No to jaki problem? Dzwonisz, pytasz, czy ma ochote się spotkać. Jak dziewczyna jest normalna, to wiedzac, ze dzieli Was 100 nie będzie wydziwiać. A reszta w zaleznosci od rozwoju sytuacji.
Jakiego cierpienia się boisz? Odrzucenia?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
No to jaki problem? Dzwonisz, pytasz, czy ma ochote się spotkać. Jak dziewczyna jest normalna, to wiedzac, ze dzieli Was 100 nie będzie wydziwiać. A reszta w zaleznosci od rozwoju sytuacji.
Jakiego cierpienia się boisz? Odrzucenia?
Podobne tematy
Tak, wlasnie tego odrzucenia. Naprawde ciezko jest mi znow zaufac kobiecie i sie przelamac. Ale nie chce odpuszczac, bo to naprawde wartosciowa kobieta.
Albo moze po prostu miedzy nami nie zaiskrzylo, moze brakowalo tej iskry, zeby moglo do czegos dojsc. Sam juz nie wiem. Nie chce wyjsc na desperata ani byc nachalny i proponowac jej co chwile spotkanie i co chwile do niej pisac. Przeciez ona tez moze wykonac jakis krok.
Jeśli chodzi o ewentualne odrzucenie, to po prostu trzeba je sobie "wliczyc" w cene znajomości. Roznie bywa wśród ludzi.
Tobiasz a ja Ci napiszę jedno - nie zapominaj, że kobiety to słuchowce ![]()
Pomyśl i działaj ![]()
Niestety wchodząc w relację zawsze ryzykujemy, nigdy nie możemy być pewni jak się sytuacja rozwinie. theonlyone idealnie to podsumował, troszkę spontaniczności i wyczucia, zachowuj się naturalnie no i zdecydowanie mniej kombinuj. Masz ochotę zadzwonić, zadzwoń, ja nie wiem po co takie gierki, jakieś udawanie na siłę. Chcesz na siłę zrobić dobre wrażenie, a póki co chyba ją od siebie odsuwasz.
To co bym nie zrobil to zle. Chce sie bawic w romantyka zle, pogadaj z nia. Chce z nia pogadac tez zle. Znam ja krotko i nie wiem czy jest typem romantyka.
Tobiasz, a czy ja Ci każę zrobić wszystko kropka w kropkę
. Więcej WYCZUCIA SYTUACJI i spontaniczności.
I jeszcze jedna taka dygresja - znasz Ją na tyle krótko, że nie wiesz nawet czy jest typem romantyczki (romantyczkę od "twardogłowej" można szybko rozpoznać po paru spotkaniach), ale zacząłeś żywić do Niej uczucia? Hmm...
Więcej WYCZUCIA SYTUACJI i spontaniczności.
Tylko skąd wziąć takie cechy,jeśli się ich nie ma w "ofercie" ?
Nektarynka53 napisał/a:Więcej WYCZUCIA SYTUACJI i spontaniczności.
Tylko skąd wziąć takie cechy,jeśli się ich nie ma w "ofercie" ?
Powiem jedno "gó**o prawda"
. Brak spontaniczności może wynikać ze zbyt dużej desperacji oraz nastawienia na "sprzedanie" własnej osoby- nie powiesz mi, że z rodziną nie potrafisz zrobić czegokolwiek spontanicznie. Jeśli ktoś jest sobą, a jednak dziewczynie/chłopakowi się nie spodoba - to co? Właśnie o to chodzi, aby się ODPOWIEDNIO dobrać
. Oczywiście stres będzie podczas spotkania, ale żeby nie stać jak kołek i oddychać jakbyś szedł na ścięcie.
Co do wyczucia sytuacji to tutaj (moim zdaniem) ważny jest poziom komunikacji werbalnej oraz poziom samoświadomości drugiej osoby (czyli tak jakby umiejętności okazywania/przekazywania uczuć itp. w taki sposób, aby druga strona odczytała je tak jak my tego chcemy). Uważam, że to w pewnym stopniu da się rozwinąć.
nie powiesz mi, że z rodziną nie potrafisz zrobić czegokolwiek spontanicznie
a jednak Ci powiem,że nie potrafie
praktycznie wszystko muszę planować,tak już mam,może to nudne i przewidywalne,ale cóż,nie wiem skąd ludzie biorą taką spontaniczność,nigdy tego nie miałem.
Co do wyczucia sytuacji to tutaj (moim zdaniem) ważny jest poziom komunikacji werbalnej
To raczej komunikacja niewerbalna,empatia,czytanie mowy ciała,wtedy można wyczuć drugą osobę,tych rzeczy też akurat nie potrafię,kobiety mają lepiej pod tym względem,potrafią odczytać z twarzy wszystkie emocje,ja oprócz tych skrajnych,nic więcej ![]()
Chyba niewielu facetów to potrafi.
Nektarynka53 napisał/a:nie powiesz mi, że z rodziną nie potrafisz zrobić czegokolwiek spontanicznie
a jednak Ci powiem,że nie potrafie
praktycznie wszystko muszę planować,tak już mam,może to nudne i przewidywalne,ale cóż,nie wiem skąd ludzie biorą taką spontaniczność,nigdy tego nie miałem.
Nie potrafisz od tak dołączyć do gry planszowej lub widząc, jak wszyscy się nudzą zaproponować coś co Ci wpadło właśnie do głowy
? Ty chyba myślisz o skrajnej spontaniczności np. jutro jedziemy do Francji
.
Nektarynka53 napisał/a:Co do wyczucia sytuacji to tutaj (moim zdaniem) ważny jest poziom komunikacji werbalnej
To raczej komunikacja niewerbalna,empatia,czytanie mowy ciała,wtedy można wyczuć drugą osobę,tych rzeczy też akurat nie potrafię,kobiety mają lepiej pod tym względem,potrafią odczytać z twarzy wszystkie emocje,ja oprócz tych skrajnych,nic więcej
Chyba niewielu facetów to potrafi.
Nie zgodzę się. Gdyby niewielu mężczyzn to potrafiło to bardzo mało zajmowałoby stanowiska kierownicze, zostawało psychologami, lekarzami, instruktorami (o tak trzeba obserwować reakcję widowni), muzykami itp. Niestety błędnym jest myślenie, że wysoka emocjonalność zawsze idzie w parze z wysokimi umiejętnościami komunikacji niewerbalnej (we wcześniejszym poście nie dodałam NIE, dobrze zauważyłeś
; no widzisz wiesz o co chodzi
). Odczytywanie, a okazywanie...
Dziękuje wszystkim za porady, niestety ale zrezygnowałem z tej dziewczyny. Moja psychiczna blokada przez zranieniem i odrzuceniem znów zwyciężyła. Jest ona po prostu zbyt silna, zastanawiam się czy nie warto byłoby pójść do psychologa, bo to nie jest normalne. Kiedyś tak nie miałem, działałem spontanicznie, ryzykowałem, nie kalkulowałem, nawet nie zastanawiałbym się nad istnieniem tego forum. Niestety to co wydarzyło się 2 lata temu tak mocno odbiło piętno na mojej psychice, że nie jestem wstanie tego przezwyciężyć.
Przykro mi, że tak się podłamałeś. Jeżeli myślisz, że psycholog by Ci pomógł, skorzystaj. Tylko nie smuć się tak bardzo, popracujesz nad sobą i będzie ok. Jak mawiają panowie na tym forum- tego kwiatu pół światu:)
Gdyby jednak koleżanka wysłała Ci jakiś sygnał, wal śmiało;)
Ja nie smutam, naprawde jestem szczesliwym czlowiekiem. Mam wielu przyjaciol, kolegow, duzo sie bawie, po prostu jestem zly na siebie, ze mam ta blokade. A ta dziewczyna jedynie lajkuje moje zdjecia i posty, wiec sygnalow brak.
Ja nie smutam, naprawde jestem szczesliwym czlowiekiem. Mam wielu przyjaciol, kolegow, duzo sie bawie, po prostu jestem zly na siebie, ze mam ta blokade. A ta dziewczyna jedynie lajkuje moje zdjecia i posty, wiec sygnalow brak.
Tobiasz, no zaraz coś mnie trafi. Chłopie, dzięki między innymi Tobie wstałem. Poradziłem sobie. Może mnie jeszcze pamiętasz. Co to się z Tobą teraz wyprawia stary? Porządna luta dla Ciebie no !
Cenaaa ze mna w zyciu prywatnym jest naprawde wszystko ok. Nie mam zadnego dola, zadnej depresji, po prostu jakis slad w glowie zostal i nie pozwala rozpoczac zycia z kims innym. Zawsze myslalem, ze to kwestia czasu lub po prostu nie trafilem na ta kobiete co powinienem, ale teraz widze, ze problem siedzi glebiej. Poznaje duzo dziewczyn, naprawde z kilkoma moglem juz byc, ale cos zawsze blokowalo. A przy tej dziewczynie widze, ze to juz jest cos nie tak, bo ona jest wlasnie takim typem kobiety na ktory czekalem od rozstania, taka pasujaca do mnie polowka. Ale jednak strach nie pozwala mi sie bardziej zaangazowac, a przez to jak latalem po rozstaniu za moja ex i to jak ona mnie wtedy potraktowala, teraz za kazdym razem mam w glowie, zeby nie byc desperatem, zeby nie latac za kobieta, zeby nie narzucac sie. I to mnie blokuje. Problemu nie ma jak mi na dziewczynie w ogole nie zalezy. Wtedy jestem naturalny, ta blokada zanika, ale tak jak teraz, to po prostu jest to na ten moment mur nie do przeskoczenia.
Rozumiem. Może to odpowiedni moment aby udać się do specjalisty i o tym porozmawiać?
...a przez to jak latalem po rozstaniu za moja ex i to jak ona mnie wtedy potraktowala, teraz za kazdym razem mam w glowie, zeby nie byc desperatem, zeby nie latac za kobieta, zeby nie narzucac sie.
No to nie bądź desperatem, nie lataj za kobietą ani się jej nie narzucaj. Nie rozumiem cię chłopie. Dziewczyna wysyła ci miękkie piłki, no już bardziej chyba się nie da pokazać chłopakowi swojego zainteresowania a ty wymyślasz, że kwiatka nie wstawiła do wody. Jedziesz do jej miasta na randkę i kurde nie potrafisz normalnie tylko musi być z przytupem - gokarty i knajpa w drapaczu chmur. I rozkminka, że esa nie wystukała. Potem jak zastanawiałeś się nad kolejną randką to też w stylu - jak jej zaimponować. Po co to? Nie możesz po prostu zaproponować jej spotkania - przy herbacie, pospacerować, porozmawiać, poznać się po prostu bliżej, dotknąć, pośmiać się? Jak nie umiesz jej tego okazać w inny sposób to nawet jej powiedzieć - że ją bardzo lubisz i że spotkanie się z nią sprawia ci dużą radość. Gdzie tu desperacja? Gdzie latanie za kobietą czy narzucanie się jej? Weź przestań mnie wkurzać i zacznij zachowywać się jak facet który wie czego chce. Chcesz ją poznać bliżej? To dawaj z koksem - dzwonisz gadasz i umawiasz się na najbliższą sobotę jak mężczyzna z kobietą a nie kolega z koleżanką. Nie chcesz jej bliżej poznać bo ci się nie podoba? To olej i przestań zawracać nam a w szczególności jej dupę.
Tobiasz228 napisał/a:...a przez to jak latalem po rozstaniu za moja ex i to jak ona mnie wtedy potraktowala, teraz za kazdym razem mam w glowie, zeby nie byc desperatem, zeby nie latac za kobieta, zeby nie narzucac sie.
No to nie bądź desperatem, nie lataj za kobietą ani się jej nie narzucaj. Nie rozumiem cię chłopie. Dziewczyna wysyła ci miękkie piłki, no już bardziej chyba się nie da pokazać chłopakowi swojego zainteresowania a ty wymyślasz, że kwiatka nie wstawiła do wody. Jedziesz do jej miasta na randkę i kurde nie potrafisz normalnie tylko musi być z przytupem - gokarty i knajpa w drapaczu chmur. I rozkminka, że esa nie wystukała. Potem jak zastanawiałeś się nad kolejną randką to też w stylu - jak jej zaimponować. Po co to? Nie możesz po prostu zaproponować jej spotkania - przy herbacie, pospacerować, porozmawiać, poznać się po prostu bliżej, dotknąć, pośmiać się? Jak nie umiesz jej tego okazać w inny sposób to nawet jej powiedzieć - że ją bardzo lubisz i że spotkanie się z nią sprawia ci dużą radość. Gdzie tu desperacja? Gdzie latanie za kobietą czy narzucanie się jej? Weź przestań mnie wkurzać i zacznij zachowywać się jak facet który wie czego chce. Chcesz ją poznać bliżej? To dawaj z koksem - dzwonisz gadasz i umawiasz się na najbliższą sobotę jak mężczyzna z kobietą a nie kolega z koleżanką. Nie chcesz jej bliżej poznać bo ci się nie podoba? To olej i przestań zawracać nam a w szczególności jej dupę.
Z Tobiaszem jest jeden problem - On widzi wszystko białe lub czarne, skrajności. Zamiast spróbować spojrzeć na Ich stosunek w tej relacji i ocenić kiedy przesadza, a kiedy nie. On jakiemuś zachowaniu przypisuje tylko jedno jedyne znaczenie (definicję) nie patrząc nawet na sytuację w której się to dzieje.
Interpretacja zachowania zależy od sytuacji.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026