czekoladka 4,5 roku to dlugo i faktycznie może to się rozwiać,ale ja wierze że jeśli ludzie się tak naprawdę szczerze kochaja to i tak prędzej czy później będą ze sobą,ktoś mi kiedyś powiedział że ten kto kocha prawdziwie kocha wiecznie.
Witam nową koleżankę elle181 jak mój chłopak wyjeżdzał zachowywałam się tak samo jak ty,człowiek robi to chyba w geście obrony przed tym co ma przyjść,starasz się już odzwyczaić od jego obecności,sprawdzasz jak to będzie bez niego,to chyba nasza podświadomość tak działa
1 171 2011-01-15 12:44:00
Podobne tematy
1 172 2011-01-15 20:06:13
Mój chłopak wyjechał dziś rano do Hamburga i jestem w kompletnej rozsypce... do tej pory rozstawaliśmy się maksymalnie na cztery dni, a teraz muszę czekać prawdopodobnie do 25lutego... Najgorsze jest to, że sam wiedział o wyjeździe od grudnia, coś tam kiedyś wspominał, że jego ojciec jedzie, ale obiecywał, że sam nie pojedzie... A tu nagle wczoraj wieczorem mi mówi, że rano wyjeżdża... nawet nie mieliśmy czasu się normalnie pożegnać, nie mogłam się psychicznie przygotować na jego wyjazd... Już mi go strasznie brakuje, w ogóle nie wychodzę z łóżka od wczoraj, nie jem tylko ciągle płaczę... Jak próbuję sobie znaleść zajęcie, żeby tyle nie myśleć, na chwilę się uspokoję to widzę coś co mi się z nim kojarzy i znów jest wodospad łez... to dopiero pierwszy dzień a ja już nie daję rady, nie wiem jak 43 wytrzymam:( nawet z granicy do mnie nie zadzwonił:(
1 173 2011-01-15 22:24:33
talina na początku zawsze jest ciężko ale z czasem przyzwyczaisz się że go nie ma przy tobie,codzienność cię wciągnie,trochę mnie dziwi że tak późno ci powiedział że jedzie
1 174 2011-01-15 22:51:24
talina na początku zawsze jest ciężko ale z czasem przyzwyczaisz się że go nie ma przy tobie,codzienność cię wciągnie,trochę mnie dziwi że tak późno ci powiedział że jedzie
mnie tez, dlatego tak to przezywam:( znam go i normalnie by mi szybciej powiedzial:( napisal dwie godziny temu, ze dojechal mial dzwonic po godzinie do tej pory cisza... Jak mu napisalam ze mialam nadzieje ze zadzwoni jeszcze spod granicy to mi napisal, że miał taki zamiar ale zapomniaŁ bo sie nawigacja bawil;/;/
1 175 2011-01-16 01:06:37
mężczyźni mają jakiś dziwny tok rozumowania,zamiast zadwonić to on się bawił nawigacją,ale na pewno nie zrobił tego celowo,oni poprostu jakos inaczej myślą,a długo jesteście razem?może niechciał cie wczesniej martwić tym wyjazdem i dlatego tak w ostatniej chwili powiedział:)
1 176 2011-01-16 09:58:43
A ja się troszkę rozerwałam wczoraj byłam na studniówce z kolegą
było mega ![]()
1 177 2011-01-16 11:17:47
Niuuuniaa jesteśmy razem pół roku, znamy się od dwóch lat. Wczoraj w nocy w końcu z nim rozmawiałam, dosłownie chwilkę i to jak sama musiałam zadzwonić... żeby usłyszeć, że mam nie dzwonić... Nic się nie dowiedziałam ani o szefie, ani o warunkach bo powiedział, że nie ma o czym opowiadać i poszedł spać... Stwierdził, że wszystko ok i na tym się skończyło:(
1 178 2011-01-16 11:53:10
powiedział ci talina że masz nie dzwonić?troche dziwnie się zachowuję ale może jemu też jest źle z tym wyjazdem i taką reakcje obronną ma na to
1 179 2011-01-16 12:03:04
tak, kazał mi nie dzwonić... wcześniej ustaliliśmy, że to ja będę do niego dzwonić, żeby było taniej, w nocy mi powiedział, że mam nie dzwonić, a jak z nim rozmawiałam, to się okazało, że do mamy dzwonił zaraz jak granice przekroczyli i jak dojechali do Hamburga;/
1 180 2011-01-16 13:37:55
tak, kazał mi nie dzwonić... wcześniej ustaliliśmy, że to ja będę do niego dzwonić, żeby było taniej, w nocy mi powiedział, że mam nie dzwonić, a jak z nim rozmawiałam, to się okazało, że do mamy dzwonił zaraz jak granice przekroczyli i jak dojechali do Hamburga;/
prze typ... 'masz do mnie nie dzwonić' co to wogole za stwierdzenie...?! nie wyobrażam sobie takich słow wypowiedzianych przez mojego narzeczonego....
1 181 2011-01-16 13:48:38
aneczka18 no właśnie nigdy się tak nie zachowywał, nie spodziewałabym się tego po nim.... to dopiero półtorej dnia a już go nie poznaję, aż się boję myśleć co będzie za miesiąc:(
1 182 2011-01-16 14:09:34
ale to tak prosto z mostu ci powiedział że masz nie dzonić?kurde dziwne ale piszecie normalnie tzn jest miły i wogóle?a to na pewno on dzwonił do mamy,może mama do niego,on tam sam pojechał czy z ojcem?
1 183 2011-01-16 14:20:45
No on mi powiedział, że to on dzwonił, a zaskoczyło mnie to bo najlepszego kontaktu ostatnimi czasy nie mieli... powiedział mi, że mam nie dzwonić, chyba że się wcześniej ze mną umówi... Pojechał z ojcem. W zasadzie to wczoraj wysłał mi tylko sms, że dojechał i zadzwoni później, w nocy gadaliśmy przez trzy minuty i na tym się skonczyło, nie odzywa się na razie...
1 184 2011-01-16 15:32:01
kurde dziwny on jakiś jest,ale ostatnio dobrze się wszystko układało między wami?
1 185 2011-01-16 16:06:53
tak, od samego początku, ani się nie kłóciliśmy ani nic... jakieś tam drobne nieporozumienia i fochy wiadomo, jak w każdym związku, ale poza tym to było idealnie.... rok na mnie czekał, bo go kiedyś nie chciałam i do tej pory to by za mną skoczył w ogień, a teraz olewka:( nie wiem, może faktycznie przeżywa też ten wyjazd, i taka jest jego reakcja obronna, muszę poczekać kilka dni i zobaczyć jak się będzie zachowywał:(
1 186 2011-01-16 16:29:57
no właśnie poczekaj trochę,a odezwał się dziś?
1 187 2011-01-16 17:28:01
nie:(
1 188 2011-01-16 18:15:51
kurde mężczyźni są mega dziwni wiem coś o tym,ale gdyby coś było nie tak to wyczułabyś to
1 189 2011-01-16 21:34:43
a u mnie narazie bez zmian:(
1 190 2011-01-16 21:51:45
Niuuuniaa nadal się nie odezwał? mój raczył się w końcu odezwać, chwilę rozmawialiśmy, na początku to był koszmar ale po jakimś czasie zaczął się normalnie zachowywać... do wtorku powinnam wiedzieć czy zostaje na dłużej czy po zarobieniu jakiejś kasy wraca, bo jak na razie to mówi, że warunki koszmarne....
1 191 2011-01-16 22:18:23
witam nowe koleżanki
ja dziś wieczorkiem sama bez misia .... bo pojechał do mamy
bo we wtorek albo środę jedzie znowu ... teraz to ja nie wiem jak 3 miesiące wytrzymam .... już się zaczynam smucić .... bo teraz to nie bede miała możliwości jechać do niego nawet na tydzień
... ale cały czas mam nadzieje że ze te 3 miesiące skończy się już ten koszmar ... bo coraz częściej gada o tym że może wróci .... i coraz więcej osób mu mówi żeby wrócił ze względu na mnie .... ale czas pokaże jak bedzie ....
talina nie martw się na zapas bo pare dni go dopiero nie ma ... jak sam ogarnie nowe środowisko to będzie inaczej .... na razie pewnie sam sie wkurza denerwuje że w innym kraju ... o to że warunki kijowe i ogólnie ... może nawet nieświadomi odreagowuje to na Tobie , dlatego nie pisze nie dzwoni czy chociaż by to co powiedział żebyś nie dzwoniła ... napewno mu ciężko jest .... głowa do góry ... jak przez dłuższy czas będzie źle to wtedy będziemy sie martwić ...
1 192 2011-01-16 22:30:15
odezwał się w środę ale ja się teraz do niego nie odzywam,napisał żebym na niego nie czekała bo nie jest mnie wart,że nie zasługuję na mnie:(
1 193 2011-01-16 22:44:32
ojoj:( to bardzo nieciekawie... a będzie niedługo w Pl albo masz możliwość pojechania do niego? bo może na żywo zmięknie, jak długo go nie ma to mu jest łatwiej, zrezygnować ale jak Cię znów zobaczy, przytuli to może będzie ok?...
1 194 2011-01-16 23:01:54
nie wiem co mam robić narazie się do niego nie odzywam:(
1 195 2011-01-17 15:05:43
może facet ma niską samoocenę, nie załamuj się, spróbuj się z nim spotkać i wyjaśnić wszystko na żywo, powinno pomóc
1 196 2011-01-18 12:46:28
Niuuuniaa właśnie, spotkaj się z nim na żywo, porozmawiaj, bo nieodzywanie się nic nie da... Może on cierpi tak samo jak Ty, ale faceci zwykle tego nie okazują....
1 197 2011-01-18 19:35:15
sorry ale nie polece do niego do Angli,a on jak narazie nie przyjeżdża do Polski,mam się z nim spotkać i co prosić go,przekonywać że jest mnie wart?domyślam się że jemu też jest ciężko ale zawdzięcza to tylko i wyłącznie sobie
1 198 2011-01-18 21:26:07
Niuuuniaa a tanie loty? wcześniejsza rezerwacja? za stówke z groszami możesz w obie strony polecieć..
1 199 2011-01-18 21:39:44
nie chodzi mi o kase tylko ja niechce nic robic na siłe zmuszać go,polece do niego i co stane przed nim i co powiem kocham cie i jestem prosze bądź ze mną?
1 200 2011-01-18 22:26:14
ehhh, ciezka sytuacja:( a ja mam pozytywne wiesci, mój na dnbiach wraca bo to obóz pracy a nie normalna robota.... ;/
1 201 2011-01-18 23:11:52
Hej dziewczyny!
Własnie sie zarejestrowałam i od razu pisze bo przesledziłam wiekszosc tego wątku.
Ogolnie moja sytuacja jest podobna. Mój chłopak (razem rok, znamy sie dużo dluzej) jakis czas temu wyjechał za granice do pracy. Tutaj wiadomo ciezko z praca, a nawet jesli pieniadze bez porownania. Ogolnie to nie 1 nasze rozstanie. Niestety ja chyba z tesknoty i zlosci podczas ostatniego wyjazdu troche mniej sie starałam, rzadko smsy, wyjazdy i po powrocie nasz zwiazek wisial na wlosku, bardzo go zranilam, ale zrozumialam ze go kocham i on mi wybaczył. Nie chce do tego wracac.
Dodam ze ufam mu na 100%. Tylko tak, narazie nie wiem kiedy sie zobaczymy. On do konca kwietnia ma tam prace zapewniona. Pozniej moze wroci, ale na chwile bo ma tam mieszkanie oplacone. A w wakacje jade do niego.
Narazie tyle.
1 202 2011-01-19 15:01:55
Hej dziewczyny!
Własnie sie zarejestrowałam i od razu pisze bo przesledziłam wiekszosc tego wątku.
Ogolnie moja sytuacja jest podobna. Mój chłopak (razem rok, znamy sie dużo dluzej) jakis czas temu wyjechał za granice do pracy. Tutaj wiadomo ciezko z praca, a nawet jesli pieniadze bez porownania. Ogolnie to nie 1 nasze rozstanie. Niestety ja chyba z tesknoty i zlosci podczas ostatniego wyjazdu troche mniej sie starałam, rzadko smsy, wyjazdy i po powrocie nasz zwiazek wisial na wlosku, bardzo go zranilam, ale zrozumialam ze go kocham i on mi wybaczył. Nie chce do tego wracac.
Dodam ze ufam mu na 100%. Tylko tak, narazie nie wiem kiedy sie zobaczymy. On do konca kwietnia ma tam prace zapewniona. Pozniej moze wroci, ale na chwile bo ma tam mieszkanie oplacone. A w wakacje jade do niego.
Narazie tyle.
czym go zranilas??
1 203 2011-01-19 15:23:16
witam nową koleżankę,ja już odpuściłam swoją sprawę
1 204 2011-01-19 17:31:15
Niuuuniaa ja tak samo już sobie odpuściłam na dobre
1 205 2011-01-19 18:54:25
czym go zranilas??
Już jak był poza PL odzywałam się troche rzadziej niż mogłam. Czasem odpisywalam na smsy po dosc dlugim czasie, no i w ogole wg niego zachowywalam sie jakbym nie tesknila za nim. W sumie sama doszlam pozniej do wniosku ze jest ze mna cos nie tak i chyba nie powinnam byc z takim wpanialym chlopakiem ktory tak mnie kocha i po jego powrocie zachowywalam sie tez strasznie. Ale nie dalam rady, przemyslalam wszystko i zrozumialam ze te glupie mysli to przez dlugie niewidzenie sie i wcale tak nie jest.
Teraz staram sie zeby wszystko byl okej i ostatnio nawet bylam u niego na swieta i bylo super, ale teraz znowu tesknie bardo a tu sesja...;/
1 206 2011-01-19 19:35:11
witam nową koleżankę,ja już odpuściłam swoją sprawę
On nie odzywal sie znowu tydzien? Od tamtego smsa ile minelo?
1 207 2011-01-19 22:39:35
nie nawidze tego ;(;( właśnie znowu pojechał moj miś
przed chwilą go przytulałam a teraz jest w drodze i zobacze go za 3 miesiące jak nie dłuzej ;(;( siedze i rycze ...
zaraz zwariujej ![]()
1 208 2011-01-19 22:57:50
:(:(:(:( dzwonił do mnie teraz i mówił żebym się nie smuciła , bo szybko ten czas minie
że też teskni i bardzo mnie kocha .... ja już nie mam siły płakać ..... a właśnie w takiej chwili jestem bezsilna... nic mnie nie obchodzi
:( okropnie sie czuje
:( przepraszam że tak wam bede pisać teraz ... ale jest mi lepiej ... a nie mam komu sie wygadać bo moje koleżanki mnie nie rozumieją bo nie mają takiej sytuacji
....
1 209 2011-01-19 23:12:12 Ostatnio edytowany przez fio123 (2011-01-19 23:12:42)
Ja też jestem zdołowana bo niedawno widziałam sie z moim chłopakiem, a tęsknota na początku jest NAJGORSZA. Ale dasz rade ![]()
JA niestety jeszcze tęsknie bardzo i mam doła, ale musze się uczyć na egzamin ![]()
1 210 2011-01-19 23:36:35
pewnie ze dam nie pierwszy raz to przeżywam
ale jest starsznie cieszko
:(
1 211 2011-01-19 23:50:24
Cześć dziewczyny.
dawno mnie nie było i jak przeczytałam te kilka ostatnich stron, to życie niektórym z Was przewróciło się o 180'... Ja na razie mam swoją miłość przy sobie, nie wiadomo kiedy pojedzie możliwe że początek lutego, ale to nic pewnego... Niepewność jest straszna, bo niekiedy takie wyjazdy albo zjazdy do Polski były przekładane na później...,wcześniej... i człowiek głupieje, a rozstawaliśmy się już na około miesięczną rozłąkę spokojnie z 15-cie razy!! Jest jakieś 1,5 tyg a już się tak pokłóciliśmy, że ostatecznie spaliśmy w samochodzie a nie w domu w rezultacie razem,bo nie umiemy żyć w kłótni i staramy się wszystko odkręcać i wyjaśniać. Nie obeszło się bez wiadra łez i krzyków. No i wszystko było ok już na następny dzień.
Nie umiałabym długo się godzić i czekać na jakiś odzew. Dlatego podziwiam Cię Niuuuniaa za cierpliwość, ale ja po tym wszystkim kopnęłabym go w d.... traktuje Cię jak powietrze, chyba że do jego powrotu szybko czas zleci i mu wybaczysz taką opcję też bym zakładała w swoim scenariuszu.
czarna panterko głowa do góry... i nie wiem co mam dalej pisać, też strasznie przeżywam każde rozstanie jak wyjeżdżał i takie pocieszanie na nic się nie zdadzą, bo to i tak bardzo boli ta tęsknota. Nie masz czasami wrażenia, że od razu po wyjeździe tęsknisz bardziej niż np. po m-cu, 2 m-cach?? ten pierwszy moment to jak grom z jasnego nieba, nawet jeśli o tym wiedziałaś nie da się do tego przygotować psychicznie.
Tyle tu nowych spraw, że wszystkich wątków nie da się opisać dziewczyny...
1 212 2011-01-19 23:57:41
Oj ciężko ciężko... ale tak bardzo kochamy tych naszych facetów, że poświęcamy się dla miłości. Oni też tęsknią, chociaż tego tak nie okazują...
1 213 2011-01-20 00:57:18
CZY STRACH PRZED SAMOTNOSCIA,TO PRZYCZYNA ZEBY BYC Z KIMS?
1 214 2011-01-20 01:12:17 Ostatnio edytowany przez ROKSINATA (2011-01-20 01:14:14)
CZY STRACH PRZED SAMOTNOSCIA,TO PRZYCZYNA ZEBY BYC Z KIMS?
MAM NA MYSLI ZE WY TESKNICIE ZA SWOIMI UKOCHANYMI,A JA JUZ ZA SWOIM NIE.MIESZKAMY ODDZIELNIE PONAD 2 LATA,TEZ ZADKO WIDUJEMY SIE.MAMY 2 LETNIA CORKE I W MARCU POBIERAMY SIE.CZY KTORAS Z WAS ZOSTALA BY ZONA SWOJEGO OBECNEGO
FACETA GDYBY ZROZUMIELISCIE ZE WAM JUZ NA NIM NIE ZALEZY.WLASNIE PRZEZ TA ODLEGLOSC I CZAS.
1 215 2011-01-20 01:26:37 Ostatnio edytowany przez fio123 (2011-01-20 01:27:30)
ROKSINATA napisał/a:CZY STRACH PRZED SAMOTNOSCIA,TO PRZYCZYNA ZEBY BYC Z KIMS?
MAM NA MYSLI ZE WY TESKNICIE ZA SWOIMI UKOCHANYMI,A JA JUZ ZA SWOIM NIE.MIESZKAMY ODDZIELNIE PONAD 2 LATA,TEZ ZADKO WIDUJEMY SIE.MAMY 2 LETNIA CORKE I W MARCU POBIERAMY SIE.CZY KTORAS Z WAS ZOSTALA BY ZONA SWOJEGO OBECNEGO
FACETA GDYBY ZROZUMIELISCIE ZE WAM JUZ NA NIM NIE ZALEZY.WLASNIE PRZEZ TA ODLEGLOSC I CZAS.
W ogóle za nim nie tęsknisz i planujesz ślub? Jesteś pewna?
Chyba to troche mija się z celem. Po ślubie też planujecie żyć w związku na odległość?
Ja- gdyby przestało mi zależeć na moim chłopaku, zakończyłabym związek, a nie została jego żoną.
No i strach przed samotnościa to naprawde bardzo głupi powód aby tkwic w związku.
1 216 2011-01-20 01:29:36
bliźniaczka zgodze się z tym że odrazu po wyjeździe ta tęsknota jest taka silna .... potem jakoś jest ok .... raz gorzej raz lepiej jeśli chodzi o tęsknienie ...
ten moment na początku jest najgorszy
jeśli chodzi o strach to przed samotnością to w moim przypadku tego chyba nie ma.... bo samotna nie będe bo on wróci , a mam rodzne znajomych koło siebie wiec ... (chyba że źle to przeczytałam ) nie wiem jak inne dziewczyny ...
a ROKSINATA czemu nie mieszkasz z nażeczonym ? tym bardziej że macie takiego skarba .... ![]()
1 217 2011-01-20 01:47:57
MUSIELISMY ROZSTAC SIE,INACZE BYM PORONILAM.BO ZLE DZIALO SIE MIEDZY NAMI.ALE TU NIE O TYM.ON MIESZKA ZA GRANICA TERAZ I GDY GO NIE WIDZE, TO NIE CZUJE DO NIEGO NIC,ALE GDY PRZYJEDZIE,TO CIESZE SIE ZE JEST OBOK.JAK POBIEZEMY SIE,TO ZAMIESZKAMY RAZEM NA STALE,CHCE WYJSC ZA NIEGO,BO MAM JUZ DOSYC TEJ SAMOTNOSCI I TEGO ZE CORKA CODZIENNIE PYTA O TATE,ALE BOJE SIE ZE TO MOZE BYC POMYLKA.PRZECIEZ TAKIE ZYCIE NA ODLEGLOSC JEST LZEJSZE ANIZ STALY ZWIAZEK.I NIE WIEM CZY ZA PARE MIESIECY JEGO STALA OBECNOSC MI NIE ZBRZYDNIE
1 218 2011-01-20 01:57:06
dla mnie to jest dziwne .... skoro nie tesknisz i mówisz że obawiasz się samotności a tym bardziej tego że jak razem bedziecie mieszkać to ci zbrzydnie ..;/ co to za związek ? kochasz go wogóle? pomyśl co będzie lepsze dla dziecka i Ciebie ... jak bedzie wyglądać życie w 3 jaki dacie przykład rodziny dziecku jak nie miało by być w związku dobrze ... a nic dobrego chyba nie wyjdzie z teg patrząc po tym co piszesz ... że prawie poroniłaś przez niego ... jest pełno samotnych matek i wzorowo wychowują dzieci ... mam koleżankę w takiej sytuacji i rozstała się z tatom dziecka dla dobra siebie i córki ... zastanów się nad tym zanim staniesz przed ołtarzem ...
1 219 2011-01-20 02:16:59
Zgadzam się, zastanów się- małżeństwo to poważna decyzja...
Co prawda ja też czasami np po 2/3 miesiącach tęsknie momentami mniej, ale nie ma tak że w ogóle. Wiadomo najgorzej jest na początku po wyjeździe.
Jeśli cieszysz się jak wraca i jeśli zamieszkacie razem po ślubie to chyba dobrze. Tym bardziej ze względu na dziecko.
Tylko zastanawiam się o co chodzi z tym poronieniem? Może wam się nie układa jak długo jesteście razem, tzn. jak np. on jest na miejscu? Jasne że związek na odległość jest w pewnym sensie łatwiejszy (chociaż jest wiele powodów do kłótni i ciężko je później zarzegnać przez sms czy romowe tel ;/ ) ale wg mnie każdy związek na odległość ma sens tylko wtedy kiedy na dalszym planie jest perspektywa zamieszkania razem.
1 220 2011-01-20 10:04:15
Mam doła mój ex cały czas mnie zapewniał że czuje coś do mnie że jestem dla niego ważna aż 2 dni emu napisał mi że on już nic czuje bo mnie nie widzi prawie w ogole gdy zapytalam czy sie spotkamy jak teraz bedzie na weekend odp ze nie wie bo ma kolokwium i na studniowke idzie zabolalo bardzo podziekowalam mu tylko i od wczoraj sie nie odzywam
1 221 2011-01-20 22:14:26
witajcie kochane :*
ale to życie jest pokręcone. Mój eks z całych sił stara się mnie odzyskać, a ja mam w głowie innego (nie w serduszku, ono jest wyjałowione). To ten mój nowy chłopak, z którym już nie jestem przez głupotę (i swoją, i jego). Nie da się już tego odkręcić, bo on już znalazł sobie "pocieszycielkę" (a raczej ona go znalazła, wykorzystując fakt, że zerwaliśmy).
1 222 2011-01-21 00:56:04
pisał do mnie wczoraj że nie przestał mnie kochać że nigdy mnie nie zdradził,pytał się co robiłam żebym mu opowiedziała bo i tak się dowie^^ kocham go bardzo ale czuje że to nie ma sensu
1 223 2011-01-21 12:02:06
hej
wróciłam po dłuższej przerwie.
dziewczyny macie racje życie jest zakręcone, a faceci są dziwni - i nie zmienimy tego
, ale gdyby nie oni to na kogo byśmy sie złościły? kogo bysmy kochały? ![]()
mój M kilka dni temu prakitycznie wogóle się do mnie nie odzywał, więc ja też ograniczyłam pisanie do niego... później pogadalismy i jest git. on tam też tęskni jak cholera i mówił mi, że ma chwile załamania i dlatego się nie odzywa, żeby nie napisać czegoś, czego by żałował, tylko przeczekać to, albo nie pisze, bo poprostu nie mam czasu - ma duzo pracy.
ale już jest git ![]()
i powiedział mi wczoraj, ze być może w przyszłym tygodniu przyjedzie, ale żebym się zabardzo nie nastawiała, bo to jeszcze nic pewnego.
heh jak przyjedzie to wreszcie go uściskam i wogóle, bo tęsknie, a le boje się o moją sesja
przecież nie bede potrafiła siedziec i się uczyć wiedząc, że on jest zaledwie dwa osiedla dalej ![]()
1 224 2011-01-23 01:16:47
coś ostatnio każda mało pisze
czyżby u wszystkich się polepszyło ? mam nadzieje że jest u was ok
u mnie na razie jest dobrze ... nie ma mojego misia pare dni ale jakoś nie tęsknie ( nie odczuwam tego na razie) codziennie gadamy piszemy jest ok
dla zabicia czasu wykupiłam sobie karnet na siłownie i codziennie na 2 , 3h mam zajęcie ...
piszcie co tam u was
pozdrawiam ![]()
1 225 2011-01-23 13:26:31
coś ostatnio każda mało pisze
czyżby u wszystkich się polepszyło ? mam nadzieje że jest u was ok
u mnie jest prze cudownieee
mój kochany jezdzi do pracy w polsce ale wiem ze przed wakacjami na jakies 2-3 miesiące wyjedzie za granice tylko dla tego zeby byc na wakacje ze mną
wiem że to zleci i bedzie dalej ze mną ![]()
1 226 2011-01-23 19:01:10
Witam Was dziewczyny
!
Prześledziłam cały wątek i kilka dni się zbieram, żeby napisać kilka słów od siebie. Mam tą samą sytuację, mój chłopak wyjechał na ponad miesiąc- tak jak napisałyście pierwsze 2 dni były najgorsze, byłam jakby 'otumaniona', nie wiedząc co się wokół mnie dzieje. Jutro minie tydzień, ale nie jest źle, wychodzę ze znajomymi, mam co robić- wielkimi krokami zbliża się sesja!:) Jedyna rzecz, która mnie od Was odróżnia to to, że mój nie wyjechał do pracy- fakt faktem coś tam zarobi, aczkolwiek pojechał tam dla fanu- to była dla niego wielka szansa, przelot za darmo, hotel, jedzenie również, taka okazja mogłaby się już nie trafić by zwiedzić Dubaj ![]()
Męczy mnie trochę nasz kontakt ograniczony do minimum- sms raz na 2-3 dni, już nie mówię o rozmowie telefonicznej- chyba byśmy zbankrutowali.
Pomimo, że tęsknię, to myślę, że to będzie dobra próba dla nas i naszego związku!!
Trzymajcie się ciepło dziewczyny:) i bardzo dobrze, że ktoś stworzył taki wątek, bardzo pomaga ![]()
1 227 2011-01-23 19:31:18
mam sesje o ostatnio nie miałam czasu tu zaglądać,u mnie dziwnie mój chłopak pisał do mnie że nie daje sobie już rady beze mnie,że tenskni cierpi ale niechce mnie krzywdzić,nie wiem już co robić kocham go ale czuję sie bezradna:(
1 228 2011-01-23 21:42:37
Wszystko rozbija sie o to,ze nie wiesz, czy mu na tobie zalezy czy nie. Sprawdz to jakos
Skoro pisze ze cierpi pewnie cos w tym jest.. Moze jak wyjasni od a do z, czemu zrobil tak jak zrobil, i przeprosi, to po prostu sie pogodzicie..
1 229 2011-01-23 21:51:14
A u mnie bez zmian pisałam Wam że mój ex stwierdził że już nic nie czuje nie odzywałam sie 2 dni był na weekend i co sam sie odezwał co u mnie słychać i znowu zaczelo sie pisanie ale sie nie spotkalismy bo jak stwierdzil nie ma czasu ale powiedzial ze niedlugo sie konczy sesja wiec napewno znajdzie dla mnie czas...
1 230 2011-01-24 01:34:53
hej, u mnie załamanie sytuacji - znowu się nie odzywa. ja też nie bede sie narzucać skoro tak... ja mam co robi - sesja za psem.
1 231 2011-01-24 11:01:33
ja wczoraj miałam załamanie nerwowe .... bo moje kochanie planowało ze moze wróci za 3 miesiace na stałes .... ale za bardzo sie nie cieszyłam bo wiem jak to bywa i ze małe szanse są na to ... i wczoraj mnie poinformował ze chyba za te 3 miesiace zmienia kraj i jedzie do takiego kolegi co pracuje w niemczech ... no normalnie oszalałam .... miałam doła i nie wytrzymałam i mu powiedziałm co o tym myśle wszystkim .... oczywiście nie powiedziałam mu ze ma nie jechac i np wracac do pl bo wiem jak jest przekichane w pl ... ale powiedziałam mu ze nie chce zeby cały czas tak wyglądał nasz związek bo wiecej sie nie widzimy niz widzimy
ze ja tesknie ze nic mi go nie zastąpi i w ogóle , potem mnie zlał i zapytał czy bede wieczorem to pogadamy a ja ze bede bo co mam robic wieczorem w niedziele ... i cały dzien byłam wkurzona zdołowana ;/ ale wieczorem pogadaliśmy i powiedział ze do tych niemiec nie bedzie jechał .... i coraz bardziej mysli o powrocie do pl na stałe ... tylko że on cały czas myśli tak że jak bedzie w pl i że nie bedzie miał dobrej pracy to ani mi nic nie zapewni ani sobie ;/ ja go rozumiem ale męczy mnie taka wieczna rozłonka ![]()
1 232 2011-01-24 18:07:16
wiem że jemu bardzo zależy na mnie,tylko on boi się że będzie mnie krzywdził,a ja kurde ja go kocham tego jestem pewna:(
1 233 2011-01-24 19:39:21
Mój chłopak wyjechał do Anglii 10 stycznia nie ma go przy mnie 3 tygodnie a ja już strasznie tęsknie i wariuje tu bez niego. Z każdym dniem jest gorzej. Non stop mi się śni, a najgorsze jest to że odstawiłam tabletki wzrosło mi libido i strasznie brakuje mi ...
Jakie to okropne jak nie możesz go dotknąć, pocałować, masakra. JEST KTOŚ W PODOBNEJ SYTUACJI? JEŚLI TAK TO JAK SOBIE Z TYM RADZICIE?
Jestem w podobnej sytuacji mąż wyjechał do niemiec na trzy miesiące nie moge sobie z tym poradzić
1 234 2011-01-24 19:46:19
mój mąż wyjechał do Niemiec do pracy nie moge sobie z tym poradzić brak mi go na każdym kroku boje się co będzie dalej czy nie zmienią się nasze relacje nasłuchałam się o takich wyjazdach czym to lubi się kończyć że ludzie tam się zmieniają non stop płacze nie wiem jak sobie poradzić
1 235 2011-01-24 23:07:59
mój mąż wyjechał do Niemiec do pracy nie moge sobie z tym poradzić brak mi go na każdym kroku boje się co będzie dalej czy nie zmienią się nasze relacje nasłuchałam się o takich wyjazdach czym to lubi się kończyć że ludzie tam się zmieniają non stop płacze nie wiem jak sobie poradzić
Moim zdaniem najlepiej znaleźć sobie jakieś zajęcia. Żyć tak jak do tej pory tylko, że on jest troszeczkę dalej. Prawdziwa miłość przetrwa nawet najcięższe próby !! Głowa do góry !