Właśnie Mussuka Salki katechetyczne stoją odłogiem od lat, niech już nawet będzie finansowana z budżetu jak się nie da tego zmienić, ale przenieść religię tam gdzie jej miejsce i problem sam się rozwiąże. Ja w ogóle jestem za tym żeby i religię i etykę zamienić na coś innego. Przedmiot, który w założeniu ma szlifować moralność w sytuacji kiedy przecież system wartości jest indywidualną sprawą każdego człowieka, taki przedmiot jest niczym tykająca bomba zegarowa, zawsze będzie wokół niego dużo kontrowersji. Jestem za czymś bardziej neutralnym, chociażby filozofia na najprostszym poziomie ![]()
Podobne tematy
Snake napisał/a:Z drugiej strony jest punkt widzenia rodziców, którzy dziecko na religię zapisują i religia w szkole jest im zwyczajnie wygodna. Jedno jeżdżenie mniej
Snake, jakie kurna jezdzenie? przeciez w Polsce wsie i miasta naszpikowane kosciolami (i salkami przy tychze) jak dobra kasza skwarkami:) Niech sobie dzieciak z kolegami przemaszeruje ten kilometr dziennie, to i z powietrza skorzysta i ruszy tylek z domu od komputera. Co innego gdyby to byly odleglosci niemozliwe do pokonania, ale na pilke czy do kina na drugi koniec miasta da rade sam dzieciak pojechac czy pojsc a na religie trzeba wozic?
W sumie byloby po calej dyskusji i po problemie kto ma placic a kto nie:)
śmieszna sytuacja u mnie do katolickiego kościoła jest 4 km i bratowa twierdzi ze chce religie w szkole bo nie będzie wozic dziecka do kościoła na nauczanie gdyby tam było a ja kiedy mam około 100 km może mniej trochę no powiedzmy 80 na oko. i mówie jej ze 4 km to pieszo można isc a ja raczej pieszo nie pojde i musze jezdzic 4 srodkami stransportu, by dotrzeć a jakos mnie to nie zniecheca, bo wierze i szanuje swoja wiare i kosciol itd. to odpowiedz była: sama sobie taka wiare wybrałaś.
czyli 4 km dla katolika to dużo a 80 dla luterana nie XD
chloe2 napisał/a:zauważ ze większość osób po 18 r.ż. chodzi nie dlatego ze wierzy ale dlatego ze rodzice to katolicy albo chcą srednia sobie podnieść albo tez boja się co inni powiedzą.
gdzie i po co kto chodzi to ty tego nie wiesz , bo w niczyjej głowie nie siedzisz. Traktujesz ludzi z góry, bo ty rzekomo ta lepsza i oświecona, a każdy inny boi się co ludzie powiedzą
ależ ja to wiem właśnie od "katolików" ![]()
Dla mnie kościoły mogłyby nie istnieć .
Te budynki to tylko dowód bałwochwalstwa ludzi ktorzy pomylili ksiezy z bogiem a ofiare z postanowieniem porawy .
Zreszta co to za postanowienie poprawy jak wystarczy zmowić garśc paciorków i wrzucic na tace.
330 2015-10-16 14:55:19 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-10-16 14:56:31)
ależ ja to wiem właśnie od "katolików"
Nawet jeśli, to co ci do tego? Jeden chodzi bo chce mieć lepszą średnią, a drugi bo lubi i wierzy. To nie jest twoja sprawa. Jakby ktoś sie wtrącił w twój sposób wyznawania wiary to podejrzewam, ze podniosłabyś larum na pól miasta. niech będzie, ze większość katolików to hipokryci, ale przecież to nie twoja bajka, ty taka nie jesteś, wiec o co chodzi? jeszcze raz powtarzam - religia jest w szkole bo tak chciał demokratycznie wybrany ustawodawca. Na szczęście mamy prawo nie korzystać z tego faktu i odmówić chodzenia na religie. Cala awantura kończy sie w tym momencie. Nie chcesz, nie chodzisz i spokój. a zacofani hipokryci niech sobie chodzą, co cie to obchodzi?chcesz ich nawracać , czy co?
chloe2 napisał/a:ależ ja to wiem właśnie od "katolików"
Nawet jeśli, to co ci do tego? Jeden chodzi bo chce mieć lepszą średnią, a drugi bo lubi i wierzy. To nie jest twoja sprawa. Jakby ktoś sie wtrącił w twój sposób wyznawania wiary to podejrzewam, ze podniosłabyś larum na pól miasta. niech będzie, ze większość katolików to hipokryci, ale przecież to nie twoja bajka, ty taka nie jesteś, wiec o co chodzi? jeszcze raz powtarzam - religia jest w szkole bo tak chciał demokratycznie wybrany ustawodawca. Na szczęście mamy prawo nie korzystać z tego faktu i odmówić chodzenia na religie. Cala awantura kończy sie w tym momencie. Nie chcesz, nie chodzisz i spokój. a zacofani zacofani hipokryci niech sobie chodzą, co cie to obchodzi?chcesz ich nawracać , czy co?
bulwersujesz się okropnie a nie rozumiesz na czym polega akcja. nie obchodzi mnie po co ktoś się modli itd. ale chodzi o to, by nie prowadzono religii w trakcie zajęć, by nie finansować jej z budżetu państwa. ja osobiście jestem za przede wszystkim dlatego, ze jest dużo osób, które chodzic nie chcą i jest nie w porządku to ze maja okienka, religie na zastępstwa często. nie ma równości religijnej niestety. albo religia jako religioznawstwo albo dla każdego wyznania religia albo wcale. przecież wiara nie konczy się na lekcjach religii w szkole
Dla mnie kościoły mogłyby nie istnieć .
Te budynki to tylko dowód bałwochwalstwa ludzi ktorzy pomylili ksiezy z bogiem a ofiare z postanowieniem porawy .
Zreszta co to za postanowienie poprawy jak wystarczy zmowić garśc paciorków i wrzucic na tace.
właśnie ludzie tego nie rozumieją ze sprzedaż odpustów do niczego nie prowadzi. nie chodzi o to żeby wyrecytować modlitwę nie znając jej sensu ani nie wiedzac po co się modli czy zapłacenie na tace czy inne, tylko żeby naprawdę zalowac grzechów i przyznać się przed Bogiem do nich.
MamaMamusia napisał/a:chloe2 napisał/a:ależ ja to wiem właśnie od "katolików"
Nawet jeśli, to co ci do tego? Jeden chodzi bo chce mieć lepszą średnią, a drugi bo lubi i wierzy. To nie jest twoja sprawa. Jakby ktoś sie wtrącił w twój sposób wyznawania wiary to podejrzewam, ze podniosłabyś larum na pól miasta. niech będzie, ze większość katolików to hipokryci, ale przecież to nie twoja bajka, ty taka nie jesteś, wiec o co chodzi? jeszcze raz powtarzam - religia jest w szkole bo tak chciał demokratycznie wybrany ustawodawca. Na szczęście mamy prawo nie korzystać z tego faktu i odmówić chodzenia na religie. Cala awantura kończy sie w tym momencie. Nie chcesz, nie chodzisz i spokój. a zacofani zacofani hipokryci niech sobie chodzą, co cie to obchodzi?chcesz ich nawracać , czy co?
bulwersujesz się okropnie a nie rozumiesz na czym polega akcja. nie obchodzi mnie po co ktoś się modli itd. ale chodzi o to, by nie prowadzono religii w trakcie zajęć, by nie finansować jej z budżetu państwa. ja osobiście jestem za przede wszystkim dlatego, ze jest dużo osób, które chodzic nie chcą i jest nie w porządku to ze maja okienka, religie na zastępstwa często. nie ma równości religijnej niestety. albo religia jako religioznawstwo albo dla każdego wyznania religia albo wcale. przecież wiara nie konczy się na lekcjach religii w szkole
rozumiem na czym polega akcja
mam jednocześnie nadzieję, że ty wiesz kto będzie rządził Polską po nadchodzących wyborach i że również rozumiesz co to ozancza dlka akcji ![]()
w Polsce nie ma równości religijnej i jeszcze długo jej nie będzie. Jest wolność wyznania, ale to nie to samo. tu chodzi o mentalność polskiego społeczeństwa, na której twoja akcja rozbije się jak świeże jajeczko.
Walczysz z czymś co na chwile obecną jest nie do pokonania, na dodatek robisz to w fatalny sposób, bo obrażasz przeciwnika i go nie szanujesz.
chloe2 napisał/a:MamaMamusia napisał/a:Nawet jeśli, to co ci do tego? Jeden chodzi bo chce mieć lepszą średnią, a drugi bo lubi i wierzy. To nie jest twoja sprawa. Jakby ktoś sie wtrącił w twój sposób wyznawania wiary to podejrzewam, ze podniosłabyś larum na pól miasta. niech będzie, ze większość katolików to hipokryci, ale przecież to nie twoja bajka, ty taka nie jesteś, wiec o co chodzi? jeszcze raz powtarzam - religia jest w szkole bo tak chciał demokratycznie wybrany ustawodawca. Na szczęście mamy prawo nie korzystać z tego faktu i odmówić chodzenia na religie. Cala awantura kończy sie w tym momencie. Nie chcesz, nie chodzisz i spokój. a zacofani zacofani hipokryci niech sobie chodzą, co cie to obchodzi?chcesz ich nawracać , czy co?
bulwersujesz się okropnie a nie rozumiesz na czym polega akcja. nie obchodzi mnie po co ktoś się modli itd. ale chodzi o to, by nie prowadzono religii w trakcie zajęć, by nie finansować jej z budżetu państwa. ja osobiście jestem za przede wszystkim dlatego, ze jest dużo osób, które chodzic nie chcą i jest nie w porządku to ze maja okienka, religie na zastępstwa często. nie ma równości religijnej niestety. albo religia jako religioznawstwo albo dla każdego wyznania religia albo wcale. przecież wiara nie konczy się na lekcjach religii w szkole
rozumiem na czym polega akcja
mam jednocześnie nadzieję, że ty wiesz kto będzie rządził Polską po nadchodzących wyborach i że również rozumiesz co to ozancza dlka akcji
w Polsce nie ma równości religijnej i jeszcze długo jej nie będzie. Jest wolność wyznania, ale to nie to samo. tu chodzi o mentalność polskiego społeczeństwa, na której twoja akcja rozbije się jak świeże jajeczko.
Walczysz z czymś co na chwile obecną jest nie do pokonania, na dodatek robisz to w fatalny sposób, bo obrażasz przeciwnika i go nie szanujesz.
ale przecież mowilam ze nie mam nic do katolików ale do religii w szkole w takiej postaci jak jest teraz. nie wiadomo jak się zakończy akcja ale gdyby każdy myslal w ten sposób ze się nie uda to nawet tych podpisów byśmy nie zebrali
Religia została wprowadzona do szkol pod naciskiem Kościoła, na podstawie instrukcji instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. Było to sprzeczne z konstytucja i naruszało prawo.
Nikt nie domaga się wyprowadzenia religii ze szkól.
Tylko żeby katecheci byli opłacani przez Kościół i nie mieli instrumentów nacisku. Na innych nauczycieli, na uczniów i ich rodziców. Wiec nieumieszczanie stopnia na świadectwie - Kościół może jak to robił dawniej wystawiać swoje własne. Nieuczestniczenie w radzie pedagogicznej.
Katecheci niestety są duza grupa zależna od Kościoła, mimo ze opłacaną przez państwo. W innym zawodzie pracować nie potrafią. Maja duże możliwości zmuszania zarówno innych nauczycieli, jak tez uczniów i ich rodziców do rożnych rzeczy. Zakupu wigilijnych świeczek, podpisywania petycji, obowiązkowej obecności na mszach.
Religia została wprowadzona do szkol pod naciskiem Kościoła, na podstawie instrukcji instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. Było to sprzeczne z konstytucja i naruszało prawo.
Nikt nie domaga się wyprowadzenia religii ze szkól.
Tylko żeby katecheci byli opłacani przez Kościół i nie mieli instrumentów nacisku. Na innych nauczycieli, na uczniów i ich rodziców. Wiec nieumieszczanie stopnia na świadectwie - Kościół może jak to robił dawniej wystawiać swoje własne. Nieuczestniczenie w radzie pedagogicznej.
Katecheci niestety są duza grupa zależna od Kościoła, mimo ze opłacaną przez państwo. W innym zawodzie pracować nie potrafią. Maja duże możliwości zmuszania zarówno innych nauczycieli, jak tez uczniów i ich rodziców do rożnych rzeczy. Zakupu wigilijnych świeczek, podpisywania petycji, obowiązkowej obecności na mszach.
jak wiadomo w teorii jej nie ma ale w praktyce wychodzi inaczej. msza w innym kościele niż w moim mi nie przeszkadza czasem mogę isc do katolickiego szczególnie jak sa swieta rodzinne typu ślub ale po co mieszac to w zycie szkoły i robic lekcje a później do kościoła na rekolekcje cala szkola a kto nie idzie to ma nieobecność
MamaMamusia napisał/a:chloe2 napisał/a:bulwersujesz się okropnie a nie rozumiesz na czym polega akcja. nie obchodzi mnie po co ktoś się modli itd. ale chodzi o to, by nie prowadzono religii w trakcie zajęć, by nie finansować jej z budżetu państwa. ja osobiście jestem za przede wszystkim dlatego, ze jest dużo osób, które chodzic nie chcą i jest nie w porządku to ze maja okienka, religie na zastępstwa często. nie ma równości religijnej niestety. albo religia jako religioznawstwo albo dla każdego wyznania religia albo wcale. przecież wiara nie konczy się na lekcjach religii w szkole
rozumiem na czym polega akcja
mam jednocześnie nadzieję, że ty wiesz kto będzie rządził Polską po nadchodzących wyborach i że również rozumiesz co to ozancza dlka akcji
w Polsce nie ma równości religijnej i jeszcze długo jej nie będzie. Jest wolność wyznania, ale to nie to samo. tu chodzi o mentalność polskiego społeczeństwa, na której twoja akcja rozbije się jak świeże jajeczko.
Walczysz z czymś co na chwile obecną jest nie do pokonania, na dodatek robisz to w fatalny sposób, bo obrażasz przeciwnika i go nie szanujesz.ale przecież mowilam ze nie mam nic do katolików ale do religii w szkole w takiej postaci jak jest teraz. nie wiadomo jak się zakończy akcja ale gdyby każdy myslal w ten sposób ze się nie uda to nawet tych podpisów byśmy nie zebrali
ale ta religia w szkole to są własnie katolicy. Jest ich dużo więc mogą sobie pozwolić na forsowanie pewnych rzeczy. Polska nie jest krajem wielokulturowym. Polska jest krajem na wskroś katolickim i z tym trzeba się liczyć. Ty uważasz, że warto wojować z wiatrakami, a ja z kolei wolę pożytkować energie na działania , które przynoszą jakikolwiek skutek. wydaje mi się , że aby przy aktualnych nastrojach polityczno - społecznych występować z postulatami usunięcia religii ze szkół, to trzeba chyba być pozbawionym wyobraźni. Masz wolność wyznania, nie chodzisz religię...jak już musisz o coś walczyć (co jest bardzo fajne), to czy nie lepiej wybrać coś, co ma szanse na jakikolwiek wymierny efekt? Nie ma sensu tracić energii na coś czego nie da sie zmienić na ten moment.
Religia została wprowadzona do szkol pod naciskiem Kościoła, na podstawie instrukcji instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. Było to sprzeczne z konstytucja i naruszało prawo.
Nikt nie domaga się wyprowadzenia religii ze szkól.
Tylko żeby katecheci byli opłacani przez Kościół i nie mieli instrumentów nacisku. Na innych nauczycieli, na uczniów i ich rodziców. Wiec nieumieszczanie stopnia na świadectwie - Kościół może jak to robił dawniej wystawiać swoje własne. Nieuczestniczenie w radzie pedagogicznej.
Katecheci niestety są duza grupa zależna od Kościoła, mimo ze opłacaną przez państwo. W innym zawodzie pracować nie potrafią. Maja duże możliwości zmuszania zarówno innych nauczycieli, jak tez uczniów i ich rodziców do rożnych rzeczy. Zakupu wigilijnych świeczek, podpisywania petycji, obowiązkowej obecności na mszach.
zgadzam sie z twoja wypowiedzią i też tego nie popieram. Rodzicowi jednak pozostaje wybór, czy chce posłać dziecko na religię czy nie . I to jest kluczowa kwestia. Jak ktoś nie chce , to nie chodzi i tyle. Moim zdaniem to jest w porządku.
femte napisał/a:Religia została wprowadzona do szkol pod naciskiem Kościoła, na podstawie instrukcji instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. Było to sprzeczne z konstytucja i naruszało prawo.
Nikt nie domaga się wyprowadzenia religii ze szkól.
Tylko żeby katecheci byli opłacani przez Kościół i nie mieli instrumentów nacisku. Na innych nauczycieli, na uczniów i ich rodziców. Wiec nieumieszczanie stopnia na świadectwie - Kościół może jak to robił dawniej wystawiać swoje własne. Nieuczestniczenie w radzie pedagogicznej.
Katecheci niestety są duza grupa zależna od Kościoła, mimo ze opłacaną przez państwo. W innym zawodzie pracować nie potrafią. Maja duże możliwości zmuszania zarówno innych nauczycieli, jak tez uczniów i ich rodziców do rożnych rzeczy. Zakupu wigilijnych świeczek, podpisywania petycji, obowiązkowej obecności na mszach.zgadzam sie z twoja wypowiedzią i też tego nie popieram. Rodzicowi jednak pozostaje wybór, czy chce posłać dziecko na religię czy nie . I to jest kluczowa kwestia. Jak ktoś nie chce , to nie chodzi i tyle. Moim zdaniem to jest w porządku.
a Ty dalej nie rozumiesz ze coraz więcej ludzi nie chce się użerać z religia w szkole i nie wystarcza tylko wypisanie się z niej. a Polska jest jedynie przesiąknięta katolicyzmem a nie krajem katolickim, bo to tak jakby kościół rządził państwem na co sobie za bardzo pozwala
Snake napisał/a:Z drugiej strony jest punkt widzenia rodziców, którzy dziecko na religię zapisują i religia w szkole jest im zwyczajnie wygodna. Jedno jeżdżenie mniej
Snake, jakie kurna jezdzenie? przeciez w Polsce wsie i miasta naszpikowane kosciolami (i salkami przy tychze) jak dobra kasza skwarkami:) Niech sobie dzieciak z kolegami przemaszeruje ten kilometr dziennie, to i z powietrza skorzysta i ruszy tylek z domu od komputera. Co innego gdyby to byly odleglosci niemozliwe do pokonania, ale na pilke czy do kina na drugi koniec miasta da rade sam dzieciak pojechac czy pojsc a na religie trzeba wozic?
W sumie byloby po calej dyskusji i po problemie kto ma placic a kto nie:)
SZOK! Twój post pokazuje w końcu prawdę. W dupie masz dzieci, czy bedą miały daleko (z naciskiem na katolickie dzieci). Bo nie podoba Ci się widok kościołów. W końcu wyszło szydło z worka, he, he. A miałem złudzenie, że o dobro dzieci tu chodzi a nie o czyjeś samopoczucie. Co za dno.
in_ka napisał/a:ja chętnie porozmawiam z osobą zajmująca się organizacją pracy w szkole pod warunkiem, że jest do tego przygotowana i posiada nt pracy szkoły wiedzę, a nie ogląda szkołę tylko jako odbiorca (np. uczeń) czy student na praktykach
ale, moment, to szkola nie jest dla jej odbiorcow czyli uczniow przede wszystkim, a nie dla jej "organizatorow", kuratorow, dyrektorow i calego zaplecza pedagogicznego?
a ja napisałam, że nie jest ?
ja napisałam, że chętnie porozmawiam z osobą, która jest do takiej rozmowy przygotowana, tzn. na temat organizacji pracy
chcesz Mussuka porozmawiać konkretnie o czym - rozmawiajmy ...
o tym, że nie ma w szkołach etyki?
udowodnię, że jest
jak wygląda zatrudnianie prowadzących takie zajęcia może, czy organizowanie takiej grupy,
albo kto za to płac,i itd.
co dalej proponuj ...
Mussuka napisał/a:Snake napisał/a:Z drugiej strony jest punkt widzenia rodziców, którzy dziecko na religię zapisują i religia w szkole jest im zwyczajnie wygodna. Jedno jeżdżenie mniej
Snake, jakie kurna jezdzenie? przeciez w Polsce wsie i miasta naszpikowane kosciolami (i salkami przy tychze) jak dobra kasza skwarkami:) Niech sobie dzieciak z kolegami przemaszeruje ten kilometr dziennie, to i z powietrza skorzysta i ruszy tylek z domu od komputera. Co innego gdyby to byly odleglosci niemozliwe do pokonania, ale na pilke czy do kina na drugi koniec miasta da rade sam dzieciak pojechac czy pojsc a na religie trzeba wozic?
W sumie byloby po calej dyskusji i po problemie kto ma placic a kto nie:)
SZOK! Twój post pokazuje w końcu prawdę. W dupie masz dzieci, czy bedą miały daleko (z naciskiem na katolickie dzieci). Bo nie podoba Ci się widok kościołów. W końcu wyszło szydło z worka, he, he. A miałem złudzenie, że o dobro dzieci tu chodzi a nie o czyjeś samopoczucie. Co za dno.
nie przesadzaj, Mussuka nigdzie nie pisze o tym, ze ma w dupie dzieci przecież korona z głowy nie spadnie jak się przejdzie raz w tygodniu te 4-5 km albo pojedzie rowerem.
343 2015-10-16 17:03:02 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-16 17:24:15)
a dlaczego ma się przejść czy jeździć rowerem ?
szkoła jest miejscem gdzie dziecko się uczy i tam jest również miejsce dla religii
zastanawiający jest fakt jak osoby przeciwne religii zarzucały ... jak to dzieci zostały bez opieki same (femte) no wręcz straszne to było miasto, ruch uliczny
a tutaj nagle niech sobie chodzi samo - ciekawe
tak dobierają przeciwnicy religii w szkole argumenty jak im pasuje ![]()
tak atakują jak im pasuje, jak nie z jednej to z drugiej strony ...
religia jest w szkole, bo tak chce większość obywateli tego kraju płacących podatki, tak chce większość rodziców
ból d**y pozostałych - no trudno, będzie bolała
344 2015-10-16 17:27:22 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-16 17:34:38)
i przecież korona z głowy nie spadnie jak się przejdzie raz w tygodniu te 4-5 km albo pojedzie rowerem.
ale przecież ciebie właśnie to najbardziej boli,
ty musisz chodzić, ty luteranka
a Ci katolicy nie muszą, to Ciebie wkurza
no i jeszcze trzeba dodać osamotnienie - też dokłada, pewno niezrozumienie również
Jesli organizowane sa ogolnopolskie akcje zbierania takich podpisow to tez jest jakis sygnal, ze istnieje niemala grupa osob niezadowolona z obecnego systemu i cos sie powinno w tej kwestii zmienic.
no oczywiście, że taki sygnał jest od zawsze - wszystkich przeciwników religii katolickiej i KK, tylko jeszcze na te zmiany naród Mussuka musi się zgodzić - obywatele znaczy się ![]()
a zmiany są na przestrzeni lat, tylko tym od sygnałów wcale nie o zmiany chodzi tylko o walkę z katolicyzmem, zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu
345 2015-10-16 17:41:50 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-10-16 17:43:04)
a dlaczego ma się przejść czy jeździć rowerem ?
szkoła jest miejscem gdzie dziecko się uczy i tam jest również miejsce dla religiizastanawiający jest fakt jak osoby przeciwne religii zarzucały ... jak to dzieci zostały bez opieki same (femte) no wręcz straszne to było miasto, ruch uliczny
a tutaj nagle niech sobie chodzi samo - ciekawe
tak dobierają przeciwnicy religii w szkole argumenty jak im pasuje
tak atakują jak im pasuje, jak nie z jednej to z drugiej strony ...religia jest w szkole, bo tak chce większość obywateli tego kraju płacących podatki, tak chce większość rodziców
ból d**y pozostałych - no trudno, będzie bolała
ale się bulwersujesz
właśnie wychodzi na to ze coraz mniej ludzi nie chce religie w szkole czy ci się to podoba czy nie. szkola jest od tego żeby się uczyc owszem ale potrzebnych każdemu przedmiotów jak polski matematyka czy angielski. a jak już mowilam korona z glowy nie spadnie jak się przejdzie, to zwykle lenistwo. i nie wypowiadaj się o tym co mnie rzekomo boli bo zwyczajnie nie masz o tym pojęcia.
i to widze właśnie Twój ból dupy ze nie masz zadnych argumentów by ta religia była oprócz tego ze Twoim zdaniem większość chce co jest totalna bzdura
powtarzasz za każdym razem ze większość chce na każdy nasz (osób bedacych przeciw) argument, ty masz jeden- większość chce. i nie martw się nie czuje się osamotniona
mam przyjaciół, rodzine, narzeczonego, znajomych z kościoła i Jezusa ![]()
in_ka
Dlaczego kłamiesz? Napisałam kilkakrotnie ze nie jestem przeciw religii w budynku szkoły. Tylko przeciw finansowaniu jej przez państwo.
in_ka
Dlaczego kłamiesz? Napisałam kilkakrotnie ze nie jestem przeciw religii w budynku szkoły. Tylko przeciw finansowaniu jej przez państwo.
Inka teraz Ci odpowie, że większość chce żeby była finansowana
mów do słupa...
maniek_z_maniek napisał/a:Mussuka napisał/a:Snake, jakie kurna jezdzenie? przeciez w Polsce wsie i miasta naszpikowane kosciolami (i salkami przy tychze) jak dobra kasza skwarkami:) Niech sobie dzieciak z kolegami przemaszeruje ten kilometr dziennie, to i z powietrza skorzysta i ruszy tylek z domu od komputera. Co innego gdyby to byly odleglosci niemozliwe do pokonania, ale na pilke czy do kina na drugi koniec miasta da rade sam dzieciak pojechac czy pojsc a na religie trzeba wozic?
W sumie byloby po calej dyskusji i po problemie kto ma placic a kto nie:)
SZOK! Twój post pokazuje w końcu prawdę. W dupie masz dzieci, czy bedą miały daleko (z naciskiem na katolickie dzieci). Bo nie podoba Ci się widok kościołów. W końcu wyszło szydło z worka, he, he. A miałem złudzenie, że o dobro dzieci tu chodzi a nie o czyjeś samopoczucie. Co za dno.
nie przesadzaj, Mussuka nigdzie nie pisze o tym, ze ma w dupie dzieci przecież korona z głowy nie spadnie jak się przejdzie raz w tygodniu te 4-5 km albo pojedzie rowerem.
Ja bym nie chcial zeby moje dzieci chodzily nawet 1 km po ciemnicy (tak jak jest teraz w Polsce) gdzies i narazaly sie na niebezpieczenstwo. Dla mnie to KOMPROMITACJA. I tak jest ze jak ponosza emocje to wychodzi szydlo z worka. Widac tez ze sama chyba nie masz dzieci.
Po prostu DBAŁOŚĆ O BEZPIECZEŃSTWO DZIECI = 0 (ZERO)
chloe2 napisał/a:maniek_z_maniek napisał/a:SZOK! Twój post pokazuje w końcu prawdę. W dupie masz dzieci, czy bedą miały daleko (z naciskiem na katolickie dzieci). Bo nie podoba Ci się widok kościołów. W końcu wyszło szydło z worka, he, he. A miałem złudzenie, że o dobro dzieci tu chodzi a nie o czyjeś samopoczucie. Co za dno.
nie przesadzaj, Mussuka nigdzie nie pisze o tym, ze ma w dupie dzieci przecież korona z głowy nie spadnie jak się przejdzie raz w tygodniu te 4-5 km albo pojedzie rowerem.
Ja bym nie chcial zeby moje dzieci chodzily nawet 1 km po ciemnicy (tak jak jest teraz w Polsce) gdzies i narazaly sie na niebezpieczenstwo. Dla mnie to KOMPROMITACJA. I tak jest ze jak ponosza emocje to wychodzi szydlo z worka. Widac tez ze sama chyba nie masz dzieci.
Po prostu DBAŁOŚĆ O BEZPIECZEŃSTWO DZIECI = 0 (ZERO)
po ciemnicy? nie ma oświetlenia dróg? kto mowi o porze wieczornej? przecież religia po wycofaniu finansowania może odbywać się o 15 czy 16 gdy nie jest ciemno no chyba ze jest zima to przecież dziecko można zawozić. to wszystko kwestia wyboru i chęci. nie jest niemożliwe, ludzie maja gorsze sytuacje. jeśli mam 5 km do przystanku i jezdze do niego rowerem nawet gdy jest ciemno to mam nie chodzic do szkoły? nie. mam swiatła w rowerze kamizelke odblaskowa i jade. a niebezpieczeństwo ze strony ludzi jest wszędzie, nie tylko na ciemnej ulicy
"W związku z informacjami, które otrzymujemy od zaniepokojonych rodziców uczniów uczęszczających do publicznej placówki oświatowej (Szkoły Podstawowej Nr 2 w Kolbuszowej) dotyczącymi wyjść na mszę do Kościoła rzymskokatolickiego, w trakcie lub zamiast innych obowiązkowych zajęć szkolnych, pragniemy przypomnieć, iż Ustawa o gwarancjach wolności sumienia z dnia 17 maja 1989 r. w art. 6 ust. 1 wyraźnie określa, iż nikt nie może być dyskryminowany bądź uprzywilejowany z powodu religii lub przekonań w sprawach religii, a także „Nie wolno zmuszać obywateli do niebrania udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych ani do udziału w nich” – fundacja w dniu 16.10.2015 wysłała pismo do Dyrekcji Szkoły Podstawowej Nr 2 w Kolbuszowej."
Skan pisma:
Msza SP nr 2 w Kolbuszowej.pdf
Niestety ale obecny układ jest dla mnie po prostu wygodny więc nawet nie muszę szukać jakiegoś specjalnego uzasadnienia
Akcja jest o tyle bezsensowna i tyleż dziwna, że właśnie wybory wygra i to zapewne zdecydowanie opcja, która zapewne jeszcze dołoży 2 x więcej religii w szkołach. Wygra, bo ktoś na nią głosuje. Nie mówię, że ja
ale jednak jakaś zdecydowana część społeczeństwa. Jest całkiem możliwe, że wygra na tyle mocno, że będzie wstanie zmienić konstytucję wg własnego pomysłu, a chętnych zapraszam do zapoznania się z tym pomysłem, szczególnie w zakresie relacji państwo - kościół ![]()
a Ty dalej nie rozumiesz ze coraz więcej ludzi nie chce się użerać z religia w szkole i nie wystarcza tylko wypisanie się z niej. a Polska jest jedynie przesiąknięta katolicyzmem a nie krajem katolickim, bo to tak jakby kościół rządził państwem na co sobie za bardzo pozwala
Serio? A gdzie oni są? Aaaa...myślisz o tych podpisach! Całe 150 tys! Szaleństwo! To może referendum? Na pewno jesteś spokojna o wynik ![]()
To nie kościół sobie pozwala, to Kościołowi pozwala władza wybrana w demokratycznych wyborach. Tak własnie chce polskie społeczeństwo. To Polacy sami wybierają ludzi, którzy drżą przed sutanną. może zamiast kontynuować ten propagandowy bełkot pouczysz się trochę historii i przypomnisz sobie czym jest DEMOKRACJA. może zrozumiesz, ze ona nie jest łatwa , bo nie zawsze wygrywają "nasi".
chodzę po tym świecie nieco dłużej niż ty więc nie wmawiaj mi, że czegoś nie rozumiem, bo jestem odporna na infantylną demagogię która uprawiasz.
U mojego syna wystarczy, że rodzic napisze oświadczenie, że w roku szkolnym takim a takim dziecko nie będzie uczęszczać na lekcje religii i jest po temacie. Etyki w tej szkole faktycznie nie ma, ale jest możliwość uczestniczenia w takich lekcjach w szkole sąsiedniej - w tym roku, bo w ubiegłym jeden z uczniów tej klasy miał dwa okienka i nic w zamian. Obecnie jeśli uczeń nie uczęszcza ani na lekcje religii, ani na etykę, to na świadectwie wpisuje się "nie uczestniczył" i ma o jedną ocenę do średniej mniej. Jak tylko pojawiła się taka możliwość, to ośmiu prawie dorosłych chłopaków przyniosło oświadczenia, że w bieżącym roku szkolnym na religię chodzić nie będą. Jak nietrudno się domyślić, na etykę też się nie skusili. W końcu religia w planie została ujęta na dwóch ostatnich lekcjach.
Tak wygląda rzeczywistość widziana moimi oczami, oczami rodzica mieszkającego w sporym mieście, gdzie i szkół, i kościołów, i w ogóle prawie wszystkiego jest pod dostatkiem. Tylko chęci i umiejętności zainteresowania tematem młodzieży jakoś brak. To jest trzecia klasa szkoły średniej, dwa poprzednie lata to chyba wystarczająco długo, aby niegłupią, świadomą siebie jednostkę zachęcić lub zniechęcić do swoich zajęć. Temat etyki, której realnie patrząc w tej szkole (a na pewno na tym poziomie) nie ma - pominę.
354 2015-10-17 09:59:15 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 10:25:53)
femte napisał/a:in_ka
Dlaczego kłamiesz? Napisałam kilkakrotnie ze nie jestem przeciw religii w budynku szkoły. Tylko przeciw finansowaniu jej przez państwo.Inka teraz Ci odpowie, że większość chce żeby była finansowana
mów do słupa...
chloe, bo większość chce właśnie dokładnie tak, to jest fakt i argument w tej dyskusji
czy oznacza to, że jestem słupem?
dla Ciebie może tak,
na mnie nie robi wrażenia, jestem odporna na złośliwości, ataki, pomówienia
wiesz dlaczego? bo jestem osobą dojrzałą i ukształtowaną, nie powielam bezmyślnie poglądów czy argumentów innych ![]()
in_ka
Dlaczego kłamiesz? Napisałam kilkakrotnie ze nie jestem przeciw religii w budynku szkoły. Tylko przeciw finansowaniu jej przez państwo.
poskrom emocje femte, przydaje się w życiu, na forum również, dobór odpowiednich słów też jest wart uwagi
religia jest finansowana przez państwo polskie, bo tak chce większość jego obywateli, dokładnie ta większość, która na to polskie państwo płaci podatki
rozumiesz femte?
to jest dość proste przecież do pojęcia ![]()
oczywiście nasze społeczeństwo budują również osoby niewierzące a także innych wyznań niż wiara katolicka
dlatego dla nich stworzone są inne możliwości w szkole,
mogą nie uczestniczyć w lekcjach religii, dla osób innych wyznań organizuje się naukę religii ich wyznania, jeżeli zostaną spełnione wymogi zawarte w przepisach prawa oświatowego
są również zajęcia etyki w których mogą uczestniczyć wszyscy uczniowie
jasne, proste, przejrzyste
To nie kościół sobie pozwala, to Kościołowi pozwala władza wybrana w demokratycznych wyborach. Tak własnie chce polskie społeczeństwo. To Polacy sami wybierają (...)
pouczysz się trochę historii i przypomnisz sobie czym jest DEMOKRACJA. może zrozumiesz, ze ona nie jest łatwa , bo nie zawsze wygrywają "nasi".
przeczytaj chloe 2 kilka razy, bo to jest fakt i argument
a jesteś młodą osobą i warto próbować rozumieć dlaczego tak a nie inaczej ![]()
U mojego syna wystarczy, że rodzic napisze oświadczenie, że w roku szkolnym takim a takim dziecko nie będzie uczęszczać na lekcje religii i jest po temacie. Etyki w tej szkole faktycznie nie ma, ale jest możliwość uczestniczenia w takich lekcjach w szkole sąsiedniej - w tym roku, bo w ubiegłym jeden z uczniów tej klasy miał dwa okienka i nic w zamian. Obecnie jeśli uczeń nie uczęszcza ani na lekcje religii, ani na etykę, to na świadectwie wpisuje się "nie uczestniczył" i ma o jedną ocenę do średniej mniej. Jak tylko pojawiła się taka możliwość, to ośmiu prawie dorosłych chłopaków przyniosło oświadczenia, że w bieżącym roku szkolnym na religię chodzić nie będą. Jak nietrudno się domyślić, na etykę też się nie skusili. W końcu religia w planie została ujęta na dwóch ostatnich lekcjach.
no chyba raczej oświadczenie, że uczestniczyć będzie, przynajmniej tak powinno być sformułowane
oczywiście, że największa frekwencja dotycząca udziału w religii jest w klasach młodszych (szkoła podstawowa), z wiekiem okresem dojrzewania zaczyna się zmieniać chęć uczestniczenia w zajęciach religii, tym bardziej, że jest to nieobowiązkowe
a dlaczego tak jest? o to na inny wątek zdecydowanie
moje prywatne dziecko przechodziło bunt w gimnazjum, w liceum bez problemu powrócił do uczestnictwa w zajęciach religii, ba nawet zaczął systematycznie chodzić do kościoła (szok), bo jego dziewczyna z katolickiego domu była gdzie właśnie tak postępowano
chloe2 napisał/a:femte napisał/a:in_ka
Dlaczego kłamiesz? Napisałam kilkakrotnie ze nie jestem przeciw religii w budynku szkoły. Tylko przeciw finansowaniu jej przez państwo.Inka teraz Ci odpowie, że większość chce żeby była finansowana
mów do słupa...
chloe, bo większość chce właśnie dokładnie tak, to jest fakt i argument w tej dyskusji
czy oznacza to, że jestem słupem?
dla Ciebie może tak,
na mnie nie robi wrażenia, jestem odporna na złośliwości, ataki, pomówienia
wiesz dlaczego? bo jestem osobą dojrzałą i ukształtowaną, nie powielam bezmyślnie poglądów czy argumentów innych
ale to są moje argumenty
dojrzała i ukształtowana osoba bierze pod uwagę to co mówia inni a nie trzyma się kurczowo swojego zdania choć nie ma racji. nie wiesz jak jest w innych szkołach gdzie tej etyki rzeczywiście nie ma a bazując na danych statystycznych do niczego nie dojdziesz. i nie sa to z mojej strony zlosliwosci bo na początku dyskusji non stop smiałaś się ze wszystkiego co mówie i ataki były właśnie w moja strone, wiec najpierw spójrz na siebie, dopiero oceniaj innych ![]()
ale to są moje argumenty
dojrzała i ukształtowana osoba bierze pod uwagę to co mówia inni a nie trzyma się kurczowo swojego zdania choć nie ma racji. nie wiesz jak jest w innych szkołach gdzie tej etyki rzeczywiście nie ma a bazując na danych statystycznych do niczego nie dojdziesz. i nie sa to z mojej strony zlosliwosci bo na początku dyskusji non stop smiałaś się ze wszystkiego co mówie i ataki były właśnie w moja strone, wiec najpierw spójrz na siebie, dopiero oceniaj innych
chloe2 ja to już doszłam wszędzie tam gdzie chciałam ![]()
jeżeli etyki nie ma to należy sprawdzić dlaczego? z jakiego powodu? i to się robi - inaczej, tak działa nadzór nad szkolnictwem
nie może być tak, że nie ma bo nie
to tak jak u ciebie chloe 2 z religią twojego wyznania, nie ma bo nie ma chętnych
moja wiedza na temat oświaty w Polsce nie bierze się tylko ze statystyk i nie tylko na nich bazuję, robisz błąd w założeniu ![]()
a na siebie patrzę każdego dnia przecież mam lustra ![]()
a ty chloe2 patrzysz na siebie ![]()
chloe2 napisał/a:ale to są moje argumenty
dojrzała i ukształtowana osoba bierze pod uwagę to co mówia inni a nie trzyma się kurczowo swojego zdania choć nie ma racji. nie wiesz jak jest w innych szkołach gdzie tej etyki rzeczywiście nie ma a bazując na danych statystycznych do niczego nie dojdziesz. i nie sa to z mojej strony zlosliwosci bo na początku dyskusji non stop smiałaś się ze wszystkiego co mówie i ataki były właśnie w moja strone, wiec najpierw spójrz na siebie, dopiero oceniaj innych
chloe2 ja to już doszłam wszędzie tam gdzie chciałam
jeżeli etyki nie ma to należy sprawdzić dlaczego? z jakiego powodu? i to się robi - inaczej, tak działa nadzór nad szkolnictwem
nie może być tak, że nie ma bo nie
to tak jak u ciebie chloe 2 z religią twojego wyznania, nie ma bo nie ma chętnych
moja wiedza na temat oświaty w Polsce nie bierze się tylko ze statystyk i nie tylko na nich bazuję, robisz błąd w założeniu
a na siebie patrzę każdego dnia przecież mam lustra
a ty chloe2 patrzysz na siebie
ja przynajmniej nie atakuje każdego kto ma inne zdanie niż moje
wiele osób mówilo tutaj o różnych sytuacjach w szkole o tym ze nie jest w niej taj jak powinno być i może to dla Ciebie dziwne ale często się nie da zrobić tak żeby ta etyka była mimo ze tak jak u mnie jest tyle osob ze można by było ja zrobi ale dyrekcji szkoda kasy, nie pytali się nawet czy sa chętni a jak by się okazało ze sa to nagle by godziny nie pasowaly wiec by zrezygnowala szkola. taka jest prawda ze religia to nie przedmiot szkolny wiec nie powinna być traktowana jak one.
in_ka
kłamiesz bo sugerujesz ze chce by dzieci chodziły na religie poza szkole. A nic takiego nie napisałam.
Co do finansowania religii przez państwo to wielu katolików jest temu przeciwnych. Jak również są przeciwni religii w szkołach - lepszy efekt ewangelizacyjny dają jednak zajęcia w salkach.
Obejrzałam wyniki kilku ankiet i w żadnej nie ma bezwzględnej większości która by chciała pozostawienia nauczania religii w obecnej formie. Wiele głosów za tym, by finansował to KK, wiele za nauczaniem w salkach. No i oczywiście glosy skrajne - usunąć ze szkol całkowicie.
Co do ilości katolików którzy są nimi "naprawdę" to znaczy uczestniczą we mszach, odbywają nakazane rytuały typu spowiedź, sa zgodni z etyka narzucana przez Kościół- nawet źródła kościelne określają ich na 30-40%.
W rzeczywistości pewnie o wiele mniej. Większość wierzących jest typu - wierze w Boga, nie Kościół. Nawet na tym forum jest zaledwie kilka osób które można by uznać za wierne owieczki.
Liczba wierzących jest podawana wg, ilości osób ochrzczonych.
Ja pewnie jestem liczona jako katoliczka - złożyłam akt apostazji z dziesięć lat temu, nie doczekałam się odpowiedzi. Pewnie drugi raz jestem liczona w parafii kopenhaskiej - nie udało mi się uzyskać informacji czy jestem jej członkiem. Co po ostatnich oszustwach w Norwegii nie dziwi.
in_ka
kłamiesz bo sugerujesz ze chce by dzieci chodziły na religie poza szkole. A nic takiego nie napisałam.
Co do finansowania religii przez państwo to wielu katolików jest temu przeciwnych. Jak również są przeciwni religii w szkołach - lepszy efekt ewangelizacyjny dają jednak zajęcia w salkach.
Obejrzałam wyniki kilku ankiet i w żadnej nie ma bezwzględnej większości która by chciała pozostawienia nauczania religii w obecnej formie. Wiele głosów za tym, by finansował to KK, wiele za nauczaniem w salkach. No i oczywiście glosy skrajne - usunąć ze szkol całkowicie.
Co do ilości katolików którzy są nimi "naprawdę" to znaczy uczestniczą we mszach, odbywają nakazane rytuały typu spowiedź, sa zgodni z etyka narzucana przez Kościół- nawet źródła kościelne określają ich na 30-40%.
W rzeczywistości pewnie o wiele mniej. Większość wierzących jest typu - wierze w Boga, nie Kościół. Nawet na tym forum jest zaledwie kilka osób które można by uznać za wierne owieczki.
Liczba wierzących jest podawana wg, ilości osób ochrzczonych.
Ja pewnie jestem liczona jako katoliczka - złożyłam akt apostazji z dziesięć lat temu, nie doczekałam się odpowiedzi. Pewnie drugi raz jestem liczona w parafii kopenhaskiej - nie udało mi się uzyskać informacji czy jestem jej członkiem. Co po ostatnich oszustwach w Norwegii nie dziwi.
no chyba raczej oświadczenie, że uczestniczyć będzie, przynajmniej tak powinno być sformułowane
Nie, jest dokładnie tak, jak napisałam, bo przecież jeśli ktoś nie będzie uczestniczyć ani w tym, ani w tym, to też jakoś musi to oświadczyć. U nas wystarcza oświadczenie o nieuczestniczeniu w lekcjach religii, bo etyki i tak nie ma. Owszem, gdyby ktoś miał taką potrzebę, to - jak wspomniałam - umożliwiono mu udział w tych drugich zajęciach w sąsiedzkiej szkole, niemniej czy skorzysta, czy nie, to nikt go z tego nie rozlicza.
oczywiście, że największa frekwencja dotycząca udziału w religii jest w klasach młodszych (szkoła podstawowa), z wiekiem okresem dojrzewania zaczyna się zmieniać chęć uczestniczenia w zajęciach religii, tym bardziej, że jest to nieobowiązkowe
a dlaczego tak jest? o to na inny wątek zdecydowanie
Zgadza się, gdyby jednak katecheta potrafił młodzież na swoje lekcje przyciągnąć, a same zajęcia prowadzone były w sposób interesujący, to spodziewam się, że wizja otrzymania stosunkowo niewielkim kosztem dodatkowej, dobrej oceny, dla wielu byłaby na tyle kusząca, że dostając takie 2w1 byliby skłonni chodzić. Niemniej masz rację - to już jest temat na inny wątek.
Napiszę jeszcze na koniec, że sądzę, że spora część dzieci jednak wolałaby religię poza budynkiem szkoły, bo wówczas w samej szkole nie tylko nikt by ich nie rozliczał z faktu czy w tych lekcjach uczestniczą, czy omijają je szerokim łukiem, ale też gdyby ktoś chciał tę swoją decyzję z jakiegoś powodu pozostawić dla siebie (czytaj: ukryć), to miałby taką możliwość. Ta tendencja widoczna jest zwłaszcza na poziomie gimnazjum, a potem szkoły średniej, kiedy to uczniowie jednej klasy porozrzucani są po różnych parafiach, dzięki czemu jest to zdecydowanie ułatwione. Dodam, że nie jest to stwierdzenie wyssane z palca, a opinia wyrażona w oparciu o zdanie samej młodzieży, notabene głównie katolickiej.
Napiszę jeszcze na koniec, że sądzę, że spora część dzieci jednak wolałaby religię poza budynkiem szkoły, bo wówczas w samej szkole nie tylko nikt by ich nie rozliczał z faktu czy w tych lekcjach uczestniczą, czy omijają je szerokim łukiem, ale też gdyby ktoś chciał tę swoją decyzję z jakiegoś powodu pozostawić dla siebie (czytaj: ukryć), to miałby taką możliwość. Ta tendencja widoczna jest zwłaszcza na poziomie gimnazjum, a potem szkoły średniej, kiedy to uczniowie jednej klasy porozrzucani są po różnych parafiach, dzięki czemu jest to zdecydowanie ułatwione. Dodam, że nie jest to stwierdzenie wyssane z palca, a opinia wyrażona w oparciu o zdanie samej młodzieży, notabene głównie katolickiej.
u mnie większość katolickiej klasy wolałaby nie mieć religii w ogole
a poza budynkiem na pewno tez skoro prawie cała moja klasa podpisała się pod projektem ustawy
363 2015-10-17 12:56:46 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-10-17 12:58:07)
U mojego syna wystarczy, że rodzic napisze oświadczenie, że w roku szkolnym takim a takim dziecko nie będzie uczęszczać na lekcje religii i jest po temacie.
no chyba raczej oświadczenie, że uczestniczyć będzie, przynajmniej tak powinno być sformułowane
I znowu mamy in_ka twój obraz szkoły vs. rzeczywistość. Otóż w praktyce jest tak, że jak się nie złoży do jakiegoś tam ustalonego terminu zaświadczenia o nieuczestniczeniu w zajęciach z religii, z automatu jest się na nią zapisanym.
Ja bym ci radził gorąco in_ka zweryfikować swoje informacje na temat funkcjonowania polskiej szkoły. Być może jestem młody, ale dobrze wiem jak funkcjonuje szkoła, najpierw przez 12 lat obserwowałem ją z pozycji ucznia, potem na studiach poznałem jej funkcjonowanie od drugiej strony. Mam też kolegów, starszych i młodszych, którzy na bieżąco odczuwają skutki tego, co w polskiej szkole jest oraz tego, czego polskiej szkole brakuje. Jeżeli to ci nie wystarcza moja droga to powiem ci, że mam kontakt z nauczycielami starszymi o pokolenie, czasem nawet o dwa, prawdziwymi wygami w swoim zawodzie i o dziwo, oni też widzą ten problem o którym autorka pisze ![]()
Nie wiem skąd masz taki obraz szkoły jaki masz. Być może na podstawie tych rozporządzeń i statystyk, które tak zaciekle czytasz. Być może masz dzieci lub wnuki, które chodzą do idealnej szkoły i obraz tej idealnej szkoły rozciągasz na cały kraj. Radziłbym ci go jednak zweryfikować, bo ma tyle wspólnego z rzeczywistością ile przedmiot etyka ze szkołą ![]()
in_ka
kłamiesz bo sugerujesz ze chce by dzieci chodziły na religie poza szkole. A nic takiego nie napisałam.
Co do finansowania religii przez państwo to wielu katolików jest temu przeciwnych. Jak również są przeciwni religii w szkołach - lepszy efekt ewangelizacyjny dają jednak zajęcia w salkach.
Obejrzałam wyniki kilku ankiet i w żadnej nie ma bezwzględnej większości która by chciała pozostawienia nauczania religii w obecnej formie. Wiele głosów za tym, by finansował to KK, wiele za nauczaniem w salkach. No i oczywiście glosy skrajne - usunąć ze szkol całkowicie.
Co do ilości katolików którzy są nimi "naprawdę" to znaczy uczestniczą we mszach, odbywają nakazane rytuały typu spowiedź, sa zgodni z etyka narzucana przez Kościół- nawet źródła kościelne określają ich na 30-40%.
W rzeczywistości pewnie o wiele mniej. Większość wierzących jest typu - wierze w Boga, nie Kościół. Nawet na tym forum jest zaledwie kilka osób które można by uznać za wierne owieczki.
Liczba wierzących jest podawana wg, ilości osób ochrzczonych.
Ja pewnie jestem liczona jako katoliczka - złożyłam akt apostazji z dziesięć lat temu, nie doczekałam się odpowiedzi. Pewnie drugi raz jestem liczona w parafii kopenhaskiej - nie udało mi się uzyskać informacji czy jestem jej członkiem. Co po ostatnich oszustwach w Norwegii nie dziwi.
z apostazja jest duuzy problem, bo kosciol nie chce nikogo wypuscic ze swych szponów
trzeba się o to bardzo starac i wysylac ze zwrotnym potwierdzeniem to pismo. i masz racje, ze liczba katolików jest liczona na podstawie chrztu a sama znam mase ludzi, którzy sa katolikami tylko na papierze i otwarcie o tym mówia. ja sama bym taka była gdybym nie zdecydowala ostatecznie znaleźć tej drogi i wstapic do kościoła ewangelicko-augsburskiego, gdzie jest o tyle lepiej, ze ludzie bardzo często sami wstepuja z własnej woli gdy potrafią samodzielnie myslec i decydować o wierze. az milo patrzeć jak mlodziez sama z siebie jeździ na spotkania do kościoła i wspólnie rozmawia o Bogu, czasem sa jakies zabawy i naprawdę swietnie jest to organizowane. dlatego jakby w katolickim kościele religia nie była w szkole to na pewno chętniej chodziliby wierzący a nie udających katolików. na pewno atmosfera i sama ocena kościoła przez ludzi bylaby lepsza.
365 2015-10-17 13:06:08 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-10-17 13:46:47)
Olinka napisał/a:U mojego syna wystarczy, że rodzic napisze oświadczenie, że w roku szkolnym takim a takim dziecko nie będzie uczęszczać na lekcje religii i jest po temacie.
in_ka napisał/a:no chyba raczej oświadczenie, że uczestniczyć będzie, przynajmniej tak powinno być sformułowane
I znowu mamy in_ka twój obraz szkoły vs. rzeczywistość. Otóż w praktyce jest tak, że jak się nie złoży do jakiegoś tam ustalonego terminu zaświadczenia o nieuczestniczeniu w zajęciach z religii, z automatu jest się na nią zapisanym.
i tak tez jest u mnie, gdyby nie oświadczenie o nieuczestniczeniu bylabym zapisana i bylam ale się upomniałam. niektórzy jednak nie chcieli, bo nie chcieli się tlumaczyc katechetce dlaczego nie chcą chodzic. trochę się jej boją ![]()
i tak tez jest u mnie, gdyby nie oświadczenie o nieuczestniczeniu bylabym zapisana i bylam ale się upomniałam. niektórzy jednak nie chcieli, bo nie chcieli się tlumaczyc katechetce dlaczego nie chcą chodzic. trochę się jej boją
Ja wiem jak jest chloe2, przecież sam to przeżyłem, sam takie sytuacje widziałem. In_ce to weź wytłumacz ![]()
chloe2 napisał/a:i tak tez jest u mnie, gdyby nie oświadczenie o nieuczestniczeniu bylabym zapisana i bylam ale się upomniałam. niektórzy jednak nie chcieli, bo nie chcieli się tlumaczyc katechetce dlaczego nie chcą chodzic. trochę się jej boją
Ja wiem jak jest chloe2, przecież sam to przeżyłem, sam takie sytuacje widziałem. In_ce to weź wytłumacz
dane statystyczne przecież mowia inaczej ![]()
368 2015-10-17 13:16:28 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 14:05:48)
in_ka napisał/a:no chyba raczej oświadczenie, że uczestniczyć będzie, przynajmniej tak powinno być sformułowane
Nie, jest dokładnie tak, jak napisałam,
ponieważ religia i etyka jest przedmiotem nieobowiązkowym (fakultatywnym), wybór dobrowolny dlatego prawidłowe sformułowanie powinno być będzie uczestniczył/uczestniczyła, jeżeli nie ma oświadczenia, że uczestniczy automatycznie nie dokonuje wyboru
ja nie twierdzę, że w szkole twojego dziecka nie jest tak jak piszesz,
ja podaję tylko jak powinno być prawidłowo sformułowane
Napiszę jeszcze na koniec, że sądzę, że spora część dzieci jednak wolałaby religię poza budynkiem szkoły
trzeba spytać dzieci ![]()
jest to możliwe do przeprowadzenia, tylko niestety to nie dzieci decydują natomiast rodzice zdecydowanie wolą religię w szkole niż doprowadzac czy dowozić gdzie indziej
369 2015-10-17 13:33:14 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 14:03:07)
szakis nie wysilaj się nie działa na mnie, naprawdę
nie ma dla mnie znaczenia, co o mnie tutaj wypisujesz - żadnego
a jeżeli chodzi o innych, każdy dokonuje własnych wyborów ![]()
ja jestem pewna o szkole wiem znacznie więcej od ciebie a z jakiego powodu ? prozaicznego wręcz rzeknę ![]()
ale dyrekcji szkoda kasy
widzisz to co napisałaś świadczy o twojej niewiedzy w temacie
nie dyrekcja decyduje o kasie
nie dyrekcja płaci za zajęcia
a nie wiesz tego dlatego, ze postrzegasz szkołę tylko i wyłącznie z pozycji uczennicy, tak samo jak szakis tylko u niego można jeszcze dodać pozycję studenta na praktykach (ewentualnie)
Cóż możesz cisnąć w mój młody wiek i to że według ciebie mało wiem. Możesz cisnąć mnie i młodą za to że napisała "że dyrekcji szkoda kasy" ale czepiasz się teraz pierdół.
Natomiast to, że uważasz że takie przypadki jak te z oświadczeniem z religii i trickiem można powiedzieć "domyślne" zapisywanie dzieci na zajęcia jest tylko ewenementem w tej czy innej szkole, to to świadczy albo o twojej niewiedzy, albo o totalnej ignorancji.
u mnie większość katolickiej klasy wolałaby nie mieć religii w ogole
a poza budynkiem na pewno tez skoro prawie cała moja klasa podpisała się pod projektem ustawy
Ta większość jest w wieku, gdzie mało się myśli w ogóle, a już o konsekwencjach swojego postępowania, to już szczególnie
A potem jednak się okazuje, że ślub kościelny jednak chce się wziąć, a tu wredny "czarny" robi problemy. No paaanieee, przeca płacę.... albo zaczynają się pretensje, że kogoś ksiądz nie chce pochować na parafialnym cmentarzu.
Przypomniała mi się historia mojego chrztu. Ojciec był zawsze na bakier z kościołem, a tu trzeba syna ochrzcić
Skończyło się na tym, że zostałem ochrzczony jak już prawie chodziłem, poza moją rodzinną miejscowością w parafii znalezionej przez kolegów ojca, gdzie ksiądz za odpowiednie co łaska nie marudził i nie sprawdzał czy aby oboje rodzice są godni zaufania, że poprowadzą dziecko w wierze ![]()
Przypomniała mi się druga historia, Polaka mieszkającego przez pół życia w Niemczech. Jak to typowy Polak, kiedy zderzył się z niemieckim systemem relacji państwo - kościół zaczął kombinować. W Niemczech jeśli należysz do jakiegoś kościoła, to płacisz razem z normalnymi podatkami specjalny podatek, który idzie do kasy kościelnej. Polak jak to Polak chciał przyoszczędzić więc zadeklarował się, że nie należy do żadnego kościoła. Żył sobie, pracował aż w końcu mu się zmarło. Przyjechała rodzina z Polski, chciała go pochować po katolicku, a tu zonk.... Żadna niemiecka parafia katolicka go nie pochowa, bo przecież facet się zadeklarował, że katolikiem nie jest i co najważniejsze nie chciał płacić na utrzymanie tego kościoła, więc wypad... Cwaniakom mówimy stanowcze nie
O ile pamiętam, był też spory problem z pochowaniem w Polsce, bo kościół polski i niemiecki mają w tej sprawie jakieś porozumienie. W końcu jakiś proboszcz w Polsce się ulitował i pochował cwaniaczka po katolicku.
A myślisz że Snake u nas by inaczej było? Jakby u nas podatek kościelny wprowadzili, od razu połowa obecnych Katolików "do odstrzału" ![]()
Snake to już swiadczy o prawdziwości wiary ![]()
Inka czepiasz się jak zwykle drobiazgów a nie dociera do Ciebie to ze nie masz racji. mówisz ze ja i Szakisz się wypowiadamy z pozycji ucznia i nic nie wiemy, wiec z jakiej Ty się wypowiadasz? jesteś nauczycielem? dyrektorem szkoły?
wypowiadali się tutaj i uczniowie i byli uczniowie i rodzice i wielu z nich się nie zgadza z Twoim zdaniem co swiadczy o tym, ze nie wszędzie jest tak idealnie jak u Ciebie czy tez Twojego dziecka w szkole. xd
374 2015-10-17 15:40:02 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 16:22:28)
Cóż możesz cisnąć w mój młody wiek i to że według ciebie mało wiem. Możesz cisnąć mnie i młodą za to że napisała "że dyrekcji szkoda kasy" ale czepiasz się teraz pierdół.
Natomiast to, że uważasz że takie przypadki jak te z oświadczeniem z religii i trickiem można powiedzieć "domyślne" zapisywanie dzieci na zajęcia jest tylko ewenementem w tej czy innej szkole, to to świadczy albo o twojej niewiedzy, albo o totalnej ignorancji.
nie szakis finansowanie zajęć to nie są pierdoły,
pierdoły to jest to co Ty wypisujesz na mój temat ![]()
i nie czepiam się tylko pisze o tej rzeczywistości szkoły o której tyle mówisz...
a rzeczywistość jest taka, że szkoła nie funkcjonuje na bezludnej wyspie
polska szkoła funkcjonuje w polskich realiach i respektuje polskie prawo oświatowe,
żaden dyrektor nie pozwoli sobie na działania niezgodne z tym prawem
jest odpowiednio kontrolowany przez nadzór
a jeżeli są nieprawidłowości, to dostaje zalecenia i zostaje rozliczony z ich realizacji
poza tym szkoła to nie jest prywatny folwark dyrektora, on tylko nią kieruje czy zarządza w jasno prawem określonych granicach
ale czy student praktykant o tym wszystkim wie ![]()
a jeżeli student praktykant ma kolejny raz potrzebę popisania na temat in_ki to zapraszam, ja nawet lubię poczytać o sobie ![]()
a ślubnemu jak pasuje, gdy czyta na mój temat i mówi - no widzisz ty uparty Baranie ![]()
375 2015-10-17 15:53:18 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 16:19:39)
Inka czepiasz się jak zwykle drobiazgów a nie dociera do Ciebie to ze nie masz racji
konkretnie chloe 2 w czym nie mam racji?
w tym, że większość polskiego społeczeństwa to katolicy?
w tym, że większość polskiego społeczeństwa chce nauki religii w szkole?
w tym, że religia jest dobrowolna w polskiej szkole?
w tym, że masz problem z emocjami?
w tym, że żal ci ściska pewną część ciała ![]()
w tym, że zawsze była, jest i będzie grupa osób walcząca z religią katolicką i KK ?
w tym, że mało wiesz na temat organizacji pracy szkoły?
(...) i to widze właśnie Twój ból dupy ze nie masz zadnych argumentów by ta religia była oprócz tego ze Twoim zdaniem większość chce co jest totalna bzdura
powtarzasz za każdym razem ze większość chce na każdy nasz (osób bedacych przeciw) argument, ty masz jeden- większość chce (...)
chloe2 zauważ, dostrzeż, pojmij to jest najważniejszy argument - rozumiesz,
bzdurą jest lekceważyć ten argument
ale wolny wybór ...
376 2015-10-17 17:17:04 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-10-17 17:18:59)
i nie czepiam się tylko pisze o tej rzeczywistości szkoły o której tyle mówisz...
a rzeczywistość jest taka, że szkoła nie funkcjonuje na bezludnej wyspie
polska szkoła funkcjonuje w polskich realiach i respektuje polskie prawo oświatowe,
żaden dyrektor nie pozwoli sobie na działania niezgodne z tym prawem
jest odpowiednio kontrolowany przez nadzór
a jeżeli są nieprawidłowości, to dostaje zalecenia i zostaje rozliczony z ich realizacji
poza tym szkoła to nie jest prywatny folwark dyrektora, on tylko nią kieruje czy zarządza w jasno prawem określonych granicach
ahahahahahahahahahahahahaha nie no, rozbawiłaś mnie tą wypowiedzią. Naprawdę ty wierzysz w to co mówisz? To ja gratuluję "znajomości" polskiej szkoły
Powiedz mi w takim razie, dlaczego w tym kraju co chwila wychodzi, że "coś" nie działa. Czy to w ekonomi, czy to w finansach czy w sądownictwie? Ale nie, Polska szkoła ma być ostatnim bastionem żelaznej biurokracji, gdzie wszystkie zalecenia są wypełniane co do joty. Ja nie mogę, żyć tyle lat w Polsce i nie wiedzieć, że co na papierze to jedno, co rzeczywistość to drugie. Ja już nie będę z tobą dyskutował, jeżeli ty wierzysz w tak sprawne działanie naszego państwa. Wyjdź czasem na ulicę, zobacz co się dzieje w kraju, w którym mieszkasz ![]()
cieszę się szakisz, że udało mi się ciebie rozbawić, bo nie ma to jak dobry śmiech i masaż przepony
poziom naszej rozmowy osiągnął dla mnie na tyle niski pułap, że muszę wykonać manewr podnoszenia
i chyba rzeczywiście wyjdę trochę na powietrze ![]()
a ja się cieszę że ci zapewnię trochę ruchu ![]()
a ja się cieszę że ci zapewnię trochę ruchu
i zobacz szakisz jak może być przyjemnie ![]()
380 2015-10-17 18:42:35 Ostatnio edytowany przez femte (2015-10-17 18:43:39)
in_ka
wkleiłam aktualny dowód na to ze uczniowie są zmuszani do udziału we mszy. A Ty dalej zaprzeczasz.
Snake
jak się pochodzi z rodziny oportunistów to nie ma się czym chwalić.
Jakby ktoś nie wiedział
w Norwegii liczba katolików wzrosła w ciągu ostatnich lat dwukrotnie. Na każdego KK otrzymywał dotacje państwowa. Az nasza rodaczka pracująca w urzędzie w Oslo znalazła siebie z rodzina na liście parafii.
Okazało się ze wszyscy emigranci w krajów katolickich, czy choćby z takich w których są katolicy byli podawani za katolików.
Oszustwo wykryte, parafia ma oddać kasę-ciekawe czy odda.
Ja się usiłowałam dowiedzieć czy należe do parafii Kbh- ścisła tajemnica. To tak odnosnie liczby katolikow...
381 2015-10-17 18:52:15 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 19:00:16)
oj femte ty i te twoje dowody ...
w jednej ze szkół uczniowie poszli do kościoła "święcić tornistry" i zmuszono do udziału w tej mszy uczniów, tak brzmiała skarga rodzica
temat oczywiście podchwyciła znana fundacja
a i radio też ...
rozdmuchano na 4 strony świata, artykuł w gazecie - no hałas, bo przecież o to chodziło
a jak było w rzeczywistości?
jedno dziecko wbrew woli rodziców samo do tego kościoła przyszło, niedaleko mieszkało wiedziało, że tam będzie jego klasa
i takie to zmuszanie było
oczywiście nikt już nie hałasował w celu wyjaśnienia całej sytuacji (szczególnie znana fundacja), nikt też nie poinformował, że podjęto odpowiednie kroki prawne wobec pomówienia wobec szkoły i pracującej tam kadry
inny przykład, też fundacja
w szkole lekcje religii są w środku zajęć a przecież nie powinny, no i dalej pismo fundacji i skarga
ale zonk, owszem lekcja religii w środku zajęć jak najbardziej, bo 100% uczniów zadeklarowało udział w religii
i tak z tymi skargami bywa
ale ja oczywiście jestem za tym aby nieprawidłowości usuwać, a co do nadużyć reagować
jedno dziecko to nie zmuszanie?
383 2015-10-17 18:58:07 Ostatnio edytowany przez femte (2015-10-17 19:01:42)
jest takie przysłowie o krótkich nogach...
- Det er at bryde loven - siger Frihed fra Religion Foundation og skrev til skolens forstander. I Secondary School nr 2 i Kolbuszowej i Podkarpacie både børn og lærere havde på Søndag 27 APRIL time. 16 tvungent deltage den lokale kirke for Mass i anledning af den kanonisering af Johannes Paul II. Efter messen - march til skolen og afsløringen af en mindeplade. Direktør for anlægget ikke har noget at klage over.
På skolens Annoncer kanonisering. Det viser, at den 27. april - søndag - er "obligatorisk arbejde dag for alle elever fra klasserne IV til VI og lærere dages gratis for den pågældende dag vil være 25. juni.".
Święto szkoły, a na nim obowiązkowa msza święta i sprawdzanie obecności przed kościołem. Tak były zaplanowane uroczystości związane z Dniem Patrona w Gimnazjum w Świerklanach na Śląsku.
mam dalej szukać?
384 2015-10-17 19:02:03 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 19:09:54)
jedno dziecko to nie zmuszanie?
nikt tego dziecka nie zmuszał, ani nie zachęcał rozumiesz
samo sobie przyszło do kościoła, no dzieci tak mają, że się rodziców nie zawsze słuchają ![]()
ale szukaj femte dowodów, szukaj może coś z tego dobrego wyniknie ![]()
ale wiesz, jeżeli w internecie to znajdujesz to zapewniam ciebie, że już sprawdzono na ile szkoła przekroczyła swoje kompetencje i złamała prawo oświatowe, przecież tego nie odpuszczą zainteresowani ![]()
gorzej ze sprostowaniami, o tutaj czas działa wolno, bardzo wolno, chociaż i w tym temacie widać zmiany
385 2015-10-17 19:15:17 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-10-17 19:16:16)
Snake
jak się pochodzi z rodziny oportunistów to nie ma się czym chwalić.
Coś ci się pomieszało
Kiedy mnie chrzczono, to niejeden musiał się z tym ukrywać, np. mój teść kiedy chrzcił swoją pierworodną, a obecnie połowicę mą. Przynależał bowiem do tzw. aparatu przymusu władzy, a tam udział w uroczystościach kościelnych był niemile widziany. Natomiast mój staruszek miał po prostu olewający stosunek tak do wiary swej jak i do partii, a na dodatek stosunek ten nie pozwalał mu odbyć paru czynności wymaganych przez kościół. Ponieważ jednak słuchał się swojej małżonki, która ochrzcić dziecko i wychować w swojej wierze chciała, to załatwił to tak, że i wilk był cały i baranek syty ![]()
He, he, komuniści ukrywający przynależność do Kosciola..
Siedzieli w pierwszych ławkach, partyjni, wojskowi, urzędnicy.
Moj wujek, wojskowy, dowódca dużego garnizonu miał ślub kościelny, chrzcił dzieci, posyłał do komunii.
Dyrektorka szkoły zawsze w kościele, przyjaźniła się z proboszczem - oczywiście była pierwszym sekretarzem.
Ojej, czyżbyś swoim zwyczajem tu zaobserwowanym z pojedynczych, własnych doświadczeń wyciągała wnioski ogólne dotyczące każdego miejsca w Polsce? ![]()
Nie każdego miejsca, ale Dęblina, Kędzierzyna, Wrocławia, Gliwic. Płocka i tak dalej.
in_ka
O całej sprawie poinformowało Radio TOK-FM, podpierając się wpisem na stronie internetowej ZS nr 2. Wynika z niego, że niedziela, 27 kwietnia, była „obowiązkowym dniem pracy dla wszystkich uczniów z klas IV-VI i dla nauczycieli. Dniem wolnym za ten dzień będzie 25 czerwca”.
Na stronie szkoły znajduje się ogłoszenie sprzed kanonizacji. Wynika z niego, że 27 kwietnia - niedziela - to "obowiązkowy dzień pracy dla wszystkich uczniów z klas IV-VI i dla nauczycieli. Dniem wolnym za ten dzień będzie 25 czerwca".
Czyli najpierw ogłoszono OBOWIĄZKOWĄ obecność, a jak mleko się wylało to skądże znowu. Cóż, dyrektor Karczmarczyk pewnie nie zna znaczenia slow. Może w dodatku polonista...
teraz druga szkola
Święto szkoły, a na nim obowiązkowa msza święta i sprawdzanie obecności przed kościołem. Tak były zaplanowane uroczystości związane z Dniem Patrona w Gimnazjum w Świerklanach na Śląsku.
Na stronie gimnazjum można przeczytać o obligatoryjnym uczestnictwie w uroczystościach. - Przypominamy, że obecność uczniów w tym dniu jest obowiązkowa, ponieważ odpracowujemy 10 listopada. Obowiązuje strój galowy - czytamy na stronie szkoły.
W harmonogramie uroczystości oprócz akademii znalazła się też Msza Św. w kościele parafialnym. Przed uroczystościami kościelnymi miało odbyć się spotkanie z wychowawcą przed kościołem i sprawdzenie listy obecności.
Z pisma dowiadujemy się także, że to nie pierwsze tego typu wydarzenie w szkole. Rok szkolny w placówce zaczął się 1 września od Mszy Św. w kościele parafialnym
pewnie znowu dyrektor-analfabeta
390 2015-10-17 22:21:10 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-10-17 23:48:57)
femte, ty nie idź tą drogą, że zacytuję znaną postać dla Polaków ![]()
nie lubisz dyrektorów ![]()
ale jednak prosta strasznie jesteś, liczyłam na więcej ![]()
zaskocz mnie, ze zacytuję znanego celebrytę tym razem
i ![]()
He, he, komuniści ukrywający przynależność do Kosciola..
Siedzieli w pierwszych ławkach, partyjni, wojskowi, urzędnicy.
Moj wujek, wojskowy, dowódca dużego garnizonu miał ślub kościelny, chrzcił dzieci, posyłał do komunii.
Dyrektorka szkoły zawsze w kościele, przyjaźniła się z proboszczem - oczywiście była pierwszym sekretarzem.
a to ty nie z Polski rodem, PRLu nie pomnisz dziewczyno
i ![]()
ja do dziadków na wieś jeździłam, żeby kwiatki sypać na Boże Ciało, bo tam gdzie mieszkałam zbyt niebezpiecznie było
dla ojca ma się rozumieć
ale do komunii poszłam gdzie mieszkałam, bo tato powiedział a wypie *****ć z życia mojej rodziny
z tego wątku szczególny wniosek się nasuwa a mianowicie - kto zna prawdę o polskiej szkole?
1. 19 letnia uczennica luteranka
2. imigrantka mieszkająca w Danii
3. polski student dualista ![]()
4. kolejna imigrantka ze Skandynawii
5. i następna
6. ateista
7. ten/ta pominięci
całkiem nieźle ![]()