Wydaje mi się, że im bardziej czułam, że on się ode mnie oddala, przestaje pytać co u mnie, mówić że kocha, tym bardziej ja byłam bardziej zaborcza wobec niego, chciałam chyba kochać za dwoje, a tak się nie da ;/ faktycznie od jakiegoś czasu było inaczej, zachowywał się inaczej... Ale to chyba odległość zabiła miłość, gdzieś czytałam, że faceci już tacy są, ze potrzebują kobiety blisko, fizycznego kontaktu, bo dziewczynom często wystarcza myślenie i wspomnienia i głupia nadzieja, że wszystko będzie dobrze ;(
4 096 2012-05-14 15:12:14
Podobne tematy
4 097 2012-05-14 15:12:19
Banibula bierz tego kolege, co Ci szkodzi
Powiedz, że po koleżeńsku czy by nie poszedl z Tobą na wesele. Możesz się przecież dobrze z nim bawić i niekoniecznie dawać sygnały ze jestes nim zainteresowana i chcesz czegoś więcej. Bez przesady nie badzmy taki strachliwe i się tak nie krygujmy
Kolega to kolega, moze dawno juz mu przeszlo zauroczenie, ale dalej Cie lubi i chetnie bedzie Ci towarzyszył ![]()
4 098 2012-05-14 15:18:30
Malinka nie warto teraz analizować co sprawiło,że mu się odwidziało. Musisz się odciąć grubą kreską od przeszłości nie mówię,że będzie łatwo sama zbierałam się rok ale to na własne życzenie. Najlepiej raz pocierpieć a porządnie a potem cieszyć się życiem. Zacznij robić rzeczy na które nie miałaś czasu.Zajmij się sobą. Teraz Twoja osoba ma być dla Ciebie najważniejsza. Sprawiaj sobie małe przyjemności
Odnów stare znajomości
Zobaczysz po każdje burzy wstaje słońce ![]()
4 099 2012-05-14 17:08:40
Banibula jak też myślę jak Teo. jeśli ciągle miałaś jakiś kontakt z tym kolegą to powiedz mu, że przy nim wiesz, że nie będziesz się musiała wstydzić przed rodziną. facet Cię zostawił i nie masz z kim iść. powiedz, że to w ramach koleżeńskiej przysługi. ja bym się nie bała poprosić. tylko od razu powiedzieć co i jak, i zadusić w zarodku myśli, które jeszcze się nie wykluły ![]()
4 100 2012-05-14 19:27:03
Ja osobiście nie uważam żeby dobrym pomysłem na zapomnienie o byłym był nowy związek,trzeba się nauczyć żyć sama ze sobą,zobaczyć jak fajnie jest byc singielką bo z takim podjeściem że tylko facet daje szczęście to daleko się nie zajedzie
Co do tego wesela to poprosiłabym kolegę ale powiedziała mu odrazu co i jak żeby nie wyszło ze jak tamtego nie ma to on jest dobry ![]()
4 101 2012-05-14 19:30:19
Czekoladko, masz zupełna rację, trzeba się jakoś pozbierać... Jak na razie usunęłam wszystkie smsy, numery, schowałam zdjęcia. Nie wiem, co dalej. Wiem, że zostałam chamsko potraktowana, mimo to go kocham i chcę żeby wrócił. Ale nie, nie wolno tak myśleć. A ja od początku mówiłam, ze nie wierzę w miłość na odległość. Byłam taka szczęśliwa, że wytrzymaliśmy 11 tygodni, potem widzieliśmy się 5 dni, po czym zostało nam tylko 6 tygodni. I on nie wytrzymał...
4 102 2012-05-14 19:41:48
Marni ale Banibula nic nie pisze że chce z nim być i to jej sposób na zapomnienie o byłym;) ja sądzę że czemu nie, to tylko wesele, a to twój kolega, lubisz go to dlaczego miałabyś nie iść z nim. Coś was łączyło dawno temu jestem pewna że on nawet nie pomyśli że przyleciałaś bo tamten zerwał. to takie szukanie dziury w całym. idź z nim i baw się dobrze;)
Malinka93 to rzeczywiście nie przyjemnie:( ale tu chyba nie chodzi o to odliczanie tygodni ile zostało, mój chce być do grudnia za granicą;( ile to tygodni, pewnie dużo zostało ale ja się cieszę że niedługo 5 miesiąc będę mieć za sobą i zostanie jakby nie patrzeć 7. a może wcześniej wróci;)
najbardziej Malinko mnie dziwi że tak się zachował z tym nie odzywaniem mi tu śmierdzi jaką dziewuchą
4 103 2012-05-14 19:53:17
Sama nie wiem, dziewczyna raczej nie ale on raczej tęsknił za wolnością, tam gdzie jest są sami wolni faceci, więc imprezy, piwo, może i jakieś przypadkowe dziewczyny na pewno.
4 104 2012-05-14 20:37:10
hej dziewczyny napisalam do tego kolegi ale tylko w sensie co tam slychać u niego bo nie chcialam mu odrazu walnać zaproszeniem na wesele no i moze to lepiej bo pisał do mnie od niechcenia i w sumie teraz wiem że nie ma sensu proponować mu wesela. No ale szkoda... Znajdzie się inny partner weselny hehe ;D
4 105 2012-05-14 21:00:46
a skad wiesz ze od niechcenia?
4 106 2012-05-14 21:03:44
Mi się też wydaję że on poprostu poznał tam kogoś,to samo były Banibuli i stąd te nagłe zerwania i nieodzywanie się,a wiadomo jesli ma nową panią to nie zaprosi do siebie starej dlatego przed tymi datami przyjazdów dziewczyn oni pozrywali taka smutna prawda
4 107 2012-05-14 21:23:30 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-05-14 21:24:17)
Malinka i jeszcze trochę to potrwa zanim przestaniesz Go kochać. To już bardzo dużo jak nie piszesz do niego i nie siedzisz i płaczesz
Bardzo dobrze,że usunęłaś wszystko co mogło Ci się z nim kojarzyć. Nikt nie mówił,że będzie łatwo ale zobaczysz z dnia na dzień będzie lepiej
zawsze możesz tutaj pisać
jak widzisz ja byłam w związku na odległość nie wyszło zostawił mnie ale bardzo często wracam tu bo nie raz radzę się dziewczyn w rożnych kwestiach jak i mowie z własnego doświadczenia nowym dziewczynom ![]()
No to szkoda Banibula,że kolega niezainteresowany ;/ ale nie ma się co załamywać na pewno znajdziesz chętnego na wesele ![]()
4 108 2012-05-14 21:45:31
Teo bo zauważyłam po tym jak pisał 'tak, nie, aha, ok' a zazwyczaj jak się z kimś nie rozmawia 1,5 roku to się ma tematy do rozmów;D
4 109 2012-05-14 22:35:06
Napewno znajdziesz innego kandydata na wesele ![]()
4 110 2012-05-14 23:02:49
Hej dziewczyny ![]()
Dzisiaj jestem po maturze z bioli, nie wiem jak mi poszło, grunt, że mam to już za sobą. ![]()
Banibulka na pewno znajdzie się jakieś mega ciacho na wesele
a jak nie to ja z Tobą pójdę. ![]()
Malinka dasz radę, 3mam za Ciebie kciuki. ![]()
a jak u Was sytuacja dziewczyny poza tym?
kiedy Wasi wracają?
mój M. za 6 tygodni. ![]()
4 111 2012-05-15 16:35:46
mój za jakieś niecałe 7 ![]()
jakoś tak mniej niż na początku.
i odkąd chodzę na przyuczenie na staż jakoś tak dzień leci ![]()
4 112 2012-05-15 16:46:50
Dawno mnie tu nie było a tyle się wydarzyło:)mój za 2 miesiące równo a potem się okaże czy będzie znowu jechał:)
4 113 2012-05-15 18:55:34
Robacek to nasi wrócą mniej więcej w tym samym czasie ![]()
4 114 2012-05-16 13:41:32
Dziewczyny, jak ja wam zazdroszczę tej chwili zobaczenia swojego ukochanego
To jest naprawdę niesamowite, gdy ja zobaczyłam swojego po 3 miesiącach, myślałam, że zemdleję.
Czekoladko, więc ty teraz też jesteś w związku na odległość?
Dzisiaj powiedziałam rodzicom, że to koniec, właściwie mama sama zapytała, co się ze mną dzieje, bo rzeczywiście inaczej wyglądam i się zachowuję. Bałam się tej chwili, nie wiem dlaczego, bo nie jesteśmy w dobrych stosunkach i nie zawsze liczę się z ich zdaniem. I oczywiście najpierw okazało się, ze to moja wina, bo chodziłam na imprezy, gdy go nie było, miałam szansę wyjechania do pracy, a ją zmarnowałam. Ale potem mama przyszła i zaczęła mnie pocieszać i dopiero wtedy się rozkleiłam... Nie jest łatwo, to że nie widziałam go już miesiąc, wcale mi nie pomaga, bo wiedziałam że jest, że myśli, a teraz go po prostu nie ma. Spisałam na kartce póki co 49 rzeczy, za które powinnam go znienawidzić i czytam, gdy mi źle. Ale wczoraj przez chwilę niesamowite uczucie - gdy idziesz ulicą i możesz śmiać się do facetów. Tylko dziś znów depresja.
4 115 2012-05-16 14:29:57
Malinka w chwili obecnej nie jestem w związku na odległość ale 1,5 roku temu byłam niestety nie wyszło i mnie zotawił. Aktualnie spotykam się z chłopakiem w sumie z kolegą z klasy (razem chodziliśmy do technikum) i teraz jest na miejscu ale w połowie czerwca zamierza wyjechać na miesiąc do Holandii wrócić aby ze mną na wesele jechać i jedzie potem z powrotem na 1,5 miesiąca więc niedługo też mnie czeka rozłąka ![]()
4 116 2012-05-16 21:53:45
mój się do mnie w końcu odezwał ![]()
długo to trwało
ale jestem cierpliwa i nie mam za złe. nawet się cieszę ![]()
jak samopoczucie Dziewczyny?
4 117 2012-05-17 12:19:48
u mnie takie sobie samopoczucie
niech ta pogoda sie wreszcie poprawi bo oszaleć mozna juz ;/nudzi sie strasznie czlowiekowi jak wyjsc nigdzie nie moze w taka pogode ;// ale ma sie rozpogodzić juz w pt
wiec powinno być dobrze
:) a z moim misiem mam caly czas kontakty
ostanio strasznie sie zmienil takie czule slowka daje ze tego wczesniej tak ni bylo
zobaczmy na jak dlugo
a jak tam u was ??:*
4 118 2012-05-17 13:02:47
u mnie ok
jestem dzisiaj po maturze z geografii
jeszcze jutro i w poniedziałek i w końcu koniec ![]()
z M. też ok, mamy cały czas kontakt, słodzi jak zawsze.
już strasznie mi brakuje, ale jeszcze 6 tygodni.
Miłego dnia, mimo tej okropnej pogody. ![]()
4 119 2012-05-17 14:34:48
Ja też dzisiaj po maturze z geografii i mam już wakacje
Niestety zapowiadają się na najgorsze w życiu, bo wątpię, że znajdę jakąś robotę, a bardzo bym chciała
Pogoda rzeczywiście nie najlepsza, ale mam zamiar cały weekend spędzić poza domem. Żeby odgonić złe myśli. A od jutra zaczynam zmiany w swoim wyglądzie : nowe życie = nowe zmiany. Pozdrawiam :*
Czekoladko, a nie obawiasz się teraz, że sytuacja się powtórzy przez odległość?
4 120 2012-05-17 15:36:40
Malinka staram się nie myśleć,że sytuacja się powtórzy w końcu nie każdy chłopak jest taki sam
jeśli chcesz odezwij się do mnie na meila to pogadamy albo wyślij swoje gg to Ci opowiem jaki był mój były a jaki jest teraźniejszy chłopak,bo nie bedę tu spamu robiła swoimi wywodami ![]()
4 121 2012-05-17 16:05:12
czekoladka każdy facet jest inny. je z perspektywy czasu też się tera cieszę, że nie jestem z byłym. bo to by był chyba największy błąd mojego życia.
mam nadzieję, że tym razem się ułoży ![]()
a u mnie całkiem całkiem. cały czas tęsknię, ale robota mi zabija masę tego czasu. i dobrze ![]()
4 122 2012-05-17 19:06:27
też chciałabym mieć już wakacje
ale w poniedziałek już koniec, więc jakoś damy radę. ![]()
trzeba będzie oblać gdzieś na dniach maturki ![]()
macie racje, że każdy facet jest inny, chociaż w niektórych zachowaniach mówi się ''każdy taki sam'' i jest w tym ziarenko prawdy. ![]()
4 123 2012-05-17 19:58:58
dzastina wypij moje zdrowie
:D
Mój znów się odezwał. prawie, że euforia
:D
miło, że się martwi o mnie ![]()
4 124 2012-05-17 21:33:15
a wypije napewno ![]()
moj też się odezwał i tak mnie zdenerwowal, że musze się wyżalić. Napisałam mu w połdunie, że ide spac, bo jestem zmeczona tym stresem i maturą, a jutro przede mną kolejna, poza tym ta pogoda dobijająca.. A on do mnie z wyrzutami, że jak on był to ja w dzień nie spałam, a wiedziałam, że w nocy będę jak struta (maniak oglądania filmw nocą), zawsze chciał, żebym oglądała z nim te filmy, a ja przy napisach początkowych zasypiałam. I, że jeżeli mam zamiar prowadzic nocny tryb życia, to nie mamy o czym rozmawiać, że ja coś kombinuje i to i tak wyjdzie. Ludzie! Najlepsze jest to, że ja jestem praktycznie wieczorami cały czas w domu, sporadycznie jade zatankowac auto wieczorem, bądź do supermarktu. Co za facet.
ale on znowu twierdzi, że on nie może mieć wszystkiego w czterech literach i lać na wszystko.
Co wy na to?
4 125 2012-05-17 21:44:38
boi się, że Cię straci ![]()
w końcu nie wie co robisz ![]()
włączyła się u Niego tęsknota i zazdrość ![]()
norma ![]()
mój mi znowu każe (nie żeby zabraniał) wychodzić z domu. wprost mnie wygania ![]()
4 126 2012-05-17 22:16:28
dzastiinaa zazdrosny jest;) do jutra mu przejdzie;)
robacek to twój widzę że zmiana odzywa się częściej to super;)
mój dzwonił ostatnio w niedziele nie ma kasy;( znaczy ma ale na koncie. dostał 25 wypłatę a karty mu na razie nie przysłali mieli w ciągu 10 dni a jak na razie nie przychodzi więc nie ma kasy żeby konto doładować;( mój list też nie doszedł jeszcze a minęły 2 tygodnie. no ale piszemy codziennie ssmy. dzisiaj mu konto doładowałam, on nie chciał bo mu głupio ale nie było wyjścia przynajmniej ma na smsy;)
i dziewczyny skończyłam pisać prace;) mam gotową w domu;) w sobote jade po podpis że dopuszcza do obrony;) jestem z siebie dumna;)
4 127 2012-05-17 22:25:46
to mój pisał z polskiego numeru. ale mówił, że gdzieś niedługo mają mieć wypłatę i wyrównanie za wcześniejsze miesiące więc pewnie doładuje niemiecki numer i zadzwoni. bo ostatnio z nim rozmawiałam w tamten poniedziałek ![]()
a tak to kilka smsów. ale i tak mnie to cieszy ![]()
4 128 2012-05-18 00:16:08
no u mnie jest odwrotnie. ![]()
4 129 2012-05-18 21:24:00
dziewczyny, kiedyś tam się tu odezwałam...ale okazało się, ze mój męzczyzna musiał odłożyć wyjazd... Pojechał wczoraj (za moją namową) ,bo obydwoje lubimy Holandię i wiążemy z tym krajem plany... Ale wiecie przecież, jak to ciężko... naprawdę chciałabym być już tam z nim.. W dodatku mieszka na takim zadupiu, że żeby mieć internet np to musi jechać jutro do miasta... o telefonie już nie wspomnę.... i o mojej tajonej obawie, ze sobie kogoś znajdzie też..:lol: Bo nie pokazywałam jemu, że mnie to gnębi, bo wiem, ze robi to dla nas, dla naszej rodzinki...ale kurka nigdy nie wiadomo, czy nie będę musiała zabić jakiejś larwy! ![]()
Nie wiem nawet, jak się z nim połączyć i pogadać, żeby nie kosztowało nas to fortunę... jakie macie sposoby na "łączność" między sobą? ![]()
4 130 2012-05-18 22:08:10
McMiodek mój też nie ma neta, robacka też nie;( od 5 miesięcy jesteśmy w takich związkach. mojej kumpeli facet jeździł do Holandii i wiem że tak rozmowy są tańsze niż z niemiec do polski. twój musi kupić kartę holendersą i szukać zasięgu. bo jeśli ty chcesz dzwonić to powiem tak pogadacie pare minut i ciebie skasuje i jego i to nie żle więc odpuść.
mój dostał mój list;) nareszcie;) 3 tygodnie prawie szedł ale doszedł;) napisał mi że jutro jedzie do banku i chce wypłacić kasę bo na tą kartę to ma już dość czekania. i jest cień nadziei że zadzwoni;) dziewczyny zadzwoni po tygodni;) jak się ciesze;) skacze z radości;)
4 131 2012-05-19 17:47:41
Joasia_ana to super, że zadzwoni
mój zazdrośnik też nie ma tam internetu, mieszka jak sam nazwał 'prowincji', gdzie nawet nie ma sklepu nawet ![]()
mówił właśnie, że prawdopodobnie wróci wcześniej! Jeaa.
i, że przez ten czas nie będzie miał możliwości, żeby mi cos kupić i żebym nie była zła. Głupek!
ja nic nie chce, tylko żeby wrócił
![]()
jak dzisiejszy dzień mija? u mnie aktywnie ![]()
4 132 2012-05-19 18:04:25
Cześć.
Jestem tu nowa ,szukałam takiego forum.
Mój chłopak wyjechał dziś na dwa miesiące ,Niewiem jak sobie mam z tym poradzić zaraz zwariuje ,płacze jak bóbr
Chyba wsiądę do autokaru i tam pojadę ,albo sobię coś zrobię to może wróci spowrotem . Nie dam rady , Nie myślałam że będzie mi aż tak ciężko . Kurdęę.....
4 133 2012-05-19 18:55:12
Kamilka witaj ale od razu dostajesz wielkie OPR co to za gadanie,że sobie coś zrobię!!! Nie możesz tak gadać ani myśleć! Zabraniam! Powiedz ile jesteś ze swoim chłopakiem? Rozumiem,że to pierwszy Jego wyjazd. Kochana nie ma co płakać tylko trzeba zająć się sobą
poświęcić czas na coś na co nie umiałaś tego czasu znaleźć. I nie możesz siedzieć w domu i rozmyślać tylko musisz sobie wypełnić czas do granic możliwości zakupy,fryzjer,kosmetyczka,kino z koleżanką albo jakieś spotkanie na babskie pogaduchy. To,że on wyjechał pamiętaj nie oznacza końca świata!
4 134 2012-05-19 19:21:34
Wie ,wiem nie powinnam tak pisać a przede wszystkim myśleć ,ale to tak boli . Tak,to jego pierwszy wyjazd . Poznaliśmy się za granicą w pracy . On nie jest polakiem . Rok temu prosto z pracy wróciliśmy do mnie . Tak strasznie sie do niego przyzwyczaiłam . Teraz pojechał w to samo miejsce gdzie razem pracowaliśmy . Chce kupić nam nowy samochód ,ale w d... mam to auto . Niechciałam żeby jechał ,ale nie naciskałam że mu nie pozwolę i koniec . Myślałam że będzie mi lżej . Teraz jestem na niego wściekła i mam ogromny żal że mnie zostawił. Niechce mi się nigdzie wychodzić ,chcę siedzieć w domu i ryczeć .
4 135 2012-05-19 19:52:01 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-05-19 19:53:50)
To jest normalne,że tęsknisz ale z dnia na dzień będzie lepiej. Pamiętaj,że czujemy się tak jak chcemy się czuć! Każda z dziewczyn tu na początku umierała z tęsknoty ale potem to już się człowiek przyzwyczaja i jest lżej. Będziecie mieli ze sobą kontakt? Ma tam dostęp do Internetu? Jeśli będziecie mieli kontakt nie ma co panikować
2 miesiące szybko zlecą zobaczysz
Po drugie na chłopaku się świat nie kończy.
4 136 2012-05-19 20:13:20
kamilka2012 byłam w identycznej sytuacji co Ty. M. pojechał na dwa miesiące, pierwszy raz, zarobić na samochód. ![]()
najgorsze są pierwsze 3 dni, później z górki.
zrób sobie kalendarz z dniami i odliczaj za ile dni wróci. ![]()
ja tak zrobiłam i każdego dnia skreślam po jednym dniu ![]()
na początku było 62 a już jest 37 ![]()
ja też pierwsze dni płakałam jak sobie przypomniałam, ale dasz radę. dwa miesiące w gruncie rzeczy to nie jest wcale tak dużo. tak jak czekoladka mówi, zajmij się sobą. ![]()
4 137 2012-05-19 20:18:10
Tylko jak wytrzymać te pierwsze dni ? nie mogę jeść ,spać już od 3 dni. Wiem ,że on też teskni ,ale z drugiej strony sie cieszył bo jedzie do siostry z ktorą się nie widział rok a łaczy ich mocna wież . Pozatym wariuje na myśl że będzie tam tyle dziewczyn , dziewczyn o naprawde lekkich obyczajach ,wiem co mówię bo jeżdziłam tam 4 lata . Przysięgaliśmy sobie w kościele że się nie zdradzimy i o siebie napewno się nie boję .Internnetu nie ma . Zostaje tylko rozmowa bo nie za bardzo umie pisać po polsku. Nigdy nie spotkałam takiego człowieka o tak wielkim i dobrym sercu . I jak sobie pomyśle że ktoraś mogłaby mi go odbić wrrr.....
Z drugiej strony wiedziałabym ze nie było warto . Byłam już w poważnym długoletnim związku i nigdy nie zdradziłam . Cholera pier.... polska ...musimy wyjeżdzać za pieniązkami .
4 138 2012-05-19 20:21:34
Czytałam już dłuższa chwilkę forum i kalendarz zrobiony
Niechcę ciągle zadreczać go smsami ,ale co chwile chciałabym napisać mu jak ciężko bez niego ![]()
4 139 2012-05-19 20:29:23 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-05-19 20:29:56)
Kamilka pamiętaj,że jak chłopak kocha to nawet jakby naga panna przed nim paradowała on nie zwróci na to uwagi
Dobrze robisz,że nie zadręczasz go esemesami
Sama byłam w związku na odległość wiem jak to jest
Mój związek nie wytrzymał ale to nie znaczy,że każdy związek się rozleci,bo chłopak wyjechał
Głowa do góry. Zawsze możesz tu do nas pisać ![]()
4 140 2012-05-19 20:38:53
i napewno będę pisać ![]()
musicie mi pomóc
nasza sytuacja jest troche inna . to on postawił wszystko na jedną karte , zrezygnował z wielu rzeczy dla mnie ,ale jeśli w te 8 tygodni ,pomyśli ,że jednak nie . Boje się tego . Zatłukę go ..wtedy. Wyjdę dziś gdzieś z koleżanką ,myślicie ,że to dobry pomyśł tak odrazu śmigać gdzieś ?? niemiałam ochoty ,ale ona też mnie namawia.
4 141 2012-05-19 20:54:21
To jest jak najbardziej dobry pomysł! Tak to będziesz siedzieć i myśleć a tak się troszkę rozerwiesz i nie będziesz płakać
w Takim razie ja życzę miłego wieczoru a sama dzisiaj w domu zostałam bo mam zamiar skończyć książkę ![]()
4 142 2012-05-19 21:03:36
witajcie, ja wróciłam po tygodniowym pobycie u meża. było.....cudownie to za małe słowo:-). tylko co z tego bo po powrocie do domu jest mi strasznie zle. tak samotna to chyba nigdy sie nie czułam :-((
4 143 2012-05-19 21:20:58
Ewaaa, bo to chyba tak za akżdym razem jest, co? Nie ma uodpornnienia na takie rozstania...
Mój dziś zadzwonił z holenderskiego numeru
Powiedział mi np...że Holendrzy nie lubią Polaków, ale to zależy, których... i że on ak dla nich ma miłą japę
No, miłe zdanie na dzień dobry
Hihihi, a i w pierwszych zdaniach padło 'same pary tu są" i "mam Ciebie na tapecie na laptopie, każdemu się chwalę że jesteś moją żoną"..No kurde mać, co to w ogóle za oświadczyny?!
Nie jest zbyt zadowolony z tego zadupia, bo im zabronili własnym autem przyjeżdżac.. a jest tylko transport do i z pracy xD a jak się chce iśc na miasto, to trzeba dymac 5 kiometrów na piechotę, bo rowerów też nie dadzą (a miały być i auta i rowery).. kumacie to? Na zarobki jedynie nie narzekają, mimo, ze pracy jest dużo, ale w sumie po to tam pojechał,a praca fizyczna to jego żywioł
Żeby zabić czas wzięłam się za rysowanie i naukę niderlandzkiego... myślałam, że mnie wciagnie opieka nad dziećmi.. ale moi chłopcy są za grzeczni ![]()
4 144 2012-05-19 21:23:40
Teraz zadzwonił ... 3 słowa i tyle jak do koleżanki a dopiero co wyjechał ,już mu wysłałam sma i sie wkurzyłam.
4 145 2012-05-19 21:31:26
Oj Kamilka nie ma co tak nerwowo reagować chłopak pewnie zmęczony podróżą a Ty mu już stękasz oni tego nie lubią. Zadzwonił? Zadzwonił ciesz się,że dojechał cały a nie że jak z koleżanką gada zobaczysz stęskni się zacznie słodzić ![]()
Miodek kurczę przeczytałam Twojego posta i się uśmiałam normalnie kobieto poprawiłaś mi humor ![]()
4 146 2012-05-19 21:34:31
Dobrze,ale ja też czekałam jak na zbawienie na jego telefon cały dzień zaglądałam czy już czy dzwonił ,tyle nie musiał sie wysilać.
4 147 2012-05-19 21:38:51 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-05-19 21:39:45)
Ale chłopacy tak nie podchodzą do tego emocjonalnie
Dla nich to jest naturalne,że jak są zmęczeni czy nie chce się im pisać to nie piszą albo nie zawsze mówią to co chciałybyśmy usłyszeć i to nie znaczy,że im nie zależy
Nie warto się od razu w pierwszy dzień wyjazdu kłócić ![]()
4 148 2012-05-19 22:10:27
ale jestem głupia ,ale nic na to nie poradzę ....
Napisałam mu że niechcę tego głupiego samochodu , chcę żeby wrócił . I to jesgo wybór ....
Wiem przegiełam ,ale nie poradzę sobie bez niego i już .
4 149 2012-05-19 22:17:42
Odpisał Ci coś na to?
4 150 2012-05-19 22:30:54
Nie jeszcze nie
Czy on pomyśli że zwariowałam ?
4 151 2012-05-19 22:32:24
Ale ja naprawde niedam rady .Jestem tak emocjonalnie z nim związana .
Niedam rady znam siebie i wiem.
4 152 2012-05-19 22:42:33
dziewczyno dasz rade, wiem co mówie, bo pisałam tu tak samo. zobacz sobie moje pierwsze wątki. zobacz, nie jesteś sama w takiej sytuacji, jest nas kilka na tym forum. i dajemy rade.
będzie git, nie ma co się łamać. ![]()
4 153 2012-05-19 22:44:44
Nie niedam . Każe mu poprostu wrócić . Pojedziemy do pracy gdzieś razem .
4 154 2012-05-19 22:53:33 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-05-19 23:00:44)
Obawiam się,że Twój chłopak wtedy może zacząć się zastanawiać czy chce być z dziewczyną,która nie potrafi sobie poradzić gdy jego nie ma. Kamila pomyśl teraz co byś zrobiła gdyby on Cię zostawił? Mówię to czysto teoretycznie przecież byś się nie zabiła bo chłopak to nie jest nasz cały świat! Trzeba sobie umieć radzić kiedy go nie ma. Mówisz,że nie dasz sobie rady a nie minęła nawet doba od jego wyjazdu. Tak jak Dzastiinaa mówi każda na początku przeżywała rozłąkę ale potem było już z górki i dni leciały. Czemu nie wyszłaś z koleżanką tylko siedzisz w domu i się zamartwiasz? Sama potęgujesz u siebie ten stan. Teraz mam chłopaka na miejscu ale nie widzę się z nim dziennie nie piszemy dziennie (dzisiaj np wcale się nie odzywał i popatrz funkcjonuję cieszę się i nawet mi przez myśl nie przeszło,że mnie nie kocha) za miesiąc też wyjeżdża i już mi powiedział,że na bank nie będzie się odzywał dziennie tylko tak co 3-4 dni i jakoś nie widzę w tym większego problemu. Nie zachowuj się jak mała dziewczynka i nie strzelaj mu fochów tylko weź się w garść i będzie dobrze. Myślisz,że jemu tam teraz najbardziej jest potrzebne Twoje jęczenie? Nie! Jemu jest teraz potrzebna silna kobieta która Go będzie wspierać.
I chyba nie rozumiem jednej kwestii jak można coś KAZAĆ chłopakowi? Czy to jest Twoja własność,że musi zrobić to co Ty chcesz? A jak powie,że nie przyjedzie to co skończysz z nim teraz?
Nie chcę,żeby mój post został odebrany negatywnie tylko staram się ukazać,że wyjazd chłopaka to nie jest tragedia.
4 155 2012-05-20 09:54:27
czekoladka7 rzadko się z tobą zgadzam, zazwyczaj mamy inny tok myślenia ale tym razem się zgadzam!
kamilka2012 zachowujesz się jak mała dziewczynka. co ty gadasz w ogóle że on ma wrócić, że nie dasz rady wytrzymać 2 miesięcy? to tylko 2 miechy dziewczyno weź się w garść i przestać ciągle powtarzać że on ma wrócić bo ty nie dasz rady. zachowujesz się jakby świat się kończył na nim! i dlaczego jesteś na niego zła, bo nie miał czasu z tobą pogadać?
mój zadzwonił wczoraj po raz pierwszy od tygodnie;) popłakałam się jak go usłyszałam;) brakuje mi jego, nie długo miną 2 miesiące od naszego ostatniego "widzenia" bo 3 dni razem nie nazwę inaczej. mówił że nie wie czy przyjedzie na boże ciało ale na pewno w czerwcu;) i znowu zacznie się koszmar z jego matką, ale na razie ciesze się że przyjedzie w sumie za miesiąc pewnie, ale się cieszę;)
4 156 2012-05-20 10:23:43
Ja nie wiem jak można tak jęczeć. Rozumiem źle się czuć kilka pierwszych dni ale nie aż tak bo to jest trochę chore "nie poradzę sobie,bo go nie ma" Tak jak sobie radziłaś jak Go nie znałaś?
4 157 2012-05-20 11:49:01
Wyszłam wczoraj z domu
Wiem,już wczoraj pomyślałam ,że żle zrobiłam , przeproszę go dziś ,powiem że to była chwila załamania że już dziś jest mi lepiej ( bo naprawdę tak jest ) Pisał do mnie rano ,dzwonił do mojej mamy nawet . Miał do pracy na 8 a już o 6 pisał . Mówił jej że cieszy się bo jest dużo pracy i niemoże spać ,wiem ,że też jest mu ciężko . Gdyby miał prace tutaj w polsce napewno by nigdzie nie pojechał ,ale niemam może też i ze względu na pochodzenie . Polacy nie są tolerancyjni i wsadzają wszystkich do jednego wora . Mieliśmy dużo planów ,więc postaram się tego nie zepsuć tylko dlatego że nie daję rady .
Dzięki dziewczyny pomagacie mi !!! MIłego dnia .
4 158 2012-05-20 11:56:51
a u mnie coś zaczyna się źle dziać, nie wiem o co mojemu chodzi, czepia się o wszystko chociaż nic złego nie robie. roi sobie coś w tej głowie, a później pisze mi smsy i tylko mnie drażni. wolałabym, żeby wogóle nie pisał jak mam gadać jakieś farmazony.
Miłego dnia. ![]()
4 159 2012-05-20 12:23:33
wiem jak jest kiedy wyjeżdza się do innego państwa . Inny swiat ,inne życie i myślenie . 2 lata temu pojechałam z kuzynką i koleżanką . One obie zostawiły swoich facetów . Kuzynka była z nim 5 lat i doszła do wniosku że nic ich nie łączy poza przyzwyczajeniem . Koleżanka tak samo . Na dużo rzeczy można było się tam napatrzeć. To była praca sezonowa . A mieszkanie można nazwać małym burdelem i nie ma mowy o przesadzaniu . Zona zdradza męża z kolegą . Facet który ma żone i dzieci w polsce ,bzzzyka wszystko co się ruszą ,sex za kase .... no masakra jak sobię teraz przypomnę . 600 osób w jednym miejscu ,wieć się działo . I mój chłopak teraz tam jest ![]()
4 160 2012-05-20 13:57:57
kamilka, przesadzasz. A już te twoje fochy..no paranoja.
Ja bymn się bała tak zachowywać, serio. Wiesz, to godzi w poczucie swoistej wolnosi w człowieku. Ja bym się porządnie wkurzyła, gdyby mi mój mężczyzna kazał robić coś w takim histerycznym tonie
W dodatku Twoje argumenty sa nielogiczne- ok, wróci i co dalej? jakaś praca za podobne pieniądze? Jakieś lepsze auto równie szybko zdobędzie tu, co tam? Nie- będzie za to narastać w nim frustracja- że on chce dobrze, chce, zeby wam się zyło lepiej, a Ty z egoistycznych powodów na to nie pozwalasz i wystarczy Ci jego trzymanie za rączkę. Moze tak nawijam, bo mam dzieci.. ale pomyśl, że samą miłością nikt sobie nie pojadł.
Dlaczego miałabyś nie dać rady?
Jesteś zdrowa, nie potrzebujesz opieki 24/24 drugiej osoby, nie potrzebujesz niańki, bo nie masz 2 lat, masz dwie nogi, dwie ręce, robisz wszystko o własnych siłach...więc? dlaczego nie dasz rady? Nudzi Ci się? Nie masz swoich własnych zainteresowań? Nie możesz zainwestować w swój własny rozwój? W coś, co sprawi, ze Twój facet będzie z Ciebie dumny, lub będzie Cię za coś podziwiał? Weź się w garść i nie maltretuj tego biednego faceta psychicznie,bo nikt na tym długo nie zajechał.
Ja też jestem zazdrosna i mam wewnętrzny lęk, że... ale przecież nie będę świrować- jeśli się z kimś jest,to trzeba ufać. I być pewną siebie, bo te negatywne uczucia rodzą się w nas- facet nic nie jest winien, a to on obrywa za naszą zazdrość. Tak się nie robi- nie obarcza sie drugiej osoby winą za swoje złe emocje
Głowa do góry, przecież po to jest ten wątek, zeby się wspierać i podnosić na duchu ![]()
A teraz idź w lustro i powiedz sobie: jestem taka zaje*ista, że nie mam o co świrować. I bądź taka zaje*ista ![]()