netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

O co jej chodzi?

125 odpowiedzi8 875 wyświetleńzałożony przez Tomek4811, 11.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 126 z 126 ]

66 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-14 17:08:31)

Odp: O co jej chodzi?

Przypominasz mi mojego byłego. Dokładnie ten sam bełkot i fałszywe przekonania na swój temat, jak to nic go nie rusza.
Po 1 nocy razem nie mogłam się opędzić od wyznań i wiadomości od niego.. PRzypomina Ci to zachowanie coś?

Pewnie "w Twoim przypadku jest zupełnie inaczej" wink

Nic nie zrozumiałeś, nadal bierzesz wszystko osobiście.
powodzonka w dalszym fantazjowaniu! :*

67 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-14 17:08:42)

Odp: O co jej chodzi?

big_smile

A mi przyszedł do głowy cytat o śpiewie i świniach.

Tomek- a skąd założenie że ktoś Cię okłada?
Pytałeś o rady i opinie- to dzielimy się swoimi spostrzeżeniami.
Nie musimy się w zdaniach zgadzać.
I nie musisz ich brać do siebie.

Każdy jest w stanie przyjąć tyle, ile akurat może.
I czasem większy kawałek w gardle staje..

68

Odp: O co jej chodzi?
ad rem napisał/a:

Autorze- jeśli byłbyś tak pewny siebie jak piszesz i miał wysokie poczucie wartości, to jej odrzucenie nic by Ci nie zrobiło.

To tak nie dziala. Mamy w swoim zyciu ludzi bliskich i zupelnie nam obcych. Strate osoby bliskiej odczuwamy. Strate osoby obcej nie.

Podam ci przyklad ekstremalny. Gdy umiera ktos z rodziny jest nam smutno. Odczuwamy brak tej osoby. Gdy widze w telewizji ze umarlo 1000 osob ludzi w trzesieniu ziemi na Haiti to jestem do tego dosc obojetny.

Ta kobieta stala mi sie osoba bliska i strata osoby bliskiej boli. Zgadzam sie co do obserwacji, ze zbyt pochopnie potraktowalem ja jako osobe bliska. Na internecie trzeba byc duzo bardziej ostroznym.

69

Odp: O co jej chodzi?

Ok. Ja się wypowiedziałam i pasuję.

70 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-14 17:37:58)

Odp: O co jej chodzi?

Dobra- racja, nie bede gryzc...

W wersji lagodnej:

Ty, autorze masz swoja wartosc( i to akurat jest ok)

Zakladasz na siebie te skory nosorozca, zeby nikt nie siegnal po ta wartosc( to juz mniej ok, bo to znaczy, ze ktos moze podejs i ci te wartosc zabrac,  nie jestes pewny, ze i tak jej nie stracisz)

Przed nia sie otworzyles, zdjales zbroje...

I ona- w twoim odczuciu- powinna sie czuc zaszczycona.
Powinna zrobic wooow, bo pokazales jej ta wartosc, i tak bardzo sie odsloniles!!!

I to, ta postawa budzi niechec.


To jak w tym dowcipie o stalinie" .....a mogl zabic!!!"
( znasz?)


To, co oferujesz- ta otwartosc, to jest norma, to podstawa, a nie jakies super wyjatkowe poswiecenie.


Kobieta na necie musi byc ostrozna, bo moze trafic na
Zlodzieja
Stalkera
Przemocowca
Gwalciciela

Twoj przypadek sie do takich zagrozen nie zalicza.

Jesli ja daje kredyt zaufania, i na 1,2 randce zgadzam sie jechac z facetem do lasu- to ja realnie ryzykuje.

A ty, co zaryzykowales?
Tylko to, ze cie zaakceptuje, lub odrzuci.

90% ludzi z netu sie ze soba nie zejdzie mimo spotkania, i mimo staran, z rozmaitych przyczyn, niezaleznych- to tez norma, i nic wyjatkowego...

71

Odp: O co jej chodzi?
oldorando napisał/a:

I ona- w twoim odczuciu- powinna sie czuc zaszczycona.
Powinna zrobic wooow, bo pokazales jej ta wartosc, i tak bardzo sie odsloniles!!!

I to, ta postawa budzi niechec.

To jak w tym dowcipie o stalinie" .....a mogl zabic!!!"
( znasz?)

Nie musiala sie czuc zaszczycona ani nic. To byla kobieta na tym samym poziomie co ja. Ja czulem sie rownie zaszczycony co ona. Bylismy dla siebie rowni. Po prostu chcialem zbudowac z nia relacje. A intymne relacje buduje sie z ludzmi ktorzy sa nam bliscy i z ktorymi sie liczymy.

72

Odp: O co jej chodzi?

Oldo- poukładaj lepiej pasjansa:)

73 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-14 17:47:08)

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
oldorando napisał/a:

I ona- w twoim odczuciu- powinna sie czuc zaszczycona.
Powinna zrobic wooow, bo pokazales jej ta wartosc, i tak bardzo sie odsloniles!!!

I to, ta postawa budzi niechec.

To jak w tym dowcipie o stalinie" .....a mogl zabic!!!"
( znasz?)

Nie musiala sie czuc zaszczycona ani nic. To byla kobieta na tym samym poziomie co ja. Ja czulem sie rownie zaszczycony co ona. Bylismy dla siebie rowni. Po prostu chcialem zbudowac z nia relacje. A intymne relacje buduje sie z ludzmi ktorzy sa nam bliscy i z ktorymi sie liczymy.

A skad ty wiesz, na jakim ona byla poziomie?
Skad zalozenie, ze DLA NIEJ ty byles na tym samym poziomie, co ona
Skad wiesz, czy ona szukala kogos na twoim poziomie?
Skad wiesz, czy dla niej " poziom" byl tak wazny jak dla ciebie?
Skad wiesz, czy nie uciekla, bo pokazales jak wazny jest dla ciebie "poziom"

Ona nie byla ci bliska, ona byla oczekiwanym przez ciebie targetem.


A, moze ona zauroczyla sie w jakims panu z wyksztalceniem srednim, ktory pisze poezje?
Czemu nie?

74 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-08-14 17:47:54)

Odp: O co jej chodzi?
oldorando napisał/a:

Kobieta na necie musi byc ostrozna, bo moze trafic na
Zlodzieja
Stalkera
Przemocowca
Gwalciciela

Twoj przypadek sie do takich zagrozen nie zalicza.

Jesli ja daje kredyt zaufania, i na 1,2 randce zgadzam sie jechac z facetem do lasu- to ja realnie ryzykuje.

A ty, co zaryzykowales?
Tylko to, ze cie zaakceptuje, lub odrzuci.

90% ludzi z netu sie ze soba nie zejdzie mimo spotkania, i mimo staran, z rozmaitych przyczyn, niezaleznych- to tez norma, i nic wyjatkowego...

Nie chcialem z nia jechac do lasu. Jestem osoba o ktorej mozna sporo znalezc na internecie. Latwo sobie wyrobic opinie o mnie. Faceci tez ryzykuja z kobietami z internetu. Zdarza sie ze kobiety wspolpracuja z przestepcami. Idziesz na spotkanie z taka kobieta a tam kilku kolesi sie toba zajmuje.

75

Odp: O co jej chodzi?
ad rem napisał/a:

Oldo- poukładaj lepiej pasjansa:)

Chyba masz racje......:-\

76

Odp: O co jej chodzi?
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo- poukładaj lepiej pasjansa:)

Chyba masz racje......:-\

Bez 'chyba'. Przecież wiesz, ze ja też wytrwała jestem:)

77

Odp: O co jej chodzi?
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo- poukładaj lepiej pasjansa:)

Chyba masz racje......:-\

Bez 'chyba'. Przecież wiesz, ze ja też wytrwała jestem:)


Ale ten facet nie daje sie " wysadzic z toru" swojego fiksum-dyrdum na tle " poziomu", nawet jak mu mine na tory podlozyc!!!
Nie widze sposobu......

78

Odp: O co jej chodzi?
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

Chyba masz racje......:-\

Bez 'chyba'. Przecież wiesz, ze ja też wytrwała jestem:)


Ale ten facet nie daje sie " wysadzic z toru" swojego fiksum-dyrdum na tle " poziomu", nawet jak mu mine na tory podlozyc!!!
Nie widze sposobu......


No toć mówię.
Nie baw się w sapera. Nie zbawiaj świata na siłę (pamiętasz co sobie zakładałaś wczoraj??)
Siądnij w cieniu, popijaj kawę zaginając mały palec arystokratycznie, pykaj z wolna papierocha i ciesz się pięknem późnego popołudnia:)

79

Odp: O co jej chodzi?
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Bez 'chyba'. Przecież wiesz, ze ja też wytrwała jestem:)


Ale ten facet nie daje sie " wysadzic z toru" swojego fiksum-dyrdum na tle " poziomu", nawet jak mu mine na tory podlozyc!!!
Nie widze sposobu......


No toć mówię.
Nie baw się w sapera. Nie zbawiaj świata na siłę (pamiętasz co sobie zakładałaś wczoraj??)
Siądnij w cieniu, popijaj kawę zaginając mały palec arystokratycznie, pykaj z wolna papierocha i ciesz się pięknem późnego popołudnia:)



Ooooooo....kawa!!!!

To jest pomysl!!!
( ale z wami:-)   )

80

Odp: O co jej chodzi?
oldorando napisał/a:

Siądnij w cieniu, popijaj kawę zaginając mały palec arystokratycznie, pykaj z wolna papierocha i ciesz się pięknem późnego popołudnia:)

Ooooooo....kawa!!!!

To jest pomysl!!!
( ale z wami:-)   )

Mówisz i masz:)

81

Odp: O co jej chodzi?

"Mieszkam za granica. Jestem po studiach. Wladam kilkom jezykami. Sportuje sie. Mam odpowiedzialna i dobrze platna prace."
Ta pisownia i gramatyka ... ale nie czepiajmy się szczegółów.
Jak mi facet wyjeżdża z taką prezentacją, zwala mnie z nóg ... i może druga stronę też poraziło ..

82

Odp: O co jej chodzi?

Dawno, dawno temu, gdy chodziłam do LO wpadł mi w ręce wiersz takiego chłopaka z innego miasta, ze szkoły mojej koleżanki. Bardzo mi się podobał wiersz, jakby ktoś widział, co się w mojej duszy dzieje. Napisałam do autora, tak się zaczęła nasza korespondencja i nasza przyjaźń. Różnica - od początku wiadomo było, że to nie będzie intymna relacja. Kilka razy się spotkaliśmy, bo mieliśmy wspólnych znajomych, tyleże dzieliła nas dość duża odległość, mieliśmy głównie kontakt listowny.
Dlaczego o tym piszę? Bo jednak jest to jakaś "kreacja" samego siebie, piszesz to co chcesz, tak jak chcesz, dobierasz słówka, w drugą stronę - doczytujesz sobie, to co nienapisane, ale być może pomyślane. Nie chodzi o to, że ktoś kłamie, raczej tworzy jakiś obraz samego siebie, jakieś wyobrażenie tej drugiej strony, w relacji bezpośredniej trudniej jest o coś takiego.
Może tak się wydarzyło w twoim przypadku, ta kobieta w mailach, tak bardzo cię zafascynowała, że zapomniałeś o tym, że jednak do tak ważnych wyznań potrzebny jest kontakt bezpośredni, bycie ze sobą, przy sobie, na sobie wink

Gdyby mi po jednym spotkaniu i wielu mailach facet wyznał miłość, to też bym przeraziła się, że to jakiś psychol, gość z kosmosu. Pewne rzeczy potrzebują czasu, pomyśl, sobie, że to była fajna historia, ale czas na życie w realu, ciesz się swoją dziewczyną.

83 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 11:23:05)

Odp: O co jej chodzi?
Averyl napisał/a:

Dawno, dawno temu, gdy chodziłam do LO wpadł mi w ręce wiersz takiego chłopaka z innego miasta, ze szkoły mojej koleżanki. Bardzo mi się podobał wiersz, jakby ktoś widział, co się w mojej duszy dzieje. Napisałam do autora, tak się zaczęła nasza korespondencja i nasza przyjaźń. Różnica - od początku wiadomo było, że to nie będzie intymna relacja. Kilka razy się spotkaliśmy, bo mieliśmy wspólnych znajomych, tyleże dzieliła nas dość duża odległość, mieliśmy głównie kontakt listowny.
Dlaczego o tym piszę? Bo jednak jest to jakaś "kreacja" samego siebie, piszesz to co chcesz, tak jak chcesz, dobierasz słówka, w drugą stronę - doczytujesz sobie, to co nienapisane, ale być może pomyślane. Nie chodzi o to, że ktoś kłamie, raczej tworzy jakiś obraz samego siebie, jakieś wyobrażenie tej drugiej strony, w relacji bezpośredniej trudniej jest o coś takiego.
Może tak się wydarzyło w twoim przypadku, ta kobieta w mailach, tak bardzo cię zafascynowała, że zapomniałeś o tym, że jednak do tak ważnych wyznań potrzebny jest kontakt bezpośredni, bycie ze sobą, przy sobie, na sobie wink

Gdyby mi po jednym spotkaniu i wielu mailach facet wyznał miłość, to też bym przeraziła się, że to jakiś psychol, gość z kosmosu. Pewne rzeczy potrzebują czasu, pomyśl, sobie, że to była fajna historia, ale czas na życie w realu, ciesz się swoją dziewczyną.

Wyciągnęłaś mój stary wątek. Sweet :-)

Ja uważam, że to że trzeba od takich gości uciekać to jest jakieś cliche. Patrząc na moje doświadczenia to ja bym Ci jednak radził się dobrze zastanowić. To może i jest dziwne ale to wcale nie zawsze musi być chore - a wręcz przeciwnie.

Teraz minęło już ponad rok więc mam więcej perspektywy. Cały czas uważam, że to było i jeszcze trochę jest szczere i prawdziwe uczucie. A że szybkie i bardzo intensywne? No cóż. Przyznam sie, że po tym zdarzeniu zrobiłem sobie nawet kilka profesjonalnych testów osobowości żeby sprawdzić czy ze mną wszystko w porządku i wyszło mi, że jestem jednak zupełnie normalnym facetem. Jestem twardy i uparty w dążeniu do celu, ekstrawertyczny i zdyscyplinowany. Wbrew pozorom wcale nie egzaltowany - wręcz przeciwnie - twardo stąpam po ziemi. Wdaje mi się, że Śnieżka mnie bardzo dobrze zna bo to co do mnie o mnie mówi w 100% pokrywa się z rezultatami testów. Natomiast to co mówiła do mnie o mnie Królowa Lodu zupełnie nijak nie miało się do tego za kogo ja się uważam i co mi wyszło z testów.

Jeśli chodzi o Królową Lodu to tak szybko na nią zareagowałem bo dziesiątkach drętwych gadek z różnymi kobietami poczułem z nią jakbyśmy znali się już od wielu lat. O wielu rzeczach myśleliśmy i czuliśmy tak samo. Tak samo jest zresztą ze Śnieżką. Jedyna różnica jest taka, że uczucie do Śnieżki to nie było nagle pier....cie a po prostu spokojne narastanie.

Po tym jak napisałem ten wątek udało mi się jeszcze raz do niej dodzwonić. Jej głos był lodowato zimny. Zmroziła mnie tym do tego stopnia, że nie byłem w stanie nic powiedzieć i odłożyłem słuchawkę. Here's Where The Story Ends.

84

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:

Wyciągnęłaś mój stary wątek. Sweet :-)

Ja uważam, że to że trzeba od takich gości uciekać to jest jakieś cliche. Patrząc na moje doświadczenia to ja bym Ci jednak radził się dobrze zastanowić.

Wyciągnęłam, bo tak często w dyskusjach pojawiał się ten motyw, że zdecydowałam się dotrzeć do źródełka. Nie ma znaczenia, czy w tym, czy w innym wątku, motyw K.L. co jakiś czas pojawia się.

Co do korespondencyjnej przyjaźni - wcale nie musi być nieprawdziwa, a jednocześnie trochę jest, może nie tyle nieprawdziwa, co odrealniona (może właśnie dlatego taka fascynująca?). Ja rozumiem twoją fascynację tamtą kobietą, ale tak jak sam napisałeś, lepiej omijać takie "omamy", nie mieszać ich z realem. Życzę ci udanego związku z obecną kobietą.

85 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 12:41:56)

Odp: O co jej chodzi?
Averyl napisał/a:
Tomek4811 napisał/a:

Wyciągnęłaś mój stary wątek. Sweet :-)

Ja uważam, że to że trzeba od takich gości uciekać to jest jakieś cliche. Patrząc na moje doświadczenia to ja bym Ci jednak radził się dobrze zastanowić.

Wyciągnęłam, bo tak często w dyskusjach pojawiał się ten motyw, że zdecydowałam się dotrzeć do źródełka. Nie ma znaczenia, czy w tym, czy w innym wątku, motyw K.L. co jakiś czas pojawia się.

Co do korespondencyjnej przyjaźni - wcale nie musi być nieprawdziwa, a jednocześnie trochę jest, może nie tyle nieprawdziwa, co odrealniona (może właśnie dlatego taka fascynująca?). Ja rozumiem twoją fascynację tamtą kobietą, ale tak jak sam napisałeś, lepiej omijać takie "omamy", nie mieszać ich z realem. Życzę ci udanego związku z obecną kobietą.

Ja napisałem ze NIE należy uciekać od takich gości jak ja tzn. to ze ktoś sie szybko zakochał nie zawsze jest zle. Uważam ze Królowa Lodu zrobiła błąd i powinna mnie lepiej poznać zamiast brać nogi za pas. Wg mnie zbudowała sobie jakiś totalnie odrealniony obraz mojej osoby. Na plus Śnieżki jest to, ze ona od razu rozpoznała kim ja jestem i to co o mnie mówiła i mówi pokrywa sie w 100% tym kim jestem. Fundamentalna różnica jest taka ze Śnieżkę poznałem w realu a Królowa Lodu przez internet. Ale to być moze tak mi było pisane bo ze Śnieżka jest mi bardzo dobrze.

86

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
Averyl napisał/a:
Tomek4811 napisał/a:

Wyciągnęłaś mój stary wątek. Sweet :-)

Ja uważam, że to że trzeba od takich gości uciekać to jest jakieś cliche. Patrząc na moje doświadczenia to ja bym Ci jednak radził się dobrze zastanowić.

Wyciągnęłam, bo tak często w dyskusjach pojawiał się ten motyw, że zdecydowałam się dotrzeć do źródełka. Nie ma znaczenia, czy w tym, czy w innym wątku, motyw K.L. co jakiś czas pojawia się.

Co do korespondencyjnej przyjaźni - wcale nie musi być nieprawdziwa, a jednocześnie trochę jest, może nie tyle nieprawdziwa, co odrealniona (może właśnie dlatego taka fascynująca?). Ja rozumiem twoją fascynację tamtą kobietą, ale tak jak sam napisałeś, lepiej omijać takie "omamy", nie mieszać ich z realem. Życzę ci udanego związku z obecną kobietą.

Ja napisałem ze NIE należy uciekać od takich gości jak ja tzn. to ze ktoś sie szybko zakochał nie zawsze jest zle. Uważam ze Królowa Lodu zrobiła błąd i powinna mnie lepiej poznać zamiast brać nogi za pas. Wg mnie zbudowała sobie jakiś totalnie odrealniony obraz mojej osoby. Na plus Śnieżki jest to, ze ona od razu rozpoznała kim ja jestem i to co o mnie mówiła i mówi pokrywa sie w 100% tym kim jestem. Fundamentalna różnica jest taka ze Śnieżkę poznałem w realu a Królowa Lodu przez internet. Ale to być moze tak mi było pisane bo ze Śnieżka jest mi bardzo dobrze.


nie bardzo rozumiem Twojego samozaparcia w tym temacie
ja jako kobieta z krwi i kości również przed 40stką, gdybym trafiła na mężczyznę takiego jak Ty, to zwiewałabym gdzie pieprz rosnie
dlaczego:

1. jesteś natarczywy, nie rozumiesz słowa "nie" a to wiąże się z ogromnym ryzykiem na przyszłość i absolutnie nie rokuje zdrowej relacji
2. idealizujesz jak rozmemłana nastolatka, którą ponoszą hormony
3. zakochujesz się w osobie, której nie znasz?- nie, to nie zakochanie, to desperacja, infantylność i brak jaj, dla mnie taki facet równa się z ciapą bez ego, która patrz punkt. pierwszy
4. jesteś zaborczy i egoistyczny, nie szanujesz uczuć innych ludzi, liczy się tylko to czego Ty aktualnie chcesz i potrzebujesz


a na koniec ad. tego, że ona wg ciebie popełniła błąd, otóż wg ciebie- tak, tak
a wg mnie, zrobiła najlepszy krok jaki mogła i ciesz się, że nie zgłosiła cie na policji bo ja po takich akcjach już bym się nad tym zastanawiała


dlaczego to piszę? bo miałam identyczny przypadek i dobrze wiem jak to jest

87 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 14:35:52)

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:
Tomek4811 napisał/a:
Averyl napisał/a:

Wyciągnęłam, bo tak często w dyskusjach pojawiał się ten motyw, że zdecydowałam się dotrzeć do źródełka. Nie ma znaczenia, czy w tym, czy w innym wątku, motyw K.L. co jakiś czas pojawia się.

Co do korespondencyjnej przyjaźni - wcale nie musi być nieprawdziwa, a jednocześnie trochę jest, może nie tyle nieprawdziwa, co odrealniona (może właśnie dlatego taka fascynująca?). Ja rozumiem twoją fascynację tamtą kobietą, ale tak jak sam napisałeś, lepiej omijać takie "omamy", nie mieszać ich z realem. Życzę ci udanego związku z obecną kobietą.

Ja napisałem ze NIE należy uciekać od takich gości jak ja tzn. to ze ktoś sie szybko zakochał nie zawsze jest zle. Uważam ze Królowa Lodu zrobiła błąd i powinna mnie lepiej poznać zamiast brać nogi za pas. Wg mnie zbudowała sobie jakiś totalnie odrealniony obraz mojej osoby. Na plus Śnieżki jest to, ze ona od razu rozpoznała kim ja jestem i to co o mnie mówiła i mówi pokrywa sie w 100% tym kim jestem. Fundamentalna różnica jest taka ze Śnieżkę poznałem w realu a Królowa Lodu przez internet. Ale to być moze tak mi było pisane bo ze Śnieżka jest mi bardzo dobrze.


nie bardzo rozumiem Twojego samozaparcia w tym temacie
ja jako kobieta z krwi i kości również przed 40stką, gdybym trafiła na mężczyznę takiego jak Ty, to zwiewałabym gdzie pieprz rosnie
dlaczego:

1. jesteś natarczywy, nie rozumiesz słowa "nie" a to wiąże się z ogromnym ryzykiem na przyszłość i absolutnie nie rokuje zdrowej relacji
2. idealizujesz jak rozmemłana nastolatka, którą ponoszą hormony
3. zakochujesz się w osobie, której nie znasz?- nie, to nie zakochanie, to desperacja, infantylność i brak jaj, dla mnie taki facet równa się z ciapą bez ego, która patrz punkt. pierwszy
4. jesteś zaborczy i egoistyczny, nie szanujesz uczuć innych ludzi, liczy się tylko to czego Ty aktualnie chcesz i potrzebujesz


a na koniec ad. tego, że ona wg ciebie popełniła błąd, otóż wg ciebie- tak, tak
a wg mnie, zrobiła najlepszy krok jaki mogła i ciesz się, że nie zgłosiła cie na policji bo ja po takich akcjach już bym się nad tym zastanawiała


dlaczego to piszę? bo miałam identyczny przypadek i dobrze wiem jak to jest

Nie rozumiem Twich emocji. Dlaczego ja mam nie rozumieć "nie". Zostawiłem ja przecież w spokoju. Nie śpiewam pod jej oknem serenad. Buduje sobie zupełnie inne i życie z zupełnie inna kobieta. Po co miałaby dzwonić na policję? Dlatego ze pisze o niej na tym forum? Ze spytałem sie Was tutaj o poradę a Wy mi powiedzialyscie żebym jej dał spokój bo sprawa jest przegrana. Zadzwonilem raz zeby sie upewnić czy nadal jest na nie. Opi.....la mnie i z jej punktu widzenia to jest end of story. Get real!

88

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:
Tomek4811 napisał/a:

Ja napisałem ze NIE należy uciekać od takich gości jak ja tzn. to ze ktoś sie szybko zakochał nie zawsze jest zle. Uważam ze Królowa Lodu zrobiła błąd i powinna mnie lepiej poznać zamiast brać nogi za pas. Wg mnie zbudowała sobie jakiś totalnie odrealniony obraz mojej osoby. Na plus Śnieżki jest to, ze ona od razu rozpoznała kim ja jestem i to co o mnie mówiła i mówi pokrywa sie w 100% tym kim jestem. Fundamentalna różnica jest taka ze Śnieżkę poznałem w realu a Królowa Lodu przez internet. Ale to być moze tak mi było pisane bo ze Śnieżka jest mi bardzo dobrze.


nie bardzo rozumiem Twojego samozaparcia w tym temacie
ja jako kobieta z krwi i kości również przed 40stką, gdybym trafiła na mężczyznę takiego jak Ty, to zwiewałabym gdzie pieprz rosnie
dlaczego:

1. jesteś natarczywy, nie rozumiesz słowa "nie" a to wiąże się z ogromnym ryzykiem na przyszłość i absolutnie nie rokuje zdrowej relacji
2. idealizujesz jak rozmemłana nastolatka, którą ponoszą hormony
3. zakochujesz się w osobie, której nie znasz?- nie, to nie zakochanie, to desperacja, infantylność i brak jaj, dla mnie taki facet równa się z ciapą bez ego, która patrz punkt. pierwszy
4. jesteś zaborczy i egoistyczny, nie szanujesz uczuć innych ludzi, liczy się tylko to czego Ty aktualnie chcesz i potrzebujesz


a na koniec ad. tego, że ona wg ciebie popełniła błąd, otóż wg ciebie- tak, tak
a wg mnie, zrobiła najlepszy krok jaki mogła i ciesz się, że nie zgłosiła cie na policji bo ja po takich akcjach już bym się nad tym zastanawiała


dlaczego to piszę? bo miałam identyczny przypadek i dobrze wiem jak to jest

Nie rozumiem Twich emocji. Dlaczego ja mam nie rozumieć "nie". Zostawiłem ja przecież w spokoju. Nie śpiewam pod jej oknem serenad. Buduje sobie zupełnie inne i życie z zupełnie inna kobieta. Po co miałaby dzwonić na policję? Dlatego ze pisze o niej na tym forum? Ze spytałem sie Was tutaj o poradę a Wy mi powiedzialyscie żebym jej dał spokój bo sprawa jest przegrana. Zadzwonilem raz zeby sie upewnić czy nadal jest na nie. Opi.....la mnie i z jej punktu widzenia to jest end of story. Get real!


tu nie ma emocji ale mój pogląd na ową sytuację
i ustosunkowałam się do kroków jakie poczyniłeś oraz do tego jak Ty tą sytuację odbierasz
przez pryzmat tego co napisałeś, ja postrzegam Cie właśnie tak jak opisałam i mam wrażenie, że ta kobieta podobnie

89 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 15:17:29)

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

tu nie ma emocji ale mój pogląd na ową sytuację
i ustosunkowałam się do kroków jakie poczyniłeś oraz do tego jak Ty tą sytuację odbierasz
przez pryzmat tego co napisałeś, ja postrzegam Cie właśnie tak jak opisałam i mam wrażenie, że ta kobieta podobnie

Zdaję sobie sprawę z tego jak mnie Ta kobieta postrzega bo mi o tym powiedziała. Jak już mówiłem wziąłem sobie to bardzo do serca bo aż kazałem zrobić sobie profil osobowości z którego wynikało, że te jej "obserwacje" można sobie o kant tyłka potłuc. Ale olśniło mnie przed chwilą. Już wiem skąd się biorą te wszystkie Wasze toksyczne relacje. Wiele kobiet nie jest w stanie prawidłowo ocenić faceta. Tzn. często się zdarza, że totalnego zboczeńca wezmą za kogoś porządnego ale równie często zdarza się również coś zupełnie odwrotnego. Że za totalnego zboczeńca i psychopatę biorą kogoś normalnego.

90

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

tu nie ma emocji ale mój pogląd na ową sytuację
i ustosunkowałam się do kroków jakie poczyniłeś oraz do tego jak Ty tą sytuację odbierasz
przez pryzmat tego co napisałeś, ja postrzegam Cie właśnie tak jak opisałam i mam wrażenie, że ta kobieta podobnie

Zdaję sobie sprawę z tego jak mnie Ta kobieta postrzega bo mi o tym powiedziała. Jak już mówiłem wziąłem sobie to bardzo do serca bo aż kazałem zrobić sobie profil osobowości z którego wynikało, że te jej "obserwacje" można sobie o kant tyłka potłuc. Ale olśniło mnie przed chwilą. Już wiem skąd się biorą te wszystkie Wasze toksyczne relacje. Wiele kobiet nie jest w stanie prawidłowo ocenić faceta. Tzn. często się zdarza, że totalnego zboczeńca wezmą za kogoś porządnego ale równie często zdarza się również coś zupełnie odwrotnego. Że za totalnego zboczeńca i psychopatę biorą kogoś normalnego.


to co teraz napisałeś, jest tylko potwierdzeniem tego co napisałam ja wink
zwykle jednak nie mylę się ad ludzi i nigdy nie zdarzyła mi się pomyłka o jakiej piszesz

91 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 16:47:23)

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

(...) kieruje mną strach i mocne skupienie na własnym realu a  to niestety powoduje dystans do relacji damsko-męskich(...)

Pogrzebałem trochę w Twoich postach i piszesz, że kieruje Tobą strach w relacjach damsko-męskich a teraz starasz mi się wmówić, że jesteś obiektywna? Jeśli chcesz trollować do zapisz się na jakiś kurs do @Elle88 bo chwilowo jesteś jeszcze zbyt szczera.

Kolejna Twoja mądrość.

wielkieoczy napisał/a:

(...) facetów też można podzielić na takich, z którymi chętnie skoczyłoby się do łózka i na tych, z którymi chciałoby się tworzyć związek(...)

Kolejna głęboka mądrość która mówi mi, że jesteś bardzo kiepskim materiałem na towarzyszkę życia. Czyli jak przyjmiesz moje oświadczyny to automatycznie oznacza to, że jestem kiepski w łóżku? I Ty twierdzisz, że znasz życie i facetów i chcesz mnie pouczać?

92

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

(...) kieruje mną strach i mocne skupienie na własnym realu a  to niestety powoduje dystans do relacji damsko-męskich(...)

Pogrzebałem trochę w Twoich postach i piszesz, że kieruje Tobą strach w relacjach damsko-męskich a teraz starasz mi się wmówić, że jesteś obiektywna? Jeśli chcesz trollować do zapisz się na jakiś kurs do @Elle88 bo chwilowo jesteś jeszcze zbyt szczera.

Kolejna Twoja mądrość.

wielkieoczy napisał/a:

(...) facetów też można podzielić na takich, z którymi chętnie skoczyłoby się do łózka i na tych, z którymi chciałoby się tworzyć związek(...)

Kolejna głęboka mądrość która mówi mi, że jesteś bardzo kiepskim materiałem na towarzyszkę życia. Czyli jak przyjmiesz moje oświadczyny to automatycznie oznacza to, że jestem kiepski w łóżku? I Ty twierdzisz, że znasz życie i facetów i chcesz mnie pouczać?


a co w tym złego, że mam jakieś doświadczenia za sobą i tak, kieruje mną strach w konkretnych sytuacjach ad relacji damsko-męskich?- to raz
a dwa, to co napisałeś, jest totalna bzdurą, nigdzie nie napisałam, że facet będący materiałem na męża musi być, czy jest kiepski w łożku, nie mam pojęcia skąd takie wnioski

a ad. trollowania, przykro mi, nie jestem zainteresowana.

93 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 17:07:36)

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

(...)żyłam z mężem w separacji pod jednym dachem kilka lat (z różnych powodów), ba, przez jakiś czas spaliśmy też w jednym łóżku nawet się nie dotykając, niczego nie czując, nie mając potrzeb wb siebie(...)

A z tym mężem to żyłaś w separacji głównie dlatego że nigdy się nie mylisz w ocenach ludzi?

wielkieoczy napisał/a:

(...)od kilku lat (nie pije, nie pali, nie ćpa, nie baluje mimo, że jego praca mogłaby się opierać głownie na tym), terapię ciągnie nadal ze względu na różne naleciałości, nie potrafiący budować relacji, bo jak sam mówi, wtedy kiedy był czas się uczyć, on dryfował w świecie równoległym czując się Bogiem.

Sama kręcisz z facetem będącym na kuracji antyalkoholowej i pouczasz mnie po przeczytaniu 3 postów. Co ja tutaj na tym forum ku...wa robie?????

94

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

1. jesteś natarczywy, nie rozumiesz słowa "nie" a to wiąże się z ogromnym ryzykiem na przyszłość i absolutnie nie rokuje zdrowej relacji
2. idealizujesz jak rozmemłana nastolatka, którą ponoszą hormony
3. zakochujesz się w osobie, której nie znasz?- nie, to nie zakochanie, to desperacja, infantylność i brak jaj, dla mnie taki facet równa się z ciapą bez ego, która patrz punkt. pierwszy
4. jesteś zaborczy i egoistyczny, nie szanujesz uczuć innych ludzi, liczy się tylko to czego Ty aktualnie chcesz i potrzebujesz

wielkieoczy, podzielam Twoje zdanie w całej rozciągłości, świadczą zresztą o tym następne wypowiedzi Tomka, ale dyskusję z Nim powinnaś sobie darować - właśnie dlatego, że to ten typ, co wie najlepiej, a wszyscy inni się mylą smile

Tomku, ja tylko nie rozumiem, dlaczego w innych wątkach masz pretensje, że ktoś zamiast dyskutować na temat wyciąga armaty przeciwko konkretnej osobie, a sam to robisz? Tylko dlatego, że ktoś wyraził swoje zdanie na temat tego, jak przedstawiłeś się we własnym wątku?
Możesz mnie teraz zaatakować - ja również nie chciałabym być Twoją partnerką, bo po Twoich postach sądzę, że w codziennym życiu jesteś nie do wytrzymania - i dokładnie to samo zapewne czuła Twoja Królowa Lodu smile

95

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

(...) facetów też można podzielić na takich, z którymi chętnie skoczyłoby się do łózka i na tych, z którymi chciałoby się tworzyć związek(...)

Takim paniom to tylko kopa na rozpęd zasadzić i podziękować za znajomość, nikt normalny nie chce robić za frajera do ustatkowania się, bo ktoś się wyszalał z tuzinami facetów i teraz kontrolka się zapaliła, bo 30 się zbliża.

96

Odp: O co jej chodzi?
santapietruszka napisał/a:

Możesz mnie teraz zaatakować - ja również nie chciałabym być Twoją partnerką, bo po Twoich postach sądzę, że w codziennym życiu jesteś nie do wytrzymania - i dokładnie to samo zapewne czuła Twoja Królowa Lodu smile

No to teraz będzie reakcja w stylu "Ja jestem porządnym facetem, a wy wzdychacie do jakichś toksyków, alkoholików czy nałogowych ruchaczy, a macie czelność mówić, że ja, porządny facet, jestem nie do wytrzymania. To oni są nie do wytrzymania!".

Doigrasz się tongue

Inna sprawa, że przez lata byłem tzw. porządnym facetem, więc jestem w stanie zrozumieć powyższe frustracje. A sfrustrowany porządny facet może stać się wskutek różnych negatywnych przeżyć człowiekiem nie do wytrzymania, przy czym cały czas jest przekonany, że jest porządny. I stąd potem takie jałowe dyskusje.

97 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-09-18 17:19:38)

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

(...) facetów też można podzielić na takich, z którymi chętnie skoczyłoby się do łózka i na tych, z którymi chciałoby się tworzyć związek(...)

Takim paniom to tylko kopa na rozpęd zasadzić i podziękować za znajomość, nikt normalny nie chce robić za frajera do ustatkowania się, bo ktoś się wyszalał z tuzinami facetów i teraz kontrolka się zapaliła, bo 30 się zbliża.

Nie zmienia to jednak faktu, że kobiety często dzielą facetów na kochanków i żywicieli i nic z tym nie zrobisz, bo jest to uwarunkowane biologicznie, a trudno krytykować biologię - to tak, jak krytykować liście, że wyrastają zielone, a nie na przykład niebieskie. Jasne, że nikt nie chce być żywicielem, ale jakiś poczciwy miś w końcu się trafi. Taki lajf smile A ten, który się zorientuje w sytuacji i jeszcze się nie zdąży nieszczęśliwie zakochać, oczywiście da kopa.

PS. Oddając kobietom sprawiedliwość: faceci też dzielą często kobiety na takie, z którymi chcieliby być i na takie, które chcieliby jednorazowo przelecieć. Nie bądźmy hipokrytami.

98

Odp: O co jej chodzi?

Owszem, tylko u facetów w 90% wypadków pozostanie na chceniu, a kobiety jak chcą to działają wink

99

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:

Owszem, tylko u facetów w 90% wypadków pozostanie na chceniu, a kobiety jak chcą to działają wink

Skoro kobiety, kiedy chcą, to działają, a mężczyźni w 90% przypadków tylko chcą i działać nie mogą, tzn. że te chcące i działające kobiety to z kim działają?
Logiczna ta matematyka...

100 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-09-18 17:40:52)

Odp: O co jej chodzi?

Działają z tym mniejszym procentem atrakcyjniejszych, zamożniejszych, bardziej towarzyskich, wysportowanych i przystojnych facetów.

Chyba nic w tym dziwnego.
Kobieta uwodzi faceta, to go w 99% przypadków zdobywa, wystarczy nas podniecić i idziemy do łóżka.

Facet musi się bardziej postarać.

Chyba nic nowego nie odkryliśmy, prawda.

A że mi się napisało 90%, to już taki mój kaprys.

Dla nas facetów seks to takie jakby wyróżnienie, zdobycz, a jeśli kobieta robiła to z byle kim, no to cóż, dla kogoś kto szuka partnerki czuje niesmak, ktoś kto szuka jednorazowego bzykanka będzie zachwycony.

101

Odp: O co jej chodzi?

Czyli 90% kobiet z małym procentem atrakcyjniejszych, zamożniejszych, bardziej towarzyskich, wysportowanych i przystojnych facetów. To, że wysportowani nie wątpię, bo żeby działać z 90% to trzeba mieć końskie zdrowie. Załóżmy, że przystojniejszych i atrakcyjniejszych, ale nie ma co zazdrościć, bo wymiar pracy jaki muszą wykonać z 90% zrujnuje wygląd i zdrowie każdego... A zamożniejsi to chyba tylko w przypadku, gdy od tych 90% dostają kasę, bo na normalną pracę zarobkową czasu już by nie wystarczyło.

102 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 17:49:58)

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:

(...) Kobieta uwodzi faceta, to go w 99% przypadków zdobywa, wystarczy nas podniecić i idziemy do łóżka.(...)

To nieprawda, przynajmniej nie w moim przypadku, ale im dłużej czytam reakcje Pań tym bardziej jestem przekonany, że żyłem w jakimś pie....nym Matrixie. Rozumiem również dlaczego kumple twierdzą, że w czepku urodzony jestem, że znalazłem taką kobietę jak Śnieżka. Ale mówcie mi Panie. Im więcej tych szczerych i pełnych "empatii" przemyśleń tym lepiej dostrzegam rzeczywistość.

Podobno co 5 facet nieświadomie wychowuje nieswoje dziecko. Po przeczytaniu niektórych przemyśleń na tym forum coraz lepiej zaczynam rozumieć jak to jest możliwe.

103

Odp: O co jej chodzi?

Oj Klio, jak zwykle karykatura wypowiedzi.

Tu nie chodzi o seks ogółem, a o seks przelotny.

Proporcje na tym tle są znacząco różne.

104

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

(...)żyłam z mężem w separacji pod jednym dachem kilka lat (z różnych powodów), ba, przez jakiś czas spaliśmy też w jednym łóżku nawet się nie dotykając, niczego nie czując, nie mając potrzeb wb siebie(...)

A z tym mężem to żyłaś w separacji głównie dlatego że nigdy się nie mylisz w ocenach ludzi? Ani krzty samokrytyki i samo-zastanowienia tylko pouczanie innych jacy to są do dupy po niedokładnym przeczytaniu 3 postów. Co ja tutaj na tym forum ku...wa robie?????

dlaczego ja wiedziałam, że taki będzie ciąg dalszy? big_smile
do niej też tak pisałeś?
w tym własnie tonie...

105

Odp: O co jej chodzi?
Klio napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Owszem, tylko u facetów w 90% wypadków pozostanie na chceniu, a kobiety jak chcą to działają wink

Skoro kobiety, kiedy chcą, to działają, a mężczyźni w 90% przypadków tylko chcą i działać nie mogą, tzn. że te chcące i działające kobiety to z kim działają?
Logiczna ta matematyka...

Po prostu 10% tych ogarniętych facetów obsługuje 100% kobiet big_smile

106 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-09-18 17:54:41)

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:

Tu nie chodzi o seks ogółem, a o seks przelotny.

Proporcje na tym tle są znacząco różne.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wyjaśnij swoją pokrętną matematykę, bo zazwyczaj jest ona jasna i konkretna jak tylko się da, a tu...


Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Po prostu 10% tych ogarniętych facetów obsługuje 100% kobiet big_smile

Dokładnie! big_smile
Taka tragedia na skalę światową! 90% mężczyzn prawiczków...

107

Odp: O co jej chodzi?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

(...)
Nie zmienia to jednak faktu, że kobiety często dzielą facetów na kochanków i żywicieli i nic z tym nie zrobisz, bo jest to uwarunkowane biologicznie, a trudno krytykować biologię(...)

A niech sobie dzielą. Tylko niech mnie nie pouczają co jest dobre a co złe.

108

Odp: O co jej chodzi?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
RavenKnight napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

(...) facetów też można podzielić na takich, z którymi chętnie skoczyłoby się do łózka i na tych, z którymi chciałoby się tworzyć związek(...)

Takim paniom to tylko kopa na rozpęd zasadzić i podziękować za znajomość, nikt normalny nie chce robić za frajera do ustatkowania się, bo ktoś się wyszalał z tuzinami facetów i teraz kontrolka się zapaliła, bo 30 się zbliża.

Nie zmienia to jednak faktu, że kobiety często dzielą facetów na kochanków i żywicieli i nic z tym nie zrobisz, bo jest to uwarunkowane biologicznie, a trudno krytykować biologię - to tak, jak krytykować liście, że wyrastają zielone, a nie na przykład niebieskie. Jasne, że nikt nie chce być żywicielem, ale jakiś poczciwy miś w końcu się trafi. Taki lajf smile A ten, który się zorientuje w sytuacji i jeszcze się nie zdąży nieszczęśliwie zakochać, oczywiście da kopa.

PS. Oddając kobietom sprawiedliwość: faceci też dzielą często kobiety na takie, z którymi chcieliby być i na takie, które chcieliby jednorazowo przelecieć. Nie bądźmy hipokrytami.


chciałam zaznaczyć, że owo zdanie było kompletnie wyrwane z kontekstu i pochodziło z kompletnie innego tematu- tak gwoli ścisłości

i dokładnie miałam na myśli to co napisałeś
było tam o pożądaniu i atrakcyjności oraz o tym, że mężczyźni jak i kobiety, dzielą płeć przeciwną na takie osoby, z którymi można budować relacje i na takie, z którymi można ewentualnie skoczyć tylko do łożka- ot wielka kontrowersja wink

109 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-09-18 17:58:17)

Odp: O co jej chodzi?

To nie jest żadna pokrętna matematyka, tylko rzeczywistość, której nie chcesz zaakceptować, bądź nie chcesz przyznać racji, bo lubisz postawić na swoim i przekomarzaniom nie będzie końca.

Nie 90% prawiczków, tylko 90% facetów nie mających tyle przygód z kobietami co reszta.
Ale dalej przekręcajcie wypowiedzi.

110

Odp: O co jej chodzi?
Klio napisał/a:

Taka tragedia na skalę światową! 90% mężczyzn prawiczków...

Zaraz tam prawiczków... Z czasem znajdą jakąś kobietę i są jej wierni jak pies. No dobra, może jej i jeszcze koleżance z pracy tongue

Kobiety też są im wiernawe. Czyli prawie wierne wink

111

Odp: O co jej chodzi?

Gdyby taka była rzeczywistość, to matematycznie proporcje zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn byłyby zbliżone.
Tymczasem jest to „rzeczywistość”, więc proporcje odzwierciedlają własne osobiste lęki i kompleksy...

112

Odp: O co jej chodzi?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Możesz mnie teraz zaatakować - ja również nie chciałabym być Twoją partnerką, bo po Twoich postach sądzę, że w codziennym życiu jesteś nie do wytrzymania - i dokładnie to samo zapewne czuła Twoja Królowa Lodu smile

No to teraz będzie reakcja w stylu "Ja jestem porządnym facetem, a wy wzdychacie do jakichś toksyków, alkoholików czy nałogowych ruchaczy, a macie czelność mówić, że ja, porządny facet, jestem nie do wytrzymania. To oni są nie do wytrzymania!".

Doigrasz się tongue

Inna sprawa, że przez lata byłem tzw. porządnym facetem, więc jestem w stanie zrozumieć powyższe frustracje. A sfrustrowany porządny facet może stać się wskutek różnych negatywnych przeżyć człowiekiem nie do wytrzymania, przy czym cały czas jest przekonany, że jest porządny. I stąd potem takie jałowe dyskusje.


wiesz, a najlepsze jest to, że owy pan, jedyne co potrafi zrobić na tzw "swoją obronę", to atakować
a jak atakować??
połazić po kilku tematach i powyciągać pojedyncze zlepki zdań wyrwanych z rozmów na zupełnie inne tematy
poskładać do kupy i stworzyć z tego obraz

dla mnie czary, gość ma faktycznie wyobraźnie level ekspert <3

113

Odp: O co jej chodzi?

Raczej odzwierciedlają własne doświadczenia i obserwacje, a że te mogą się różnić w różnych przedziałach wiekowych, czy środowiskach to już na to nie mam wpływu.

Opisuję to, czego sam doświadczam.

114 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 18:18:55)

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

(...)
wiesz, a najlepsze jest to, że owy pan, jedyne co potrafi zrobić na tzw "swoją obronę", to atakować
a jak atakować??
połazić po kilku tematach i powyciągać pojedyncze zlepki zdań wyrwanych z rozmów na zupełnie inne tematy
poskładać do kupy i stworzyć z tego obraz

dla mnie czary, gość ma faktycznie wyobraźnie level ekspert <3

Tak samo działasz Ty. Oceniasz, oceniasz, oceniasz. Sama związałaś się z alkoholikiem na odwyku a innych pouczasz jak mają żyć. Moja reakcja Cie nie zaskoczyła bo tak zapewne reaguje na Ciebie wielu facetów. To samospełniająca się przepowiednia. Wyruszasz w życie z przeświadczeniem, że jesteś nieomylna a sama że się tak delikatnie bardzo mało wiesz. Ten alkoholik jest zapewne partnerem w łóżku bo provider z niego raczej do kitu? Czy też się mylę. A jak będziesz na portalu to napiszesz szukam providera?

A poza tym do dosyć mam już tłumaczenia się kobietom które jedyne co potrafią to oceniać bo same nie potrafią sobie ze swoim życiem poradzić.

115

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

(...) facetów też można podzielić na takich, z którymi chętnie skoczyłoby się do łózka i na tych, z którymi chciałoby się tworzyć związek(...)

Takim paniom to tylko kopa na rozpęd zasadzić i podziękować za znajomość, nikt normalny nie chce robić za frajera do ustatkowania się, bo ktoś się wyszalał z tuzinami facetów i teraz kontrolka się zapaliła, bo 30 się zbliża.

nie trafiłeś smile

116

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:

Raczej odzwierciedlają własne doświadczenia i obserwacje, a że te mogą się różnić w różnych przedziałach wiekowych, czy środowiskach to już na to nie mam wpływu.

Opisuję to, czego sam doświadczam.

Opisujesz, ale nie wspominając wcześniej o tym, że statystyka 90% kobiet dotyczy 90% kobiet z Twojego otoczenia i nie wspominając, że nie należysz do owej mniejszości mężczyzn z Twojego otoczenia (przystojnych, zamożnych itd.), a tym samym tworząc opinię, która jakoby miałaby wykraczać poza Pcim Mniejszy i przedział wiekowy 15-20, czy ile tam...
Chcesz używać statystyk, to zacznij używać statystyk. A tymczasem piszesz o jakiś procentach i przydajesz swoim wypowiedziom cechę naukowości i konkretności matematycznej, których tu brak. Twoje doświadczenie jest tylko Twoje i tworzy maciupki element doświadczenia mężczyzn i kobiet w ogólności. Skąd więc tyle odwagi w pisaniu kobiety to, kobiety siamto, mężczyźni to, mężczyźni tamto, kiedy okazuje się, że w rzeczywistości jest to tylko Raven to, Raven tamto...

117

Odp: O co jej chodzi?

Może po 1 pocałunku stwierdziła ze nie dbasz o higienę ust więc weź halitomin

118 Ostatnio edytowany przez wielkieoczy (2016-09-18 18:20:10)

Odp: O co jej chodzi?
Tomek4811 napisał/a:
wielkieoczy napisał/a:

(...)
wiesz, a najlepsze jest to, że owy pan, jedyne co potrafi zrobić na tzw "swoją obronę", to atakować
a jak atakować??
połazić po kilku tematach i powyciągać pojedyncze zlepki zdań wyrwanych z rozmów na zupełnie inne tematy
poskładać do kupy i stworzyć z tego obraz

dla mnie czary, gość ma faktycznie wyobraźnie level ekspert <3

Tak samo działasz Ty. Oceniasz, oceniasz, oceniasz. Sama związałaś się z alkoholikiem na odwyku a innych pouczasz jak mają żyć. Moja reakcja Cie nie zaskoczyła bo tak zapewne reaguje na Ciebie wielu facetów. To samospełniająca się przepowiednia. Wyruszasz w życie z przeświadczeniem, że jesteś niemylna a sam że się tak delikatnie bardzo mało wiesz.

a kto ci powiedział, że się związałam?
i kto ci powiedział jak reagują na mnie mężczyźni?

big_smile


powiem Ci skąd wiem, miałam doczynienia z dwoma takimi osobnikami
każdy mówił dokładnie to samo co ty i reagował dokładnie tak jak ty
każdy miał o sobie dokładnie takie samo mniemanie i tak samo twierdził, że popełniam ogromny błąd bo oni jedyni daliby mi szczęście w życiu
z jednym sprawa zakończyła się kiedy postraszyłam go policją

119

Odp: O co jej chodzi?

Wielkieoczy Ty uważaj na siebie w takim razie, bo zdążyłaś już mieć konwersację z Tomkiem, a od tego niedaleka droga do wielkiej miłości i bajkowego przezwiska...

120

Odp: O co jej chodzi?

Jakoś nie zauważyłem żeby moja opinia była specjalnie odosobniona.

Chciałbym żeby było inaczej, może kiedyś się przekonam że nie mam racji, mam taką cichą nadzieję.

121

Odp: O co jej chodzi?
Klio napisał/a:

Wielkieoczy Ty uważaj na siebie w takim razie, bo zdążyłaś już mieć konwersację z Tomkiem, a od tego niedaleka droga do wielkiej miłości i bajkowego przezwiska...

wiesz Kilo, że chyba Ty też musisz mieć to na uwadze wink

122 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-09-18 18:29:19)

Odp: O co jej chodzi?
RavenKnight napisał/a:

Jakoś nie zauważyłem żeby moja opinia była specjalnie odosobniona.

Chciałbym żeby było inaczej, może kiedyś się przekonam że nie mam racji, mam taką cichą nadzieję.

Rzeczywistość nie jest zastana i niezmienna. Tworzy ją też obserwator i jego przekonania. Widzisz to, co chcesz widzieć i interpretujesz tak, jak chcesz aby coś było zinterpretowane.
Chcesz widzieć 90% kobiet uprawiających przygodny seks, to je widzisz...

wielkieoczy napisał/a:

wiesz Kilo, że chyba Ty też musisz mieć to na uwadze wink

Nie ma obaw. Ja już dawno olałam egzaltowanego Wertera. Czyżby Królowa Lodu... lol

123

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

(...)
powiem Ci skąd wiem, miałam doczynienia z dwoma takimi osobnikami
każdy mówił dokładnie to samo co ty i reagował dokładnie tak jak ty
każdy miał o sobie dokładnie takie samo mniemanie i tak samo twierdził, że popełniam ogromny błąd bo oni jedyni daliby mi szczęście w życiu
z jednym sprawa zakończyła się kiedy postraszyłam go policją

No widzisz jaka jesteś mądra i zaradna! Zadzwoń na policję! Mnie się za to wydaje, że jedyne co na ciebie działa to ignorować. Powodzenia z alkoholikiem! 3maj sie! Wypiję za wasze zdrowie big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

124

Odp: O co jej chodzi?

Tomeczku, serdecznie nie dziękuję. Ściskam i życzę udanej kariery w dalszym stalkingu smile

125 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-09-18 18:42:23)

Odp: O co jej chodzi?
wielkieoczy napisał/a:

Tomeczku, serdecznie nie dziękuję. Ściskam i życzę udanej kariery w dalszym stalkingu smile

O! Miałem zamilknąć ale znalazłem Twój jeszcze jedne dobry post.

wielkieoczy napisał/a:

(...) i na czym się łapie- traktuję mężczyzn bardzo mechanicznie, nie jestem miła, tzn jestem, tak ogólnie rzecz biorąc jestem ale bywam zwyczajnie chamska, dumna, wyniosła i przedstawiająca postawę mocno anty.

Zgadza się. Jesteś wyniosła dumna i rzeczywiście zwyczajnie chamska. Nie obrażam Cię. Jedynie powtarzam to co sama napisałaś.

126

Odp: O co jej chodzi?

Tomek, już przestań hejtować tych alkoholików. Jakby wszystkie dziewczyny leciały na takich porządnych jak Ty, to by moje życie było smutne, bo lubię sobie golnąć wink

Posty [ 66 do 126 z 126 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026