ej dziewczyny mi sie wydaje ze ta sprawa jest poprostu indywidualna i nie mozna wszystkiego łączyc w kupe. na to by wychodzilo ze kazdy chłopak wyjezdzajacy za granice jest skończoną swinia i egoistem. kazda dziewczyna majaca chłopaka za granica powinna liczyc sie z tym co moze sie wydarzyc podczas jego wyjazdu, jednak kazda z nas zna swojego chlopaka i poznała by chocby nawet w rozmowie czy wszystko jest ok. Moim zdaniem faceci którzy zdradzaja swoja kobiete bedac na wyjezdzie tak czy inaczej zostana za to ukarani w jakikolwiek sposob. No i oczywiscie widac jak traktuja zwiazek jak bardzo jest zwiazany ze swoja kobieta i jak bardzo ja kocha. nie oskarzajmy swoich chłopaków o zdrady bo to zniszczy zwiazek. Jesli jestescie pewne rozumem ze was kocha to znaczy ze tak jest. ja wiem ze tyo straszne co pisza tu dziewczyny bo jest to prawda. ja kocham swojego chlopaka wiem ze on takze mnie kocha i wiem ze mnie tam nigdy nie zdradzi bo jesli mial by mnie gdzies zdradzic to tylko i wylacznie w polsce a tu jestesmy nierozłaczni;)
1 756 2011-08-26 20:09:36
Podobne tematy
1 757 2011-08-26 21:51:35 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-08-26 21:52:04)
Banibula a skad taka pewność że jakby miał zdradzić to tylko w Polsce?
Ja nie wiem czy mój ex mnie zdradził za granicą czy nie w sumie mnie to już nie obchodzi ale z jego opowieści wiem jak na prawdę wygląda życie za granicą i popieram posty Pomarańczowej oraz Zagranicznej Truskawki. Ja też myślałam że jest tylko praca i dom a prawda okazała się całkiem inna.
1 758 2011-08-26 22:16:49
Poniewaz moj chlopak nie wychodzi na miasto kiedy jest zagranica ewentualnie do sklepu, i caly czas pisze z nim na gg. A w polsce ma wiele adoratorek ktore nie raz próbowaly mi go zabrac. jednak zwiazek buduje sie na zaufaniu i gdby go nie bylo nie bylo by zwiazku wiec jednak trzeba ryzykowac aby cos zyskac. oczywiscie trzeba sie liczyc z tym ze nie zawsze zbierzemy plony.
1 759 2011-08-26 22:54:55
nareszcie mam swojego Skarba przy sobie
odsypia całonocną podróż a ja siedzę przy nim i mu sie przyglądam:) Kocham Go Ponad Zycie i moge stwierdzić że jeśli chłopak kocha swoją dziewczynę/ narzeczoną to żadnego numeru jej nie wywinie:)
Pozdrawiam Was i śledzę nowe wpisy
:)
1 760 2011-08-26 23:20:52
a ja zobaczę moje Kochanie za jakąś godzinkę
i potem jedziemy do niego na wesele
odezwę się po powrocie :*
1 761 2011-08-27 08:48:10
Dziewczyny nawet nie wiecie jak wam zazdroszcze jestescie takie szczesliwe takie zadowolone... Aż lzy sie cisna do oczu... Ja jeszcze musze czekac tydzien albo nawet nie daj boze dwa:(
1 762 2011-08-27 10:16:33
Ja muszę czekać 4 miesiące...
1 763 2011-08-27 11:02:08
Dla kazdej z nas to jest inna sprawa caraxia musi czekac 4 miesiace ja musze czekac tydzien, dwa inna czeka miesiac druga dwa ale kazda z nas tak samo to przezywa jakby te 4 miesiace 2 tygodnie miesac byly wiecznoscia.
1 764 2011-08-30 14:55:27
Różnica jest taka że jak Wy będziecie już ze swoimi chłopakami ja nadal będę czekać..
1 765 2011-08-30 15:02:50
ja ze swoim widze się już w piatek prawdopodobnie
i wiecie co ,odkąd wyjechał dobrze to na Niego wplynęło .tak jak pamietacie kobietki moje poprzednie wpisy nie było między nami jasnej sytuacji ,nie słyszałam od niego pół roku kocham...i powiedział mi ostatnio jak rozmawialiśmy przez tel:) chce żebym do niego przyjeżdżała jak znajdą lepszą lokalizację ,także nie zapeszam ale na dobrej drodze to jest,widze jak mu zależy jak się stara i tęskni
nie pomyślałabym że wyzna mi co czuję ale się odważył i jestem prze szczęśliwa .nie możemy tracić nadzieji nigdy!!
1 766 2011-08-30 15:25:06 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2011-08-30 15:28:19)
no i jestem... było cudownie, ale się skończyło
moje Kochanie od wczoraj znów w Holandii. Nie wiem, kiedy się teraz zobaczymy, może za miesiąc. Już "prawie" jechałam z nim do NL, ale mam jeszcze niepozałatwiane sprawy w Polsce.
a jak tam u was, kobietki?
Emilko, gratuluję
ps. Też usłyszałam w sobotę wyznanie- byłam w lekkim szoku, bo w końcu jesteśmy króciutko ze sobą. Ale po JEGO zachowaniu widzę, że mówi prawdę
)) Tym bardziej, że mnie jeszcze ani razu nie okłamał. I oby było tak zawsze...
)
1 767 2011-08-30 18:32:19
ojj niteczko trzymaj sie kochana pamietaj ze jestesmy z toba:* a jak bylo na weselu?????
1 768 2011-08-30 20:18:44
dziękuję, Banibulko ![]()
wczoraj moje Kochanie się na mnie obraziło, bo nie czekałam na niego na gg (po 23!!!), tylko poszłam spać. A byłam pewna, że po wielogodzinnej podróży do mnie i do Holandii (wyjechaliśmy od niego po 21, a w NL był przed 13), a potem po 8 godz. pracy będzie tak zmęczony, że nie będzie miał siły ani ochoty rozmawiać. Na szczęście już zrozumiał, że nie miał się o co złościć
Ale dzisiaj już czekam od 22.30 na gg
bo nie chcę, żeby się na mnie gniewał, a tym samym mnie denerwował ![]()
aha, zapomniałabym: na weselu było super, chociaż mój Skarb na początku nie chciał się bawić, bo nie lubi tańczyć. Ale jak się potem rozkręcił to...
I jeszcze to wyznanie... Ach, to był cudowny wieczór. Poprawiny też
Na zakończenie młodzi zapytali, kiedy będą się bawić na naszym weselu ![]()
1 769 2011-08-30 20:25:34
To super
tez bym sie pobawila na weselu
Moj kotek wraca chyba w weekend ale nie jestem pewna juz mi zle jest ![]()
1 770 2011-08-30 21:44:20
a dlaczego Ci smutno? przecież jutro już środa. Ja nawet nie wiem, kiedy zobaczę teraz mojego chłopaka ;/ Ale nie jest mi smutno, bo mamy cały czas kontakt internetowo-telefoniczny (na razie to musi wystarczyć). Chociaż z drugiej strony... ja już chcę do Niego!!!
1 771 2011-08-31 09:31:11
bo sa takie chwile w zyciu kobiety kiedy natychmiastowo pragnie sie swojego meżczyzny nie chodzi mi tu o zblizenie tylko o sama obecność. Mimo ze zostalo kilka dni bardziej sie chce juz byc przy nim.. Juz go chyba nigdy wiecej nie puszcze...
1 772 2011-08-31 11:00:53
bo sa takie chwile w zyciu kobiety kiedy natychmiastowo pragnie sie swojego meżczyzny nie chodzi mi tu o zblizenie tylko o sama obecność. Mimo ze zostalo kilka dni bardziej sie chce juz byc przy nim.. Juz go chyba nigdy wiecej nie puszcze...
też tak mowilam ze mojego Ł. nie puszcze po pierwszym jego wyjeździe.. no ale co mi tu decydować .. był za granicą jeszcze dwa razy...
1 773 2011-08-31 11:48:49
no wlasnie to od nas nie zalezy nie moge zabronic mojemu chopakowi na pozostanie w Polsce kiedy jest bez pracy. jedynie nakłonic go do tego aby ta prace starał sie poszukac w polsce. Wiadomo ze zarobki sa nie takie, ale najwazniejsze jest to ze był by wtedy ze mna. Aneczko a twój chłopak na ile zostaje?
1 774 2011-08-31 16:01:34
mój planuje zjechać na stałe w grudniu, ale co z tego, skoro w PL dzieliłoby nas ponad 530 km...
1 775 2011-08-31 18:24:10
niteczko moze do tego czasu postanowicie zamieszkac razem? skoro po miesiacu czasu związku miedzy wami panuje wielka miłość
1 776 2011-08-31 18:37:50
niteczko moze do tego czasu postanowicie zamieszkac razem? skoro po miesiacu czasu związku miedzy wami panuje wielka miłość
wyczuwam ironię w Twoim poście, no cóż, masz prawo.
a co do zamieszkania razem to są plany, żebym do niego pojechała do NL. Ale najpierw muszę pozamykać swoje sprawy w Polsce.
1 777 2011-08-31 19:00:38
nie nie ma w tym niteczko zadnej ironi sama pisalas ostatnio ze uslyszalas mile wyznanie wiec podejzewam ze milosc pomiedzy wami jest juz dosc silna i winszuje glebszy zwiazek. zle mnie zrozumialas:)
1 778 2011-08-31 20:37:04 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2011-08-31 20:39:59)
no to źle Cię zrozumiałam, wybacz. Dzisiaj do mnie dzwonił w przerwie i sam powiedział, że jak do niego przyjadę do NL to nie będzie chciał wracać w grudniu do PL
I że zostanie w NL tylko wtedy, kiedy ja przyjadę do niego
Kochany jest :*
a co tam słychać u reszty dziewczyn? Nic nie piszecie ostatnio ![]()
1 779 2011-08-31 20:45:43
No ucichło na tym forum zadna dziewczyna teskniaca i czekajaca sie nie udziela...
1 780 2011-08-31 20:54:08
a może już nie tęsknią i nie czekają
chociaż caraxia miała czekać 4 miesiące...
czekoladka też tu dawno nie zaglądała ![]()
1 781 2011-08-31 22:11:02
Może faktycznie sie pozjeżdzali chłopcy i dziewczyny czasu nie maja hehe
albo poprostu zapomniały o forum.. Mi pozostały 4 dni;)
1 782 2011-08-31 22:47:52
może
a mi 24, dzisiaj mi powiedział, jak do mnie dzwonił w przerwie w pracy. Teraz czekam na niego na gg, lada chwila będzie
Super masz, tylko 4 dni ![]()
1 783 2011-09-01 00:05:41
witam serdecznie
Cieszę się, że nie jestem na tym świecie sama z tęsknotą:(
Mam męża który właśnie wyjechał do pracy do Niemiec i nie będzie go 8 tygodni. Co prawda mam małą córeczkę, która ma 3 latka ale ona mnie nie wysłucha, jest mi trochę lżej dzięki niej(bo mąż jest tam zupełnie sam) ale i tak bardzo za nim tęsknię i szlocham. jesteśmy małżenstwem już 4 lata a bardzo się o nas boję. To jest pierwsza nasza rozłąka i to taka długa. Mąż ostatnio nadszarpnął mojego zaufania i boję się że przestanę mu ufać. Nie wiem czy po powrocie bedzie tak jak dawniej(szara codzienność kłótnie, przytulanie)czy bardziej bedziemy się starali by było lepiej. jeszcze na dodatek jego rodzinka(siostra)była u wróżki i widziała ogólnie w rodzinie mężą zdradę i tragedię. Powiedziała mi to przed jego wyjazdem więc mnie bardziej dobiła,więć strasznie mocno się o niego boję. martwię się że trochę przyzwyczaję sie że go nie ma i potem jak wróci będzie mi przeszkadzał, pomóżcie jak wytrzymac rozłąkę???nie wiem czy dam radę.
pozdrawiam
1 784 2011-09-01 14:21:01 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2011-09-01 15:08:24)
drogi Madziorku, witamy u nas, nie jesteś sama ze swoją tęsknotą.
Powiem tak: masz cudowną córeczkę, nad którą opieka na pewno zajmuje Ci mnóstwo czasu, więc na tęsknotę pozostanie Ci go niewiele
Co do ograniczonego zaufania... skoro dałaś mężowi szansę, to postaraj się tego trzymać i nie roztrząsaj przeszłości. Nie wiem, co spowodowało jego nadszarpnięcie, ale z pewnością chcesz, aby między wami było dobrze. I ten wyjazd może wam tylko pomóc na nowo za sobą zatęsknić. W końcu cały czas byliście obok siebie, a teraz go nie ma.
Nie martw się na zapas. Gdyby miał zamiar zdradzić, zrobiłby to nawet będąc w Polsce, przy Tobie i dziecku. Poza tym pojechał tam pracować, zapewne dla was, żeby wam trojgu się lepiej żyło. Zupełnie się nie przejmuj tymi wróżbami, bo tylko niepotrzebnie się nakręcasz. Musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze, żeby przyciągnąć dobro. Nie myśl cały czas o tym, że męża nie ma, tylko zajmij się sobą, córką, a zobaczysz, jak szybko zlecą te 2 miesiące
pozdrawiam Cię gorąco i pisz tutaj w chwilach zwątpienia (i nie tylko
)
1 785 2011-09-01 15:21:56
Dziewczynki jestem jestem czytam forum ale nie mialam czasu zeby cos napisac
ciesze sie ogromnie ze wam sie uklada wszystkim
a szczegolnie ciesze sie że Niteczce sie uklada bo znam jej historie i pamietam jak pisala :* kochana oby to byl ten jedyny juz
co tam u mnie pewnie zapytac hmmmm zmian nie ma ciagle sama ale nie narzekam przyzwyczailam sie hehe
z bylym mam kontakt nawet bylismy razem na wakacjach wiem nie bijcie nie powinnam jechac ale tak jakos wyszlo ze tez chcialam miec cos z wakacji i pojechalismy dziewcyzny to byly 4 cudowne dni ale co z tego jak sie skonczyly po powrocie
wiecie inruicja mi troche podpowiadala ze on cos chce ze chce wrocic ale ze boi sie reakcji kolegow itp i tak ostatnio wspomnialam o tym no i przyznal ze tak troche jest ze on mnie bardzo lubi ale jako kolezanke i ze uwaga on sie mnie wstydzi przed kolegami bo oni ciagle go pytaja czy razem jestesmy no kurcze Nitka znasz mnie ze ja impulsywna i nie wytrzymalam przestalam sie odzywac tzn przestalam pierwsza pisac a jak juz to odpisywalam ale to bylo chlodne. Te jego slowa sciagnely mnie na ziemie i przestalam marzyc ze moze jednak cos bedzie a uwierzcie mialam podstawy zeby sadzic ze moze cos jednak bedzie bo w ostatnim czasie chodzil ze mna za reke gdzie to byla jego inicjatywa mowil czule slowka komplementy itp a tu taki zonk i przestalam chodzic po chmurach a zeczalam trzezwo patrzec dostalam takiego porzadnego kopa po ktorym sie obudzilam ![]()
1 786 2011-09-01 18:10:57
niteczko dopatrujesz się ironii w wypowiedzi Banibuli, no przecież to śmieszne żeby po miesiącu bycia razem tłumaczyć jaka to wielka miłość jest między nami,bo on mi powiedział kocham,dla chłopaka powiedzieć coś takiego to jak splunąć ![]()
1 787 2011-09-01 18:52:22 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2011-09-01 19:00:30)
niteczko dopatrujesz się ironii w wypowiedzi Banibuli, no przecież to śmieszne żeby po miesiącu bycia razem tłumaczyć jaka to wielka miłość jest między nami,bo on mi powiedział kocham,dla chłopaka powiedzieć coś takiego to jak splunąć
no pewnie, najlepiej wrzucić wszystkich do jednego wora. Ja nigdzie nie napisałam, że to jest Wielka Miłość, a jedynie, że usłyszałam miłe wyznanie (gwoli ścisłości- po dwóch miesiącach- ale co można wiedzieć o miłości po dwóch miesiącach...*)
ps. Też usłyszałam w sobotę wyznanie- byłam w lekkim szoku, bo w końcu jesteśmy króciutko ze sobą. Ale po JEGO zachowaniu widzę, że mówi prawdę smile)) Tym bardziej, że mnie jeszcze ani razu nie okłamał. I oby było tak zawsze... smile)
Widzisz różnicę?
* to była ironia ![]()
Czekoladko, dziękuję za miłe słowa
Też bym chciała, żeby to był Ten, ale to wyjdzie w praniu ;p a co do Twojego ex to nie ma innej rady- musisz się kochana od niego odciąć, bo z tego układu nic nie będzie, poza Twoim cierpieniem. Otwórz się na innych, on nie jest Ciebie wart, nie warto tracić na niego nawet ułamka sekundy Twojego cennego czasu. Młoda jesteś, powinnaś się bawić, szaleć, a nie rozpaczać po kimś, kto na to nie zasługuje i nigdy nie zasługiwał. Ja straciłam zbyt wiele czasu na mojego byłego, prawie odrzuciłam przez to mojego obecnego chłopaka, bo dalej kochałam exa. Na szczęście w porę się opamiętałam, bo ominęłoby mnie coś wspaniałego. Teraz jestem szczęśliwa, wiem, że On mnie nie zdradzi ani nie skrzywdzi, bo mój brat na to nie pozwoli
Ty też możesz być, czas zamknąć tamten rozdział i zacząć nowe, lepsze życie- bez NIEGO. Uda Ci się!!!
PS. Nawet mu nie odpisuj!!!
1 788 2011-09-01 20:12:31
Wiem wiem długo to trwało nawet bardzo długo ale w końcu postawił sprawę jasno bez krecenia i tak jakoś spadłam na ziemie dzisiaj sie nie odzywałam cały dzień zresztą on się też nie odezwał i jakoś mi dobrze z tym
nie placze nie lamentuje jaka to ja biedna bo po czesci sama sobie jestem winna swojego cierpienia. Na dzien dzisiejszy odechcialo mi sie chlopakow ale nie mowie nie gdy sie ktos interesujacy pojawi na horyzoncie a wiecie w lutym mam studniowke powoli sie rozgladam kogo bym mogla wziasc bo nie jestem osoba ktora co chwile kogos nowego poznaje i gdy moj ex zapytal czy juz kogos mam na oku powiedzialam szczerze ze tak ze jego kolege z ktorym mam dobry kontakt fajnie nam sie gada i w ogole i wiecie mialam taka satysfakcje bo tak mu mina zrzedła gdy to uslyszał że szok on sobie myślał ze jego wezne a tu taka niespodzianka i ze nagle mu smutno z tego powodu bo byl przekonany ze on sie zalapie
a swoja droga on idzie za tydzien na wesele i co nie zaprosil mnie wiec czemu niby ja bym go na studniowke miala wziasc ![]()
1 789 2011-09-01 20:30:47
Czekoladko, nawet niech Ci nie przechodzi przez myśl go zapraszać!!! Do lutego jeszcze mnóstwo czasu, może akurat do tego czasu pojawi się ktoś godny zainteresowania
Przecież nie musisz od razu się z nikim wiązać, ja potrzebowałam niemal roku (nie licząc kilkutygodniowego epizodu z młodym ;p), u Ciebie rok już chyba minął, czas się obudzić, kochana. Nie warto zawracać sobie głowy kimś, kto nie jest z nami szczery i kto wstydzi się przyznać do tego, że jesteśmy ważne!!! To jeszcze dzieciak, mały chłopiec, który podąża tylko za głosem kumpli. Chcesz na niego czekać? ?Ile? Rok, dwa? dziesięć lat? Nawet dnia nie marnuj, bo nie warto. Kobieto, on się Ciebie wstydzi!!! Będzie tego żałował, ale będzie za późno (tak jak mój były teraz za mną "lata", chociaż wie, że stracił mnie już bezpowrotnie). Taka laska jak Ty nie może tracić czasu na takich niedojrzałych typów jak on. Będzie bolało jak cholera, ale musisz to przetrzymać, jestem z Tobą!!!
1 790 2011-09-01 20:45:46 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-09-01 20:51:43)
Niteczko dziekuje za słowa otuchy masz całkowita racje
U mnie minie dokładnie rok w październiku czyli już niedługo. Czekać nie ma warto bo nie zasługuje na to mi się nawet wydaję że jemu to schlebiało że ja taka głupia za nim bo on przecież mógł eksperymentować z laskami a jakby nie wyszlo to przecież ja byłam ale koniec od kąd się dowiedziałam że sie wstydzi w sumie to żałosne i śmieszne bo moi znajomy nie przepadają za nim ale ja się go nie wstydze i nie ukrywałam nigdy tego przed nami że się spotykami ale widać zdanie kolegów ważniejsze a nie to co o czuję czasami mi się wydaję że on kiedyś zatęskni i będzie chciał wrócić ale wtedy to już bez znaczenia będzie bo ja głupia starałam się przez prawie rok na daremnie więc chyba widział że ja go na prawdę pokochałam. A on widać miał w sobie tyle miłości że obdzielił nią kilka ![]()
Cytat który idealnie odzwierciedla moja sytuacje ![]()
"Mogliśmy dojść najdalej ze wszystkich
A teraz każde z nas szuka drugiego w snach
To historia która nie znajdzie końca
Opowiada o tych których zmazał czas
Może spotkają sie jeszcze w samotnym mieście
Może znajdą dzień w którym zgubili szczęście
Może miną sie i pójdą w inną strone
Może tak, może nie "
1 791 2011-09-01 21:20:53
pobudziły sie dziewczynki to dobrze:) Chcialam wam powiedziec dziewczynki ze moj kotek jutro do mnie wyjezdza:D Jupii!!:*
Czekoladko: jesli czujesz sie skrzywdzona przez swojego chłopaka, czujesz ze nie potrafila bys mu na nowo zaufac to pozostan w tym stanie w jakim jestes a utrzymywanie kontaktu sprawi ze nigdy o nim nie zapomnisz i beziesz miala nutke nadzieji na to ze sie zejdziecie. Zamknij rozdział stary i zacznij na nowo:)
1 792 2011-09-01 22:27:48 Ostatnio edytowany przez madziorek (2011-09-01 22:28:52)
Nitka dzięki wielkie za słowa wsparcia. córeczka naprawde jest cudowna. Mąż dzisiaj dzwonił i wszystko u niego ok. Ja sama nie wiem dlaczego zaczynam w niego wątpic i w nasz zwiazek. zaczela sie od tego ze gdy ostatnio byl z kumplami w barze to tanczyl z nieznajoma dziewczyna i nic mi o tym nie powiedzial a potem gdy szlismy razem to mial telefon od kumpla ze ona tam jest i by sie nie patrzyl na nia. bylam przy tej rozmowie on jak by nigdy nic. nieroztrzasywałam tematu bo chciałam iść sprawdzić i dowiedzieć się czegoś wiecej no i byla ona ale on nie zwracal na nią uwagi gdy nastepnego dnia zagadnęlam go o to to stwierdził że byl pijany a ona sie do nich przykliela i wszyscy z nia tańczyli to on też a nie mowił mi o tym bo doskonale wie jak jestem o niego zazrdosna(bo rzeczywiście jestem szalenie o niego zazdrosna )i mam przestać się tym martwić no a teraz to jeszcze mnie zdenerwował bo nie palił przez ponad 2 miesiace i kumpel który wrócił a moj mąż pojechał w jego miejsce powiedział że znów papala a mąż gadał ze mnąprzez telefon nic mi nie powiedział czuję się oszukana nie wiem może ze mną coś nie tak albo za bardzo chcę by nasze małżenstwo było idealne. Chcę poprostu wszystko o nim wiedzieć. chyba za bardzo go pilnuję przecież wiem że mnie kocha ale nie wiem dlaczego jestem taka zazdrosna i boję się że go stracę. poprostu nie wiem ale dzieki wielkie ze napisalas do mnie przez małżenstwo nie mam przyjaciółki i nie mam komu sie wygadac a w rodzinie to wolę nie mówić co mnie gnębi by sie nie wysmiewali potem pozdrawiam a i jeszcze jedno masz znakomity cytat
1 793 2011-09-02 21:53:55 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2011-09-02 21:55:57)
Madziorku, a widzisz, że nie będzie źle
Skoro mąż dzwoni, to znaczy, że Cię bardzo kocha
Nie przejmuj się tamtym incydentem z tańcem, pewnie to nie było nic wielkiego, a wiadomo, że przy kumplach nie będzie robił z siebie "pantofla" (oni tego nie lubią). A co do jego popalania... no cóż, może nie chciał Cię martwić, a może uznał, że do powrotu rzuci palenie. Spróbuj go zrozumieć, pewnie ma tam ciężką stresującą pracę, jest z dala od domu. Przymknij oko na tę słabość. Po powrocie będziesz się martwić o ewentualny powrót do nałogu. A zabraniając mężowi palić tam, sprawisz, że na złość Tobie będzie palił jeszcze więcej niż by chciał. Faceci są przekorni, zwłaszcza bez swoich kobiet ![]()
albo za bardzo chcę by nasze małżenstwo było idealne. Chcę poprostu wszystko o nim wiedzieć.
dokładnie, na świecie nie ma ideałów, idealnych małżeństw też nie. Najważniejsze, żeby było udane. A chyba jest, prawda? Przecież mąż Cię kocha
I nigdy nie dowiesz się o nim wszystkiego, tak samo, jak on o Tobie. I musisz to zaakceptować, kochana ![]()
Powodzenia w wychowaniu córeczki. Nie stresuj się, bo ona to wyczuje, a chyba nie chcesz, żeby się martwiła? Będzie dobrze
musi być ![]()
pozdrawiam Cię serdecznie :*
PS. Pewnie piszesz tak późno, bo córeczka późno zasypia ![]()
edit: a dziękuję, mnie również podoba się ten cytat i bardzo się z nim utożsamiam, chociaż potrzebowałam długiej drogi, aby dojść do takiego wniosku ![]()
1 794 2011-09-02 22:50:19
Nitka naprawdę wielkie dzięki nawet nie wiesz jak bardzo mi pomagdasz,tak właściwie nie nie wiem dlaczego zaczynam w niego wątpić. dzisiaj znowu dzwonił, pracuje od rana do wieczora i nigdzie nie chodzą bo to jest wioska.Z tym paleniem to właściwie też masz rację,jest peirwszy raz za granicą w obcym miejscu i on tam jest sam a ja mam Majkę i to ona mnie pociesza że przecież tata szybko do nas wróci(ona jest naprawde wspaniała). Ja po prostu potrzebuję komuś napisać co czuje bo w rzeczywistości nie mam komu i bardzo się cieszę że znalazłam to forum i Ciebie naprawdę Wielkie Dzięki, patrzysz na tę sytuację tak bez stronnie.Zanim się tu zapisałam to czytałam początki i piszesz naprawdę mądre rzeczy, i widzę że jesteś częsty gościem. Super że jesteś,trudno spotkać takie osoby. a malutka zasypia ok 21 potym jak mąż dzwoni bo przecież ona pierwsza rwie się do telefonu by z nim pogadać (bardzo jest za swoim "ukochanym tatusiem")a potem troche pooglądam tv i i net. życzę miłego wieczoru pozdrawiam
1 795 2011-09-03 17:47:22
mam doła:(( siostra zabrała Majkę na spacer a ja zostałam sama w domu, w dodatku oglądam romantyka i tak strasznie brakuje mi mężulka. ja nie wiem jak wytrzymam jeszcze ok 57 dni rozłąki to przecież wieczność...smutno mi...
1 796 2011-09-03 19:11:18
Madziorek to nie wieczność a Ty dasz rade kochana zajmij się sobą wykorzystaj ten czas na to na co nigdy nie miałaś czasu może jakaś zmiana w wizerunku fryzjer albo kosmetyczka małe rzeczy a potrafią poprawić humor nie myśl że jeszcze tyle zostało ale że tylko 57 dni i znów będziesz z mężem
głowa do góry bo będzie dobrze ![]()
1 797 2011-09-04 00:21:03
Witajcie Dziewczyny czy mogę się dowas dołączyć?
1 798 2011-09-04 08:21:35
Kwiatuszek Ty nie pytaj czy możesz dołączyć tylko pisz ile masz sił my tu nikogo nie wganiamy tylko wszystkich chętnie przyjmuje i wspieramy się ile tylko sie da ![]()
1 799 2011-09-04 09:34:20 Ostatnio edytowany przez madziorek (2011-09-04 09:43:37)
kwiatuszek zapraszamy
nie wiem ale wszyscy mówią ze najgorsze początki tęsknoty a potem się przyzwyczaję, a ja mam jeszcze większą, na każdym kroku brakuję mi go. Strasznie za nim tęsknie i bardzo się o niego martwię a w dodatku w domu dodatkowy stres związany z ojca chorobą i czuję się jak bym była sama na tym świecie. nie dam rady wytrzymać tyle czasu to strasznie długo(wczoraj jak dzwonił to nie mogłam slowa z siebie wykrztusić tylko ciągle płakałam a on opowiadał,wie że tesknię)czuję się taka samotna, smutna i wogóle zdołowana na maxa.
1 800 2011-09-04 09:46:14
no wlasnie to od nas nie zalezy nie moge zabronic mojemu chopakowi na pozostanie w Polsce kiedy jest bez pracy. jedynie nakłonic go do tego aby ta prace starał sie poszukac w polsce. Wiadomo ze zarobki sa nie takie, ale najwazniejsze jest to ze był by wtedy ze mna. Aneczko a twój chłopak na ile zostaje?
na szczescie juz narazie nie wyjezdza !!:):) jestem taka szczęśliwa ze szok !! w przyszłe wakacje wyjezdzamy razem
akcja zarabianie na wesele i na studia
:)
1 801 2011-09-04 09:53:01
Witajcie Dziewczyny czy mogę się dowas dołączyć?
opisz swoją historię Kwiatuszku
:)
1 802 2011-09-04 12:33:31
hej dziewczyny.chcialabym dolaczyc do grona teskniacych.czy przyjmiecie mnie?u mnie wyglada to tak ze chlopak wyjechal do holandi 3 tygodnie temu.przedtem byl tez w holandi 3 miesiace potem przyjechal na miesiac i teraz niedawno wlasnie znowu pojechal.mial byc za miesiac ale wczoraj dzwonil i powiedzial ze bedzie jednak dopiero w grudniu z tym ze na dluzej niz ostatnio.ale ja juz okropnie tesknie.para jestesmy niecaly miesiac ale wczesniej tez sie spotykalismy z tym ze jako znajomi.przed wyjazdem wyznal mi ze mnie kocha.ja jemu to powiedzialam dwa miesiace temu.chce uzbierac pieniadze na mieszkanie dla nas i dlatego powiedzial mi ze musze liczyc sie z tym ze bedzie wyjezdzac poki czegos nie uzbiera.ja bede czekac ale juz okropnie tesknie.ostatnio jak byl wyjechany tez tesknilam bardzo i okropnie dluzyl mi sie czas.czekalam na niego mimo ze jeszcze para nie bylismy i nie wiedzialam co czuje.teraz juz wiem i chyba tesknie jeszcze bardziej.strasznie mi go brakuje.cudownie zawsze spedzalismy razem czas
1 803 2011-09-04 13:34:43
Madziorek a ile Twojego męża już nie ma ? wybacz ale zapomniałam. Sylwiunia to normalne że tesknisz każda z nas tęskniła/tęskni ale wykorzystaj ten czas maksymalnie bo od siedzenia w domu i myślenia czas szybciej nie zleci wiem łatwo się mówi ale rok temu byłam w identycznej sytuacji także wiem jak to jest. Mi np duzo czasu zabrało zanim się oswoiłam z tęsknotą a teraz jakbym z nim dalej była to wyjazd na 2-4 tygodnie nie byłby dla mnie problemem gorzej jakbym go nie widziała kilka miesięcy ale tak jak pracował rok i co 2 tygodnie zjedżał to dla mnie już to było normalne i sie przyzwyczaiłam do tego a więc głowa do góry bo wszystkie doczekacie się swoich facetów. ![]()
1 804 2011-09-04 14:25:42
to to prawda.ja na szczescie w domu siedziec nie bede.teraz pracuje dorywczo a potem robie kurs i ide do szkoly zaocznej wiec jakos bedzie mi leciec.bede miala duzo nauki wiec mysli tez bede miala zajete czyms innym ale to i tak czasem przychodzi.chcialabym go zobaczyc przytulic sie do niego posmiac sie z nim tak jak zawsze to bywalo bo on ma zabojczo duze poczucie humoru.czesto brzuch mnie bolal ze smiechu bo on zawsze potrafi cos smiesznego powiedziec.to wyjatkowy mezczyzna.o kims takim jak on zawsze marzylam.teraz mam ale musze za nim czekac
1 805 2011-09-04 20:28:20
mojego męża nie ma juz prawie dwa tygodnie, może nie jest to długa ale my się nigdy nie rozstawaliśmy(jedynie na 1noc gdy jechał na ryby ale to było może 3 razy, bo nie dawno załapał tą pasję )do rana to jestem przyzwyczajona że go nie ma bo chodził na ranna zmianę ale po południu zawsze był w domu, zawsze wiedziałam ze razem idziemy spać i to jest najgorsze, te wieczory. dzisiaj już dzwonił i mówił że jemu też jest ciężko(bo miał wolne)no i jeszcze córeczka która z nim gada przez telefon i mówi mu że kedy wróci to go jeszcze bardziej dobija.
1 806 2011-09-05 15:45:28
U mnie podobna sytuacja, ale tym razem to ja opuszczam i wyjeżdżam na studia do innego miasta. Mamy się widywać co dwa tygodnie. Na pewno będzie ciężko, ale wierzę w to, że prawdziwa miłość przetrwa każdą rozłąkę, jak to powiedział P. Coelho ![]()
1 807 2011-09-05 18:15:15
HEJ
Mój wyjechał 26.08 na 3 tygodnie ( planowo, wiec niewiadomo.. ) do NL do pracy ![]()
Kontakt mamy codziennie pod wieczór, rozmawiamy czasem 5 minut, czasem 10, czasem 2 minutki.. Jest strasznie ciężko, bo zaczela sie teraz szkoła i po południa spędzam w domu
Tamten tydzien to byla masaakra, sprzeczaliśmy się nawet przez telefon, ale w sobotę powiedzial mi, ze mnie bardzo kocha i tak dalej i od razu miałam świetny humor ![]()
Ale wczoraj się nie odezwał
Źle mi z tym, bo połączenia są drogie i przegadalismy juz strasznie duzo kasy i nie wiem czy juz mu się nie skonczyla
(
1 808 2011-09-05 19:02:08
Kimagure bez paniki to że się jeden dzień nie odezwał to nie tragedia mój ex nie odzywał się do mnie czasami 3-4 dni świrowałam wtedy ale teraz widzę jakie to było głupie. Sama mówisz że przegadaliście już dużo kasy więc bez paniki Twój chłopak na pewno się odezwie wkrótce do Ciebie ![]()
1 809 2011-09-05 19:32:01
hej dziewczyny.a mnie dzis dopadla chandra.okropnie mysle i tesknie za swoim ukochanym.wspominam kazda spedzona chwile z nim.mial byc za miesiac ale bedzie dopiero w grudniu a ja juz tesknie okropnie.niewiem jak dam rade.ryczec mi sie chce okropnie.odkad sie rozwiodlam ciagle bylam pewna ze juz nikogo nie pokocham bo spotykalam wielu fajnych mezczyzn ale zaden nie wzudzil we mnie jakis wiekszych uczuc a teraz gdy w koncu pokochalam szalenczo to musze tesknic i czekac.to bardzo trudne chociaz wiem ze dam rade:(czuje sie okropnie i potwornie.
1 810 2011-09-05 19:48:16
Kimagure bez paniki to że się jeden dzień nie odezwał to nie tragedia mój ex nie odzywał się do mnie czasami 3-4 dni świrowałam wtedy ale teraz widzę jakie to było głupie. Sama mówisz że przegadaliście już dużo kasy więc bez paniki Twój chłopak na pewno się odezwie wkrótce do Ciebie
wlasnie dzwonil, gadalismy i się pokłóciliśmy ;(;(;(;(
1 811 2011-09-05 20:43:24
Sylwiunia a w między czasie nie da rady zjechać choćby na weekend? bo kurcze tak to faktycznie do grudnia trochę czasu jest ale jak się kochacie dacie rade. Zawsze możesz tu do nas pisać.
Kimagure o co się pokłociliście?
1 812 2011-09-05 20:48:34
Sylwiunia a w między czasie nie da rady zjechać choćby na weekend? bo kurcze tak to faktycznie do grudnia trochę czasu jest ale jak się kochacie dacie rade. Zawsze możesz tu do nas pisać.
Kimagure o co się pokłociliście?
Bo jak pojechal to staram się robić wiele rzeczy zeby nie myslec tyle i nie tęsknić.. a tydzien temu i wczoraj były dwie takie zabawy na powietrzu, zabawa taneczna, itd. No i na poczatku lipca bylo wesele jego kuzynki, wiem glupio zrobilam - nie tanczylam nim, nie potrafię, nie lubię.. A tydzien temu się świetnie bawilam, załapałam kroki.. I on jest oto piekielnie zły, że z innymi tanczylam, a znim nie chcialam.. Caly czas mi dogryza, jest niemily.. wiem, ma racje, ze jest zły.. I jeszcze napisal mi ( bo sie przedtem rozlaczyl, ale pozniej napisal esa) że wydaje mu sie, ze jest mi lepiej bez niego..
Jasne, tylko codziennie płacze za nim i nie wiem gdzie sie podziac
(
1 813 2011-09-05 21:05:13
Ok z jednej strony rozumiem Twojego chłopaka odebrał to tak że z nim się nie chcesz bawić a z innymi to chętnie ale kurcze takie kłótnie nie są dobre na odległość bo nie idzie się spotkać pogadać twarzą w twarz itp myślę że Twojemu chłopakowi przejdzie i będzie ok
a jak wróci to pójdziecie już razem na imprezę i się pobawicie. Daj mu ochłonąć na pewno w przypływie emocji napisał że myśli że lepiej Ci bez niego jemu też nie jest łatwo bez Ciebie i zrobił się chłopak zazdrosny ![]()
1 814 2011-09-05 21:41:48
niestety ale nie da rady przyjechac nawet na weekend bo poki co to niema tyle pieniedzy zarobione.ale mam cicha nadzieje ze moze cos wykombinuje.bardzo bym chciala.do grudnia jest naprawde daleko.ciesze sie ze do was bede mogla pisac bo to tez troszke pomaga.no i wam tez wspolczuje bo tez macie ciezko.
1 815 2011-09-05 21:42:10
Witajcie Dziewczyny czy mogę się do Was przyłączyć...
1 816 2011-09-05 21:58:22
Ok z jednej strony rozumiem Twojego chłopaka odebrał to tak że z nim się nie chcesz bawić a z innymi to chętnie ale kurcze takie kłótnie nie są dobre na odległość bo nie idzie się spotkać pogadać twarzą w twarz itp myślę że Twojemu chłopakowi przejdzie i będzie ok
a jak wróci to pójdziecie już razem na imprezę i się pobawicie. Daj mu ochłonąć na pewno w przypływie emocji napisał że myśli że lepiej Ci bez niego jemu też nie jest łatwo bez Ciebie i zrobił się chłopak zazdrosny
Też go rozumiem, ale bez przesady się kłócić o takie coś.. Ah to jest najgorsze, a teraz pisalismy smsy i jakies nieporozumienia byly, ja juz mam dość, naprawdę..
1 817 2011-09-05 22:03:42
Dziękuję Dziewczyny:) Umnie jest podobnie jak u Was,mój mąż od 2 lat wyjeżdża za granice a ja sama z synkiem w domu,mąż jest co pół tora miesiąca w domu na tydzień i jedzie spowrotem do pracy.Umnie są najgorsze wieczory zawsze siedzielismy razem przytuleni a tu raptem sama.
1 818 2011-09-05 22:06:35
Dziękuję Dziewczyny ze moge z kims porozmawiac. U mnie jest podobnie jak u was mój mąż pracuje za granica od 2 lat przyjezdza do domu co pol tora miesiaca na tydzien i jedzie spowrotem. Mamy synka 3 letniego.
1 819 2011-09-05 22:09:49
przepraszam ale jestem pierwszy raz na tym forum i dwa razy mi sie wpisalo
1 820 2011-09-05 22:17:34
witam was, kobietki, po chwilowej nieobecności
a teraz po kolei:
Madziorku
Kochana, zobaczysz, że te 55 dni zleci błyskawicznie. A czas, w którym Majeczką zajmują się inni, wykorzystaj dla siebie, Ty najlepiej wiesz, co Ci sprawia przyjemność. A jeśli chodzi o Twojego ojca, to jestem przekonana, że masz wsparcie w najbliższych, w tym męża, który wspiera Cię na odległość.
I dziękuję za miłe słowa pod moim adresem, naprawdę fajnie się czyta takie posty
Aneczko
Cieszę się Twoim szczęściem, i troszkę zazdroszczę, że masz swojego Skarba przy sobie ![]()
Sylwunia
Wiem, że będzie ciężko do grudnia, mój chłopak też ma zamiar wrócić w grudniu do Polski, chyba że ja pojadę do niego, to wtedy zostaniemy tam oboje. Najważniejsze, że masz czym zająć czas, więc ani się obejrzysz, a Twój ukochany wróci. A perspektywa własnego "M" brzmi świetnie
Nevando
super, że będziecie się spotykać co 2 tygodnie. Poza tym macie tę korzyść, że oboje jesteście w kraju, a pomyśl, co mają dziewczyny, których połówki są za granicą- pół wypłaty idzie na karty telefoniczne
będzie dobrze ![]()
Kimagure
Wiem, że to ciężko, ale spróbuj się czymś zająć, 3 tygodnie to niedługo, a jeśli chodzi o rozmowy to sama wiesz, że są drogie. A Twój chłopak pojechał tam zarobić
A po powrocie zapiszcie się wspólnie na kurs tańca, żeby już nigdy nie zdarzyła się impreza, na której nie będziesz chciała tańczyć ze swoim chłopakiem ![]()
Czekoladko
A co tam u Ciebie? ![]()
Kwiatuszku
Zapraszamy serdecznie
Napisz coś o swoim związku ![]()
Pozdrawiam wszystkie :*