Smutek przykro mi bardzo:(szczeze....trzymaj się...
Joasia Ty również pomysl sobie że w tym roku się zobaczycie a nie np za 2 lata przeleci szybko ja mojego rok temu nie widziłam 6 miesięcy katorga ale zleciało szybciutko:)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Strony Poprzednia 1 … 41 42 43 44 45 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Smutek przykro mi bardzo:(szczeze....trzymaj się...
Joasia Ty również pomysl sobie że w tym roku się zobaczycie a nie np za 2 lata przeleci szybko ja mojego rok temu nie widziłam 6 miesięcy katorga ale zleciało szybciutko:)
Podobne tematy
U mnie mija 37 dni od ostatniego "widzenia", a następne na koniec lipca. I kto ma najgorzej??
![]()
Teo respekt;) ale ja za to przoduje w stażu 47 dni od ostatniego spotkania;)
Ja mam 44 dni:P heheh zostały mi jeszcze jakieś....66-67 ufff masakra jakas aż się przestrałyłam ale nie będę się łamać to nie koniec świata!^^
mój dzwonił;) teraz dzwoni codziennie lub co 2 dzień;) będzie miał neta tak na 99%
cudownie;) i w ogóle tak mi się z nim dobrze rozmawiało dzisiaj;) i w ogóle wróciła mi wiara bo wyżaliłam się i mu wszytko wyrzuciłam co mi nie grało i się okazało że on mnie rozumie że też czuje się oszukany bo miał zjeżdżać co 2 tygodnie. ale powiedział że damy rade że przyjedzie i jeśli nie będziemy dawali rady to wróci do byłej pracy w Polsce aby tylko mnie nie stracić;) wróciła mi wiara;)
no widzisz ![]()
ja mojego nie widzę 45 dni już... ale to nic. znaczy się dużo, ale jakoś muszę to przeżyć ![]()
mamy siebie, będziemy się wspierać. zawsze na pewno któraś z nas będzie miała dobry dzień i będzie zarażać optymizmem ![]()
Joasia_ana szczerze mówiąc, zazdroszczę Ci, że Twój będzie miał neta. ja wiem na 100%, że mój go miał nie będzie. nigdy nie wiem kiedy zadzwoni. myślałam, że może dziś, bo zrobił mi jakby nadzieję na telefon, ale milczy. teraz już pewnie nie zadzwoni. no cóż. może jutro...
teraz też będę miała 3 dni wolnego od pracy więc przyszykujcie się na moje lamenty, bo nie będę miała nic innego do roboty ![]()
Spoko, damy radę ![]()
Mój też dzisiaj nie dzwonił.
Lece spać, bo padam. Dobranoc ![]()
Obyśmy wstały jutro z dobrymi humorami ![]()
tak szybko spać? o nic ![]()
dobrej nocy ![]()
skoro już tu jestem
to i ja dołączając do grona
w sumie mój wyjechał wczoraj ale cale szczęście ze kontakt mamy ale co zrobić tęsknota dobija .. ![]()
ja już się zdążyłam 'przyzwyczaić' że Ł nie ma. ciężko czasem, ale trzeba sobie radzić ![]()
Mówisz ze Ł
czyli twoj ma na imię pewni tak samo jak moj Ł ![]()
pewnie tak. nie ma wiele imion męskich na Ł ![]()
szczerze mówiąc, ja znam tylko jedno ![]()
Nie zerwaliśmy, to M. podjął taką decyzję nie licząc się zupełnie z moimi uczuciami. Wciąż mi na nim zależy i byłabym gotowa czekać na niego no ale cóż teraz to już nie ma znaczenia
słodka witam;) to ile twojego nie będzie?
Smutek mam we krwi - co za de...il tyle na niego czekałaś...
mój mnie dzisiaj obudził o 6 mi puścił sygnał a ja zaspana odebrałam;( i mu poszło trochę z konta;) a ta praktyka mnie dobija te dzieci są takie głośne;)
Smutek mam we krwi No faktycznie głupio zrobił ;/ jak się ktoś nie liczy ze zdaniem drugiej osoby i podejmuje za nią decyzje to w ogóle porażka jak dla mnie. Wydaje mi się, że jak coś jest nie tak to powinno się o tym porozmawiać i spróbować naprawić problem. A jego zachowanie świadczy naprawdę o tym, że nie dojrzał do związku.
A gdzie masz te praktyki bo coś mi umknęło chyba albo gdzieś nie doczytałam ![]()
w podstawówce w świetlicy. i 7-8 latki strasznie krzyczą;) a w ogóle to jak tak na nie patrzyłam to zaczęłam myśleć że może niedługo bym chciała mieć dziecko;) jakaś nostalgia mnie dopadła;) A co u Ciebie myszka?
A długo jesteście razem? Ile masz lat? Może już czas najwyższy na dziecko ![]()
No to przynajmniej w domu masz cisze i odpoczywasz od dzieciaków ![]()
A u mnie.. jakoś leci, codziennie to samo, co drugi weekend szkoła. Ale coraz częściej jestem bardziej niecierpliwa, chciałabym żeby już przyjechał a tu jeszcze ponad drugie tyle.. no ale nic mi innego nie pozostaje tylko czekać..
Ja z P. rozmawialiśmy już o dzieciach i chcemy ale najpierw ja skończę studia a on się dorobi;) my jesteśmy 7 miesięcy razem;) ale ja miałam dużo chłopaków nawet raz zerwałam zaręczyny, dopiero jak jego poznałam to poczułam że to na niego czekałam;) on ma to samo od pierwszej randki;) ja mam 23 lata;)
No to fajnie, że tak czujecie ![]()
Ja też z M. rozmawiam o dzieciach
jesteśmy za młodzi, nie chcę jeszcze ![]()
Oj dziewczyny ale jestem zmęczona całe dnie praktycznie spędzam na uczelni wczoraj mało co gadalismy bo nie ma kiedy padnięta jestem.....eh ja z moim mam palny aby zamieszkać za rok razem mam nadzieje zę się uda:)
słodka witam;) to ile twojego nie będzie?
Smutek mam we krwi - co za de...il tyle na niego czekałaś...
mój mnie dzisiaj obudził o 6 mi puścił sygnał a ja zaspana odebrałam;( i mu poszło trochę z konta;) a ta praktyka mnie dobija te dzieci są takie głośne;)
Hym mojego nie będzie aż do świąt
wmawiam sobie ze przetrwam tą próbę czasu .. Jeśli kocham to poczekam i tak właśnie jest
Z zagranicy dozy koszt by się kontaktować telefonicznie ;( a tak bym chciała usłyszeć jego głos ..
no ale już niedługo ze tak powiem i go ucałuje ze będzie miał jeszcze dość
:D
Widzę że wszystkie czekamy na te święta;) Słodka masz szczęście bo twój niedawno pojechał, mój misiaczek pojechał 5 stycznia i wróci dopiero w kwietniu na to wygląda, zresztą większość tu dziewczyn czeka od stycznia;) Kyaa - niemów mi nawet o zmęczeniu;) teraz w weekend mam szkołę a w tygodniu praktykę a popołudnia spędzam na pisaniu 2 rozdziału pracy której chyba nie skończę, zaczynam myśleć o obronie we wrześniu;) a tak na serio wiem że często się tu wypowiadam ale szukam pretekstu żeby tego nie pisać;)
Widzę że wszystkie czekamy na te święta;) Słodka masz szczęście bo twój niedawno pojechał, mój misiaczek pojechał 5 stycznia i wróci dopiero w kwietniu na to wygląda, zresztą większość tu dziewczyn czeka od stycznia;) Kyaa - niemów mi nawet o zmęczeniu;) teraz w weekend mam szkołę a w tygodniu praktykę a popołudnia spędzam na pisaniu 2 rozdziału pracy której chyba nie skończę, zaczynam myśleć o obronie we wrześniu;) a tak na serio wiem że często się tu wypowiadam ale szukam pretekstu żeby tego nie pisać;)
No na to wychodzi ze wszyscy do świąt czekamy i mam nadzieję że się wszystkie doczekamy cierpliwe
z moim misiem się często widzę na Skypie , ale gdy musi już kończyć bo do pracy ma na 18 to aż mnie ciśnie w serduszku ;( Wiesz kochana mój jest w Niemczech a ja jestem z lubelskiego wiec w sumie jak mogą to biorą urlop i przyjeżdżają
w tym już ze tak powiem duży plus jest
ale i Wy kochane się nie martwcie :)Pomyśl sobie ze w przyszłości będziesz już cały czas przy jego boku :* A co twoich praktyk i tej nauki dasz rade skarbie musisz pomyśl ze nie długo ta męczarnia się skończy i bd Ci się należał odpoczynek :*
hahahha Joasia to czekamy tyle samo wiesz:P:Pale ja nie do świąt tylko koniec kwietnia:P:P
Wszystkie preteksty dobre tylko aby nie zabraż się do roboty znam to oh znam:P:Pa mi sie nic nie chce tylko spać spać i spać:P
Witajcie dziewczyny serdecznie nie wiem czy moge pisać bo po długiej rozłące mój mąż jest już od grudnia zemną i naszym synkiem, ale w marcu znowu wyjedzie do pracy za granicę...i na pewno będę z Wami znowu. Pamiętajcie dziewczyny głowy do góry tak jak ja to robiłam i wytrwałam 2,5 roku.
Ale tu jest milo. Jedyne co powiem to kiedys to forum bylo o wiele lepsze bo byly tu osoby ktore naprawde pomagaly sobie nawzajem a nie najezdzaly na siebie. paniusie zasrane sie odezwaly! Nie potraficie zrozumiec ze czlowiekowi jest ciezko nawet i w te 14 dni poza tym jestem w tym zwiazku od 2 lat i ciagle sie rozstajemy raz na 2,3 tygodnie a nawet na 2 miesiace. Nie znajac sytacji najlepiej z gory podsumowac prawda?? A dzieckiem jestes ty po twoim zachoawniu widze ze nie potrafisz rozumiec ludzi i jeszzcze musisz sie sporo nauczyc.
Banibula: masz na myśli mnie??
poza tym chcialam dodac że nie utrzymuje kontaktu z kolezankami na tle pozaszkolnym. Nie mam siostry sama siedze w domu radzac sobie ze wszystkimi swoimi problemami. Kazdy jego wyjazd jest dla mnie wielkim sprawdzianem samej siebie. Za kazdym razem wydaje mi sie ze dam rade a rzeczywistosc jest taka ze siedzac sama w 4 scianach popadam w ogromną panikę. Uwazalam to forum do zwierzania sie z tych ciezkich chwil z ktorych nie moglam wygadac sie bliskiej przyjaciolce bo odkad wiekszosc czasu zaczelam poswiecac chlopakowi one odsunely sie ode mnie. Jestem tak blisko zwiazana z moim chlopakiem bo on jest dla mnie jedyną zaufana osoba, i zawsze mogę na niego liczyc. Więc nie macie prawa naskakiwac na mnie w ten sposob bo kazda osoba ktora przezywa rozstanie ze swoim ukochanym potrzebuje wsparcia. I nie liczy sie ze wyjezdza na 3 miesiace czy na 2 tygodnie bo w moim przypadku czasem 2 tyg zamieniaja sie na kilka miesiecy. Jezeli nie potraficie pomagac sobie nawzajem okazujac swoje dobre serce i chcec pomocy nie wiem co tu w ogole robicie. Jestem na tym forum od sierpnia. Znam historie wielu dziewczyn nie powiem lepiej mam ale byly i dziewczyny ktore nie potrafily wytrzymac bez swojego chlopaka 3 dni. Jak juz wczesniej napisalam moj zwiazek trwa 2 lata na wyjazdach i przyjazdach. teraz zaczyna sie stabilizowac to ze chlopak jest ze mna częściej. Mam nadzieje ze teraz mnie bardzej zrozumiecie...
nie kwiatuszku nie mam ciebie na mysli ale sa tu na forum osoby ktore zamiast pomocy potrafia tylko najezdzac. Pamietasz te czasy kiedy byla czekoladka, aneczka, nitka? To byly prawdziwe anioly ktore potrafily wesprzec na duchu nie jedna zalamana osobe:)
dziewczyny, nie bulwersujcie się ![]()
to i tak nic nie da. wiadome jest, że każde rozstanie boli. nie ważne na ile. ale postaw się w sytuacji, że Ty mówisz o 2 tygodniach a my (w tym ja) o kilku (ja 3) miesiącach.
nieraz bywa tak, że para nie widzi się przed 2 tygodnie mimo, iż nie jest oddalona tysiącami kilometrów.
ja wiem, że łatwo mówić i narzekać, ale 2 tygodnie w porównaniu z miesiącami to pestka. postaraj się zrozumieć i postawić na naszym miejscu ![]()
pozdrawiam ![]()
a jak Wasze nastroje Słomiane Wdowy ?
(wybaczcie określenie
)
ja w miarę się trzymam. znów nie mam żadnych info od mojego Ł.
ostatnio rozmawialiśmy w czwartek... w niedzielę dostałam smsa, i to z nr jego kolegi, bo on nie ma nic na koncie. nie wiem, kiedy mogę się spodziewać jakiegoś telefonu czy choćby sms'a... no cóż... jeszcze coś ponad miesiąc i już go będę przytulać i całować ![]()
to mnie trzyma na duchu ![]()
Banibula pamiętam,pamiętam...:) Każdy przeżywa rozstanie na swój sposób,masz tak jak ja zero koleżanek siostry:( mam tylko męża i synka. Jak nie ma męża to synek mi został na nim skupiam wszystko patrze na Niego to jak bym widziała mojego Kochanego jest podobny do niego.
Banibula nie wiesz co sie dzieje z Madziorek???
RoBaCeK78 nastrój hm.. chyba tak jak u Ciebie czyli w miarę
jakoś leci dzień za dniem, momentami jakaś zwała złapie. Coraz częściej myślę o tym dniu kiedy on już przyjedzie i normalnie wytrzymać nie mogę bo tu jeszcze ponad miesiąc.. no ale.. ![]()
Myszka92 ![]()
Kochana radze Ci coś porobić , spedzać czas ze znajomymi , czytać ksiazki ..
wtedy ci czas szybko zleci i wtedy twojego skarba już ujrzysz
Widać ze bardzoo dużo dziewczyn czeka do świat , ja też własnie czekam i myśle ze to juz nie dlugoo ![]()
Najlepiej sobie odliczać dni ![]()
Robię robię cały czas coś
a to sprzątam, gotuje, uczę się, obejrzę coś w tv, ze znajomymi rzadko mam okazję niestety, ale to długa historia. W sumie z tego powodu mi trochę przykro no ale jak to mówią: życie..
A dni oczywiście, że odliczam
jak widzę ile już mam wykreślonych to się lżej robi ![]()
Ale nic nie poradzę, że już bym chciała święta! ![]()
Słodka a od kiedy czekasz? I jak sobie radzisz? Masz czasem dzień, że jest gorzej albo że chciałabyś żeby to JUŻ był dzień jego powrotu? Czy tylko ja jestem jakaś szurnięta
![]()
Czy tylko ja jestem jakaś szurnięta
![]()
zapewniam Cie po stokroć, że nie ![]()
ja to bym chciała go mieć przy sobie ciągle. ale to też nie jest dobre i czasem trzeba trochę potęsknić, żeby docenić co się ma ![]()
więc musimy wytrwale czekać ![]()
Robię robię cały czas coś
a to sprzątam, gotuje, uczę się, obejrzę coś w tv, ze znajomymi rzadko mam okazję niestety, ale to długa historia. W sumie z tego powodu mi trochę przykro no ale jak to mówią: życie..
A dni oczywiście, że odliczamjak widzę ile już mam wykreślonych to się lżej robi
Ale nic nie poradzę, że już bym chciała święta!Słodka a od kiedy czekasz? I jak sobie radzisz? Masz czasem dzień, że jest gorzej albo że chciałabyś żeby to JUŻ był dzień jego powrotu? Czy tylko ja jestem jakaś szurnięta
![]()
wiesz w pewnym sensie i ja nie mam okazji ze znajomymi sie spotykać troche sie odsuneli ;p ale coz .. jak ty to powiedziałaś życie
pytasz od kiedy kochana czekam czekam dopiero od nd
heh nie dawno w sumie wyjechał ;( a jak sobie radze staram sie myslec pozytwynie i do przodu
wiesz najlepszym dnie by bylo to gdy by mi powiedzial ze juz zostaje tu ze mna w Polsce
ale co do planow mamy inne i musimy sie przyzywczaić i przetrwać ta probę czasu , najgordszym dniem dla mnie jest dzien jego wyjazdu
Ps.nie jestes szurniętą
:D
a co do robacka78 powiem Ci kochana ze masz 1000% racji w tym ze trzeba zatęsknić by docenić to co się ma
![]()
I wytrwale czekamy
! :*
Kwiatuszek: nie mam pojęcia co sie z nią dzieje bo nie bylam tu dlugo.. mnie ciekawi co u nitki bo pisala ostatnio o tym ze jej ex nie daje jej zyc.
Robacek: oczywiscie ja rozumiem wszystkie tutaj dziewczyny i staram sie kazdej z was pomoc chyba przeciez tutaj jestesmy. To ze moj chlopak wyjechal na 2 tyg nie znaczy ze zawsze tak bedzie. przyjedzie w weekend i powie mi ze wyjezdza na 2 miesiace. Tez wtedy nie bedziecie chcialy ze mna rozmawiac?? Milosc na odleglosc nie polaga nie tym ze chlopak wyjezdza jednorazowo na 2 tyg ale stale tak jak moj. Za kazdym razem kiedy jest przy mnie kazdego dnia boje sie ze powie mi ze wyjeżdza. Macie gorzej jestem tego w 100% pewna ale mi tez nie jest latwo szczegolnie kiedy jedynymi osobami jestescie wy w momencie kiedy on jedzie.
no ba! przecież wiem, że mam rację
:D
żarcik żarcik:D
ale to czekanie jest najgorsze... wrr!
Banibula ja Cię rozumiem
każde rozstanie jest cholernie ciężkie, dla obu stron. musisz nam wybaczyć nasz najazd na Ciebie, ale taka już kobieca natura... ta cholerna zazdrość, że Ty już wkrótce możesz się z nim zobaczyć, a my nie...
No to dobrze, że nie tylko ja jestem szurnięta ![]()
Też bym chciała mieć go ciągle przy sobie
znaczy się nie aż tak strasznie do przesady, ale widzieliśmy się wieczorami prawie codziennie (niekoniecznie tylko we 2). I w sumie fakt, że ta tęsknota nam dobrze zrobi
ale już by się mogła skończyć
miesiąc tęsknoty mi w zupełności wystarczy ![]()
No to jak od niedzieli to szybciej Ci do świąt
ale pewnie teraz jest trudny tydzień bo świeżo po wyjeździe.
Damy radę, nie mamy innego wyjścia ![]()
Ale nie zdziwcie się jak za niedługo napiszę, że mam jakiegoś doła i nie daję rady bo czuję, że ten dzień się zbliża, powoli wysiadam. A w dodatku jeszcze będę miała okres.. więc wiecie jak to z humorem bywa ![]()
Moim zdaniem to jest tak....Ci co sie widuja częściej to boli ich to nawet jeśli rozłąka trwa ja wiem z 3 tyg bo są nauczeni że każdą wolną chwile spędzają razem natomist ci co się widuje ja wiem raz na 3 miesiące dziwia się tym co widują sie co 3 tyg bo by chcieli byc w ich sytuacji:)mam nadziję że rozumiecie hihihi pogmatwałam to^^ Każdy z nas jest inaczej nauczony i tyle inaczej przeżywa rozstania:P
ja rozumiem
i zgadzam się z Tobą Kyaa
to dokładnie tak działa. jeśli ktoś jest przyzwyczajony to nawet chwila wystarczy żeby zatęsknić na maxa
To dobrze heheh:P:P
No moja znajoma właśnie tak ma że co 2tyg się widuje ze swoim i zawsze mnie to dziwi że tak narzeka no bo ja widuję się z moim co 3 mies ale trzeba też zrozumieć każdy jest inaczej przyzwyczajony ale dziewczyny tak serio oddała bym duzo za widywanie się co 2 tyg hahahah^^
Każda kobieta jakiś kryzys przechodzi
:D ja też praktycznie się z nim wieczorami widywałam jeżeli była taka możliwość
Tęsknota uczy nas tego przetrwać
:)
A co do Kyaa też ja rozumiem doskonale
każdy to inaczej spostrzega ![]()
No to teraz już serio możecie pomyśleć, że jestem szurnięta
bo ja się widuję z moim prawie codziennie (wieczorami bo w dzień jakieś obowiązki i nauka). Mieszkamy w jednej miejscowości (20 min pieszo i jesteśmy u siebie) ![]()
Nie wyobrażam się z nim widzieć raz na jakiś czas ![]()
to ja do mojego mam 20km (jak jest w kraju) więc widywaliśmy się 2-3 razy w tygodniu...
No to teraz już serio możecie pomyśleć, że jestem szurnięta
bo ja się widuję z moim prawie codziennie (wieczorami bo w dzień jakieś obowiązki i nauka). Mieszkamy w jednej miejscowości (20 min pieszo i jesteśmy u siebie)
Nie wyobrażam się z nim widzieć raz na jakiś czas
szczerze to ja mieszkam blisko swojego
:D jakieś kilka pięter ;D to ja się mogę z nim widzieć w dzień i w nocy
szczerze gdy jest w Polsce daje mu trochę odrobinę swobody bo wiadomo przyjedza tez do rodziny by z nia trochę czasu spędzić i ze kolegami przy piwku to już u niego normalka
czasami mój myśli ze jestem z tego powodu zła ze był na % przecież ja mu pozwoliłam a tak po za tym nie miałam bym takiego prawa zabronić
I nie mów ze jesteś szurniętą bo prędzej to ja powinnam nią być ![]()
![]()
Ja też swojemu dosyć często pozwalam wychodzić ze swoimi znajomymi, nie chcę go "zamęczać" sobą, wiadomo że każde z nas ma swoich znajomych czy czas dla siebie ![]()
Ale ciesze się, że tak się dogadaliśmy i jakoś wychodzi, że nawet mimo to często się widzimy.
A tu teraz taka rozłąka..
Jakoś przetrwamy bo wiem, że mnie kocha. A potem mam nadzieje, że będzie cud, miód i orzeszki ![]()
Ja też swojemu dosyć często pozwalam wychodzić ze swoimi znajomymi, nie chcę go "zamęczać" sobą, wiadomo że każde z nas ma swoich znajomych czy czas dla siebie
Ale ciesze się, że tak się dogadaliśmy i jakoś wychodzi, że nawet mimo to często się widzimy.
A tu teraz taka rozłąka..Jakoś przetrwamy bo wiem, że mnie kocha. A potem mam nadzieje, że będzie cud, miód i orzeszki
Ja tak zawsze mam że cud , miód i orzeszki
chyba każda z nas tak ma
no musimy mieć trochę odrobinę wolności od siebie cały czas ze sobą to troszkę męczące
ile już ze sobą jesteście ??
Ważne żeby się dogadać między sobą
jeśli częste spotkania pasują i jemu i mi to jest ok i nie ma po co tego zmieniać ![]()
Na początku lutego minął rok
A jak uu Ciebie?
i do tego malina
:D:D
to mój też jak był jeszcze w kraju to ze znajomymi się widywał. jest w tym lepszy ode mnie, bo ja tu nie mam z kim nawet jakoś pogadać. przyjaciółka mieszka ode mnie jakieś 40km więc też się często nie widujemy...
Hymmm u mnie juz 6 miesiecy w lutym mija
w sumie juz troche dlugoo
i jestem mega szczesliwa . Ja tez bardzo nie mam z kim skoczyć na piwko , moja przyjaciola mieszka w tej samej miejscowosic cco ja , ale w tym roku wychodzi w serpniu za mąż a jest z tego samego rocznika ![]()
Ps. no do tego i malinki
dodamy ![]()
A widzisz jak czas szybko leci
Ja też jestem strasznie szczęśliwa i cały czas czuję się jak na początku związku ![]()
A teraz czekam i czekam i się coraz bardziej doczekać nie mogę ![]()
A widzisz jak czas szybko leci
![]()
Ja też jestem strasznie szczęśliwa i cały czas czuję się jak na początku związkuA teraz czekam i czekam i się coraz bardziej doczekać nie mogę
Ja też jestem , ale najbardziej mega szczęśliwa bym była jak bym tak cały czas przy jego boku była
:D
Też się nie mogę doczekaććć
:D:D podpowiem ze 40 dni aby zostało
ale jak będziemy cierpliwe czekać to będzie dla nas sukcesem ![]()
Tyle, że ja do cierpliwych nie należę i to jest ten problem ![]()
A jak zauważyłam u siebie teraz jest coraz gorzej
im bliżej tym się bardziej denerwuję, że to jeszcze aż 40 ![]()
Tyle, że ja do cierpliwych nie należę i to jest ten problem
A jak zauważyłam u siebie teraz jest coraz gorzejim bliżej tym się bardziej denerwuję, że to jeszcze aż 40
Damy myszka rade musimy
:D w koncu to my dzielne jesteśmy
ale pomysł jak zostanie nam 1 dzień to dopiero będą nerwy ![]()
W sumie ja nie wiem kiedy on dokładnie przyjedzie a on mi tego nie powie, bo lubi mnie zaskakiwać. Jak już wcześniej pisałam ostatnio jak wrócił to niespodzianka była bo ja spałam w niedziele po obiedzie i pewna byłam, że on jest w Londynie i będzie gdzieś za tydzień a ten mnie obudził. To było zdziwienie i mega szczęśliwa wtedy byłam!! ![]()
Teraz liczę do 1 kwietnia, ale nie mam pojęcia czy będzie wcześniej czy później..
my mamy 700 km hahah^^ ale cóz:P
eee ja też chcę taką niespodziankę!!:P
W sumie też i ja bym chciała mieć taka niespodziankę jak ty
:D
W sumie jak to czytam i sobie to przypomnę to sama sobie zazdroszczę ![]()
hahaha myszka... teraz to mnie rozwaliłaś tym co napisałaś hahahaha^^
to mi Ł tez powiedział, że nie powie kiedy wracają... wiem tyle, że na święta...
też chce niespodziankę zrobić ![]()
Banibula ja też przepraszam bo myśmy cię najechały bo ty napisałaś że on wyjechał na 2 tygodnie a spędziliście razem 3 miesiące nic nie wspomniałaś o tym że już wcześniej wyjeżdżał itp;) nieważne zresztą;) ale się rozpisałyście dzisiaj;) z 10 minut nadrabiałam zaległości;)
Robacek jak tam twój nadal nie dzwonił bo ostatnio z tego co pamiętam dzwonił w czwartek tak? wiem co czujesz pamiętasz ja ostatnio ponad tydzień czekałam;) a apropo znajomych to my dajemy sobie luz;) on ma dużo kolegów i ja mu pozwalam z nimi czasem gdzieś iść, zresztą ja też czasem się spotykam średnio raz w tygodniu z którąś z przyjaciółek. a jak był w kraju to myśmy się widywali co tydzień bo my mieszkami ponad 40 kl od siebie;) a czasem jak do mnie przyjeżdżał to jechaliśmy na imprezę i wtedy jego znajomy i moi byli i tak było najlepiej;)
Joasia, wciąż milczy... rozmawialiśmy ostatnio w czwartek, tak jak mówisz, ale w niedzielę dostałam marnego smsa... niewiele, ale i to mnie cieszy... i to z numeru jego kolegi. czyli on wciąż ma konto zablokowane ![]()
już mam tego czasem po dziurki w nosie, ale nic na to nie poradzę ![]()
Robacek poczekaj ciepliwie , tak jak mowisz ma konto zablokowane , ale jak doladuje to anpewno sie odezwie
a nie macie kontaktow przez gg ??
on tam nie ma neta ![]()
i nie będzie miał, bo siedzą w takiej małej dziurze i zasięg jest strasznie słaby i nawet by nam skype mógł nie zadziałać...
Strony Poprzednia 1 … 41 42 43 44 45 … 120 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Moj chłopak wyjechał smutek i pustka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026