Kurde dziewczyny ,a nie ma wyjątków? ja mam nadzieje ,ze u mnie się takie rozstanie dobrze skończy jak na razie to upewnia mnie codziennie ,ze tęskni i mnie bardzo kocha i takie bzdety. ![]()
czekoladko7 kurcze bez kitu jak ty masz się czuć skoro czekałaś na niego ,a on już nie chce byście się spotykali bo go to bolało jak się spotykacie przecież jeszcze całkowite rozstanie bardziej go powinno zaboleć ;/ hmm.. faceci.. ;/
Podobne tematy
Wyjatki sa wszedzie.
Kurde dziewczyny ,a nie ma wyjątków? ja mam nadzieje ,ze u mnie się takie rozstanie dobrze skończy jak na razie to upewnia mnie codziennie ,ze tęskni i mnie bardzo kocha i takie bzdety.
czekoladko7 kurcze bez kitu jak ty masz się czuć skoro czekałaś na niego ,a on już nie chce byście się spotykali bo go to bolało jak się spotykacie przecież jeszcze całkowite rozstanie bardziej go powinno zaboleć ;/ hmm.. faceci.. ;/
Czekałam dwa miesiące i co mi z tego czekania przyszło że zostałam sama...pytałam się nawet go teraz czy poszedł by ze mną na zabawe sylwestrową ale oczywiście praca ważniejsza bo jemu sie nie opłaca na zabawę iść bo 1.01.2011 o 6 nad ranem jedzie do Niemiec znowu więc dałam już sobie spokój z pytanie o cokolwiek
no to jednak Cie nie kocha... moje przypuszczenia dobrze sie sprawdzily
zgadzam się, wyjątki są, ale mimo to więcej z tego szkody niż pożytku. Żadne pieniądze nie są tego warte. Gdyby nie wyjazd mojego byłego, pewnie bym z nim była nadal. ale zbyt wiele się wydarzyło (ta Rosjanka to ściema, nie zdradził mnie, dopiero we wrześniu z jakąś Polką, ale już wtedy nie byliśmy razem). No ale nie ma co żyć przeszłością, gdybanie nic nie zmieni. kiedyś zapomnę. pozdrawiam :*
Witajcie laski:*:) mój Chłopak na szczęście nie wyjeżdża na tak długo najdłużej na dwa tyg na wyjazdy jako ochrona sklepu i to na cała polskę,wiem że to nie tak daleko jak zagranica,ale tęsknota jest straszna,przez tęsknotę schudlam aż 3kg,płacz,obawy o to że mogę go stracic(on śpi w hotelu i tam są te niektóre głupie recepcionistki,jedna już do niego swirowala,nawet od chłopaków o jego nr się postarala,wiem że on nic złego nie robi,ale szlak mnie trafia bo panny niektóre są głupie i każda chwilę mogą wykorzystać.a Ci chłopcy to są h... Warci,dla nich tylko zabawa się liczy i nic więcej,zdradzają swoje kobiety i martwię się że mojego skarba namówia na to kiedyś nie daj boże,ale na szczęście on ma swój rozum i nic złego nie robi) noce są nie przespane,śpię po 5albo 4godz,nie mogę jakoś spać jak wiem że on tam jest,ale jak już się zobaczymy to śpimy do poludnia. A co Mi pomaga w tęsknocie...muzyka,jakieś zajecie np taniec w domu,ćwiczenia,odśnieżanię przed domem i nawet w simsy zaczęłam grać, długie rozmowy przez tel z moim skarbem. Więc najlepiej znaleźć sobie zajecie ale ciężko tak jest,najczęściej to w łóżku leże i oglądam bajki i czekam na tel od Skarba. Pozdrawiam dziewczyny:*:*
Mój mąż od ponad 2 tygodni jest na wyjeździe służbowym w Holandii, ja zostałam sama w Niemczech. Tutaj do tej pory mieszkaliśmy, pracowaliśmy. Przed ślubem też widywaliśmy się 1 na 2,3,4 miesiące. Dlatego dobrze Was wszystkie rozumiem. Teraz czekam na Niego, tęsknię, ale staram organizować sobie sama czas i się rozwijać. I przyznaję - najciężej jest w weekendy - ale do przeżycia:) Na szczęście mam przyjazną duszyczkę tutaj - w kupie raźniej. ![]()
zgadzam się, wyjątki są, ale mimo to więcej z tego szkody niż pożytku. Żadne pieniądze nie są tego warte. Gdyby nie wyjazd mojego byłego, pewnie bym z nim była nadal. ale zbyt wiele się wydarzyło (ta Rosjanka to ściema, nie zdradził mnie, dopiero we wrześniu z jakąś Polką, ale już wtedy nie byliśmy razem). No ale nie ma co żyć przeszłością, gdybanie nic nie zmieni. kiedyś zapomnę. pozdrawiam :*
Niteczko dokładnie nie ma co gdybać ja też już przestałam minęło już 2 miesiące jak nie jesteśmy razem i żyje nadal chociaż było bardzo ciężko
ale wierzę że w końcu znajdę miłość swojego życia i Ty także napewno znajdziesz
wiec głowa do góry bo wszytsko się napewno ułoży
:*
Czekoladko, ja aktualnie w miłość nie wierzę, co najwyżej w dobrą zabawę
i już sama nie wiem, czego chcę- poza spokojem ![]()
Czekoladko, ja aktualnie w miłość nie wierzę, co najwyżej w dobrą zabawę
i już sama nie wiem, czego chcę- poza spokojem
Nitka zacytuje tekst filmu "Galerianki" "miłość w naszych czasach nie istnieje trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać" ![]()
nitka 24 napisał/a:Czekoladko, ja aktualnie w miłość nie wierzę, co najwyżej w dobrą zabawę
i już sama nie wiem, czego chcę- poza spokojem
Nitka zacytuje tekst filmu "Galerianki" "miłość w naszych czasach nie istnieje trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać"
Dzisiaj kazałam mu z mojego życia jednym słowem spi*rdalać zapytacie czemu pewnie
okłamał mnie co do sylwestru
idzie z znajomymi a mi scieme ze jedzie na drugi dzien i isc nie moze miarka sie przebrala niech sie wynosi zniknie jakby go nigdy nie bylo nie nawidze go!
Co za dupek! Z tego wniosek - czego by nie mowil (ze kocha, ze teskni, ze Wyzsze Okolicznosci) - jesli zrywa albo poswieca zwiazek to tak naprawde mu nie zalezy.
Trzymaj sie czekoladko, i bogatsza o ta wiedze na pewno lepiej trafisz w przyszlosci ![]()
czekoladka7 napisał/a:nitka 24 napisał/a:Czekoladko, ja aktualnie w miłość nie wierzę, co najwyżej w dobrą zabawę
i już sama nie wiem, czego chcę- poza spokojem
Nitka zacytuje tekst filmu "Galerianki" "miłość w naszych czasach nie istnieje trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać"
Dzisiaj kazałam mu z mojego życia jednym słowem spi*rdalać zapytacie czemu pewnie
okłamał mnie co do sylwestru
idzie z znajomymi a mi scieme ze jedzie na drugi dzien i isc nie moze miarka sie przebrala niech sie wynosi zniknie jakby go nigdy nie bylo nie nawidze go!
ojć.. idiota z niego... niech sie do ciebie nie zbliża najlepiej ![]()
a teraz sie odzywa??
i jak juz pisze to chciałam wam dziewczynki złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji tych świąt aby nitka i czekoladka i pozostałe dziewczyny(te skrzywdzone przez facetów) znalazły tego jedynego ![]()
czekoladka7 napisał/a:czekoladka7 napisał/a:Nitka zacytuje tekst filmu "Galerianki" "miłość w naszych czasach nie istnieje trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać"
Dzisiaj kazałam mu z mojego życia jednym słowem spi*rdalać zapytacie czemu pewnie
okłamał mnie co do sylwestru
idzie z znajomymi a mi scieme ze jedzie na drugi dzien i isc nie moze miarka sie przebrala niech sie wynosi zniknie jakby go nigdy nie bylo nie nawidze go!
ojć.. idiota z niego... niech sie do ciebie nie zbliża najlepiej
a teraz sie odzywa??i jak juz pisze to chciałam wam dziewczynki złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji tych świąt aby nitka i czekoladka i pozostałe dziewczyny(te skrzywdzone przez facetów) znalazły tego jedynego
Oczywiście że się odzywa nawet przyjechał dzisiaj... gadka była chłodna nawet bardzo nie podziałały juz na mnie jego lzy...ja tak samo życze wszystkim dziewczyną wesołych świąt ![]()
dziękuję za życzenia i również życzę spokojnych, rodzinnych Świąt.
ps. zaczęłam nowy związek... Mam miliardy wątpliwości, ale zaryzykowałam. Mój były nic nie wie...
dziękuję za życzenia i również życzę spokojnych, rodzinnych Świąt.
ps. zaczęłam nowy związek... Mam miliardy wątpliwości, ale zaryzykowałam. Mój były nic nie wie...
nech sie dowie
niech zobaczy ze pomimo przykrości jaką ci zrobil układasz sobie życie i jestes szczęśliwa:)
hej dziewczyny , też jestem nowa i mam nadzieje , że mogę się dołączyć do was bo jestem w tej samej sytuacji co Wy ... Mojego chłopaka nie ma już 2 miesiące
miał przyjechać do Polski na święta , ale niestety go nie ma , nie wyrobili się z pracą i przyjedzie dopiero w połowie Stycznia
a pod koniec Stycznia znowu jedzie, tak bardzo za Nim tęsknie , codziennie jestem smutna , przygnębiona
już sobie z tym nie radze
może dlatego , że od 3 tygodni nie pracuje , siedzę cały czas w domu , nie mam ochoty nigdzie iść , ciągle myślę i myślę . Najgorsze jest to , że nie mogę sie do niego przytulić , dotknąć , nie było go przy mnie w moje urodziny , na święta , sylwestra też będę sama spędzać
boje się tego że przez tą odległość mogę go stracić , tym bardziej że nie jesteśmy ze sobą długo
ale kocham Go bardzo i wiem że on mnie też kocha . Pozdrawiam
Cześć dziewczynki
u mnie szampański humor
zaczynam znowu żyć
myślałam że się nie pozbieram a tu z dnia na dzień coraz mniej boli
kolega zaprosił mnie na studniówke na 15 stycznia sukienka już kupiona fryzjer i kosmetyczka zamowione
zaprosił mnie na sylwestra także przynajmniej sama nie będę siedzieć ![]()
witajcie, kochane :*
Aneczko, dowie się w swoim czasie. konkretnie, jak się spotkamy po nowym Roku, mam ochotę wykrzyczeć mu w twarz, że wiem o wszystkich jego kłamstwach...
mojemu nowemu chłopakowi nie ufam i on o tym wie. Niestety cień poprzedniego związku rzuca się na mój obecny.
Czekoladko, widzisz, zaczyna dla nas świecić słoneczko
zaraz zacznie się Nowy Rok, oby bez kłamstw ![]()
Ech, cieszcie sie, ze jestescie ladne i macie powodzenie. Fajnie tak
Ja to wiem, ze jak cos mi nie bedzie w zwiazku pasowalo, to raczej na dluzej bede sama. Ale i tak nie zamierzam sie niczego trzymac na sile. Teraz moj chlopak wyjechal na swieta do rodziny i utrzymuje ze mna taki ''kontakt'', ze mam wrazenie, ze wlasciwie juz mu nie zalezy. A nawet jesli, to mi pisanie 4 smsow na 5 dni (w tym 3 w odpowiedzi na moje) nie wystarcza. Po prostu, jak z kims jestem to chce czuc wiez. Takze.. stoi to pod znakiem zapytania.
Szczesliwego nowego roku wszystkim!
Cześć dziewczynki
u mnie szampański humor
zaczynam znowu żyć
myślałam że się nie pozbieram a tu z dnia na dzień coraz mniej boli
kolega zaprosił mnie na studniówke na 15 stycznia sukienka już kupiona fryzjer i kosmetyczka zamowione
zaprosił mnie na sylwestra także przynajmniej sama nie będę siedzieć
ja jutrzejszej zabawy z moim ukochanym nie moge sie doczekać ![]()
kosmetyczką jestem sama dla siebie to z tym problemu nie mma a fryzjer to pikuś:)
udanej zabawy życze wszystkim i szczesliwego nowego roku !!
![]()
Teraz moj chlopak wyjechal na swieta do rodziny i utrzymuje ze mna taki ''kontakt'', ze mam wrazenie, ze wlasciwie juz mu nie zalezy. A nawet jesli, to mi pisanie 4 smsow na 5 dni (w tym 3 w odpowiedzi na moje) nie wystarcza. Po prostu, jak z kims jestem to chce czuc wiez. Takze.. stoi to pod znakiem zapytania.
ehhh miałam identycznie. pisał do mnie raz na tydz, wychodziło kilka sms na tydz tylko lub dzwonił na te 30 min. a potem co okazało sie? pan R szalał zagranicą. miał tam sto razy lepiej niż tutaj w Polsce. po pracy imprezki, picie, szlajanie, festyny, wypady nad jezioro , nowe znajomości ... aż w końcu nowa dziewczyna o której dopiero dowiedziałam się kilka tyg po rozstaniu
to boli nadal jak pomyslę ale... właśnie trafiłam w święta na mojego starego znajomego z czasów gimnazjum. super sie układa. widac że mu zależy ![]()
hej Kobiety ![]()
wiecie co? usłyszałam w ostatnim czasie od kilku osób, że związek na odległość nie ma sensu (a ja w takowym właśnie jestem, mój M na szczęście jest teraz ze mną... ale w niedzielę wyjeżdża
po raz kolejny). Osoby, które wyskoczyły do mnie z tym tekstem mówią, żebym nie angażowała się wten związek, bo i tak nie przetrwa...
nie wiem, co o tym wszystkim myśleć... namącili mi tym w głowie.
Co o tym myślicie?
Moje zdanie jest takie, że jest ciężko, ale jak kom uś zależy to warto. a mi zależy. ale te opinie po prostu jakoś obniżyły moje poczucie "bezpieczeństwa związku".
hej Kobiety
wiecie co? usłyszałam w ostatnim czasie od kilku osób, że związek na odległość nie ma sensu (a ja w takowym właśnie jestem, mój M na szczęście jest teraz ze mną... ale w niedzielę wyjeżdżapo raz kolejny). Osoby, które wyskoczyły do mnie z tym tekstem mówią, żebym nie angażowała się wten związek, bo i tak nie przetrwa...
nie wiem, co o tym wszystkim myśleć... namącili mi tym w głowie.
Co o tym myślicie?
Moje zdanie jest takie, że jest ciężko, ale jak kom uś zależy to warto. a mi zależy. ale te opinie po prostu jakoś obniżyły moje poczucie "bezpieczeństwa związku".
Nie masz się po co martwić na zapas , i nie słuchaj tego co mówią inni
wasz związek zależy od was nie od innych ... różnie jest w takich związkach ... nie którzy się rozstają , inni się ciągle kłócą , jeszcze inni w ten sposób wzmacniają swój związek ... martwić to możesz się wtedy kiedy zobaczysz że coś jest nie tak ... jeśli wam na sobie zależy i się kochacie to będzie wszystko dobrze
ja dziś mam załamanie
bo w końcu SYLWESTER a ja sama w domu będę siedzieć
mój misiaczek tysiąc kilomotrów odemnie
ale za 15 dni już przyjedzie
i całe 3 tygodnie dla nas i potem znowu wyjeżdża
ale wiem że ta odległość po między nami póki co nie zagraża naszemu związkowi
pozdrawiam ![]()
1 000 2010-12-31 18:16:51
Inkaaa, jesli jest miedzy wami dobrze to nie masz sie czym martwic. To rzeczywiscie zalezy tylko od was. Ja przez pierwszy rok bylam w zw. na odleglosc, widzielismy sie co 2 tygodnie. Jedyna przyczyna kryzysow byly moje kompleksy czy jazdy mu robione, a nie odleglosc
Teraz, widzisz, mieszakmy razem, widzimy sie codziennie, i jak wyjechal dopiero to sila uczucia ''wychodzi''.. Chyba, ze mylnie to oceniam, "przesadzam". Ale cos watpie. Zreszta, nawet jesli bym ''przesadzala'', to skoro taki rodzaj ''więzi'' mi nie pasuje, to znaczy ze nie pasuje i tyle. Nie ma co isc na kompromis (''a moze on tak ma''), bo ja chce z najblizsza osoba rozmawiac. Dzieki frytka, ze napisalas, jak bylo u ciebie
To pomoglo mi sie upewnic w tym, co mysle. Zreszta, nie pisze do niego, chyba ze musze. Sam sie musi postarac i pokazac, ze mu zalezy. Najbardziej mnie rozwalilo to, ze napisal raz, ze kupil mi prezent
Taki sprzeczny sygnal w tym calym nieodzywaniu sie.
1 001 2010-12-31 21:22:45 Ostatnio edytowany przez Olinka19 (2010-12-31 21:24:34)
Hej dziewczyny. Mam 19 lat, mój chłopak prawie 21, mamy córeczkę. Jesteśmy razem 3 i pół roku. 27 grudnia wyjechał do Anglii do pracy, zostawił mnie samą na sylwestra, na zbliżające się 2 urodziny naszej córki. Nie mogę sobie jakoś wyobrazić rozłąki, bo nawet nie wiem kiedy wróci, czy w ogóle wróci... Jest to nasze 2 rozstanie. 2 lata temu w wakacje jak byłam w ciąży też wyjechał, ale wiedziałam, że za 2 miesiące wróci i będziemy razem czekać na naszą dzidzię. Teraz ciągle płaczę, nie mam siły zająć się dzieckiem, myślałam, że z czasem będzie lepiej, a to jest już 5-ty dzień, a ze mną jest coraz gorzej. Czy jest tu jakaś kobitka z dzieckiem, której chłopak jest za granicą? Brakuję mi jego dotyku, piszemy na skypie, ale jak z nim piszę to on woli sobie w tym czasie grać, albo gada z siostrą lub jej mężem i w ogóle zapomina, że rozmawiamy, jak widzę to na kamerce to aż mi serce pęka. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, przecież nie pieniądze są najważniejsze, a rodzina, dlaczego mężczyźni tego nie rozumieją:(?
1 002 2011-01-02 21:36:04
hej, co prawda ja nie mam dziecka, ale mam faceta za granica - właśnie dziś znowu wyjechał ![]()
jest Ci źle, tęsknisz, bo Ci zależy. ja na tęsknotę mam kilka pomysłów:
zawsze staram sobie organizować tak czas, by nie siedzieć, nie nudzić się i nie myśleć ciągle o nim, bo im więcej myślę tym bardziej tęsknię, spotykam się ze znajomymi, czytam, uczę się, oglądam filmy, wszystko by mieć zapełniony czas. tęsknota jest nieunikniona.
czasem dobrze jest wypłakać się przyjaciółce, lub w poduszkę w nocy i rano wstać z nastawieniem i myślą: bądź silna! jest daleko ale wróci, będzie dobrze. - mi pomaga.
pisze do niego o tym co czuje...
masz dzidziusia, więc masz część swojego M przy sobie... mi zostają tylko pluszaki od niego ![]()
dziewczyno głowa do góry! jest trudno, bo jest, ale myśl pozytywnie, ja właśnie staram się tak robić. nie zawsze wychodzi, ale warto próbować. przejdziemy to razem! :*
pozdrawiam
1 003 2011-01-03 20:58:06
hej dziewczyny jestem nowa,i mam taki sam problem jak wy,otóż mój chłopak wyjechał do Angli do pracy 30 pażdziernika 2010,na poczaku wszytstko było wporządku,pisał smst,pisąłismy na gg na skype,jak zaczoł prace to już mniej czasu miał ale też się odzywał,pisał mi takie rzeczy że aż mi się gorąco robiło mówił że nigdy mnie nie zostawi,że następne święta spędzimy razem,że jestem dla niego wszytskim,tymczasem od 27 grudnia się nie odzywa do mnie nie napisał nawet 1 smsa,nie zadzwonił nie wiem już co mam myśleć i robić,poradźcie coś:)
1 004 2011-01-03 22:30:26
ehhh niestety z odległością tak jest... ze nagle cos sie psuje i moim zdaniem jak Ci zależy to nigdy nie odpuszczaj! przestał się odzywać? a Ty coś do niego pisałaś? czy też cisza?
1 005 2011-01-03 22:43:25
Pisałam ale brak odzewu,bardzo mi na nim zależy i on dobrze o tym wie
1 006 2011-01-03 23:01:17
Czasem moze sie tez wydawac ze jest inaczej,u mnie tak bylo. Na poczatku przez kilka dni prawie sie nie odzywal, a potem zaczal coraz wiecej pisac, ale ja juz uznalam ze mu ''nie zalezy'' i bylam obrazona. Jak sie w koncu zobaczylismy, to zauwazylam, ze chyba przesadzilam po prostu, bo sie cieszyl ze mnie widzi, przytulal, rozmawial i takie tam. Wyrzucilam co mi lezalo na sercu i bylo ok ![]()
1 007 2011-01-03 23:28:33
kurde już sama nie wiem może dużo pracuję i nie ma czasu,ale z drugiej strony może przestał mnie poprostu kochać,ale czy można kogoś przestać kochać w ciagu godziny?
1 008 2011-01-04 11:55:51
Niuuuniaa nawet jak się dużo i ciężko pracuje to napisać jednego małego smsa napisac zawsze można.
Ja bym proponowała napisać smsa w stylu, ze bardzo Cie boli to, że się nie odzywa, że bardzo Ci zależy i wolałabyś żeby wyjaśnił Ci o co chodzi czy coś w tym stylu. a później zastosować metodę "tygodnia", tzn. nie odzywamy sie przz tydzien, alebo 5 dni - wedle uznania. zero odzewu, to on powienien wykonac nastepny krok. u mnie zadziałało, ale decyzja nalezy do Ciebie.
jesli nie odezwie sie w tym czasie, bedziemy myśleć
1 009 2011-01-04 17:21:30
Zrobię tak i zobaczymy,zastanawia mnie jeszcze czemu skoro nie chce być ze mna nie usunoł mnie ze swojej naszej klasy,naszych współnych zdjeć z jego profilu,nie kumam tego:(
1 010 2011-01-04 17:40:46
Kochana faceta nigdy nie zrozumiesz... oni mają dziwny tok myślenia.
Moim zdaniem, poprostu może chce przemysleć, albo nie wie jak Ci powiedziec o tym, że nie chce być z Toba.
Ale myślmy pozytywnie i zostanmy przy kwestii, że myśli.
3maj się ciepło i pisz o rezultatach ![]()
1 011 2011-01-04 21:02:11
Zrobię tak i zobaczymy,zastanawia mnie jeszcze czemu skoro nie chce być ze mna nie usunoł mnie ze swojej naszej klasy,naszych współnych zdjeć z jego profilu,nie kumam tego:(
Nie jestem odpowiedni,ą osoba aby doradzać bo mój związek niestety nie przetrwał odległości
jak chcesz poczytaj moje wcześniejsze posty...ale nie wpadaj w panikę może ma problem z netem brak środków na koncie...sama się wkurzałam gdy były mi nie odpisywał a potem wychodziło co tak naprawde się działo tak jak juz tu pisano napisz co Cie boli i czekaj na jego ruch wiem ze to strasznie ciezko tak czekac nie pisac ale gdy poczujesz ze nie wytrzymasz zeby do niego napisac napisz tu do nas
mi to pomagalo w ciezkich chwilach
głowa do gory napewno sie wszystko wyjasni i pisz o rezultatach :*
1 012 2011-01-04 21:15:59
napisałam i czekam,cieżko mi bardzo bo myślałam że skoro on coś mówi to tak jest,w święta pisał że każde następne to już spędzimy razem i że chce dziecko mieć i w jednym momencie przestał się odzywać tak jak ja bym nigdy nie istniała:(
1 013 2011-01-04 23:52:59
siedzę właśnie i myśle o moim M. nie ma go dopiero 3 dzień, a mi już źle bez niego
. i jeszcze do tego od jutra nie bedzie miał internetu przez jakies 2-3 tyg.
to już wogóle zero kontaktu, tyle co tel... ehh...
smutno mi... tak bardzo bym chciała, żeby teraz przytulił...
1 014 2011-01-05 00:08:46
w czwartek moje kochanie bedzie wracać do polski , niestety tylko na 2 tygodnie
jednak boje sie tego momentu kiedy go zobacze .... bo ostatnio od paru dni nawet nie napisał że mnie kocha , nie gadamy na skypie jest dziwnie ...
od tygodnia ... a wczesniej było dobrze, teraz nawet nie pisze ze tęskni .... zastanawiam się dlaczego ... czy mu jestem już obojętna czy planuje zerwać ? nie mam pojęcia o co chodzi
Niuuuniaa na twoim miejscu zrobiła bym tak jak dziewczyny piszą , napisała i czekała na odpowiedź , bo niestety odległość dużo robi nic w stanie innego nie jesteśmy zrobić ... przecież nie za rezerwójemy biletu na samolot i do niego nie polecimy... ;d hehe dlatego nic nam innego nie zostaje jak wspierać się na wzajem i myśleć pozytywnie
miłość przetrwa wszystko , jeśli nasze związki nie przetrwają to tak musiało być ... wiem że to jest smutne i bolesne ale taka prawda .... ja nie wiem co zrobię jak się okaże że w piątek się dowiem że z nami koniec no normalnie nie wiem psychiatra mi nawet nie pomoże tak go kocham , że nie wyobrażam sobie żebyśmy się rozstali , ale myślę pozytywnie i mam nadzieje że będzie dobrze ...
1 015 2011-01-05 00:18:24
nie wiem co zrobię jak się okaże że w piątek się dowiem że z nami koniec no normalnie nie wiem psychiatra mi nawet nie pomoże tak go kocham , że nie wyobrażam sobie żebyśmy się rozstali , ale myślę pozytywnie i mam nadzieje że będzie dobrze ...
pozytywne myślenie to nasza broń!
chodz czasami trzeba wsparcia.
czarna.pantera bedzie dobrze. może poprostu on tez tak przezywa ten przyjazd i mysli o tym, zeby powiedziec Ci to wszystko prosto w oczy...
wierzmy w naszych facetów!
1 016 2011-01-05 00:38:03
może nie będzie tak źle , tzn mam różne myśli od tych najgorszych do tych dobrych ... bo jak sobie przypomnę jak do niego jechałam to tak się cieszyłam że go zobaczę ze nie tęskniłam za nim nie byłam w ogóle smutna i to on cały czas mówił że teskni i takie tam a ja po prostu odpisywałam żeby nie poczuł tego że ja nie tęsknie ... i gdzieś tam w środku myślę że może tak jest i z nim jak było ze mną , ale czas pokaże ...
inkaaa a twój na ile teraz wyjechał ?
1 017 2011-01-05 12:44:05
na 1,5 mc chyba. nigdy dokładnie nie wiemy ile. róznie.
1 018 2011-01-05 12:53:09
u mnie nadal cisza i tak już pewnie zostanie:( czuję że pekło mi serce nie mogę uwierzyć że z wciagu jednego dnia przestał mnie kochac i zapomniał o mnie no chyba że nigdy mnie tak naprawdę nie kochał:(
1 019 2011-01-05 13:50:43
niuuuniaa a ile razem jesteście ? ....może po prostu nie ma kasy na telefonie i może internetu nagle nie ma ... wiem że takie zbiegi okoliczności są dziwne ale wszystko jest możliwe ... ja dziś rano się obudziłam i na moim telefonie były 2 słodkie sms od niego i od razu mi sie dobrze zaczoł dzień ....
1 020 2011-01-05 14:57:28 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2011-01-05 14:58:20)
niuuuniaa nie przewiduj najczarniejszego scenariusza. na razie czekaj. wiem, że jest ciężko...
czarna.pantera ehhh
ja tez uwielbiam, jak budze się rano a tu sms od niego. mmm ![]()
przed chwilą rozmawiałam z moim Skarbem
i już mam świetny humor. ![]()
1 021 2011-01-05 15:05:43
ja dopiero pogadam wieczorem ... o ile dziś mu sie nie odwidzi gadanie przez skypa jak to w ostatnim czasie;d teraz to musze wyjść z domu bo mamy księdza po kolędzie zaraz ... a nie chce mi się w tym czasie być w domu ... hehehe ale nie moge się doczekać już jak będzie moje kochanie w pl ![]()
1 022 2011-01-05 21:24:53
Jesteśmy razem 3,5 roku,wydaje mi się że on się wstydzi odezwać ponieważ była taka sytuacja że on mi obiecał że 27 grudnia przyleci do polski i cały czas mi tak mówił,i w poniedziałek napisał mi że na ten jego niby lot pierszeństwo mają osoby które wcześniej nie odleciały na tej lini,tylko że ja widziałam w neci że ten samolot normlnie odlatuję,i ja mu to napisałam i myśle że jemu jest teraz głupio bo on wie że ja już wiem że on mnie chciał oszukać ehh,dziś byłam u jego mamy bo mnie zaprosiła na obiad i ona powiedziała że napewno nie ma innej bo ona gadała ze swoim bratem u którego mój chłopak mieszka w anglii,i ten wujek powiedział że on tylko praca dom i tak naokrągło,i że on narazie nawet nie ma możliwości wziąść urlopu,no i podobno on miał mały kryzys w święta bo bardzo tenskni tu do domu,do "mnie",a on taki jest że jak mu jest źle to się zamyka w swojej skorupie,ale sama już nie wiem:(
1 023 2011-01-05 21:32:02
bedzie dobrze ![]()
1 024 2011-01-05 22:00:52
kurde bardzo bym chciała żeby było dobrze,ale róźne głupie myśli chodzą mi po głowie może ta miłość jego to było kłamstwo:(
1 025 2011-01-05 23:09:23
no na pewno przez 3,5 roku Cie nie okłamywał ... jeśli by nie kochał to napewno byście tyle razem nie byli
więc nie zadręczaj się tym że Cie nie kocha bo napewno kocha ![]()
1 026 2011-01-05 23:10:14
Mam taką nadzieje eh
1 027 2011-01-05 23:39:52
bardzo chce żeby kochał ale w głowie mam tysiąc myśłi
1 028 2011-01-05 23:56:30
nie myśl tyle, bo się tym strasznie zadręczasz. wiem, że to się łatwo mówi... ale spróbuj. znajdz sobie jakies zajecie.
głowa do góry!
jesteśmy z Toba! :)
1 029 2011-01-06 10:47:32
Próbuję się czymś zając ale cały czas mam to w swojej głowie,jestem załamana tym jak łatwo przekreśłił nasze bycie ze sobą,wszystkie nasze plany,żebym chociaż wiedziałam dlaczego to zrobił a tak to taka wielka czarna dziura
1 030 2011-01-06 11:51:35
mówiłaś, że byłaś u Jego mamy na obiedzie, może zapytaj, czy z nią się kontaktował, czy wie, co się dzieje?
1 031 2011-01-06 12:11:39
pytałam i on do niej też się nieodzywa:( ale ona tłumaczy to pracą że on jest zajęty
1 032 2011-01-06 12:31:08
no właśnie skoro do mamy się nie odzywa to na 100% ma brak czasu lub brak funduszy na telefonie , ja wiem że jednego albo 2 sms mógł by napisać ale może nie ma takiej możliwości ... nie zamartwiaj się tym ...
1 033 2011-01-06 12:39:42
boże już sama nie wiem co mam myśleć i robić,żołądek mnie boli wogóle nie mogę jeść,strasznie mnie męczy ta sytuacja
1 034 2011-01-06 12:52:02
a próbowałaś do niego dzwonić?
1 035 2011-01-06 12:52:19
to może zadzwoń do niego z innego nr , zobaczyć czy odbierze , czy ma telefon włączony w ogóle ....
1 036 2011-01-06 16:33:10
Cześć dziewczyny wiem że już nie należe do waszej grupy bo mi sie związku nie udało utrzymać ale licze na jakies wsparcie z Waszej strony
złapałam mega doła wiecie z moim byłym utrzymywaliśmy kontakt baaardzo dobry wszytsko ładnie pięknie ale zbliżał się sylwester i co sie okazało chciałam go wziaśc na zabawe ale odmowił tłumaczył się że nie może bo na drugi dzień wyjeżdza uwierzyłam kilka dni przed sylwestrem wyszło na jaw że idzie z znajomymi a mnie już nie chciał załamywać myślałam że serce mi z bólu pęknie ale jakoś się pozbierałam i sylwester minął wczoraj wyszło na jaw że byla tam jego była a jak byliśmy w związku były bardzo częste kłotnie o nią jeszcze ona dodała sobie zdjęcie na nk i przypieła mu pinezke i opis " dzięki za wszystko :*" normalnie wpadłam w szał napisałam mu esa że nie wierze w takie zbiegi okoliczności ze on nie wiedział ze ona tam będzie oczywiscie zaczal sie tlumaczyc ze on ze mna nie chce tracic kontaktu bo mu bardzo na tym zalezy itp przestalam odpisywac na esy nie umiem sie pozbierac jak tylko jakos sie podniose na nogi dostaje wiadomosc ktora wkopuje mnie 100m pod ziemie i znowu potrzebuje czasu zeby powoli jakos wspiac sie do gory ;(
1 037 2011-01-06 16:52:46
Dzwoniłam do niego ale on nie odbiera ale jeśli nie ma nic na koncie to nie odbierze bo mu kase za to ściąga ehh,telefon ma włączony napewno,kurde nie wiem już co mam myśleć o tym wszystkim,wiem że ma dostęp do komputera bo był na naszej klasie ale tych zdjęć nie pousuwał więc nie wiem o co chodzi kompletna pustka
1 038 2011-01-06 16:59:34
Skoro był na nk to mógł napisac esa z neta, czy wiadomosc na nk, cokolwiek... niech minie od oststniego esa 5 dni, jesli sie nie odezwie to napisz, ze jest Ci cholernie przykro, ze rani, ze zachowuje sie jak gówniarz , i ze nie ma jaj zeby powiedziec to wszystko wprost tylko kreci.
1 039 2011-01-06 17:02:31
czekoladka nigdy nie zrozumiemy czemu faceci nasz oszukują a nie powiedzą poprostu prawdy co i jak,ja też się zastanawiam czemu mój mnie oszukał z przyjazdem a nie powiedział poprostu że narazie nie może
a jeśli chodzi o tą jego byłą to on faktycznie mógł nie wiedzieć że ona tam będzie,a pewnie to jest taka dziewczyna która się ostro narzuca i egzaltuję o czym może świadczyć wstawienie fotki na nk odrazu z pineską a skoro się tłumaczy twój był to pewnie mu zależy na znajomośći z tobą
1 040 2011-01-06 17:31:59
kurde czy on nie rozumie że bardzo mnie rani swoim zachowaniem,w święta pisał o naszej wspólnej przyszłości,o ślubie a w poniedziałek co rozmyślił się?chyba zwariuję