Witam was dziewczyny
Z całym sercem zgadzam się z Teo,przeczytałam całe forum i niektóre wpisy sprawiają że jeży mi się włos na głowie
Nie mogę pojąć jak młode,fajne dziewczyny spędzają swoje życie na użalaniu się,płakaniu w poduszkę,jak uzależniają całe swoje życie od jednej osoby,szczęście które gwarantuje tylko obecność chłopaka obok,a przecież nie jest powiedziane że ten chłopak zawsze z nami będzie,i co wtedy koniec życia
Zastanawia mnie co się stało w 21 wieku,gdzie brak smsa od lubego przez dzień lub dwa jest największą tragedią w życiu,gdzie związki tak naprawdę opierają się na smsach,swoją drogą ciekawe gdyby zabrano nam komórki czy te nasze związku by przetrwały
To że chłopak się nie odzywa dzień lub dwa to nie powód by układać w głowie obraz zdrady,i zadręczać i siebie tym i jego,Moim zdaniem jeśli chłopak chce zdradzić to może być w bloku obok i to zrobi,nie warto się zadręczać bo to nic nie da,a już napewno nie zapobiegnie temu. Pewnie zaraz usłyszę że się wymądrzam,że jak się kocha to tak trzeba itp.
Sama jestem w związku na odległość już 1,5 roku,przez ten czas widzieliśmy się dwa razy,ogólnie jesteśmy ze sobą 5 lat. Zostałam w Polsce ze względu na studia,on wyjechał za pracą. Wiadomo że tęsknie za nim,bardzo go kocham ale nie wyobrażam sobie uwieszenia się na nim i takiego życia,gdzie cały mój świat kręci się wokół mojego "misiaczka" Rozłąka nie jest niczym fajnym,ale spójrzcie na to jak na nowe doświadczenie,macie teraz czas żeby spotykać się ze znajomymi,poznawać nowych ludzi,rozwijać jakieś swoje pasję,mieć czas tylko dla siebie. Przyznaje przez pierwszy miesiąc jego wyjazdu było mi trochę dziwnie,ale potem zrozumiałam że życie dalej się toczy że muszę poznawać nowe rzeczy,czegoś doświadczać by później móc się z nim tym dzielić,fascynować go ,nasi chłopacy tam też poznają nowych ludzi,nowe rzeczy nowe miejsca,nowe sposoby spędzania czasu,nie ma się co czarować że tylko praca a po pracy domek bo nikt nie jest w stanie tak funkcjonować. Sama widzę po swoim chłopaku,ile nawiązał znajomości przez ten wyjazd,ile się nauczył nowych rzeczy, jestem dumna z niego i nie histeryzuje kiedy dodaje jakaś nową koleżankę do znajomych na fb nie wypytuje kto to a skąd znasz a to a tamto
Więc dziewczyny głowa do góry i cieszcie się miłością a nie zadręczajcie domysłami 