netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

83 odpowiedzi12 294 wyświetleniazałożony przez Tobiasz228, 23.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 84 ]

1

Temat: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Witam,

chciałem prosić o opinię ponieważ mam trochę mętlik w głowie. 2 miesiące temu do dziewczyny mojego przyjaciela przyjechała jej koleżanka ze studiów. Mieszka ona 100 km od naszego miasteczka. Wtedy właśnie miałem ją okazję widzieć pierwszy raz na żywo. Spędziliśmy w sumie wtedy wieczór i trochę nocy w grupie znajomych. Z racji tego, że trochę osób było to nie mieliśmy dużo okazji do rozmowy we dwoje. Cały wypad tak się potoczył, że na koniec zdobyłem jej numer telefonu co wyszło mega spontanicznie, bo niespodziewanie w mojej ręce znalazł się kupon do totolotka i kazałem jej zaznaczyć liczby z jej numeru telefonu (ten pomysł jej się bardzo spodobał). Numer dostałem. Wróciłem do domu, położyłem się do spania i dostałem od niej sms, chwilę popisaliśmy. Następnego dnia wieczorem wysłała do mnie link na fb i tak znów razem przez trochę pisaliśmy. W sumie może nie pisaliśmy bardzo często, ale pisaliśmy i często z jej inicjatywy. Ostatnio znów przyjechała do naszego miasteczka, tym razem spędziliśmy razem więcej czasu. Byliśmy znów grupą znajomych w klubie, gdzie sporo ze sobą przetańczyliśmy. W pewnych momentach nasze usta były już bardzo blisko siebie i tak trwało to kilka sekund, ale nie zdecydowałem się na pocałunek, bo uznałem, że to nie jest odpowiednia pora i miejsce. Następnego dnia wyszło tak, że mieliśmy się spotkać razem we 2 na 2-3h i ona miała wracać do siebie. Stało się inaczej, bo powiedziałem jej, żeby wybiła sobie ten pomysł z wczesnym wyjazdem z głowy i w sumie z własnej inicjatywy została do następnego dnia, jednocześnie biorąc wolne w pracy. Ten dzień spędziliśmy trochę we 2, a później doszedł mój kolega. I ten właśnie dzień dał mi do myślenia, bo z jednej strony cały czas praktycznie się śmialiśmy, był z jej strony kontakt wzrokowy utrzymujący się, była inicjatywa rozmowy z jej strony, naprawdę wyglądało to bardzo fajnie. Dodam jeszcze, że wracając z klubu kilka razy złapała mnie pod rękę gdy szliśmy.

Jest też pewien może drobiazg, a może nie, który nie wiem co znaczy. Otóż jak byliśmy w klubie to spontanicznie kupiłem jej różę, którą jej wręczyłem, a zazdrość pozostałych dziewczyn z naszego grona była spora. Zrobiło mi się jednak przykro jak zobaczyłem następnego dnia, że ona tej róży nie włożyła nawet do wody, po czym ta róża po prostu zwiędła. Wiele osób w tym ja żartobliwie pytaliśmy się czemu jej nie schowała do wody, ale nie odpowiedziała na to pytanie ani razu. Od razu też muszę zaznaczyć. że tak naprawdę ona tam dopiero co wszystkich z naszej paczki poznawała. Po tym całym dniu poszedłem do domu z lekkim niedosytem, bo uznałem, że w dupie miała tego kwiatka, bo w dupie ma mnie. Obudziłem się rano i zobaczyłem od niej wiadomość na fb, znów chwilę popisaliśmy po czym już w pewnym momencie nie odpisałem, bo nie lubię zbytnio rozmawiać z dziewczyną przez internet czy sms, wolę na żywo. Nie wiem co mam o tym sądzić, czy kontynuować to i starać się ją zdobyć, czy z jej strony to tylko relacja koleżeńska. Zaskoczyło na pewno na plus to, że bez żadnych "ale" została jeszcze jeden cały dzień, a w sumie wiedziała, że dużo z tego dnia spędzimy razem. Bo mieliśmy iść w kilka miejsc, ale niestety ulewa, która przechodziła przez miasto uniemożliwiła wyjście z domu. Jest to dziewczyna bardzo uśmiechnięta z dużym poczuciem humoru, a za taką osobą uważny jestem również ja, dlatego tak dobrze się dogadujemy.

Chciałbym prosić o obiektywne opinie i porady, bo naprawdę zależy mi na tej dziewczynie, ale nauczony pewnym "doświadczeniem" boje się odrzucenia, bo nie jestem pewny czy ona myśli o mnie jako tylko o kumplu czy może jako o kimś więcej.

2

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Iskrzy między Wami? Przecież to się czuje. Sam najlepiej wiesz czy coś jest na rzeczy. Pytanie, co zamierzasz dalej zrobić? Pocałujesz ją w końcu?
Wyjdziesz z inicjatywą i zaprosisz ją na randkę? Powiedz jej otwarcie, że Ci się podoba.
Nie myśl tylko o tym w kategoriach sukces/porażka. Jak nie wyjdzie to trudno. Najważniejsze żeby być w zgodzie z własnym ego. Inicjujesz spotkanie, chcesz ją lepiej poznać, dajesz tym samym SOBIE szansę. Jeśli ona nie da sobie szansy to odpuść. Zrobiłeś co do Ciebie należało i więcej zrobić nie możesz, idziesz naprzód ;-)

3

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Myślę właśnie, że jeszcze zbyt mało czasu razem spędziliśmy, żeby dokładnie móc ocenić czy iskrzy. Myślę, że jest coś na rzeczy, bo wiem jak zachowuje się kobieta, która nie jest mną zainteresowana, a ta zachowywała się w wielu momentach jak gdyby była zainteresowana, ale to może być moja subiektywna opinia. Dlatego napisałem tutaj na forum.

Mam w planach, żeby zdobyć jej adres (na razie wiem tylko w jakiej dzielnicy mieszka) i po prostu spontanicznie bez wcześniejszego powiadomienia zabrać ją np. do zoo albo coś w tym stylu. Mam jednak podświadomy uraz po 2 wcześniejszych dziewczynach, który powoduje pewną blokadę przed zaangażowaniem się. Od rozstania z moją ex minęły 2 lata i wiele dziewczyn przetoczyło się w moim życiu od tamtej pory, ale żadnej nie dałem się do mnie zbliżyć. Z tą jest inaczej, ona przyciąga mnie wyglądem, a zatrzymuje charakterem. Dodam, że jest rok starsza ode mnie i jest bardzo mądrą dziewczyną. Nie wiem czy to, że pisze często pierwsza, że chciała spędzać ze mną czas, że np. ciągle śmiała się z moich żartów jest oznaką, że jest po prostu miła jak dla wszystkich czy po prostu jest w jakimś stopniu mną zainteresowana. Nie chce jej mówić na razie o moich uczuciach, bo uważam, że na ten moment jest zbyt wcześnie na jakieś deklaracje, to powinno wyjść samo, podczas randek. A ona mieszka 100 km ode mnie.

4

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Powiedzenie jej, że Ci się podoba to nie deklaracja tylko stwierdzenie faktu.
Tak czy inaczej musisz się z nią umówić i wyczuć sytuacje.
Trochę szkoda, że jej nie pocałowałeś wtedy gdy miałeś ku temu sposobność. (Nie pisałbyś pewnie tego wątku :-) )
Kwiatki też odpuść.

5

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

ja też kiedyś dostalam kwiatka od kolegi na dyskotece i też nie wsadzilam do wody. on o tym nie wiedział, ale w sumie nie wiem czemu tak zrobilam. chyba podobal mi sie jak tak sobie leżał na komodzie tongue więc tutaj nie wysuwalabym jakiś wniosków, ani nie rozmyslala nad tym za bardzo.

ogólnie na twoim miejscu nie jechalabym i nie zabeiralabym jej nigdzie spontanicznie, może mieć inne plany wtedy. po prostu zadzwon do niej i zaproponuj wyjście, kolacje, kawiarnie czy cokolwiek. pospotykajcie się chwilę razem we dwoje i zobaczysz co z tego może być. Fajnie że sama do ciebie pisze i pokazuje zainteresowanie. Ja mam wrecz na odwrót, nigdy sama nie pisze dopóki nie mam pewności że podobam się drugiej osobie.

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-09-23 15:43:26)

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

O raaaaaany! Człowieku, mężczyzno! Weźże się w garść i załatw tę sprawę porządnie... Laska się na Ciebie otwarła, spędzaliście czas razem, a Ty dalej w swojej głowie toczysz uczone dyskusje co należy zrobić.

Niektórzy to by chcieli aby laska dała transparent z napisem "Tak! Lecę na Ciebie, teraz mnie pocałuj..." -- a takie transparenty to rzadkość i potem kończy się tak, że kobiety trudno jest poderwać.

Powiem Ci że ona wiecznie do Ciebie zalatywać nie będzie. Jeśli jeszcze nie dała sobie z  Tobą spokoju, to pewnie niedługo to zrobi, bo nikt w czasie nieskończonym do zamkniętych drzwi pukać nie będzie.

7

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Gary ma rację. Mniej kalkulacji w głowie i kombinowań, więcej spontanu. Jak zaryzykujesz to masz 50 procent szans że się uda, jak będziesz tak jęczał to stracisz wszelkie szanse.

8

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

To co radzicie zrobić? Pisać z nią częściej? Pojechać do niej i zrobić jej niespodziankę czy raczej pojechać do niej na umówione spotkanie, a przypomnę, że ona mieszka 100 km ode mnie.

9

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Wiesz, to jest 100km. Jechać w ciemno to co najmniej ryzykowne. Umów się z nią. Po prostu. Nie komplikuj sobie tego.
;-)

10

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Umów się z nią po ludzku i na spotkaniu bądź sobą, a nie kalkuluj.

11

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Dzięki za porady smile Postanowiłem za 3 tygodnie w weekend umówić się z nią na spotkanie. Powiem jej, że w tym czasie akurat będę w jej mieście i czy ma ochotę wybrać się ze mną w pewne miejsce, przy czym nie powiem jej gdzie to będzie. Mam zamiar zabrać ją na początku do pokoi "zagadek", jest to jedna z rozrywek w jej mieście, gdzie pewnie jeszcze nigdy tam nie była. Później liczę na spontaniczność.

Mam do was jeszcze jedno pytanie. Mianowicie za 2 tygodnie są moje urodziny i planuje zrobić małą imprezkę w domu, a następnie wybrać się na balety. Zastanawiam się czy wypada ją zaprosić, będzie tam jej przyjaciółką i ludzie, których już poznała oraz moi rodzicie i siostra ze szwagrem. Wiem, że ewentualne zaproszenie wiąże się z zorganizowaniem jej noclegu, ale myślę, że z tym nie byłoby problemu.

12

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

I znowu knujesz :-D.    Prosty ciąg myślowy: Masz urodziny, na urodziny zapraszasz osoby, na których Ci jakoś zależy, zależy Ci na niej, więc ją zaproś.

13

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Wiem, wiem za dużo kombinuje, a wiem, że najlepsza byłaby spontaniczność. Właśnie ta spontaniczność, ryzyko i nie myślenie co się stanie jak się nie uda, pozwoliło mi zdobyć dziewczynę z którą byłem 3 lata. Niestety później przez zaistniałe sytuacje zrobiła mi się taka blokada, a raczej strach przed ponownym odrzuceniem i dlatego tak wszystko staram się dokładnie analizować. Naprawdę mało której dziewczynie udaje się zbliżyć do mnie, a jej to się udało i dlatego boje się stracić tej szansy, bo wiem, że znów na następną mogę trochę poczekać...

14

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

matko bosko częstochosko big_smile
dziewczyna nie opędza się od ciebie, daje ci sygnały, że jest zainteresowana, biorąc urlop by móc spędzić z tobą więcej czasu, a ty odpuszczasz, bo nie wsadziła róży do wazonu? sorry, ale rozwaliłeś mnie, co z tymi chłopami big_smile

15

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Czy ja napisałem, że odpuszczam, bo nie wsadziła róży do wody? Nie. Dziękuje.

16

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Tobiasz przyjacielu z  takim podejściem, że musisz ją mieć, szybko popełnisz błąd. Nastaw głowę na jestem fajnym facetem i fajnie byłoby ją poderwać, ale świat na niej się nie kończy.

17

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Czesc Tobiasz! Kojarze cie chlopie z twojego dawnego watku o ex za ktora podazyles do UK. Stare czasy. Pamietasz, dostawales wtedy kupe dobrych rad, w tym od Dr. Burnsa (szkoda, ze tak krotko tutaj zabawil). Olales je - ale to naturalne, bo czlowiek zawsze sie uczy na bledach i jakbys tej lekcji nie odrobil to bylbys o to doswiadczenie ubozszy. Ale nie schizuj z takim przesadnym asekuractwem. Laska z tego co czytam puscila ci milion miekkich pilek, jest otwarta jak kurde zwiazek Charliego Sheena, a ty zamiast po prostu zamiast cieszyc sie gra i spokojnie, na luzie, sobie rozgrywac pile i czekac na wlasciwy moment, zeby strzelic gola, to ty sie stresujesz jakby od wyniku tego spotkania zalezal awans na mistrzostwa swiata. Wyluzuj. Jacenty ma  tutaj racje. Ja bym tylko dodal, zebys jednak nie robil z siebie wala i nie zapraszal jej na urodzinowa imprezke z rodzicami. Z RODZICAMI??? To zdecydowanie za bardzo formalne i zobowiazujace jak na ten etap znajomosci. Jakbys sie spotykal z samymi znajomymi, to jasne, czemu nie. Ale "imprezka" z rodzicami to jest jednak inny kaliber. W kazdym razie zycze powodzenia, bo bardzo dobrze ci zycze. Z tego co pamietam jestes bardzo sensownym kolesiem. Pozdro smile

18

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Wont miło, że mnie pamiętasz i mój stary wątek smile A skoro już nawiązałeś do mojej ex, to akurat paradoksalnie przyjeżdża do Polski akurat za 2 tygodnie tongue ale jej na pewno nie będę zapraszał hehe

No właśnie też mi się wydaje, że z rodzicami to może być za bardzo formalne. Z drugiej strony widać, że jest to dziewczyna, która nie stresuje się takimi sytuacjami. Może to zaproszenie to byłby w pewnym sensie dowód dla niej, że myślę o niej coś więcej niż tylko o koleżance.

19

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Jestem umówiony z moją drogą koleżanką na sobotę. Myślę, że przyjęła propozycje spotkania z chęcią. Mam już cały plan spotkania, jako że na 17 będzie musiała iść do pracy, będę miał jakieś 3h, ale akurat tyle mi potrzeba smile

20

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

I po spotkaniu. Myślę, że było ok, chociaż nie wiem co ona o tym myśli. Zabrałem ją na gokarty, później poszliśmy do kawiarni położonej na 22 piętrze i tak w sumie razem spędziliśmy 3h. Było dużo śmiechu i raczej rozmowa toczona w luźnej atmosferze, bez żadnych poważniejszych tematów. Oczywiście wspólne zdjęcie z gokartów jest wink Zobaczymy co z tego będzie, podczas rozmowy praktycznie cały czas patrzyła mi prosto w oczy, ja nie spuszczałem wzroku pierwszy. Gdy była chwila ciszy, co rzadko się zdarzało, ona często starała się nawiązywać tematy. Ciekawy jestem co ona myśli o tym spotkaniu, ja uważam, że spotkanie było dość udane. Może gdybym był w swoim mieście, a nie w mieście, którego nie znam, mógłbym zdziałać coś więcej, ale na ten czas i możliwości zrobiłem to co zrobiłem.

21

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Dzisiaj już, kiedy wstałem, emocje trochę opadły to zdałem sobie sprawę, że nic z tej znajomości raczej nie będzie. Pomimo tego, że spotkanie uważam, że wypadło dość dobrze, szału nie było, ale jak na pierwszy raz było ok. Zawiodłem się trochę na tej dziewczynie ze względu na to, że nie raczyła po spotkaniu nawet napisać sms z podziękowaniem. Uważam, że tak powinno się postąpić. Nie chce mówić ile wydałem pieniędzy, ale naprawdę biorąc pod uwagę moją obecną sytuację, nie było to mało. Zazwyczaj zawsze dostawałem od dziewczyny sms z podziękowaniem jeżeli nawet mniej starałem się jej ten dzień ubarwić. Nawet gdyby nie była mną zainteresowana to wydaje mi się, że po prostu wypadało napisać. Z jej strony jest cisza, więc i ja chyba dam sobie spokój, bo po co tracić nerwy. Gdyby jej zależało na pewno by napisała. Ja wiem, że większość szczególnie kobiet uważa, że to facet powinien pierwszy napisać, ale zwykły sms z podziękowaniem to powinna być norma, a nie forma jakiejś gry. Ot ludzki odruch. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

22

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Przyznaje sie bez bicia, ze ja tez nigdy nie odzywam sie po spotkaniu.
Ja zakladam, ze jesli facet nie byl rozczarowany, to sie odezwie...
A jesli zaluje, ze sie w ogole ze mna spotkal, to napastowanie esemesami jest nie na miejscu...

PS trzeba bylo zaprosic ja na spacer z kawa w termosie, bo wypominanie ile na nia wydales, strasznie slabo o tobie swiadczy.
Okradla cie? Zmusila do tych wydatkow przystawiajac pistolet do skroni?
Zastanow sie, bo ona moze " sie nauczyc" i potem nie przyjmie nawet kwiatka, i ofuknie jakiegos faceta, za propozycje kawy...( bywa) poza tym, takie wypominanie swiadczy bardziej o sknerstwie, niz darmowe spotkanie. Co- zaplaciles za efekt, i tylko dlatego zalujesz braku efektu? Pomys nad tym....

23

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Nigdy nic dziewczynie nie wypominalem i nie wypomne. Sknera nie jestem, raczej odwrotnie. Sam moge nie miec, a drugiej osobie dam. Chodzilo mi o to, ze widziala, ze sie staralem. Pojechalem 100 km do niej, do miasta, ktore slabo znam, a mimo wszystko mialem wszystko zaplanowane, wlaczajac w to adresy miejsc. Staralem sie zeby bawila sie jak najlepiej, po prostu jest mi przykro, ze zabraklo z jej strony slowa dziekuje.

Od rozstana z moja ex minelo ponad 2 lata i przez ten czas zadnej dziewczyny nie zabralem na randke tak zaplanowana. Bylem jedynie na ala'randce z moja dobra kolezanka. Po prostu mialem gdzies dziewczyny i podswiadomie wszystkie traktowalem jako te, ktore znow mnie zrania. Tej jednak dalem szanse, bo pomimo wygladu, urzekla mnie swoim charakterem. Pomyslalem, ze to moze byc ta druga polowka i zaryzykowalem. Wydawalo mi sie, ze ona tez jest mna zainteresowana, ale jsk widac mylilem sie.

24 Ostatnio edytowany przez wont (2015-10-11 19:46:57)

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Rozumiem, że jesteś zawiedziony, bo skoro dziewczę wysyłało wcześniej wiele sygnałów zainteresowania twoją osobą i skoro zainwestowałaś sporo swojego czasu, uwagi i kasy i zorganizowałeś wypasioną randkę w stylu gokartów w jej mieście, 100 km od siebie, to psim obowiązkiem drugiego, dobrze wychowanego człowieka, jest co najmniej wysłać eska, że dzięki za fajnie spędzony czas.

Jedyne wyjaśnienie dla mnie jest takie, że albo laska jest tobą jednak niespecjalnie niezainteresowana i nie chciała, żebyś eska odebrał jako zachętę do dalszego kontaktu albo jest wychowana w chlewie i niewarta twojego zainteresowania.

Przykro mi, ale nie zrażaj się - są gdzieś tam normalne dziewczyny, co prawda dobrze się chowają ale na pewno są! smile

PS. W związku z powyższym, proponuję na przyszłość, na początku znajomości po pierwsze dywersyfikować swoje zainteresowanie a po drugie nie inwestować przesadnie swojego czasu, uwagi i pieniędzy. Jak dostaniesz kopa w dupę to nie będziesz się drapać po głowie tylko wzruszysz ramionami smile

Edit: Ale oczywiście nie odpuszczaj kontaktu.

25

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Dziewczyna jest naprawdę bardzo inteligentna, kilka dni temu np. odebrała nagrodę za drugą najwyższą średnią na studiach. Jest zaradna i dobrze wychowana. Tym bardziej jej zachowanie po randce mnie zaskoczyło. Byłem pewny, że dostanę od niej jakąś wiadomość, a tutaj cisza. Mój błąd, że zbyt dużo sobie wyobrażałem, ale dziewczyna naprawdę wysyłała oznaki zainteresowania, nawet podczas samej randki, ale być może to moje złudne wrażenie i tak naprawdę od początku do końca traktowała i traktuje mnie jako kolegę. Nie wiem co mam o tym sądzić, bo szkoda mi tak przekreślić tą znajomość. Jeszcze po gokartach wysłała nasze wspólne zdjęcie naszym znajomym. Dużo się śmiała, utrzymywała kontakt wzrokowy cały czas, nawiązywała różne tematy. Podczas samego spotkania powiedziała, że na gokartach jeszcze nie była i dziękuje, ale to było raczej tak powiedziane przy okazji. To było nasze pierwsze spotkanie sam na sam i wiedziałem, że nie będę wstanie być wyluzowany w 100% i zachowywać się tak naturalnie jak z przyjaciółmi, ale i tak wydaje mi się, że wypadłem dość w porządku. Jeżeli ona zmieniła nagle zdanie na podstawie tego jednego spotkania, to też jest dziwne. Szkoda, bo to jedna z nielicznych kobiet, dla której sądziłem, że warto jest znów zaryzykować i o nią zawalczyć.

Wiem, że spora część kobiet uważa, że im nie wypada pierwszej pisać po randce, ale raczej ona nie jest z tych kobiet, bo sama nieraz do mnie pierwsza pisała. Np. życzenia na dzień chłopaka czy urodzin zaraz po północy. Dlatego wątpię, żeby był to typ kobiety, która bawi się w jakieś gierki. Podczas powrotu do domu, przypomniało się jej, że miała mi coś dać, ale zapomniała to zabrać (3 dni wcześniej miałem urodziny). Podjechaliśmy taksówką pod jej dom, wysiadła z taxi i czekała aż ja wyjdę i odprowadzę ją pod bramę, nie chciała żegnać się w taxi, ja zresztą też. Wysiadłem więc i przytuliliśmy się i poszła do domu (40 minut przed rozpoczęciem pracy). Mam nasze jedno wspólne zdjęcie z gokartów i zastanawiam się czy jej nie wysłać, ale mam blokadę po tym wszystkim i dużą rozterkę co robić.

26

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Trzeba było jeszcze ją pocałować i sprawa była by prosta, a tak masz rozkminy:)

27 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-11 20:33:46)

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

A czemu Jej zwyczajnie o to nie zapytasz?
Wiesz jaki ja widzę tutaj problem? Dziewczyna najzwyczajniej bardzo dobrze czuje się w Twoim towarzystwie i nie ukrywa tego. Ty zacząłeś coś do Niej czuć i "wymagasz", aby to Ona zrobiła pierwszy ruch hmm? Chcesz, aby Ona rozwiązała za Ciebie Twój problem? No daj spokój smile.

28

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

No nie wiem... Jak czytam ten twój ostatni wpis, to albo laska sama się boi i nie jest pewna czy dobrze wypadła w twoich oczach i dlatego nie pisze, żeby się nie narzucać albo kurde naprawdę ma cię za kumpla. W każdym razie, tak jak opisałeś teraz tę sprawę, to olej kwestię braku eska, bo to w sumie szczegół i kuj żelazo dalej. Laska wygląda na wartościową. Powodzenia. No i zdawaj relację, bo ciekawy jestem jak to się dalej potoczy.

PS. I niech cię ręka boska broni przed szukaniem pocieszenia u ex! smile

PS2. A jak ty sobie w ogóle wyobrażasz z nią "związek" skoro dzieli was 100 km? To może lepiej mieć z nią fajną, luźną znajomość?

29

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Ja natomiast uważam, że ostatnia "randka" to było o jedno spotkanie za dużo w kumpelskich klimatach.

Tobiasz, zdecydowanie za dużo analizujesz co ona "powinna", a za mało patrzysz na to, co ona robiła. Powinna wsadzić kwiatka do wody, powinna wysłać sms z podziękowaniami, powinna się odezwać... Tymczasem z jej perspektywy może to wyglądać tak:
poznałam fajnego chłopaka. Zaiskrzyło. Świetnie się z nim gadało i była nawet taka magiczna chwila, że prawie się pocałowaliśmy. Ale mnie nie pocałował. Ciekawe dlaczego? Czyżby widział we mnie tylko koleżankę, z którą się fajnie rozmawia?
Wzięłam wolne, żeby móc spędzić z nim trochę czasu. Wydawało mi się, że mu sie podobam, ale wracajac z klubu to ja musiałam go kilka razy wziąć pod rękę, bo on jakoś nie wykazywał inicjatywy.
Rano trochę popisaliśmy, ale on zniknął bez pożegnania. Trochę to chamskie, mimo wszystko postanowiłam się z nim spotkać po raz kolejny.
Byliśmy na gokartach. Byłam po raz pierwszy, podziękowałam mu za ten pomysł, ale on nie zareagował tak, jakbym się spodziewała. Generalnie było fajnie, dużo się śmialiśmy, były rozmowy na luźne tematy. Ale przez cały czas on znowu traktował mnie tylko jak koleżankę. Po spotkaniu się nie odezwał.
I co ja mam sobie myśleć? Z jednej strony wydawało się, że mu zależy. Widać, ze chciał spędzać czas w moim towarzystwie, poprosił, żebym została dzień dłużej w jego mieście, kupił różę, przyjechał po mnie 100km, żeby zabrać na gokarty... Z drugiej strony - zignorował wszelkie moje próby fizycznego zbliżenia, sam nie podjął w tym temacie żadnej inicjatywy, nie usłyszałam żadnego komplementu, ani nie powiedział nic, co by świadczyło, że mu na tej znajomości zależy. A teraz się nie odzywa... Przecież ja już wystarczajaco się za nim nalatałam, nie będę po raz kolejny się narzucać. Nie to nie.

30

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Bingo, vinnga! Wydaje mi się, że możesz być najbliższa prawdy.

31

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Tobiasz228 napisał/a:

Nigdy nic dziewczynie nie wypominalem i nie wypomne. Sknera nie jestem, raczej odwrotnie. Sam moge nie miec, a drugiej osobie dam. Chodzilo mi o to, ze widziala, ze sie staralem. Pojechalem 100 km do niej, do miasta, ktore slabo znam, a mimo wszystko mialem wszystko zaplanowane, wlaczajac w to adresy miejsc. Staralem sie zeby bawila sie jak najlepiej, po prostu jest mi przykro, ze zabraklo z jej strony slowa dziekuje.

Od rozstana z moja ex minelo ponad 2 lata i przez ten czas zadnej dziewczyny nie zabralem na randke tak zaplanowana. Bylem jedynie na ala'randce z moja dobra kolezanka. Po prostu mialem gdzies dziewczyny i podswiadomie wszystkie traktowalem jako te, ktore znow mnie zrania. Tej jednak dalem szanse, bo pomimo wygladu, urzekla mnie swoim charakterem. Pomyslalem, ze to moze byc ta druga polowka i zaryzykowalem. Wydawalo mi sie, ze ona tez jest mna zainteresowana, ale jsk widac mylilem sie.

Nie bylo moim zamiarem ciebie obrazic...
To byl taki odruch na zachowania w stylu" kawe zafundowalem, a nie zaru* lem", jak mawial pewien moj znajomy....

W ogole nie lubie ludzi, ktorzy cos oferuja w nadziei na rewanz,
- nie chcesz- nie dajesz
- dajesz- nie wypominasz

PS, odnosi sie to tez do kobiet dajacych du* py, zeby zobowiazac faceta do zwiazku....

32

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
vinnga napisał/a:

Ja natomiast uważam, że ostatnia "randka" to było o jedno spotkanie za dużo w kumpelskich klimatach.

Tobiasz, zdecydowanie za dużo analizujesz co ona "powinna", a za mało patrzysz na to, co ona robiła. Powinna wsadzić kwiatka do wody, powinna wysłać sms z podziękowaniami, powinna się odezwać... Tymczasem z jej perspektywy może to wyglądać tak:
poznałam fajnego chłopaka. Zaiskrzyło. Świetnie się z nim gadało i była nawet taka magiczna chwila, że prawie się pocałowaliśmy. Ale mnie nie pocałował. Ciekawe dlaczego? Czyżby widział we mnie tylko koleżankę, z którą się fajnie rozmawia?
Wzięłam wolne, żeby móc spędzić z nim trochę czasu. Wydawało mi się, że mu sie podobam, ale wracajac z klubu to ja musiałam go kilka razy wziąć pod rękę, bo on jakoś nie wykazywał inicjatywy.
Rano trochę popisaliśmy, ale on zniknął bez pożegnania. Trochę to chamskie, mimo wszystko postanowiłam się z nim spotkać po raz kolejny.
Byliśmy na gokartach. Byłam po raz pierwszy, podziękowałam mu za ten pomysł, ale on nie zareagował tak, jakbym się spodziewała. Generalnie było fajnie, dużo się śmialiśmy, były rozmowy na luźne tematy. Ale przez cały czas on znowu traktował mnie tylko jak koleżankę. Po spotkaniu się nie odezwał.
I co ja mam sobie myśleć? Z jednej strony wydawało się, że mu zależy. Widać, ze chciał spędzać czas w moim towarzystwie, poprosił, żebym została dzień dłużej w jego mieście, kupił różę, przyjechał po mnie 100km, żeby zabrać na gokarty... Z drugiej strony - zignorował wszelkie moje próby fizycznego zbliżenia, sam nie podjął w tym temacie żadnej inicjatywy, nie usłyszałam żadnego komplementu, ani nie powiedział nic, co by świadczyło, że mu na tej znajomości zależy. A teraz się nie odzywa... Przecież ja już wystarczajaco się za nim nalatałam, nie będę po raz kolejny się narzucać. Nie to nie.

Oooo, to prawie o mnie!!

33

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Tobiasz, a mnie się wydaje, ze jesteś zdziebko wink roszczeniowy. Kwiatka nie wstawila, po spotkaniu nie podziekowala, a Ty tyle kasy wydales, choc oczywiście nic nigdy nie wypominasz...

Jeśli dziewczyna jest fajna (a wygląda na taka z Twojego opisu) to lepiej się szybko zreflektuj..

34

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Mam wrazenie, ze ona jednak po prostu traktuje mnie tylko jako kumpla. Wyslalem jej wczoraj to nasze wspolne zdjecie. Odpisala, podziekowala za zdjecie, ale jakiegos ciagniecia tematu nie bylo. Pomyslalem, spoko jest pozno, pewnie spi, przebudzila sie i odpisala. Tez jej odpisalem, ona odpowiedziala jednym zdaniem, wiec znow nie bardzo mialem jak ciagnac temat, bo ona tylko mi odpowiadala. Wczesniej wykazywala o wiele wiecej inicjatywy. Nie bardzo mialem juz co odpisac, wiec sam krotko odpisalem i tak juz rozmowa sie skonczyla. Moze macie racje, ze zbyt duzo relacji kumpelskich, a zbyt malo flirtu. Mialem w glowie jeszcze pomysl, zeby za 2 tyg pojechac do niej spontanicznie i zabrac ja gdzies do parku, rozlozyc koc, wyciagnac kieliszki i wypic wino, ot taki spontaniczny wypad o ktorym ona nic by nie wiedziala. Wydaje mi sie jednak, ze to juz nie ma sensu, bo widze ze jej zainteresowanie zmalalo. Z drugiej strony gdyby ona naprawde nie byla pewna moich zamiarow to taka akcja na pewno dalaby juz pewnosc, ze cos jest na rzeczy.

35

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Tobiasz228 napisał/a:

Mam wrazenie, ze ona jednak po prostu traktuje mnie tylko jako kumpla. Wyslalem jej wczoraj to nasze wspolne zdjecie. Odpisala, podziekowala za zdjecie, ale jakiegos ciagniecia tematu nie bylo. Pomyslalem, spoko jest pozno, pewnie spi, przebudzila sie i odpisala. Tez jej odpisalem, ona odpowiedziala jednym zdaniem, wiec znow nie bardzo mialem jak ciagnac temat, bo ona tylko mi odpowiadala. Wczesniej wykazywala o wiele wiecej inicjatywy. Nie bardzo mialem juz co odpisac, wiec sam krotko odpisalem i tak juz rozmowa sie skonczyla. Moze macie racje, ze zbyt duzo relacji kumpelskich, a zbyt malo flirtu. Mialem w glowie jeszcze pomysl, zeby za 2 tyg pojechac do niej spontanicznie i zabrac ja gdzies do parku, rozlozyc koc, wyciagnac kieliszki i wypic wino, ot taki spontaniczny wypad o ktorym ona nic by nie wiedziala. Wydaje mi sie jednak, ze to juz nie ma sensu, bo widze ze jej zainteresowanie zmalalo. Z drugiej strony gdyby ona naprawde nie byla pewna moich zamiarow to taka akcja na pewno dalaby juz pewnosc, ze cos jest na rzeczy.

Za duzo " podchodow", przekombinowujesz...
Jesli panna jest kumata, to nie bedzie rozgryzac grypsow i intencji tygodniami, tylko zniknie- ale to MOJE zdanie...

Nie mogles palnac cos w stylu:
" proponuje wspolne wyjscie- niespodzianke, taka, dla mojej dziewczyny..."
Albo, " co powiesz, na bardziej romantyczne spotkanie?"

Wtedy ona ustosunkuje sie do " romantycznosci" , czy ewentualnego " bycia twoja dziewczyna",
Ale zna twoje intencje, i moze sie okreslic...
A tak, to co ma ci napisac?? Moze ona nie wie, o co ci chodzi, i jak pozwodzisz jeszcze troche, to stwierdzi, ze jestes nie ppowazny( wasza znajosc jest nie powazna), i zostaniesz....nie powaznym kumplem...

To jest oczywiscie MOJE zdanie, a ja sie nie znammm

36

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

To co radzicie robic? Pojechac do niej, postawic wszystko na jedna karte, woz albo przewoz?

Dziwne jest to, ze nawet gdy do niej jechalem i 2h przed spotkaniem wymienilismy 2-3 sms to mimo wszystko dalo sie odczuc z jej strony entuzjazm, a po randce wszystko sie popsulo. Mi sie wydaje, ze dalem jej sporo znakow, ze jestem nia zainteresowany, ale prawda jest tez taka, ze nawet moj przyjaciel pyta sie mnie czy ja cos z nia chce wiecej. Wydawalo sie, ze wszystko idzie w dobrym kierunku i nie spodziewalem sie w zyciu, ze po randce sie popsuje.

37

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

A jakie " sygnały zainteresowania" jej dawałeś?
Widzisz, gdyby na zakończenie super randki chłopak mnie nie pocałował to pomyślałabym, że albo jednak nie jest mną zainteresowany, albo nieśmiała pipa z niego. Za dużo tego koleżeństwa u was było, a za mało knokretów z Twojej strony, za delikatne te Twoje podchody. Ale to jest moje zdanie:)

38

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Ja na bank tez bym przegapila " oznakowanie" spotkania...
Poza tym, na znaki ciezko zareagowac konkretnie...

Czemu nie spytales, czy sie cieszy na spotkanie?( kiedy wyczules brak entuzjazmu), to mogla byc migrena, wylewajaca pralka, albo inny facet- kto wie...

Jak bys zapyatal, czy sie cieszy, to juz bys wiedzial chociaz JAK by na to odpowiedziala...

Jak bys o niej powiedzial moja dziewczyna- a ona by sie zdziwila, to moglbys pociagnac, ze jesli ona by chciala nia byc...albo, ze chcialbys zeby nia kiedys zostala, albo, ze masz nadzieje, ze ona o tobie powie tak samo, albo, ze to zart byl, bo ci na spotkaniu zalezalo, albo, ze tak mowisz do wszystkich, albo, a co? Nie jestes moja?, to czyja?, albo, albo...albo...

I z kazdym albo- cos juz wiesz....
A tak, to dajesz sygnal...i....i co? I nico. Dalej siedzisz i dzielisz wlos na czworo, bez sensu.

Po prostu sprobuj sie dowiedziec jak jest od niej- nie od nas....

39

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Może zadzwoń do niej i powiedz, że myślisz o niej, o tym jak fajnie spędziliście czas, że bardzo Ci się podoba, i że zastanawiasz się czy mogłoby być coś poważnego między wami? Dostaniesz odpowiedź i będziesz wiedział na czym stoisz:)

40

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Myslalem, ze fakt ze zabralem ja na randke, pojechalem do niej, wszystko zaplanowalem, ze to jest oznaka zainteresowania. Moze faktycznie zbyt duzo w tym kolezenstwa, a zbyt malo konkretow, ale sadzilem, ze na to zbyt wczesnie, w koncu dopiero sie poznajemy. Nie chce jej wprost mowic o uczuciach, wole pokazac jej to na poczatku czynami

41

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Tobiasz228 napisał/a:

Myslalem, ze fakt ze zabralem ja na randke, pojechalem do niej, wszystko zaplanowalem, ze to jest oznaka zainteresowania. Moze faktycznie zbyt duzo w tym kolezenstwa, a zbyt malo konkretow, ale sadzilem, ze na to zbyt wczesnie, w koncu dopiero sie poznajemy. Nie chce jej wprost mowic o uczuciach, wole pokazac jej to na poczatku czynami

No widzisz Sam czujesz, że Wasza znajomość jest jeszcze na zbyt "niskim" poziomie, aby myśleć o czymś więcej, ale jednocześnie już wysyłasz oznaki zainteresowania hmm.
Zdecyduj się, bo może dojść do sytuacji gdzie będziesz wysyłać sprzeczne sygnały.

42

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Tobiasz228 napisał/a:

Myslalem, ze fakt ze zabralem ja na randke, pojechalem do niej, wszystko zaplanowalem, ze to jest oznaka zainteresowania. Moze faktycznie zbyt duzo w tym kolezenstwa, a zbyt malo konkretow, ale sadzilem, ze na to zbyt wczesnie, w koncu dopiero sie poznajemy. Nie chce jej wprost mowic o uczuciach, wole pokazac jej to na poczatku czynami

Drogi autorze- to by oznaczalo, ze samo spedzanie z kims czasu ma byc oznaka......?
Nonsens....

Za wczesnie na mowienie wprost o uczucuach( na wyznania), ale zqwsze mozesz mozesz
MOWIC WPROST O SWOICH OCZEKIWANIACH!!!

to nie to samo, co " oswiadczyny", wyznania milosne...

Przyklad napisalam ci kilka postow temu...
Przy takiej postawie, na prwno nie bedziesz " rozwijac w strone kolezenstwa", bo od razu, na bierzaco pokazujesz, ze OCZEKUJESZ CZEGOS INNEGO.

Logiczne- nie?

43

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Dlatego biorę sprawy w swoje ręce, bo inaczej nic z tego nie będzie. Dużo pomocy uzyskałem na tym forum, dużo trafnych porad, czy to po rozstaniu, czy kiedy miałem inne rozterki i mam nadzieje, że i tym razem tak będzie smile

Wymyśliłem dwa plany. Mam kolegę, który mieszka w jej mieście i ona go nie zna. Wpadłem na pomysł, żeby udawał posłańca, pojechał do niej do domu i wręczył jej ode mnie jakiś drobiazg. Nie wiem co to jeszcze będzie, ale będę chciał, żeby to było coś co na pewno ją ucieszy. Nie napiszę wprost, że to ode mnie, ale dam jej mocno do zrozumienia od kogo to jest i raczej nie będzie miała wątpliwości.

Jej przyjaciółka jest jednocześnie moją koleżanką, a dziewczyny razem studiują, więc mój drugi plan jest następujący. Pogadam z moją koleżanką, żeby podała mi adres uczelni i godzinę o której kończą zajęcia. Przy okazji będę chciał, żeby wypytała ją jakie ma plany po zajęciach, najlepiej, żeby miała trochę wolnego czasu. Chciałbym pojechać pod uczelnię i poczekać na nią, o czym ona nie będzie wiedziała. Zabiorę ją w jakieś fajne miejsce i zrobię romantyczny klimat, jakieś winko, kocyk, świeczki. Będzie czas, żeby szczerze porozmawiać.

Już pierwszy pomysł powinien jej mocno dać do zrozumienia, że mam wobec niej plany, a drugim chcę to jeszcze bardziej potwierdzić. Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, będę wiedział przynajmniej na czym stoję. Co o tym myślicie?

44

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Wybacz, strasznie kombinujesz. Najprostsze rozwiązania są najlepsze, niejeden chłopak do oświadczyn tak się nie szykuje jak Ty do niepewnej randki. Moim zdaniem takim podejściem nic nie zdziałasz, cały czas idziesz tym samym schematem i to nie przynosi rezultatów ale Ty dalej swoje...     Może się domyśli a może nie?

45

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Największy tuman by się domyślił, że coś jest na rzeczy, nie przesadzajmy. Podobny schemat miałem, kiedy walczyłem kiedyś o dziewczynę i udało mi się skraść jej serce.  Który kolega robi takie prezenty koleżance, czy zabiera ją na romantyczny wypad.. tym bardziej, że poznaliśmy się stosunkowo niedawno. Bardziej wyraźniej już czynami nie mogę pokazać mojego zainteresowania, to są ewidentne oznaki i nie pozna się na nich tylko ktoś kto nie chce ich poznać. Sorry, ale nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby zapraszać koleżanką na randkę, później wysyłać jej posłańcem słodki prezent, czy zabrać na romantyczny spacer z winem i świeczkami w roli głównej. A właśnie to sprzyja temu, że kobieta będzie mogła mieć dużą pewność, że chcę od niej coś więcej.

46

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

A może jej taki rodzaj ''zalotów'' się nie spodoba?

47

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Jeżeli jest mną zainteresowana, to taki rodzaj zalotów tylko utwierdzi ją w przekonaniu, że chce ze mną coś stworzyć. Nie spodoba się jej wtedy, kiedy taktuje mnie tylko jako kumpla i nie jest mną zainteresowana. Jeżeli na kimś nam zależy, to czeka się na jakiś ruch, przecież o to chodzi, żeby zrobić te pierwsze kilka kroków, pokazać że nam zależy. Takie jest moje zdanie.

Znamy się krótko, spotkaliśmy sam na sam dopiero jeden raz. Mam do niej zadzwonić i powiedzieć jej, że mi na niej zależy i zapytać czy ona uważa podobnie? Przecież to jest chore. Od razu wyskakiwać z takimi deklaracjami czy nawet pytać jej czy jest jakaś szansa. Zawsze byłem uczony i zawsze tak robiłem, że najpierw udowadniał to czynami, bo czyny są ważniejsze niż słowa. Dziękuje z opinie, ale mam prawo się z nią tym razem nie zgodzić.

48

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

O uczuciach z nią nie gadaj,tylko działaj,umów się z nią,złap ją za ręke np na spacerze,jeśli nie będzie protestowąc,to później ją pocałuj,wtedy będziesz miał jakiś "dowód",że wszystko jest na dobrej drodze,nie spinaj się tak,potraktuj to na luzie,bo jeśli nic z tego nie wyniknie,to będziesz rozczarowany,nie nastawiaj się na efekt.

49

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

OK. Może i się nie znam.

50

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Nigdy napisał/a:

OK. Może i się nie znam.

Ja tez...( i to kobiety podobno utrudniaja,....)

Opowiem wam cos:

Mialam kiedys kumpla, " podchodowicza", i on tez sobie wymyslil romantyczny wieczor...
( to bylo ze 25 lat temu)
Nakryl u siebie do kolacji, swiece, jakies kadzidelko, itp...
Wchodze, widze, ze sie swieczki pala, to pytam, czy ma problemy z pradem?
On , z usmiechem, ze nieeee...
Ja na to, ze to dobrze, bo obiecalam jego mamie, ze pomoge przy szyciu zaslon.....

.......i zajelam sie tymi zaslonami, pogryzajac tartinki ze stolu....
( do glowy by mi nie przyszlo, ze to romantyzm byl)

Ps, wielu kumpli probowalo calusow, i dotykow, no, ale ja nie jestem " towar zastepczy", i nie spoufalam sie z kims, kto nie jest moim facetem...


Autorze- ja nie mowie o deklaracjach, tylko o POKAZANIU SWOICH OCZEKIWAN!!!!

jak to jest kolacja- to pokazujesz, ze oczekujesz, ze sie najesz
Jak to jest dotyk, to pokazujesz, ze oczekujesz, ze zaru* asz...( wielu zapewne oczekuje)

Jesli ta dziewczyna duzo sie uczy, to znaczy , ze nie przesiaduje wieczorami, rozmyslajac, co ktory splatany kolo mogl chciec jej przekazac...
Ale- nie moja sprawa...( moze ona ma jaja, i ona sie wykaze inicjatywa, jeslis tego wart?)

51

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Tak to juz bywa w tego typu tematach - autor zawsze zna sie najlepiej na preferencjach kobiet, a temat zakłada sobie a muzom.. tymczasem (moim zdaniem - obym się mylila) jest na prostej drodze, by zrobić z siebie "podnóżek" - takie końskie zaloty czasem odnoszą odwrotny skutek.

52

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Benita72 napisał/a:

Tak to juz bywa w tego typu tematach - autor zawsze zna sie najlepiej na preferencjach kobiet, a temat zakłada sobie a muzom.. tymczasem (moim zdaniem - obym się mylila) jest na prostej drodze, by zrobić z siebie "podnóżek" - takie końskie zaloty czasem odnoszą odwrotny skutek.

Albo oslawiona tutaj " chusteczke higieniczna"
.....no, bo co to za facet, jak kobieta ma " prowadzic"

53

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

udało mi się skraść jej serce.

To ludzie przed 60-ką jeszcze tak mówią? yikes

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Może mnie też uda się "skraść komuś serduszko", albo chociaż "skraść całusa" ..<zawstydzony>

54

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Kiedyś chłopak pytał " Czy będziesz ze mną chodzić?" I wystarczało, bez wyznawania uczuć a było wiadomo o co chdzi, prosto i najczęściej skutecznie. Ale to drzewiej bywało:)

55

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Tobiasz, a skąd Ty wiesz, że ona jest romantyczką?
Jak na razie to nic, zupełnie nic o tym nie świadczy (chociażby to jak potraktowała Twoją różę big_smile ). A Ty uparcie będziesz zdobywał ją "na romantyka"... Tymczasem to Twój kolejny sposób na to, zeby to ona była zmuszona przejąć inicjatywę. Czyli: zauważyć, ze nie chcesz być tylko kolegą i...no właśnie, co ona ma z tą wiedzą zrobić?

Bardzo powszechny błąd. I wróży kiepską przyszłość łóżkową big_smile Facet, który nie chce zadać sobie trudu, zeby pomyśleć jak uszczęśliwić KONKRETNĄ kobietę tylko realizuje swoje scenariusze i dziwi sie, że nie spotykają się z takim uznaniem, jak powinny...
To trochę tak jakbyś marzył o sportowym samochodzie a ktoś by Ci podarował 2 razy droższy traktor. I dziwił się, że Ty nie jesteś szcześliwy, przecież ten traktor jest taaaaki wartościowy...

Swoją drogą - mieszkasz na Kanarach, że chcesz ją w październiku na kocyk zabierać???

56

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Przemyślałem na spokojnie to co mi napisaliście i faktycznie macie racje. Tak naprawdę na tej randce zjebałem wszystko co mogłem zjebać pod względem fizyczności. Ja jeszcze byłem zdziwiony, że ona do mnie nie pisze. Ona była zawiedziona, bo liczyła na coś więcej i teraz z perspektywy czasu widzę, że dawała mi znaki, których ja wtedy nie widziałem. Ona oczekiwała innego zakończenia tej randki i może samego przebiegu. A ja zachowałem się jedynie jak kolega. To co ona ma teraz myśleć? Macie racje tutaj nie ma co kombinować i wymyślać planów, tutaj trzeba do niej jak najszybciej przyjechać, zabrać na spacer i szczerze porozmawiać. Nie ma co na tym etapie bawić się w romantyczność, skoro ona pewnie myśli, że ja ją traktuje jako kolegę.

57

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Tobiasz228 napisał/a:

Przemyślałem na spokojnie to co mi napisaliście i faktycznie macie racje. Tak naprawdę na tej randce zjebałem wszystko co mogłem zjebać pod względem fizyczności. Ja jeszcze byłem zdziwiony, że ona do mnie nie pisze. Ona była zawiedziona, bo liczyła na coś więcej i teraz z perspektywy czasu widzę, że dawała mi znaki, których ja wtedy nie widziałem. Ona oczekiwała innego zakończenia tej randki i może samego przebiegu. A ja zachowałem się jedynie jak kolega. To co ona ma teraz myśleć? Macie racje tutaj nie ma co kombinować i wymyślać planów, tutaj trzeba do niej jak najszybciej przyjechać, zabrać na spacer i szczerze porozmawiać. Nie ma co na tym etapie bawić się w romantyczność, skoro ona pewnie myśli, że ja ją traktuje jako kolegę.

Jasne,pogadaj z nią o uczuciach,friendzone gwarantowany,o ile już tam nie jesteś.

58 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-13 08:39:27)

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Co wyście tak tych uczuć się uczepili? Nikt tu nie mówił o tym, żeby jej wyznawał miłość.
A do friendzonu sam się wpakował.

59 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-13 09:00:49)

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?
Tobiasz228 napisał/a:

Przemyślałem na spokojnie to co mi napisaliście i faktycznie macie racje. Tak naprawdę na tej randce zjebałem wszystko co mogłem zjebać pod względem fizyczności. Ja jeszcze byłem zdziwiony, że ona do mnie nie pisze. Ona była zawiedziona, bo liczyła na coś więcej i teraz z perspektywy czasu widzę, że dawała mi znaki, których ja wtedy nie widziałem. Ona oczekiwała innego zakończenia tej randki i może samego przebiegu. A ja zachowałem się jedynie jak kolega. To co ona ma teraz myśleć? Macie racje tutaj nie ma co kombinować i wymyślać planów, tutaj trzeba do niej jak najszybciej przyjechać, zabrać na spacer i szczerze porozmawiać. Nie ma co na tym etapie bawić się w romantyczność, skoro ona pewnie myśli, że ja ją traktuje jako kolegę.

Takie pytanie za 100 pkt. Ona jest romantyczką, czy raczej mocno stąpa po ziemii? Od tego zależy co Jej się bardziej spodoba smile. Da się to prosto zauważyć i dostosuj "taktykę".
To tak na początek. Po drugie zachowujesz się jakbyś już z Nią był - czyli uczucia zaczęły rozwijać się w szybkim tempie, szkoda tylko że dziewczyna może (!) mieć inne zdanie i ta dużych uczuć względem Ciebie po prostu nie żywić. Wiesz lepiej jest się miło zaskoczyć, niż gorzko rozczarować.
Moja rada to dawać delikatne oznaki zainteresowania np. delikatne złapanie za rękę, odsuwanie krzesła, podczas patrzenia w oczy uśmiechać się i ZOBACZYĆ REAKCJĘ!
Bo może już nie być zainteresowana hmm.

60

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

To co bym nie zrobil to zle. Chce sie bawic w romantyka zle, pogadaj z nia. Chce z nia pogadac tez zle. Znam ja krotko i nie wiem czy jest typem romantyka.

61

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

A nie możesz po prostu być sobą? I normalnie powiedzieć jej, ze Ci się podoba i tyle na początek? (Odradzam Ci tez stawianie jej przed faktem dokonanym - np. przyjezdzanie bez zapowiedzi i "zabieranie" jej na spacer - nie wszystkie dziewczyny lubia być tak "zaskakiwane"

62

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Jasne, że z nią pogadaj, tylko bez górnolotnych wyznań i egzaltacji. Jak oczyścicie atmosferę z tej niepewności, to wtedy rób co Ci fantazja podpowie. Ale oboje musicie wiedzieć co między wami jest.

63

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Takie rady online moim zdaniem nic nie dają,tutaj potrzeba pewnego wyczucia,empatii,kiedy i co robić,umiejętności czytania mowy ciała i zainteresowania kobiety,jeśli ktoś jest na to ślepy,to żadne  rady mu nie pomogą,bo jeśli kobieta zachowa się inaczej,niż myślał,to co zrobi?Będzie pisał na forum,czy wykona telefon do przyjaciela ? lol

64

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Pewnie, ze bym mogl. Tylko ona mieszka ode mnie 100 km, teraz mam male problemy finansowe, wiec zeby pojechac do niej na umuwiona randke, musialbym cos zaplanowac. Chcialem do niej pojechac pod wieczor, zabrac ja na spacer i pogadac. Nie chce jej mowic o uczuciach tylko o tym wlasnie, ze mi sie np. podoba. Teraz nie wiem na czym stoje, bo po randce jest jakos dziwnie. Chcialbym to naprostowac, zeby wiedziala jak ja do tego podchodze. Mam ta blokade w glowie przed kolejnym krokiem, bo nie chce znow cierpiec. Moze dlatego tak kombinuje.

65

Odp: Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

A nie możesz "podkręcić" atmosfery przez telefon? Najlepszą okazję schrzaniłeś i teraz będzie ciężko.

Posty [ 1 do 65 z 84 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobieta zagadka? Czy jest szansa na coś więcej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026