a ja już wczoraj się z moim widziałam ![]()
nawet nie wiecie jak się cieszę ![]()
Wam też już wiele nie zostało ![]()
ściskam Was mocno ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Strony Poprzednia 1 … 52 53 54 55 56 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
a ja już wczoraj się z moim widziałam ![]()
nawet nie wiecie jak się cieszę ![]()
Wam też już wiele nie zostało ![]()
ściskam Was mocno ![]()
Podobne tematy
Tak, ja już jutro zobaczę mego lubego
Będą to cudowne 2 tygodnie w trakcie których będę robić nic, a on będzie skakał koło mnie i mi dogadzał
Przez te 2 tygodnie zamierzam w pełni cieszyć się jego obecnością i ani na chwilę nie myśleć o tym, że muszę wrócić do domu. A kiedy wrócę znów zajmę się moimi codziennymi sprawami z uśmiechem na ustach i pamięcią o cudownych świętach ![]()
ja też jutro będe już z moim i bardzo się cieszę
Życze wam udanych świąt kochane ![]()
To fajnie że już się ze swoimi widzicie;) ja czekam do piątku niestety. a przyjedzie w piątek tylko na godzinkę, ale jednak będzie;) ja też wam życzę spokojnych i radosnych świąt;) 15 jak mój pojedzie będę ty wylewać żale, ale na razie zamierzam cieszyć się tym, że tydzień będzie w PL. buziaki kochane
Widzę dziewczyny że wszystkie jesteście szczęśliwe tylko nie ja:(
Kwiatuszku ja nie też nie jestem. dzisiaj mam urodziny a do tego jestem chora i ledwo żyje, a mój P jak na razie nie napisał mi smsa z życzeniami, w ogóle dziwne bo napisał mi sma na dobranoc i jak mu odp to sms nie doszedł tak jakby miał wyłączony telefon i nadal nie dostałam raportu a wiem na bank że w pracy musi mieć włączony bo szef często dzwoni do niego. nie wiem dziwne to troszkę
To może już jest w drodze do Ciebie ![]()
Wszystkiego najlepszego tak nawiasem mówiąc
samych szczęśliwych chwil ![]()
Ja też jeszcze czekam
ale jestem szczęśliwa, jakoś mam dobry humor ostatnimi dniami tylko zła jestem, że nie jest ciepło i tak pogoda się psuje.. a tak to jest okej
śpiąca strasznie jestem nie wiem czemu
zamiast mieć więcej energii wiosną to ja się w niedźwiedzia do snu szykującego zamieniam ![]()
Myszka92 w jakiej drodze;) w drodze będzie w czwartek wieczorem;) napisał w końcu smsa z życzeniami a już zaczęłam obmyślać strategie jak się na niego obrazić. i dziękuje za życzenia Myszka;)
Myślałam, że chce Ci zrobić niespodziankę i jednak będzie wcześniej
no ale cóż.. pomyliłam się ![]()
A mój w sumie nie wiem kiedy będzie.. on trzyma się wersji, że w sobotę wieczorem.. ale ja mu nie wierze ![]()
myszka ja też na jakis tydzień przed przyjazdem cały czas miałam uśmiech na twarzy
to normalne ![]()
Całkiem możliwe, że to dlatego ![]()
Ale ogólnie cieszę się na święta
lubię je jeśli chodzi o obrzędy Kościelne
no i rodzinka się do mnie zjedzie więc będzie familijnie ![]()
Joasia Wszystkiego Najlepszego ![]()
dziękuje;) dostałam dużo kwiatków;) od byłego też pocztą kwiatową przysłał. rozmawiałam godzinę z moim P. powiedział że coś mi kupił, ciekawe co;) w ogóle kurcze dziewczyny zostały mi 2 dni;) nie wierze ja go chyba naściskam na śmierć jak go zobaczę;)
Dobry wieczór Dziewczyny!
Najpierw muszę pomarudzić :
1- mam PMS aaaa!!!! Ja to zawsze źle znoszę : mam glupie myśli, wahania nastroju (od euforii po totalną irytację), mało mnie cieszy, myślę,że jestem gruba no i ciagle mam chęć na słodycze(ale tu walczę aby nie jesc i na razie gut!)
2-miałam długi ciężki dzień na nogach od 5 rano ,potem staż,potem uczelnia i znowu oddział .Skończyłam wszystko o 22 . Na szczęście popisałam się wiedzą,błysnęłam elokwencją więc niby okay. Ale taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaki spadek sił czuję.
3-Jutro mnie podróż czeka i mi się nie chce.
4-Nie wiem dokładnie kiedy się z M spotkamy. Tzn wiem,że jakoś do 13 kwietnia na bank uda nam się spotkać ale ja bym chciała znać konkretną datę. Jestem czlowiekiem ,który lubi precyzyjnie określony plan.Spontan w tej materii mnie irytuje.
Joasiu
Wszystkiego naj,naj,najlepszego!!
Cieszę się,że Twój kochany pamiętał o Twoim święcie!
Kwiatuszku
Wszystko jakoś się ułoży. Nim się obejrzysz i mąż będzie z Tobą.
Myszko:)
Heh zaraź mnie świątecznym optymizmem. Ja ani do kościoła nie chodzę i jakoś wielkanoc niespecjalnie lubię. No ale dla dobra familii wypadałoby się pocieszyć;P
Teo
Cieszę się razem z Tobą!!!
Przyjechał przed chwilą
o matko!
Teraz to mogę Was wszystkie zarazić świątecznym optymizmem ![]()
Mnie nie zarazisz. fajnie że przyjechał twój. tylko mój nadal w Niemczech no i Shivy jeszcze;( ja nadal czekam, mój się pakuje bo jutro wieczorem wyjeżdża do Pl. u mnie będzie popołudniu w piątek i to na godzinkę może dwie bo na 18 idzie do kościoła u siebie;(
Coś sie stało ze teraz taka cisza nastała ;/??
Tak duzo pisaliśmy a teraz pustka sie robi nie do wiary ![]()
Mój wlasnie juz kilka godzin temu wyjechał z Niemiec :)i ma mi napisac jak bedzie juz na granicy
wiec spodziewam sie go na noc
No wreszcie sie doczekam mojego Bodzia
:D:)
A u was kochaniutkie jak tam ?? Przygotowane do swiat ?? ![]()
BUZiaki:*
.
taka cisz, bo już część z nas ma ich przy sobie ![]()
myszka no i widzisz, że ściemniał ![]()
ja z moim się prawie codziennie widuję... ale coraz mniej czasu zostało ![]()
niestety
Jak ja wam zazdroszcze... mój nadal w niemczech;( koło 22 ma wyjeżdzać dopiero. jutro do mnie przyjedzie ale prawdopodobnie dopiero pod wieczor już się doczekać nie moge
Joasia_ana
Cierpliwości
juz niebawem bedziesz mogla sie przytulić
moj juz jest w Polsce ale jeszcze w podróży
ajć ![]()
Robaczek
Ciesz sie chwilami jakie spedzasz ze swoim . Nie mysl o jego wyjezdzie
bedzie dobrze główka do gory ![]()
już tracę nadzieje że on wróci. nic nie pisze nie wiem czy wyjechał i boje się jak będzie go spotkać po 3 miesiącach, jak mam zareagować? czy będzie tak jak wyjechał to samo uczucie ta sama miłość. zwariuje niedługo na serio
I jak tam Joasia?
No RoBaCeK ściemniał
można się było tego po nim spodziewać w tej sytuacji
A u mnie szał przed świętami, gości już mam z dzieciakami więc cały czas mnie męczą, żeby się z nimi bawić..
ale jest ok! ![]()
mój jest w Pl ale nie wiem kiedy do mnie przyjedzie;(
mój jest w Pl ale nie wiem kiedy do mnie przyjedzie;(
Nie załamuj się kochana
:* napewno przyjedzie
;* i bedziesz miala uśmiech od ucha do ucha ;p
Moj też juz w Polsce i jakos mu sie nie chce do mnie przyjść , skoro mieszka w piętra wyżej ![]()
ale wiesz jest blisko ciebie. a widziałaś się już pewnie z nim po powrocie. mój nie przyjedzie do mnie dzisiaj bo był u lekarza z tym okiem i wyciągną mu opiłek i musi siedzieć w ciemnym. a ja do niego nie pojadę bo jego mama by oszalała bo w domu ma bałagan więc on tego nie chce. jutro dopiero przyjedzie koło 19;( nie mam już siły zawiódł mnie i tyle. już dawno bym z nim zerwała ale go kocham
Wesołego Alleluja kobitki
te które maja swoich mężczyzn przy sobie to tylko pozazdrościć
zyczę miłego spedzenia czasu z nimi
)!!!!!
A ja sie wam w tej chwili wyżale ;/ myślalam ze sie z moim naciesze , niestety sie mylilam posiedzial 2 h i poszedl jak by tego bylo malo .. Widać ze mu nie bylo az tak teskno . Gdy wychodzil bylam zla na niego
miieszka 2 pietra wyzej i wogole a tu takie cos bo do domu idzie ;/ nie no poprostu bosko ;/zla jestem ![]()
Dziewczynki wiem że jest was tu teraz mało ale potrzebuje pomocy. Moj przyjechał we wtorek bylo cudownie i pięknie. Do czasu a dokladnie do wczoraj. Wybralismy sie na przedswiateczne zakupy kilkanascie km od mojego miasta i już tam przestał się do mnie odzywać. Całą drogę cissza, wróciliśmy do domu też cisza. Zapytałam go o co mu chodzi odpowiedział że mam go nie denerwować. Pomogłam mu sprżatać mieszkanie przed swietami, w dodatku grypa rozłozyła mnie na całego. Chciał żebyśmy pjechali do jego kolegów ale powiedziałam mu że nie czuje się za dobrze i że nie wysiedze tam za długo a on zaczął mowic mi ze nie potrzebnie do tej polski przyjezdzał że teraz już bedzie siedział do bólu w NL. Ja oczywiście w ryk z racji że zawsze bolą mnie jego słowa. On nie przejął się tym w ogole, powiedziałam że go zawioze jak chce i po niego przyjade, zaczął mnie wyzywać od pustaków i że jestem chora psychicznie. Byłam w szoku że on coś takiego mi powiedział, nie wiedziałam co mam zrobić nie chciałam do domu wracać zapłakana wieć jeszcze posiedziałam u niego on poszedł spać i powiedział ze nie wie kiedy sie do mnie odezwie na dodatek jedzie zaraz po świętach spowrotem. Kocham go bardzo ale ja już nie chce przez niego płakać. Pomóżcie mi jeśli jesteście tutaj jeszcze:(:(:(
Masakra jak tak czytam co Ci wasi faceci wyczyniają po powrocie, zamiast czytać jakie to jesteście szczęśliwe to tu takie coś? No bez jaj..
Słodka no to sama bym się wkurzyła! Daleko to on nie ma, ja nie rozumiem. Tyle czasu się nie widzieć i jeszcze oszczędzać na wspólnych chwilach..?
Banibula sory, że Ci to powiem, ale jak by mój mi takie coś powiedział to bym go zostawiła chyba. No ja jebie! Co on sobie myśli? Kim on jest, żeby tak do Ciebie mówić? Poza tym skoro widzi, że źle się czujesz to powinien "czuwać" i dbać o Ciebie a nie takie akcje. Dla mnie to chore jest.
Tak szczerze Wam powiem, że nie spodziewałam się czegoś takiego na forum. U mnie na szczęście jest ok
Wygląda na bardziej stęsknionego niż ja a w sumie nie wiem czy można było tęsknić bardziej ![]()
Wesołych świąt Wam wszystkim! :* Mam nadzieję, że jakoś Wam się poukłada ![]()
Poradźcie mi co mam zrobić , zastanawiam sie nad rozstaniem ale to jest pochopny krok. A nie wiem jak mam sie w tej sutuacji zachować.
Poradźcie mi co mam zrobić , zastanawiam sie nad rozstaniem ale to jest pochopny krok. A nie wiem jak mam sie w tej sutuacji zachować.
Słońce ja sama dziś w podłym nastroju jestem i trudno mi zachować obiektywizm.
Ja bym chyba przeczekała i zobaczyła co się wydarzy. Tzn czy on będzie szukał kontaktu?
Czy sam wyjdzie z przeprosinami itp.
Banibula ja też mam doła przez mojego. wczoraj nie przyjechał dzisiaj ma niby przyjechać o 18 idzie do kościoła i potem do mnie czyli koło 20 będzie. tak twierdził wczoraj nie wiem jak dzisiaj.bo wyżarł się na wygnała dzisiaj. jak on mógł nie chcieć żebym ja do niego pojechała! powinniśmy się teraz cieszyć dziewczyny a ja ryczę co parę minut.inaczej sobie wyobrażałam jego przyjazd. na dodatek czuje że nie przyjedzie bo coś mu niezwykle ważnego wypadnie i wtedy to będzie koniec. Wiec Baniubula ja ci nie poradzę nic sama mam ciężką sytuacje
Banibula ja też mam doła przez mojego. wczoraj nie przyjechał dzisiaj ma niby przyjechać o 18 idzie do kościoła i potem do mnie czyli koło 20 będzie. tak twierdził wczoraj nie wiem jak dzisiaj.bo wyżarł się na wygnała dzisiaj. jak on mógł nie chcieć żebym ja do niego pojechała! powinniśmy się teraz cieszyć dziewczyny a ja ryczę co parę minut.inaczej sobie wyobrażałam jego przyjazd. na dodatek czuje że nie przyjedzie bo coś mu niezwykle ważnego wypadnie i wtedy to będzie koniec. Wiec Baniubula ja ci nie poradzę nic sama mam ciężką sytuacje
Asiu
Cos we 3 mamy kiepską sytuacje.Mi to już się nawet nie chce pisać o co chodzi ale też ryczę zamiast się cieszyć.
Może się jeszcze dziś ze swoim spotkasz?
Przecież nie odwołał.
Jeśli chodzi o Ciebie Banibula to szczerze mówiąc dla mnie by było jasne że chłopak ma mnie w gdzieś,nie zależy mu i tyle,z tego co pisałaś on już wcześniej jak tam był nieraz się tak zachowywał więc moim zdaniem dla niego ten przyjazd to było tylko takie potwierdzenie że to co było z jego strony się już skończyło,wiem że to przykre ale nie proś się o jego miłość,nie zabiegaj o spotkania,nie pisz niech on coś zrobi żeby byś z tobą a jeśli nic nie zrobi to nie jest wart ciebie :*
A jeśli chodzi o Joasie,to też dziwna trochę to sytuacja że on najpierw nie przyjechał do ciebie żeby się przywitać,co to za wymówki z tym że mama by się wściekła gdybyś przyjechała,dla mnie to jakieś dziwne jest
Ale jak tak myślę to wydaje mi się że dla chłopaków ten przyjazd też nie jest łatwy,wiadomo oni cieszą się z przyjazdu ale z drugiej strony boją się tego pierwszego spotkania jak to będzie,tym bardziej jeśli związki przed wyjazdem trwały krótko,to dla nich sprawdzian i wielki test dwojga ludzi niestety nie wszystcy go zdają
Boże, jestem w szoku...a u mnie idealnie. choć mogłoby być lepiej, bo nie widujemy się co dziennie. jak narazie wychodzi tak, że co drugi dzień... ale w środę byliśmy na pizzy, wczoraj u spowiedzi i potem byłam z nim u dentysty i w sumie pojechał ode mnie przed 6 rano dzisiaj
nie usłyszeliśmy budzika... ![]()
ale mnie cieszy każda chwila z nim spędzona... strasznie mi przykro, że u Was jest tak źle.. powinno to wyglądać inaczej. nie mam pojęcia co kieruje Waszymi facetami... ich się czasem nie da zrozumieć, pomimo najszczerszych chęci....
WESOŁYCH ŚWIĄT
Witam !
Cieszę się bardzo że znalazłam to forum. Mam nadzieję, że przez to będzie mi jakoś lżej na sercu, będę miała się komu wygadać i wyżalić.
A więc... mój chłopak wyjeżdża jutro do Anglii na stałe. Niecałą godzinę temu pożegnaliśmy się, cały czas płakałam, bez przerwy mnie uspokajał... Widziałam że cierpiał przez to jak widział moje łzy, ale nie potrafiłam inaczej, to było silniejsze ode mnie...
:( Jesteśmy ze sobą od 8 miesięcy. Przy dobrych wiatrach (chodzi o zgodę rodziców) będę mogła w sierpniu pojechać do Niego do Anglii . Wydaje mi się , że to wieczność, On jednak dzisiaj cały dzień powtarzał mi że to szybko zleci i że ani się obejrze i będe u Niego... Jednak mnie przytłacza myśl że pojade do niego w sierpniu na góra 2 tygodnie i znów będziemy musieli się rozstać
Nie wiem jak to przetrzymam bo strasznie go Kocham
i czuję że nie daje już rady ;(
Niestety jestem jeszcze młoda , teraz będe konczyć dopiero 1 klasę technikum ... gdy skończę szkołe chce mnie tam sciągnąć na stałe... Niektórzy pewnie pomyślą, że jestem jeszcze młoda, że nie jeden zawróci mi jeszcze w głowie ale to nieprawda. Nikogo w życiu nie Kochałam tak jak jego. Planuje z nim przyszłość, bo kochamy się na życie i nie widzimy świata poza sobą. Miałam za sobą kilka miłości (bardziej zauroczeń) ale żaden z nich nie patrzył na mnie tak jak On. W pierwszym semestrze 4 klasy planuje mi się oświadczyć. tak mi powiedział dzisiaj
jestem szczęśliwa z tego powodu, mimo że przez dzisiejsze rozstanie serce chce mi pęknąć z bólu...
Strasznie pragnę już sierpien... niech to szybko zleci... ![]()
ehhhh.... przydałoby mi się teraz pocieszenie i wsparcie.
Pozdrawiam Was !
Justyna a powiedział Ci dlaczego musi wyjechać na stałe? wiesz, na pewno będzie miał jakieś urlopy, w czasie których będzie mógł przyjechać do Ciebie choćby na tydzień... to jest naprawdę dużo jak na związek na odległość. ale i zarazem bardzo mało, bo chciałoby się mieć swojego mężczyznę wciąż przy sobie ![]()
a dużo starszy on od Ciebie jest?
Wyjeżdża na stałe,domyślam się że do pracy wiadomo że to nie jest łatwe takie rozstanie i utrzymanie takiego związku ale jeśli obydwoje będziecie się starać do uwierz mi że dacie rade!!!
Jego brat jest tam z dziewczyną od dwóch lat, tyle też czekał na telefon od niego. Wyjeżdża z wiadomych przyczyn -Praca. W Polsce niestety trudno było mu coś znaleźć. Uprzedzał mnie na początku chodzenia o takiej sytuacji, więc można powiedzieć że nie było to dla mnie zaskoczeniem jakimś strasznym. Jednak nie zaprzeczam , gdy mi mówił o tym jakoś w głębi serca wierzyłam że jednak nie pojedzie i że sobie tak tylko gada... Ale stało się i staram się go rozumieć
Ciągle powtarza że jedzie tam aby zarobić na nas i na naszą przyszłość...
jeżeli chodzi o jego wiek to jest miedzy nami trochę różnica... ja mam 17 a On 25. Ale jak dla mnie wiek nie gra tu roli. Kocham Go i nie zwracam na to uwagi.
przynajmniej myśli o Was, a nie tylko o sobie. wiesz, jeśli się naprawdę kochacie, to wytrzymacie tą próbę czasu.
Głęboko w to wierzę, że wytrzymamy. Jednak jak tu dalej żyć, jak wytrzymać do sierpnia
ciężko mi strasznie z tą myślą...
mój w końcu do mnie jedzie. nie wiem czy na przywitanie mu walnąć czy co?;)
Justyna mój wyjeżdża we wtorek. i do lipca. potem 2 tygodnie razem i znowu jedzie. wczoraj się dowiedziałam, że umowę z gościem ma podpisaną na 3 lata... z tym, że może ją zerwać wcześniej, i oby : jednak jestem dobrej myśli ![]()
Asia rób jak uważasz, ale uważaj jak robisz ![]()
Podziwiam Cię
Wcześniej już wyjeżdżał ?? Jak sobie radziłaś ??
jestem taka zła przyjechał do PL wczoraj o 10 a jest 21 dnia następnego i on łaskawie do mnie jedzie! mój wyjeżdża za tydzień w niedziele co on sobie wyobraża. boje się naszego spotkania;) trzymajcie kciuki
wyjeżdżał, ale ja go jeszcze nie znałam ![]()
powiem Ci tak. ja go poznałam końcem listopada, w grudniu zaczęliśmy być parą. początkiem stycznia wyjechał na 3 miesiące. teraz jest od niedzieli w kraju, ale we wtorek znów jedzie. wiem, że chcę z nim być, więc muszę to znieść, przecierpieć, żeby później jak już całkiem wróci do kraju, być w pełni szczęśliwa. miała jeszcze kłopot taki, że nie miał tam dostępu do Internetu, więc kontakt był bardzo kiepski, ale daliśmy radę. teraz może będzie lepiej, bo maja się tam starać o Internet. więc jest szansa na Skype czy coś w tym rodzaju.
wiem, że mam na kogo czekać, więc czekać będę ![]()
Daj mi trochę optymizmu... naprawdę Cię podziwiam. Jeszcze mam takie pytanie... Czy zmieniło się coś między wami po tak długiej rozłące ?? Jest tak jak wczesniej ???:)
Mój mi dzisiaj powiedział że ma tam dostęp do internetu więc będzie do mnie pisał, obiecał że codziennie coś mi napisze, więc jest to troche pocieszające, będzie też od czasu do czasu dzwonił... jednak to nie to samo - wiadomo. Ja też będę na niego czekać jeżeli to tak można nazwać jeżeli mówi się to o zostaniu w Anglii na stałe... bardziej można powiedzieć że on będzie na mnie czekał... ale gdzie tam jeszcze do skonczenia szkoły... jednak wierze bardzo mocno że jakoś to przetrzymam...
u nas jest tak jak było. wciąż się sobą nie możemy nacieszyć, wiecznie za siebie patrzymy z uśmiechem,. cudowne jak zwykle pocałunki. i w ogóle jest rewelacyjnie. fakt, wolałabym żeby został w kraju już teraz, ale niestety wiem i jestem w pełnie świadoma, że to jak narazie niemożliwe. więc nie zostaje i nic innego jak czekać dalej ![]()
pozdrawiam i bądź silna ![]()
Cieszę się że wszystko w porządku w takim razie i że się wam układa
trzymam kciuki ![]()
Chyba dzięki temu forum choć przez chwile nie becze jak głupia i to jest sukces
![]()
Cieszę się , że tu trafiłam ![]()
Również Pozdrawiam ![]()
Ja już nie mam na kogo czekać. Wszystko się skończyło. Nie chce być traktowana jak śmieć. Jestem rozczarowana że tak się potoczyło, nie spodziewała bym się tego nigdy. Pewnie jest z siebie zadowolony. Jutro nasze ostatnie spotkanie. Jestem załamana ![]()
Jutro wasze ostatnie spotkanie? Co to znaczy,umówiliście się na spotkanie po to żeby zerwać
Masz rację nikt nie ma prawa traktować się jak śmiecia
Jutro mamy pooddawać sobie to co on ma swoje u mnie i to co ja mam u niego. Ciekawe czy zmieni gadke bo dziś był pijany
Banibula współczuje może jak dzisiaj pogadacie będzie inaczej, ale w sumie ja nie rozumiem jak mógł ci coś takiego powiedzieć
Justyna11125 witam na naszym forum;)
U mnie cud i malina;) Myślałam że po 3 miesiącach będzie inaczej ale nic się nie zmieniło;) on się nie zmienił może trochę mięśni nabrał;) na początku dostał opieprz powiedziałam mu że jak zamierza jechać na kolejne 3 miesiące to beze mnie (miał łzy w oczach) wiem głupio powiedziałam. wszystko sobie wyjaśniliśmy oczywiście nie olał mnie tylko w piątek nie przyjechał bo było mu głupio że ma opatrunek na oku. jest cudownie;) warto jest czekać;) dostałam wielki bukiet róż i łańcuszek z sercem;) jest śliczny;) dzisiaj przyjedzie i jedziemy na imprezę, niestety jestem kierowcą;( a potem śpi u mnie i zostaje na jutro i chyba na kolejną noc. będzie u mnie codziennie czasem pojedzie tylko do domu na chwile i wraca;)
Jestem szczęśliwa i mogę was zarazić optymizmem;) ale bez was nie przetrwałabym do jego przyjazdu, dzięki dziewczyny
Banibula weź poprawkę skoro był pijany to mógł gadać różne rzeczy,choć podobno po pijanemu mówi się prawdę,ale to różnie bywa ![]()
U mnie też wszystko dobrze!
Wczoraj miałam wręcz cudowne spotkanie z moim.
Cieszę się,ze między nami jest dobrze. M ma ostatnio duże kłopoty przez długi swoich rodziców i dlatego taki przygaszony jest ostatnimi czasy.
Ale wczoraj było tak dobrze,że czuję się spokojniejsza i zrelaksowana. No i szczęśliwa.
Banibula
3mam kciuki za spotkanie.
Witajcie dziewczyny:) U mnie jakoś leci z mężem rozmawiam po 6-7 razy dziennie. Jest fajnie W piątek dostałam paczkę od męża a w niej zabawki na zająca dla synka i dla mnie w pudełeczku złoty pierścionek złoty łańcuszek,złote kolczyki i złota bransoletka...Uwierzcie mi że jak to zobaczyłam to się rozpłakałam.
Baninula szkoda mi Ciebie bardzo mocno...musisz być silna tak mi powtarzałaś więc mi to pomogło i Tobie też pomoże.
Witajcie dziewczyny:) U mnie jakoś leci z mężem rozmawiam po 6-7 razy dziennie. Jest fajnie W piątek dostałam paczkę od męża a w niej zabawki na zająca dla synka i dla mnie w pudełeczku złoty pierścionek złoty łańcuszek,złote kolczyki i złota bransoletka...Uwierzcie mi że jak to zobaczyłam to się rozpłakałam.
.
Kwiatuszku:)
Aż mi się serducho rozradowało jak to przeczytałam:)
Hej
Pogadałam z nim dzisiaj przez chwile. Mam mieszane uczucia bo to nie jest ten co był wcześniej. Miał dystans jak rozmawialiśmy nie był zbyt rozmowny. Dalej nie wiem co będzie, jutro rzekomo mamy się spotkać zobaczymy jak to będzie. Będe zdawać wam relacje. Trzymajcie za mnie, za nas kciuki ![]()
Hej
Pogadałam z nim dzisiaj przez chwile. Mam mieszane uczucia bo to nie jest ten co był wcześniej. Miał dystans jak rozmawialiśmy nie był zbyt rozmowny. Dalej nie wiem co będzie, jutro rzekomo mamy się spotkać zobaczymy jak to będzie. Będe zdawać wam relacje. Trzymajcie za mnie, za nas kciuki
Kciuki są.
Czy on jakoś tłumaczy swoje zachowanie?
Wyzywanie od pustaków i chorych psychicznie to cholerna patologia.
O co chodzi?
ech przeczytałam Twoje stare wypowiedzi odnośnie tego,że dla niego rzuciłabys wszystko i wyjechała.
Pytałaś czy my miałybyśmy odwagę.
Jak mi się smutno zrobiło,że Ty taka zakochana a on tak się zachowuje.
Banibula kurcze weź się jednak ogarnij.
Tzn. nie daj sobie na głowę wejść bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Kciuki trzymam ale za rozwiązanie dobre dla Ciebie.
Shiva ja sie strasznie pogubiłam. Nie potrafie racjonalnie myśleć bo w mojej głowie jest tylko strach przed tym że go strace. Faktycznie, on zachowuje sie jak dupek ale ja go kocham i szkoda mi jest tych wszystkich pieknych chwil. Nie mniej jednak zaufanie spadło i teraz bedzie musiał na nie zapracować. Nie wiem jak będzie jeszcze się nie widzieliśmy. Musze sie odnaleźć w tym bałaganie.
Banibula
Po spotkaniu pewnie dużo się jednak wyjaśni.
Mimo wszystko nie podejmuj decyzji np. o kontynuacji związku tylko dlatego ,że się boisz straty.
On musi wiedzieć ,że dużo zepsuł i chcieć to odbudować.
A nie np. łaskawie dawać Ci szansę.
a ja nie wiem co się dzieje u mnie. pewnych kwestii za nic zrozumieć nie potrafię... i czasem mam już tego wszystkiego serdecznie dosyć...
mój jutro w nocy wyjeżdża... o wiele za szybko ![]()
a ja nie wiem co się dzieje u mnie. pewnych kwestii za nic zrozumieć nie potrafię... i czasem mam już tego wszystkiego serdecznie dosyć...
mój jutro w nocy wyjeżdża... o wiele za szybko
Czego dokładnie nie możesz zrozumieć?
O co chodzi?
Szkoda,że Twój jedzie. Jednak ważne,że w ogóle był:)
Moim zdaniem jeśli chłopak po długiej nieobecności przyjeżdża i nie ma w nim woli spotkania się,spędzenia czasu ze swoją dziewczyną,traktuje ją podle to jest jednoznaczne z tym że przestało mu zależeć,bo ja innego wyjaśnienia na to nie widzę,Banibula on wyjedzie a ty się bedziesz zadręczała,bo on się bedzie odzywał tylko wtedy kiedy będzie miał na to ochotę i będzie ci robił łaskę,wiem że go kochasz ale lepiej odrazu to uciąć jednym cięciem niż potem powolutku nacinać,mniej boli ![]()
Strony Poprzednia 1 … 52 53 54 55 56 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026