Cześć dziewczyny mam pytanie. Czy to prawda że masturbacja łechtaczkowa utrudnia osiągnięcie orgazmu podczas seksu?
Podobne tematy
Z tego co mówił mi mój ginekolog, częsta i długotrwała masturbacja rozpoczęta w dość wczesnym okresie dojrzewania może zmniejszać doznania ze stosunku płciowego przez penetrację.
3 2015-12-17 11:13:41 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-12-17 11:16:01)
tak, jak sie zbyt przyzwyczaisz do orgazmu lechtaczkowego, to mozesz miec problem z pochwowym (alez ta terminologia jest malo romantyczna ![]()
Bardzo wiele kobiet tak ma, niestety. Albo stety. W sumie co za roznica, jaki orgazm, grunt, aby bylo przyjemnie :-)
Zerknelam na statystyki z ktorych wynika, ze orgazm lechtaczkowy maja wlasciwie bez problemu wszystkie, a tzw. pochwowy juz nieliczne.
A z kolei gdzie indziej pisza (w Clinical Anatomy), ze nie ma czegos takiego jak orgazm pochwowy i ze to mit, podobnie jak slynny i poszukiwany punkt G, ktory istnieje tylko w wyobrazni poszukujacych go ludzi.
Naukowcy i inne dochtory maja jednak ciekawa prace rozkminiajac podobne tematy ![]()
Na moim przykładzie - pieszczę się od wczesnych lat nastoletnich (łechtaczka), ale nigdy nie miałam problemu z osiągnięciem orgazmu poprzez stymulowanie pochwy podczas stosunku.
Choć generalnie stosunkowo niewiele kobiet potrafi dojść samą pochwą. Łechtaczką natomiast prawie wszystkie.
wszystko zalezy od poziomu wiedzy u partnera o fizjologi kobiecego seksu i o indywidualnych reakcjach roznych kobiet na bodzce w czasie zblizenia. duza role odgrywa budowa narzadow plciowych u kobiety, np wielkosc i odleglosc lechtaczki od przedsionka pochwy, czy grubosc cial jamistych lechtaczki, przebyte porody czy stany zapalne. samogwalt moze odgrywac istotna role ale nie musi. bardzo wazna jest takze wiez miedzy partnerami, poczucie bezpieczenstwa, inne... sex to nie tylko skora przy skorze i wymiana plynow, to takze stan naszego umyslu
Cześć dziewczyny mam pytanie. Czy to prawda że masturbacja łechtaczkowa utrudnia osiągnięcie orgazmu podczas seksu?
Uważam, że wręcz przeciwnie. Pomaga bardzo. Oczywiście, jeśli nie jesteś już na etapie takiego uzależnienia, że seks mógłby właściwie nie istnieć.
Ja myślę, że nie . Moim zdaniem orgazm w trakcie seksu to kwestia dobrej pozycji i odrobiny cierpliwości - chyba dlatego jak już do niego dojdzie to jest takie wielkie WOW.
Wydaje mi się, że masturbacja nie ma wpływu, wpływ ma za to pozycja. Nie jest łatwo ją znaleźć i właściwie odczytać sygnały z naszego ciała.
Wg mojego skromnego męskiego zdania o ile kobieta nie nauczy faceta jak ma ją pieścić to osiągnięcie orgazmu może być znacznie utrudnione.