Nie było mnie tu trochę,miałam sesje no i choruje trochę przewlekle,w moim związku na odległość jest w porządku,wyjaśniliśmy sobie wszystko,on we wrześniu przylatuję do Polski więc czekam. Co do Fajnej i Samotnej dziewczyny początki są zawsze najtrudniejsze,bo to uderza w nas jak grom z jasnego nieba,nagle nie ma obok nas ukochanje osoby,ale zobaczycie z czasem to minie i da się żyć. Jeśli chodzi o to działo się w moim związku,to według mnie to co nas spotkało dobrze nam zrobiło,uświadomiło nam że kochamy się ponad wszystko i damy radę,był to sprawdzian dla naszego uczucia i mało brakowało żebyśmy go niezdali. Zgodze się z Pomarańczową że są faceci którzy już po paru dnaich znajdują sobie tzw lokalną dziewczynę z która sypiają,ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka,bo uwierzcie mi nie wszyscy tacy są. Ja pół roku mieszkałam we Francji i napatrzyłam się na to jak pary się zdradzają i to nie tylko faceci,bo kobiety które tam były też zdradzały swoich facetów z polski,gdy pytałam czemu to robicie to tłumaczyli to tym że czego oczy nie widzą tego sercu nie żal i dziwili mi się że sama nie zdradzam swojego faceta. Ale były tam też osoby które nie zdradzały i odziwo powiem wam że do zdrad dochodziło w tych związkach które z pozoru były idealne,w których były mocne zapewnienia o miłości,słodzenie sobie nawzajem ! Sądze że zdrada to brak jakiś zasad moralnych bo jeśli z kimś jesteśmy to nie zdradzamy nawet gdyby seksu miało nie być 10 lat
a gdyby któraś z nas zachorowała i choroba uniemożliwiała by nam seks to co też by nas zdardzali,tacy faceci nie są nic warci,Pomarańczowa ma rację że do przetrwania takiej próby potrzebna jest wielka miłość,która ma mocne fundamenty.
1 626 2011-07-02 19:21:53
Podobne tematy
1 627 2011-07-03 11:55:27
witam,
mnie też dawno tu nie było, ale sesja... mój Skarb jest nadal w kraju, więc same rozumiecie. ![]()
powtórzę po raz n-ty, że mam najwspanialszego Faceta na ziemi!
ja znowu nabroiłam, a on, a on mi to wybacza... nie chce wdawać się w szczegóły, bo mi wstyd... (w każdym bądź razie to nie zdrada, tylko wielka scena zazdrości
)
1 628 2011-07-03 15:28:46
Witajcie dziewczyny!
Przeczytałam kilka stron topiku i postanowiłam dołączyć. Mój chłopak wyjechał w czwartek do Szwajcarii, na 2 m-ce z hakiem. Jesteśmy ze sobą prawie 8 miesięcy. Wiem, że to może krótko (w porównaniu do innych), ale naprawdę się do niego przyzwyczaiłam.. zwłaszcza ostatnio bardzo się do siebie zbliżyliśmy i w czerwcu praktycznie ze sobą mieszkaliśmy (raz u mnie, raz u niego). O wyjeździe wiedziałam już od dawna, także niby miałam czas, żeby się oswoić i nim nacieszyć na zapas. Ale tak się chyba nie da..
w ciągu dnia jest spoko, ale wieczorami się rozklejam. Czasami mam żal, że on sobie gdzieś daleko pojechał, a mnie tutaj samą zostawił. W ogóle większość znajomych się porozjeżdżała do domów albo za granicę (jestem na studiach) i trochę smutno mi samej (współlokatorzy też wyjechali). I tak sobie siedzę sama już od czwartku. Szukam pracy, ale nie jest tak łatwo. Powinnam kończyć licencjata, ale póki co mi się nie chce. Ciężko jest mi się za cokolwiek zabrać.. Żebym tylko zaczęła gdzież pracować, jeszcze w tym tygodniu! Wiem, ze było by lepiej, bo może nie myślałabym cały czas o nim. Przez to się na niego wkurzam - że on jest daleko, że non stop o nim myślę, że nie pisze mi ciągle wiadomości. Ale nie daję tego po sobie poznać. Nie płakałam przy nim, nie miałam pretensji. W PL ciężko było by mu znaleźć prace. Wiem, że on tęskni i nie boję się, że zrobi coś głupiego - pracuje i mieszka z kolegami i 2 kuzynkami, na imprezy do klubów nie chodzą. Póki co raz gadaliśmy na gg. Przez telefon raczej rozmawiać nie będziemy, bo to strasznie drogo by wyszło. Staram się patrzeć na jego wyjazd z drugiej strony - czy przetrwamy, a jeśli tak to jak cudownie będzie po jego powrocie (ahh już nie moge się doczekać aż sie zobaczymy, tego szybkiego bicia serca, uginających się kolan
). Gdyby tu był to pewnie nie dokończyłabym pisania pracy. I planuję schudnąć, a ciągle spędzając z nim czas (najczęściej do godzin popołudniowych wylegując się w łóżku
) nie miałam czasu ani ochoty na ćwiczenia. Jakoś lepiej mi się zrobiło jak to napisałam..
Trzymajcie się cieplutko!
1 629 2011-07-03 19:12:39
hej dziewczyny
) mnie rownież dawno tu nie było, wiec moj jest w Pl i sprawy sie skomplikowały i prawdopodobnie nie pojade razem z nim
teraz ma jechac na 3 miesiace, a pozniej jeszcze na miesiąć, już mam dość kłótni o jedno i to samo i odpuściłam sobie co nie zmienia faktu że jesteśmy razem,
Anja - jak mój chłopak wyjeżdżał to byliśmy 9 miesięcy... i jesteśmy razem, kłótnie były dzień w dzień... na to nie ma reguły, jeżeli bedzie chciał sobie ustawić tam życie to to zrobi... jednych to zbliża a drugich oddala od siebie, za granicą się myśli inaczej i można narobić głupot oj mozna ale w pl tak samo, faceta nie upilnujesz nigdy i nawet jakby była to najpiękniejsza bajka może się skończyć fiaskiem... ale mi się udało i wielu innym też
) ale nie ma co chwalić dnia bo i tak nie wyszło na moje, niestety
pozdrawiam was!
1 630 2011-07-04 22:04:20
Hej;* Widze, że wszystkie borykacie się z tym problem co ja
Zastanawiam się jak sobie pomóc podczas nieobecności ukochanego. Nie ma go dopiero jeden dzień, a ja nie umie się odnaleźć. Tym bardziej, że przed wyjazdem atmosfera była zaostrzona
1 631 2011-07-05 08:58:58
Cześć Tquila, napisz cos więcej, ile jesteście ze sobą, na ile wyjechał..
Jest tak jak było, codziennie wieczorem sobie płaczę oglądając jego zdjęcia. Byleby znaleźć jakąś pracę!! Bo zwariuję.. Próbuje sobie przetłumaczyć, że bez sensu jest się nad sobą użalać i wylewać morze łez albo złościć się na niego, bo to niczego nie zmieni. On wraca w pierwszej połowie września i tyle. Ale chyba i tak jest lepiej niż na początku, jakoś się powoli przyzwyczajam.
Pozdrawiam ![]()
1 632 2011-07-05 09:52:07
No więc w sumie dużo do gadania, ale w stresczeniu jesteśmy ze sobą 9 miesięcy on wyjechał w tą niedziele. Wyjechał na pół roku do Holandii:(:( Nie wiem co mam ze soba zrobić:( Oczywiście przed wyjazdem zapewniał że jestem najważniejsza no i, że mnie kocha. Mam kontakt z jego rodzina i w sumie puki co tak jakby tylko z nimi :9 wszyscy się martwimy. Bo w niedziele napisał mi, że dojechał i że jutro zadzwoni czyli ,,wczoraj,, ale nie zadzwonił do swoich rodziców też zadzwonił tylko kiedy dojechał i wczoraj cisza:( Teraz to dopiero się martwię i stresuje
:(
1 633 2011-07-06 16:29:35
I widzę że forum znowu ruszyło
witam wszystkie nowe dziewczyny
rok temu też byłam w związku na odległość ale mój związek nie przetrwał stety niestety to już nie ważne teraz
. Musicie się przygotować że nie zawsze będzie kolorowo i nie ma się co martwić jak się nie odzywa chłopak bo też przez to przechodziłam że potrafił się nie odzywać i 3-4 dni więc nie ma co panikować ![]()
1 634 2011-07-07 09:03:05
Czemu nie przetrwał to zaczeło sie komplikować przez wyjazd?
1 635 2011-07-07 09:08:14 Ostatnio edytowany przez Delicious (2011-07-15 13:49:19)
Głowy do góry dziewczyny juz nie długo bedziecie razem
:):)
1 636 2011-07-07 13:06:55
Czemu nie przetrwał to zaczeło sie komplikować przez wyjazd?
No tak wyjazd wszystko skomplikował każde z nas zaczęło żyć swoim życiem w końcu on stwierdził że nie wie co czuję już bo mnie rzadko widzi.
1 637 2011-07-07 15:32:18
Nie uwierzycie
Dziś rano nagle sie odezwał i powiedział, że tak teskni, że zbiera manatki i wraca xd
1 638 2011-07-07 16:16:57 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-07-07 16:17:25)
To się tylko cieszyć
a do mnie ex zadzwonił z życzeniami z Niemiec byłam w ciężkim szoku.
1 639 2011-07-07 18:56:38
Ciesze się i to bardzo nie ma to jak mieć go przy sobie ![]()
1 640 2011-07-09 10:06:33 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-07-09 10:07:15)
hej,
Tquila18 to świetna informacja. ![]()
Mój Skarb jest jeszcze w Polsce. między nami jest wszystko okeey, ale mam teraz trochę problemów...
ale mniejsza o to.
Cieszę się każdą chwilą z nim spędzoną, bo za tydzień wyjeżdża i z tego, co nam wiadomo nie będzie go 1,5 mc, a potem przyjedzie na tydzień i wyjeżdża na 3 mc
. nie podoba mi się ten drugi wyjazd, bo to ze znajomymi jedzie do Holandii i nie wiem, co o tym wssystkim myslec. wiem, ze jak z nimi pojedzie, to beda sie tam swietnie bawic i nie bede wiedziala o wielu rzeczach... i to mnie przeraża... ![]()
wogóle ostatnio wszystko mnie przeraża, jak juz wczesniej wspomnialam, mam trioche problemów i nie radze sobie z tym...:(
3majcie sie :***
1 641 2011-07-09 16:06:41
Inka a skad wiesz że nie będziesz wiedziała o wielu rzeczach na Twoim miejscu by mnie to bardzo martwiło jeżeli tak ma być .
1 642 2011-07-09 17:54:09
Czekoladko, bo wiem, ze jek oni tam pojadą taka ekipa jak jada, to beda imprezy, alkohol itd... i wiem, jaki wpływ maja niektóre osoby Mojego Skarba, ale wiem tez, ze ma swój rozum, jednak i tak nie zgadzam sie na ten wyjazd... poprostu mówie nie, a decyzja należy do niego. rozumiem gdyby mial tam zarobic wiecej niz jak jezdzi di Francji, ale tam zarobi polowe mniej.
nie wiem jak to bedzie, zobaczymy...
1 643 2011-07-09 22:47:50
Hej !
Jak dobrze, że w PL jest już ładna pogoda, od razu inne, lepsze samopoczucie. Mój wyjechał 10 dni temu, a dzisiaj jest pierwszy wieczór kiedy za nim nie płaczę, ani się na niego w duchu nie wściekam. I dobrze mi z tym
To chyba wpływ książki którą dzisiaj przeczytałam..
Nie rusza mnie nawet, że poszedł dzisiaj z kumplami na jakąś imprezę, wiem, że tam będą inne dziewczyny, ale ja mu po prostu ufam. Aha, no i codziennie piszemy na gg, także kontakt jest. W sumie od początku znajomości dziwiło mnie to, że tak często pisze do mnie. Bo się nasłuchałam, że faceci czasem milkną i nie odzywają się przez dzień lub kilka albo piszą jakieś krótkie, nic nie znaczące smsy. Dla mnie jest to nie do pomyślenia (a tym bardziej dla niego
), codziennie obowiązkowo jest sms na dzień dobry i na dobranoc (jeśli akurat każde śpi u siebie) i w ciągu dnia kilka/kilkanaście (nawet jak się spotykamy tego dnia)
Tquila - cholernie zazdoszczę ![]()
Inka - Tobie w ogóle nie zazdroszczę i myślę sobie,że ja nie mam na co narzekać, bo mój wyjechał, wróci i przez dłuższy czas nie będzie już taaaaakich rozłąk. Ale może nie warto się martwić się na zapas? Mu chyba też jest ciężko, prawda?
1 644 2011-07-10 01:57:44 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2011-07-10 01:59:42)
Hej !
Jak dobrze, że w PL jest już ładna pogoda, od razu inne, lepsze samopoczucie. Mój wyjechał 10 dni temu, a dzisiaj jest pierwszy wieczór kiedy za nim nie płaczę, ani się na niego w duchu nie wściekam. I dobrze mi z tym
To chyba wpływ książki którą dzisiaj przeczytałam..
Nie rusza mnie nawet, że poszedł dzisiaj z kumplami na jakąś imprezę, wiem, że tam będą inne dziewczyny, ale ja mu po prostu ufam. Aha, no i codziennie piszemy na gg, także kontakt jest. W sumie od początku znajomości dziwiło mnie to, że tak często pisze do mnie. Bo się nasłuchałam, że faceci czasem milkną i nie odzywają się przez dzień lub kilka albo piszą jakieś krótkie, nic nie znaczące smsy. Dla mnie jest to nie do pomyślenia (a tym bardziej dla niego
), codziennie obowiązkowo jest sms na dzień dobry i na dobranoc (jeśli akurat każde śpi u siebie) i w ciągu dnia kilka/kilkanaście (nawet jak się spotykamy tego dnia)
Tquila - cholernie zazdoszczę
Inka - Tobie w ogóle nie zazdroszczę i myślę sobie,że ja nie mam na co narzekać, bo mój wyjechał, wróci i przez dłuższy czas nie będzie już taaaaakich rozłąk. Ale może nie warto się martwić się na zapas? Mu chyba też jest ciężko, prawda?
Anjaa uwierz to że na początku jest kolorowo nie oznacza że zawsze tak będzie.
Inka bądź dobrej myśli trzymam za Was kciuki nie każda rozłaka musi się skończyć tak jak u mnie.
1 645 2011-07-10 09:43:35
Czekoladka, ja zdaję sobie z tego sprawę. To jest nasza próba.Z bardzo dużym dystansem podchodzę do tego związku, nie było zapewnień o dozgonnej miłości, nigdy Cię nie zostawię itd. Po prostu ciesze się tym co jest, chociaż często myślę o przyszłości tzn że np za rok też będziemy razem i jest to jak najbardziej realne.
Zresztą po co mam się teraz tym martwić? Od razu zakładać, że będzie źle? Nie dał mi jeszcze (?) powodu do tego, żebym mu nie ufała. Każdy facet jest inny, każdy związek jest inny..
1 646 2011-07-10 11:47:59
Wiem, że nie warto się na zapas martwić, ale zawsze gdzieś ta myśl przechodzi... ale dziękuje za wsparcie :*
1 647 2011-07-10 13:49:08
Inka ale Twój chłopak na pewno swój rozum ma i jak Cię kocha to chyba głupot nie narobi chociaż czasami wpływ znajomych jest bardzo duży i nie myśli się o tym że można tym zranić swoją dziewczynę. Tak na prawdę dużo rzeczy dopiero teraz mi ex opowiada co to się tam dzieje.
1 648 2011-07-12 12:13:01
Hej dziewczyny jestem zrozpaczona :-/ mojego nie ma juz miesiac szczerze mowiac nie wiem jak ja tyle juz wytrzymalam bez mojego ukochanego. Ale im dluzej go nie ma to czasem coraz bardziej warjuje placze itp i jestem zla ,ze nie wiem co sie z nim dzieje. Raz na tydzien ja do niego dzwonie ale to sa krotkie rozmowy czasem mam wrazenie ze on mnie jakby nie potrzebuje i wogole bo jak znim rozmawiam to nie mowi ze teskni i takie tam ale jak sie go pytam czy teskni za mna a on pewnie ze tak co to za pytanie? . A przykro mi jest ze nawet smsa 1 teraz nie napisze chociaz mu mowie zeby napisal z raz ale nic . A ja do niego dzwonie bo taniej i mniej mu pobiera. Pytalam sie jego kumpla czy ma tam jakas inna lub czy mnie zdradza ale odpisal ze on mnie nie zdradza i ze duzo pracuja ale jakos czuje taka pustke ze on moze juz mnie nie kocha bo mi nie mowi tego. :-( :-( Z tesciowa mam dobry kontakt odwiedzam ja czasem i normalnie rozmawiamy itp ech....
1 649 2011-07-12 12:26:40
Fajna Twoja sytuacja przypomina mi moją mój ex też nie mówił że tęsknił prosiłam żeby pisał ale też nic z każdą inicjatywą ja wychodziłam a potem nagle bum ja już nie chcę Ciebie bo nie wiem co czuję ;/ a może Twój chłopak ma jakieś problemy ?
1 650 2011-07-12 15:44:35
Hej dziwczyny choć mój juz jest w Polsce to weszłam na forum zobaczyć co tam nowego się dzieje. Nie zamartwiajcie się na zapas bd dobrze przynajmniej ja to sobie tak tłumaczyłam żeby zasnąć spokojnie. Tez bałam się go puścić bo powiem że pierwsze pół roku było z nim cudowne ale tylko jak byliśmy koło siebie a gdy był z kumpalmi nie poznawałam go:( Naszczęście od marca zaczeło być idealnie więc mu zaufałam w pełni choć obawiałam się tego co tam bd bo on lubił palić zielsko a wiecie jak jest w holandii naszczęście go od tego odciągnełam i już 4 miechy nic w Holandii też także jestem z niego dumna i ciesze się że wrócił i teraz szuka pracy na miejscu:) A wam życze wytrwałości. W sumie najważniejsze jest by utrzymywać kontakt.
1 651 2011-07-15 21:08:54
Strasznie mi dzisiaj smutno i tęskno.. Cały czas kombinuje, żeby mieć dużo na głowie, żeby w ciągu dnia nie mieć czasu na myślenie. I udaje się.. Ale za to wieczory są straszne
Cały czas mamy kontakt, codziennie piszemy na gg, czasami dzwoni.. ale i tak ciężko jest
Jak tam dziewczyny?
1 652 2011-07-15 21:15:51
Wiem przez co przechodzisz ale to minie
a ile zostało do powrotu Twojego chłopaka?
1 653 2011-07-15 21:57:12
Jeszcze 'tylko' półtora miesiąca. To minie, pewnie sama się zdziwię, że tak szybko. Ale jakoś tak dzisiaj wszystko jest bezsensu, wszystko źle, bo go tutaj nie ma .. Wiem, że nie mam na co narzekać, bo on wróci i będziemy mogli się cieszyć sobą ile wlezie (żadnych dłuższych rozłąk w najbliższym czasie, mam nadzieję, że już nigdy:D)
W ogóle jest mi głupio, bo ciągle o nim gadam, znajomi pewnie mają mnie dosyć
Co u Ciebie Czekoladko, lepiej?
1 654 2011-07-15 22:09:01
W tygodniu jest ok najgorzej w weekendy jak jest w Polsce bo w każdy weekend jest i nie umie znieść myśli że on się bawi gdzieś na imprezie sam beze mnie. I pomyśleć że rok temu to ja z nim wszędzie jeździłam. Ogólnie sprawa stoi tak że ja się pierwsza nie odzywam to on teraz zaczyna wszystkie rozmowy. W lutym czeka mnie studniówka i bardzo się zmartwił jak mu powiedziałam że zamierzam wziąść jego kolegę bo on liczył że jego weznę ale się przeliczył
1 655 2011-07-15 22:27:52
Przeczytałam kilka ostatnich stron topiku i kurcze.. ten Twój były to straszny kombinator jest. Bardzo męcząca sytuacja, co? Ale czasami inaczej się nie da, jeśli w grę wchodzą takie emocje i uczucia. Nie wiem czy w ogóle istnieje taka szansa, że będziecie jeszcze razem? Bo jeśli nie to wydaje mi się, że powinnaś całkowicie się od niego odciąć, zero kontaktu, nawet jeśli on będzie pisał. Przynajmniej na jakiś czas, żeby odpocząć. Bo wykończysz się dziewczyno..
1 656 2011-07-16 09:28:06
On sam nie wie czego chce wcale bym się nie zdziwiła jakby za jakiś czas chciał wrócić. Na razie gdy mnie nachodzą myśli że tęsknie z nim czy coś powtarzam sobie dziewczyno opamiętaj się on Cie nie chcę itp i pomaga glupie myśli mijają. Nie odzywa się od 3 dni ale nie robi to na mnie większego wrażenia a jeszcze z 3-4 miesiące temu pisałabym i panikowała co się dzieje.
1 657 2011-07-17 20:44:12
hej, mój Skarb dziś wyjechał
na 5 - 6 tygodni.
Dużo ze sobą ostatnio rozmawialiśmy... wyjaśniliśmy pewne sprawy itd. Było bardzo dobrze, spędzaliśmy praktycznie cały czas razem, wszystko razem... a tu nagle bum! sielanka się skończyła i powrót do rzeczywistości... bolesne... ale oboje wiemy, ze damy rade.
pozdrawiam gorąco.
1 658 2011-07-17 20:47:57
Inka dacie rade nie pierwsze wasze rozstanie. Głowa do góry. Bardzo fajnie że pogadałaś z swoim chłopakiem i wyjaśniliście sobie wszystko. Czas szybko zleci ![]()
1 659 2011-07-17 21:18:29
masz racę Czekoladko nie pierwsze i chciałabym zeby ostatnie! nie lubie, gdy nie ma go przy mnie, czuję się wtedy źle, mogę wręcz powiedzieć, że troszkę zagubiona. ale tak, jak napisałaś, miejmy nadzieję, że ten czas rozłąki szybko zleci
.
1 660 2011-07-17 22:12:59
Wiadomo nikt nie lubi się rozstawać bo wiąże się to z tęsknotą a czasami i większymi problemami jednakże wierzę że u Was się wszystko ułoży ![]()
1 661 2011-07-18 09:11:55
czekoladka, a gdyby chciał wrócić to Ty się na to zgodzisz?
Wczoraj rozmawiałam z moim i wróci wcześniej niż myślałam! Najprawdopodobniej będzie za jakiś miesiąc
Zawsze to te 2-3 tyg wcześniej
A ja już się przyzwyczaiłam do tego, ze go tu nie ma. Cieszę się, że codziennie ze sobą piszemy, on czasem dzwoni. Także jesteśmy ze sobą na bieżąco. I pozytywny aspekt jego wyjazdu - zrozumiałam ile tak naprawdę on dla mnie znaczy ![]()
Inka - każdy rozłąka jest trudna i bolesna, ale myślę, że jesteś bardziej odporna niż kiedy wyjeżdżał pierwszy raz.. także życzę siły w pierwszych dniach, a potem to już jakoś poleci
Dacie radę!
1 662 2011-07-18 10:46:17
Z jednej strony chciałabym z nim być ale z drugiej ciągle bym myślała czy mnie znowu nie okłamał itp. Ale on nie chce wrócić i już raczej nigdy nie wróci.
1 663 2011-07-22 21:35:42
witam was u mnie juz mija ponad miesiac jak nie ma mojego . mysle ze wszystko wporzadku jest miedzy nami ale jakos tak czasem nie dokonca wierze ale to chyba z tesknoty nachodza takie rozne mysli ech. Moj wroci pod koniec sierpnia najpozniej to jeszcze troche musze wytrzymac ten wekend caly bede imprezowac za tydzien tez zeby czas szybciej zlecial. Zastanawiam sie jak mam sie zachowac przy naszym spotkaniu po tak dlugiej rozlace czy od razu rzucic mu sie w ramiona czy tak podejsc do niego niepewnie na poczatku he tak sie zastanawiam jak by bylo dobrze. A moze ktoras zna jakies tanie rozmowy lub sms za granice do Niemiec?bo ja juz nie moge jak tylko moj raz na tydzien dzwoni a chcialabym zeby jak najczesciej sie odzywal a tam nie ma internetu...:(
1 664 2011-07-24 10:19:32
Cześć Fajna!
Dobrze, że połowa już za Tobą
A ile jesteście czasu razem?
Oj, nie pytaj nas jak powinnaś się zachować. Myślę, że gdybyś nawet coś postanowiła to i tak w przypływie emocji wydarzy się zupełnie co innego
Chociaż ja też próbuje sobie wyobrazić pierwsze spotkanie z moim chłopakiem (wyjechał 1 lipca, koło 20 sierpnia może wróci) i ciągle wymyślam inne scenariusze. I tak wiem, że to zupełnie inaczej wyjdzie i już nie mogę doczekać się tego dnia
Rzeczywiście, kontakt macie trochę ograniczony. Szukałaś w internecie jakiś informacji o tanich rozmowach?
1 665 2011-07-24 11:08:40
witam was u mnie juz mija ponad miesiac jak nie ma mojego . mysle ze wszystko wporzadku jest miedzy nami ale jakos tak czasem nie dokonca wierze ale to chyba z tesknoty nachodza takie rozne mysli ech. Moj wroci pod koniec sierpnia najpozniej to jeszcze troche musze wytrzymac ten wekend caly bede imprezowac za tydzien tez zeby czas szybciej zlecial. Zastanawiam sie jak mam sie zachowac przy naszym spotkaniu po tak dlugiej rozlace czy od razu rzucic mu sie w ramiona czy tak podejsc do niego niepewnie na poczatku he tak sie zastanawiam jak by bylo dobrze. A moze ktoras zna jakies tanie rozmowy lub sms za granice do Niemiec?bo ja juz nie moge jak tylko moj raz na tydzien dzwoni a chcialabym zeby jak najczesciej sie odzywal a tam nie ma internetu...:(
Zmieńcie operatora teraz dawna Era wprowadziła pakiety roamingowe z minutą za 30 groszy....
1 666 2011-07-24 12:04:59
oj wiem jak wyglada ciągłe czekanie..
mój mąz wyjezdza na kontrakty od 9 lat , co jakiś czas zmiana kraju , numerów tel , ciagle cos.. i tak trwamy od wyjazdu do przyjazdu;)
mąż teraz jest w Holandii wiec o tyle dobrze bo rozmowy mamy za darmo i bez limitu:):) ale może stąd ten mój optymizm bo mąz wraca po miesiącu do domku za 3 dni:):) a dzieci już przebierają nogami:):P)
1 667 2011-07-25 08:43:24
Fajna nie ma co ustalać, zawsze jest tak ze jak Go zobaczysz to samo przyjdzie to coś - i będziesz wiedziala, jak się zachować.
Mojego Skarba nie ma już ponad tydzień i powiem, Wam, ze o dziwko trzymam się dobrze
być może dlatego, że mam dużo zajęć - praca 1, praca 2, znajomi.... i jakoś leci. Między nami też dobrze się układa - dogadujemy się, była już jedna taka większa sprzeczka, ale jest dobrze ![]()
Pozdrawiam i życze siły! ![]()
1 668 2011-07-25 18:34:24
hej anjaa niedlugo bedzie jakies 13 miesiecy mijalo od kiedy znim jestem ... jak obiecal to dzwoni do mnie co sobote i dluzej rozmawiamy mowil ze teskni itp i zadna go tam nie podrywa bo tam juz wszyscy w jego pracy wiedza ze on zajety a duzo osob tam jest ktore mnie znaja wiec nie mam az tak powodow zeby byc zazdrosna no ale wiadomo ze to roznie moze wyjsc a dokladnej daty jego powrotu to nie znam . Pozwolilam mu najdluzej zostac tam do konca sierpnia wiec spodziewam sie ze za 5 tygodni wroci wazne ze juz polowe wytrzymalam teraz druga polowe musze wytrzymac i juz nie moge sie doczekac bo imprezy (i nie tylko imprezy)bez niego to nie to samo inni chlopcy mnie jakos nie krecili mimo ze podrywali ale mowilam ze mam juz chlopaka chyba sie starzeje cos tak mi sie wydaje hehe ..:) najwazniejsze ze chociaz co tydzien do mnie sie odzywa i to mnie trzyma w pewnosci ze mnie kocha i pamieta o mnie..
1 669 2011-07-25 19:13:57
Hej dziewczyny moj chłopak dzisiaj wyjechał do pracy..:( wyjezdza tak kilka razy do roku jednak za kazdym razem jest tak samo strasznie to przezyc. Obiecał ze to 2 tygodnie i wierze w to chociaz róznie to bywa... jestesmy razem od 2 lat, pomimo dobrych i złych chwil kochamy sie nad zycie. Dzisiaj z rana płakałam jak oszalała stracilam sens wszystkiego za kazdym razem tak samo to przezywam jednak znalazlam dzisiaj to forum i podniosło mnie to na duchu ze nie jestem z tym sama.. jednak sa wakacje a ja przezywam ze musze byc sama. Nie mam kolezanek przyjaciół bo tylko on jest dla mnie najwazniejszy. Musze przecierpiec ten czas i czekac tylko na chwile w której bede mogła mu sie rzucic na szyje i obsypac pocałunkami
1 670 2011-07-25 19:34:12
I tu jest właśnie problem że jak mamy chłopaka odsuwamy się od znajomych przyjaciół bo jest tylko ON. Sama tak zrobiłam z swoją przyjaciółką gdy byłam z moim byłym miałam z nią kontakt znikomy ale zrozumiałam że to jest prawdziwy przyjaciółka kiedy byłam przy mnie gdy ex mnie zostawił przez pracę za granicą ;/ 2 tygodnie zlecą bardzo szybko więc głowa do góry ![]()
1 671 2011-07-25 19:55:37
I tu jest właśnie problem że jak mamy chłopaka odsuwamy się od znajomych przyjaciół bo jest tylko ON. Sama tak zrobiłam z swoją przyjaciółką gdy byłam z moim byłym miałam z nią kontakt znikomy ale zrozumiałam że to jest prawdziwy przyjaciółka kiedy byłam przy mnie gdy ex mnie zostawił przez pracę za granicą ;/ 2 tygodnie zlecą bardzo szybko więc głowa do góry
Tak masz racje jednak on mnie przez to nie zostawi tylko boi sie ze to wlasnie ja go zostawie przez to ze nie wytrzymuje odległości. Przyjaciółki poukładały sobie zycie beze mnie przez to ze je tak olałam. Nie narzekam bo jest mi dobrze tak jak jest. jednak czuje ze jestem szczesliwa tylko wtedy kiedy moje kochanie jest blisko mnie
1 672 2011-07-25 20:08:14
Nigdy nie możesz byc pewna tego że Cię nie zostawi mi chłopak też mówił że nigdy nie zostawi baa dałabym sobie za niego rękę uciąć a teraz co bez ręki bym była nie mówię że zawsze tak jest ale u kilku dziewczyn na forum związki się rozleciały chociaż faceci zapewnili że nie zostawią. U Ciebie jest ten plus że są to 2 tygodnie u większości dziewczyn chłopacy tu wyjeżdżają na kilka miesięcy mój ex od roku pracuje za granicą zjeżdżał rożnie raz na miesiąc jak studiował to co 2 tygodnie na weekend teraz przez wakacje jest co weekend.
1 673 2011-07-25 20:18:40
Nigdy nie możesz byc pewna tego że Cię nie zostawi mi chłopak też mówił że nigdy nie zostawi baa dałabym sobie za niego rękę uciąć a teraz co bez ręki bym była nie mówię że zawsze tak jest ale u kilku dziewczyn na forum związki się rozleciały chociaż faceci zapewnili że nie zostawią. U Ciebie jest ten plus że są to 2 tygodnie u większości dziewczyn chłopacy tu wyjeżdżają na kilka miesięcy mój ex od roku pracuje za granicą zjeżdżał rożnie raz na miesiąc jak studiował to co 2 tygodnie na weekend teraz przez wakacje jest co weekend.
Nigdy nie jest sie w 100% pewnym ale kochamy sie nad zycie i to daje nadzieje na kazdy jeden dzien
1 674 2011-07-25 21:28:54
Czekam na znak od mojego skarba, wyjechal rano do NL i nie mam z nim konatku dziewczyny nawet nie wiecie jak cholernie sie martwie..:(:(
1 675 2011-07-26 00:00:37
Fajna - to już chwilkę ze sobą jesteście
Wiesz co, też byłam raz na imprezie bez niego i nie potrafię się dobrze bawić. Druga kwestia - większość facetów nie potrafi normalnie potańczyć, bo na za dużo sobie pozwalają.
Dziewczyny, rzeczywiście warto mieć grono znajomych, jakieś koleżanki czy przyjaciółkę. Chłopak wyjeżdża i co wtedy? Zostajemy same i umieramy z tęsknoty! Czasami trzeba spędzić czas z kimś innym niż chłopak ![]()
Chociaż ja się przyznaje - od czasu jak jestem ze swoim zaniedbałam kilka znajomości! Mam nadzieję, ze teraz uda mi się wszystko nadrobić ![]()
1 676 2011-07-26 10:57:01
A jak tam u was dziewczyny??
1 677 2011-07-26 13:46:08
hej dawno mnie tu nie było,ale muszę się z wami czymś podzielić i zobaczyć wasze opinie,otóz tak u mnie się jakoś ułożyło wróciliśmy do siebie i jak narazie jest dobrze,on mówi że kocha że jestem wszystkim,ostatnio nawet zaczoł mówić coś o ślubie
układa nam się więc jakoś wracam do żywych no i czekam jego przyjazdu już tylko miesiąc mnie od niego dzieli,no ale wczoraj mój spokój został zrujnowany,gdyż nudząc się w domu wpisałam jego nick ze skype w google i znalazłam go na takiej stronie polish hearts jakieś randki na emigraci,założył to konto na początku marca czyli teoretycznie wtedy kiedy nie byliśmy razem,i ostatni raz był na tej stronie 3 tyg temu
nie wiem już co mam myśleć bo gadałam z nim wczoraj no i on cały czas mówi że jestem najważniejsza i nigdy nie było inaczej,że nawet jak nie byliśmy razem to i tak liczyłam się tylko ja,nie zapytam go o tą strone bo wyjdzie na jaw że szukałam o nim info w necie a to go wkurzy,dziewczyny pomóżcie co ja mam myśleć ?
1 678 2011-07-26 13:50:16
ja na twoim miejscu zapytala bym sie go wprost czy posiada jakies konta na necie, masz prawo wiedziec. Jesli Ci sie przyzna mozesz mu powiedziec ze wolala bys aby je skasowal. jednak jesli chlopak jest uparty nie da sobie przegadac. jesli mu bezgranicznie ufasz spróbuj to olac. musisz poprostu z nim o tym pogadac i w zadnym wypadku nie kłóć sie z nim o to bo stiwerdzi ze histeryzujesz i czepiasz sie o głupoty./ Faceci tego nie cierpią. Wiem po sobie
1 679 2011-08-01 14:01:13
co tam u was dziewczynki? wiecie juz wytrzymalam poltora miesiaca bez mojego ukochanego mam nadzieje ze za 4 tygodnie juz wroci i nadrobimy stracony czas wiecej juz mu nie pozwolilam zostac jesli jemu na mnie zalezy a po zatym potem szkola bedzie . Jak dobrze pojdzie to za dwa lata bede pania magister:) a on wie ze jak mam szkole to mam mniej czasu dla niego i praca jeszcze itp wiec mam nadzieje ze wroci juz jak najszybciej do Polski te 4 tygodnie jakos juz wytrzymam ale warjuje tez bez niego chwilami wkurza mnie ze nie moge znim tam byc ech.:(
1 680 2011-08-01 18:26:04
hej Fajna:) Moj wraca za kilka dni wreszcie, juz sie nie moge doczekac i odliczam dni tylko ze to tak sie dłuzy:( Juz tez nie wytrzymuje chciala bym go miec juz przy sobie
tez mnie denerwuje ta odległosc i to ze musimy sie ciagle rozstawac
Ciezko mi w te ostatnie dni:(
1 681 2011-08-03 01:47:35
Cześć dziewczyny;)
Widzę ze nie jestem jedyna.. mój Skarb poleciał dwa tygodnie temu do UK, wróci na przelomie wrzesnia/października, nawet dokładnie nie wiem kiedy, bo nie zdążył jeszcze kupić biletu powrotnego.. Pomimo tego ze gadamy co 2 dni na Skype (brak czasu z jego strony..), akurat złożyło sie tak niefortunnie- sesja z głowy, trwają wakacje.. Niestety nie mam możliwości polecieć do niego, a na dodatek najprawdopodobniej jestem w ciąży, wiec zamiast sie cieszyc, ja ciagle sie martwie. jakiekolwiek imprezy odpadają z tego powodu, dodatkowo nie wyobrażam sobie szaleństwa w klubie bez mojego Skarba. Wszyscy znajomi wyjechali albo do domu, albo po prostu na wakacje, ja niestety siedzę sama w naszym mieszkanku. Niestety studentom cieżko jest znaleźć konkretna prace na miesiąc, dwa.. Jest mi cieżko, bo wcześniej spedzalismy każdy dzień razem, za wyjątkiem jednego tygodnia kiedy mój Potwór wyjechał na swieta do rodziny rok temu. Dziewczyny, znacie jakieś sposoby żeby minęło to sZybciej? Totalnie nie mam co ze sobą zrobić przez te dwa miesiące..
1 682 2011-08-03 17:03:34
hej:) Moze pojedz do rodziny? nie ma recepty na to zeby czas mijał szybciej, musisz przeczekac ten czas wierze w to ze Ci sie uda.. zrób sobie porzadki w mieszkaniu generalne oczywiscie nie mzoesz sie przemeczac ale rozplanuj sobie tak aby przez jakis czas miec nudy z głowy
wkoncu sie przyzwyczajisz do tego ze go nie ma i nim sie obejzysz pozostanie Ci tydzien przed przyjazdem twojego skarba ktory bedzie sie dłużył niesamowicie. Pamietaj ze nie jestes sama i jestesmy my te które równiez sa skazane na to by czekac na swoje szczeście;) Gratuluje Ci oczywiscie tego ze jestes w ciazy i byc moze to zatrzyma twoje kochanie przy sobie:)
Dziewczyny piszcie tu czesciej...
1 683 2011-08-03 17:57:17
czesc dziewczyny cos wam napisze waznego Wyjechałam za tym moim narzeczonym do Niemiec
nie wiem czy warto było ja sie tu nie umiem odnalesc a on nażeka ze pewnie dlatego nikt z jego znajomych nie przywoził laski ale posłuchajcie ja nie znam jezyka on jest w pracy od 7 rano do 20 wiec jak ja mam byc zadwolona z tego ze wszedzie musze chodzic sama i jak narazie cała sytuacja nie napawa mnie radoscia czuje sie poprostu zagubiona i taksamo samotna jak w polsce bez niego on chce zebym odpoczeła i sie zrelaksowala przy czym naciska na mnie ze jestem niezadowolona i ze na sile sie nie da jak ja nie chce tu byc
ja chce uwiezcie tylko moze za duzo wszystkiego na raz zostawilam swoja stała prace w polsce przyjechałam do niemiec za nim dla niego rzucam papierosy jak tu sie nie stresowac i wogole
pisze i przestrzegam nie porywajcie sie tak jak ja z motyka na ksiezyc prosze zanim ktoras wyjedzie uczcie sie chociaz jezyka bo w mniejszych miejscowosciach niemcy nie chca rozmawiac po angielsku bo go nie znaja i ciezko jest naprawde
trzymam kciuki
1 684 2011-08-03 20:01:42
no tak, każdą decyzje trzeba kilka razy przemyslec. czasem cos co wydaje sie nam byc słuszne tak naprawde rujnuje nam to co wydawało by sie za najlepsze. W takich sytuacjach ciezko jest podjac decyzje ale jesli sie kogos bardzo kocha nie zwraca sie uwagi na nic tylko zyje sie chwila...
1 685 2011-08-10 13:57:29
hej Netkobietki! Mój Skarb wrócił kilka dni temu.
jest dobrze. zauważyłam,że po każdym Jego powrocie jesteśmy bliżej
- cieszy mnie to . Pozdrawiam! ![]()
1 686 2011-08-10 18:29:01
czesc inkaa zazdroszcze ci ze juz twoj skarb wkoncu wrocil ja niestety jeszcze jakies 3 tygodnie msze czekac dokladnej daty jego powrotu to nie znam mowil ze ma niespodzianke ale wiecej nic nie powie moze chce mnie zaskoczyc wczesniejszym przyjazdem chcialabym zeby tak bylo ![]()
1 687 2011-08-10 21:46:55
Mój chłopak też wyjeżdża teraz wyjechał na miesiąc,pociesza mnie to,że mieszkamy razem i wróci do naszego wspólnego mieszkania... to już nie pierwszy wyjazd więc nie przeżywam tego co przeżywałam,ale doskonale wiem co Ty przeżywasz ! do tej pory mam tak,że zasypiam w jego bluzkach mieszkanie psikam jego perfumami,żeby czuć jego zapach i do tej pory gotuje obiad na dwie osoby
,ale to przyjemne czekanie,Libido wzrasta do maksimum i wtedy wiesz,że tak naprawdę,serce rozrywa się tylko dla niego,my w końcu znaleźliśmy rozwiązanie,gdy wróci pod koniec sierpnia posiedzi w domu 10 dni i z powrotem już zabiera mnie i już się nie rozstaniemy... wiadomo rozłąka jest potrzebna każdemu związkowi,ale nie na taki długo okres,bo wtedy ludzie również oddalają się od siebie jedno drugiemu przeszkadza,ale trzymam kciuki za was ![]()
-----------------------
"Tęsknota to chyba najdziwniejsze uczucie na świecie. Z jednej strony obumierasz nie możesz funkcjonować normalnie,bo jest tak silna a z drugiej to dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo Ci kogoś brakuje"
1 688 2011-08-12 21:40:27
czesc wam wlasnie dzis dotarla paczka od mojego skarbenka podarowal mi duzo slodyczy chyba dlatego zebym przytyla hihi bo ja to chudziutka jestem i jeszcze napisal mi liscik takze jest okej miedzy nami i juz sie tak nie martwie mimo ze rzadko sie odzywa ale i tak bardzo go kocham a on mnie.
1 689 2011-08-13 09:37:35
Hej dziewczyny:( mój chłopak wczoraj wyjechał na dwa miesiące do Holandii:( ehh:( ja juz nie wiem co mam robic:( w nocy myslalam ze mnie obejmuje:( czulam dotyk
jednak okazalo sie to zwykla wyobraznia:( ehh:( nie wiem jak wytrzymam te 8 tygodni:(
1 690 2011-08-13 14:11:34
Mój chłopak też wyjechał na 4 miesiące na wymiane.. czyli czeka mnie nie lada przeprawa... w szczególności, że każdy dzień odliczam..