Ja osobiście mam trochę inne podejście do tego tematu niż większość z was i nie widzę problemu żeby np. pogadać z obcym facetem tak bardziej pikantnie, nakręcić się
A po czym wnosisz że tacy nie jesteśmy? Bo być może się mylisz. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Porno aktorki
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ja osobiście mam trochę inne podejście do tego tematu niż większość z was i nie widzę problemu żeby np. pogadać z obcym facetem tak bardziej pikantnie, nakręcić się
A po czym wnosisz że tacy nie jesteśmy? Bo być może się mylisz. ![]()
Podobne tematy
Zasugerowałeś, że na badoo są tacy, co szukają tlyko na jeden raz i w kontekście tego o czym piszemy zabrzmiało to tak jakbyś unikał tego typu rozmów, nie wiem..
Zasugerowałeś, że na badoo są tacy, co szukają tlyko na jeden raz
Ale przecież to się nijak ma (w tym przypadku) do temperamentu, podejścia do rozmówcy/seksu/związku. Czasami tego typu tematy wychodzą po godzinie, czasem po dwóch tygodniach. Wszystko zależy od tego jak kręci się rozmowa, w jakim kierunku dąży i jak bardzo 'zboczona' jest ta druga osoba by sobie tak pofantazjować.
Nie wiem jak to się ma, wiem tylko, że ja bym tydzień nie czekała na podjęcie tego tematu ![]()
Czyli musisz przyznać sama przed sobą miałaś o mnie/nas mylne wyobrażenie.
Bo wszystko jest cacy do momentu jak nie trzeba się spotkać. Wtedy to tak w 11/10 przypadków jest jakieś 'ale'. Ale to już inny temat...
Zawsze powtarzam, że "ale" jest wtedy gdy od samego początku rozmowę prowadzi się bardziej grzecznościowo albo dla jaj, niż naprawdę się facet podoba.
Jeśli mi się podoba -tak jak Daniel Hunter , choć tu już jest 10/10
i para leci mi uszami
także ten.. - to nie ma bata, spotkam się i to szczegóły i termin ustalimy w ciągu pierwszej rozmowy czasem, choćby wstępny.
Zawsze powtarzam, że "ale" jest wtedy gdy od samego początku rozmowę prowadzi się bardziej grzecznościowo albo dla jaj, niż naprawdę się facet podoba.
No tak, tylko że człowiek kiedyś nie był na tyle doświadczony i przeciągał to do dni, tygodni i tak dalej...a miał do czynienia po prostu z jakąś niezdecydowaną / nie potrafiącą powiedzieć wprost babą.
I dlaczego tak nam i sobie zarazem utrudniacie życie?
Poza tym podobanie jest też dosyć kontrowersyjnym argumentem gdyż czasem to trwało długo, czasem szło/sypało się z miejsca, czasem wiedziałem jak ta druga osoba wygląda (i vice versa) a czasem nie. Także nie mam pojęcia od czego to zależy.
Ja osobiście mam trochę inne podejście do tego tematu niż większość z was i nie widzę problemu żeby np. pogadać z obcym facetem tak bardziej pikantnie, nakręcić się, a potem - jeśli rozmowa się dalej klei na inne tematy - to przejść do normalnych spotkań i tam kontynuować, bez seksu na 1-szym spotkaniu ofkors
No spoko, też bym miał podobne podejście. Fajny gość się do Ciebie odezwie czy też Ty się do niego uśmiechniesz i już lecimy. Ja jak napiszę do obcej dziewczyny to odpisze 1 na 30. A jak do atrakcyjnej dziewczyny o jakiej się rozmarzyłem to żadna. ![]()
Ja jak napiszę do obcej dziewczyny to odpisze 1 na 30. A jak do atrakcyjnej dziewczyny o jakiej się rozmarzyłem to żadna.
Ciesz się bo to i tak sporo.
Ciesz się bo to i tak sporo.
Nie wierzę że miałeś gorszy wynik chyba że zagadywałeś jedynie do takich 7/10 w górę. ![]()
Często bywa tak, że jak mówię facetowi wprost, że nie palę się do spotkania, że tak chcę sobie pogadać, bo się nudzę i jakby co to kończymy, ale niektórzy uparcie chcą pisać i wierzą, że z czasem jakoś to wyjdzie..Ja z reguły mam tak, że dosyć szybko wiem czy mi się facet podoba, ale w sensie - nie tylko wizualnym, tylko czy nadajemy na podobnych falach inicjalnie. Jak tego nie ma, to nie bawię się w przeciąganie, ale zdarza się, że komunikaty wprost nie docierają i wtedy trudno mowić o tym, że się przeciaga..to już ich wolny wybór.
Nie wierzę że miałeś gorszy wynik chyba że zagadywałeś jedynie do takich 7/10 w górę.
Obstawiam że pytasz o sympatię...Nie. Nie korzystałem z tego portalu. Założyłem tylko konto by zobaczyć z czym to się je a przy okazji popatrzeć kto tam jest. Ale jakoś zbytnio nikogo ciekawego w swoich regionach nie zauważyłem. Czy to patrząc na to nieco młodsze jak i starsze ode mnie.
Elle no i dobrze tylko że bardzo niewiele dziewczyn tak robi, niestety. A im młodsze tym z tym coraz gorzej. Chociaż...starsze też mają czasem dziwne odpały.
Inna sprawa że często też jakiekolwiek wspomnienie o seksie na tzw 'początku' jest od razu traktowane jako żądanie rozłożenia nóg czy klękania...
Zależy jak taką rozmowę otwierasz ![]()
Ale przyznam, że i tu (przynajmniej jeśli chodzi o mnie) tez działa prosta reguła: z facetem, który mi się podoba raczej szybko podejmę ten temat
oczywiście niekoniecznie w sposób hardcorowy zaraz, ale nie będzie oporu.
Zależy jak taką rozmowę otwierasz
No to w dużej mierze zależy od tego na kogo się trafi.
Ale przyznam, że i tu (przynajmniej jeśli chodzi o mnie) tez działa prosta reguła: z facetem, który mi się podoba raczej szybko podejmę ten temat
oczywiście niekoniecznie w sposób hardcorowy zaraz, ale nie będzie oporu.
Tu to znaczy gdzie? Poza tym właśnie - podobanie podobaniem, dopasowanie, podobne poglądy, tematy, bla bla bla, wszystko fajnie - czasem to mnie dziewczyna wysyłała pierwsza zdjęcie albo nawet zdjęcia, czasem ja jej i też się sypało. A czasem było świetnie przez x czasu bez zdjęć a jak wyszedł temat spotkania to...domyśl się.
Łógiń napisał/a:Nie wierzę że miałeś gorszy wynik chyba że zagadywałeś jedynie do takich 7/10 w górę.
Obstawiam że pytasz o sympatię...Nie. Nie korzystałem z tego portalu. Założyłem tylko konto by zobaczyć z czym to się je a przy okazji popatrzeć kto tam jest. Ale jakoś zbytnio nikogo ciekawego w swoich regionach nie zauważyłem. Czy to patrząc na to nieco młodsze jak i starsze ode mnie.
Nie o sympatię. Raz założyłem konto na innym portalu, z prawdziwym zdjęciem. To było intensywne kilka dni, mam nadzieję że nikt znajomy mnie tam nie widział. ![]()
Nie wiem.. Tzn. wierzę, ale nie mam takich doświadczeń w kwestii trudności z inicjacją spotkań, więc trudno mi się wczuć do końca ![]()
Nie o sympatię. Raz założyłem konto na innym portalu, z prawdziwym zdjęciem. To było intensywne kilka dni, mam nadzieję że nikt znajomy mnie tam nie widział.
Jeżeli o mnie chodzi nie miałem na żadnym portalu takiego typowego konta profilowego ze swoim zdjęciem, opisem, etc.
Nie wiem.. Tzn. wierzę, ale nie mam takich doświadczeń w kwestii trudności z inicjacją spotkań, więc trudno mi się wczuć do końca
Elle...no bo jest kobietą... I wy naprawdę pomijając jakieś symboliczne przypadki zdarzające się od czasu do czasu jesteście zaczepiane przy każdej okazji przez 'każdego'. Więc no choćbyście chciały to nigdy nie zrozumiecie tak do końca naszych problemów. A szkoda bo może to by niektórym pokazało pewne problemy z innej strony. ![]()
Łógiń napisał/a:Nie o sympatię. Raz założyłem konto na innym portalu, z prawdziwym zdjęciem. To było intensywne kilka dni, mam nadzieję że nikt znajomy mnie tam nie widział.
Jeżeli o mnie chodzi nie miałem na żadnym portalu takiego typowego konta profilowego ze swoim zdjęciem, opisem, etc.
A jak się próbujesz umawiać? Czaty? Też tego próbowałem i efekty podobne.
Ale ja wierzę, że niektórzy napotykają na takie problemy, mówię nawet z czego to może wynikać. Ale też nie mam wielkiego doświadczenia w wysiadywaniu na portalach randkowych, więc..
A jak się próbujesz umawiać? Czaty? Też tego próbowałem i efekty podobne.
Ale ja nie 'próbuję się umówić' (tzn staram się poznawać
) tak no, typowo że tak powiem. Takie no...'spotkasz się ze mną?'. Wiecie o co mi chodzi. ![]()
Czatów nie próbowałem i nie spróbuję bo to chyba najgorsze (tzn najmniej chyba realne) miejsce by poznać kogoś sensownego. A gdzie? A mam czasem swoje sposoby. ![]()
Ale co do czatów to tam poznałem byłą (?) chyba moderatorkę tego forum która mnie tu 'sprowadziła' w sumie. ![]()
Ale ja wierzę, że niektórzy napotykają na takie problemy, mówię nawet z czego to może wynikać. Ale też nie mam wielkiego doświadczenia w wysiadywaniu na portalach randkowych, więc..
Elle ależ to nie są zdecydowanie portale randkowe więc Twoje nieogarnięcie w tej materii akurat nie ma żadnego znaczenia w tym momencie.
No to gdzie poznajesz te kobiety, które z Tobą miesiącami rozmawiają i nie chcą się spotkać? zakładam, że w necie też, tylko w innych miejscach
No to gdzie poznajesz te kobiety, które z Tobą miesiącami rozmawiają i nie chcą się spotkać? zakładam, że w necie też, tylko w innych miejscach
No te miesiące to było kieeedyś.
Każdy jak zaczynał jakieś błędy popełniał, po prostu, z braku doświadczenia. No w sieci, w sieci. Gdzieś tam chyba nawet też w rozmowie z Tobą o tym wspominałem.
No to na przyszłość - taka moja koleżeńska rada od kobiety
- w miarę krótka gadka i próbuj wybadać ewentualny termin spotkania i żegnasz się.
Jak coś nie wypali to można próbować drugi raz, ale nie więcej.
Ja jeśli miałam się z kimś spotkać to z reguły za 1 razem się udawało. Jeśli za drugim to było takie bardziej "z braku laku", a ustalania kolejnych terminów z facetami nigdy nie praktykowałam, bo nie lubię rozmawiać z tymi, z którymi wiem, że spotkanie w ogóle nie wchodzi w grę. Strata czasu mojego i ich.
No to na przyszłość - taka moja koleżeńska rada od kobiety
- w miarę krótka gadka i próbuj wybadać ewentualny termin spotkania i żegnasz się.
No ale ja o tym wiem tyle że:
- internet ma to do siebie, że czasem rozmowa jest codziennie a czasem raz na tydzień albo dwa czy inaczej
- dochodzi kwestia odległości która dla kobiet jest zawsze niemal ogromnym problem (nie, to JA jeździłem do nich)
- trochę dziwnie jest deklarować chęć spotkania gdy się zdjęcia nie dało/widziało a z tym też czasem jest problem
Ja mam tak, że jak rozmawiam z kimś spoza swojego rejonu (rzadko się to zdarza, ale dobra) to faktycznie trochę inaczej to wygląda, bo też nie chcę kogoś fatygować gdy nie jestem pewna czy będziemy mieli o czym pogadać, a też i sobie głowy zawracać "zabawianiem gościa" gdyby jednak okazało się, że mam po 1h dość, a gość np. specjalnie wziął urlop i przyjechał na cały tydzień albo na weekend.
więc w takich przypadkach faktycznie dłużej się rozmawia, ale też bez przesady.. tym bardziej, że jeśli codziennie to szybko to idzie, bo jakbym miała raz na tydzień, dwa z kimś gadać to bym się szybko znudziła i zapomniała o znajomości.
I tak, przyznaje , że odległość jest dla mnie problemem, jeśli myślę o czymś więcej niż FwB, więc je rozumiem tutaj.
Nie no, u mnie bez zdjęcia to nie ma mowy ![]()
Czyli i tak wszystko ch...
A swoja droga jestem ciekaw jakich macie ulubionych aktorow, aktorki
No właśnie, wracając do tematu wątku. Moja top-lista to :
1) Bibi Jones
2) Lichelle Marie
Choć nie ma co się przywiązywać do konkretnych aktorek. Powiedziałbym, że po prostu aktorka mieszczącą się w danym wieku, typie urody i kształtów i wymiarów i robiąca pewne rodzaje scen dostaje u mnie odpowiednio dużo punktów. Właściwie to dałoby się to zapisać jakims algorytmem.
Pewnie kiedys powstaną nawet lepsze wyszukiwarki filmów porno, gdzie bedzie mozna wprowadzic wlasnie kryteria jak : wiek, wymiary, typ urody, co ma sie dziac w danej scenie, z iloma ma byc osobami. I po prostu aktorki na topie wyników takiego wyszukania będą moimi ulubionymi aktorkami porno.
Ciekawe ile jest prawdy w tym, że z pewną czescia tych aktorek mozna sie umowic, oczywiscie odplatnie, na seks. Fajnie byloby odegrac z nimi sceny znane z filmów i nagrac sobie film ze sobą z nimi.
Ciekawe ile jest prawdy w tym, że z pewną czescia tych aktorek mozna sie umowic, oczywiscie odplatnie, na seks. Fajnie byloby odegrac z nimi sceny znane z filmów i nagrac sobie film ze sobą z nimi.
Naprawdę byś tego chciał z nimi? ![]()
Naprawdę byś tego chciał z nimi?
Tak. Zwlaszcza, ze tylko z nimi moznaby zagrac pewne odwazne sceny.
Nawet sprawdzalem kiedys z ktorymi konkretnie i jak mozna sie w USA umówić i za ile. Ale to niemałe koszty.
Swoja droga sa takie programy dokumentalne gdzie wlasnie sympatycy danych aktorek mieli mozlwiosc dolaczyc sie na planie do pewnych scen. I zobaczyc jak wyglada taki dzien na planie.
W Polsce nie wiem jak to wygląda, ale sądząc po jakości kilku filmów, które widziałam w życiu z polskimi aktorami, to nie chcę nawet wiedzieć
O, a znasz taka Polską serie - chyba nie zabrzmi to jak zadna reklama - "podrywacze" , "podrywaczki" itd ? Jak dla mnie calkiem udane filmy, w dobrej jakosci, jest nawet jakas mini akcja zawsze, film nie zaczyną się nigdy od samego czystego jęczenia. Dziewczyny całkiem całkiem i robia dosyc ciekawe rzeczy. Chetnie bym nawet poznał te aktorki z tej serii a przynajmniej doweidzial sie wiecej co robią. Troche dziwne, ze zagraly tylko w kilku filmach, nie wiem, czy moze dorabiaja za granica, czy maja zupelnie inne zajęcie.
Ciekawe, ze z tej serii filmy z jedna dziewczyną z Ukrainy ktora mi sie chyba najbardziej podobała znikneły, juz chyba ze 2 lata temu. Nie wiem czy sie cos nie dogadali finansowo, czy dziewwczyna cofnela zgode i zmienila prace i nie chciala byc rozpoznawana teraz. Albo moze ktos ja rozpoznał. Nie wiem w tych polskich seriach na ile to profesjonalistki zajmujace sie tylko tym.
Ale to zawsze milej słyszeć polskie jęczenie w takich filmach od zagranicznego. I widzieć swojskie polskie piersi.
Choc ciagle pamietam, jak robione sa takie filmy, np. artykuł:
http://blogi.newsweek.pl/Tekst/naluzie/ … olsce.html
Choc stary, moze przez ostatnie lata sie sporo zmieniło.
Ooo, jeszcze Maddy O'reilly!
A tak poza tym to wolę zwykłe zdjęcia nagich kobiet. Hmmm... Bez facetów.
Chociaż czasami i na sam akt chce się popatrzeć.
Zerknęłam sobie na tych "Podrywaczy" i owszem, niektóre panie faktycznie z buzi bardzo ładniutkie, za to panowie..
W każdym razie jak mam porównanie z zagranicznymi filmami i ich jakością to raczej się nie przestawię na polskie produkcje. Jak mam ochotę na jakieś amatorskie bardziej porno to wybiorę po prostu filmik amatorów, a nie kiepskiej jakości produkcje polską. Choć być może przesadzam, bo nie oglądam polskich produkcji wcale , tylko teraz co looknęłam na szybko.
Ogólnie, swego czasu zastanawiałam się nad tzw. sekskamerkami, podobno całkiem niezłe zarobki.. z tymże osobiście szybko się nudzę i nie wyobrażam sobie siedzenia po kilka godzin i gadania do jakichś przypadkowych facetów. No i kwestie wizerunkowe oczywiście, trochę to jednak ryzykowne
Ale ogólnie tez nie mam nic przeciwko istnieniu takich miejsc w sieci, a skoro jest popyt na to to dlaczego kobiety mają na tym nie zarabiać?
Choć inna sprawa zupełnie, że to jest praca (podobnie jak porno), która na pewno w jakiś sposób wyjaławia psychicznie i emocjonalnie, po czasie 'znieczula' na pewne bodźce i ogólnie zmienia podejście do wielu spraw, zmienia psychikę, nie ma co się czarować..
Witajcie. No u mnie lista moze i jest dluga. Choc ja mam tak ze jak jakas porno aktorka wpadnie mi w oko to wtedy ja "mecze" non stop ;-) ale mam kilka ulubionych.
1.Annette Schwarz
2. Asa Akira szczegolnie seria Insatiable
3. Bobbi Star
4. Belladonna
5. Jenna Haze
6. Juelz Ventura
7. Sheena Shaw
8.Stoya
9. Taylor Rain
10. Tori Black
11. Skin Diamond
12. Madison Parker...
To na poczatek :-)
Hej, wlasnie sobie pppatrzylem na tego Daniela Huntera, w akcji z Capri Cavani. Niezle cialo ;-) a i Capri tez fajna. I juz sie milo robi od rana :-D
Hej, wlasnie sobie pppatrzylem na tego Daniela Huntera, w akcji z Capri Cavani. Niezle cialo ;-) a i Capri tez fajna. I juz sie milo robi od rana :-D
No właśnie z Danielem jest tak, ze nawet mężczyźni z uznaniem kiwają głowami jak go widzą - po prostu gość ma X factor ![]()
Te kobitki, z którymi gra to są różniste naprawdę..są nawet takie sporo starsze i niekiedy aż się krzywiłam z dezaprobata, bo czułam, że dana kobieta po prostu nie pasuje do niego, jest dla niej zbyt seksowny, za ładny, ale wiadomo - praca to praca ![]()
Choć trzeba mu oddać jedno - nie widziałam ani jednego filmu z nim, gdzie dałby po sobie poznać, że gorzej czy nie najlepiej się bawi.
Poza tym to taki typ kochanego faceta, chłopaka z sąsiedztwa, ale chyba bredzę już.. ![]()
Swoja droga sa takie programy dokumentalne gdzie wlasnie sympatycy danych aktorek mieli mozlwiosc dolaczyc sie na planie do pewnych scen. I zobaczyc jak wyglada taki dzien na planie.
Być może masz na myśli to:
http://www.filmweb.pl/film/Date+My+Porn … 13-715557#
Po tej wizycie wszyscy trzej zrezygnowali z oglądania porno.
Być może masz na myśli to:
http://www.filmweb.pl/film/Date+My+Porn … 13-715557#
Po tej wizycie wszyscy trzej zrezygnowali z oglądania porno.
Nie tylko te.
Ale dla mnie to dziwne, że ktoś zakładał coś innego niz w tych dokumentach. To oczywiste, że takie filmy są oszustwem. Nie rozumiem, jak już pisałem, czemu akurat wobec porno ktoś ma oczekiwanie, że tam ktoś coś naprawdę przeżywa. Przecież nawet w tym polskim wywiadzie są wypowiedzi aktorów, jak to z niesmakiem reaguja gdy muszą np. lizać sztucznie nałożone żele na czyjeś ciało.
Zresztą już sama wiedza o tym, że w wielu filmach porno finał faceta jest grany jako pierwszy, dzięki czemu właśnie tuż po tym Oni mogą tak długo dalej działać - ten trik już sam odwraca do góry nogami akcje w filmie porno.
Po prostu kluczowe jest czy umiesz oddać się wyboraźni czy nie. Przecież daje głowe, że np. ktos kto odiwedził plan innego filmu tez moze sie zniechecic. Np. po obejrzeniu Everest 3d zobaczylem na Youtybe jak go krecono. I rzekoma duza burza sniezna to bylo tylko zrobienie przez wentylatory porywu wiatru a tuz za kadrem było już piekne błękitne niego. Kino to kłamstwo, sztuka.
I jak pisze, że np. chetnie raz spedziłbym dzień na planie takiego porno to nie dlatego, że liczyłbym na zobaczenie jakiś prawdziwych scen super seksu. Raczej podziwiam te aktorki za ich bezpurderyjnosc i np. zgode na sceny z publicznym porno. Spotkanie z kims takim działa jak odtrutka na wspomnienie pełnych pruderji osób które spotykam na codzień.
Vold napisał/a:Być może masz na myśli to:
http://www.filmweb.pl/film/Date+My+Porn … 13-715557#
Po tej wizycie wszyscy trzej zrezygnowali z oglądania porno.Nie tylko te.
Ale dla mnie to dziwne, że ktoś zakładał coś innego niz w tych dokumentach. To oczywiste, że takie filmy są oszustwem. Nie rozumiem, jak już pisałem, czemu akurat wobec porno ktoś ma oczekiwanie, że tam ktoś coś naprawdę przeżywa. Przecież nawet w tym polskim wywiadzie są wypowiedzi aktorów, jak to z niesmakiem reaguja gdy muszą np. lizać sztucznie nałożone żele na czyjeś ciało.
Zresztą już sama wiedza o tym, że w wielu filmach porno finał faceta jest grany jako pierwszy, dzięki czemu właśnie tuż po tym Oni mogą tak długo dalej działać - ten trik już sam odwraca do góry nogami akcje w filmie porno.
Po prostu kluczowe jest czy umiesz oddać się wyboraźni czy nie. Przecież daje głowe, że np. ktos kto odiwedził plan innego filmu tez moze sie zniechecic. Np. po obejrzeniu Everest 3d zobaczylem na Youtybe jak go krecono. I rzekoma duza burza sniezna to bylo tylko zrobienie przez wentylatory porywu wiatru a tuz za kadrem było już piekne błękitne niego. Kino to kłamstwo, sztuka.
I jak pisze, że np. chetnie raz spedziłbym dzień na planie takiego porno to nie dlatego, że liczyłbym na zobaczenie jakiś prawdziwych scen super seksu. Raczej podziwiam te aktorki za ich bezpurderyjnosc i np. zgode na sceny z publicznym porno. Spotkanie z kims takim działa jak odtrutka na wspomnienie pełnych pruderji osób które spotykam na codzień.
To połowa prawdy. Druga połowa z tego filmiku że te aktorki często po prostu cierpiały.
Osobiście nie widzę nic fascynującego w "zgody na publiczne porno", ale ok, każdy podziwia co chce.
No i tutaj by się przydały badania psychologiczne. Ale są opinie że porno może uzależnić i wypaczyć oczekiwania seksualne. ALe tutaj to już chyba bardziej zależy od osoby.
To połowa prawdy. Druga połowa z tego filmiku że te aktorki często po prostu cierpiały.
O czym dokładnie piszesz ?
Osobiście nie widzę nic fascynującego w "zgody na publiczne porno", ale ok, każdy podziwia co chce.
No i tutaj by się przydały badania psychologiczne. Ale są opinie że porno może uzależnić i wypaczyć oczekiwania seksualne. ALe tutaj to już chyba bardziej zależy od osoby.
Ale czemu akurat filmy porno traktowane są jako uzaleznienie wyjątkowe ? A inne filmy ? Czyz np. filmy z poscigami samochodowyi nie sprawiaja, ze pojawiaja sie szalency za kierownica chcacy powtarzac sztuczki z filmów ?
Sami aktorzy innych rodzajow filmow tez popadaja w nałogi, narkotyki.
Ogólnie kino, jak to sztuka, to kłamstwo, iluzja i kryja sie za nia także cierpienia aktorów.,
Kazdy oglada filmy z innych powodow. Przewaznie aby uzupelnic sobie braki ktorych nie doswiadcza na co dzien. Po to powstało kino oparte na fikcji.
Ciekawi mnie coś jeszcze apropo filmów porno. So pewne serie w USA z seksem grupowym albo raczej z jedną lub dwiema parami które uprawiaja seks na tle imprezy. W klubach czy akademikach. Gdzie inni tylko patrza. Kim sa Ci inni ? To tez aktorzy ? Statysci ? Płacą za obejrzenie czy to raczej im płacą ? Czy którykolwiek taki film rzezywiscie był na zasadzie, że np. kazdy z jakiegos akdemika w USA mogl tam przyjsc i patrzec z bliska ? Pewnie nie... ale z drugiej strony to nie wyglada na fil krecony kilka dni... bo te dziestatki osob tyle czasu by nie spedzaly na planie... Ciekawe.
Ciekawe czy w USA rzeczywiscie mozna na imprezie w akademiku np. zamowic aktorki porno na impreze. Pewnie nie. Ale wyglada dosc realistycznie, że aż sie troche zastanawiam. Bo jest zasada, że Ci statysci tylko patrza, nic nie dotykaja. Widac, ze wsrod nich jest jeden aktor i tylko on to robi. Nie znalazłem info w Necie jak robi sie takie filmy, a może imprezy.
Chociaz znalazłem : https://www.reddit.com/r/sex/comments/g … it_as_in/. Piszą, że oczywiście to ustawiane na 100% z każdym, nawet usuwanie nazw z obiektów czyli przygotowanie okolicy planu.
O czym dokładnie piszesz ?
W tym dokumencie mieli wywiad z eks aktorką która im opowiadała jak cierpiała w tym biznesie, nazwiska nie pamiętam, ale generalnie na pewno widziałem przelotnie jej relacje w internecie. Łatwo znaleźć. I niestety takich relacji jest naprawdę sporo. Pisałem już o tym w tym temacie, na wstępie wrzuciłem linki do różnych relacji.
Ale czemu akurat filmy porno traktowane są jako uzaleznienie wyjątkowe ? A inne filmy ? Czyz np. filmy z poscigami samochodowyi nie sprawiaja, ze pojawiaja sie szalency za kierownica chcacy powtarzac sztuczki z filmów ?
Po pierwsze często się krytykuję także i inne uzależnienia, np. gry komputerowe.
Po drugie pytanie co jest bardziej uzależniające, film sensacyjny, czy porno. Osobiście badań nie prowadziłem, nie mniej, odpowiedź wydaję mi się raczej oczywista.
Sami aktorzy innych rodzajow filmow tez popadaja w nałogi, narkotyki.
Po pierwsze pytanie czy jest to normą.
Po drugie jaka jest tego przyczyna-a dokładniej czy to praca i srodowisko ich do tego "zmusza".
Po za tym nie wiem co to ma do rzeczy, jedna patologia tłumaczy inną?
bjslover202 napisał/a:A swoja droga jestem ciekaw jakich macie ulubionych aktorow, aktorki
No właśnie, wracając do tematu wątku. Moja top-lista to :
1) Bibi Jones
2) Lichelle MarieChoć nie ma co się przywiązywać do konkretnych aktorek. Powiedziałbym, że po prostu aktorka mieszczącą się w danym wieku, typie urody i kształtów i wymiarów i robiąca pewne rodzaje scen dostaje u mnie odpowiednio dużo punktów. Właściwie to dałoby się to zapisać jakims algorytmem.
Pewnie kiedys powstaną nawet lepsze wyszukiwarki filmów porno, gdzie bedzie mozna wprowadzic wlasnie kryteria jak : wiek, wymiary, typ urody, co ma sie dziac w danej scenie, z iloma ma byc osobami. I po prostu aktorki na topie wyników takiego wyszukania będą moimi ulubionymi aktorkami porno.
Ciekawe ile jest prawdy w tym, że z pewną czescia tych aktorek mozna sie umowic, oczywiscie odplatnie, na seks. Fajnie byloby odegrac z nimi sceny znane z filmów i nagrac sobie film ze sobą z nimi.
No fajne panie ;-) widze ze gustujesz w blondynkach. Pare filmikow sobie wlaczylem jak ladnie poleruja facetowi kutaska. Ciekaw jestem czy sprawdzales te co ja bapisalem. A swoja droga czesto ogladacie porno?
Z tymi "nierealitycznymi oczekiwaniami" po oglądaniu porno, czy też uzaleznieniem to też sprawa nie jest oczywista.
Postawmy sprawę tak : postrzegamy swiat zmysłowo. Podobno 80% informacji, a wiec i przyjemnosci, przekazuje oko. Zwlaszcza pewnie u faceta. Dalsze 15 % sluch. Ostatnie 5 % zostaje na dotyk i inne zmysły.
No to jesli ktos nawet dużą cześc życia ogladał porno, ktore mu sie bardzo podoba, jesli jest takim wzroko-sluchowcem, to dostaje 95% przyjemnosci jakie mialby z seksu w realu. Zwlaszcza, ze porno moze sobie wybrac : dziewczyne, scene, fabułe sceny. I kiedy chce to ogladac. Czyli cos traci z seksu realnego, ale za to ma cos mocniejszego w innych zmyslach. Czy taki ktos musi byc nieszczesliwy ? Dlaczego realne kontakty, realny seks, maja byc wzorem odniesienia a sieganie po cos nierealistycznego ma byc traktowane jak uzaleznienie ?
Przeciez wszystko i tak dzieje sie w mózgu.
Pozatym pytanie co znaczy co jest nadmiernym oczekiwaniem po obejrzeniu porno. OK, ktos kto nigdy np. nie widzialby zadnego porno moze bylby mniej rozbudzowny w fantazjach i realny seks z jakas dziewczyna dalby mu wiecej szczescia. Delektowalbym sie mocniej ta wlasnie dziewczyną. Ale pytanie co jest prawdą.
Ktos kto np. nigdy nie widzialby w zyciu w TV gór jak Tatry i cale zycie spedzil w Warszawie bylby ogromie szczesliwy widzac gorke szczesliwicką i móć ją zdobywać. Uznalby, ze to juz szczyt szczescia. Czy ogladanie przez kogos takiego scen z Alpami i delektowanie sie nimi, po czym juz nie spojrzy nawet na gorke szczesliwicka to uzaleznienie sie ?
To sie wchodzi wrecz w filozofie.
Bo medal ma i drugą stronę. Pytanie, czy w takim razie wzorem szczescia jest np. narkoman ktory jest tak uzalezniony, ze non stop jest podpiety do strzykawki ktora mu porcjonuje jakies dajace szczescie substancje. Niby tak, bo wszytsko dzieje sie przeciez i tak w mozgu. Czy mozna powiedziec, ze ktos taki jest nieszczesliwy bo nie zyje realnie ? No ale czuje non stop szczescie. Czy taki narkoman nie bylby najszczesliwszym czlowiekien a Swiecie ? Niby po co ma wychodzic z nałogu i sie odpinac ? Troche jak w Matrixie gdzie niektorzy decydowali sie w nim pozostac. Co za roznica jesli niczego nie pamietasz.
W ogole duzo rzeczy w moim i kazdego zyciu to efekt nalogow, wciskania pewnych produktow przez TV. Kazdemu wiele wmowiono w temacie tego co potrzebuje i nigdy sam by czegos takiego nie potrzebowal. Ale czy to jego niewiedza byla tym prawdziwym stanem do ktorego powinien powrocic ? Czy moze wlasnie to czego doswiadcza dzieki rozrywkom jest bardziej prawdziwe bo pokazuje mu wiecej przyjemnosci jaka mozna miec ?
Po prostu nie kupuje latwo argumentacji, ze to co realne daje napewno duzo wiecej szczescia i powinno byc celem. Jesli np. spotykam jakas dziewczyne i po jakims czasie spytam ja czy robi to co zobaczylem w porno, i jesli nie robi to zamiast niej wybiore te porno to na pewno postepuje zle ? Czyz nie mialem prawa wybrac czegos co daje wiecej przyjemnosci ? Czy to swiadczy o uzalezlnieniu od porno, czy wlasnie wiekszym poczuciu wartosci, ze mam prawo nie rezygnowac z pewnych przyjemnosci ktore mi sie podobaja ?
Czyli jak dla mnie ktos nawet uzalezniony mocno od porno wcale nie musi byc w gorszej sytuacji od kogos kto ma realny ale kiepski seks..
Ja ogladam porno tak falami : czasem kilka filmikow dziennie, a czasem 2-3 tygodnie przerwy.
No i tutaj by się przydały badania psychologiczne. Ale są opinie że porno może uzależnić i wypaczyć oczekiwania seksualne. ALe tutaj to już chyba bardziej zależy od osoby.
Mi tam porno nic nie wypaczyło. Wiadomo że aktorzy są odpowiednio dobierani, sceny nagrywane po x razy. Chociaż filmy w moim guście nie różnią się zbytnio od tego co miałem okazję robić w łóżku. Przedstawiają po prostu normalny seks.
Gorzej z filmami amatorskimi. One niby powinny być w porządku a to właśnie one potrafią pogłębić traumę. ![]()
No i jeszcze jedno ; przecież dziewczyny które są realnymi partnerkami też mogą udawać w łóżku. Jak aktorki. Wysmarować się żelem a powiedzieć, że to naturalne. Udawać dźwięki. Robić to czego tak naprawdę nie lubia. Udawac orgazmy.
Z wielu powodów. By zatrzymac faceta, by go zdobyc. Itd. A potem nagle trach i zmiana bo już nic nie muszą, np. po ślubie.
Wiec podzial nie jest taki ostry : klamliwe uzależniającecsztuczne porno - realna ragująca naturalnie i nie pokazująca nirealnych rzeczy dziewczyna.
O uzależnieniu od porno łatwo można poczytać, nie wiem skąd te pytania, i jakie są jego skutki, i to na tym forum.
https://portal.abczdrowie.pl/uzaleznien … ornografii
http://natemat.pl/49053,pornografia-pro … leznionych
http://ocalsiebie.pl/articles/55/uzale- … -objawy%22
http://www.netkobiety.pl/t16697.html
http://www.netkobiety.pl/t51340.html
Dla mnie z gruntu wszystkie uzależnienie sa złe. Liczy się 100% czystości umysłu, niezależności. Nienawidzę też żyć w "wirtualnym" "wymyślonym" "fikcyjnym" świecie co by to nie miało oznaczać, tylko przykra rzeczywistość.
Ale to moje indywidualne podejście.
No i jeszcze jedno ; przecież dziewczyny które są realnymi partnerkami też mogą udawać w łóżku. Jak aktorki. Wysmarować się żelem a powiedzieć, że to naturalne. Udawać dźwięki. Robić to czego tak naprawdę nie lubia. Udawac orgazmy.
Z wielu powodów. By zatrzymac faceta, by go zdobyc. Itd. A potem nagle trach i zmiana bo już nic nie muszą, np. po ślubie.
Wiec podzial nie jest taki ostry : klamliwe uzależniającecsztuczne porno - realna ragująca naturalnie i nie pokazująca nirealnych rzeczy dziewczyna.
Znów tłumaczysz jedną patologię drugą.
Tak, jak przegladalem tamte wątki. Ale one wszystkie jak mantry są oparte na podziale : dobry real - zła fikcja.
A przecież wszystko postrzegamy zmyslami jak pisałem i wszytsko dzieje sie w mozgu. Widzimy tylko jakas czesc swiatla, reszty nie. Owady widza więcej. Kto więc widzi prawdziwy świat ?
Dla Ciebie liczy sie 100% czystosci umyslu ? To czemu w ogole siedzisz w Necie ? I naprawde nie robisz niczego czysto wirtualnego ? Nie ogladasz TV ? A chociazby czytanie, ksiazek i gazet, czyz to tez nie jest fikcja ? Cos sztucznie pobudza Ci wyboraznie, to co czytasz z książki.
Nie czytasz zadnych powiesci, fikcji ? Tylko dokumenty? Ale nawet dokumenty, reportaze, sa z kolei obrazem czyjegos innego umyslu, autora, jego projekcji, poglądów. Myslisz, ze znasz Swiat ? A moze wiesz tylko to co masz wiedziec i co opowiedzieli Ci inni ?
Skad wiesz ktory Twoj poglad - polityczny, system wartosci - jest naprawde Twoj a co od innych ?
Jak wiele przejales np. od rodzicow ? Masz 100% czytsosci umyslu nawet od tego co przezyles w dziecinstwie i co pokazywali Ci rodzice ?
Chyba tylko Budda to osiagnal, to lata medytacji w klasztorach. Zreszta co ciekawe Budda i tak ostatecznie uznal, ze tak naprawde nic nie istnieje, wiec lwasnie pograzyl sie w swoim umysle i to nazwal jego 100% czytsoscia. Nic z zewnatrz go nie zaburzalo.
To nie jest wiec wszystko takie oczywiste.
Znów tłumaczysz jedną patologię drugą.
No ale to fundamentalne bo rodzi sie pytanie ważne : jak w relacji z kims rozroznisz, ze jego reakcje sa szczere a nie udawane jak na porno ? Jak to sprawdzisz ?
Tak, jak przegladalem tamte wątki. Ale one wszystkie jak mantry są oparte na podziale : dobry real - zła fikcja.
Nie, to są z jednej strony realne relacje. Z drugiej wnioski seksulogów, psychologów.
Dla Ciebie liczy sie 100% czystosci umyslu ? To czemu w ogole siedzisz w Necie ? I naprawde nie robisz niczego czysto wirtualnego ? Nie ogladasz TV ? A chociazby czytanie, ksiazek i gazet, czyz to tez nie jest fikcja ? Cos sztucznie pobudza Ci wyboraznie, to co czytasz z książki.
Nie powiedziałem że się odcinam od świata, tylko że dbam o pewien ideał o którym napisałem. A że to ideał to zawsze możesz mi gdzieś wytknąć że go nie spełniam. Nie mniej każdy ma jakieś własne poglądy, zasady i się nimi kieruje.
Nie czytasz zadnych powiesci, fikcji ?
Nie.
Tylko dokumenty?
Tak.
Ale nawet dokumenty, reportaze, sa z kolei obrazem czyjegos innego umyslu, autora, jego projekcji, poglądów.
Tu wchodzi metodologia naukowa, u której podstaw leży sceptycyzm i weryfikacja.
Myslisz, ze znasz Swiat ?
To kolejny ideał do którego dąże-poznać świat-i którego nigdy nie osiągnę (nikt tego nie osiągnął). I nie chodzi tu tylko o jakieś społeczne sprawy-ale np. fizyka.
Jak wiele przejales np. od rodzicow ? Masz 100% czytsosci umyslu nawet od tego co przezyles w dziecinstwie i co pokazywali Ci rodzice ?
Mam nadzieję że jak najmniej bo ich nienawidzę.
Aczkolwiek mam świadomość że kilka rzeczy mam po nich-aczkolwiek zmodyfikowane.
Vold napisał/a:Znów tłumaczysz jedną patologię drugą.
No ale to fundamentalne bo rodzi sie pytanie ważne : jak w relacji z kims rozroznisz, ze jego reakcje sa szczere a nie udawane jak na porno ? Jak to sprawdzisz ?
To jest inny wątek pod tytułem "problemy w związku". Ja po prostu wytykam CI że tłumaczy jedną patologię drugą.
No ale sprawy naukowe, takie jak fizyka, tez sa wytworem jedynie czyisch pogladow. Prawa fizyki sie zmieniaja, doprecyzowuja. Wiele lat np. rzadzila Newtona, okazalo sie, ze Newton sie mylił. Nawet pewne prawdy matematyczne sa w innych przestrzeniach podważane.
Moim zdaniem nawet stan nauki, to jedynie stan na dzis, opisany przez kogos. Czym jest nauka ? "Prawo kogos", "podrecznik napisany przez kogos", wynik czyichs doswiaczen. To nie Bóg czy inny niepodwazalny autortet objawil jakies prawa.
Nawet programy przyrodnicze sie zmieniaja, fizyka pewnych zjawisk po latach okazuje sie zupelnie inna.
No ale sprawy naukowe, takie jak fizyka, tez sa wytworem jedynie czyisch pogladow. Prawa fizyki sie zmieniaja, doprecyzowuja. Wiele lat np. rzadzila Newtona, okazalo sie, ze Newton sie mylił. Nawet pewne prawdy matematyczne sa w innych przestrzeniach podważane.
Moim zdaniem nawet stan nauki, to jedynie stan na dzis, opisany przez kogos. Czym jest nauka ? "Prawo kogos", "podrecznik napisany przez kogos", wynik czyichs doswiaczen. To nie Bóg czy inny niepodwazalny autortet objawil jakies prawa.
Nawet programy przyrodnicze sie zmieniaja, fizyka pewnych zjawisk po latach okazuje sie zupelnie inna.
Zmieniają się pod wpływem nowych dokonań naukowców. Ale Newton Einstein i obecni fizycy kierują się tą samą metodologią. Tak jak mówiłem- za naszego życia na pewno nie będziemy w stanie, w całości, jako gatunek ludzki, objąć rozumem złożoności tego świata.
A tak jeszcze o samych filmach... Mam nadzieje, ze poza ewentualnymi wspomagaczami jak żele czy tabletk czy sztuczne piersi czy sztuczne jęki na szczescie poki co nie dodaja w tych filmach jakis komputerowych efektow specjalnych. I np. klepnięcie fajnego tyłeczka to naprawde taki dzwiek jaki slysze na filmie. Filmy porno sa prymitywne, ale przez to tez bardziej prawdziwe: wiele szczegółow scen jest bardziej prawdziwych niz w innych filmach, np. cycki naprawde sie tak a tak trzęsą itp. Podczas gdy np. w filmach romantycznych pocalunki są udawane i twarz tak nie wygląda podczas pocałunków itd.
Swoja droga pewnie niebawem mocniej rozwinie sie technologia 3D. Wchodzi tez technika powoli projektowania obrazow na siatkowce oka z projektora ktory mamy na głowie. To daje duzo bardziej realistyczne obrazy, o dokladie takiej naturze powstania jak w naszych oczach i taki obraz nalozony na to co widzimy jest absolutnie nierozroznialny przez mózg daje to niesamowite wrażenia.
A tak z zupełnie innej beczki :
Podobno sa pary co krecą filmy ze sobą, bez publikowania ich. Dla siebie. Ciekawe czy jest tu ktos kto tak robil ? I co potem ? Wspolne ogladanie samych siebie ? Albo na pamietke za wiele lat ?
Akurat mnie cos takiego zupelnie by nie krecilo. I nie rozumiem czemu tak robia. Przeciez filmy ogloaa sie z kims niedostepnym, po co krecic film porno z wlasna dziewczyna ktora mozna miec na codzien ?
Jest chyba całkiem spora liczba osób która robi sobie zdjęcia w trakcie numerków, filmiki też się zdarzają. Po co? Nie wiem.
Ale podejrzewam że właśnie na pamiątkę, dla zaostrzenia klimatu, dla podniety, dla dzielenia się z innymi. ![]()
A tak z zupełnie innej beczki :
Podobno sa pary co krecą filmy ze sobą, bez publikowania ich. Dla siebie. Ciekawe czy jest tu ktos kto tak robil ? I co potem ? Wspolne ogladanie samych siebie ? Albo na pamietke za wiele lat ?
Akurat mnie cos takiego zupelnie by nie krecilo.
A mnie by kręciło. Gdybym miał fajną partnerkę i sam bym siebie akceptował na pewno rzuciłbym taką propozycję. Oczywiście tylko dla nas, nie jestem ekshibicjonistą.
Mamy z żoną swoja kolekcję filmów z naszym udziałem. Czasami sobie oglądamy co nas bawiło lata temu i jak to się zmienia. Powiem szczerze że są to różne filmy, niektóre w klimatach bdsm, niektóre w plenerze, niektóre z partyzanta. Zdjęć ogólnie kilka tysięcy. Mieliśmy czas że publikowaliśmy na pewnym portalu. Mamy znajome pary z tamtego okresu, z którymi dzieliliśmy się produkcjami. Jakoś nie zniszczyło to naszego związku i seksu. Dzisiaj także czasami coś sobie nagramy, ale już rzadziej.
A tak z zupełnie innej beczki :
Podobno sa pary co krecą filmy ze sobą, bez publikowania ich. Dla siebie. Ciekawe czy jest tu ktos kto tak robil ? I co potem ? Wspolne ogladanie samych siebie ? Albo na pamietke za wiele lat ?
Akurat mnie cos takiego zupelnie by nie krecilo. I nie rozumiem czemu tak robia. Przeciez filmy ogloaa sie z kims niedostepnym, po co krecic film porno z wlasna dziewczyna ktora mozna miec na codzien ?
Dla zabawy. Dla czegoś nowego. Dla zobaczenia jak się wygląda. Wiele jest motywów. Ale przede wszystkim dla siebie. Nie rozumiesz, bo tego nie trzeba rozumieć. Jest to element zabawy erotycznej jakich wiele.
A tak z zupełnie innej beczki :
Podobno sa pary co krecą filmy ze sobą, bez publikowania ich. Dla siebie. Ciekawe czy jest tu ktos kto tak robil ? I co potem ? Wspolne ogladanie samych siebie ? Albo na pamietke za wiele lat ?
Akurat mnie cos takiego zupelnie by nie krecilo. I nie rozumiem czemu tak robia. Przeciez filmy ogloaa sie z kims niedostepnym, po co krecic film porno z wlasna dziewczyna ktora mozna miec na codzien ?
Dla zabawy. Dla czegoś nowego. Dla zobaczenia jak się wygląda. Wiele jest motywów. Ale przede wszystkim dla siebie. Nie rozumiesz, bo tego nie trzeba rozumieć. Jest to element zabawy erotycznej jakich wiele.
Porno tak jak każda z używek odpowiednio dozowana uprzyjemnia życie. Problem rodzi się wtedy kiedy życie podporządkowane zostaje tymże używkom.
Porno tak jak każda z używek odpowiednio dozowana uprzyjemnia życie. Problem rodzi się wtedy kiedy życie podporządkowane zostaje tymże używkom.
Duzo prawdy w tym jest. Bo nawet psa mozna zaglaskac na smierc. Ale ja nie narzekam, duzo ogladam a na zycie swksualne nie narzekam. Nawet lepiej, to pomaga, nowe doswiqdczenia, czlowiek chce probowac.
Dzis Asa Akira is Insatiable 2 polecam
Porno tak jak każda z używek odpowiednio dozowana uprzyjemnia życie. Problem rodzi się wtedy kiedy życie podporządkowane zostaje tymże używkom.
Otóż to. ![]()
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Porno aktorki
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026