to super;) ja narzeczonego będę miała dopiero na święta:( ale za to koniec z wyjazdami
a napewno w pojedynke, jak już to razem
2 081 2011-11-09 22:20:33
Podobne tematy
2 082 2011-11-09 22:43:13
Cześć dziewczyny
Trochę się nie odzywałam ale nie miałam czasu ;/
Nitka kochanie jak u Ciebie? Jak się Twój chłopak sprawuję;> myślę że miedzy Wami jest ok ![]()
Banibula,Maja,Wykałaczka,Madziorek,Niunia chyba nikogo więcej nie pominęłam jak tak to przeprasza z góry co tam u Was?
Asia witaj w naszym gronie
doskonale rozumiem co czujesz bo u mnie było identycznie. Twójemu chłopakowi zależy na tym żebys dobrze zdała dostała się na studia i przyjechała do jego mista a te poł roku minie szybciutko zobaczysz najgorsze co możesz zrobić to siedzieć i myśleć i się załamywać zmobilizuj się a zobaczysz że ani się nie obejrzysz a będziesz z swoim chłopakiem
więc głowa do góry
a zawsze możesz tu do nas napisać ![]()
Kwiatuszek ciesze się razem z Tobą że Twój mąż wraca
A u mnie hmmmm bez zmian. Dużo nauki mam i tak jakoś czas leci ale nie ukrywam bardzo mi zaczyna brakować tej drugiej połówki idzie zima a więc fajnie by było mieć kogos do przytulania pogadania itp ehhhh widać jeszcze nie moja pora ![]()
2 083 2011-11-10 15:48:37
Długo się zastanawiałam czy cokolwiek tu pisać ale powiem wam że takie wyżalenie się komuś kogo nie znam tak jak was pomogło mi zrobiło się trochę lżej..są taki chwile że jest bardzo smutno i nie wiem co mam ze sobą zrobić więc patrzę w kalendarz czytam ostatniego smsa od niego i uświadamiam sobie że on jednak jest blisko...najgorsze są noce albo dni wolne..wtedy myślę że ten czas moglibyśmy spędzić razem ale to nie jest możliwe myślę że na to ma wpływ pogoda bo jednak jesień taka jak jest teraz jest bardzo przygnębiająca przynajmniej dla mnie:(
niby do naszego spotkania zostało jeszcze 9 dni..ale nie wiadomo czy to nie ulegnie zmianie:((
2 084 2011-11-11 16:29:04
Nie wiem jak wy ale tak nie lubie takich dni wolnych jak ja muszę być tu a on tam:( Niestety tak wyszło że nie mogliśmy się zobaczyć w ten długi weekend:(( tak strasznie tęsknie..tak bym się chciała do niego przytulić..porozmawiać..bo przez telefon to już nie to samo..Tak mi dziś starsznie smutno nie potrafię sobie nawet czasu jakoś zorganizować:((
2 085 2011-11-11 16:44:06
Asia93 wiem dobrze co czujesz, bo ja znów spędzam kolejny weekend, a nawet miesiąc bez mojego mężczyzny i wiem, jak jest ciężko. Masz racje są takie momenty gdy chce się przy nim być, przytulić, pocałować nawet pomilczeć ale to niestety nie możliwe. I zaraz dół;(
2 086 2011-11-11 16:52:25
Związki na odległość są wielką próbą:((
Ostatnio nawet nie potrafię w pełni nacieszyć się tym że się widzimy tylko gdzieś tam w środku myślę o tym że zaraz znowu pojedzie nie będzie go blisko...i boje się że prędko się nie zobaczymy nie wiem czy to jest obsesja czy po prostu aż tak go kocham że nie potrafię bez niego funkcjonować..
2 087 2011-11-11 17:44:37
I tutaj się zgodzę. Ale da się wytrzymać chociaż jest ciężko. Ja z moim Misiem jesteśmy już 2 lata z czego on 1,5roku spędził za granicą. Najdłuższe rozstanie wynosiło pół roku było mi strasznie smutno, nie jedną noc przepłakałam, ale wiedziałam że wróci i teraz też to wiem. Kocham go i będę na niego czekać. Mój jak raz przyjechał tylko na 3 dni to byłam na niego wściekła, bo zaraz miał jechać na 5 m-cy. Nie umiałam się cieszyć, że jest przy mnie, myślałam o tym, że zaraz znów pojedzie.
2 088 2011-11-11 22:07:13
Wiem co czujesz:( mam tak samo...mam nadzieję że uda nam się przetrwać ten czas;(
Kocham go i mu ufam ale boje się że coś się schrzani przez tą odległość:((
2 089 2011-11-11 22:13:34
Skoro się kochacie, ufacie sobie to napewno wytrzymacie tą rozłąke. Ja na początku też myślałam, ze nie damy rady, ale zależy nam na sobie, wiemy, że chcemy być razem i damy radę. I Wy tak samo ![]()
Będzie dobrze, głowa do góry ![]()
2 090 2011-11-11 22:20:25
Mam nadzieje że się jakoś ułoży... bardzo bym chciała pogonić czas do przodu:) niestety to nie możliwe:(( bardzo mi go brakuje:((
2 091 2011-11-11 22:28:42
Mi mojego Skarba też brakuje. A najgorsze są weekendy, noce. Ale wraca już na święta i koniec z wyjazdami ![]()
2 092 2011-11-11 22:34:07
Tak weekendy są okropne jeszcze takie długie jak np dziś...bo w tygodniu ten czas jakoś szybciej mija on pracuje ja się uczę wieczorem pogaduchy przez telefon a jak przychodzi weekend i ta myśl że moglibyśmy go spędzić razem a jednak odległość nie zawsze nam na to pozwala..łatwo jest powiedzieć komuś jak się chce to można wszystko..niestety nie zawsze tak można:( kiedyś wydawało mi się to prostsze;(
Czasami spotkam się ze znajomymi ale jakoś nie mam tej energii w sobie:( chyba za bardzo się nad sobą użalam..ale jak tak wszystko piszę na tym forum wiem że ktoś z was to przeczyta powie dobre słowo które podniesie na duchu i widzę że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji...Fajnie że ktoś z was założył taki wątek ![]()
2 093 2011-11-11 22:44:34
Jak się komuś wygada to od razu sie lżej robi. Mi znajomi się wogóle dziwią, że tyle na niego czekam ale ja po prostu go kocham. Sama wiesz, jak to jest. Wy to chociaż możecie sobie pogadać codziennie, a my niestety nie ze względu na koszty. I mój Misio długo pracuję.
2 094 2011-11-11 23:09:55
Witam, drogie Panie!
Oficjalnie dołączam do grona "słomianych wdów". Mojej "wolności" mija już drugi miesiąc i zyję
Dziwne, ale nie jest źle i wbrew pozorom obawiam się spotkać się z nim na kilka dni w styczniu, bo wraca na tydzień do kraju... Ale na razie sobie radzę ![]()
2 095 2011-11-11 23:52:53 Ostatnio edytowany przez madziorek (2011-11-12 00:00:32)
asia i niunia trzymajcie się, dacie radę.wiem że we dwoje jest o wiele łatwiej, ale ja przez wyjazd mojego męża pokochałam go jeszcze mocniej(jeśli się da)i doceniam go. teraz wiem ile dla mnie i naszej córeczki ON ZNACZY. MOŻE TO DZIWNE ALE TA ROZŁAKA NAS DO SIEBIE ZBLIŻYŁA,CHOĆ BARDZO ALE TO bardzo sie bałam o nas, czy wszystko wróci do normalności. trzymajcie sie dziewczyny,dobrze że tu jesteście bynajmniem możemy sie trochę powspierac(choć ja już nie teśkniąca ale bardzo się przywiązałam tutaj do forum i WAS.
CZEKOLADKO moja droga jesień jest bardzo dołująca i strasznie ponura(choć jeszcze jest ładna pogoda bo bez deszczu)i człowiek widzi tylko same cienie i smutki. głowa do góry. spotkasz swoją polówke w najmniej oczekiwanym momencie. ona sama cie znajdzie. (a co z Kamilem?nie wyszło???)nie szukaj na silę byś nie popełniła błędu, ,może na siłe bedziesz chciała kogoś poznac kto może cie zranic. trzymaj sie
Niteczko co tam u Ciebie sie dzieje?mam nadzieję że wyjaśniło sie z twoim chłopakiem o iuż jest ok!pozdrawiam
2 096 2011-11-12 01:34:30 Ostatnio edytowany przez majka11 (2011-11-12 01:39:22)
Witajcie moje drogie ... mialam jechac juz jutro do mojego kochanego... pisalam to kilka dni temu... nie pojade niestety. Moja mama zle sie czuje prosila mnie abym zostala... sa moje dzieci i wiem nie dalaby rady ... na tate nie mozna liczyc. To okropne ...a ja tak bardzo tesknie
On teskniac rownie mocno jak ja dal mi iskierke nadziei ze przyjedzie na swieta. Nie nastawiam sie bo to nic pewnego, ale to male prawdopodobienstwo dodaje mi sily. To juz 1,5 msc nie widzenia sie. Nie jest latwo jak same wiecie, ale wytrwam to do cholery. Kocham go i bede wytrwala. W najgorszym wypadku zobaczymy sie styczen lub luty.... Matko Boska uschne z tesknoty
:(:( Dzwoni po kilka razy dziennie.. rozmawiamy dlugo... i to mnie umacnia
nie dajcie sie! Przetrwamy ![]()
Czekoladko a co z Kamilem??? :*
2 097 2011-11-12 11:24:05
Z Kamilem jest ciągle na stopie koleżeńskiej on jest zawalony robotą więc i kontakt jest taki sobie jedynie w weekendy udaję nam się pogadać a nawet czasami spotkać tak jak w ostatnią niedziele ale szczerze nie mam pojęcia jak to się wszystko dalej potoczy ja na nic nie naciskam bo nie chcę żeby myślał że na siłę coś oczekuję od niego ale na studniówkę i tak go zaproszę
zobaczymy czy coś z sylwestrem wyjdzie bo nie dawno wspominał że wybrałby się ze mną ale wiecie ja nie bedę co chwilę zagadywać o tym sylwestrze
Najgorsze są weekendy ja bym chętnie poszalała gdzieś na imprezie ale nie mam z kim jechać wszystkie koleżanki pozajmowane i tylo już siedzą w domu z swoimi Kamil do późna grzebie w garażu zazwyczaj a przecież eksa nie będę pytać czy by mnie gdzieś wziął ze sobą po drugie jak widzę jak flirtuje z innymi to łapię jeszczę trochę doła więc wole sobie to odpuścić
2 098 2011-11-12 14:03:49
( nikt nie mówił że będzie łatwo:(
Mam nadzieje że nasze uczucie przetrwa tą odległość...chciałabym teraz tak się do niego przytulić:((
2 099 2011-11-12 15:19:53
( nikt nie mówił że będzie łatwo:(
Mam nadzieje że nasze uczucie przetrwa tą odległość...chciałabym teraz tak się do niego przytulić:((
Czy to nie jest swoiste uzależnienie? Rozumiem, że nie jest łatwo, ale chyba bez przesady... Uważam, że takie rozstanie jest świetną próbą i szansą dla nas, żeby nauczyć się żyć bez drugiej osoby, by można sobie było powiedzieć "Mogę i umiem żyć bez Ciebie, ale nie chcę" niż "Nie umiem bez Ciebie żyć".
2 100 2011-11-12 23:20:21
Teo swieta racja. Ja to sobie tak tlumacze.. to jest proba ile wytrwamy. Wiem ze umiem zyc bez niego ... przeciez zylam kiedy go nie bylo... i nadal bede tak trzymac pomimo bolu rozlaki. Nie oklamujmy sie. Po przeczytaniu tylu watkow tutaj, zrozumieniu co dzieje sie pomiedzy innymi ... prawda jest taka: dzis jest a jutro moze go nie byc. Wiec trzeba miec kolo zapasowe. W razie gdyby. Sami nie jestesmy pewni co nas czeka. Dlatego MOGE I UMIEM ZYC BEZ CIEBIE, ALE NIE CHCE.
i musimy to w sobie wyksztaltowac.
BUZIACZKI kochane dziewczyny.
2 101 2011-11-13 00:03:10
przeciez zylam kiedy go nie bylo...
Ale to nie to samo, niestety
To tak jak raz zjeść coś pysznego i nigdy potem tego nie jeść. Niby wcześniej jakoś żyliśmy bez tego, ale teraz gdy znamy ten smak jest zupełnie inaczej
Czasami chciałabym się cofnąć do stany, kiedy go nie znałam. Czasem było smutno, czasem w ogóle o tym nie myślałam, ale w ogólnym rozliczeniu nie było tak źle. Teraz jest tak sobie
Choć czasem się zastanawiam czy ta tęsknota nie zależy od tego, że nie mamy co robić... Staram się mieć co robić cały czas, ale kiedy wszystkie moje zajęcia miną, nacieszę się samotnością, nie chce mi się nigdzie wychodzić to właśnie w końcu brakuje tego jednego elementu.
2 102 2011-11-13 02:20:22
Teo
brakuje i bedzie brakowac. Mi chodzilo o to aby nie popadac w stan taki jak to napisalas. To oczywiste jesli sie kogos kocha to nie jest takie proste wykreslic go z codziennosci kiedy nam w niej nie towarzyszy. On bedzie i bedziemy czuly to co zasmakowalysmy. I nie latwo uwolnic sie od tego. Jedynie ratowanie sie mysleniem MOGE I UMIEM ZYC BEZ CIEBIE. BO CHCE powoduje , ze ten na kim nam zalezy nie stawia nas w definitywie bezradnosci ... To swiete slowa jakie napisalas... bardzo mi sie spodobaly i maja w sobie to cos ![]()
2 103 2011-11-13 14:37:21
Nie wiem co mam robić nie wiem co mam myśleć mój chłopak zapytał się mnie czy go zdradzam tak po prostu...czy to znaczy że nie ma do mnie zaufania? Wiem że w związkach na odległość zbierają się różne myśli ale żeby takie? Bardzo mi się przykro zrobiło z tego powodu...jest trochę starzy ale ja nigdy nie pomyślałam o tym że on będąc tak daleko może mnie zdradzać
2 104 2011-11-13 19:01:38
Moim zdaniem ktoś mu musiał coś powiedzieć. Zapytaj go dlaczego tak uważa? I skąd wogóle taka myśl. Jeśli jesteś mu wierna to powiedz, co do niego czujesz i że czekasz na niego
2 105 2011-11-13 19:02:29
hej dziewczyny
Czekoladko pytalas co u mnie, a nic ciekawego zyje i jakos daje rade, chodze do szkoly staram sie uczyc
:) Asiu jestesmy w takiej samej sytuacji tez tak przezywam wyjazdy mojego skarba i tez nie cierpie wolnego bez niego bo nie mam co robic. A kiedy dokladnie twój ukochany wraca???
2 106 2011-11-13 19:34:35
Może spotkamy się w następny weekend ale to nic pewnego nie nastawiam się aż tak bardzo bo już raz tak było że sobie zaplanowaliśmy weekend ale nic z tego nie wyszło:((
Nie wiem czemu zapytał o zdradę...jest starzy o 6 lat...może tu tkwi problem?:(
2 107 2011-11-13 22:54:28
Możliwe ze o to chodzi Asiu bo chłopak 6 lat starszy mysli zupelnie inaczej. Sądząc po twoim nicku masz 18 lat a on 24. On mysli o przyszłosci stabilizacji rodzinie bo w wieku 24 lat juz o tym sie mysli ale tez marwti sie bo sam z doswiadczenia wie ze w wieku 18 lat mysli sie o zabawie. Wiec nie dziw sie ze moze sobie cos takiego pomyslec ale tez nie przejmuj sie tym tylko uświadom mu ze bardzo go kochasz i nigdy w zyciu bys go nie zdradzila. Chlopak potrzebuje takiego upewnienia nawet jesli byl by w 100% przekonany ze jestes mu wierna ale nie dziw mu sie ze sie o to Ciebie zapytal. Ja bym sie nie dziwila jesli bym miala taka sytuacje jak ty. Tyle ze moj chłopak wie ze bardziej zalezy mi na przyszłosci niz na zabawie. Nie martw sie kochana, jesli chłopak pyta o zdradze to znaczy ze bardzo cie kocha i nie chce cie stracic:) równie dobrze ty mozesz go o to zapytac czy nic sie miedzy wami nie zmienilo i czy w jego zyciu nie kreci sie jakas inna dziewczyna/ kobieta.
2 108 2011-11-13 23:04:17
Ja też myślę bardzo poważnie i zawsze tak myślałam..zawsze należałam do grona takich dziewczyn i należę że zabawa aż tak mnie nie kręci..temat różnicy wieku był poruszany już na samym początku naszego związku..on pytał się mnie czy nie marnuje mi czasu a ja jego..jesteśmy już prawie rok..wiem że to nie wiele i trudno coś jeszcze powiedzieć co dalej ale ja wiem że bardzo mi na nim zależy
2 109 2011-11-14 21:00:21
no tak jednak on nie czyta w twoich myslach i nie wie jakie masz zamiary i intencje. Pogadaj z nim jak sie zobaczycie:) przeciez to jeszcze tylko kilka dni:) fajnie ze macie ze soba stały kontakt, esy rozmowy:) Ja mojego chlopaka nie słyszałam juz 2 tygodnie:(:(:(:( Jeszcze kilka dni Asiu i bedziemy najszczęsliwszymi dziewczynami pod słońcem:*
2 110 2011-11-14 21:48:19
Bardzo często o tym rozmawiamy jak się widzimy wszystko sobie wyjaśnimy jest dobrze tylko potem jak on pojedzie i nie widzimy się dłuższy czas to wszystko wraca:((
Już się nie mogę doczekać jeszcze 5 dni mam nadzieję że wszystko wypali ale wole nie zapeszać ![]()
2 111 2011-11-15 19:02:50
Dziewczyny nie wiem o co chodzi właśnie eks mi napisał że złoży mi wizyte...
2 112 2011-11-15 19:47:52
Czekoladko jesli nie widzialas sie z nim dlugo i czujesz ze jest ci lepiej bez niego pod zadnym pozorem nie spoykaj sie z nim bo nigdy o nim nie zapomnisz!
2 113 2011-11-15 19:49:22
Asiu wierze w to ze dacie rade:)
2 114 2011-11-15 20:07:57
Też ostatnio miałam ostatnio taką sytuację..będąc już w szczęśliwym związku mój były napisał mi smsa że chciałby się ze mną spotkać pogadać ale stanowczo odmówiłam bo wiedziałam że to na dobre nie wyjdzie...po prostu poukładałam sobie życie na nowo i nie chce wracać do tamtych dni...
2 115 2011-11-15 20:23:29
Mam taką nadzieje
dziś się dowiedziałam że nasze plany na weekend są nadal aktualne
) a ty jak sobie radzisz?
2 116 2011-11-15 21:11:04
Dobrze sobie radze chociaż przeżywam stan nerwowy ponieważ moj skarb wróci wtedy kiedy twój a te ostatnie dni sa najgorsze bo sie ciagnie w nieskonczonosc a juz chcialo by sie byc przy nim:) Ale damy rade :* Już sie nie moge doczekac kiedy będe miała go przy sobie
:)
2 117 2011-11-15 22:36:11
A długo będziesz mogła się nim nacieszyć bo ja tylko przez weekend i później nasza rozłąka będzie chyba dłuższa;(( tak bardzo bym chciała pogonić ten czas do przodu...nie wiem może kiedyś będę tego żałować bo mówią że miłość jest ślepa...ale tego uczucie jest takie piękne że będę o nie walczyć ![]()
2 118 2011-11-16 08:57:52
Niestety z mojego doświadczenia wiem, że zbyt długa rozłąka nie wpływa pozytywnie na związek. Szczególnie gdy chłopak wyjeżdża do zupełnie innego świata i innego życia.
2 119 2011-11-16 22:36:54
zgadzam sie z mią! jesli rozłaka trwa dluzej oddalacie sie od siebie i milosc zaczyna gasnac poniewaz jestesmy nauczeni zyc bez tej drugiej osoby.
Asiu moj chlopak jedzie na szczescie dopiero po swiętach
;)
2 120 2011-11-17 16:18:15
Asiu przyjeżdza twój chłopak?
2 121 2011-11-17 17:48:03
Tak w ten weekend się widzimy
) już się nie mogę doczekać:) a potem znowu będę odliczać dni do kolejnego spotkania:(( ale narazie cieszę się tym że się zobaczymy ![]()
2 122 2011-11-17 18:16:08
Banibula nie chcę być złośliwa ale jak na początku mówiłam że po dłuższej rozłące tak się dzieje to zbytnio nie chciałaś wierzyć ![]()
A ex nie dał mi nawet pola do manewru żebym się nie zgodziła bo po prostu bez zapowiedzi wpadł a że byłam w sklepie moja mama go wpuściła to czekał na mnie więc co miałam zrobić pogadaliśmy nie chcę publicznie mówić o czym to było ale jest ok ![]()
2 123 2011-11-17 19:14:16
Czekoladko: no tak jednak doszłam do wniosku że czas oddala, ale prawdziwa miłość przetrwa wszystko.
U mnie nastały smutki moj chłopak oznajmił mi ze nie przyjedzie na ten weekend. Nawet nie wiecie jaka jestem rozczarowana i smutna ![]()
2 124 2011-11-17 20:24:40
Ojej:( kiedyś też tak miałam dowiedziałam się pare godzin przed tym jak mieliśmy się widzieć?:(
Dziewczyny macie jakieś pomysły na prezenty dal waszych chłopaków na święta??:) Myślę że to trochę milszy temat od samego wątku który jest smutny
2 125 2011-11-17 20:31:13
ja z braku funduszy zamowiłam chłopakowi perfumę ale mam nadzieje ze taki skromny prezent go ucieszy ![]()
Asiu strasznie sie podłamałam
2 126 2011-11-17 20:35:10
Doskonale rozumiem co czujesz:(( ja już byłam kiedyś tak przygotowana zrobiłam wcześniej obiad dla nas zaplanowałam cały czas który moglibyśmy razem spędzić aż tu nagle telefon że jednak nie;(( ale powiedział Ci kiedy wraca czy jeszcze nie wie?
2 127 2011-11-17 20:37:36
Tak, w przyszłym tygodniu. A miało byc tak pieknie jeszcze teraz jest chłodno między nami boje sie ze wszystko moze sie zepsuc. Asiu opowiedziala bym ci o wszystkim ale nie chce tu tak na forum
2 128 2011-11-17 21:04:20
Domyślam się co czujesz...ale myślę że jak się spotkacie i porozmawiacie prosto w oczy to będzie lepiej...ja też muszę ze swoim chłopakiem poważnie porozmawiać bo też zauważyłam że jest coś nie tak jak powinno być ale własnie tak to jest jak jest taka odległość:((
2 129 2011-11-18 21:12:36
ah chłopacy oni inaczej myśla niż my ;D
2 130 2011-11-18 21:23:37
już się nie mogę doczekać jutra:)) spotkamy się po 2 tygodniach rozłąki:)
2 131 2011-11-18 22:53:54
Asiu zazdroszcze Ci
Mi juz leci 4 tydzien:(
2 132 2011-11-21 14:50:17
...I co weekend był i już sie skończył:) Udany weekend ale ja...ja znowu jestem smutna bo zobaczymy się teraz dopiero na początku grudnia;( nie mogę tak. Wiem że on chce żebym zdała tą mature jak najlepiej mi też na tym zalezy ale to że będziemy się rzadziej widzieć nie zmieni faktu czy ją zdam lepiej czy gorzej.....;( rozmawiamy na ten temat ale a to jeszcze on pracuj do domu jezdzi pomagać rodzicom..Niby jeszcze 5 miesięcy do maturki ale to tyle dni...godzin minut....to chyba będzie tzn jest najgorszy czas w naszym związku licze tylko na to że będzie lepiej....
2 133 2011-11-21 14:53:24
...I co weekend był i już sie skończył:) Udany weekend ale ja...ja znowu jestem smutna bo zobaczymy się teraz dopiero na początku grudnia;( nie mogę tak. Wiem że on chce żebym zdała tą mature jak najlepiej mi też na tym zalezy ale to że będziemy się rzadziej widzieć nie zmieni faktu czy ją zdam lepiej czy gorzej.....;( rozmawiamy na ten temat ale a to jeszcze on pracuj do domu jezdzi pomagać rodzicom..Niby jeszcze 5 miesięcy do maturki ale to tyle dni...godzin minut....to chyba będzie tzn jest najgorszy czas w naszym związku licze tylko na to że będzie lepiej....
2 134 2011-11-21 18:55:00
Asiu mam identycznie jak ty. mam w tym roku mature i po matuze wyjezdzam razem z moim chłopakiem ale przytłacza mnie mysl ze jeszcze tyle czasu..:(
2 135 2011-11-21 20:00:57
A mi narzeczony zaproponował, żebym wyjechala razem z nim na kontrakt na rok ale ja mam tu studia. Mamy o tym porozmawiać jak wroci a to dopiero za miesiąc ![]()
2 136 2011-11-21 22:10:40
Dziewczyny nie ma się co załamywać cieszcie się że macie na kogo czekać i że na Was ktoś czeka ja tyle szczęścia nie miałam i czekałam na daremno też w tym roku piszę maturę ale staram się nie myśleć o tym że jestem sama że wokół same pary ten czas Wam szybko przeleci. Przekonałam się że nie dla mnie związek na odległość i jak mieć chłopaka to na miejscu bo na dłuższą rozłąkę się nie nadaję.
2 137 2011-11-22 17:30:03
Do Banibula:)
Ja też mam plany po maturze że będziemy może razem mieszkać a jak nie to przynajmniej będziemy mieli do siebie 15 min a nie 200km:((( to chyba najgorszy okres w naszym związku i próba...Do naszej maturki 5 miesięcy niby nie dużo ale jednak...:(
2 138 2011-11-22 18:34:47
Piosenka no rozweselenie
http://www.youtube.com/watch?v=bUvZKFutVq
Czasami mi pomaga jak jestem smutna ![]()
2 139 2011-11-23 10:03:59
hej dziewczyny jestem tu nowa ...ale czesto czytam wasze forum co daje mi dużo otuchy,
Jestem z chłopakiem 6 lat.. wyjechal do pracy za granica , byl dwa i pół miesiaca bylo wszystko ok teskniliśmy pisalismy widzielismy sie na skypie codziennie,zawsze sie staralam nie pokazywac moich emocji i robilam to co on chcial , praca dom skype przyzwyczailam sie do tego , odliczałam kazdy dzien w kalendarzu ... przyjechał bylo cudownie, ale pojechał spowrotem na 2 miesiace bylo zowu ok,zostało jeszcze 4-tygodnie .. az do wczoraj, nie wiem czy to moja wina czy tez nie ale on sie wkurzył bo zaproponowal ze w sobote do mnie ma przyjsc jego kolega z dziewczyna a ja powiedziałam ze nie mam zamiaru sie patrzec jak bede sie przytulac i calowac on sie wkurzyl od tego momentu nie odbiera odemnie telefonu itd... strasznie sie boje wiem ze chcial dobrze tylko ze ja mu prawde powiedzialam... teraz zaluje moglam trzymac jezyk za zebami i sie z tym zgodzic co wy na to PROSZE O ODPOWIEDZI :_(
2 140 2011-11-23 10:06:09
;-(;-(
2 141 2011-11-23 17:14:52 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-11-23 17:15:49)
Smutna nie rozumiem Twojego chłopaka powinien uszanować Twoje zdanie powiedziałaś jasno że nie chce patrzeć jak inni się przytulają i on to powinien zrozumieć że będzie Cię takie coś boleć bo chciałabyś go mieć też przy sobie. I bardzo dobrze zrobiłaś że powiedziałaś prawdę a nie trzymać język za zębami i się męczyć kochana nie możesz robić wszystkiego co chce Twój chłopak. Więc głowa do góry a on się sam wcześniej czy później odezwie ![]()
2 142 2011-11-23 17:38:03
Dziekuje ci czekoladko za odpowiedz.. jest mi bardzo ciężko Tobie też bylo znam twoją historię , wchodziłam i czytałam to forum zanim sie tu zarejestrowałam... dzis przyszedł taki dzień kiedy on sie nie odzywa cała chodze jestem dobrej myśli boję się jednak , że mnie zostawi choc wydaje mi sie , że przez taką błachostke niepowinien .. ;/ jestem załamana tak się boję , że byłabym wstanie nawet pojechać do niego jak by się nie odezwał albo czekać tu na niego do jego powrotu. Strasznie się boje ten strach jest silnieszy odemnie zasypałam go esami dzwoniłam ale cicho ... wczoraj tylko napisał ze nie mam sie narzucać ale ja się narzucałam - zbyt bardzo mi zależy dlatego ...;/
2 143 2011-11-23 17:40:36
Jeszcze raz dziekuje ci czekoladko
2 144 2011-11-23 18:07:42
Smutna więc teraz cisza z Twojej z strony ma być ja wiem że jest cięzko itp sama przez to przechodziłam a jemu przejdzie i zacznie się zastanawiać co jest grane czemu się nie odzywasz i się przestraszy jesteście ze soba już kawałek czasu więc wątpię żeby taka błahostka mołga to zniszczyć.
2 145 2011-11-23 18:56:07
Mam nadzieje ze ta błachostka naszego związku nie zniszczy ;-( jak narazie mój telefon milczy ;-( strasznie sie denerwuję najbardziej tego , że bym mogła go stracić teraz obwiniam siebie czemu tak powiedziałam... uwarzam ze to wszystko moja wina choc wszyscy mi powtarzaja , że to nie jest powód dla którego miałby mnie zostawic .. ale ja sie tak bojem ;-(:-( nie da sie tego słowami wyrazić ;-(