netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Prawiczek -- dlaczego?

144 odpowiedzi23 883 wyświetleniazałożony przez Gary, 13.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prawiczek -- dlaczego?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 145 ]

66 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-10-15 20:05:51)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Bardzo mnie dziwi pytanie z tematu wątku. Jak też prezentowana tutaj przez wiele osób logika. Taka, że seks jest niejako naturalny i oczywisty, każdy kogoś pozna i tylko trzeba zrobić jakieś wyjątkowe błędy odrzucające innych by nie mieć partnerki na seks.

Zdecydowanie się nie zgadzam. Moim zdaniem jest odwrotnie. Ludzie rodzą się sami tj. mają tylko bliskich bez relacji seksulanych tj. rodziców, rodzeństwo itd. Stan samotności jest pewnym stanem  naturalnym. To trzeba mieć w sobie "to coś", "być ciachem", "emanowac testosteronem" aby facet spodobal sie dopiero seksualnie jakiejs kobiecie i wtedy ma partnerke na seks. To nie jest tak, ze kazdy niemal od urodzenia przeznaczonego kogos na seks i tylko jego bledy go skreslaja.

Jak sie wiec zostaje 25, 30 czy 35 letnim prawiczkiem ? Najnormalniej w świecie. Prowadzi sie zupelnie normalne zycie. Jest sie milym, dobrym, grzecznym czlowiekiem. Nie robi sie nic złego. Mozna byc nawet cenionym kolegą, przyjacielem. Pomocnym w nauce, docenianym jako rozmówca. Bardzo docenianym przez otoczenie. Ale już np. zupełnie nigdy nie być zapraszanym na żadne imprezy. I wystarczy nigdy nie spotkać kogos kogo sie seksualnie zaciekawiło.

Po prostu nigdy nie udało sie złapać żadnej dziewczyny za rękę czy zdobyć jej pocałunek. KAżde wspomnienie o seksie, czy to na poczatku czy po 3 latach znajomosci konczy sie odpowiedzia "spadaj swinio" albo "a wiec jednak Ty tez o tym myslisz... jestes wiec taki jak inni faceci... nie po to sie z Tobą poznałam".

Po prostu wpada sie poza seksualny margines, juz w czasach szkolnych, w którym się po prostu na długo, może na zawsze zostaje. W wymiarze seksualnym jest sie dla dziewczyn powietrzem. Ma sie dziewczyny na spacer, na wypad do kina, nawet na podóż, ale nigdy na seks. Po prostu nie chcą.

Po co się więc narzucać komus z czyms, z potrzebą która nie jest akceptowana ? Nie znam i nie znałem żadnej dziewczyny z która miałbym szanse na seks.

Cóż, mam wiele innych sfer życia. To czy sie ma seks czy nie, czy jest sie z dziewczyną czy nie, nie rzutuje na moją samoocenę. Dlatego, ze moja samoocena nie moze zalezec od czudzych emocji. Ufam obiektywnym ocenom jak np. co sie w zyciu osiagneło, co się umie itd.

Moim zdaniem potrzeba seksualna sama w sobie nie powinna motywowac do znalezenia dziewczyny. I dlatego nie portafilbym szukac dziewczyny by pierwszy raz miec seks bez placenia za niego. No bo jak by to mialo wygladac : budze sie rano i mam sobie myslec "warto by wreszcie kogos poderwac by sprobowac jak to jest miec seks za darmo" ? I co gorsza nie wolno by mi dlugo powiedziec dizewczynie, ze taki mam cel. Musialbym dlugo klamac, osszukiwac. A nie chce nigdy oszukac zadnej dziewcyzny.

Czyli po prostu prawiczkiem zostaje ktos kto nikomu sie seksualnie nie spodobal, nikt sie w nim nigdy nie zakochal. Z kogo kobiety raczej szydziły niż dawały pozytwyne sygnały.

Przejawia sie haslo "kazdy kogos znajdzie". No ale liczy sie tylko towarzystwo z ktorym ktos sie spotyka. No bo co to ma znaczyc ? Mam teraz ruszac w swiat i pytac kazda wolna dziewczyne "Czesc, czy bedziesz miala ochote na seks ze mna w przyszlosci jak sie lepiej poznamy ? "

Zresztą kobiety często nie reagują pozytywnie gdy okazuje się, że facet je pożąda, że myśli o nich w kontekście seksualnym. Więc jeśli jest się człowiekiem wrażliwym, jakim chyba jestem, który nie chce zrobic nic wbrew temu czego życzy sobie siedząca obok mnie dziewczyna, to nie okazuję jej tego, że myślę o seksie. Czemu mam robić coś wbrew samej dziewczynie ? A nigdy nie spotkałem dziewczyny która okazała by mi seksualne zainteresowanie.

Seks, podrywanie, to sfera której zasad nigdy nie zrozumiałem. I przerzuciłem się na inne. Wolę nauki ścisłe.

67

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Facet79 tylko, że dla Ciebie to jest normalny stan  i nie psioczysz na kobiety, że Cię nie chcą a niektórzy moim zdaniem o swoje prawictwo wszystkich dookoła obwiniają, tylko nie siebie.

68

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Gary napisał/a:

I dlatego zarówno ja jak i Metyl jesteśmy uczuleni na to, jak ktoś twierdzi, że nie jeździ na wycieczki z wyboru i dodatkowo powstrzymywanie się przed wycieczkami stanowi utwardzanie charakteru, jakby powstrzymywanie się przed wycieczkami było moralnym wyzwaniem. Prawda jest taka, że jak ktoś nie był na wycieczce, to znaczy, że coś w życiu stracił. Tylko robi dobrą minę do złej gry.

No ok każdy lubi wycieczki big_smilebig_smile
Ale są ludzie z temperamentem którzy sami wychodzą z inicjatywą ,,jedzmy na wycieczkę'' dla tej wycieczki są w stanie zorganizować hotel, miejsce, zaaranżować sytuacje, wykazać się spora kreatywnością.
A są tacy powściągliwi ludzie którzy chętnie by pojechali na wycieczkę ale gdyby to ktoś im zaproponował zorganizował, zachęcał, zmotywował.
Którzy sami nie mają w sobie tyle odwagi, siły żeby samemu wyjść z propozycją, zorganizować.

Gary a myślisz, ze znów tak dużo osób jest od razu chętnych jechać na wycieczkę?
No może z Tobą.
Bo jak widać seks nie ma dla Ciebie tajemnic, jesteś w temacie, interesujesz się tym. Do tego masz już swoje lata, po tym jaki wykonujesz zawód domyślam się, że i stać Cię na zadbany wygląd, zapewne i auto masz nie byle jakie, mieszkasz w dużym mieście. To możesz sobie jeździć na wycieczki nawet codziennie. Pewność siebie też pewnie wyrobiona.
A moim zdaniem osobie nieśmiałej, niedoświadczonej o wiele trudniej o seks i to wcale nie taka prosta sprawa, że wystarczy dobrze wyglądać podejść zagadać, zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem syty nie zrozumie głodnego to trochę odnosi się do Ciebie.

69 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-10-15 23:14:32)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ale porównywanie seksu do wycieczki, czy w ogóle czegoś co nie ma własnej woli, nie jest celne.

To, czy pojadę na wycieczkę w całości zależy ode mnie, od tego ile mam pieniędzy, czasu. Wycieczka nie musi się zgadzać bym ją kupił.

Seks z dziewczyną (bez pieniędzy) to nie wycieczka, bo Ona musi się zgodzić. Zgodnie z własną wolą, emocjami. Czyli ja mogę zrobić wszystko by ja poderwać a Ona i tak po prostu się nie zgodzi. Czyli to, czy mam ochotę na seks i zrobię bardzo dużo by go mięc jeszcze nie gwarantuje, że będe miał seks.

Wycieczka jest raczej jak seks w agencji : tam wystarczy, że zapłacę i mam seks.

W konsekwencji nie można twierdzić, że jak ktoś jest prawiczkiem, to z własnej woli. Bo to zalezy od tego czy spotkał kogos kto chciał z nim ten seks mieć. Nie wsyztsko od tego prawiczka zależy. On może nie popełnić żadnego błędu a i tak seksu nie nigdy nie mieć. Po prostu nikt do niego seksualnie nie pasuje.

Kiedyś pokochałem dlatego nauki ścisłe, bo tam jest inaczej. Np. matematyka ma zasady niezależne od czyichś interpretacji. Naukowcy nie oceniają wzajemnych prac na zasadzie ich lubienia.

Dlatego napisze nawet więcej : są ludzie kórym łatwiej polecieć na Księzyc niż zdobyć seks. Bo to w całości zależy od tego jaki zbudują pojazd, praw fizyki, na ile przewidzieli komplikacje, ile mają paliwa itd. A to czy ma się seks czy nie zależy od emocji jakie ma inny człowiek w danej chwili, co nie rządzi się twardymi zasadami. Nie ma sie wpływy na wolę i emocje drugiej osoby i na to na co Ona ma ochotę.

Z seksem nie jest tak, że chcieć = móc. I żaden super plan i praca nad sobą jeszcze nie zagwarantuje, że znajdzie się chetną na seks akurat ze mną.

70

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Gary napisał/a:

chce miec kobietę, żyć z nią, a nawet na dentystę będąc kawalerem nie zarobi?

Ukryta prawda życiowa life experience smile

71 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-16 01:42:40)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Gary napisał/a:

I dlatego zarówno ja jak i Metyl jesteśmy uczuleni na to, jak ktoś twierdzi, że nie jeździ na wycieczki z wyboru i dodatkowo powstrzymywanie się przed wycieczkami stanowi utwardzanie charakteru, jakby powstrzymywanie się przed wycieczkami było moralnym wyzwaniem. Prawda jest taka, że jak ktoś nie był na wycieczce, to znaczy, że coś w życiu stracił. Tylko robi dobrą minę do złej gry.

No, ale racją jest też, że porównanie do wycieczek nieadekwatne. Tzn można tak porównać, ale jednak jest to coś innego. Ok, ja nie łączę tak bardzo może seksu z moralnością, nie uważam, że trzeba z seksem czekać długo i tylko z jednym partnerem w życiu, bo wiem, że różnie się układa. Niemniej sypianie z każdym, co impreza to już uznałabym za kiepskie i ryzykowne dla zdrowia, ale sprawa tej osoby, no to nigdy nie było dla mnie. Fakt faktem jednak, że dla kogoś powstrzymanie się z seksem może być próbą charakteru, zwłaszcza u młodego faceta, gdzie ochota na seks może być bardzo silna. Nie musi się powstrzymać, ale jeśli chce czy czeka na odpowiednią dziewczynę, to jego prawo. Każdy ma inne podejście i może chcieć seksu, ale nie każdego zadowoli to, że dziewczyna będzie ładna, często chcą czegoś więcej i ja to rozumiem. Seks jest silniejszym instynktem od wycieczek, bo od natury dany, by się rozmnażać, wiadomo my potrafimy to okiełznać, człowiek ma swój rozsądek, ale i tak może to dla kogoś nie być łatwe i ok, powstrzymuje się i czuje się lepszy, czemu źle? Ja sama się nie powstrzymywałam jak już chciałam, ale rozumiem, że ktoś ma inne podejście. Nie musi nic tracić, jeśli czuje, że to będzie zgodne z jego poglądami. Jeżeli nie przesadzi z tym wszystkim, to w końcu dziewczynę znajdzie i może mieć fajny związek i seks też np. Może tak być.

72 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-10-16 11:28:23)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
lilly25 napisał/a:

Mi sie wydaje raczej ze potrzeba seksu jest kulturowo wyolbrzymiona.

Zapewniam Cię, że nie. U nas jest trochę na odwrót -- eksponuje się seksualność facetów, a tymczasem kobiety są dominujące. O tym mówi książka "Monologi waginy".


Nie wierze zeby czlowiek szczesliwy, ktory dostrzega na swiecie mnostwo piekna, ktory cieszy sie z mozliwosci doswiadczania/podziwiania roznych rzeczy mogl sie zalamac z takiego powodu jak brak mozliwosci/zbyt malo seksu.  Ktos kiedys napisal ze "co to za zycie maja osoby aseksualne? ",  sugerowal ze niby nie maja zadnej radosci w zyciu, mnie to rozsmieszylo, bo uwazam odwrotnie tj.  wydaje mi sie ze osoba ktory za najwyzsza i JEDYNA przyjemnosc jakiej mozna doswiadczyc uwaza seks musi miec bardzo smutne zycie.

Zgadzam się z tym. Porównajmy teraz życie do jedzenia zemniaków. Seks jest jak sól. Jeśli masz ziemniaki ale bez soli to smakują do bani. Jak masz samą sól, to nawet nie wiesz czym są ziemniaki. trzeba mieć jedno i drugie.



Gary napisał/a:

Prawda jest taka, że jak ktoś nie był na wycieczce, to znaczy, że coś w życiu stracił. Tylko robi dobrą minę do złej gry.

Tak mozna powiedziec o kazdej rzeczy.

Czlowiek ktory nie zacpal sobie nigdy heroiny cos w zyciu stracil
czlowiek ktory nigdy w zyciu nie przezyl wojny cos w zyciu stracil
czlowiek ktory nigdy w zyciu nie skakal na skakance cos w zyciu stracil
czlowiek ktory nigdy nie mial patyczakow w domu cos w zyciu stracil i tak dalej...

Nie można powiedzieć o każdej rzeczy Lily. Znajdź na forum lamenty osób, które tęskną za tymi rzeczami.


Czy kazdy czlowiek musi robic kazda mozliwa rzecz na swiecie zeby byc szczesliwym?

Nie, nie musi robić wszystkiego. Ale seksu brakuje. Ty masz seks i tego nie zrozumiesz.



Prawiczek ktory seksu nie zaznal mogl zaznac innych rzeczy ktorych z kolei ci ktorzy seksu nie sprobowali nie doswiadczyli.

Zapewniam Cię, że seks zatruwa ich myślenie...



Ja np. probowalam kokainy i moglabym napisac kazdemu kto nie probowal "Usprawiedliwiacie swoj brak pieniedzy/dostepu/lek tym ze nie chcecie zacpac kokainy, i jeszcze uwazacie to za swoja zalete, a prawda jest taka ze jestescie tchorzami ktorzy boja sie sprobowac, albo nie umiecie sobie zalatwic! " big_smile A  jednak tak nie pisze/nie uwazam, bo to ze ja bardzo chcialam, i sprobowalam nie znaczy ze kazdemu tego brakuje. Niektorzy odmawiaja narkotyku nawet gdy sie im za darmo sypnie pod nos. Widocznie nie jest im to do niczego potrzebne, a ja np. zawsze taka chcec (sprobowania) odczuwalam.

Nie próbowałem, pewnie bym spróbował, ale nie dążę do tego. Seksu brakuje, kokainy nie brakuje.


Ludmiłaa napisał/a:

Bo jak widać seks ... dla Ciebie ...  swoje lata,.... wykonujesz zawód ..... zadbany wygląd, ... To możesz sobie jeździć na wycieczki nawet codziennie. Pewność siebie ....

smile Dzięki za komplementy, ale nie mam tyle pieniędzy aby jeździć na wycieczki. Facet tanio może zadbać o swój wygląd. Pewność siebie zyskuje się łamiąc swoją strefę komfortu, czego prawiczki nie robią.



A moim zdaniem osobie nieśmiałej, niedoświadczonej o wiele trudniej o seks i to wcale nie taka prosta sprawa, że wystarczy dobrze wyglądać podejść zagadać, zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem syty nie zrozumie głodnego to trochę odnosi się do Ciebie.

Tak -- syty głodnego nie zrozumie.

Ale chciałem podkreślić, że niech facet nie robi z powstrzymywania sie od seksu wyzwania moralnego -- po prostu nie ma dziewczyny więc nie ma seksu. Jak chce ćwiczyć charakter to niech się angielskiego nauczy, albo przysiadów na jednej nodze, albo niech idzie do wolontariatu pomagać ludziom.

Po drugie jeśli jest prawiczkiem, to niech nie narzeka, że nie ma dziewczyny jeśli się ubiera źle, ma ręce z kurzajkami, brudne zęby, źle ostrzyżony, zabłocone buty, sepleni, i jest dusigroszem, że nie zaprosi laski na pizzę nawet, albo jest nieśmiały jak bobasek za nogą mamy. Trudno! Aby mieć kobietę, trzeba się starać.

73

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Ludmiłaa napisał/a:

A moim zdaniem osobie nieśmiałej, niedoświadczonej o wiele trudniej o seks i to wcale nie taka prosta sprawa, że wystarczy dobrze wyglądać podejść zagadać, zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem syty nie zrozumie głodnego to trochę odnosi się do Ciebie.

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć.

74

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
theonlyone napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

A moim zdaniem osobie nieśmiałej, niedoświadczonej o wiele trudniej o seks i to wcale nie taka prosta sprawa, że wystarczy dobrze wyglądać podejść zagadać, zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem syty nie zrozumie głodnego to trochę odnosi się do Ciebie.

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć.

No może nie jedyną, bo jest jeszcze kilka innych, ale są w zdecydowanej mniejszości.

75 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-16 14:18:52)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
theonyone napisał/a:

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć

Zasmucę was, im starsza ( niestety) tym więcej rozumie ( na szczęście). Taka dojrzałość życiowa, która kiedyś i do was przyjdzie:)

76

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Nigdy napisał/a:
theonyone napisał/a:

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć

Zasmucę was, im starsza ( niestety) tym więcej rozumie ( na szczęście). Taka dojrzałość życiowa, która kiedyś i do was przyjdzie:)

Ja tam rozumie,może dlatego,że najmłodszy też już nie jestem wink
Chociaż pamiętam,że gdy sam byłem prawiczkiem,to na prawdę mi to "ciążyło",dlatego też jestem w stanie Panów zrozumieć.
Niestety na podstawie powodzenia facet buduje w swojej głowie poczucie własnej atrakcyjności,co niestety nie jest dobre,ale tak już jest,a to powoduje wpada w błędne koło,z którego trudno wyjść.

Seks w sumie służy celom prokreacyjnym,tak to zaplanowała natura,(czy ktokolwiek to był) ,
to przebiegły człowiek wymyślił antykoncepcje i sprowadził seks praktycznie tylko do roli "robienia sobie dobrze",
więc moim zdaniem dorabianie jakiejś większej ideologii do samego seksu uważam za bezsensowne,
jest to po prostu naturalna potrzeba,jak każda inna,może ktoś jej nie odczuwa,ale zdecydowana większość tak.

77

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
theonlyone napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

A moim zdaniem osobie nieśmiałej, niedoświadczonej o wiele trudniej o seks i to wcale nie taka prosta sprawa, że wystarczy dobrze wyglądać podejść zagadać, zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem syty nie zrozumie głodnego to trochę odnosi się do Ciebie.

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć.

Wiesz czemu się zgadzasz z tą Panią (chociaż ja uważam, że to nie Kobieta) bo to jest Człowiek?,  który gardzi innymi Kobietami, która nienawidzi innych Kobiet.

78 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-10-16 15:11:54)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Moim zdaniem ten sex tutaj nadmieniony jest taki niezdefiniowany.
To nie wiadomo czy to jest sex w stylu wychrobotałem te pania tak i tak kiedym był w stanie spożycia trunków rozmaitych.
Czy to moze sex bedacy konsupcja jakiejśc głebszej relacji albo zwiazku.
Na wiec ja mysle ze jezeli ktos jest prawiczkiem i jak to sie mowi nic mu nie dolega.

To znaczy ze ma spełnione te wszystkie potrzeby poza zrzuceniem tzw balastu .
Ewentualnie nie odczuwa takich potrzeb co przy tych różnorodnościach jakie serwuje swiat obecny nie jest niczym szokujacym.

79

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Krejzolka82 napisał/a:
theonlyone napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

A moim zdaniem osobie nieśmiałej, niedoświadczonej o wiele trudniej o seks i to wcale nie taka prosta sprawa, że wystarczy dobrze wyglądać podejść zagadać, zwrócić na siebie uwagę. Moim zdaniem syty nie zrozumie głodnego to trochę odnosi się do Ciebie.

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć.

Wiesz czemu się zgadzasz z tą Panią (chociaż ja uważam, że to nie Kobieta) bo to jest Człowiek?,  który gardzi innymi Kobietami, która nienawidzi innych Kobiet.

Można prosić jaśniej ? big_smile

80

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
theonlyone napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Ty chyba jesteś jedyną kobietą na tym forum,która potrafi tego typu facetów zrozumieć.

Wiesz czemu się zgadzasz z tą Panią (chociaż ja uważam, że to nie Kobieta) bo to jest Człowiek?,  który gardzi innymi Kobietami, która nienawidzi innych Kobiet.

Można prosić jaśniej ? big_smile

Poczytaj sobie posty tej Pani.

81

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Moim zdaniem, nie brak seksu jest problemem. Tylko to, że stał się obsesją (myślenie o nim). Skupienie (zafiksowanie) na sytuacji.

82

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Sporo osób ma rację ale też i wiele osób wrzuca wszystkich do jednego worka. Ja zmieniłem trochę rzeczy u siebie i gdy np. z przyjaciółką wywijamy na parkiecie w klubie to wiele lasek się za mną ogląda, wcześniej o takim czymś mogłem pomarzyć tongue

83 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-12-13 01:16:32)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Gary napisał/a:

Jednym z ważniejszych sygnałów seksualnych, które możesz wysłać kobiecie to fakt, że już masz kobiety w swoim życiu i czujesz się wśród nich komfortowo (a one z Tobą też). I możesz to zrobić poprzez swój styl, ubiór i prezencję, jeśli podążysz za moimi wskazówkami.

Jak jest prawiczkiem to jak może mieć kobiety w swoim życiu?

84 Ostatnio edytowany przez onxyz (2015-12-13 11:11:15)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Revenn napisał/a:

Jak jest prawiczkiem to jak może mieć kobiety w swoim życiu?

Nie chodzi o sex a o sam sposób rozmowy z kobietą, nie należy bać się jej dotknąć, przytulić czy poprawić włosy, tak samo wzrok prosto w oczy a nie patrzeć się pod własne nogi.

85

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Zgorzkniały pesymista? Ciekawe z czyjego powodu wink
Kobieta która na początku odrzuca (czyli jasno deklaruje że brak szans u niej) a potem zmienia zdanie robi z gęby cholewę a ktoś taki nie zasługuje na szacunek bez względu na płeć.

86

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
tiszantul napisał/a:
Martainn napisał/a:

Tak. Przecież napisał.

Ok. Przegapiłem. Ogólnie to jestem sceptycznie nastawiony do takich przekazów, bo jak wiadomo papier i eter wszystko przyjmą, a z realizacją nie jest tak prosto i przyjemnie.

Papier jest cierpliwy, a Internet ma cierpliwość niczym ciężarówka pełna buddyjskich mnichów. Przychylam się do ostatniego zdania. Zresztą jeśli potrafisz coś robić- rób to, a jeśli nie potrafisz- ucz tego innych. Poniesione dotychczas porażki utwierdziły mnie w jednym- nie ma sensu zabiegać o względy kobiet.

87 Ostatnio edytowany przez 30Mircza (2015-12-22 22:37:46)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Sygnalizator napisał/a:

Zgorzkniały pesymista? Ciekawe z czyjego powodu wink
Kobieta która na początku odrzuca (czyli jasno deklaruje że brak szans u niej) a potem zmienia zdanie robi z gęby cholewę a ktoś taki nie zasługuje na szacunek bez względu na płeć.

Miałem tak kilka razy i za każdym razem z ledwością hamowałem śmiech szaleńca, który chciał wydostać się z moich ust. Skoro już raz mi odmówiła, niech się tego trzyma. Jej szczerość w takim momencie jest zazwyczaj bardzo wątpliwa. Z kimś takim można co najwyżej miło pogawędzić, a nie nawiązywać jakąś bliższą relację. I niby jak miałaby mnie lepiej poznać, skoro po odrzuceniu natychmiast się przed nią zamykam, unikając jej przynajmniej przez jakiś czas? Nie jestem z teflonu i nie wszystko po mnie spływa. Nie przypadłem jej do gustu, trudno- jej prawo. Ja też nie mam obowiązku odwzajemniać jej nagłego zainteresowania moją osobą. Między nami zawsze będzie dystans, którego ona nie zniweluje. Sam zadbam, żeby ten dystans się utrzymywał

88

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
tiszantul napisał/a:
Metyl napisał/a:

A czemu akurat 30stka? A nie np: 40stka, 50tka albo 25? Ja bym tu tego nie warunkował wiekiem.

Bo 30stka to jeszcze względne nieudacznictwo (choć i tak duże), a dalej to już tylko tragedia.

Miło wiedzieć, jak postrzegają nas kobiety (a przynajmniej ich ogół). I dobrze, że ktoś wreszcie pisze otwarcie. Skoro więc widzą nas tak, a nie inaczej, nie warto nic zmieniać w naszym życiu.

89

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
30Mircza napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Metyl napisał/a:

A czemu akurat 30stka? A nie np: 40stka, 50tka albo 25? Ja bym tu tego nie warunkował wiekiem.

Bo 30stka to jeszcze względne nieudacznictwo (choć i tak duże), a dalej to już tylko tragedia.

Miło wiedzieć, jak postrzegają nas kobiety (a przynajmniej ich ogół). I dobrze, że ktoś wreszcie pisze otwarcie. Skoro więc widzą nas tak, a nie inaczej, nie warto nic zmieniać w naszym życiu.

Mircza - opierając się na tym poście, można również iść na inne strefy jak chociażby "przeszłość nie ma znaczenia".
Tak patrząc to życie jest tak do dupy, że najlepiej się zabić.... lepiej skoro ludzkie życie jest tak do dupy to zabierzmy innych ze sobą, a przynajmniej oszczędzimy im cierpienia.

Wybacz, ale autorka widzi tak owych "prawiczków"... z drugiej strony inny gość oceni 30 letnią kobietę z 3 partnerami jako łatwą k***ę ...
Czy to oznacza, że każdy ma taki sam pogląd ?

90

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Zabić? Bezwartościowe życie jest lepsze niż bezwartościowa śmierć. A co do tego, kim jest ta kobieta, wszystko zależy od okoliczności.

91

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ja nie widzę w takim facecie nieudacznika, a wręcz chętnie bym się z takim związała. Nie krytykuję panów ani pań którzy mieli dużą ilość partnerów/partnerek ale nie pomyślałabym, że bycie prawiczkiem nawet w okolicach 30 to coś złego/negatywnego. Dlaczego?

92

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Dlatego, że współcześni ludzie bardzo lubią stereotypy. Ciekawe zresztą, co powiedziałabyś o prawiczku po 30 (nie "w okolicach 30"), 40 itd. Wątpię, żebyś wtedy była tak wyrozumiała.

93

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

To wszystko zależy od konkretnej osoby. Różne są przypadki w życiu, gdyby był to na przykład prawiczek, który nie chciał uprawiać seksu właśnie ze względów religijnych, czekał do ślubu na ukochaną kobietę, może nie za bardzo potrafił poznawać kobiety ale przy mnie by rozkwitł i ze mną by tego chciał. Wszystko da się przegadać, na pewno nie skreśliłabym danej osoby za to, że jest 30 czy 35 letnim prawiczkiem, wręcz chciałabym go lepiej poznać bo to ciekawe, interesujące w świecie, w którym każdy sypia z każdym bez większych hamulców.

94

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

i Alina napisała zupełnie inny (wśród dziewczyn chyba, średnio spotykany) typ postu.

PS. Widzę w Twoim temacie, że interesujesz się zagadnieniem wojny domowej w Hiszpanii - mogę wysłać do Ciebie PW ?

95

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Po prostu nie lubię skreślania kogoś bez próby poznania go. Na pewno zaciekawiłaby mnie taka osoba i jej "powody".

Mógłby to być mężczyzna, który miałby na przykład jakieś złe doświadczenia z dzieciństwa czy złe doświadczenia z kobietami i stąd jego awersja?

Pisz śmiało PW smile Chętnie pogadam.

96 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-12-31 14:31:18)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Aiina napisał/a:

jest 30 czy 35 letnim prawiczkiem, wręcz chciałabym go lepiej poznać bo to ciekawe, interesujące w świecie, w którym każdy sypia z każdym bez większych hamulców.

To jakies mity, wcale take wiele osób ze sobą nie sypia i prawiczków 25+ czy 30+ jest całkiem dużo. O seks wcale nie jest tak łatwo na tym Świecie, skad sie bierze taki pogląd ? Zaraz bedzie opinia pewnie, że ludzie sie dymaja dookoła za każdym rogiem a prawiczkowie to jakies dziwaki ktore nie wiedziec czemu są sami.

Znam celne bardzo powiedzenie : 20% facetów dyma 80 % kobiet. I to rozwiązanie tej zagadki. Dziewczynom sie wydaje, ze seks ma wiele osob a to czesto Ci sami faceci zmieniaja po prostu kobiety a duza grupa facetow juz sie nie załapuje i marzy o chocby jednym seksie w roku.

97

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Jeszcze większa ich grupa marzy o choćby jednym, jedynym ich seksie w ciągu całego życia. Może i byłby on kiepski, ale przynajmniej by go doświadczyli.

98

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Facet79 napisał/a:

20% facetów dyma 80 % kobiet. I to rozwiązanie tej zagadki. Dziewczynom sie wydaje, ze seks ma wiele osob a to czesto Ci sami faceci zmieniaja po prostu kobiety a duza grupa facetow juz sie nie załapuje i marzy o chocby jednym seksie w roku.

Oczywiście.
Tylko drodzy Panowie, przejście z grupy 80% do 20% nie jest trudne smile

99

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Aiina napisał/a:

Po prostu nie lubię skreślania kogoś bez próby poznania go. Na pewno zaciekawiłaby mnie taka osoba i jej "powody".

Mógłby to być mężczyzna, który miałby na przykład jakieś złe doświadczenia z dzieciństwa czy złe doświadczenia z kobietami i stąd jego awersja?
.

Przemawia przez Ciebie litość i dobre serce. Zaczęłabyś go słuchać i dowiedziała się, jakie to kobiety są złe i niewdzięczne, że nie chcą "porządnych" chłopaków - takich jak on, że wolą tych niegrzecznych, opowiedziałby Ci po kolei, jak go rzucały, że kobiety to puste materialistki i lecą na wygląd i nie potrafią zaakceptować go takiego jakim jest, miałby pretensje, że kobiety mają jakiekolwiek wymagania, że przecież sama obecność mężczyzny powinna wystarczyć, itp. Gorzkie żale. To jest tylko krótkie podsumowanie jęczących na kobiecym forum prawiczków plus nieco z mojego doświadczenia.

100

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
ZwykłyFacet napisał/a:
Facet79 napisał/a:

20% facetów dyma 80 % kobiet. I to rozwiązanie tej zagadki. Dziewczynom sie wydaje, ze seks ma wiele osob a to czesto Ci sami faceci zmieniaja po prostu kobiety a duza grupa facetow juz sie nie załapuje i marzy o chocby jednym seksie w roku.

Oczywiście.
Tylko drodzy Panowie, przejście z grupy 80% do 20% nie jest trudne smile

Nie jest trudne ?? Moim zdaniem to najtrudniejsza rzecz w życiu.

101

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
CatLady napisał/a:

Zaczęłabyś go słuchać i dowiedziała się, jakie to kobiety są złe i niewdzięczne, że nie chcą "porządnych" chłopaków - takich jak on, że wolą tych niegrzecznych, opowiedziałby Ci po kolei, jak go rzucały, że kobiety to puste materialistki i lecą na wygląd i nie potrafią zaakceptować go takiego jakim jest, miałby pretensje, że kobiety mają jakiekolwiek wymagania, że przecież sama obecność mężczyzny powinna wystarczyć, itp

Nie mówmy o patologii. Nie wszyscy są tacy.

102 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-12-31 19:42:20)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Facet79 napisał/a:

]

Nie jest trudne ?? Moim zdaniem to najtrudniejsza rzecz w życiu.

Nie jestem przystojny (sam oceniam siebie na jakieś 6/10, jak się ubiorę itp. 7/10) kasy mam umiarkowanie, nie mam wielu rzeczy dzięki którym jest łatwiej z kobietami, a odkąd się ogarnąłem "poleciało" tego trochę. Nastolatki, 20stki, 30stki i starsze (ale jedna. dla funu wink ) - ONS, FF i to co się tu na tym forum wychwala czyli szeroko pojęta kobieca rozwiązłość.

Trzeba tylko znaleźć w swojej głowie przyczynę tego, że jest się w czarnej d**** jesli chodzi o kobiety i tyle.

Schemat jest prosty -  a) poukładać sobie w głowie b) doprowadzić swój wygląd zewnętrzny do porządku c) rokować z kasą dobrze.

Tyle.

Wiem, że jak popracuję nad sobą jeszcze (wygląd) to tych kobiet będzie jeszcze większy wybór.

Na pocieszenie powiem Ci, że o ile "miałem" tyle kobiet co 3 statystycznych Polaków o tyle "zlewek" zaliczyłem chyba tyle co 10 (uwierz, że niektórych mega chamskich - już się uodporniłem) wink Więc to kwestia wytrwałości i testowania co w Twoim przypadku działa. 

Nie takie kobiety straszne jak je malują - głowa do góry wink

PS A - nie chodzę do klubów, na dyskoteki etc. - tam, jak umiesz tańczyć (albo czujesz dynamikę socjalną tego środowiska), mógłbyś sobie spokojnie każdej nocy brać inną kobietę do domu. To proste tylko wymaga dostosowania siebie i swoich umiejętności.

PS 2 A prawiczkiem przestałem być dość późno - chyba 21 albo 22 lata miałem...

103 Ostatnio edytowany przez 30Mircza (2015-12-31 20:08:13)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ja jestem nim nadal, a mam 31 lat, ale mniejsza o to. Nie chcę się licytować. Fircyka z siebie robił nie będę. Dbam o swój wygląd zewnętrzny (może poza krótkotrwałymi- dzień lub dwa, maksymalnie tydzień) okresami chandry, ogólnego zniechęcenia i poczucia bezsensu wszystkiego, ale bez przesady. Poukładane w głowie też mam. Mimo wszystko zawsze ponosiłem porażkę (dawno przestałem liczyć wszystkie zlewki). Dlatego postanowiłem sobie odpuścić. Stąd też m. in. rozważania o kastracji lub farmakologicznym stłumieniu popędu płciowego. Żeby było śmieszniej niekiedy te, które dały  mi kosza po jakimś czasie zaczynały ze mną flirtować, robiąc mi wodę z mózgu (i od takich natychmiast uciekałem). I przeważnie to były autorki najbardziej chamskich zlewek. I co, teraz mi napiszesz, żebym się nie zniechęcał?

104

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
30Mircza napisał/a:

Ja jestem nim nadal, a mam 31 lat, ale mniejsza o to. Nie chcę się licytować. Fircyka z siebie robił nie będę. Dbam o swój wygląd zewnętrzny (może poza krótkotrwałymi- dzień lub dwa, maksymalnie tydzień) okresami chandry, ogólnego zniechęcenia

Ty, na moje oko, masz problem w głowie i dlatego jest jak jest. Problem związany z poczuciem własnej wartości i postrzeganiem kobiet. Każdy się z tym kiedyś zmagał - jedni dochodzą do rozwiązania naturalnie, innym ktoś pomaga, inni tkwią w tym całe życie. Każdy ma wolną wolę smile

105

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Metyl napisał/a:
CatLady napisał/a:

Zaczęłabyś go słuchać i dowiedziała się, jakie to kobiety są złe i niewdzięczne, że nie chcą "porządnych" chłopaków - takich jak on, że wolą tych niegrzecznych, opowiedziałby Ci po kolei, jak go rzucały, że kobiety to puste materialistki i lecą na wygląd i nie potrafią zaakceptować go takiego jakim jest, miałby pretensje, że kobiety mają jakiekolwiek wymagania, że przecież sama obecność mężczyzny powinna wystarczyć, itp

Nie mówmy o patologii. Nie wszyscy są tacy.

Moja granica tolerancji kończy się około 25 roku życia. Jak facet - czy nawet kobieta - ma ponad 25 lat i jest prawiczkiem/dziewicą i nie jest to świadoma decyzja podjęta ze względu na światopogląd, to coś jest z tą osobą nie tak. Chciałby, ale z jakiegoś powodu nie może, nikt z nim nie chce, albo on nie chce, bo się sam brzydzi kobiet, które nie są dziewicami, albo... albo... Coś jest tutaj zaburzone.

Zresztą, temat od patologii się właściwie zaczął, bo ile razy toczyła się rozmowa o prawiczkach, to zawsze się okazywało, że jest jakiś ukryty powód, jakiś "trup w szafie".

106

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
CatLady napisał/a:

Moja granica tolerancji kończy się około 25 roku życia. Jak facet - czy nawet kobieta - ma ponad 25 lat i jest prawiczkiem/dziewicą i nie jest to świadoma decyzja podjęta ze względu na światopogląd, to coś jest z tą osobą nie tak. Chciałby, ale z jakiegoś powodu nie może, nikt z nim nie chce, albo on nie chce, bo się sam brzydzi kobiet, które nie są dziewicami, albo... albo... Coś jest tutaj zaburzone.

Zresztą, temat od patologii się właściwie zaczął, bo ile razy toczyła się rozmowa o prawiczkach, to zawsze się okazywało, że jest jakiś ukryty powód, jakiś "trup w szafie".

Ale nie o to mi chodziło. wink Miałem na myśli to że nie każdy prawiczek jest takim co to wyjeżdża z chamskimi i prostackimi tekstami w stosunku do kobiet.

107

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ale chyba sporo z nich kobietami gardzi - w głębi duszy. Właśnie za to, że śmią mieć wymagania, że nie sikają z wdzięczności, że taki do nich w ogóle zagadał. Albo celują w za dobry towar - za wysokie progi na ich nogi.

108

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Tez tak kiedys myslalem ze kobiety sa zle itd. Oczywiscie to byla glupota bo kobiety to naprawde cieple osoby z ktorymi mozna fajnie spedzic czas , a seks? wystarczy dobrze zagadac.I tyle smile reszta sama pojdzie. Ale zdarzaja sie skurwiele niezaleznie od plci. Nie mozna napisac ze kazda kobieta jest latwa a kazdy facet to bezuczuciowy dran .

109

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
CatLady napisał/a:

Ale chyba sporo z nich kobietami gardzi - w głębi duszy. Właśnie za to, że śmią mieć wymagania, że nie sikają z wdzięczności, że taki do nich w ogóle zagadał. Albo celują w za dobry towar - za wysokie progi na ich nogi.

Nie wiem. Wiem za to że nie wszyscy są tacy. Dlatego właśnie mówiłem by nie mówić o patologii.

110

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
CatLady napisał/a:
Aiina napisał/a:

Po prostu nie lubię skreślania kogoś bez próby poznania go. Na pewno zaciekawiłaby mnie taka osoba i jej "powody".

Mógłby to być mężczyzna, który miałby na przykład jakieś złe doświadczenia z dzieciństwa czy złe doświadczenia z kobietami i stąd jego awersja?
.

Przemawia przez Ciebie litość i dobre serce. Zaczęłabyś go słuchać i dowiedziała się, jakie to kobiety są złe i niewdzięczne, że nie chcą "porządnych" chłopaków - takich jak on, że wolą tych niegrzecznych, opowiedziałby Ci po kolei, jak go rzucały, że kobiety to puste materialistki i lecą na wygląd i nie potrafią zaakceptować go takiego jakim jest, miałby pretensje, że kobiety mają jakiekolwiek wymagania, że przecież sama obecność mężczyzny powinna wystarczyć, itp. Gorzkie żale. To jest tylko krótkie podsumowanie jęczących na kobiecym forum prawiczków plus nieco z mojego doświadczenia.


Nie wiem jakie masz doświadczenie, ale na forum rzeczywiście bardzo często się to zdarza, aż czasami nie chcę się czytać. I piszę to kolejny prawiczek smile.

111

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
CatLady napisał/a:

Ale chyba sporo z nich kobietami gardzi - w głębi duszy. Właśnie za to, że śmią mieć wymagania, że nie sikają z wdzięczności, że taki do nich w ogóle zagadał. Albo celują w za dobry towar - za wysokie progi na ich nogi.

Taaa, szczegolnie w klubach. Pani bierze to co moze wziasc ma do wyboru dwoch to bierze sobie tego ktory jej odpowiada. Jest nawet taka kategoria dziewczyn ktore jak tylko zagadasz juz sa chetne i szczesliwe moga isc do domu. Jakos nie fascynuje mnie fakt ze kobieta nawet nie zna mojego imienia lub go juz nawet nie pamieta ale buzi buzi i domu to sie chce. Wiec nie przesadzaj ze kazdy ma az takie zle zdanie o kobietach, ja np. nie lubie takich ktore udaja kogos kim nie sa.
Co do tego sikania oj jak pojdziesz do nie ktorych klubow to powiem ci ze sikaja pod siebie nawet same dalej ciagna sytuacje...

112

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ja napiszę tak, większość prawiczków po 25 roku życia są nimi bo mają problem ze sobą, choć znam takich którzy są prawiczkami, są duszami towarzystwa, sporo dziewczyn już chciało ich poderwać ale oni nie chcą, bo im kobieta nie potrzebna... (i nie chodzi tutaj o masturbacje;P)

jednym pomaga znalezienie wreszcie tej jednej, innym wizyta w agencji, a część dalej utwierdza się w swoich przekonaniach (jak kilku z tego forum) i nie zaliczą jeszcze długo;)

113

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ja nie mam przekonań. Moja wiedza jest czysto empiryczna. Wystarczyło to jednak, żeby ogarnęło mnie zniechęcenie (to jeszcze da się pokonać, ale boję się, że po prostu zobojętnieję i stracę resztki ochoty, żeby próbować cokolwiek zmienić). Nie obwiniam kobiet, jednak w pewnej (zapewne dość znaczącej) mierze przyczyniły się do tego, że powoli zamieniam się w swego rodzaju zombie. Przy ciągłych niepowodzeniach raczej trudno usunąć fortyfikacje, które sami w sobie wznosimy (dają nam w końcu poczucie bezpieczeństwa)

114

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ech Mircza - bez urazy, ale Ty w swoich postach zamieszczasz tyle beznadziejnej energii, że ja się temu nie dziwię.
Mnie zastanawia tylko jedna rzecz - Co ty robiłeś, żeby być atrakcyjniejszy dla ludzi na zewnątrz ?
Co do fortyfikacji to może pora ich nie tyle burzyć co po prostu obniżyć most zwodzony

115 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-01-04 04:39:23)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
ZwykłyFacet napisał/a:
Facet79 napisał/a:

]

Nie jest trudne ?? Moim zdaniem to najtrudniejsza rzecz w życiu.

Nie jestem przystojny (sam oceniam siebie na jakieś 6/10, jak się ubiorę itp. 7/10) kasy mam umiarkowanie, nie mam wielu rzeczy dzięki którym jest łatwiej z kobietami, a odkąd się ogarnąłem "poleciało" tego trochę. Nastolatki, 20stki, 30stki i starsze (ale jedna. dla funu wink ) - ONS, FF i to co się tu na tym forum wychwala czyli szeroko pojęta kobieca rozwiązłość.

Trzeba tylko znaleźć w swojej głowie przyczynę tego, że jest się w czarnej d**** jesli chodzi o kobiety i tyle.

Schemat jest prosty -  a) poukładać sobie w głowie b) doprowadzić swój wygląd zewnętrzny do porządku c) rokować z kasą dobrze.

Tyle.

Wiem, że jak popracuję nad sobą jeszcze (wygląd) to tych kobiet będzie jeszcze większy wybór.

Na pocieszenie powiem Ci, że o ile "miałem" tyle kobiet co 3 statystycznych Polaków o tyle "zlewek" zaliczyłem chyba tyle co 10 (uwierz, że niektórych mega chamskich - już się uodporniłem) wink Więc to kwestia wytrwałości i testowania co w Twoim przypadku działa. 

Nie takie kobiety straszne jak je malują - głowa do góry wink

PS A - nie chodzę do klubów, na dyskoteki etc. - tam, jak umiesz tańczyć (albo czujesz dynamikę socjalną tego środowiska), mógłbyś sobie spokojnie każdej nocy brać inną kobietę do domu. To proste tylko wymaga dostosowania siebie i swoich umiejętności.

PS 2 A prawiczkiem przestałem być dość późno - chyba 21 albo 22 lata miałem...

Ale jestes bigotem, konserwą generalnie tradycjonalistą. Jak większość polaków stąd te problemy. Wszytko co robicie jest wymuszone bo wasza natura to agresja i wygodnictwo. Wielu Polaków jakich znałem a mieli problem ze związkami maiło następujące priorytety pakować po 30-stce bo wcześniej było się nerdem i wstydziło się tego (co uważam za głupotę) potem. Drugi priorytet to straszenie ludzi robienie się wśród kolegów na debeściaka agresja picie alkoholu chamskie dogadywanie. Szukanie słabszego by na nim wyżyć swoje frustrację. Znaleźć babę po trupach do celu by mieć gosposię i nie być samotnym. Poza tym przesadna religijność, myślenie radykalne, zero jedynkowe oraz szukanie autorytetów bo takie osoby wbrew pozorom maski jaką zakładają mają tak naprawdę bardzo niskie mniemanie o sobie. Szukają akceptacji w towarzystwie, poklasku w grupie. Szukają grupy w której panują twarde zasady z która będą mogli się utożsamiać np klub piłkarski, ideologią neofaszystowska jak ruch narodowy, Kolonko, Kukiz-PIS. Bo bez niego są nikim bo nie mają własnego zdania stąd próba zagłuszenia tego poprzez dowartościowanie się swoim myśleniem życzeniowym iż ja to osoba samodzielnie myśląca a inni to są sterowani głupsi ode mnie a ci co bystrzejsi są wrogami sługami masonów, Niemców itp.
Przykład vide Chorwat post usprawiedliwiający fanatyzm. To tyczy obu płci. Takie dziewuchy robią się na tzw pseudo zołzy wyżywając się na słabszych facetach szukając u nich dziury w całym i zachowując się wobec nich wręcz bezczelnie. Takie kobiety są mocno zakompleksiałe (np własna matka ich nie szanuje) za partnera mają osobę która nimi pomiata (vide Kempa - posłowie opozycji i jej maż który rządzi w domu) podobna osoba pracowała w firmie w której pracowałem rok temu... Kobieta silna psychicznie (która w domu jest na równi z mężem bądź wręcz rządzi) jest wbrew pozorom przyjacielsko nastawiona do wszystkich także słabszych mężczyzn. Facet który ma tą przypadłość jest najczęściej przemądrzały także ma niskie poczucie wartości szukają w swojej kobiecie matki zajmie się ich domem i podstawią im jedzenie pod nos(vide mój kuzyn). Ich związek to nie miłość a kontrakt. Bo z miłości nie znają. Miłość do człowieka zastępuje im Bóg (resztę już napisałem na początku) . Druga kategoria ich ta bardziej  trochę bradziej bystrzejsza w każdym razie w swoim mniemaniu ma syndrom Piotrusia pana a "rekompensuje" to tzw wartościami tradycyjnymi.

116

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Paweło napisał/a:

. Jak większość polaków stąd te problemy..

cieszy mnie, że Ty Polakiem nie jesteś tylko obcokrajowcem, który całkiem przypadkiem, znalazł się na polskojęzycznym forum smile

BTW - temat nie o Polakach itp.

117

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
Lucyfer666 napisał/a:

Ech Mircza - bez urazy, ale Ty w swoich postach zamieszczasz tyle beznadziejnej energii, że ja się temu nie dziwię.
Mnie zastanawia tylko jedna rzecz - Co ty robiłeś, żeby być atrakcyjniejszy dla ludzi na zewnątrz ?
Co do fortyfikacji to może pora ich nie tyle burzyć co po prostu obniżyć most zwodzony

U mnie nie ma mostów zwodzonych, tylko bramy (jak w Murze Antonina czy Hadriana). Musiałbym pokonać swoją chorobliwą nieśmiałość na tyle, żeby uchylić te wrota na tyle, aby umożliwić jej zbliżenie się do mnie

118

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
30Mircza napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ech Mircza - bez urazy, ale Ty w swoich postach zamieszczasz tyle beznadziejnej energii, że ja się temu nie dziwię.
Mnie zastanawia tylko jedna rzecz - Co ty robiłeś, żeby być atrakcyjniejszy dla ludzi na zewnątrz ?
Co do fortyfikacji to może pora ich nie tyle burzyć co po prostu obniżyć most zwodzony

U mnie nie ma mostów zwodzonych, tylko bramy (jak w Murze Antonina czy Hadriana). Musiałbym pokonać swoją chorobliwą nieśmiałość na tyle, żeby uchylić te wrota na tyle, aby umożliwić jej zbliżenie się do mnie

więc gdzie problem?

119

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

W szczękościsku, którego zwykle dostaję, kiedy mam się odezwać do kobiety, która mi się podoba. No i w moim strachu przed kompromitacją

120

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
30Mircza napisał/a:

W szczękościsku, którego zwykle dostaję, kiedy mam się odezwać do kobiety, która mi się podoba. No i w moim strachu przed kompromitacją


Ja też mam podobne problemy tylko że spotykam się z kobietami... staram się przebywać w ich towarzystwie i to pomaga;)

121

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
30Mircza napisał/a:

W szczękościsku, którego zwykle dostaję, kiedy mam się odezwać do kobiety, która mi się podoba. No i w moim strachu przed kompromitacją

Pytam całkiem serio - ale chodzi o nieśmiałość czy jakąś wadę, jąkanie czy coś w ten deseń?

122

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

W zwykłych okolicznościach się nie jąkam i nie zacinam, choćbym był nie wiem jak zestresowany. W sytuacjach, które opisałem, rzadko zdarza mi się jąkać, za to czasami się zacinam i wynika to właśnie z nieśmiałości. Po części również dlatego lubię milczeć. Żeby było zabawniej od wielu kobiet słyszę, że lubią mnie właśnie za moją powściągliwość w mówieniu (podobno- kilka z nich rzekło mi to wprost- świadczy to, że jestem dobrym słuchaczem; dla jasności- zadaję pytania i rzucam komentarze, ale trzymam język na wodzy).

123 Ostatnio edytowany przez KacperekZwinnyJęzyk (2016-01-05 00:35:35)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

30Mircza ja proponuję się zapisać na jakiś kurs uwodzenia. Najlepiej do jakiegoś praktyka, który że tak powiem rucha wszystko co chodzi. On ci pokaże jak to się robi, że kobiety wcale nie są takimi księżniczkami za jakie się podają opowie ci nieco o tym jak kobieta postrzega świat, że każda dziewczyna jest uzależniona od emocji, "zmienisz jej emocję, zmienisz jej decyzję", nauczysz się rozmawiać na emocjonalnym kanale (póki co cały czas siedzisz na logicznym, to jest NUDNE, dziewczyny nienawidzą nudy), itd.   Generalnie to jak będzie trener z jajem to cię nawet siłą zmusi byś podchodził. Zaczniecie pewnie od jakichś banałów, pytanie o drogę itd, potem zaczniesz uwodzić, w nocy pewnie kluby. Całość cię wyniesie około 3000 złotych, ale zobaczysz, że warto, zmienisz się i poznasz prawdę o dziewczynach.

W jakim województwie mieszkasz? To ci wypiszę najlepszych praktyków z twojego regionu.

124

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

W lubuskim

125 Ostatnio edytowany przez KacperekZwinnyJęzyk (2016-01-05 01:27:36)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

a próbowałeś czegokolwiek? Byłeś na jakimkolwiek szkoleniu? Wiesz PUA itd?

126

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Ber urazy, ale według mnie to kiepska rada. Gość nie miał zdrowej relacji a od razu chcesz go uczyć traktować kobiety jak bydło.

Równie dobrze może iść na dziwki i też w ramach selekcji wybrać sobie odpowiedni "model"

127 Ostatnio edytowany przez KacperekZwinnyJęzyk (2016-01-05 02:44:12)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Bez urazy ale masz zerowe pojęcie o uwodzeniu. ZEROWE. Coś gdzieś usłyszałeś, że to manipulacja, że wszyscy uwodziciele są źli, że nie, że be, że najlepiej się trzymać od nich z dala. Jeżeli nigdy nie próbowałeś to nie masz prawa oceniać, bo absolutnie nic o tym nie wiesz, wiesz tyle co ci społeczeństwo na ten temat powiedziało, co ci programowanie społeczne (ewentualnie religia) wpoiło.

Nauczy się uwodzić -> będzie miał kobiety -> uzna, że każda jest taka sama -> wybierze najlepszą. Generalnie tak to wygląda. Niektórzy jednak (np ja) się nie nudzą.

Z resztą jaką radę ty mu dajesz? ŻADNĄ! To jest póki co dla niego jedyne wyjście, nauczyć się uwodzić, poznać dziewczyny, dlaczego kochają chamów, dlaczego zdradzają, dlaczego mili kończą jako przyjaciele itd? Jak nie podejmie żadnych kroków to nigdy nie stworzy żadnej relacji, dziewczyna nie spadnie mu z nieba.

128

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

Wiesz, może nie tyle mili, co "przesłodzeni". Nie piszę tego na podstawie własnych doświadczeń, lecz doświadczeń znajomych. Uprzejmość nie powinna chyba być nachalna? To wynika również z moich obserwacji. Niewykluczone też, że za mocno się dystansuję

129 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2016-01-05 11:42:43)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?

30Mircza umówmy się, póki co masz całkowity zakaz pisania o dziewczynach, gadania o dziewczynach, czytania o dziewczynach (chyba że z dobrych źródeł, ale telewizja, radio, inne masowe media to wszystko co oni piszą o dziewczyna to jest bzdura) aż nie odbędziesz szkolenia. Raz się żyje czyż nie! smile Zrób coś dla siebie, małą odmianę, przygoda! Zobaczysz na własne oczy jak to wygląda. W twoim województwie to średnio, musiałbyś się np do Warszawy przejechać [tu była reklama i została usunięta przez moderatorkę].

130 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2016-01-05 11:19:12)

Odp: Prawiczek -- dlaczego?
KacperekZwinnyJęzyk napisał/a:

Bez urazy ale masz zerowe pojęcie o uwodzeniu. ZEROWE. Coś gdzieś usłyszałeś, że to manipulacja, że wszyscy uwodziciele są źli, że nie, że be, że najlepiej się trzymać od nich z dala. Jeżeli nigdy nie próbowałeś to nie masz prawa oceniać, bo absolutnie nic o tym nie wiesz, wiesz tyle co ci społeczeństwo na ten temat powiedziało, co ci programowanie społeczne (ewentualnie religia) wpoiło.

Toś mi humor poprawił z samego rana tongue
I co z tego, że mam zerowe ... szczerze akurat uwodzenie mnie w nikłym stopniu interesuje - nie mój świat. Niby innych znajomości nie mam i na ich podstawie nie mogę oceniać tego? Mam znajomego, który był po takim kursie (w Krakowie robił, ale nazwy nie pamiętam) i poza selekcjonowaniem to na zdrowie mu to nie wyszło, bo po prostu nie ma w głowie dobrze poukładane pod tym względem (typ podobny z charakteru do Mirczy <na podstawie jego postów>).

I uderzanie w czułe punkty to nie manipulacja, to jak mówienie, że masowa propaganda to rzetelne informacje ;P

Ale szczerze dam Tobie szansę - poważnie ... zainteresowałeś mnie. Kogo masz na obszar małopolski ?
Po prostu z takim jegomościem z czystej ciekawości bym porozmawiał

Nauczy się uwodzić -> będzie miał kobiety -> uzna, że każda jest taka sama -> wybierze najlepszą. Generalnie tak to wygląda. Niektórzy jednak (np ja) się nie nudzą.

Z resztą jaką radę ty mu dajesz? ŻADNĄ! To jest póki co dla niego jedyne wyjście, nauczyć się uwodzić, poznać dziewczyny, dlaczego kochają chamów, dlaczego zdradzają, dlaczego mili kończą jako przyjaciele itd? Jak nie podejmie żadnych kroków to nigdy nie stworzy żadnej relacji, dziewczyna nie spadnie mu z nieba.

Do tego trzeba mieć postanowienie i motywację, a nie totalne zniechęcenie - poczytaj może trochę wcześniejszych postów tego użytkownika. Zobacz na wartość Mirczy wylewającej się z jego postów. Przecież on ma problem z własną samooceną.
Owszem przyznam - na tym polu pomoc z pewnością mu się przyda, ale tylko czy taki kurs będzie dobry ?

Rada jest bardzo prosta - niech poprawi swoją wartość ... a jak - to on już sam tylko wie co będzie go podbudowywało na duchu.

Posty [ 66 do 130 z 145 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Prawiczek -- dlaczego?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026