Ja też nie a mój cichy wielbiciel mi tu licealistki poleca. :x
Podobne tematy
PS. Od wczoraj mam córkę:D
GRATULACJE!!!:)))))))))))))))
P.S Śliczną masz Marcelinkę!:)
PS. Od wczoraj mam córkę:D
Gratki <3 <3 <3 <3 <3 <3
Żona laseczka, zdrowa córeczka. Jesteś świetnym przykładem, ze porządnym facetom też się układa ![]()
329 2015-08-24 22:15:06 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-24 22:19:46)
Dzięki laski:)
A dziś zrobiłem debilny test na facebooku co oznacza twoje imię. I mi wyszło Loyal Gentleman:D Coś w tym jest:D Więc to nie to że ktoś jest porządny jest problemem:)
Boję się sprawdzać co oznacza moje ![]()
Luna była zakręcona, ale spoko. Ja nie mam normalnych znajomych. Nie przejmuj się:)
Luna była zakręcona, ale spoko. Ja nie mam normalnych znajomych. Nie przejmuj się:)
Ja za to mam bardzo "normalnych", ale jestem taką "iskierką", więc wolno mi bardziej szaleć ![]()
Tzw. zapalnik? Zapala i spier***?:P
Żarcik:D
Ja jestem bohaterem dnia codziennego:)
Też ważne;) Ja ostatnio trochę nie daję rady, bo za dużo ludzi na mnie liczy;) A ja powoli wysiadam z emocji:) Ale jakoś jeszcze daję radę. Zawsze mnie uważali za ostoję spokoju itd. więc zawieść nie mogę:) Tym bardziej, że w pracy też już wyżej póki co nie mogę awansować, a mieć takie stanowisko w wieku 30 lat to jest jednak sukces:)
Tzw. zapalnik? Zapala i spier***?:P
Żarcik:D
Mam "kac humor" przed poprawką, więc nawet się roześmiałam ![]()
Ech, ale będę iść w kierunku "Lady" (epitet wyjdzie w praniu
)
Martainn to jeszcze w pracy sukcesy??? Weź, bo Kreatywny znowu zaraz napisze, że mu nie wychodzi, bo klaty nie ma w przeciwieństwie do CB ![]()
338 2015-08-24 22:33:20 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-08-24 22:36:35)
Martainn napisał/a:Tzw. zapalnik? Zapala i spier***?:P
Żarcik:DMam "kac humor" przed poprawką, więc nawet się roześmiałam
Ech, ale będę iść w kierunku "Lady" (epitet wyjdzie w praniu
)
Spoko na pewno zdasz!:)
Trzymam w kciuki!:)
LunaPARK napisał/a:Martainn napisał/a:Tzw. zapalnik? Zapala i spier***?:P
Żarcik:DMam "kac humor" przed poprawką, więc nawet się roześmiałam
Ech, ale będę iść w kierunku "Lady" (epitet wyjdzie w praniu
)
Spoko na pewno zdasz!:)
Trzymam w kciuki!:)
Dzięki :*. Zawsze 3. termin jest
<pilny student>
Student bez poprawki to nie student. Ja miałem jedyną poprawkę na ostatnim (V) roku studiów na tydzień przed obroną:D
No jakoś mi się powodzi. A moje artykuły można było przeczytać w ogólnopolskiej prasie sportowej, a artykuł w książce znaleźć w Herder Institut. A przy okazji mam dobre wyniki siłowe. 230 kg w martwym ciągu, 180 w przysiadzie i 120 w wyciskaniu na klatę. Nie jestem więc typowym koksem. Wiem, wiem chwalę się trochę. Ale dla mnie najważniejszy jest rozwój holistyczny. Ciało i umysł. Platon tez był koksem i niezłym mózgiem:_)
Krejzolka82 napisał/a:LunaPARK napisał/a:Mam "kac humor" przed poprawką, więc nawet się roześmiałam
Ech, ale będę iść w kierunku "Lady" (epitet wyjdzie w praniu
)
Spoko na pewno zdasz!:)
Trzymam w kciuki!:)
Dzięki :*. Zawsze 3. termin jest
<pilny student>
P.S. Zdradzisz z czego ta poprawka, może się pouczymy razem tak na forum:)
Fizjologia człowieka. Od którego układu zaczynamy w dziale "seks"??? Niczego nie sugeruję ![]()
343 2015-08-24 22:38:41 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-08-24 22:39:05)
Student bez poprawki to nie student. Ja miałem jedyną poprawkę na ostatnim (V) roku studiów na tydzień przed obroną:D
No jakoś mi się powodzi. A moje artykuły można było przeczytać w ogólnopolskiej prasie sportowej, a artykuł w książce znaleźć w Herder Institut. A przy okazji mam dobre wyniki siłowe. 230 kg w martwym ciągu, 180 w przysiadzie i 120 w wyciskaniu na klatę. Nie jestem więc typowym koksem. Wiem, wiem chwalę się trochę. Ale dla mnie najważniejszy jest rozwój holistyczny. Ciało i umysł. Platon tez był koksem i niezłym mózgiem:_)
Ale z Ciebie chwalipięta ![]()
Fizjologia człowieka. Od którego układu zaczynamy w dziale "seks"??? Niczego nie sugeruję
Haha. Dobra dawaj zagadnienia, będziemy wkuwać:)
Chcę tylko pokazać, że porządny i szarmancki facet nie musi być ciapą mimo, że za przystojny to nie jestem:)
Student bez poprawki to nie student. Ja miałem jedyną poprawkę na ostatnim (V) roku studiów na tydzień przed obroną:D
No jakoś mi się powodzi. A moje artykuły można było przeczytać w ogólnopolskiej prasie sportowej, a artykuł w książce znaleźć w Herder Institut. A przy okazji mam dobre wyniki siłowe. 230 kg w martwym ciągu, 180 w przysiadzie i 120 w wyciskaniu na klatę. Nie jestem więc typowym koksem. Wiem, wiem chwalę się trochę. Ale dla mnie najważniejszy jest rozwój holistyczny. Ciało i umysł. Platon tez był koksem i niezłym mózgiem:_)
Co do tych wyników siłowych to ile wyciska taki "przeciętniak"??? W ogole się nie orientuję. Ja wolę jednak fitnessy jak już, a nie hantle itp. Może kiedyś dorosnę ![]()
Student bez poprawki to nie student. Ja miałem jedyną poprawkę na ostatnim (V) roku studiów na tydzień przed obroną:D
No jakoś mi się powodzi. A moje artykuły można było przeczytać w ogólnopolskiej prasie sportowej, a artykuł w książce znaleźć w Herder Institut. A przy okazji mam dobre wyniki siłowe. 230 kg w martwym ciągu, 180 w przysiadzie i 120 w wyciskaniu na klatę. Nie jestem więc typowym koksem. Wiem, wiem chwalę się trochę. Ale dla mnie najważniejszy jest rozwój holistyczny. Ciało i umysł. Platon tez był koksem i niezłym mózgiem:_)
Uważaj na kręgosłup.
348 2015-08-24 22:42:52 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-24 22:44:37)
Przeciętniak? z 40 kg:P No może z 60:)
Uważaj na kręgosłup.
Uważam. Mięśnie prostowniki grzbietu mam dość mocne. I nie przesadzam. Jak czuję że nie dam rady z ciężarem to zaraz przerywam. Nic na siłę:) Tym bardziej że ćwiczę amatorsko i dla siebie:)
349 2015-08-24 22:43:46 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-08-24 22:45:27)
Przeciętniak? z 40 kg:P No może z 60:)
O.o Wowowowowowow, to szacun mega. A od kiedy?
LunaPARK napisał/a:Fizjologia człowieka. Od którego układu zaczynamy w dziale "seks"??? Niczego nie sugeruję
Haha. Dobra dawaj zagadnienia, będziemy wkuwać:)
Jak będzie komis to Wam zacznę przynudzać ![]()
350 2015-08-24 22:44:55 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-08-24 22:45:11)
.
Martainn napisał/a:Przeciętniak? z 40 kg:P No może z 60:)
O.o Wowowowowowow, to szacun mega. A od kiedy?
Z 5-6 lat będzie;) Ale akurat wyciskania na klatę nie lubię, bo kiedyś złamałem oba nadgarstki i już mnie bolą przy takim ciężarze. Wolę martwy ciąg. Tam nawet z takim wynikiem mógłbym o medale walczyć w amatorskich zawodach:)
352 2015-08-24 22:45:44 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-08-24 22:46:17)
Przeciętniak? z 40 kg:P No może z 60:)
Uważaj na kręgosłup.
Uważam. Mięśnie prostowniki grzbietu mam dość mocne. I nie przesadzam. Jak czuję że nie dam rady z ciężarem to zaraz przerywam. Nic na siłę:) Tym bardziej że ćwiczę amatorsko i dla siebie:)
.
Tym bardziej że ćwiczę amatorsko i dla siebie:)
W takim razie nie będę sie chwalić jak u mnie wyglądają amatorskie ćwiczenia ![]()
354 2015-08-24 22:47:43 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-24 22:50:35)
Martainn napisał/a:Przeciętniak? z 40 kg:P No może z 60:)
Uważaj na kręgosłup.
Uważam. Mięśnie prostowniki grzbietu mam dość mocne. I nie przesadzam. Jak czuję że nie dam rady z ciężarem to zaraz przerywam. Nic na siłę:) Tym bardziej że ćwiczę amatorsko i dla siebie:)
.
Ogólnie to z 5-6 lat, ale z głową to będą ze 2.
W takim razie nie będę sie chwalić jak u mnie wyglądają amatorskie ćwiczenia
Każdy robi to co lubi. Np. na mnie wielkie wrażenie robią ludzie z crossfitu czy street workout. Ja jestem na to za słaby. Każdy specjalizuje się w czymś innym. Nie da się być dobrym we wszystkim:) Zresztą ja gruby dalej jestem. Chociaż żona mówi, że nie. A koleżanki, że szczypior się robię:D
I nie jestem normalny. W takim stroju byłem ostatnio na imprezie zakładowej:D
355 2015-08-24 22:54:55 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-08-24 22:56:45)
Każdy robi to co lubi. Np. na mnie wielkie wrażenie robią ludzie z crossfitu czy street workout. Ja jestem na to za słaby. Każdy specjalizuje się w czymś innym. Nie da się być dobrym we wszystkim:) Zresztą ja gruby dalej jestem. Chociaż żona mówi, że nie. A koleżanki, że szczypior się robię:D
No mnie ostatnio starsznie ciągnie do survivalu. Brak mi adrenaliny, jakoś mi się szybko nudzi ostatnio
. Po sesji chce pokminić od czego zacząć
. Jakieś doświadczenia, dobre rady
?
Eee tam fajnie wyglądasz. Już nie pamiętam kiedy byłam ostatnio na przebieranej imprezie. Chyba gdzieś pod koniec karnawału ![]()
356 2015-08-24 22:56:57 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-24 22:58:19)
Survival świetna sprawa. Ale na taki konkretny musi być jednak pewne doświadczenie i przede wszystkim mocna psychika. Coś planujesz konkretnego?
Eee tam fajnie wyglądasz. Już nie pamiętam kiedy byłam ostatnio na przebieranej imprezie. Chyba gdzieś pod koniec karnawału
Sęk w tym, że byłem przebrany tylko ja i kolega (za tygryska). Reszta nie.
A to obecna forma. Słaba jest. Bo nie ma sześcipaka. Zaraz fotę usunę bo wstyd:)
LunaPARK napisał/a:Martainn napisał/a:Przeciętniak? z 40 kg:P No może z 60:)
O.o Wowowowowowow, to szacun mega. A od kiedy?
Z 5-6 lat będzie;) Ale akurat wyciskania na klatę nie lubię, bo kiedyś złamałem oba nadgarstki i już mnie bolą przy takim ciężarze. Wolę martwy ciąg. Tam nawet z takim wynikiem mógłbym o medale walczyć w amatorskich zawodach:)
120kg szacunek, ja tyle nigdy w życiu bym nie podniósł.
Moja granica to tyle ile ważę obecnie.
Muszę spróbować z martwym ciągiem, do tej pory zupełnie pomijałem ten element, pewnie dlatego że na mojej siłowni za duży ruch jest i nie ma gdzie tego ćwiczenia wykonać.
358 2015-08-24 23:02:27 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-24 23:03:40)
Tom wyciśnięcie własnej wagi to dobry wynik:) Chociaż ja nie lubię wyciskania i uważam, że prawdziwą siłę pokazuje właśnie martwy ciąg;) Martwy ciąg jest o tyle dobry, że tak jak przysiad angażuje całe ciało. Więc ćwicząc martwy wzmacniasz całe ciało. Ręce, przedramiona, plecy, nogi itd. Zawsze mnie pytają jak trenuję przedramiona bo mam akurat duże. A ja wcale ich nie trenują osobno. Tylko martwy ciąg:)
359 2015-08-24 23:02:49 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-24 23:03:22)
No mnie ostatnio starsznie ciągnie do survivalu. Brak mi adrenaliny, jakoś mi się szybko nudzi ostatnio hmm. Po sesji chce pokminić od czego zacząć tongue. Jakieś doświadczenia, dobre rady big_smile?
Tak lubisz adrenalinę? To kup sobie R1 albo R6. ![]()
Dalej uważam że jesteś nie Park, a Lovegood ![]()
Survival świetna sprawa. Ale na taki konkretny musi być jednak pewne doświadczenie i przede wszystkim mocna psychika. Coś planujesz konkretnego?
No właśnie jak na razie jestem totalnie zielona. Muszę się rozejrzeć. Mysłalam, zeby wziać np. udzial w runmageddonie, ale nie wiem nawet gdzie ćwiczyć. Nie wiem w sumie czy to taki survival survival, ale wygląda czadersko.
Eee tam fajnie wyglądasz. Już nie pamiętam kiedy byłam ostatnio na przebieranej imprezie. Chyba gdzieś pod koniec karnawału
Sęk w tym, że byłem przebrany tylko ja i kolega (za tygryska). Reszta nie.
A to obecna forma. Słaba jest. Bo nie ma sześcipaka.
Eee, wg mnie jest całkiem nieźle. Ja tam uważam, ze grunt to nie przesadzać w żadną stronę. 6pak to już rarytas jakich mało ![]()
Tom wyciśnięcie własnej wagi to dobry wynik:) Chociaż ja nie lubię wyciskania i uważam, że prawdziwą siłę pokazuje właśnie martwy ciąg;) Martwy ciąg jest o tyle dobry, że tak jak przysiad angażuje całe ciało. Więc ćwicząc martwy wzmacniasz całe ciało. Ręce, przedramiona, plecy, nogi itd. Zawsze mnie pytają jak trenuję przedramiona bo mam akurat duże. A ja wcale ich nie trenują osobno. Tylko martwy ciąg:)
Aż mnie zmotywowałeś do tego martwego ciągu, cóż muszę poszukać większej siłowni to na pewno te ćwiczenie również wprowadzę w życie.
LunaPark napisał/a:No mnie ostatnio starsznie ciągnie do survivalu. Brak mi adrenaliny, jakoś mi się szybko nudzi ostatnio hmm. Po sesji chce pokminić od czego zacząć tongue. Jakieś doświadczenia, dobre rady big_smile?
Tak lubisz adrenalinę? To kup sobie R1 albo R6.
Dalej uważam że jesteś nie Park, a Lovegood
Bo ja jestem szalona i ekscytująca jak kolejka w lunaparku. Jeszcze nie zauważyłeś
?
A samo "Luna" oznacza księżyc, a noc to zdecydowanie moja pora
. Plus jestem subtelna i tajemnicza jak księżycowe noce ![]()
Te cyferko-literki to motocykle
?
363 2015-08-24 23:12:07 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-24 23:16:25)
Tom tylko nie przesadzaj na początek bo to jest dość trudne ćwiczenie technicznie. Mi sporo czasu zajęło naucznie się poprawnego wykonywania. Na początku w ogóle nie patrz na ciężar tylko na technikę. Przede wszystkim nie możesz mieć wygiętych pleców czyli tzw. koci grzbiet. Plecy muszą być proste. Ciężar ciągniesz zarówno plecami jak i nogami. Generalnie wygląda to tak, że łapiesz sztangę i najpierw wstajesz nogami, a potem prostuje się grzbietem. Mi tak pasuje najbardziej. Ale są ludzie którzy najpierw się prostują a potem wstają. Ale moim zdaniem tak jest trudniej. Martwy ciąg jest królem ćwiczeń ponieważ po jego zakończeniu jest bardzo duży wyrzut hormonu wzrostu i testosteronu w organizmie. I to jest naprawdę czuć. Jak się nauczysz techniki to dokładaj co trening po 5-10kg. Tu naprawdę nie ma co wariować. Potem się zdziwisz, ale dzięki temu jednemu ćwiczeniu poprawisz wyniki we wszystkich innych ćwiczeniach. Jeśli w ogóle zależy Ci na sile to proponuję potrenować systemem 5x5 Bill Star. Jeśli chcesz dobry trening pompujący, gdzie mięśnie wręcz będą Ci pękać to proponuję FST-7.
Luna Runmaggedon to jak dla mnie bieg jest. Survival jak dla mnie to zrzucają Cię w jakiejś głuszy i radź sobie sam:D I dotrzyj do miasta oddalonego o 200km:D
364 2015-08-24 23:16:01 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-08-24 23:18:19)
Ale kręci mnie, że z przeszkodami. To nadaje calego smaczku ![]()
Taki survival to totalnie nie mam pojęcia jak zacząć, ale jak przeglądałam jakieś blogi to cośtam poczytałam <nauka studenta> ![]()
Ja podejrzewam, że runmaggedonu nie dałbym rady ukończyć w dobrym czasie, jeśli w ogóle. To wymaga lat treningu. Tak jak bieg katorżnika. To nie jest takie hop siup:)
Tom tylko nie przesadzaj na początek bo to jest dość trudne ćwiczenie technicznie. Mi sporo czasu zajęło naucznie się poprawnego wykonywania. Na początku w ogóle nie patrz na ciężar tylko na technikę. Przede wszystkim nie możesz mieć wygiętych pleców czyli tzw. koci grzbiet. Plecy muszą być proste. Ciężar ciągniesz zarówno plecami jak i nogami. Martwy ciąg jest królem ćwiczeń ponieważ po jego zakończeniu jest bardzo duży wyrzut hormonu wzrostu i testosteronu w organizmie. I to jest naprawdę czuć. Jak się nauczysz techniki to dokładaj co trening po 5-10kg. Tu naprawdę nie ma co wariować. Potem się zdziwisz, ale dzięki temu jednemu ćwiczeniu poprawisz wyniki we wszystkich innych ćwiczeniach. Jeśli w ogóle zależy Ci na sile to proponuję potrenować systemem 5x5 Bill Star. Jeśli chcesz dobry trening pompujący, gdzie mięśnie wręcz będą Ci pękać to proponuję FST-7.
Luna Runmaggedon to jak dla mnie bieg jest. Survival jak dla mnie to zrzucają Cię w jakiejś głuszy i radź sobie sam:D I dotrzyj do miasta oddalonego o 200km:D
Dzięki za wskazówki.
Nie będę przesadzać, kiedyś popełniałem takie błędy że już od razu chciałem podnosić jak największe ciężary i po serii bolesnych kontuzji (min barków) nauczyłem się pokory ![]()
Teraz powolutku aż do granicy własnych możliwości.
Tak notabene to jak zaczynałem ćwiczenia ze sztangą to na początek brałem ok 20kg
Wówczas nigdy bym się nie spodziewał że uda mi się podnieść tyle ile ważę.
Ps: A trenujesz czasem jakieś sporty walki?
Boks, MMA, Mhuai Thai?
Ja trochę boksowałem i trenowałem MMA ale tylko od czasu do czasu.
Ogólnie wrażenia niesamowite, polecam.
Ja podejrzewam, że runmaggedonu nie dałbym rady ukończyć w dobrym czasie, jeśli w ogóle. To wymaga lat treningu. Tak jak bieg katorżnika. To nie jest takie hop siup:)
Ale wiesz ten najkrótszy bieg jest raptem na 6km. Tylko za te przeszkody (ma 30) trzeba by się zabrać. Podobają mi sie takie "wojskowe" klimaty ![]()
230 kg w martwym ciągu, 180 w przysiadzie i 120 w wyciskaniu na klatę.
Nie żebym się czepiał ale przy takim MC i siadzie to na klatę powinieneś brać lekkim ***jem 150+ no chyba, że miałeś jakąś kontuzję. Ja mam wyniki podobne: MC 205; Siad 180 (gdyby nie nawracająca dolegliwość z przyczepami dwugłowego myślę, że o kilka kg dałbym radę więcej) Płaska 170.
Tak. Mialem zlamane oba nadgarstki. Boli mnie juz przy 100. Do tegp kontuzjq barku i lokiec tenisisty. Nie ma lekko:)
Dla mnie facet meski to taki ktory potrafi utrzymac rodzine i szanuje swoja kobiete. Jak dzisiaj slysze ze laski rzucaja faceta bo ten byl za dobry dla jakiegos koksa Sebastiana z bajerem, ktory pozniej tylko chleje i nie raz bije to szczerze, nawet mi takich tepych zdzir nie zal. Gdzie sie podzialy te normalne czasy o ktorych opowiadali mi rodzice, gdy liczyla sie zaradnosc a nie cialo i gadka? Wole juz chyba byc ostatnim przedstawicielem tego elitarnego gatunku niz takim jebaką osiedlowym. Nawet jakbym miał zejść z tego padołu jako samotny prawiczek. Trzeba sie chyba przestawic na takie myslenie, ze to ja jestem lepszy.
Tak. Mialem zlamane oba nadgarstki. Boli mnie juz przy 100. Do tegp kontuzjq barku i lokiec tenisisty. Nie ma lekko:)
Sport to zdrowie jak widać
Ja już odpuściłem sobie 'bicie rekordów' i jazdę 5x5 - za stary jestem
Teraz Power-Muscle-Burn i nie narzekam, 4x w tygodniu, BF spada a definicja i 'twardość' rośnie.
372 2015-08-25 00:02:25 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-08-25 00:06:03)
Dla mnie facet meski to taki ktory potrafi utrzymac rodzine i szanuje swoja kobiete. Jak dzisiaj slysze ze laski rzucaja faceta bo ten byl za dobry dla jakiegos koksa Sebastiana z bajerem, ktory pozniej tylko chleje i nie raz bije to szczerze, nawet mi takich tepych zdzir nie zal. Gdzie sie podzialy te normalne czasy o ktorych opowiadali mi rodzice, gdy liczyla sie zaradnosc a nie cialo i gadka? Wole juz chyba byc ostatnim przedstawicielem tego elitarnego gatunku niz takim jebaką osiedlowym. Nawet jakbym miał zejść z tego padołu jako samotny prawiczek. Trzeba sie chyba przestawic na takie myslenie, ze to ja jestem lepszy.
Zgadzam się z Tobą, jeżeli chodzi o definicję "męskiego faceta".
Jeżeli chodzi o typ faceta "koksa Sebastiana" to są to faceci dla mnie aseksualni i nie mogłabym być z takim, przy czym nie możemy tak naprawdę wszystkich "koksów Sebastianów" wsadzać do "jednego worka", to że fakt mają jakieś podobne cechy, nie znaczy, że są takimi samymi ludźmi.
Laski ( jak to napisałeś, przy czym sam w tym momencie myślisz stereotypowo) nie rzucają faceta bo był za dobry, ale dlatego, że po prostu nie pasował kobiecie i tyle, a że tak mówią, to przecież coś muszą powiedzieć (przy czym nie oszukujmy się faceci też gadają takie farmazony).
Wydaje mi się, że od zawsze wygląd i "gadka" na początku była najważniejsza (no chyba, że były aranżowane małżeństwa).
Sorki, ale w tym Twoim wpisie jest za dużo nienawiści i desperacji.
Nie jesteś ani lepszy ani gorszy, jesteś po prostu inny.
Dla mnie facet meski to taki ktory potrafi utrzymac rodzine i szanuje swoja kobiete. Jak dzisiaj slysze ze laski rzucaja faceta bo ten byl za dobry dla jakiegos koksa Sebastiana z bajerem, ktory pozniej tylko chleje i nie raz bije to szczerze, nawet mi takich tepych zdzir nie zal. Gdzie sie podzialy te normalne czasy o ktorych opowiadali mi rodzice, gdy liczyla sie zaradnosc a nie cialo i gadka? Wole juz chyba byc ostatnim przedstawicielem tego elitarnego gatunku niz takim jebaką osiedlowym. Nawet jakbym miał zejść z tego padołu jako samotny prawiczek. Trzeba sie chyba przestawic na takie myslenie, ze to ja jestem lepszy.
Brzydki, niewysportowany, zanudzający rozmową, mało pewny siebie, o niskim poczuciu własnej wartości, niespecjalnie towarzyski, bez inicjatywy, dość zamknięty na propozycje, leniwy, bez umiejętności nawiązania kontaktów z płcią przeciwną
...ale... za stabilną sytuacją finansową (=zaradny).
Wg mnie masz dwie opcje
1. zamiast oglądać się za ślicznymi 19stkami poszukaj dziewczyn, u których masz realne szanse
2. wyrób się i zacznij zarywać do dziewczyn jakie podobają się Tobie
Weź zobacz jakbyś na początku nie napisał, żeś facet to są rozkminy stereotypowej baby. Że za brzydki, że płeć przeciwna pusta, że zaraz się zabiję, że życie jest nie fair. Zrób coś z tym. Nie, bo mnie się nie chce/to głupie/nie będę robić pod dziewczynę/itp. Masz mentalność stereotypowej baby.
Jako kobieta mogę Ci powiedzieć, że brak męskości to największy grzech u faceta. Głupoty też nie toleruję, ale chyba już z dwojga złego wolałabym męskiego ignoranta niż niemęskiego intelektualistę. Pogadać to sobie zawsze mogę z przyjaciółką/znajomymi, ale facet ma być w pierwszej kolejności mężczyzną. (Na szczęście jest dość facetów łączących intelekt z męskością, więc nie trzeba rezygnować z żadnej z tych cech, więc tak sobie gdybam
)
374 2015-08-25 00:22:19 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-25 00:22:56)
Wszyscy widzę kokszą, a nasze Panie tylko leżą i pachną, nieładnie...
Ja z kolei (odnosząc się idealnie do nazwy tematu) mam zamiar wyżyłować się ile da, bo szeroki specjalnie raczej nigdy nie będę.
@Kreatywny Za dużo siedzisz w internecie. Faktycznie czytając różne rzeczy nawet tu na forum czasem można odnieść wrażenie, że aby poderwać dziewczynę trzeba podejść, gadać do niej 5 minut bez przerwy a potem zaproponować seks. No, ale tak nie jest. Naprawdę ja nigdy nie próbowałem sztucznie emanować męskością. Dziewczyny zwracały na mnie uwagę z rozmaitych i często naprawdę błahych powodów typu: spokój i opanowanie, męskie zainteresowania, wygląd czy łatwość rozmowy i nawiązywania kontaktu. A na Seby ze wsi lecą tylko Karyny. Te nieco bardziej rozgarnięte lecą na brudasów z erasmusa:P
Naprawdę ja nigdy nie próbowałem sztucznie emanować męskością.
Jak można niby sztucznie emanować męskością o.O???
Emanować to może złe słowo, ale spotkałem się z czymś podobnym. Co ciekawe zdawało to egzamin, bo ziomeczek po prostu okłamywał w sprytny sposób laski jaki to on nie jest, czego on nie zrobił i czego on nie ma. A taki bobeczek z niego, że masakra
Uciekały szybko od niego, ale co poru**** to jegp:P.
No i też można na siłę podrywać kogoś w sposób nachalny. Nie mój styl, nie potrzebuję tego, ale da się.
Jak dla mnie "męskość" to cecha, której nie sposób udawać. Na autentycznie aż sobie tego nie wyobrażam ![]()
Ty nie, ale niektóre owszem.
Swoją drogą ciekawe czy są kobiety, które wolą nieco damskich panów. Bo w sumie kobiecie wolno być i nawet chłopiarą, a w drugą stronę? Czy my musimy być jak z odlewni tacy sami
?
Ty nie, ale niektóre owszem.
Sugerujesz, że mam niezbyt bujną wyobraźnię
?
Swoją drogą ciekawe czy są kobiety, które wolą nieco damskich panów. Bo w sumie kobiecie wolno być i nawet chłopiarą, a w drugą stronę? Czy my musimy być jak z odlewni tacy sami
?
Niestety, ale nie znam kobiety gustującej w zniewieściałych mężczyznach. Jedną o to podejrzewałam, bo ma taki męski styl bycia, ale ona też woli męskich mężczyzn.
Są cechy kobiece, które u mężczyzn nie rażą, ale jednak typowej fanki "damskiego faceta" nie znam. Aczkolwiek wśród panów też ciężko znaleźć wielbiciela "babochlopów"
.
Bo ja jestem szalona i ekscytująca jak kolejka w lunaparku. Jeszcze nie zauważyłeś big_smile?
A samo "Luna" oznacza księżyc, a noc to zdecydowanie moja pora lol. Plus jestem subtelna i tajemnicza jak księżycowe noce big_smileTe cyferko-literki to motocykle smile?
Tak to są motocykle Yamaha R1, i R6.
Luna, szkoda ze jest właśnie tak mało dziewczyn jak Ty. Po sposobie jakim piszesz, i odpowiadasz ludziom na tym forum, wnioskuje że jest miłą, sympatyczną i wartościową dziewczyną. Masz dystans do siebie, i lubisz pożartować. A to, że jesteś tajemnicza to widać tak samo, jak i sprytna. Umiesz tak kota ogonem odwrócić, że zawsze wybrniesz z każdego pytania jak ktoś zada Ci na tym forum. ![]()
A co do martwego ciągu. Ja bym polecał, zakładanie jeszcze pasa usztywniającego, bo wbrew pozorom to są bardzo duże ciężary.
Ja natomiast nie lubię ćwiczyć tricepsów. ![]()
Tajemnicza? Przecież ona wszystkie karty odkrywa na wstępie;]. Inna sprawa, że to tylko forum i równie dobrze możemy być kimś zupełnie innym poza internetem. Myślicie, że odeszliśmy mocno od tematu:P?
Wiesz co? Fajnie by było, jakby na tym forum istniał taki mały czat, nikt by nie robił wtedy off topu, po tematach. ![]()
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 3#p2592883 Moja propozycja to przejście tutaj.
A co do martwego ciągu. Ja bym polecał, zakładanie jeszcze pasa usztywniającego, bo wbrew pozorom to są bardzo duże ciężary.
Ja natomiast nie lubię ćwiczyć tricepsów.
Zakładam tylko do najcięższych serii. Z prostego powodu. Jak zakładasz ciągle pas, to twoje prostowniki grzbietu nie mają się kiedy wzmocnić, bo cały czas dużą role odgrywa pas, a nie prostowniki. Więc moim zdnaiem lepiej ćwiczyć z mniejszym ciężarem ale bez pasa niż podnosić mega ciężary z pasem. Pas zakładam tylko do ciężarów powyżej 80% powtórzenia maksymalnego.
385 2015-08-27 05:51:21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-08-27 06:06:12)
Dzięki laski:)
A dziś zrobiłem debilny test na facebooku co oznacza twoje imię. I mi wyszło Loyal Gentleman:D Coś w tym jest:D Więc to nie to że ktoś jest porządny jest problemem:)
Jeszcze raz gratuluję
Jesteś fajnym, porządnym facetem i Twoja żona na pewno cieszy się, że Ciebie ma, bo właśnie mądre kobiety wiedzą, że najlepiej być z kimś dojrzałym, bo wtedy jest fajny związek, jest i miłość, zrozumienie, no i inne, jest się po prostu razem szczęśliwym, wszystko razem
A przy tym masz poczucie humoru też, więc nudny nie jesteś
Nie dasz sobie myślę wejść na głowę, a przy tym jesteś dobry, super cechy
No i do tego nie masz złego wyglądu jak piszesz, tylko całkiem fajny, także na pewno wiele kobiet zazdrości Twojej żonie, do tego wierzysz w siebie, to masz powodzenie i nie dziwię się
A i super co do tych artykułów, aż ciekawa jestem jak masz na imię i nazwisko, by gdzieś je poczytać
No i jedna poprawka tylko na studiach, nieźle ;p Ja na studiach licencjackich miałam sporo więcej, choć bardzo źle to nie, ale aż tak dobra studentka jakoś bardzo to nie. Można z Ciebie brać przykład, zdecydowanie, bo motywujesz ![]()
Co do tematu, to dziewczyny czasem są nieśmiałe, myślą, że nie powinny czegoś zrobić, ale wiadomo, faceci też czasem są nieśmiali. No wiadomo, odpowiedni znak, uśmiechnięcie się może być pewnym sygnałem wobec faceta, chociaż równie dobrze można się tak ogólnie uśmiechnąć, to po prostu miłe. Co do tego, żeby dziewczyny zdejmowały stanik na ulicy Facet79, to raczej nie ma co liczyć ;p Lepiej zagadać, bo naprawdę nie znasz jej, to i tak nic nie tracisz, a może coś się uda. W ogóle to wszystko to ciekawa sprawa, te niuanse relacji damsko-męskich jak on czy ona zastanawiają się np czy się sobie wzajemnie podobają
No albo te drobne sygnały, których czasem można nie zauważyć, a czasem źle odczytać. Teraz wielu ludzi poznaje się też pewnie w Internecie, czasem to wychodzi na dobre, tak poznałam swojego faceta, czasem na złe, zależy jak się szuka, gdzie też w tym Internecie nawet.
EasyRider88 napisał/a:A co do martwego ciągu. Ja bym polecał, zakładanie jeszcze pasa usztywniającego, bo wbrew pozorom to są bardzo duże ciężary.
Ja natomiast nie lubię ćwiczyć tricepsów.Zakładam tylko do najcięższych serii. Z prostego powodu. Jak zakładasz ciągle pas, to twoje prostowniki grzbietu nie mają się kiedy wzmocnić, bo cały czas dużą role odgrywa pas, a nie prostowniki. Więc moim zdnaiem lepiej ćwiczyć z mniejszym ciężarem ale bez pasa niż podnosić mega ciężary z pasem. Pas zakładam tylko do ciężarów powyżej 80% powtórzenia maksymalnego.
Dokładnie tak. Pas tylko do serii 'szatańskiej' pozostałe bez. Przy przysiadach podobnie.