Dziewczyny, ale czy Wy nie widzicie, że wam życie ucieka?! Młodość jest tylko jedna! Zamiast się rozwijać, mieć jakieś hobby, być szczęśliwymi to Wy siedzicie i płaczecie uzależnione od jakiegoś tam faceta! Żadna z Was już nigdy więcej nie będzie miała 20 lat, czas idzie na przód i nie da się go zatrzymać, a Wy zachowujecie się jakby Ci Wasi ukochani co najmniej na wojne poszli! Walczyć z wrogiem i każdego dnia jest niepewność czy z frontu wrócą! A przecież im tam jest dobrze, nikt ich nie bije, a jeszcze im płacą. Więc wydaje mi się, że to pora sobie dać po buzi i przestać czekać z utęsknieniem, bo ani nie ma powodu, a strasznie szkoda czasu.
Czy któraś z Was pomyślała co by było gdyby Wasze związki się rozpadły? Przecież tak się zdarza. I co? Nie szkoda byłoby Wam zmarnowanych np 2 lat w ciągu których nie robiłyście absolutnie NIC poza jęczeniem i płaczem w poduszkę?! Przecież to marnotrawienie życia! I co, ten Wasz delikwent wróci, a Wy takie stęsknione i łomatko! Zaczniecie mówić, że caaaaały czas na niego czekałyście, już nie wspomnę o podawaniu się na tacy, ale jeżeli ja bym się dowiedziała, że mój partner nie robił nic, absolutnie nic tylko czeeeeekał to poważnie zastanowiłabym się nad związkiem z nim, bo oznaczałoby to, że jest to człowiek nieporadny, który nie umie zająć się własnym życiem.
Biorę kamień, młotek, i przecinak idę Ci wykuć pomnik. Popieram trzeba się rozwijać tak jak wróci będziecie miały o czym pogadać bo każde coś robiło, oczywiście żadne z nas nie namawia was do imprezowania i okazyjnych skoków w bok. Tylko do rozwijania się: umysłowo, umiejętności i zainteresowań.