Mój narzeczony tez ostatnio nie chciał wracać tam wolałby zostac ze mną ... no ale pojechał ;/;/ i minoł miesiąc jakoś wytrzymywałam ale teraz ostatnio nie moge spac mam jakies głupie myśli nakręcam się , że może mnie przestać kochac i takie tam ;/ niewiem co się ze mna dzieje ;/;/ mam wielkiego dołą ;/ dziś mam z nim rozmawiac na skypie jestem cikawa czy bedzie i czy bedziemy fajnie rozmawiac ;/
2 211 2011-12-04 20:55:51
Podobne tematy
2 212 2011-12-04 21:03:31
Też mnie tak nachodzi.. Nie mogę spać nie mogę jeść eh... i też mnie takie myśli nachodziły a co jeśli nie wytrzymamy.. albo jak był weekend ja tu on tam ;( zamiast razem gdzieś iść to nie ma jak
(((
Ufam mu ale tak myślałam tak długo się nie widzimy razem nigdzie nie można iść może mu to się znudzi
( ale rozmawialismy dziś i wszystko ok ale cięzko tak na odległość tylko prze telefon i komputer
2 213 2011-12-04 21:15:47
noo.. bardzo ciężko bo np sa sytuacje w , której można się pokłucić zle zrozumieć a on np. walnie słuchawką to nie ma się na to wpływu albo dzwonisz a on nie odbiera ;/;/ juz tak raz miałam to nieprzyjemne uczucie ... ';/;/;/ juz chce tak bardzo byc z Moim misiem doczekać się nie moge chce z nim szczerze porozmawiac itd... ;/;/
2 214 2011-12-04 22:07:25
Dziewczyny Wy się niepotrzebnie nakręcacie nic sie w Waszych związkach nie psuję więc nie warto się nakręcać i myśleć a jak on mnie zostawi a jak coś gdyby się coś miało dziać wyczułybyście to wiem na swoim przykładzie jak się zaczęło psuć od razu wyczułam ale ślepo wiedzyłam swojemu byłemu że jest ok a potem gorzkie rozczarowanie a Wasi chłopacy Was kochają mówią Wam o tym piszą do Was itp więc proszę nie nakręcajcie się bo przez takie coś potem wychodzą kłótnie nie potrzebne.
A u mnie dobrze
normalnie czuję że żyje
dzisiaj ex wpadł bez zapowiedzi po wykładach byłam w takim szoku bo cały weekend się nie odzywał. Partner z studniówki zaczyna co raz bardziej kręcić hahahah ![]()
2 215 2011-12-04 22:24:17
To czyli u Ciebie ok ![]()
Masz racje... czym bardziej będziemy się nakręcać to tym bardziej bedzie my się tak czuć... w sumie myślę że gdyby mu nie zależało nie pisałby nie dzwonił i tyle km nie jechał
2 216 2011-12-04 22:31:48
Czekoladka ma racje nie potrzebnie sie nakrencamy ale ja czuje , że cos jest nie tak a on mi mówi że jest ok niewiem może jest zmęczony może miał wczoraj zły dzień i się chciał troche wyładować niewiem ;/
Dziękuję że jesteście ;*
2 217 2011-12-04 22:33:37
Jest im ciężko..nie moga z nami pogadać w 4 oczy przytulić się doradzić ;( i tak się zachwoują czasem
2 218 2011-12-05 00:57:51
Mój mąż mi wczoraj przez telefon mówił takie wyznania że wiem na pewno że nas kocha bardzo mocno i tęskni za nami...:)
2 219 2011-12-05 08:04:50
To super
)
Ja wczoraj wieczorem też jeszcze poważnie rozmawiałam z chłopakiem przez telefon niby nie to samo ale
powiedział mi żebym się niczym nie martwiła przygotowała się do matury a potem będziemy poważnie rozmawiać co dalej..
Ja mam ciągle obawy bo on jest starszy ode mnie o 6 lat.. Jest tam daleko ja tu ale ufam mu i on mi to ciągle powtarza że jeśli będziemy szczerzy i ufać sobie będzie wszystko dobrze:) I ostatnio ktoś mi powiedział że gdyby mu nie zależało i by nie chciał to by nie był ze mną wiedząc że ten okres będzie ciężki i tyle km by nie jezdził.. czasami to nawet przyejchał na kilka godzin żeby móc mnie zobaczyć
NIe wiem czemu ja tak panikuje ;(
2 220 2011-12-05 08:17:37
Asia i ten ktoś Ci racje powiedział,bo gdyby Twojemu chlopakowi nie zalezalo nie jezdzilby tyle km nie pisalby nie dzwonil czulabys obojetnosc a tak nie jest
jemu na Tobie bardzo zalezy i to widac z tego co piszesz
Smutna faktycznie może Twoj chłopak miał zły dzień tak bywa ale ja wiem my od razu panikujemy że coś się dzieję i że nas zaraz zostawi. Nauczyłam się że jak się ma związek na odległośc nie można się o byle co fochać denerwować bo nie mamy okazji się spotkać pogadać przeprosić pozostaję tylko tel który albo odbiorą albo nie. Więc dziewczyny głowa do góry bo jest dobrze ![]()
A ciekawe co tam u Niteczki słychać ???
2 221 2011-12-05 19:50:53
Wiem
tylko mi jest tak strasznie ciężko
((( tak bardzo mi go brakuje ;(((( dopiero będę mogła się nim nacieszyć za 3 tygdonie
2 222 2011-12-06 07:50:30
Jeszcze tylko 18 dni !:)
2 223 2011-12-06 20:45:06
Dziewczyny ;/ ratunku ;/;/ moj chlopak sie dziewnie zachowuje moze mnie juz nie chce ;/;/ malo co sie odzywa a jak rozmawiamy to jakos inaczej niz zawsze ;/;/ Strasznie sie boje ....ja robie wszystko zeby bylo ;/
2 224 2011-12-06 20:46:10
Czuje ze cos nie gra ;/;/ a jeszcze 2 tygodnie zostało...;-( ja juz niewiem co robic
2 225 2011-12-06 21:45:32
Smutna spokojnie jak chcesz powiedzieć dokładnie o co chodzi jak sie dziwnie zachowuje może to ma jakies racjonalne wytlumaczenie
2 226 2011-12-08 21:13:53
Co tam u was dziewczyny? Jutro weekend
chyba trzeba się brać za porządki
Nie ukrywam że jest mi smutno że będę musiał go spędzić sama;((
2 227 2011-12-10 15:40:48
Jak tam moje cierpiętnice??
Tak Was czytam to Wy się zachowujecie jak kobiety w średniowieczu, które czekają na lubego i nie wiedzą czy z wojny wróci żywy ^^ Stanowczo za dużo zamartwiania, a za mało radości i rozrywek w życiu Waszym
Głowa do góry i proszę mi tutaj już nie jęczeć! Widzimy tylko same pozytywne strony od dzisiaj ![]()
smutnaedzia nie panikuj tylko wyłóż nam jasno sprawę jak to wygląda.
2 228 2011-12-10 21:09:56
Witajcie dziewczyny jeszcze tylko nie całe dwa tygodnie i bedziemy ze swoimi mężczyznami:)
2 229 2011-12-10 21:53:39
Ja się dziś dowiedziałam że chyba nie zobaczę się ze swoim na święta ale to jeszcze stoi pod znakiem zapytania:( znowu zaczełam się martwić
(
2 230 2011-12-11 12:30:34
Dziewczyny, nie wytrzymam psychicznie. mój były chce zniszczyć mnie i mój związek...
2 231 2011-12-11 13:18:11
Dziewczyny, nie wytrzymam psychicznie. mój były chce zniszczyć mnie i mój związek...
na początek mam pytanie? mogę dołączyć? chociaż u mnie jest odwrotnie, to ja zostawiłam męża dzieci i wyjechałam. Jestem za granica już 5lat, dlatego wiem jak jest wam ciężko,ja swoja rodzinę widuję na święta i jak mam urlop.
Nie napisałaś niteczko dlaczego uważasz że twój chłopak chce zniszczyć wasz związek? po czym to wnioskujesz?
2 232 2011-12-11 13:58:16
Nie pozwól alby twój były zniszczył twój nowy związek.. najlepiej jest jak się nie proponuje przyjaźni po tym jak jest się parą to niczego dobrego nie wróży!
2 233 2011-12-11 15:08:20
jaka przyjaźń??? On wypisuje na mnie niestworzone rzeczy, obraża mnie, szantażuje... Jednym słowem robi wszystko, żeby zrazić do mnie mojego chłopaka... ![]()
2 234 2011-12-11 16:09:26
Wiesz ja miałam taką sytuację że bliska mi osoba pisała różne rzeczy na temat mojego chłopaka bardzo się zdenerwowałam i nie wiedziałam co mam robić więc z nim szczerze porozmawiałam zapytałam się o co tak naprawdę chodzi.. to było na samym początku naszego związku bałam się tej rozmowy bo myślałam że to koniec początku.. wszystko okazało się nieprawdą wyjaśniliśmy sobie parę rzeczy a osoba która mi nagadała na niego nie odzywa się do mnie prawie rok.. mimo że jesteśmy rodziną.. była po porostu zazdrosna i nie chciała żebym była szczęśliwa skoro ona nie może..
mimo że to moja rodzina nie uwierzyłam w to co mi mówiła nie chciałam w to wierzyć i miałam rację bo bym przez to straciła swojego chłopaka na którym mi tak bardzo zależy.
Musisz z nim pogadać i jeżeli mu zależy kocha CIę i chce być z tobą wysłucha cię i nie uwierzy w to co mówi twój były
2 235 2011-12-11 21:56:30 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2011-12-11 21:59:18)
ale to się ciągnie już ponad miesiąc!!! A z moim chłopakiem już dawno porozmawiałam i oczywiście wierzy mi. Ale ja wysiadam psychicznie... On mnie szantażuje, że ujawni mojej rodzinie coś, co mu dałam 2 lata temu, jak jeszcze byliśmy razem (mój chłopak wie o wszystkim i widział "to"). I tego się najbardziej boję, że to nie są tylko słowa:(
oczywiście mój Skarb się wkurza o to, że "ex" pisze do mnie, wcale się mu nie dziwię...
2 236 2011-12-11 22:03:38
JAk mu to dawałaś nie zastanawiałaś się nad tym czy to może kiedyś wykorzystać przeciwko tobie?
CZasem trzeba przemyśleć za nim coś się zrobi.. wiem że to są emocje że wydaje się że jest to osoba która kocham i ona tez mnie ale człowieka poznajemy całe życie i trzeba być ostrożnym,
2 237 2011-12-11 22:24:35
JAk mu to dawałaś nie zastanawiałaś się nad tym czy to może kiedyś wykorzystać przeciwko tobie?
jak mu "to" dawałam, myślałam, że to jest Ten na całe życie... "Starsze" forumowiczki wiedzą na pewno, o kogo chodzi. Poza tym twierdził, że mu się "to" skasowało, więc o tym zapomniałam. Przez prawie rok mi wmawiał, że "tego" już nie ma, aż do sierpnia. A teraz chce to wykorzystać przeciwko mnie, nie wiem, w jakim celu.
To była chwila, nie zastanawiałam się nad konsekwencjami i proszę nie umoralniaj mnie, bo nie po to tu piszę.
2 238 2011-12-12 23:11:50
Wybacz jeśli to tak odebrałaś każda z nas tu piszę bo chcę się wygadać ![]()
Ja ze swojej strony mogę Ci powiedzieć tylko tyle żebyś pogadała jeszcze raz ze swoim chłopakiem..a może warto też z rodzinką ?
2 239 2011-12-12 23:29:59
ale tu nie chodzi o mojego chłopaka, bo on mi wierzy. Rodzinie już też powiedziałam. Tu chodzi o mnie, czy wytrzymam psychicznie, jeśli mój ex przejdzie od słów do czynów
nie wiem kompletnie, co mam robić... jestem bezradna ![]()
2 240 2011-12-13 14:27:08
Ale co Ty mu dałaś jeśli mogę spytać?? Jakoś dziwnie piszesz i strasznie stawiasz na piedestał swojego eks. Uwolnij się od niego raz na zawsze dziewczyno, bo inaczej nigdy nie stworzysz normalnego związku.
2 241 2011-12-13 14:27:12
ale tu nie chodzi o mojego chłopaka, bo on mi wierzy. Rodzinie już też powiedziałam. Tu chodzi o mnie, czy wytrzymam psychicznie, jeśli mój ex przejdzie od słów do czynów
nie wiem kompletnie, co mam robić... jestem bezradna
Skoro Twój chłopak wie i Twoja rodzina wie, to na zdrowy rozum jego szantaż przestaje być szantażem, więc nie masz co się martwić. Do tej pory miał na Ciebie wpływ, bo groził, że ujawni coś kompromitującego, a Ty nie chcesz, żeby się wszyscy dowiedzieli. Ale skoro już wszyscy wiedzą to każ byłemu stuknąć się w łeb i w ogóle sobie nim głowy nie zawracaj. A żeby go postraszyć możesz powiedzieć, że zgłosisz jego groźby na policję, ponieważ czujesz się zagrożona.
2 242 2011-12-13 20:58:02
Eh:( niby święta tuż tuż a ja nadal nie wiem czy zobaczę się ze swoim ukochanym
(( czemu to tak bardzo boli:( ja muszę być tu a on tam:((( jeszcze 4 miesiące niby palny jakieś są matura.. zmykam do tego miasta co on pracuje i mieszka ale czy ten plan wypali czy tak naprawdę będzie:( chce w to wierzyć staram się ale jakoś ciężko mi to przychodzi ;((
2 243 2011-12-14 18:17:16
Eh:( niby święta tuż tuż a ja nadal nie wiem czy zobaczę się ze swoim ukochanym
(( czemu to tak bardzo boli:(
Boli, bo chcesz żeby bolało. Czy tylko ja tutaj nie płaczę?? oO
2 244 2011-12-18 13:46:05
Cześć dziewczyny
co tam u Was się dzieję ? nic się nie odzywacie:) u mnie dobrze nawet bardzo partner z którym idę na studniówkę kręci dalej zaprosił mnie na dzisiaj do kina i zobaczymy co mi nowy rok przyniesie ![]()
2 245 2011-12-18 13:50:25
Hej dziewczyny jeszcze tylko kilka dni i każda z nas będzie ze swoim ukochanym ;-) ale się ciesze ;-) W końcu bedzie można się nacieszyć sobą i porozmawiać o tym co dalej ...;-)
Pozdrawiam Was dziewczyny;-)
2 246 2011-12-18 16:53:05
Ale co Ty mu dałaś jeśli mogę spytać?? Jakoś dziwnie piszesz i strasznie stawiasz na piedestał swojego eks. Uwolnij się od niego raz na zawsze dziewczyno, bo inaczej nigdy nie stworzysz normalnego związku.
Droga Sonieczko. Coś bardzo lubisz się mnie czepiać. Skoro nie napisałam, co mu dałam, to znaczy, że nie chciałam o tym pisać na forum. Ale myślę, że co inteligentniejsze osoby się domyślają
Po czym wnioskujesz (oczywiście błędnie), że stawiam swojego byłego na piedestale? Uwierz mi, że ja od pół roku staram się od niego uwolnić. Mam go w głębokim poważaniu, szczerze go nienawidzę, bo próbuje zniszczyć mi życie i nowy związek (widzisz, jednak stworzyłam normalny związek).
Na przyszłość nie pisz takich postów, nie znając mojej historii, a jedynie opierając się na starych postach. Obrażasz mnie, pisząc w ten sposób, i wcale mi nie pomagasz.
BTW, chciałam tylko usłyszeć jakieś słowa otuchy, że nic mi nie grozi z jego strony...
2 247 2011-12-19 08:19:37
Jak tam świąteczne przygotowania ?
Ja mam jeszcze sporo zaliczeń w szkole wiedziałam że wszystko będzie na ostatnią chwilę..
Ze swoim chłopakiem nie widziałam się już 3 tygodnie:( może się spotkamy w święta może nie wszystko stoi pod wielkim znakiem zapytania..jeszcze do tego jego mam jest chora i ma operacje nie wiem jak to wszystko będzie nawet nie mam jak go pocieszyć bo przez telefon czy internet to już nie to samo:((((eh...jeszcze 4 miesiące i matura...i mam nadzieję że wszystko się ułoży:(((
2 248 2011-12-20 01:23:26 Ostatnio edytowany przez madziorek (2011-12-20 01:37:26)
pozdrawiam wszystkie dziewczyny
nitko strasznie mi przykro że masz takie problemy. może twój ex niczego nie ma i tylko cie szantażuje?musimy mieć taką nadzieję. oby ta sprawa szybko i pomyślnie dla ciebie się rozwiązała bo ostatnio już miałaś tyle na sobie że głowa boli. trzymaj się. mam głęboką nadziee ze będzie ok. nie martw się wszystko sie ułoży.
2 249 2011-12-20 01:26:24
dawno mnie tu nie było ale na bieżąco czytam wasze posty.
czekoladko bardzo się cieszę że zaczyna ci sie układać. SUPER!!!nowy rok moż przynieść wiele korzystnych dla ciebie zmnian i oby się udało. wiesz od kina i spaceru się zaczyna, bardzo dobrze że zaczynassz od takich stosunków. super. powodzenia.
2 250 2011-12-20 01:27:37
czekoladko a czy ten partner to jest ten przyjaciel exa?bo nie kojarze?;(
2 251 2011-12-20 01:31:46 Ostatnio edytowany przez madziorek (2011-12-20 01:35:59)
u mnie nic nowego teraz jestem ciągle w pracy od rana do wieczora. (przez to są małe sprzeczki między mną a mężulkiem ale ogólnie jest ok)córeczka znowu mi choruje ciagle na antybiotykach w listopadzie była 7 dni w przedszkolu. postawiłąm jej bańki(niby stare metody leczenia a skuteczne i w dodatku była bardzo dzielna przy pani pielegniarce)no i jak reką odjął a dzisiaj miała kaszel wiec już teraz jest w domu i pojkdzie w nowy roku. a tak ogólnie to wszystko kreci sie wokół pracy no i przygotowń do świąt choć wogóle nie czyję atmosfery świątecznej przez tą pogodę. na wigilię mam co robić bo jemu w 20 osób to moje rodzenstwo z rodzinami i rodzice. jemu u mnie wiec szykowania po same uszy. ale 3 lata z rzedu miałam luż wieć i przyszła kolej na mnie. trzymajcie sie dziewczyna. mam nadzieje że wiekszość z was już jest ze swoimi połówkami a reszta juz wkrótce bedzie. trzymajcie sie i pozdrawiam
2 252 2011-12-20 17:42:37
Madziorek wlaśnie oni się nie znają bo ja z nim od 3 lat chodze do klasy no w sumie teraz to już 4 rok bo w Technikum jestem
ale kurcze jest super ![]()
2 253 2011-12-20 20:15:51
nitko strasznie mi przykro że masz takie problemy. może twój ex niczego nie ma i tylko cie szantażuje?musimy mieć taką nadzieję. oby ta sprawa szybko i pomyślnie dla ciebie się rozwiązała bo ostatnio już miałaś tyle na sobie że głowa boli. trzymaj się. mam głęboką nadziee ze będzie ok. nie martw się wszystko sie ułoży.
niestety ma, przysłał mi to na maila
Martwię się, bo mojemu chłopakowi jest przykro i mówi mi, że czasem ma wrażenie, że jestem z nim, żebym zapomniała, a to jest nieprawda!!! Ten gnojek niszczy mi związek!!! Co mam robić? Bo mojego Skarba codziennie zapewniam, że go kocham i że jest dla mnie najważniejszy na świecie
Macie jakieś inne rady?
ja w czwartek wieczorem jadę z moim Kochaniem do domku:) święta spędzamy razem, cieszy mnie to bardzo. Jestem z nim niesamowicie szczęśliwa. Gdybyśmy jeszcze mogli razem zamieszkać to byłoby idealnie...
pozdrawiam was:*
2 254 2011-12-20 22:53:34 Ostatnio edytowany przez madziorek (2011-12-20 22:59:33)
kurczę nitko to naprawde trafiłaś na cholernego typka. kurcze co on na tym zyska?to że ciebie i tak nie bedzie miał a tylko ci rozwali dotychczasowe życie. a dlaczego cie szntazuje?bys do niego wrociła?facet przegin i to totalnie. gdybym go miała pod reka to bym skopała mu tyłek. no a twój facet powinien cie teraz wspierac a nie jeszcze watpic w ciebi. no niestety nie jestes w komfortowej sytuacji. czy to nie wystarczajacy dla niego dowód ze go kochasz bo pojechałaś za nim za granice do pracy zostawiając tu wszystko?troche go nie rozumiem. strasznie mi przykro. w sprawie ex to zawsze możesz zgłosic to na policje o naruszenie prywatnosci lub zastraszanie. a on wi ze jestes za granica?trzymaj sie
czekoladko to sie ciesze ze zaczyna sie układac. nie dziekuj by nie zapeszac. widzisz czasem daleko sie szuka a blisko jest. oby sie wszystko udało. dobrze za idziecie razem na studniówke. ja tz szlam na studniowke ze swoim chlopakiem obecnym mezem. my chodzilismy do tej samej szkoly ale do innych techników. i wtedy były 5letnie.i od 2 klasy bylismy razem. super na kazdej przerwie sie widzilesmy. razem do szkoly. super było.nauczyciele widzieli nas razem i od razu gadali ze sie podciagnal w nauce(efekty mojej pracy były widocznebo czasem go uczyłam. szczególnie matmy)trzymaj sie.
2 255 2011-12-21 16:30:19
Witajcie Kochane... U mnie kijowo mój mąż zmienia prace przyjeżdza jutro a jedzie do innej pracy we wtorek po świętach i nie bedziemy sie widzieć przez 3 miesiące nie wiem jak to zniesiemy w obecnej chwili mam okropne myśli wszystko się wali, mam wszystkiego dosyć nawet mnie święta nie cieszą po prostu masakra...
2 256 2011-12-21 21:01:37
Hej dziewczyny jeszcze tylko kilka dni i każda z nas będzie ze swoim ukochanym ;-) ale się ciesze ;-) W końcu bedzie można się nacieszyć sobą i porozmawiać o tym co dalej ...;-)
Pozdrawiam Was dziewczyny;-)
Ekhm... nie każda, moja droga, nie każda... ![]()
2 257 2011-12-23 12:08:05
Dziewczyny życzę Wam wszystkim Zdrowych,Spokojnych Świąt w gronie najbliższych. Niech Te święta będą Radością... Pozdrawiam Was serdecznie:)
2 258 2011-12-23 20:56:32
Ja również przyłączam się do życzeń ![]()
Niestety nie spotkam się w święta z moim ukochanym:( no cóż taki życie ;(
2 259 2011-12-25 23:06:04
Jak tam dziewczyny świąteczny klimat ?:)
2 260 2011-12-26 19:18:58
U mnie bardzo fajnie
Dzieciątko zadowoliło prezentami
jestem baaardzo szczęśliwa nie mam chłopaka ale sama myśl o tym,że jestem dla kogoś ważna,że komuś się podobam,że dla kogoś jestem ideałem i spełnieniem marzeń napawa mnie taką radością ![]()
2 261 2011-12-27 00:10:45
czekoladko super, najważniejsze pozytywne myślenie że będzie ok.widze ze wszystko zmieza w idealnym kierunku. tak trzymaj. miłość jest najważniejsza
2 262 2012-01-01 15:49:53
hej kobietki:* Przesyłam wam najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Oby ten Nowy Rok był lepszy od poprzedniego, obfitował w pogodne dni pełne miłości i szczęścia, jak najwięcej błogich chwil z najbliższymi i zrealizowania wielu Waszych marzeń.
U mnie jest cudownie, obok mnie leży mój ukochany, jestem bardzo szczęśliwa i mam nadzieję, że już tak zostanie. Na szczęście święta przebiegły spokojnie, obyło się bez "niespodzianek".
A jak tam u was, kochane?
2 263 2012-01-02 17:45:35
Hej:)
Ja święta spędziłam ze swoim ukochanym oraz cały weekend sylwestrowy dziś się musieliśmy pożegnać na 2 tygodnie bo już niedługo studniówka i będziemy się razem bawić:)
Nie wiem mam takie uczucie że po każdym spotkaniu coraz bardziej tęsknie coraz bardziej się boję..dobrze że już styczeń matura za 4 miesiące mam nadzieję że to jakoś zleci..wiecie bardzo go kocham i boję się jakbyśmy mieli się rozstać.. nie wiem czy bym sobie poradziła dla jednych to może chore..ale dla mnie prawdziwa miłość...:
2 264 2012-01-02 21:57:20
Hej ja spędziłam miło święta w rodzinnym gronie
za to w sylwestra poszalałam na zabawie ![]()
2 265 2012-01-08 18:17:24
hej dziewczyny ale tutaj spokój. u mnie święta minęły w rodzinnym gronie. w sylwestra byliśmy na domówce ale było rewelacyjnie. trzymajcie się i życzę wam wszystkim tęskniącym szybkich powrotów swoich połówek. wczoraj trochę poszalałam na swoich urodzinkach. i dzisiaj spalismu do 10. od jutra znowu zaczynamy tydzień pracy. miłego wieczoru.
2 266 2012-01-11 00:11:57
hej dziewczyny... niestety dołącza do Waszego grona. Piszę niestety, gdyż mój ukochany również wyjechał za granicę do pracy. Czeka nas 5-6 miesięcy rozłąki. Jestem załamana... nie wiem co myśleć, co robić, nigdzie nie mogę znaleźć sobie miejsca. Tęsknię za nim strasznie, 5 lat razem i nagle taka długa rozłąka. Mielismy mieć kontakt internetowy wieczorami (skype), a okazalo się, że możliwe to będzie tylko w weekendy. Także czeka mnie czekanie od weekendu do weekendu. Miał niby przyjeżdżać do mnie co 2 tygodnie, ale w obecnej sytuacji niewiadomo, jak będzie. Wyjechał dopiero wczoraj, a ja czuję się totalnie rozdarta. Chcę mi sie ryczeć, ciągle go widzę przed oczami, eh. Zastnawia mnie czy po jakimś czasie (i po jakim!) przywyknę jako tako do nowej sytuacji i nie będę się tak męczyć. Jak bylo z Wami? Mam nadzieję, że nie będę tu jedyną czekającą i znajdą jakies bratnie duszeczki ![]()
2 267 2012-01-11 00:18:49
oczywiscie mialo byc duszyczki
. juz nie wiem jak pisze. w ogóle zachowuję się jak chora psychicznie, smieę się i za chwile ryczę
. a najlepsze, ze przed jego wyjazdem zgrywałam taka twardą, co to nie ja i że wytrzymamy.. na pożegnaniu też jakoś starałam się trzymać. Nie chciałam się z nim żegnać jakby jechał na wojnę jakaś. Buziak i słowa do zobaczenia...bo przeciez nie zegnamy sie na zawsze tylko na 'chwile'. No i twarda byłam dopóki nie wsiadl w auto i nie odjechał...
2 268 2012-01-11 17:34:00 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-01-11 17:34:50)
Nervusowa to jest normalne,że teraz na początku nie potrafisz sobie znaleźć miejsca i tylko myślisz o nim ale zobaczysz że da się przeżyć wytrzymać itp
sama byłam w takiej sytuacji pomimo że teraz już nie jestem bo mój związek nie wytrzymał takiej próby ale po miesiącu przyzwyczaiłam się że go nie ma
. Najważniejsze to znaleźć sobie duuuużo zajęć na które się nie miało czasu gdy chłopak był na miejscu
to pomaga i to bardzo i nie rezygnować z znajomych
spotykać się z nimi często rozmawiać i nie przejmować się że jest się samym a w koło pary bo robiłam ten bład i dużo fajnych wypadów mnie ominęło
na pewno starać się jak najmniej kłócić bo na odległość to się potem nie jest tak łatwo pogodzić. Macie duży staż więc zaufanie tęz jest pewnie duże a to podstawa ![]()
2 269 2012-01-11 19:03:21
czekoladko, dziekuje za odpowiedz. Bardzo mi przykro, że Twój związek nie przetrwał tego...powiem ci szczerze, że naczytałam się wielu historii, że wziązek nie wytrzymal i w związku z tym mam gorsze samopoczucie. Niby chce mi sie oswiadczyc, myslimy powaznie o wspolnej przyszlosci (ślub), to i tak się boje... Targają mna rozne emocje. Nie wiem czy tez tak mialas? Raz mysle,ze przetrwmy, wytrzymamy to,ze bedzie ok. Nie mysle o dniu dzisiejszym tylko wybiegam daleko w przyszlosci i zyje tylko tym co bedzie,jak wroci. Innym razem popadam w rozpacz. Patrze na jego zdjecie, czytam smsa od niego i zaczynam płakac, użalam sie nad soba i zadreczam tym przyjaciolke...a pozniej jestem wsciekla, mysle sobie,ze jak on mogl mi to zrobic, zostawic mnie tu sam..ze egoista i wiele innych
. Oczywiscie mu tego nie pisze. Dostaje od niego smsy,ze bardzo teskni ijemu jest ciezko beze mnie wiec nie chce go bardziej dołowac...bo juz za chwile mysle,ze dmy rade!
i tak w kolko.
2 270 2012-01-11 22:03:55
Z perspektywy czasu zrozumiałam,że dobrze się stało,że się rozstaliśmy bo ten związek był oparty na kłamstwie ze strony mojego ex ale potrzebowałam prawie roku żeby się pozbierać było ciężko ale dałam radę
Twój chłopak piszę więc to jest dobry znak
najważniejsze jest pozytywne myślenie
oczywiście że mną też targały mieszane uczucia tylko że ja miałam podstawy żeby się martwić a Ty tych podstaw nie masz więc głowa do góry
zawsze możesz tu pisać ja tu bardzo często zaglądam w sumie to codziennie więc jak coś zawsze możesz się wyżalić bądź pochwalić ![]()
2 271 2012-01-12 02:34:11
Witaj nervusowa w Naszym gronie ![]()
Witajcie Dziewczyny Pozdrawiam Was wszystkie... U mnie się troche pozmieniało mąż miał wyjechać z powrotem po świętach ale okazało się że plany się zmieniły przez miesiąc będzie z nami w domu, podjął na ten okres czasu prace tutaj jak na razie cieszymy sie sobą ( Ja mój Synek i Mąż) Ja jestem szczęśliwa humorek mi sie poprawił i glupie myśli odpłyneły w dal...(chociaż na miesiąc) głowa funkcjonuje normalnie...Buziaki Dla Was Trzymajcie się...
2 272 2012-01-12 05:14:50
hej ![]()
mój Kochany też właśnie niedawno wyjechał do Niemiec do pracy. Nie jesteśmy ze sobą długo, bo już jak się poznaliśmy on miał te wyjazd zaplanowany. Nie uśmiechało mi się to w żaden sposób ale cóż począć. nie chciałam go ograniczać. teraz tęsknię. wiem że taka próba pokaże na ile nasz związek będzie trwały. myślę, że temu podołamy. tylko mi już jest ciężko a wyjechał dopiero kilka dni temu ![]()
dlatego teraz z niecierpliwością oczekuję Wielkanocy... wtedy wraca...
2 273 2012-01-12 11:18:37
Witam,
U mnie jest odwrotnie. Ja wyjechalam:)
Juz drugi raz. Przede mna jeszcze 2,5 msc, krotki urlop 2-3tyg i z powrotem na jakies 2msc.
Tez mi jest ciezko tymbardziej, ze jestem sama w tym wielkim miescie.
On zostalam tam. Wsrod znajomych, rodziny, swojego otoczenia.
1y wyjazd byl koszmarny. Plakalam, ryczalam:), tesknilam, szalalam i przezylam:)
On tez tesknil.
Mielismy tyko internet, smsy.
Kazdego wieczoru rozmawialismy i szczerze powiem, udalo sie.
Czasami gdy nie moglam z jakichs przyczyn wyslac wiadomosci (przyzwyczail sie, ze to ja pierwsza pisze na dzien dobry) to zastawalam telefon, poczte zawalona wiadomosciami"coz sie ze mna dzieje, czy cos sie stalo"etc. Mile to bylo:)
Teraz jest troche inaczej. Oddelegowano mnie w inne miejsce. Duze miasto, nowi ludzie.
I pokazala sie zazdrosc, lek, niepewnosc.
Kazdego dnia powtarzam jak bardzo kocham i jakos idziemy do przodu.
Nie mozna oszalec:) Trzeba sobie tak czas zorganizowac zeby dni plynely szybko i bezbolesnie.
Czasami bedzie trudno ale gwarantuje, ze sie uda.
Jeszcze TYLKO 2,5msc.......
Pozdrawiam ![]()
2 274 2012-01-12 13:49:22
dziekuje czekoladko
. Niestety nie mam się czym pochwalić. Historia jego wyjazdu jest nieciekawa, teraz tez zapowiada się źle. No zobaczymy.
Kwiatuszki - tak Ci zazdroszcze
. Namawiam mojego ukochanego na pracę tutaj, zależy mi aby mieć go blisko.
Robaceku na ile wyjechał Twój TŻ? Też pół roku? Opisz jak sobie radzicie
. Mój też dopeiro co wyjechał...
Niezapominajko - tak Ci zazdroszcze, że zotały Wam tylko ponad 2 miesiace!!!! Ja swojego namawiam, aby wrocil, jak najszybciej. Jestem troche egoistka i najbradziej użalam się nad sobą i zastanawiam się, jak on mogl mi to zrobić! Ale jemu też jest ciężko.. tylko on jest chyba bardziej silny psychicznie, bo pisze, ze damy rade, wytrzymamy.. mysle pozotywnie,a ja usycham, nie chce mi sie jesc, nie mogę spać. Męczarnia ![]()
2 275 2012-01-12 17:12:30
dziekuje czekoladko
. Niestety nie mam się czym pochwalić. Historia jego wyjazdu jest nieciekawa, teraz tez zapowiada się źle. No zobaczymy.
Kwiatuszki - tak Ci zazdroszcze. Namawiam mojego ukochanego na pracę tutaj, zależy mi aby mieć go blisko.
Robaceku na ile wyjechał Twój TŻ? Też pół roku? Opisz jak sobie radzicie. Mój też dopeiro co wyjechał...
Niezapominajko - tak Ci zazdroszcze, że zotały Wam tylko ponad 2 miesiace!!!! Ja swojego namawiam, aby wrocil, jak najszybciej. Jestem troche egoistka i najbradziej użalam się nad sobą i zastanawiam się, jak on mogl mi to zrobić! Ale jemu też jest ciężko.. tylko on jest chyba bardziej silny psychicznie, bo pisze, ze damy rade, wytrzymamy.. mysle pozotywnie,a ja usycham, nie chce mi sie jesc, nie mogę spać. Męczarnia
Kochana:) Mimo tego, ze tak pisze to uwierz, ze mu wcale nie jest lzej. Moze pisze tak tez dlatego i aby Ciebie pocieszyc i samego siebie tez:) Dacie rade:) Potesknisz, poplaczesz ale zobacz jak cudnie bedzie gdy juz wroci:)
Ja nawet swego czasu polubilam takie wyjazdy dla samych powrotow.
Nooo ale co za duzo to niezdrowo:) i oby jak najmniej juz ich bylo....
Pozdrawiam:)