jestem zbyt delikatna osoba . ale jak on to mowi ze bedzie grzeczny . Nigdy mi sie nie zdarzylo isc na dykoteke bez faceta z ktorym jestem , ale widze ze tam sie on swietnie bawi ;/;(
3 641 2012-04-21 20:28:49
Podobne tematy
3 642 2012-04-21 23:44:12
Słodka to na pewno nieprzyjemne uczucie wiedzieć że chłopak bawi się w najlepsze a Ty siedzisz w domu. Nie zgodziła bym się na taki układ i sama wtedy bym gdzieś wyszła żeby troche zatłumić te mieszane uczucia. Rozumiem cię ale nie wyobrażaj sobie że on coś tam zlego robi. Znasz najlepiej swojego chlopaka i wiesz czy możesz mu zaufać czy nie.
Joasia ja jednak wyskoczylam na chwile na miasto i jakoś ten wieczór minął szybko choć nie powiem dzisiaj samopoczucie mam dobijające nie wiem co się ze mna dzieje że od pewnego czasu chodze zamulona i śpiąca wiecznie moze to spowodowane jest jakimś niedoborem witamin? jak myślicie?
3 643 2012-04-22 09:55:21
ja dostałam wczoraj z rana smsa od mojego. miło ![]()
narazie nie zadzwoni. musi sobie kartę kupić... no nic. Ja jestem wytrwała ![]()
jest ok ![]()
3 644 2012-04-22 10:48:03
No i co, jęczące duszyczki?? Cierpienia dalej końca nie widać? Pamiętajcie, że czujecie się tak, jak chcecie się czuć
ZAWSZE można się czuć inaczej
To tyle mądrości na dziś ![]()
3 645 2012-04-22 12:50:41 Ostatnio edytowany przez Shiva (2012-04-22 12:55:34)
Słodka_123 no nie ciekawie z tą dyskoteką. a ty się zgodziłaś na ten wypad?
Joasiu Ty uważasz,że dorosłemu facetowi można czegoś zabronić?
I nie zgodzić się na wypad?
Słodka to na pewno nieprzyjemne uczucie wiedzieć że chłopak bawi się w najlepsze a Ty siedzisz w domu. Nie zgodziła bym się na taki układ i sama wtedy bym gdzieś wyszła żeby troche zatłumić te mieszane uczucia. Rozumiem cię ale nie wyobrażaj sobie że on coś tam zlego robi. Znasz najlepiej swojego chlopaka i wiesz czy możesz mu zaufać czy nie.
Ale przecież nikt nie każe Słodkiej w domu siedzieć.
To źle,że jej chłopak ma kolegów z którymi może wyjść? Ja w ogóle nie rozumiem takiego myślenia.
Jesli kobieta siedzi w domu to tylko z własnej woli.
Przecież chłopak słodkiej powiedział,że wychodzi.
jestem zbyt delikatna osoba . ale jak on to mowi ze bedzie grzeczny . Nigdy mi sie nie zdarzylo isc na dykoteke bez faceta z ktorym jestem , ale widze ze tam sie on swietnie bawi ;/;(
Slodka ale siedzenie w domu to Twoja decyzja. Twój facet ma prawo się dobrze bawić,wyjść z kumplami itp.
Powiedział Ci przecież,że wychodzi więc w czym masz problem?
Żałujesz mu zabawy?
Czy po prostu brak pewności siebie i zaufania sprawia,że w głowie chore wizje sobie tworzysz?
3 646 2012-04-22 13:05:06
Shiva ale chodzi o sam fakt że chłopak wychodzi na dyskoteke z kolegami ktorych nie znasz i w miejsce które nie znasz. Ja rozumiem słodką i jej mieszane uczucia, oczywiście nie można dorosłemu facetowi nic zabraniać ale jakaś solidarność w związku też powinna być. U mnie np jest tak że albo idziemy razem (jeśli on jest w NL on wychodzi ja wychodze) a jeśli żadne z nas nie ma planów po prostu siedzimy w domu i rozmawiamy. Tu głównie chodzi o zaufanie, ja mojemu ufam ale jesli poinformowal by mnie ze idzie na dyskoteke zrobiło by mi się przykro.
3 647 2012-04-22 14:44:32
Shiva ale chodzi o sam fakt że chłopak wychodzi na dyskoteke z kolegami ktorych nie znasz i w miejsce które nie znasz. Ja rozumiem słodką i jej mieszane uczucia, oczywiście nie można dorosłemu facetowi nic zabraniać ale jakaś solidarność w związku też powinna być. U mnie np jest tak że albo idziemy razem (jeśli on jest w NL on wychodzi ja wychodze) a jeśli żadne z nas nie ma planów po prostu siedzimy w domu i rozmawiamy. Tu głównie chodzi o zaufanie, ja mojemu ufam ale jesli poinformowal by mnie ze idzie na dyskoteke zrobiło by mi się przykro.
no niestety mialam wczoraj mieszane uczucia .. ale jak dzis sie spokojnie zapytalam jak bylo to nawet slowem sie nie odezwal .. coz ja sobie powiedzialam ze bez niego nigdzie nie ide .. mialam tu na mysli imprezy .. a to ze w domu siedzialam to musialam bo mature w tym roku pisze ;/ i nie ciekawie ;/ nawet uczyc sie nie dalo ..
3 648 2012-04-22 14:52:14
Banibula napisał/a:Słodka to na pewno nieprzyjemne uczucie wiedzieć że chłopak bawi się w najlepsze a Ty siedzisz w domu. Nie zgodziła bym się na taki układ i sama wtedy bym gdzieś wyszła żeby troche zatłumić te mieszane uczucia. Rozumiem cię ale nie wyobrażaj sobie że on coś tam zlego robi. Znasz najlepiej swojego chlopaka i wiesz czy możesz mu zaufać czy nie.
Ale przecież nikt nie każe Słodkiej w domu siedzieć.
To źle,że jej chłopak ma kolegów z którymi może wyjść? Ja w ogóle nie rozumiem takiego myślenia.
Jesli kobieta siedzi w domu to tylko z własnej woli.
Przecież chłopak słodkiej powiedział,że wychodzi.
O Shive lubię
Dobrze kobieta prawi, widać, że zdrowy rozsądek posiada ![]()
Shiva ale chodzi o sam fakt że chłopak wychodzi na dyskoteke z kolegami ktorych nie znasz i w miejsce które nie znasz.
Dalej nie widzę problemu... oO Logiczne jest, ze nie zna ani kolegów ani miejsca, a jak jej przeszkadza to niech jedzie do niego i pozna, co za problem? Nie wiem, Twój chłopak zna wszystkich Twoich znajomych? Bo mój wszystkich nie zna i jakoś nie robi z tego problemu.
Ja rozumiem słodką i jej mieszane uczucia, oczywiście nie można dorosłemu facetowi nic zabraniać ale jakaś solidarność w związku też powinna być. U mnie np jest tak że albo idziemy razem (jeśli on jest w NL on wychodzi ja wychodze) a jeśli żadne z nas nie ma planów po prostu siedzimy w domu i rozmawiamy. Tu głównie chodzi o zaufanie, ja mojemu ufam ale jesli poinformowal by mnie ze idzie na dyskoteke zrobiło by mi się przykro.
Znaczy jaka solidarność? Skoro Ty nie umiesz sobie czasu zorganizować i siedzisz w domu, albo nie możesz wyjść to ja też mam w nim siedzieć, choć dysponuję wolnym czasem i paczką znajomych, którzy chętni są wyskoczyć na miasto?? No gdzie tu sens...? oO Partner to nie bliźniak syjamski, powtarzam to już nie wiem ile lat...
3 649 2012-04-22 14:57:37
Shiva napisał/a:Banibula napisał/a:Słodka to na pewno nieprzyjemne uczucie wiedzieć że chłopak bawi się w najlepsze a Ty siedzisz w domu. Nie zgodziła bym się na taki układ i sama wtedy bym gdzieś wyszła żeby troche zatłumić te mieszane uczucia. Rozumiem cię ale nie wyobrażaj sobie że on coś tam zlego robi. Znasz najlepiej swojego chlopaka i wiesz czy możesz mu zaufać czy nie.
Ale przecież nikt nie każe Słodkiej w domu siedzieć.
To źle,że jej chłopak ma kolegów z którymi może wyjść? Ja w ogóle nie rozumiem takiego myślenia.
Jesli kobieta siedzi w domu to tylko z własnej woli.
Przecież chłopak słodkiej powiedział,że wychodzi.O Shive lubię
Dobrze kobieta prawi, widać, że zdrowy rozsądek posiada
Banibula napisał/a:Shiva ale chodzi o sam fakt że chłopak wychodzi na dyskoteke z kolegami ktorych nie znasz i w miejsce które nie znasz.
Dalej nie widzę problemu... oO Logiczne jest, ze nie zna ani kolegów ani miejsca, a jak jej przeszkadza to niech jedzie do niego i pozna, co za problem? Nie wiem, Twój chłopak zna wszystkich Twoich znajomych? Bo mój wszystkich nie zna i jakoś nie robi z tego problemu.
Banibula napisał/a:Ja rozumiem słodką i jej mieszane uczucia, oczywiście nie można dorosłemu facetowi nic zabraniać ale jakaś solidarność w związku też powinna być. U mnie np jest tak że albo idziemy razem (jeśli on jest w NL on wychodzi ja wychodze) a jeśli żadne z nas nie ma planów po prostu siedzimy w domu i rozmawiamy. Tu głównie chodzi o zaufanie, ja mojemu ufam ale jesli poinformowal by mnie ze idzie na dyskoteke zrobiło by mi się przykro.
Znaczy jaka solidarność? Skoro Ty nie umiesz sobie czasu zorganizować i siedzisz w domu, albo nie możesz wyjść to ja też mam w nim siedzieć, choć dysponuję wolnym czasem i paczką znajomych, którzy chętni są wyskoczyć na miasto?? No gdzie tu sens...? oO Partner to nie bliźniak syjamski, powtarzam to już nie wiem ile lat...
teo a ty wogole mialas taki problem kiedyś ?? moze nie kazdej dziewczynie altwo do tego podejść , kwestia charakteru !
3 650 2012-04-22 17:09:42
slodka ale jaki problem? Że chlopak wychodzi na impreze beze mnie? Wychodzil i wychodzi. Że mieszka za granicą? Mieszka od września. Ze nie mialam co ze sobą zrobić bo nie miałam planów? Bywalo, ale nie wymagalam wtedy od mojego chlopaka by i on siedzial w domu i sie nudził.
Ty masz problem bo chcesz go mieć.
3 651 2012-04-22 17:11:14
mnie też nie jest łatwo z tego typu sytuacjami. jestem zazdrośnicą straszliwą. staram się to zmienić ale niezawsze wychodzi. weżmy sytuację z ostatnich tygodni. Ł. jest w de, praca praktycznie siedząca. więc tyje na potęgę. ja w ostatnim roku schudłam prawie 27 kilo, więc postanowiłam wjechać Ł. na ambicję żeby coś ze sobą zrobił. no i się zaczęło basen, siłownia. to wszystko ok, tylko że......No właśnie w tych wyjściach towarzyszy mu kolega, zagadali się bo są z tego samego miasta. tamten to wolny ptak, jedna dziewuszka w de, jedna w pl. była żona we włoszech:-(. dziś poszli razem na jakiś spacer czy h.... wie gdzie. i pomimo tego niedzilę staramy się "spędzić razem" to dziś nie. wkurzyłam się i wyszłam z domu napisałam mu sms i nic od 5 godzin:-((. masakra jakaś
3 652 2012-04-22 17:41:53
mnie też nie jest łatwo z tego typu sytuacjami. jestem zazdrośnicą straszliwą. staram się to zmienić ale niezawsze wychodzi. weżmy sytuację z ostatnich tygodni. Ł. jest w de, praca praktycznie siedząca. więc tyje na potęgę. ja w ostatnim roku schudłam prawie 27 kilo, więc postanowiłam wjechać Ł. na ambicję żeby coś ze sobą zrobił. no i się zaczęło basen, siłownia. to wszystko ok, tylko że......No właśnie w tych wyjściach towarzyszy mu kolega, zagadali się bo są z tego samego miasta. tamten to wolny ptak, jedna dziewuszka w de, jedna w pl. była żona we włoszech:-(. dziś poszli razem na jakiś spacer czy h.... wie gdzie. i pomimo tego niedzilę staramy się "spędzić razem" to dziś nie. wkurzyłam się i wyszłam z domu napisałam mu sms i nic od 5 godzin:-((. masakra jakaś
Niezle widzisz , witaj w klanie ;/ takie kobiety juz sa .. niestety my jedne z nich ;/ ale coz zrobić takie zycie
moj tez cala noc nic nie odpiswyal i wrocil o 2 nad ranem . wiecie jak to jest cisza nas bardziej przerasta do piet ;/
3 653 2012-04-22 17:47:23
Shiva ale chodzi o sam fakt że chłopak wychodzi na dyskoteke z kolegami ktorych nie znasz i w miejsce które nie znasz. Ja rozumiem słodką i jej mieszane uczucia, oczywiście nie można dorosłemu facetowi nic zabraniać ale jakaś solidarność w związku też powinna być. U mnie np jest tak że albo idziemy razem (jeśli on jest w NL on wychodzi ja wychodze) a jeśli żadne z nas nie ma planów po prostu siedzimy w domu i rozmawiamy. Tu głównie chodzi o zaufanie, ja mojemu ufam ale jesli poinformowal by mnie ze idzie na dyskoteke zrobiło by mi się przykro.
Banibula
Ale jaka solidarność??
Różnych znajomych się ma. A jeszcze jak jest odległość to też normalne,że nowych ludzi się poznaje.
I na prawdę jeśli facet ma wywinąć numer to go wywinie.
Chciał się chłopak rozerwać z kolegami, poszedł na imprezę. Przecież to nic złego. A już na pewno nie oznacza automatycznej chęci zdrady itp.
Dlaczego byłoby Ci przykro gdyby Twój chłopak Cię poinformował o imprezie? Piszesz,że mu ufasz. Jednak gdzie tu logika? Jak możesz mu ufać a zarazem smucić się,że wychodzi?
Chyba,że ogólnie nie lubisz gdy on się dobrze bawi(nie mówię o zdradach) bez Ciebie.
3 654 2012-04-22 17:49:12
Niezle widzisz , witaj w klanie ;/ takie kobiety juz sa .. niestety my jedne z nich ;/ ale coz zrobić takie zycie
moj tez cala noc nic nie odpiswyal i wrocil o 2 nad ranem . wiecie jak to jest cisza nas bardziej przerasta do piet ;/
Slałas do niego smsy jak był na imprezie??? Czy po niej?
I co tam pisałaś?
Nie przyszło Ci do głowy,że np. zabalował, ma kaca i dziś po prostu odsypia i nie chce mu się odpisywać bo np boli go glowa?
3 655 2012-04-22 17:54:32
slodka_123 napisał/a:Niezle widzisz , witaj w klanie ;/ takie kobiety juz sa .. niestety my jedne z nich ;/ ale coz zrobić takie zycie
moj tez cala noc nic nie odpiswyal i wrocil o 2 nad ranem . wiecie jak to jest cisza nas bardziej przerasta do piet ;/
Slałas do niego smsy jak był na imprezie??? Czy po niej?
I co tam pisałaś?
Nie przyszło Ci do głowy,że np. zabalował, ma kaca i dziś po prostu odsypia i nie chce mu się odpisywać bo np boli go glowa?
Czy mi przyszlo do glowy ? znam go dobrze zbyt dobrze bym sie martiwla nie odp i tyle , bo wieedzialam ze nie ma telefonu przy sobie , napisalam po imprezie ;p
3 656 2012-04-22 18:09:06
Shiva napisał/a:slodka_123 napisał/a:Niezle widzisz , witaj w klanie ;/ takie kobiety juz sa .. niestety my jedne z nich ;/ ale coz zrobić takie zycie
moj tez cala noc nic nie odpiswyal i wrocil o 2 nad ranem . wiecie jak to jest cisza nas bardziej przerasta do piet ;/
Slałas do niego smsy jak był na imprezie??? Czy po niej?
I co tam pisałaś?
Nie przyszło Ci do głowy,że np. zabalował, ma kaca i dziś po prostu odsypia i nie chce mu się odpisywać bo np boli go glowa?
Czy mi przyszlo do glowy ? znam go dobrze zbyt dobrze bym sie martiwla nie odp i tyle , bo wieedzialam ze nie ma telefonu przy sobie , napisalam po imprezie ;p
Wcześniej pisałas,że cisza przerasta.
To jak to jest?;/
3 657 2012-04-22 18:17:48
Cisza bo czekalam jak napisalam na sms
ale widocznie nie mial czasu , nie mial fona albo gdzies go wsadzil nie wiaodmo gdzie ;p
3 658 2012-04-22 19:01:52
Laski mi nie o to chodziło że jak chlopak wychodzi na impreze to nic tylko sie pociąc czy zaszyc w domu i płakać. Chodzi o mieszane uczucia o to że czuje się w tej sytuacji niekomfortowo wiedząc że chłopak bawi się najlepsze. Każda z nas jest inna i chyba każda może tu napisać jeśli czuje się niepewnie w danej sytuacji. Nie mowie że chłopak robi źle kiedy wycchodzi na impreze bo każdy potrzebuje chwile dla siebie, relaks i odchamienie się np na dyskotece. osobiście ja nie potrafiła bym się bawić na dyskotece bez chlopaka i jeszcze mi się to nigdy nie zdarzyło. Moj chlopak kiedy jest w holandii tez nie chodzi na dosykoteki ewentualnie do znajomych na piwo i nie mam nic przeciwko temu bo wtedy też wychodze. Ale rozumiem słodką bez względu na to czy jej zachowanie jest dobre czy złe.
3 659 2012-04-22 19:05:47
Hej widzę tu ostra dyskusja;) mój zaraz zadzwoni, wczoraj wcale się nie odezwał bo niby zasnął po pracy zmęczony a ja myślę że popił i zasnął. ale to moje przypuszczenia tylko. A ja rozumiem słodką i jej obawy też bym się denerwowała jakby mój poszedł na dyskotekę, może dlatego że kiedyś mój były niby kochający polazł i mnie zdradził więc mam złe wspomnienia. I też bym czekała aż odpisze ale ja mam inną sytuacje bo ja bez niego jeżdżę na imprezy więc zabronić czy coś mu na ten temat powiedzieć bym nie mogła;) ale rozumiem cię słodka i twoje zmartwienia też
3 660 2012-04-22 19:53:31
i jak zwykle zrobiłam z igły widły. nie pisał bo przyjechało wcześniej dwóch nowych pracowników i rozmieszczał ich po mieszkaniach:-). nie powiem ulżyło mi :-)). no ale ja niestety tak mam. czasem da się to opanować, czasem nie
3 661 2012-04-22 20:02:00
Hej widzę tu ostra dyskusja;) mój zaraz zadzwoni, wczoraj wcale się nie odezwał bo niby zasnął po pracy zmęczony a ja myślę że popił i zasnął. ale to moje przypuszczenia tylko. A ja rozumiem słodką i jej obawy też bym się denerwowała jakby mój poszedł na dyskotekę, może dlatego że kiedyś mój były niby kochający polazł i mnie zdradził więc mam złe wspomnienia. I też bym czekała aż odpisze ale ja mam inną sytuacje bo ja bez niego jeżdżę na imprezy więc zabronić czy coś mu na ten temat powiedzieć bym nie mogła;) ale rozumiem cię słodka i twoje zmartwienia też
Widze , ze ktoś tu mnie naprawde rozumie ..
takie zycie kobiet polega
jedna sie boi druga nie
takie zycie swiat jest maly ![]()
3 662 2012-04-22 20:32:19
Zakładam, że żadna z Was na imprezy bez chłopaka swojego nie chodzi, bo jak to niektóre piszą "nie umiecie się bawić". To jakiego typu są to imprezy i co wy robicie na nich, że potrzebny Wam jest do tego chłopak?!
Bo z tego co ja wiem i doświadczam to na impreze idzie się: spotkać ze znajomymi, pośmiać, napić, potańczyć, upić się, pośmiać, pożartować, upić się i jeszcze więcej potańczyć. Mogę to robić jak i bez mojego chłopaka.
Seriously, get a life...
3 663 2012-04-22 20:47:36
Teo ja nie mam zbytnio towarzystwa do takiego imprezowania i też nie mam zamiaru placic za wszystkie koleżanki, dlatego nie jeżdże na dyskoteki. Nie lubie dyskotek ani żadnych masowych imprez. i jeżeli jade to tylko z chłopakiem bo on mnie do tego namawia. Sam też nie lubi na nie jeździc beze mnie bo wie ze była bym smutna dlatego w tej kwestii sie zdadzamy.
3 664 2012-04-22 20:57:39
Teo ja nie mam zbytnio towarzystwa do takiego imprezowania i też nie mam zamiaru placic za wszystkie koleżanki, dlatego nie jeżdże na dyskoteki. Nie lubie dyskotek ani żadnych masowych imprez. i jeżeli jade to tylko z chłopakiem bo on mnie do tego namawia. Sam też nie lubi na nie jeździc beze mnie bo wie ze była bym smutna dlatego w tej kwestii sie zdadzamy.
jestem tego samego zdania tez niezbyt imprezuje .. ;( odkad jestem z Ł . dopiero zaczelam, znajomych tez duzo nie mam tyle ze nie tu gdzie jestem tylko tam skad pochodze ;/
3 665 2012-04-22 21:09:48
Reasumując, nie macie znajomych i nie macie pomysłów na zagospodarowanie sobie czasu. Czyli wszystkie fochy i płacze zostały właśnie wyjaśnione.
Nie rozumiem tylko wzmianki o płaceniu za wszystkie koleżanki...
3 666 2012-04-22 21:39:28
oczywiście potrafie sobie zagospodarować czas i nie placze kiedy mojego chlopaka nie ma nie rzucam się w przepaśc myśli wirujacych dookola niego tylko dzielnie znosze każdą rozłąke i czekam na moment kiedy wkoncu wyjade z nim wiec nie mow ze rzucam fochy i płacze bo ani troche tak nie jest ![]()
3 667 2012-04-22 21:44:33
Moje koleżanki ze względu na szkołę nie pracują i nie mają kasy na to żeby jechac na impreze poza tym tylko ja z nich mam prawo jazdy i auto więc to ja musiała bym robić za kierowcę tankować i zapłacic za wszystko byle by spędziły ze mną wieczór w dyskotece;)
3 668 2012-04-22 22:05:41
Zakładam, że żadna z Was na imprezy bez chłopaka swojego nie chodzi, bo jak to niektóre piszą "nie umiecie się bawić". To jakiego typu są to imprezy i co wy robicie na nich, że potrzebny Wam jest do tego chłopak?!
Bo z tego co ja wiem i doświadczam to na impreze idzie się: spotkać ze znajomymi, pośmiać, napić, potańczyć, upić się, pośmiać, pożartować, upić się i jeszcze więcej potańczyć. Mogę to robić jak i bez mojego chłopaka.Seriously, get a life...
jak już wspomniałam ja jeżdżę bez mojego. byłam parę razy bez niego nie zamierzam siedzieć w domu i płakać. teraz też się wybieram. mój mówi że się szlajam gdzieś ciągle;) teraz też wychodzę w czwartek i piątek a w sobotę może jakaś imprezka;) ale się zobaczy bo muszę w 3 tygodnie dokończyć prace licencjacką więc może być krucho z czasem i nigdzie nie pójdę a to oznacza dół. ja jestem osobą koleżeńska i nie potrafię siedzieć w domu za długo dlatego mam dużo znajomych.
Więc Teo ja rozumiem słodką i jej obawy ale to nie oznacza że siedzę w domu ciągle. sama jeżdżę na dyskoteki chociasz mój nie jeździ w Niemczech ale zaznaczam że może to i głupie zawsze się pytam czy ma coś przeciwko abym pojechała i tego samego oczekuje od niego jakby chciał jechać i tyle. jakby powiedział że nie ma mowy (raz tak powiedział) więc nie jadę.
Wiem Teo wyśmiejesz to że ja i on się pytamy o zgodę ale my tak wolimy niż potem pretensje i obawy że się pojechało a druga połówka tego nie chciała. po co niepotrzebne kłótnie
3 669 2012-04-22 22:25:32
Teo napisał/a:Zakładam, że żadna z Was na imprezy bez chłopaka swojego nie chodzi, bo jak to niektóre piszą "nie umiecie się bawić". To jakiego typu są to imprezy i co wy robicie na nich, że potrzebny Wam jest do tego chłopak?!
Bo z tego co ja wiem i doświadczam to na impreze idzie się: spotkać ze znajomymi, pośmiać, napić, potańczyć, upić się, pośmiać, pożartować, upić się i jeszcze więcej potańczyć. Mogę to robić jak i bez mojego chłopaka.Seriously, get a life...
jak już wspomniałam ja jeżdżę bez mojego. byłam parę razy bez niego nie zamierzam siedzieć w domu i płakać. teraz też się wybieram. mój mówi że się szlajam gdzieś ciągle;) teraz też wychodzę w czwartek i piątek a w sobotę może jakaś imprezka;) ale się zobaczy bo muszę w 3 tygodnie dokończyć prace licencjacką więc może być krucho z czasem i nigdzie nie pójdę a to oznacza dół. ja jestem osobą koleżeńska i nie potrafię siedzieć w domu za długo dlatego mam dużo znajomych.
Więc Teo ja rozumiem słodką i jej obawy ale to nie oznacza że siedzę w domu ciągle. sama jeżdżę na dyskoteki chociasz mój nie jeździ w Niemczech ale zaznaczam że może to i głupie zawsze się pytam czy ma coś przeciwko abym pojechała i tego samego oczekuje od niego jakby chciał jechać i tyle. jakby powiedział że nie ma mowy (raz tak powiedział) więc nie jadę.Wiem Teo wyśmiejesz to że ja i on się pytamy o zgodę ale my tak wolimy niż potem pretensje i obawy że się pojechało a druga połówka tego nie chciała. po co niepotrzebne kłótnie
Nic w tym smiesznego ze sie pytasz, poprostu jestes wobec niego szczera i sie pytasz o pozolenie .. tak być powinno ![]()
3 670 2012-04-23 09:01:35
Ja też zawsze się pyam czy nie miał by przeciwko kiedy wyjdę sobie z koleżankami. Chce być w obec niego szczera niż poźniej ma się dowiadywać od znajomych że się gdzieś szlajam. On też mi o wszystkim mowi i jesteśmy zgodni, czasem to aż mamy siebie dosyć bo ileż można gadać wtedy to sami wymyślamy sobie coś do roboty
Za dużo kontaktu też jest szkodliwe dla związku dlatego staram się gdy rozmawiam z nim chociaż na godzine gdzieś wyjść po prostu dla samego odpoczynku.
3 671 2012-04-23 09:29:45
Zazdroszczę takiego kontaktu że aż wychodzisz odpocząć. ja rzadko z moim rozmawiam ale chociasz codziennie smsy staramy się pisać. wczoraj dzwonił i planuje przyjechać w czerwcu na Boże Ciało;))))) to nie długu;) aż boje się mu uwierzyć że wtedy przyjedzie bo to zbyt piękne.
3 672 2012-04-23 09:54:01
Ja na to akurat nie narzekam ale czasem aż mam go dosyć ;D Czasem właśnie zbyt duży kontakt może zepsuć związek bo podczas rozmowy wkraczamy w dyskusje a później w kłótnie ;D Ale to tylko takie chwilowe, nie mniej jednak gdyby ten kontakt był mniejszy nie kłócilibyśmy się tak często;)
3 673 2012-04-23 15:43:36
kłótnie przez telefon? ale o co?
ja się tam mojego nie pytam o zgodę czy mogę gdzieś iść, po prostu o tym informuję, że wychodzę. on tam ma kolegów, którym też nie znam wszystkich. wiem, że na pewno piją sobie piwko wieczorami, świetnie się bawią, ale co z tego? ma do tego prawo, tak jak i ja mam prawo bawić się tutaj bez Niego. proste. ufamy sobie wzajemnie, nie kłócimy się przez telefon, bo o co niby?
rozpaczacie, że nie napisał sms'a, nie zadzwonił... mamma mia! to ja chyba powinnam już utonąć w morzu łez z tego powodu, bo odkąd pojechał (w tamtą sobotę) nie zadzwonił jeszcze do mnie... dostałam 4 smsy, ale one mnie cieszą bardziej. każdy z nich wywołuje uśmiech i nie żądam od Niego smsa codziennie, bo nie pojechał zarobić po to, żeby wszystko wydać na mnie... ja do Niego piszę częściej, on rzadziej. trudno, ale ja to rozumiem
3 674 2012-04-23 17:24:12
Nie przez telefon a przez gg;) Zawsze znajdzie sie jakiś temat na ktory mamy odmienne zdania a że jedno mądrzejsze od drugiego zaczynamy się kłócic;D Ale to są same błahostki ktore według mnie są normalne
Robaczku jestem z Ciebie dumna że z takim luzem przyjmujesz ograniczony kontakt do minimum ze , swoim chłopakiem
Ale to jest kwestia przyzwyczajenia, tak samo pewnie nie wyobrażasz sobie żebyś miała codziennie po kilka godzin gadać z twoim chłopakiem ![]()
3 675 2012-04-23 17:37:50
oj wyobrażam ![]()
jak był w kraju to tak rozmawialiśmy, po kilka godzin dziennie, ale teraz nie mamy takich możliwości więc to akceptuję, bo co innego mam zrobić? siedzieć w kącie i płakać? chore...
3 676 2012-04-23 18:26:03
Ale po pewnym czasie męczyło by cię to
teraz Ci sie tak wydaje:) ja bym nie płakała jak bym miala tak z 2 godzinki dziennie pogadac i tyle ![]()
3 677 2012-04-23 20:20:11
oj nie męczyło. wierz mi ![]()
zanim byliśmy parą, i jak już nią zostaliśmy to noc w noc przynajmniej 2 godziny przegadaliśmy... więc dla mnie to było normalne. fakt, ciężko było się z tym rozstać z dnia na dzień jak pojechał, ale musiałam to zaakceptować i się udało. jakoś funkcjonuję bez telefonów od Niego ![]()
wiem, że jak tylko będzie miał doładowane konto to do mnie zadzwoni.
3 678 2012-04-23 20:43:54
Ale po pewnym czasie męczyło by cię to
teraz Ci sie tak wydaje:) ja bym nie płakała jak bym miala tak z 2 godzinki dziennie pogadac i tyle
Banibula 2 godzinki a wcale to jest różnica. ja z moim nigdy od kiedy jest w Niemczech nie rozwiałam dłużej niż godzinę. Ja i Robacek mamy inaczej niż ty. Robacek jak na razie wcale ze swoim nie rozmawiała a mój dzwonił 2 razy jak do tej pory. ja i tak się ciesze że pisze codziennie chociasz, nie dużo ale zawsze coś;)
Więc pomyśl jakbyś miała tak jak ja rozmowy co 3-4 dni i to czasem na pół godziny to chyba jednak mało by ci było.
3 679 2012-04-23 20:56:17
dokładnie, Asia ma rację.
oj tam, jeszcze się doczekamy Naszych mężczyzn ![]()
ja dziś dostałam adres do mojego od jego kolegi
całkowicie incognito
o ile tamten się nie wygadał ![]()
teraz muszę coś wymyślić i mu podesłać ![]()
3 680 2012-04-23 21:34:05
Witajcie dziewczyny juz w niedziele w nocy bede z mężem:) Jak ja się cieszę:)
3 681 2012-04-23 21:41:20
Przeczytałam wasze posty odnośnie imprez i jestem w szoku,wynika z tego że chyba lepiej by było gdyby nie informowali was że wychodzą wtedy wy myślałybyście że śpią a oni bawili by się w najlepsze
Dla mnie to nic nowego że mój chłopak chodzi beze mnie na imprezy albo ja bez niego,nie wymagam od niego że jak ma wolny dzień to od rana do wieczora będziemy siedzieć na skype i gadać
Dziewczyny to że chłopak ma kolegę który zmienia kobiety jak rękawiczki to nie znaczy że zaraz zdradzi,wiadomo że tam gdzie oni są też są piękne fajne dziewczyny które się im podobają to normalne chyba jest
ale ważne jest to że mimo tego że one są oni chcą być z nami
Według mnie zazdrość wynika tylko i wyłącznie z braku wiary w siebie
no soryy ale jeśli dziewczyna czuję się piękna i sexy to jej facet może mieć tysiące koleżanek,wychodzić na imprezy a taka dziewczyna i tak będzie się czuła świetnie i będą tworzyć fajny związek
Mówicie że chłopak też się zgadza i że tak fajnie się dogadujecie w kwestii tego że niechodzicie bez siebie na imprezy
ja myślę że chłopacy niby zgadzają się na to dla świętego spokoju żeby nie słuchać marudzenia ![]()
3 682 2012-04-23 22:32:28
Joasiu gdybyś była w mojej sytuacji miała byś dość;) Bo ile można gadac? i przede wszystkim o czym? na żywo nawet pomilczeć można razem ale przez gg jednak się tak nie da ;D Czasem naprawde rozmawiamy o przeróżnych pierdołach i tak zawsze mijają nam wieczory. Nie mowie że wam zazdroszczę bo tak nie jest:) Ale myśle że kazdy był by zmęczony po kilku godzinach spędzonych przed kompem ( mnie po godzinie siedzenia bolą wszystkie częsci ciała ) ;D Może i mam fajnie i najlepiej ze wszystkich ale wcale nie narzekała bym i nie marudziła bym gdyby ten kontakt był odrobine mniejszy żeby nie starczało czasu na kłótnie ;D Dzisiaj mało z nim rozmawiałam bo nadzwyczajniej na swiecie zajeliśmy się swoimi przyziemnymi sprawami i czuje się z tym faktem znakomicie że nawet przez chwile rozmowy okazał mi tyle czułośći ![]()
marni a wiesz że masz racje? ;D Moim złotym środkiem na mojego chlopaka jest właśnie marudzenie;D Wystarcze ze zaczne marudzić a już osiągam swoj cel;D On tego nie cierpi, ale zawsze mi ulega ;D I nie powiem nie jest to godne pochwały ale w pojedynczych rzadkich sytuacjach przydaje się!:D
3 683 2012-04-23 22:49:53
Banibula o widzisz, ja jednak zawsze z moim zabrniemy w jakiś kontrowersyjny temat, albo przynajmneij coś życiowego i na ten temat rozprawiamy ![]()
i tak potrafimy po kilka godzin. znaczy się teraz, jak jest tam, a ja tu, to nasze rozmowy wyglądają inaczej... ale i tak czasem rozwijała się poważna dyskusja ![]()
3 684 2012-04-24 14:24:52
Robaczku jak ja z moim znajde temat który wzbudza w nas wielką chęc dyskutowania to i czasem po kilka godzin siedzimy i stukamy w klawiature czasem pukając się po głowie i myśląc 'odpuść wkońcu' ;D Ale za to go kocham, że ma wiecznie dużo do powiedzenia ;D
3 685 2012-04-24 17:08:12 Ostatnio edytowany przez slodka_123 (2012-04-24 17:23:17)
Cieszę sie kobiety ze u Was jakos jest z facetami , ze sie cieszycie
:)
Ja niestety nie mam z czego ;/ dowiedzialam sie juz wczoraj ze moj dostaje slaba wyplate nie tyle ile powinien dostawac i jak sie dowiedzialam planuje do Norwegi jechac i to jest niezle tam praca , ale z tego co sie dowiedzialam nie przyjezdzal by az tak czesto jak pracuje teraz w Niemczech i nie wiadomo czy by nie musial sie tam przeprowadzić na stale
Jak nie tak dyskoteka w sb , to teraz o Norwegi ;/ czy on tez nie mysli w tej chwili o mnie co ze mna wtedy ?? wyjdzie tam na stale a ja tu zostane na studiach a on tam na stale ?
Jak chce by tak bylo to chyba bede musiala sie rozstac a tak go kocham ;( zawsze musi cos wejsc nam nie w droge ;/
Bo jak widać tak na odleglosc jeszcze bardziej i dluzej bedzie tam siedzial to ja juz ogłupieje ;(
No i dodatkowo napisal ze jak cos to juz razem wyjedziemy tam i bedziemy już caly czas przy boku , fakt cieszyla bym się strasznie , ale nie wiem czy bym sobie dala rade
znam dobrze niemiecki a on angielski , ale ja bym tez chciala studiowac .. Myslicie ze dala bym sobie tam rade ??:(
Już naprawdę nie wiem co mam mysleć o tym wszytkim , co najlpesze cieszyla bym sie tez z tego powodu ze sie bym oderwala troche od rodziny chociaz na pewnien czas i byc przy nim .. No ale poczekamy do jego bliskiej wyplaty przed przyjazdem do Polski na kilka dni ..
3 686 2012-04-24 17:47:55
Słodka napisałaś bardzo chaotycznie;) to jednak on wyjeżdża do Norwegi sam czy jedziecie razem. no i od kiedy on chce tam jechać? Teraz przyjeżdża co 2-3 tygodnie tak? Wiesz jakby nawet wyjechał na 2 miesiące świat się nie zawali. widzisz ja i Robaczek dajemy rade jakoś;) a jak wiesz widzimy się mało z naszymi co 3 miesiące na parę dni.
Twój myśli o tobie ale co ma zrobić? Mało zarabia a chce coś odłożyć, życie kosztuje. Powiem ci tak myśl o sobie jeśli chcesz studiować idź na studia nie można wszystkiego rzucić dla faceta. potem wam może się nie udać a pewnie on też nie chce cię tam brać jak sam jedzie w ciemno i nie wiadomo co go tam czeka. Pomyśl z jego strony. On tam chce jechać aby zarobić, aby ciągle nie musieć wyjeżdżać żebyście kiedyś mogli być razem nie ciągle w rozjazdach. moim skromnym zdaniem to nie jest dobry pomysł abyś z nim jechała skoro on tam nigdy nie był. niech jedzie na parę miesięcy, zobaczy jak tam jest, ty się wtedy zastanowisz co ze studiami. Jeśli będzie miał dobre warunki mieszkaniowe to czemu nie jedz ale z doświadczenia wiem że często to wygląda tak że na początku mieszka się w jednym pokoju z paroma osobami, i tak na prawdę nie mielibyście intymności.
A co u reszty dziewczyn? co u was? ja pisze to badziewie, promotorka mnie wk.... jedyne co umie się na mnie wyżywać w sumie nic mi nie pomogła jeszcze a termin oddania coraz bliżej;(
3 687 2012-04-24 18:10:43
moim skromnym zdaniem to nie jest dobry pomysł abyś z nim jechała skoro on tam nigdy nie był. niech jedzie na parę miesięcy, zobaczy jak tam jest, ty się wtedy zastanowisz co ze studiami. Jeśli będzie miał dobre warunki mieszkaniowe to czemu nie jedz ale z doświadczenia wiem że często to wygląda tak że na początku mieszka się w jednym pokoju z paroma osobami, i tak na prawdę nie mielibyście intymności.
wiem kochan , jeszcze sie zastnawiam
zobaczmy pozyjemy teraz sie martwie matura
bo w tym roku pisze poprawke z matmy ;/ nie lubie tego przedmiotu , potem moga zostac same zmartwenia.
Co do niego to narazie plany szwankuje , ale zobaczmy pod koniec tygodnia nie tego , lecz nastepnego ![]()
A co do twojej pracy dasz rade widac ze dzielną jestes i wyjdziesz z tego ;* trzymaj sie ![]()
3 688 2012-04-24 20:08:39
Joasiu dasz rade na pewno;D ja mam prace maturalna do wyuczenia się a w ogole nie mam do tego weny ;D
Słodka Joasia ma racje nie ma co jechać w ciemno szczególnie razem. Niech on narazie jedzie sam, zaklimatyzuje się, wszystko zorganizuje a dopiero pozniej podejmiesz decyzje czy jechać czy nie. Studia w innym kraju są niewątpliwie trudniejsze szczególnie jeśli ktoś nie zna języka więc zastanów się jeszcze raz i porządnie. Zrób to co będziesz uważała za słuszne bo my nie mamy najmniejszego prawa mówić ci co masz robić
Każdy robi to co uważa za najlepsze dla siebie ![]()
3 689 2012-04-24 20:24:18
Nie ma się co dziwić chłopakowi że chce jechać i zarabiać godziwe pieniądze,sama mam rodzinę w Norwegii i widzę jak dobrze im się tam żyję więc to naprawdę nic dziwnego
Co do studiowania to to dobrze dziewczyny ci mówią żebyś nie rezygnowała dla związku bo nie wiadomo co z tego będzie,a wyjechać do niego zawsze zdążysz
Swoją drogą jest coś w tym że ludzie którzy trochę popracują pożyją za granicą raczej już nie wracają na stałe do Polski
osiedlają się za granicą ![]()
3 690 2012-04-24 21:06:33
Swoją drogą jest coś w tym że ludzie którzy trochę popracują pożyją za granicą raczej już nie wracają na stałe do Polski
osiedlają się za granicą
Dziwisz się?! Bo to nie tylko o pracę chodzi, a o godne, normalne warunki życia.
3 691 2012-04-24 21:07:33
Marni muszę przyznać Ci rację z tym że zostają na stałe zagranicą
widzę to po moim byłym na początku twierdził że chce dorobić na studia ale z 2 miesięcy zrobił się ponad rok i jak na razie nie widzi opcji zjechania do Polski więc coś w tym jest ![]()
A tak czytam czytam o tych nieszczęsnych imprezach i powiem tak jak chłopak ma zdradzić to zdradzi i nie ważne czy pójdzie na imprezę czy wyjdzie na piwo bo jak kocha prawdziwie to choćby naga miss świata przed nim chodziła on nie zwróci na nią uwagi
sama kiedyś stroiłam fochy że mój ex wychodził na imprezy beze mnie i doprowadziłam do tego że nie mówił mi o tym bo zawsze robiłam mu fochy
teraz spotykam się z chłopakiem do którego mam zaufanie i mimo że jest w Polsce nie piszemy dziennie nie spotykamy się dziennie nie robię mu fochów że się nie odezwał spotyka się z kolegami nawet nie mam większych przeciwwskazań jak chce z nimi na imprezę iść bo ja tez z koleżankami wychodzę ufamy sobie i czasami trzeba spędzić czas w gronie swoich znajomych a nie wszędzie razem bo tak jak Teo napisała na imprezę idzie się bawić napić potańczyć itp. Chłopak nie może być wyznacznikiem tego czy my się bedziemy dobrze bawiły bo co się stanie wtedy kiedy go zabraknie tfu tfu ale różnie w życiu bywa ludzie są razem a za chwilę się roztają i co siądziemy wtedy w kącie i będziemy płakać i nigdzie nie wychodzić bo nie umiemy się bawić same
?
3 692 2012-04-25 02:06:53
Hej.
jestem tu nowa, ale mam ten sam problem co Wy, Kobietki!
Mój M. wyjeżdża w prawdzie dzisiaj w południe, a ja już za nim tęsknię! Jak radzić sobie z tęsknotą? Jedzie na dwa miesiące do Niemiec na kontrakt. Ja w tym roku zdaje maturę, więc maj jakoś zleci. Ale czuję taką wewnętrzną pustkę, jak o tym myślę od razu łzy napływają mi do oczu. Pomóżcie.
3 693 2012-04-25 08:48:53
Witam dzastiinaa. wiem że ci smutno ale 2 miesiące szybko zlecą naprawdę. a wyjeżdża na 2 a potem wraca na stałe do kraju? bo jak tak to luz, praktycznie zanim się nie obejrzysz wróci.
Dziewczyny dzięki za wiarę we mnie;) chociasz wy we mnie wierzycie;) mój wczoraj napisał 2 smsy i zasnął, pracuje znowu do 21, więc nawet nie wymagam już żeby w tym tygodniu do mnie dzwonił. Koło soboty się przypomnę;) ale rano mnie zaskoczył normalnie napisał mi smsa że przeprasza że wczoraj zasnął i że kocha i życzy miłego dnia;))) nadal twierdzi że przyjedzie na Boże Ciało;) ja chyba się przyzwyczaiłam że go nie ma po 3 miechy i teraz jak mówi że przyjedzie po 1,5 to boje się cieszyć;)
3 694 2012-04-25 10:13:11 Ostatnio edytowany przez Banibula (2012-04-25 10:14:14)
Dżastina a nie ma możliwości żebyś po maturze do niego jechała? Ja właśnie tak robię. Może porozmawiaj z nim, jeśli były by warunki mieszkalne mogła byś z nim zamieszkać, nawet jeśli wybierasz się na studia do października masz jeszcze kupe czase. Więc nie ma się co martwić ten miesiąc wytrzymasz;)
Czekoladka to też zależy od przywiązania obojgu ludzi, niektórzy chcą się spotykać kilka razy w tygodniu niektóre codziennie, ale jak narazie masz chłopaka przy sobie, gdyby moj chlopak był na stałe w PL też nie wymagała bym od niego tego co teraz wymagam, niestety mi sie też przyjemnośc od życia należy a nie tylko czekanie i tęsknota ![]()
Joasiu to bardzo fajnie że twój chłopak jest taki czuły i kochany
Myśle że teraz wam będzie tylko lepiej
trzymam za was kciuki bo chociaż was nie znam to na pewno jesteście zgraną parą
Choćby nawet patrząc na wspólne działanie eliminacji ingerowania w życie matki
Wytęp ją będzie spokój;)
Apropo teściowej znalazłam w necie ostatnio fajny tekst:
Kiedy masz mieszane uczucia? Wtedy kiedy teściowa spada w przepaść twoim samochodem ;D
Miłego dnia kochane ![]()
3 695 2012-04-25 10:52:17
Joasia_ana pojechał na dwa miesiące, a później wraca na stałe
to tylko taka sezonowa praca na maj i czerwiec.
Banibula własnie nie ma takiej możliwości, bo to wyjaz przez pośrednika na kontrakt dwumiesięczny. Pojechał ze swoim przyjacielem i jego siostrą. Mam nadzieję, że czas minie szybko. Zrobiłam sobie kalendarzyk i codziennie będę skreślać jeden dzień. Nie będzie go 62 dni. Zawriuję. Tym bardziej, że ogólnie mieszkamy niedaleko siebie i codziennie sie widzieliśmy. Od października chcemy razem wyjechać do Warszawy, ja na studia, M. do pracy. Mam nadzieję, że przetrwamy tą długą rozłąke.
Dzięki Kobietki za wsparcie! ![]()
3 696 2012-04-25 11:32:54
Witaj dżastiinaa w naszym gronie...
Moj mąż przyjedzie gdzieś na 8-9 dni i pojedzie znowu następny przyjazd w lipcu, ale już mi zakomunikował że w czerwcu mam przyjechać z synkiem do niego na dwa tygodnie,i wrócimy w lipcu razem do domu.
3 697 2012-04-25 11:37:12
Witaj dżastiinaa w naszym gronie...
Moj mąż przyjedzie gdzieś na 8-9 dni i pojedzie znowu następny przyjazd w lipcu, ale już mi zakomunikował że w czerwcu mam przyjechać z synkiem do niego na dwa tygodnie,i wrócimy w lipcu razem do domu.
Witam witam ![]()
czyli Twoj mąż jest w sumie na stałe za granicą?
3 698 2012-04-25 11:38:21
dzastiinaa to nie jest długa rozłąka;) to tylko 2 miesiące. ty zdasz maturę a on akurat wróci. i nie zwariujesz;) jak ci to pomaga to odliczaj. A że codziennie się widzieliście to nic nie zmienia, możliwe że ten wyjazd dobrze wam zrobi, stęsknicie się za sobą i nauczycie żyć bez drugiego bo codzienne widywanie nie jest dobre dla związku. sama byłam w takim związku kiedyś 2 lata ponad i dopiero jak zerwałam zrozumiałam że prawie straciłam wszystkich znajomych bo ciągle tylko z nim się widywałam;) dasz rade, facet pojechał to i wróci;)
a tak swoją drogą dziewczyny to coś dziwnego się ze mną dzieje mam totalną olewkę na mojego;) w sumie jak przyjedzie w czerwcu to znowu wojna z jego matką mnie czeka;( więc nie wiem czy się cieszyć czy płakać;) i nadal nie wiem jak on to sobie wyobraża ja kończę studia i co teraz? on tam ja tu? twierdzi że koło września wróci na stałe ale średnio w to wierze. oj ciesze się że się zaręczymy i w ogóle ale co dalej? ja tu pracy nie znajdę a on nie ma tam warunków abym mogła tam jechać więc chyba pójdę na migisterke bo co będę robić;)
3 699 2012-04-25 11:42:03
W czerwcu minie 3 lata jak wyjeżdża za granice...z 3 miesieczną przerwą bo był w domu...i zmieniał prace za granica... widywalismy sie co półtora miesiąca,a teraz co 2-2,5 miesiaca bedzie zjazd...nowa praca nowe warunki:( ale pocieszam sie że możemy tam jeżdzic ...
3 700 2012-04-25 12:04:08
oj kwiatuszku ja mam podobną sytuację. jak .M jechał to wiedzieliśmy że na stałe, ja zostałam z dziećmi w kraju ze względu na leczenie syna. i to w sumie jest najgorsze że wiem że to nie jest rok dwa pięć ale na zawsze:-(. córkę uczę niemieckiego, ale ma jakąś dziwną awersję do tego języka. ostatnio włączyłam jej bajkę po niemiecku a ona co: " mamo ja nie wiem jak można mówić w takim brzydkim języku" :-))).
plan niby jest taki że w przyszłym roku jedziemy do niego na stałe, co wyjdzie zobaczymy.
witam nowe kobietki:-)).
kochane maturzystki, głowa do góry przynajmniej nikt nie będzie was odrywał od nauki:-))))
3 701 2012-04-25 13:01:54
kochane maturzystki, głowa do góry przynajmniej nikt nie będzie was odrywał od nauki:-))))
Miejmy nadzieje kochana ze nie będzie z nami tak zle z matura
nie ma ich przy boku , mamy czas sie wziasc w graść ![]()
ale tez mimo ze od nich nie mamy wspracia az tak jak bysmy chciały , ale potem jak wroca my po maturze bedziemy sie cieszyć od ucha do ucha
Po za tym jest pięknie na dworze , wiec nie powinismy sie tak zmartwiać , oni pracuja zarabiją by mogli utrzymac , robic nam niespodzianki i ten piekny dzien jak wracają
;D
wytrzymamy
moj akurat wpraca przed 7 maja , i zobaczmy jaka decyzje podejmie
a ze mną ze studiami tez sie okaże
głowka do góry nie jestesmy same , mamy tu siebie ;P
3 702 2012-04-25 14:35:48
Dzastina odliczanie dni najlepsze jest w ostatnich dwóch tygodniach bo teraz skreślasz jedną kratke i widzisz jak dużo ci tych jeszcze kratek zostało. Najlepiej to skup się na czymś pożyteczniejszym;) czerpaj z życia garściami i zobaczysz że dni będa mijały ci w ekspresowym tempie
Nie zamulaj w domu wyjdź gdzies na spacer choćby sama;) Miej świadomośc że on nie pojechał tam na zawsze a tylko na małą część tego roku
Moj wyjeżdza od dwóch lat, raz na 3 tygodnie raz na miesiąc raz na dwa miesiące, wiadomo to jest trudne ale jak nie masz pomysłu na każdy dzień będziesz płakać w poduszkę pytając dlaczego ja. Ja już jestem przyzwyczajona, mowie mu żeby jechał na ile by chcial, jeśli jest dobra praca za którą dostanie duże pieniądze to dlaczego ma z tego rezygnować? tak jak mówiła Ewa, nikt nam teraz nie będzie przeszkadzał na czas matury chociaż w głębi serca chciała bym zeby był w tych stresujących dla mnie chwilach ![]()
3 703 2012-04-25 15:12:18
tak jak mówiła Ewa, nikt nam teraz nie będzie przeszkadzał na czas matury chociaż w głębi serca chciała bym zeby był w tych stresujących dla mnie chwilach
Popieram zdanie banibuli
tu jest prawda
![]()
3 704 2012-04-25 15:20:56
Nie Teo nie dziwie się !!! Sama nie wiąże swojej przyszłości z mieszkaniem w Polsce,uczę się języków żeby móc sobie wszędzie poradzić i planuje wyjechać,dlatego doskonale rozumiem że ludzie którzy wyjeżdżają już nie wracają
Myślę że z nas wszystkich na tym forum wkońcu większość wyjedzie jeśli będzie chciała być w tych związkach
bo oni raczej na stałe nie wrócą ![]()
3 705 2012-04-25 15:27:05
Nie Teo nie dziwie się !!! Sama nie wiąże swojej przyszłości z mieszkaniem w Polsce,uczę się języków żeby móc sobie wszędzie poradzić i planuje wyjechać,dlatego doskonale rozumiem że ludzie którzy wyjeżdżają już nie wracają
![]()
Myślę że z nas wszystkich na tym forum wkońcu większość wyjedzie jeśli będzie chciała być w tych związkachbo oni raczej na stałe nie wrócą
wszystko może być u Nas możliwe
dla chcacego nic trudnego by sie nauczyc jezyków trzeba miec chec i dystans do tego ![]()
Jak bedziemy w zwiazkach dalej z tych ktorych mamy to nie waptie ze kazda z nas nie wyjdzie stad i nie zamieszka tam na stale
powiem tak ze jak bylam w Niemczech na tydzien bardzoo mi sie tam spodobalo , calkiem inne klimat inne podejscie i tryb zycia , wspaniale sa domki nie takie jak w Polsce ze takie domy nie wiadomo jakie tylko skromne i sliczne
moze nie kazdej to odpowiadać ale jest jak jest wkoncu to na oczy widzialam ![]()