sama niewiem dlaczego . Tak myśle i sie z wami tym dziele więc już znów nie naskakujcie na mnie .
Kocham go napewno i chce z nim być i niemogę sie doczekać jak wróci . Może poprostu zrozumiałam ze facet to nie koniec swiata ????? jak jest to jest dobrze a jak go niema to tez jest ok .?
Moze tak powinnam to rozumiec?
Ale nikt nie naskakuję dlaczego odbierasz to zaraz jako atak? Dobrze,że zrozumiałaś,że chłopak to nie koniec świata.
No czyli sprawdziło się to o czym ci wszystkie dziewczyny tu mówiły Joasiu,poprostu nie zależało mu na tobie tak jak to sobie wyobrażałaś,nie daj się teraz nabrać na żadne jego słowka skoro on po 2 miechach nie widzenia cię jedzie na mecz z kolegami to soryyy ale ktos tu chyba pomylil prioritety ![]()
Joasia_ana co za prostak. oO widocznie nie był Ciebie wart.
fakt sesja dlatego tak cicho ![]()
ja jestem załamana. o to się nie martwcie on się nie odzywa wcale a jutro jedzie do Niemiec na 2 miechy
A po co chcesz żeby się odzywał? Wywinął taki numer niech znika na zawsze. Mnie też chłopak zostawił i jakoś przeżyć musiałam. Kontakt z nim Ci nie może w dojściu do siebie.
napisał mi ze mnie kocha ale on chce najpierw zarobić i ze ma na siebie gospodarkę przepisana (o czym mi nie mówił) i ze on nielubi się tłumaczyć ze wszystkiego a ja mu mówiłam ze ma mniej czasu spędzać z rodzina, a dopóki ich ma musi z nimi być (chyba chodzi mu o to że chciałam spędzić z nim 2 dni raz na parę miesięcy, i podejrzewam że jego mamuśka maczała w tym paluchy) i napisał ze musi robić na polu a ja jestem wykształcona a on popierdułka, i ze zresztą ja mam powadzenie u facetów i nie jeden by wszytko dla mnie zrobił.
czytam tego smsa tak: matka chce abym był w domu, muszę robić na polu, a w ogóle to zapomniałem że cię kochałem
ja już się pogodziłam z tym że to koniec, jeszcze trochę płacze ale rozumiem że musiał z czegoś zrezygnować i to byłam ja. ale mam żal bo czekałam na niego 5 miesięcy a on się tak zachował. dzisiaj jadę na imprezę znajomi ostro starają się wyciągać mnie z dołka
I dobrze jedź na imprezę pobaw się i nie myśl o nim. Ja też czekałam i też zostawił i niech się wali. Gdyby mu na prawdę zależało i kochał tak jak nas próbowałaś przekonać na forum umiałby pogodzić to wszystko i nie musiałby z niczego rezygnować.
ja jestem załamana. o to się nie martwcie on się nie odzywa wcale a jutro jedzie do Niemiec na 2 miechy
niech jedzie! skoro nie jesteś z nim już to przynajmneij udawaj, że Ci to wszystko jest obojętne.
ja wiem, każde rozstanie boli, ale czasem to jest najlepsze rozwiązanie
A ja się właśnie pokłóciłam z moim
Jestem megaaa wkur......
ZAwsze mi powtarzał że nieważne gdzie i jak ważne że jesteśmy zawsze razem , na początku naszej znajomości przyżekał że to nie będzie związek na odłegłość (zaznaczyła że w takie coś sie nie pakuje )mieliśmy wyjechać do pracy -owszem ,ale razem i to jego słowa. Póżniej wyjeżdza sam kiedy nawet ja jestem przeciwna ,mówi że wraca za dwa miesiące ,teraz dzwoni i mówi ze niewie kiedy ,bo już niejest tak łatwo z zarobieniem kasy. Chcę żeby wrócił i mozemy jechać gdzieś razem doskonale o tym wie ,niechciałam tylko jechać w to miejsce gdzie on jest ,ale mogę w każde inne.
Niebęde na niego czekać bo takie coś nie jest dla mnie . Albo mam faceta albo niemam . I możecie teraz na mnie krzyczeć ale powiedziałąm ze jak nie wróci do konca czerwca to z nami koniec . Ja też mogę gdzieś pojechać a zap... ciężko tutuaj za 6zł/h. Nic mnie tu nie trzyma . Nie będe na niego czekać.!!!
Tłumaczy się że tutaj jest niewiele ,ale przecież doskonale o tym wiedzieliśmy jak wyglada u nas z pracą , co chce zarobić tam na reszte zycia ??????
Taki zwiazek nie jest dla mnie,ale jestm złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
kamilka2012 weź się w garść. masz faceta który cię kocha i się stara. masz na kogo czekać a pojechał tylko na 2 miesiące!!! przestań marudzić i na niego naskakiwać
dziewczyny impreza nie pomogła. wpadłam w dół. jestem gruba i brzydka i załamana. jak on mógł mi to zrobić? między nami było coś wyjątkowego. co nagle zapomniał o tym co było między nami? Teo ty jesteś obiektywna, jak myślisz jego matka maczała w tym paluchy? co nagle moje wykształcenie jest problemem? i nagle ma gospodarke na siebie. ja z nim to bym mogła nawet pod mostem siedzieć a on mi z gospodarką wyjezdza. prawda jest ze ja tak z jego matka bym sie zarla 24 h ale on przez 10 miesiecy kochal i jakos nie bylo problemem to wszytko. znaczy z matka i gospodarka byl ale od kiedy pojechal do niemiec. jak on mogl mi to zrobic?
A tak mógł zrobić jak reszta chłopaków zrobiła tu kilku dziewczynom. Dopóki on sam nie poda prawdziwej przyczyny możesz tylko gdybać. A możliwości jest multum od tego,że maczała w tym palce jego matka,może uznał że po co mu związek gdzie więcej Ciebie nie ma nie widzi niż jesteś,może miał dosyć pretensji,a może się w nim coś wypaliło i uznał,że lepiej mu samemu aż w końcu może uznał,że to jeszcze nie to. Byliście ze sobą krótko 10 m-c co to jest gdzie połowa na odległość widać z jego strony uczucie nie było tak silne jak deklarował.
Asia nie jesteś gruba brzydka itp. wybij to sobie z głowy!!!!!
chłopak nie dorósł! zaproponował zaręczyny i się wycofał. dużo o nim mówi to co powiedział o swojej rodzinie i o Tobie. on pomimo wyjazdu za granicę i jakiś tam swoich lat nie oderwał się od rodziców. może będzie żałował ale bez ich aprobaty nic nie zrobi. trzymaj się
Mówisz że było coś magicznego między wami?? Bierz pod uwagę że to mogło być tylko z twojej strony i wygląda na to że tak było byliscie razem 10 miesiecy w tym polowe nie widzac siebie,uczucie poprostu nie wytrzymalo,on teraz mówi że cię kocha ale z czegoś musiał zrezygnować?? To są kpiny w żywe oczy nie widząc cię 2 miechy przyjeżdza i idzie na mecz a potem mówi że go oko boli no proszę was to żart jakiś?
Są tu dziewczyny ktorych chlopacy zostawili je po paru latach bycia razem,poprostu czasem sie tak zdarza,takie jest zycie niestety
I nie mow ze jestes gruba,brzydka bo tak nie jest:!! On nie zostawil cie ze wzgledu na to jak wygladasz widocznie cos sie wypalilo w jego uczuciach i tyle,moze matka powiedziala mu ze co to za zwiazek ze marnuje czas na cos z czego i tak nic nioe bedzie a jesli jest podatny na wplywy to ulegl temu
O, proszę! Zostałam zawezwana do odpowiedzi
Jednak moje chłodne podejście do wszystkiego czasem się sprawdza ![]()
Aśko... nie wiem czy jego matka maczała w tym palce. Nie znam ich stosunków, a Ty niewiele o tym pisałaś. Ciężko powiedzieć o co w tym chodzi, bo gdyby matka rzeczywiście była taka zaborcza to on nigdzie by nie wyjechał w pierwszej kolejności chyba że toną w takich długach, że im komornik siedzi na karku, ale raczej nie wydaje mi się.
Ja to widzę tak, to w Twoich oczach był to wyjątkowy związek, to Ty jesteś przekonana, że mogłabyś z nim pod mostem siedzieć, to Ty widzisz wyjątkowość i cudowność tego związku. On nie. Przez to, że się nie widywaliście to jego uczucie się ochłodziło, to naturalna kolej rzeczy, odzwyczajamy się od czegoś nawet jeśli to wielka, nieskończona miłość do grobowej deski. To jest jak z ulubioną piosenką. Ile masz piosenek, które kiedyś słuchałaś w kółko twierdząc na wszystkie świętości, że Ci się nigdy nie znudzi? Pewnie setki. A ile masz takich, które po latach rzeczywiście nigdy się nie znudziły i nie miałaś ich dość? Ja osobiści mam mooooże dwie, a wiesz mi, że muzyką wszelaką otoczona jestem od maleńkości. Tak samo jest z miłością, musisz poszukać tej jedynej piosenki, która Ci się nigdy nie znudzi, on nią nie był. Ty nie byłaś dla niego. W tym wszystkim widzę ingerencje bardziej kolegów niż matki, dał się podpuścić, naciągnąć, może mu ktoś coś nagadał. Nie wiem. Związki na odległość naprawdę nie są dla wszystkich i tylko mały procent przetrwa taką odległość i rozłąkę. Ty jedynie możesz się ogarnąć, oddać pasji, pracy i zapomnieć. Nie ma co się pchać na siłę tam gdzie nas nie chcą.
On przede mną nie był z nikim w związku, nawet mówił że będzie szanował to co ma bo takiej jak ta pierwsza już nie spotka. ale macie racje jakby mnie kochał to by zemną był i na pewno nie pojechałby z kumplami. po prostu nie rozumiem że w środę pisał zemną że jedzie o 20 i jak się cieszy że mnie zobaczy a na drugi dzień jedzie w kumplami na mecz i mnie zlewa. a potem twierdzi takie rzeczy. nie wiem skąd w parę godzin wzięło się takie zachowanie. ale to już nieważne, muszę się pozbierać
Ale taki zwiazek nie jest dla mnie ,wiem ze niema tam pracy jak max do konca czerwca ,wiec po co tam ma zostac ? pocokolwiek ? to tyle ma tutaj ...szlakkkkk
A moze chce tam zostac bo poznal kogos
bierzesz to wogole pod uwage,albo faktycznie chce znalesc jakas dobra prace a na to potrzebny mu czas
Poznał kogoś ?? nie ,nie niedaję sobię ręki obciąć ,ale to nie wchodzi w gre.
Dla niego tak ważne są te pieniądze że jakaś masakra ,wogóle ma tam siostre która ma na niego duży wpływ więc myśle że ona tam "rządzi". Mądrala bo jest tam z facetem. Zobaczymy co mi dziś powie o ile wogóle będziemy rozmawiać . W domu zawsze jak się pokłociliśmy to odrazu przychodził bo nie mógł wytrzymać gdy się nie odzywaliśmy. A teraz cisza . Wszystko mówi siostrze , napisałam smsa czy jest obrażony i nie odpisał.
Asiu, trzeba się pozbierać, zapomnieć możliwie jak najszybciej. Nie wszyscy są stworzeni do związków, a tym bardziej do związków na odległość. Trzymam za ciebie kciuki. Facetom się często zmienia się coś w parę chwil
Jednego dnia słodkie słówka, drugiego masz wrażenie, że to całkiem inny człowiek. U mnie minął już prawie miesiąc. Dziś zauważyłam, że odpiął pinezki z moich zdjęć. I już zaczyna dodawać komentarze innym dziewczynkom. Nie wiem czemu, ale to tak boli. Wczoraj gadałam z jego kumplem. Nie chciał powiedzieć dokładnie kiedy, ale już niedługo przylatuje. I o ile jeszcze parę godzin temu obawiałam się, że gdy go zobaczę i np. pocałuję i wiem, że on pocałunek odwzajemni, o tyle teraz w ogóle nie mam ochoty go widzieć
Moje nerwy są na skraju wyczerpania.
Ale znalazłam pracę. Chwilową - zbieranie truskawek. Dobre i tyle.
Widzicie ja tak mam ....niemogę bez niego wytrzymać ,przekręca mnie tutaj z tęsknoty ,potem zaczynam sobie wyobrażać życie bez niego (wcale takie nie najgorsze) a pożniej znów tęsknie.
Mówie mu miłe słowa ,a kiedy przypomina mi sie ten żal do niego za to że tu jestem a on tam jestem zła i nie miła dla niego, po czym on odbiera to tak ,że coś dzieje się nie dobrego . Dalej nie odpisał -wariuje.
Zadzwonić do niego ? jak myślicie ?
Wkońcu powiedziałam wczoraj ,że chcę żeby do końca czerwca wrócił,i nie tylko on ciągle jest w złym nastroju ,jak stwierdził bo ja tak samo a nawet gorzej . Swoją drogą niezła dieta.
Nie dzwoń do niego,skoro nie odpisal to znaczy ze nie chce gadac z toba na razie,poczekaj az sam sie odezwie a nie wymuszaj tego na nim,bedzie chcial to sie odezwie i wtedy pogadacie
I o ile jeszcze parę godzin temu obawiałam się, że gdy go zobaczę i np. pocałuję i wiem, że on pocałunek odwzajemni, o tyle teraz w ogóle nie mam ochoty go widzieć
Szczerze mówiąc to nie rozumiałam za bardzo sensu tego zdania ![]()
Ja nie mogę, z kim wy chodzicie?! Na tego ma wpływ matka, na tamtego siostra, na jeszcze innego sąsiad spod czwórki, a sramtym kieruje duch Białej Brzozy... No litości!! Jak wy sobie takie "popychadła" wybieracie to się potem nie dziwić i nie płakać, że zostawili... Ręce opadają...
Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026