netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Daniel..

716 odpowiedzi59 542 wyświetleniazałożony przez Elle88, 09.01.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 717 ]

391 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2016-03-03 17:39:48)

Odp: Daniel..

Zajazd pod Danielem wink

Pan Paczek nie nagral zadnej nowej piosenki? smile


Elle, jak wyzej napisalas czuje sie akceptowany i moze byc soba, to tez pozytywnie nakreca.
Bylabys w stanie sie zaangazowac w zwiazek z kims takim, czy specjalnie takiego wybiersz zeby trzymac dystans?


Pislalam o pauzie dla mezczyzny, zeby poczul sie przez chwile jedyny.


Edit:
A kim jest z zawodu Daniel2?  wink

392

Odp: Daniel..
Katharsis69 napisał/a:

Pan Paczek nie nagral zadnej nowej piosenki? smile

Nagrał tydzień temu tongue

A za 3 dni ma urodziny, to teraz się do bibki pewnie przygotowuje tongue
________

Dzisiaj w sklepie widziałam starszą wersję Pączusia big_smile tak z +20 lat, jak zobaczyłam tego faceta to aż z wrażenia skręciłam w najbliższą alejkę, żeby jeszcze raz koło niego przejść. i teraz już wiem jak będzie wyglądał Pączek po czterdziestce big_smile

Poza tym siedzę cicho, bo mnie wciągnęło cos innego i jestem "w ciągu" tongue

393 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-04 02:59:36)

Odp: Daniel..
Katharsis69 napisał/a:

Elle, jak wyzej napisalas czuje sie akceptowany i moze byc soba, to tez pozytywnie nakreca.
Bylabys w stanie sie zaangazowac w zwiazek z kims takim, czy specjalnie takiego wybiersz zeby trzymac dystans?


Pislalam o pauzie dla mezczyzny, zeby poczul sie przez chwile jedyny.


Wiesz, trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. Zaangażować tak żeby coś mu z siebie dać i żeby chciało mu się do mnie wracać, rozmawiać, spędzać razem czas - TAK.
Ale 'zaangażować' i "postawić" na tą jedną relację.. być może, nie wiem. Akurat w przyp. bardzo atrakcyjnego faceta, który dodatkowo ma kasę nie wydaje mi się to najlepszym podejściem z możliwych..
Zresztą, ja akurat jak widać, przyciągam i potem wybieram jednak mocno pokręconych facetów, o nietypowym podejściu do seksu i poczucia "własności"/ wyłączności. To na pewno nie jest przypadek, że z wielu facetów akurat najbardziej pociągają mnie tacy, o których wiem, że nie będą chcieli mnie ograniczać.
Teraz, po dłuższej przerwie, znowu jest to samo. Nic się nie zmieniło, więc pewnie już raczej nie zmieni..
A też nie sądzę, że nagle - ni z gruszki, wpadnę na pomysł i zapałam chęcią stworzenia 'tradycyjnego' związku, posiadania dziecka, zostania czyjąś żoną itp.

394 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2016-03-05 19:10:55)

Odp: Daniel..

To takie zwiazki o podwyzszonym ryzyku.

Czujesz sie ze soba "pogodzona", ze taka juz jestes?

Ja sie czuje troche rozdarta i ze odstaje ze swoimi potrzebami czy "wizja" zwiazku od normy.
I nie wiem co mnie pcha do tej normy, moje ukryte potrzeby (a umiejetnosci mi brak do zycia w takich zwiazkach), czy sama powszechnosc przecietnych zwiazkow.


Iceni nie moge odluchac Pana Paczka, GEMA ma cos przeciwko.
Wrzuc tytul, obejrze no i poslucham wink

395 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-03-05 19:47:23)

Odp: Daniel..
Katharsis69 napisał/a:

Iceni nie moge odluchac Pana Paczka, GEMA ma cos przeciwko.
Wrzuc tytul, obejrze no i poslucham wink

Piosenka ma tytul "Alfazon Ki Tarha"

396

Odp: Daniel..

No, proszę Pań, to możemy zacząć świętować urodziny Pana Pączka!
<szampon><szklanki><paluszki>

<<PĄCZKI>>

big_smile

397

Odp: Daniel..

A to,to...już dziś?

Lecę po flaszkę tongue

398

Odp: Daniel..

Już jest "dziś" w Indiach od paru godzin big_smile

399

Odp: Daniel..

No,to powiem Ci,że Jego zachowanie jest nie teges.

Powinien Ciebie zaprosić,limuzyna na lotnisko powinna być podstawiona.Nagadam mu, jak go zobaczę big_smile
No jak tak można?

400

Odp: Daniel..

No powiem ci, że jest okrutny! Ja mu wysłałam życzenia, a on poszedł spać!
Co mnie obchodzi, że tam jest 4 rano?!

401

Odp: Daniel..

Bezczelny!O czwartej to się jeszcze po "posiłki" skacze.

Ech...cienizna tongue

402

Odp: Daniel..

Na dodatek znów mam mętlik, bo na części stron jest podawane, że urodził się w 1990 roku (tak ma zaznaczone na fb), a na innych, że w 1986.
I teraz jedna z tamtejszych gazet waśnie mu gratuluje przekroczenia "30" i cytuje jego wypowiedzi.

I już sama nie wiem ile on ma lat w końcu big_smile

w sumie to bardziej wygląda na tę 30...

403

Odp: Daniel..

Nieistotne Iceni.

Pacz na "zużycie biologiczne" big_smile

404

Odp: Daniel..

Kochana, nie pije, nie pali, wegetarianin... biologicznie to on jest jak nastolatek big_smile
(no ok, seksualnie trochę używany, ale tylko ociupinkę big_smile )

405 Ostatnio edytowany przez emde (2016-03-06 00:55:37)

Odp: Daniel..
majkaszpilka napisał/a:

Pacz na "zużycie biologiczne" big_smile

Chyba swoje.

tongue

406

Odp: Daniel..

Och, dziekuje. Wiedziałam, że tu zawsze można liczyć na jakiegoś miłego faceta smile

407 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-03-06 01:21:47)

Odp: Daniel..
Iceni napisał/a:

Na dodatek znów mam mętlik, bo na części stron jest podawane, że urodził się w 1990 roku (tak ma zaznaczone na fb), a na innych, że w 1986.
I teraz jedna z tamtejszych gazet waśnie mu gratuluje przekroczenia "30" i cytuje jego wypowiedzi.

I już sama nie wiem ile on ma lat w końcu big_smile

w sumie to bardziej wygląda na tę 30...


Bardzo Cię przepraszam Elle , ale muszę się wtrynić, bo tutaj jest najlepszy wątek jak na razie na forum, a mianowicie o Panu Pączusiu.

Happy birthday to you,
Happy birthday to you,
Happy birthday Mr Pączuś,
Happy birthday to you!!!!!!


P.S. Ona ma dopiero 30 lat???
Wygląda na starszego.

I sorki, że w czasie się nie złapałam, ale ważne, że "zaśpiewałam", jak to się mówi: "spóźnione, ale szczere" smile

I jeszcze raz P.S. Właśnie mnie "oświeciło", że znowu mamy co świętować, a  mianowicie mój równy roczek na forum, nie zważajmy na godzinę rejestracji i pierwszego posta. big_smile

408 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-03-06 01:49:02)

Odp: Daniel..

W imieniu Pana Pączusia serdecznie dziękuję!
Tak, on ma dopiero 30 lat - a wygląda rzeczywiście zwykle na więcej, ale czasem też na mniej big_smile

Jak mogłabym się zakochać w kimś innym niż młodym i utalentowanym?  tongue



Pan Pączek obecnie wygląda tak (to jest sprzed jakichś 2 mcy, z premiery filmu):


A Harsh (ten, co się pojawia pod koniec) to mój drugi typ big_smile


No i teges... Krejzi...
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taka data rejestracji! Co prawda rok temu to ja nawet nie wiedziałam o istnieniu Pączka, ale w gwiazdach już było zapisane big_smile big_smile

409

Odp: Daniel..

Nieźle, widzę, że Mr Pączur przejął mój temat.
Ale to było do przewidzenia patrząc jak Miłość Iceni z godziny na godzinę rośnie..czyli odwrotnie jak u mnie wink

Dla porządku obrad, zeznaje co następuje i oddaje pola Mr Dirty Donut.

Katharsis69 napisał/a:

Czujesz sie ze soba "pogodzona", ze taka juz jestes?

A mam wyjście? smile
Ja nie odczuwam tego tak.. nie zastanawiam się nad tym na co dzień. Ty (i możę cb) zmuszacie mnie do zastanowienia wink i ok. Tylko wniosków brak: "Szewc bez butów chodzi", eheh.

Ja sie czuje troche rozdarta i ze odstaje ze swoimi potrzebami czy "wizja" zwiazku od normy.
I nie wiem co mnie pcha do tej normy, moje ukryte potrzeby (a umiejetnosci mi brak do zycia w takich zwiazkach), czy sama powszechnosc przecietnych zwiazkow.

Całe clue chyba polega na doborze partnera - do krótszego czy dłuższego związku.
Jeśli on taki stan rzeczy zaakceptuje i Ciebie - Tą, Która Nie Wie smile i nie będzie Ciebie cisnął, tylko cieszył się tym co jest to z czasem albo Ty też się przekonasz, albo nie. Zaklinanie rzeczywistości nic nie da.

JA mam proste potrzeby: stymulujący mnie intelektualnie facet, świetny w łóżku. Czuły  i ciepły kiedy tego potrzebuję smile chyba tyle.

410

Odp: Daniel..

Wybacz Elle za chwilowe zdominowanie wątku!
Na (nie)szczęście urodziny nie trwają wiecznie ;P

411

Odp: Daniel..
Iceni napisał/a:

W imieniu Pana Pączusia serdecznie dziękuję!
Tak, on ma dopiero 30 lat - a wygląda rzeczywiście zwykle na więcej, ale czasem też na mniej big_smile

Jak mogłabym się zakochać w kimś innym niż młodym i utalentowanym?  tongue



Pan Pączek obecnie wygląda tak (to jest sprzed jakichś 2 mcy, z premiery filmu):


A Harsh (ten, co się pojawia pod koniec) to mój drugi typ big_smile


No i teges... Krejzi...
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Taka data rejestracji! Co prawda rok temu to ja nawet nie wiedziałam o istnieniu Pączka, ale w gwiazdach już było zapisane big_smile big_smile


No to zdrowie nas Wszystkich!!!

P.S. A myślałam, że Twoja miłość do Pana Pączusia trwa już lata big_smile

412 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-03-06 14:27:16)

Odp: Daniel..

A gdzie tam lata! big_smile Pan Pączek w ogóle zaistniał w swiecie show biznesu ledwie 3 lata temu, ja o nim usłyszałam przypadkiem jakoś we wrześniu (co śmieszniejsze 2 tygodnie po tym jak miał koncert w Londynie <szloch>)

Kolejne sprostowanie:Pączuś ma jednak 26 lat, nie 30 tongue (Tak wynika z porównania informacji na jego oficjalnej stronie z ogólnie znanymi faktami)
Więc trzymam się wersji fb.

A za dzisiejszy dzień gość ma ode mnie medal za wytrwałość w odpowiadaniu na życzenia (przynajmniej kilkuset osobom):D big_smile

413 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-03-06 14:37:49)

Odp: Daniel..
Iceni napisał/a:

A gdzie tam lata! big_smile Pan Pączek w ogóle zaistniał w swiecie show biznesu ledwie 3 lata temu, ja o nim usłyszałam przypadkiem jakoś we wrześniu (co śmieszniejsze 2 tygodnie po tym jak miał koncert w Londynie <szloch>)

Kolejne sprostowanie:Pączuś ma jednak 26 lat, nie 30 tongue (Tak wynika z porównania informacji na jego oficjalnej stronie z ogólnie znanymi faktami)
Więc trzymam się wersji fb.


Co?????
W tym momencie mnie oświeciło, a mianowicie, w dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi młodych wygląda na starszych, niż są w rzeczywistości (przede wszystkim dziewczyny).
Za moich czasów, jak to brzmi big_smile było na odwrót.

Wiadomo, że teraz generalizuję.

P.S. Iceni , ja Cię proszę załóż Ty wątek o Panu Pączusiu, bo tak to muszę za Tobą "latać" na forum, żeby coś naskrobać o Panu Pączusiu.
Ja już dostałam jedno ostrzeżenie za pisanie OT, więc muszę się hamować, a nie jest łatwo tongue

414

Odp: Daniel..

No, ale oni (znaczy Hindusi, faceci) w ogóle często wyglądają na starszych - chociaż są wyjątki.

Ten facet (Mithoon) ma 31
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

ten ma 28 (Arijit)
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a na przykład ten (Papon) ma 40 big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A ten prawie 50 (A.R. Rahman) big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Co niejako potwierdza fakt, ze dziś jakoś szybciej się starzeją.

415

Odp: Daniel..
Krejzolka82 napisał/a:
Iceni napisał/a:

A gdzie tam lata! big_smile Pan Pączek w ogóle zaistniał w swiecie show biznesu ledwie 3 lata temu, ja o nim usłyszałam przypadkiem jakoś we wrześniu (co śmieszniejsze 2 tygodnie po tym jak miał koncert w Londynie <szloch>)

Kolejne sprostowanie:Pączuś ma jednak 26 lat, nie 30 tongue (Tak wynika z porównania informacji na jego oficjalnej stronie z ogólnie znanymi faktami)
Więc trzymam się wersji fb.


Co?????
W tym momencie mnie oświeciło, a mianowicie, w dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi młodych wygląda na starszych, niż są w rzeczywistości (przede wszystkim dziewczyny).
Za moich czasów, jak to brzmi big_smile było na odwrót.

Wiadomo, że teraz generalizuję.

P.S. Iceni , ja Cię proszę załóż Ty wątek o Panu Pączusiu, bo tak to muszę za Tobą "latać" na forum, żeby coś naskrobać o Panu Pączusiu.
Ja już dostałam jedno ostrzeżenie za pisanie OT, więc muszę się hamować, a nie jest łatwo tongue


OK, może to nie byłby głupi pomysł  big_smile zrobi się jak wrócę ze sklepu, bo nie samym Pączkiem człowiek żyje, a w lodówce mam tylko echo  big_smile

416

Odp: Daniel..
Iceni napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
Iceni napisał/a:

A gdzie tam lata! big_smile Pan Pączek w ogóle zaistniał w swiecie show biznesu ledwie 3 lata temu, ja o nim usłyszałam przypadkiem jakoś we wrześniu (co śmieszniejsze 2 tygodnie po tym jak miał koncert w Londynie <szloch>)

Kolejne sprostowanie:Pączuś ma jednak 26 lat, nie 30 tongue (Tak wynika z porównania informacji na jego oficjalnej stronie z ogólnie znanymi faktami)
Więc trzymam się wersji fb.


Co?????
W tym momencie mnie oświeciło, a mianowicie, w dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi młodych wygląda na starszych, niż są w rzeczywistości (przede wszystkim dziewczyny).
Za moich czasów, jak to brzmi big_smile było na odwrót.

Wiadomo, że teraz generalizuję.

P.S. Iceni , ja Cię proszę załóż Ty wątek o Panu Pączusiu, bo tak to muszę za Tobą "latać" na forum, żeby coś naskrobać o Panu Pączusiu.
Ja już dostałam jedno ostrzeżenie za pisanie OT, więc muszę się hamować, a nie jest łatwo tongue


OK, może to nie byłby głupi pomysł  big_smile zrobi się jak wrócę ze sklepu, bo nie samym Pączkiem człowiek żyje, a w lodówce mam tylko echo  big_smile

O jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja muszę ruszyć tyłek do sklepu big_smile
To ja też uciekam i czekam na wątek poświęcony Panu Pączusiowi smile

417 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-08 18:19:27)

Odp: Daniel..
Elle88 napisał/a:

... i nie będzie Ciebie cisnął, tylko cieszył się tym co jest to z czasem albo Ty też się przekonasz, albo nie. Zaklinanie rzeczywistości nic nie da.

JA mam proste potrzeby: stymulujący mnie intelektualnie facet, świetny w łóżku. Czuły  i ciepły kiedy tego potrzebuję smile chyba tyle.

Tak z boku wygląda, że ten zakres dopuszczalnego "ciśnięcia" jest bardzo wąski w Twoim przypadku.
I bardzo łatwo go nieodwołalnie przekroczyć. Jakby szli do Ciebie po takiej wąskiej kładce nad przepaścią, która za nimi się zapada- jeśli za bardzo "zwolnią"(zawahają się/oddalą emocjonalnie itp.)- "spadają",
a przed nimi układasz miarowo tylko kilka stóp luzu, w efekcie jeśli za bardzo przyśpieszą (cisną) Ty tą kładkę zaczynasz kłaść w esy floresy by ich spowolnić, oni tego nie zauważają, no i wiadomo co dalej.

Co do "stymulacji intelektualnej", to nie wiem jak dużą rolę do tego przykładasz, ale jeśli dużą, to może warto się zastanowić jaki typ tej stymulacji byłby dla Ciebie najważniejszy?
Jesteś taką "damą rokoko", którą ceni głównie skrzącą się polotem, ale będącą głównie celem samym w sobie rozmowę? Czy raczej kimś na drugim biegunie- wizjonerką, która oczekuje od partnera pewnego głębszego zaangażowania, inspiracji, jakiejś twórczej kreatywności, wzajemnego rozwoju w jakimś metafizycznym kierunku?
Oczywiście te "typy" (i inne, znajdujące się "pośrodku", lub "obok") to pewne uproszczenie, ale z własnego i nie tylko własnego doświadczenia wiem, że takie swoiste niedopasowanie w tej tylko sferze może prowadzić do narastającej frustracji i niespełnienia. I w konsekwencji przyczynić się do rozpadu związku.
Właściwie uświadomiłem sobie, że tego (przynajmniej w tej chwili) najbardziej się boję, bo nie jestem pewny czy byłbym w stanie uniknąć kolejnego błędu, nawet mimo świadomości istnienia tego "problemu.

418

Odp: Daniel..

Naprędce, ładnie to ująłeś z tą kładką, podoba się mnie się :* big_smile 

Chyba coś w tym jest. Pisałam o tym wcześniej - zwykle dochodzi do momentu kulminacyjnego i ktoś się wkręca na tyle, że chce jakichś może nie tyle 'deklaracji', co wiedzieć czy w grę wchodzi np. wspólne zamieszkanie, czy choćby wspólne regularne weekendy, wyjazdy etc. i mnie wtedy włącza się ten "lęk" (?) czy raczej blokada (albo jedno i drugie) i czuję się jakby ktoś chciał mnie dosłownie schwytać i uwiązać na niewidzialnej smyczy. Że za chwilę zaczną się pretensję, że nie będę chciała się spotkać, przyjść, że będzie mniej seksu (takiego z własnej nieprzymuszonej okolicznościami woli), że zacznę się emocjonalnie oddalać, nieświadomie ranić..
Nie wiem też jak odpowiadać na te wszystkie ciepłe słowa czy wyznania.. a też nie biorę ich do końca serio, bo sama z nimi praktycznie nie wychodzę, żeby nie zranić, nie rzucam słów na wiatr, a flirt często brany jest za coś więcej, wtedy obracam ich słowa w żart albo zmieniam temat żeby nieco atmosferę rozładować. Nie zawsze się to udaje i wtedy nie wiem jak reagować na ciszę czy oznaki rozczarowania.

Nie umiem być w 'związku' takim normalnym i zawsze to mówię. Co mogę więcej zrobić?



Co do porozumienia intelektualnego, jest dla mnie BARDZO ważne, nie mogłabym wejść w głębszą interakcję z kimś kto mi w jakiś sposób nie imponuje intelektem, podejściem do życia, poczuciem humoru etc. To bezwzględnie jest jedna z płaszczyzn gdzie nie chodzę na kompromisy. I tak, można mnie bardzo pobudzić rozmową, sposobem wyrażania myśli, procesem myślowym - to wszystko też dużo mówi o seksualności często. Wiadomo, że seks rozpoczyna się w mózgu, więc coś musi na tym poziomie zatrybić.
Na pewno taki ktoś musi mnie inspirować w jakiś sposób poprzez to jaki JEST, czego chce, jakie podejmuje decyzje i dlaczego, etc.

Ja nie patrzę nawet na to w kategoriach 'błędów' i strachu przed nimi, ja po prostu wewnętrznie nie czuję potrzeby emocjonalnego 'obnażania się' do skóry i kości przed mężczyzną. Natomiast w drugą stronę potrafię to od nich wydobyć z reguły w dość krótkim czasie. Jeśli facet mi się podoba oczywiście z wzajemnością.

419

Odp: Daniel..

Elle, a może Ty kobietą narcyzem jednak jesteś? Z reguły to faceci wchodzą w tę rolę, a kobiety z tymi samymi problemami są ich odbiciem lustrzanym. No a u Ciebie może tak się to wytworzyło, że zostałaś kobietą-narcyzem i dlatego wymykasz się schematom.
Tak jak piszesz o relacjach no to 100% narcyza w narcyzie wink
Pisałam z Tobą wcześniej tutaj, ale wymiękłam w pewnym momencie, bo nie umiałam się w żaden sposób odnieść... do tego braku emocji. Coś tam próbowałam, ale nie szło. No i też mnie trochę to odrzuciło tongue

Fajna książka jest na ten temat „Narcyzm — zaklęte <<ja>>”. Powiem Ci, że przeczytałam już niejedną książkę na tego typu tematy (choć faktycznie nie skupiałam się na narcyzmie, ale raczej na DDA, współuzależnieniu, integracji emocjonalnej etc.), ale ta bije na głowę wszystko dotychczas. Bo w sumie alkohol i te inne rzeczy są tylko skutkiem... i jak się czyta na ten temat to można się nad sobą porozczulać, ale w sumie to nic nie wnosi jak chodzi o źródło problemu. A wychodzi na to, że źródłem jest brak miłości i wykorzystywanie przez jednego z rodziców lub naprzemiennie (na zasadzie zasługiwania na miłość, a nie miłości bezwarunkowej, odrzucenie). Wszystkie inne problemy: nadwrażliwość, pancerz emocjonalny, egoizm, alkohol, współuzależnienie, niedbanie o siebie, nadmierne skupienie na sobie, przewrażliwienie na swoim punkcie, niska samoocena, fantazje o swoje wielkości, pustka, nadmierna emocjonalność, nuda, uciekanie przed bezczynnością, bezczynność, biorą się z tego samego źródła. Oczywiście to tak ogólnikowo bardzo, ale czasem fajnie jest coś niby skomplikowanego sprowadzić do prostego rozwiązania. Jasne, że są jakieś inne dramaty w życiu człowieka, które się do tego przyczyniają (typu ekstremalne sytuacje wojna, gwałt), ale nie o tym mowa.

U Ciebie nie widzę jakiejś manii wielkości, ale delikatna tendencja w tym kierunku się ujawnia wink Poza tym jeszcze jest tak kwestia, że Ty sporo pracowałaś pewnie nad sobą i dlatego możesz już nie mieć niskiej samooceny, ale pustka została...
Chociaż Ty piszesz też że nie rozumiesz tej potrzeby bliskości? Bo generalnie narcyz bardzo tego z reguły łaknie. W jakiejś wynaturzonej formie nawet, ale jednak. Najpierw o to zabiega, a potem odrzuca. Taka postawa: bądź blisko i kochaj mnie, żebym mógł ci pokazywać, jak bardzo mi na twojej miłości nie zależy. Ale to ostatnie to nie Ty.

To takie moje dywagacje, bo też nie czytałam Twoich ostatnich wpisów, mało o Tobie wiem, nie jestem psychologiem no i już w ogóle temat kobieta-narcyz jest mi obcy big_smile Czyli krótko mówiąc — nie znam się, ale się wypowiem. wink

420 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-09 21:57:31)

Odp: Daniel..

Eheh.. znowu Narcyz? wink


Nie wiem, jak mówiłam - nie identyfikuję się z NICZYM, żadnym konkretnym typem osobowości od dawna. Tak jest mi chyba łatwiej być sobą.
Może jestem po prostu egoistką? tongue


Manii wielkości raczej nie mam, chroni mnie przed tym spory dystans do siebie i poczucie humoru na swój własny temat.
Na więcej książek w tych tematach chyba obecnie nie mam weny, a te które przeczytałam dają świadomość i wiedzę n/t źródeł tego i owego, jednak moja osobowość nie ewoluowała jeśli chodzi o związki.

Pan nr 2 pyta co ma ze mną biedny zrobić. A ja wiem..? wink

421

Odp: Daniel..

A jakby kto pytał, to jest ktoś nowy.
Dywersyfikacja zawsze w toku! <yes>


wink

422

Odp: Daniel..

Elle a ten od obrabiania kiełbaski z wątku co przed chwilą się w nim wypowiadałaś, to jest ten koleś w typie Daniela, czy jakiś inny?

423

Odp: Daniel..
cb napisał/a:

Elle a ten od obrabiania kiełbaski z wątku co przed chwilą się w nim wypowiadałaś, to jest ten koleś w typie Daniela, czy jakiś inny?

Haha.
Jeśli chodzi o obrabianie kiełbaski to ja preferuję raczej w drugą stronę, pisałam o tym nie raz wink Wolę dominować i z reguły tak sobie te tematy ustawiam.

A koleś w typie Daniela - tak, raczej skłonności miał w 2 stronę, ale też pewnie byśmy się jakoś dogadali, tyle że nie bardzo mieliśmy wspólne fale, więc odpuściłam.
Teraz 2 innych panów badam. Może być miło.

424

Odp: Daniel..

Co to za nowi panowie? smile

Dominacja i uległość to dwie strony tego samego medalu, więc pewnie ciężko czasem rozgraniczyć.

425

Odp: Daniel..

2 nowi i tamten "stary" zagramaniczny, co go trochę chłodzić próbuję (narazie bezskutecznie).

Jeden pan to taki "kozaczek": tańczy, śpiewa, recytuje i wszystkie go pragną wink mhm
A drugi - super wyluzowany koleś, świetnie się rozmawia.. zobaczymy no.

Nie, dominację raczej trudno z uległością pomylić wink

426

Odp: Daniel..

Niektorzy twierdza ze dominuje osoba ulegla, bo to ona stawia granice smile

427

Odp: Daniel..
Katharsis69 napisał/a:

Niektorzy twierdza ze dominuje osoba ulegla, bo to ona stawia granice smile

W tym sensie to tak, można tak na to patrzeć. Mnie bardziej chodziło o zdominowanie dominanta, albo osoby bez skłonności do uległości sama z siebie wink tak jest po prostu ciekawiej, przynajmniej dla mnie.

428 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-15 11:58:02)

Odp: Daniel..

Dobra, to mam 3 adoratorów. Co robić panie premierze?

A tak na poważnie, interesuje mnie narazie tylko 1, ciągle ten sam.. zagramaniczny. Jego wkręcenie chyba zaczyna mi się momentami udzielać i w sumie nie żałuję, ale.. jakoś zawsze myślałam, że to będzie Polak. hmm big_smile

Prawda jest taka, że pod względem seksu a raczej podejścia do seksu, wszystkich pozostałych (jak i wszystkich jakich kiedykolwiek wcześniej poznałam) dystansuje na kilometr. Oczywiście to nie wszystko. A raczej - wszystko mi w nim pasuje. /zaznaczam, że jest to sytuacja na dziś, godz. 11:00/
He..heeeelp?

429

Odp: Daniel..

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

430 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-15 16:08:18)

Odp: Daniel..

Cb, dobre, chyba poszukam takiej płaskiej wersji na nową sygnaturkę!

Elle88 napisał/a:

wszystko mi w nim pasuje
...
He..heeeelp?

big_smile
Ludzieeee! Chodźta i ratujta naszą Elle bo jakieś niemce chcą nam ją ukraść!

Co do tego, że zagraniczniak to trochę można się było tego spodziewać. Pewnie nie tyle, że jakiś "egzotyczny", ale jakby z innego "zbioru", testujesz facetów na potęgę, a on się w tym jakoś wyróżnia- czyli: wszyscy inni i on.
O ile mieszka za granicą pasuje też do Twojej "kociej", niezależnej natury - pewnie aż tyle kasiory nie ma na czartery, żeby cię codziennie "zamęczać", więc nawet jakby uznał, że zszedł z "kładki" i jestes już jego, to i tak okoliczności sprawią pewnie, że nie będzie nadpisywał Twoich "procedur" w tym względzie i śpieszył się z wyznaniami itp.
 
No i pewnie nie zna polskiego, nawet jak będzie Ci zaglądał przez ramię co tu piszesz to i tak nie zrozumie wink

431

Odp: Daniel..

No cóż, zgadzam się z powyższym i mam swoją "psychologiczną" teorię na takie reakcje, ale nie mogę napisać, bo padnie słowo tabu tongue Zresztą nie ma co tak wszystkiego zdradzać od razu.

I jeśli mam rację, to jeszcze Elle się może zdziwić, jak pan nr 1 będzie przed nią uciekał, jak tylko ona zdecyduje się na jakąś formę bliskości.

Elle, czekam na dalszy rozwój sytuacji.

432 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-15 19:11:46)

Odp: Daniel..

Dokładnie. Zdaję sobie sprawę, że to moja podświadomość się ze mną bawi - w tych momentach kiedy rzuca mi seks na mózg.

W kwestii 'bezpiecznego oddalenia' jak zauważyliście to też się zgadzam, ale jego plan jest taki żeby niedługo się tu wprowadzić na stałe. Nie muszę dodawać, że przeraża mnie to? wink Nie muszę..

Nie wykluczam tego co napisałeś o ucieczce Naprędce (za stara jetem na taką naiwność) i to pozwala mi utrzymać emocjonalną równowagę w momentach gdy on jedzie ze swoimi wyznaniami, albo ciśnie w inny sposób.


Ale jedno narazie jest niezmienne i to mi się w nim bardzo podoba (ale to też wiecie dlaczego): on nie robi żadnych afer gdy wychodzę z innymi, ba - nawet rozmawiamy po i mogę mu opowiedzieć jak było i czy jestem zadowolona... a potem opowiada dlaczego jest od danego gościa lepszy, lol. JA o tym wiem - jest lepszy od nich wszystkich pod względem porozumienia jaki z nim mam na wielu płaszczyznach, ale ja nie wyobrażam sobie narazie jednego.

Cb - dawaj, nie krępuj się, pisz co myślisz. U mnie nie istnieje tabu.

433

Odp: Daniel..

A czemuż on się chce przeprowadzać do PL?

434 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-15 19:34:17)

Odp: Daniel..
cb napisał/a:

A czemuż on się chce przeprowadzać do PL?

Na pewno nie ja jestem pierwszoplanowym powodem, jeszcze nie oszalałam żeby tak myśleć wink Praca oczywiście. Będzie tu pracował, otwiera swój biznes i rozwija "stary" na teren Polski.

Ps. Drugi pan,z którym spotkałam się wczoraj i który mocno się zarzekał jaki jest wybredny i wymagający, nie daje żyć. Smsy kontrolne co kilka godzin seriami. On już mnie sobie wymyślił. Wiem, że odpowiadam mu z wyglądu, reszta go średnio chyba obchodzi wnosząc po płytkości tematów i skupieniu na jego autoreklamie.
To jest właśnie TA różnica, jeśli chodzi o relację z panem powyżej..

435 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-15 23:06:10)

Odp: Daniel..

Ha ha trochę go podpuściłam i udałam, że też się wkręciłam. Pełna konsternacja big_smile  Paczymy co dalej

EDIT: Nie, sorry - zaskoczył mnie wink

436

Odp: Daniel..
cb napisał/a:

I jeśli mam rację, to jeszcze Elle się może zdziwić, jak pan nr 1 będzie przed nią uciekał, jak tylko ona zdecyduje się na jakąś formę bliskości.

Tak szybko nie ucieknie, w każdym razie dopóki sobie tego nie odbije:

Elle napisał/a:

a potem opowiada dlaczego jest od danego gościa lepszy, lol.

Bo pewnie podejrzewa, że Elle zacznie (?) w odpowiednim momencie porównywać się do jego call girls.

Swoją drogą obie umiecie podtrzymać napięcie, a to zmieniająca się jak w kalejdoskopie sytuacja, a to "koń" chowa tabu w zanadrzu... big_smile

437

Odp: Daniel..

Nie miał cg wink po prostu losowe spotkania kiedy nie miał kobiety na dłużej, a miał dwa dłuższe związki jak się okazało. Gość kocha seks i tyle, nic w tym złego.

Ja się do nikogo nie porównuję raczej. On snuje jakieś scenariusze, a ja w momencie kulminacyjnym je obracam w żart albo "zbijam". Raz tylko zrobiłam 'sprawdzam' wink, był zaskoczony i zdezorientowany chyba jak dziecko hehe, ale szybko się zebrał wink

Muszę chłodzić znowu, bo za gorąco zbyt długo to też ryzyko.

W każdym razie jakby wyjechała za dalekie wody to nie zapominajcie o Waszej Elle.. sad <3

438

Odp: Daniel..

Może i mój koń chowa tabu, Naprędce, ale Twój to chowa niemal wszystko, czasem mu się tylko coś wymsknie o depresji. tongue
Dobrze, że mam Elle do analizy.

To że kocha seks to jedno, a to że kocha seks bez zobowiązań to co innego.

Elle, a skąd wiesz że i on Ciebie nie sprawdza?

439

Odp: Daniel..

Cb- myślę, że jesteś w stanie wyczytać ze mnie znacznie więcej niż to co tu piszę wprost, ale nie ma chyba większego sensu konfrontować tego u źródeł jeśli po drugiej strony nie ma wystarczająco dużo chęci na taki dialog. Naprawdę byłem gotowy Ci coś "dostarczyć" ale wizyta kuzyna nie dostarczyła mi w gruncie rzeczy żadnego materiału. Gość jest świeżo rozpoznanym dwubiegunowcem, więc naturalną koleją rzeczy rozmawialiśmy głównie o nim samym.
Tylko w jednym momencie, po którejś jego konstatacji, zacżałem się zastanawiać czy nie przejawiam jakichś cech psychopatycznych, bo zazwyczaj analizując (tu) jakiś problem nie atakuję z grubej rury i nie staram się autora "wyprostować", ale raczej próbuję dostroić się do jego "fal".
Stosując taką "zasadę" (w cudzysłowiu, bo nie jest to jakieś założenie, które wypracowałem jakoś i stosuję bo uważam, że jest słuszne lub użyteczne) może teoretycznie dojść do sytuacji, w której odpowiadając np. potencjalnemu samobójcy mogę odpowiedzieć w taki sposób, że zachęcę go w jakiś sposób do popełnienia tego czynu- przedrzeźniając samego siebie:
"blablabla (nie rób tego bo... ale skoro jednak chcesz się zabić to..."
Oczywiście taki przykład jest maksymalnie przerysowany i w ten sposób nie odpowiem, ale faktem jest, że w takiej dyskusji uczestniczyłem i analiza tego co tam napisałem daje jednak trochę do myślenia..

Elle, połączyłem: jego "przewalanie tysięcy euro" na kobity (skojarzyłem z jakimś bunga-bunga), Twoje rozważania nt. ewentualnej kariery w branży danielowej, wagę seksu w Twoim życiu i wyszło mi, że będziesz się do tych jego lasek porównywać łóżkowo.

440 Ostatnio edytowany przez cb (2016-03-16 13:47:06)

Odp: Daniel..

Oooo teraz to dostarczyłeś materiału i jeszcze mnie niemal zbiłeś z tropu big_smile

Chodzi Ci o to, że osoba o cechach psychopatycznych dostraja się do fal rozmówcy, skupia chętniej na jej problemach, nie odnosząc się do swoich (np. analogicznych przeżyć, może nawet tylko odlegle podobnych)? Faktycznie ta Twoja chęć dostarczania pożywki dla moich analiz jest godna podziwu. tongue
Psychopaty nie interesuje raczej świat drugiej osoby, nie rozumie go i nie czuje. Dostraja się tylko po to, aby coś uzyskać dla siebie. Ponadto dostraja się głównie do podatnych, chyba że jest dobry w tym co robi, to wtedy też może omotać "silnych", ale tylko tymczasowo.

Jedyne co jestem w stanie wyczytać to raczej czego nie piszesz i z jakim typem osób się angażujesz w rozmowy (bez emocji oczywiście).
Nawet Elle da się wyprowadzić z równowagi, bo pisze tutaj często dość kontrowersyjne fakty z życia osobistego i ciągnie ją do w miarę inteligentnych gburów.

Wyczytać mogę różne rzeczy, ale szkoda by było się pomylić smile. No i też nie śledzę każdej Twojej wypowiedzi (tylko 99% wink). Masz na myśli jakaś konkretną dyskusję tutaj na forum?

Ale czekaj, to nie Ty coś w tym wątku pisałeś, że jakaś babeczka Cię na kurniku posądziła, że jesteś psychopatą?

441 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-16 17:21:50)

Odp: Daniel..

"do w miarę inteligentnych GBURÓW" yikes big_smile

ciekawe, ciekawe.. wink

Naprędce, z "przewalaniem euro" chodziło o to, że potrafi być chojny dla/na kobiety. Na dzień dobry potrafi np. sprezentować alkohol za kilka set zł, ot tak - dla przyjemności, czy kupić coś co ona lubi i chciałaby mieć. Oczywiście jest to rodzaj manipulacji i "wkupiania się" w łaski kobiety, którą chce bzyknąć to jasne, nie jestem dzieckiem.

Ja naprawdę z dystansem podchodzę do jego wielkich słów, a plany naprawdę są 'szerokie' zwłaszcza jak na ten etap.
Dlatego w pełni zdaję sobie sprawę, że 90% tych planów układa w tej chwili za niego pan fiutek wink

442

Odp: Daniel..

W sensie blacha i jemu podobni wink Nie pamiętam dokładnie, ale tak zauważyłam, że wdajesz się z nimi w dyskusje.

443

Odp: Daniel..

cb, tego typu "dyskusje" to taki mój 'plac manewrowy' - bawi mnie to i rozrywa wink ale to nie jest typ facetów, który mnie interesuje.
Lubię pewnych siebie mężczyzn, arogancki prostaczek dobry jest do podpuszczania i gierek słownych. Thats all.

Nigdy nie poszłabym do łóżka czy nie związała się z kimś, kto nie szanuje kobiet.

444 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-16 21:38:19)

Odp: Daniel..

Elle, aaa, jeśli Twoim zdaniem w 90% fiutkuje to jak mniemam sprawa otwarta, bo już myślałem że zostawisz mnie na pastwę Cb ;-)
Ochłodzenie mu "prętów paliwowych" do 50% będzie dla Ciebie wystarczające? :-)

Cb, nie, nie chodzi o "nie odnoszenie się do swoich przeżyć"(większość osób też przecież tu tego nie robi), ale o intencję, motywację i ewentualny skutek (odbiór) jaki wywołają dane slowa. Porównanie z kładką spodobało się Elle ale było nieszkodliwe, ale już wpis o samobóju mógł zostać uznany za coś na tyle "atrakcyjnego", że wrył się w pamięć i mógł/może wpłynąć na czyjeś życie (niekoniecznie przez autora, ale przez setki innych osób, które nawet nie mają tu konta).
Nie podam linka, ale opiszę to inaczej: w pewnym opowiadaniu Saint-Exuperego pilot samolotu w środku huraganu wie, że za kilka minut zginie (kiedy skończy się paliwo), po długiej i bezowocnej walce o utrzymanie się w żywiole podrywa w końcu maszynę do góry i przebija się ponad chmury. A tam idylla- księżyc w pełni, nieziemska cisza i piękno (chmury w dole), a duszy pilota wreszcie, (do momentu gdy przestaje pracować silnik) ulga i wręcz nirwana. I o tą ulgę- poczucie się choć przez chwilę "normalnie" przed smiercią (opisane przeze mnie innymi słowami) mogę mieć do siebie pretensje bo przecież domyślając się, że ludzie na skraju rozpaczy pragną takiej chwili, tak a nie inaczej sformułowałem tamten wpis.
Pytanie dlaczego? Jedną z opcji są wlaśnie jakieś cechy psychopatyczne, które mogę mnie "pchać" w kierunku zmanipulowania odbiorcy tak by postąpił jak ja chce, żebym miał świadomość że mam wpływ na życie danej osoby i jej bliskich.
I tak jak napisałaś- dla kogoś o cechach psycho, nie ma znaczenia (tak sądzę) ani osoba/-y, których dotyczy dana sytuacja (jego dobro), ani racje obu stron, jakaś obiektywna "prawda" o danej sytuacji, tylko ten wpływ właśnie  i zaspokojenie wyłącznie swoich jakichś potrzeb. A dostrojenie się do fal odbiorców może to ułatwić. Tak stawiając sprawę spełniam w jakimś stopniu założenia tej "teorii". Nawet jeśli w 1%-cie, to mi to niespecjalnie pasuje :p

Posądzenie na kurniku było tak absurdalne, że nie wziąłem tego do siebie osobiście w ten sposób jak wyżej opisałem. Prędzej ta osoba ma coś z psychopaty i to na niskim levelu. Albo ja jestem ten "silny" bo szybko opanowałem początkową chęć wyjaśniania, że nie jestem wielbłądem i nie utrzymuje już z nią kontaktu. A jeżeli jest faktycznie psycho to zapewne na to liczyła.

445 Ostatnio edytowany przez cb (2016-03-16 22:11:58)

Odp: Daniel..
Elle88 napisał/a:

cb, tego typu "dyskusje" to taki mój 'plac manewrowy' - bawi mnie to i rozrywa wink ale to nie jest typ facetów, który mnie interesuje.
Lubię pewnych siebie mężczyzn, arogancki prostaczek dobry jest do podpuszczania i gierek słownych. Thats all.

Nigdy nie poszłabym do łóżka czy nie związała się z kimś, kto nie szanuje kobiet.

A no tak, wcale nie widziałabym Cię w łóżku z takim typkiem, musiałby być troszkę bardziej wyrafinowany.
Te dyskusje z nimi Cię bawią, bo łatwo nad nimi poczuć wyższość?


Naprędce, schlebiasz sobie tym 1% albo popadasz w lekką paranoję. wink
Słowo psychopata może być jakoś teraz modne i nadużywane.
Możesz wpadać w tę samą grupę zaburzeń, ale jeśli (w co wątpię) to znajdujesz się na jej przeciwnym końcu.

Raczej jedyne, co Ci może doskwierać (ale tego nie wiem), to jakiś niedobór emocji. Chociaż może jesteś po prostu normalny w 100% i nie masz potrzeby wydzielania ich na publicznym forum.

No i tak, ogólnie to widzimy w ludziach często swoje podobieństwo, czy jak chce psychologia, projektujemy.
Także Ty uważasz, że ludzie tutaj nie piszą ze swoich doświadczeń, a ja uważam, że często wręcz przeciwnie. Nawet jeśli nie mówią o tym wprost, to widać to po zaangażowaniu emocjonalnym (ulewa im się) albo po tym, że ciągnie ich do konkretnych tematów albo też mają b. dobry wgląd w sytuację.

Sam się na moją "pastwę" wystawiasz, podajesz się na chłodnej tacy z ciężką pokrywką. tongue Chyba nie czujesz się zmuszany przeze mnie do wynurzeń?

Jak chcesz sprawdzić swoje "zdolności" psychopatyczne to próbuj na mnie, jestem podatna.

446

Odp: Daniel..

Cb, nie tyle "wyższość" co bawi mnie to, że im się wydaje, że ja nie widzę o co chodzi w tym stroszeniu piór na najgroźniejszego koguta we wsi wink
Im groźniejszy i bardziej nastroszony kogut, tym bardziej zależy mu na wywarciu określonego wrażenia na mnie czy kobietach ogólnie, a to oznacza że jest zależny w 100% od opinii i emocji jakie wzbudza, ergo - tak, jestem wtedy na pozycji kontrolującej sytuację wink

447

Odp: Daniel..

Gość właśnie opowiedział mi 'historię swojego życia', teraz rozumiem czemu go tak ciągnie do mnie - to klasyczny DDA. hmm

448

Odp: Daniel..

E tam. Dda to zbyt ogolne określenie.
Skresla go to w Toich oczach?

449

Odp: Daniel..

No co Ty, to nie w tym kontekście - skreślania wink
Bardziej zrozumienie czemu kręcą go kobiety o moim charakterze.

450 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-17 01:54:04)

Odp: Daniel..

Hmm, zgodziłbym się z CB, że to zbyt ogólne ale domyslam się, że skoro opisał to szczegółowo to znajdujesz wiele rzeczy które ci pasują do teorii ?
Może podejdź do tego od innej strony- skoro pół męskiej, polskiej populacji jest DDA, to Twoje "szanse" na znalezienie kogoś wartościowego są imponujące! Wcześniej to było: MENSA +dobry seks czyli na oko max 5000 osób ;-)
No dobra, to było kiepskie... ale chyba nie wierzysz, że tylko DDA mogą być Tobą zainteresowani?

CB, nie chce rozwalać wątku i wnerwiać Elle więc tylko napiszę, że wiem o projekcji i wcale nie uważam że ludzie nie piszą na podstawie swoich doświadczeń, piszą ale rzadko zdarza im się bezpośrednio doń nawiązywać, w każdym razie nie do tych cięższego kalibru (jak depresja, którą wspomniałaś).

451 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-17 03:14:25)

Odp: Daniel..

Tak się składa, że gość ma IQ na poziomie znacznie wyżej niż przyzwoity, podobnie seksualne IQ wink, więc DDA to w jego przyp. tylko dodatek.

Po prostu wyszło spontanicznie dziś. Widzę, że się angażuje, bo mówi mi o rzeczach, których nie mówi się w pobieżnych znajomościach raczej i robi to z własnej potrzeby. ON twierdzi, że nikomu wcześniej tego nie mówił. Biorąc pod uwagę, że to silny facet, bez skłonności do rozczulania się nad sobą, jestem w stanie w to uwierzyć.

Tak czy inaczej, nie zmieniam niczego w swoim podejściu. Nie zamierzam się ograniczać, mam zbyt wiele opcji do przetestowania. Nie muszę się spieszyć ani już podejmować decyzji. <lubię to> wink

452

Odp: Daniel..

Skąd wiesz jakiego rodzaju jest to zaangażowanie?

Jakie są inne opcje? smile

453 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-03-17 18:21:20)

Odp: Daniel..

Nie wiem jakie przecież smile - tylko z tego co on mówi/robi mogę stwierdzić, ale znacie mnie trochę i wiecie, że zawsze mam dystans w takich kwestiach. Nie napalam się, spokojnie wink

Inne opcje = inni zainteresowani spotkaniami faceci. Jakbym chciała ze wszystkich ofert skorzystać to pewnie byłoby więcej jak 2-3 wink, ale też nie robię niczego na siłę dla samego wypicia kawki z kimkolwiek.

454 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-17 19:02:16)

Odp: Daniel..
Elle88 napisał/a:

Tak się składa, że gość ma IQ na poziomie znacznie wyżej niż przyzwoity, podobnie seksualne IQ wink,
...
<lubię to> wink

No to akurat jest dość jasne, że gdyby nie spełniał tych kryteriów byś tak blisko z nim nie była. Podobnie jakby "uciekał" lub był jakiś niezdecydowany.

Ale co bardziej lubisz? To, że nie musisz się spieszyć i podejmować decyzji czy samo testowanie?
Bo odniosłem wrażenie, że to drugie to jakieś Twoje hobby smile Czujesz, że masz jeszcze coś do odkrycia w tych "testach" ? Bo pisałaś, że łatwo i szybko "prześwietlasz" każdego kolejnego faceta. Ta powtarzalność nie jest nurząca?

455

Odp: Daniel..

Może chodzi o to, żeby znaleźć powód, dla jakiego kandydat się nie nadaje.

Posty [ 391 do 455 z 717 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026