netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Blokada fizyczności i rozpad związku

475 odpowiedzi17 788 wyświetleńzałożony przez Truhijo01, 09.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Blokada fizyczności i rozpad związku

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 476 ]

326 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-24 20:05:30)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

Oldo: i dokładnie o to mi chodzi. Ten brak powodzenia jest nigdy nie bez powodu.
I nie musi nim być szpetny wygląd. wystarczy, że dziewczyna ma niskie poczucie wartości + to "przeterminowane" dziewictwo = jeszcze niższe poczucie wartości i wówczas jasne - nie problem umawiać się czy być w "związku" z kimś, kto nie pociąga , bo to zerowe ryzyko odrzucenia. A ci, których ona by chciała nie chcą jej -błędne koło.

Z kolei ci, z którymi była w związku, a nie chciała "im dać" (mówiąc tak kolokwialnie i po męsku wink) to im się z kolei wydaje, że "wygrali los na loterii", bo ich wybrała, a tak naprawdę ona z nimi jest z braku lepszych opcji.. Wówczas oni po iluś m-cach lub latach (!!) zachodzą w głowę, co z nimi nie tak - bo już takie pranie mózgu mają, a ona bierze kogoś z ogłoszenia..
Niezła ironia, prawda? wink

To samo jest z późnymi prawikami..oni też biorą panie z ogłoszeń często, gdy nie mają powodzenia u płci przeciwnej, a chca pozbyć się dyskomfortu i zdobyć w końcu doświadczenie.

Czyli wracając do początku i wniosków zarazem: Autor ją postawił na piedestał, bo dla niego ona jest "idealna", ale odwrotnie to nie zadziałało -ona jest z nim, bo nie stac ja na kogoś, o kogo jej chodzi.. a komu nie robiłaby takich problemów, a już na pewno nie pociskałaby kitów.

Jeszcze zależy jaki wiek jest dla Ciebie późny. Dziewczyna o największym powodzeniu jaką znam ma 22 lata i jest dziewicą. Ja tam jedyny raz przy kobiecie czułem się, że jestem jakiś gorszy właśnie przy niej. Zawsze podchodziłem na fest pewności siebie i niemal aroganckim przeświadczeniu o własnej zajebistości. Dopóki nie poznałem jej i nie zobaczyłem co ona robi z facetami big_smile  No, ale może te 22 to dla Ciebie jeszcze nie jest przeterminowanie;].

@oldorando Bo ta kobieta o której piszesz jest mega zapracowana. Naprawdę da się robić w życiu coś innego niż uprawiać seks. Miło, że nie miałyście takich okresów w życiu, że absolutnie nie miałyście czasu na poznawanie kogoś. Ja niestety miałem i wiem jak to jest;). Anyway, że jej zachowanie = kupa i robi z niej bardzo nieatrakcyjną osobę.

327

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Oldo: i dokładnie o to mi chodzi. Ten brak powodzenia jest nigdy nie bez powodu.
I nie musi nim być szpetny wygląd. wystarczy, że dziewczyna ma niskie poczucie wartości + to "przeterminowane" dziewictwo = jeszcze niższe poczucie wartości i wówczas jasne - nie problem umawiać się czy być w "związku" z kimś, kto nie pociąga , bo to zerowe ryzyko odrzucenia. A ci, których ona by chciała nie chcą jej -błędne koło.

Z kolei ci, z którymi była w związku, a nie chciała "im dać" (mówiąc tak kolokwialnie i po męsku wink) to im się z kolei wydaje, że "wygrali los na loterii", bo ich wybrała, a tak naprawdę ona z nimi jest z braku lepszych opcji.. Wówczas oni po iluś m-cach lub latach (!!) zachodzą w głowę, co z nimi nie tak - bo już takie pranie mózgu mają, a ona bierze kogoś z ogłoszenia..
Niezła ironia, prawda? wink

To samo jest z późnymi prawikami..oni też biorą panie z ogłoszeń często, gdy nie mają powodzenia u płci przeciwnej, a chca pozbyć się dyskomfortu i zdobyć w końcu doświadczenie.

Czyli wracając do początku i wniosków zarazem: Autor ją postawił na piedestał, bo dla niego ona jest "idealna", ale odwrotnie to nie zadziałało -ona jest z nim, bo nie stac ja na kogoś, o kogo jej chodzi.. a komu nie robiłaby takich problemów, a już na pewno nie pociskałaby kitów.

Jeszcze zależy jaki wiek jest dla Ciebie późny. Dziewczyna o największym powodzeniu jaką znam ma 22 lata i jest dziewicą. Ja tam jedyny raz przy kobiecie czułem się, że jestem jakiś gorszy właśnie przy niej. Zawsze podchodziłem na fest pewności siebie i niemal aroganckim przeświadczeniu o własnej zajebistości. Dopóki nie poznałem jej i nie zobaczyłem co ona robi z facetami big_smile  No, ale może te 22 to dla Ciebie jeszcze nie jest przeterminowanie;].

@oldorando Bo ta kobieta o której piszesz jest mega zapracowana. Naprawdę da się robić w życiu coś innego niż uprawiać seks. Miło, że nie miałyście takich okresów w życiu, że absolutnie nie miałyście czasu na poznawanie kogoś. Ja niestety miałem i wiem jak to jest;). Anyway, że jej zachowanie = kupa i robi z niej bardzo nieatrakcyjną osobę.

Burzowy- nie bardzo rozumiem...

328

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

To polej sobie, wtedy zrozumiesz tongue

Dziwisz się czemu Twoja znajoma nie ma jakiegoś super faceta. To ja Ci mówię, że wygląda na mega zapracowaną i pewnie nie ma tak wiele czasu na poznawanie ludzi. Do tego jej zachowania, o których piszesz są wybitnie nieatrakcyjne.

329

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Burzowy: o ile wcześniej polemika z Tobą wydawała mi się w miarę ciekawa, o tyle po ostatnich twoich 2 wpisach straciłam entuzjazm do dalszej wymiany zdań. Jesteś typowym facetem, który próbuje oswoić swój lęk przed kobietami, które nie robią tajemnicy z wagi i ważności seksu w swoim życiu i w mniej pewnych siebie mężczyznach wzbudzają konsternację i niechęć, bo zawsze lepiej być bardziej doświadczonym od kobiety prawda? Zawsze to lepiej dla ego wink
Pewny siebie mężczyzna nie boi się takich kobiet, ani nie musi ich deprecjonować w tak płytki sposób na zasadzie antagonizmu ze "wspaniałymi dziewicami", których główną zaleta jest..brak doświadczenia (i zagrożenia dla męskiego ego w tym temacie) smile

powodzenia w snuciu kolejnych wizji na temat urody i wartości kobiet, które uprawiały seks przed 25 r.ż. big_smile peace out

330 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-24 20:17:49)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Jadac dalej po znajomej....( moze jej czkawka nie zabije)

Ona nie wybierala takich - ona w ogole nie wybierala- bo nie miala z czego wybierac...
Jak poznawala jakiegos, ktory ja chcial, to brala w ciemno( a to nie czesto sie zdarzalo)
Poniewaz ona funduje mieszkanie+ oplaty+ utrzymanie+ samochod+ opieke, to ostatecznie znajduje chetnych na dobrodziejstwo inwentarza, ale takich do big love- brak po prostu.
A, ze panna glupia nie jest, to zdaje sobie sprawe, o co chodzi...( dlatego nie ma i nie planuje dzieci)
Jak poznawala kogos o iq powyzej kalosza, to on zwiazywal sie z jej kolezanka, odchodzil natychmiast, albo olewal.
Owszem, czasu na poznawanie przeznaczala sporo...gdzies tam lazila po klubach, szperala w necie...
( praca absolutnie sie do tego nie nadaje w jej przypadku)

I ja tego kompletnie nie pojmuje- czemu taka kobieta musi sobie " kupowac" zainteresowanie faceta??

PS burzowy- ona dziewica byla prawie do 30, i jakos jej to nie pomoglo na powodzenie.

331

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Jadac dalej po znajomej....( moze jej czkawka nie zabije)

Ona nie wybierala takich - ona w ogole nie wybierala- bo nie miala z czego wybierac...
Jak poznawala jakiegos, ktory ja chcial, to brala w ciemno( a to nie czesto sie zdarzalo)
Poniewaz ona funduje mieszkanie+ oplaty+ utrzymanie+ samochod+ opieke, to ostatecznie znajduje chetnych na dobrodziejstwo inwentarza, ale takich do big love- brak po prostu.
A, ze panna glupia nie jest, to zdaje sobie sprawe, o co chodzi...( dlatego nie ma i nie planuje dzieci)
Jak poznawala kogos o iq powyzej kalosza, to on zwiazywal sie z jej kolezanka, odchodzil natychmiast, albo olewal.
Owszem, czasu na poznawanie przeznaczala sporo...gdzies tam lazila po klubach, szperala w necie...
( praca absolutnie sie do tego nie nadaje w jej przypadku)

I ja tego kompletnie nie pojmuje- czemu taka kobieta musi sobie " kupowac" zainteresowanie faceta??

A ci mężczyźni, którymi była naprawdę zainteresowana ale z kolei jej nie chcieli , to jacy byli?

332

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Jadac dalej po znajomej....( moze jej czkawka nie zabije)

Ona nie wybierala takich - ona w ogole nie wybierala- bo nie miala z czego wybierac...
Jak poznawala jakiegos, ktory ja chcial, to brala w ciemno( a to nie czesto sie zdarzalo)
Poniewaz ona funduje mieszkanie+ oplaty+ utrzymanie+ samochod+ opieke, to ostatecznie znajduje chetnych na dobrodziejstwo inwentarza, ale takich do big love- brak po prostu.
A, ze panna glupia nie jest, to zdaje sobie sprawe, o co chodzi...( dlatego nie ma i nie planuje dzieci)
Jak poznawala kogos o iq powyzej kalosza, to on zwiazywal sie z jej kolezanka, odchodzil natychmiast, albo olewal.
Owszem, czasu na poznawanie przeznaczala sporo...gdzies tam lazila po klubach, szperala w necie...
( praca absolutnie sie do tego nie nadaje w jej przypadku)

I ja tego kompletnie nie pojmuje- czemu taka kobieta musi sobie " kupowac" zainteresowanie faceta??

A ci mężczyźni, którymi była naprawdę zainteresowana ale z kolei jej nie chcieli , to jacy byli?

Tacy , co mieli chociaz mature...

333

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Jadac dalej po znajomej....( moze jej czkawka nie zabije)

Ona nie wybierala takich - ona w ogole nie wybierala- bo nie miala z czego wybierac...
Jak poznawala jakiegos, ktory ja chcial, to brala w ciemno( a to nie czesto sie zdarzalo)
Poniewaz ona funduje mieszkanie+ oplaty+ utrzymanie+ samochod+ opieke, to ostatecznie znajduje chetnych na dobrodziejstwo inwentarza, ale takich do big love- brak po prostu.
A, ze panna glupia nie jest, to zdaje sobie sprawe, o co chodzi...( dlatego nie ma i nie planuje dzieci)
Jak poznawala kogos o iq powyzej kalosza, to on zwiazywal sie z jej kolezanka, odchodzil natychmiast, albo olewal.
Owszem, czasu na poznawanie przeznaczala sporo...gdzies tam lazila po klubach, szperala w necie...
( praca absolutnie sie do tego nie nadaje w jej przypadku)

I ja tego kompletnie nie pojmuje- czemu taka kobieta musi sobie " kupowac" zainteresowanie faceta??

A ci mężczyźni, którymi była naprawdę zainteresowana ale z kolei jej nie chcieli , to jacy byli?

Tacy , co mieli chociaz mature...

A coś więcej? Jaki charakter, sposób bycia etc. Wygląd, wyskształcenie...

334

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Ona nie wybierala takich - ona w ogole nie wybierala- bo nie miala z czego wybierac...
Jak poznawala jakiegos, ktory ja chcial, to brala w ciemno( a to nie czesto sie zdarzalo)

No otóż to właśnie.. O takim braku powodzenia mówię.
Często mężczyzna startując do kobiety nie orientuje się na początku na ile ona może wybierać i przebierać w ofertach. ale, że mu się spodobała, zakłada z góry, że :ona w nich na pewno przebiera".. Pytanie, skąd dziewictwo wtedy?  Trzeba być do bólu naiwnym by wierzyć, że dziewczyna, która ma wielkie powodzenie, a to nie to samo co - uwaga: ma powodzenie wśród mężczyzn, którzy nie są dla niej atrakcyjni - trzymałaby dziewictwo "sztuka dla sztuki".. sorry, dwójka z plusem za logikę wink

335

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

TRUHIJO (nie musisz odpowiadać, wystarczy, że to rpzeczytasz): http://www.netkobiety.pl/t86098.html

Masz lustrzane odbicie swojej sytuacji gdybys to pociągnął tak z kilka m-cy lub rok, jak autorka tamtego wątku.. Czytaj, wyciągaj wnioski i nie boj się prawdy.

336

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Dokladnie o to mi chodzi!!!

Ona tez slyszy w kolko od facetow" taka kobieta, jak ty, na pewno nie moze opedzic sie od adoratorow"
Albo" czemu takiego wybralas?"
Albo, " zaraz zjawi sie ten jedyny , i povzujesz chemie"

Szlag moze trafic, jak sie cos takiego slyszy!!!

Ona ma takie kryterium atrakcyjnosci, zeby miec o czym z facetem pogadac.zeby jej choc troche dorownywal intelektualnie.
I takiego nie ma.( obecnie nie wiem, ale nie miala)

Rozumiem, ze kobieta moze miec rozne kryteria atrakcyjnosci.
I moze nie znajdowac , nie moc znalezc takiego ze swojej " przegrodki"
I wtedy jest dziewica- bo po cholere ma robic cos, na co niema ochoty? Czemu ma sie zmuszac?


Opisana znajoma podzialala zdroworozsadkowo. Bo ile lat mozna spedzac wieczory samotnie?

337

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Oldo- mi nie odpowiedziałas sad

338

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Ja rozumiem kryterium doskonale - dla mnie inteligencja na satysfakcjonującym mnie poziomie (nie mylić z wykształceniem!!) plus przyjemny wygląd, wiadomo- to kryteria poniżej których nie zejdę. A, że szybko się nudzę gdy rozmówca nie rozumie co do niego mówię to jest jak jest wink

Osoby, które wypominają mi moje doświadczenia z przeszłości nie sa w stanie mnie dotknąć, ponieważ nie żałuję niczego, pomimo tego, że nie jest to cos co poleciłabym każdej kobiecie czy własnej córce.
Ale gdyby nie one, prawdopodobnie również musiałabym być dziewica big_smile a tak przynajmniej wykorzystałam czas i miejsce, kiedy moje kryteria było zupełnie inne i dzięki temu nie musze teraz szukać "bolca" na gwałt wink czy układac się z kimś dla mnie nieatrakcyjnym byle mnie "przebolcował" (sorry za język big_smile)

339

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

Burzowy: o ile wcześniej polemika z Tobą wydawała mi się w miarę ciekawa, o tyle po ostatnich twoich 2 wpisach straciłam entuzjazm do dalszej wymiany zdań. Jesteś typowym facetem, który próbuje oswoić swój lęk przed kobietami, które nie robią tajemnicy z wagi i ważności seksu w swoim życiu i w mniej pewnych siebie mężczyznach wzbudzają konsternację i niechęć, bo zawsze lepiej być bardziej doświadczonym od kobiety prawda? Zawsze to lepiej dla ego wink
Pewny siebie mężczyzna nie boi się takich kobiet, ani nie musi ich deprecjonować w tak płytki sposób na zasadzie antagonizmu ze "wspaniałymi dziewicami", których główną zaleta jest..brak doświadczenia (i zagrożenia dla męskiego ego w tym temacie) smile

powodzenia w snuciu kolejnych wizji na temat urody i wartości kobiet, które uprawiały seks przed 25 r.ż. big_smile peace out

Pudło kotku, po prostu biorę pod uwagę różne strony. Akurat każda kobieta z którą obcowałem raczej była bardziej doświadczona ode mnie i jakoś to przeżyłem. Czy lepiej być bardziej doświadczonym od kobiety? Patrząc na to z boku raczej tak. Szczególnie, że kobiety wolą bardziej doświadczonych facetów;]. Dla Ciebie seks jest super ważny, dla mnie trochę mniej. To jest coś, co może dać każdy. Gorzej lub lepiej, ale każdy. Jest wiele rzeczy, których każdy Ci nie da i o nie moim zdaniem należy walczyć. Nie bez przyczyny nieco inne partnerki dobiera się na żony, a inne na jedną noc. Ty postępujesz JAKOŚ i uważasz, że inaczej nie można, ja postępuję inaczej, a dziewczyna z tematu jeszcze inaczej. I dla mnie każdy punkt widzenia jest równie dobry w jakimś stopniu i mam to gdzieś kto co robi tak naprawdę. Ty krytykujesz kogoś bo jest dziewicą (absurd) i twierdzisz, że każda musi mieć super problemy. Ja Ci podaję przykład, że zdarza się jeszcze inaczej, a do tego wcześniej częściowo potwierdziłem to co Ty piszesz, ale Ty dalej brniesz. A tej końcówki to już w ogóle nie rozumiem, ale spoko. I o jakim strachu przepraszam mówisz? Aaa już wiem, każdy kto postąpi inaczej albo by Cię nie chciał na pewno się boi, no tak. Przecież każdy ma ten sam gust ;].

@oldorando Nigdzie nie twierdzę, że dziewictwo pomaga lub przeszkadza. Liczy się wygląd i charakter.


@Elle88 jeszcze odnoszac się do Twojego ostatniego posta. Tak, dziewczyny czasem trzymają dziewictwo dla sztuki. Z baaardzo różnych względów. No ale nie, przecież jak dziewczyna jest ładna to koniecznie musi stracić dziewictwo w wieku 13 lat, bo inaczej staje się dziwna. Dziwne żeby ktoś bedąc bardzo atrakcyjnym nie cieszył  się zainteresowaniem osób, które mu nie odpowiadają. Wymagania tej osoby wzrastają, tak samo jak to, że ONA podoba się jeszcze większej ilości osób.

340

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
rossanka napisał/a:

Oldo- mi nie odpowiedziałas sad


Sory...upchnelam odpowiedz w poscie..
Ale odpowiem.

Ja interesuje INTELIGENTNY, nawet jak jest brzydalem..
I takiego wybrala na swoj pierwszy raz.
Nie szuka ladnego, bo jej na tym nie zalezy, na kasie jej nie zalezy, na akceptacji rodziny jej nie zalezy( bo jej nie ma),

Po prostu chce partnera.
Chce miec o czym z nim gadac wieczorami, nie nudzic sie w jego towarzystwie...
A serio- ci z ktorymi byla, to bylo dno, 100 metrow mulu i wodorosty....

341

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:

Oldo- mi nie odpowiedziałas sad


Sory...upchnelam odpowiedz w poscie..
Ale odpowiem.

Ja interesuje INTELIGENTNY, nawet jak jest brzydalem..
I takiego wybrala na swoj pierwszy raz.
Nie szuka ladnego, bo jej na tym nie zalezy, na kasie jej nie zalezy, na akceptacji rodziny jej nie zalezy( bo jej nie ma),

Po prostu chce partnera.
Chce miec o czym z nim gadac wieczorami, nie nudzic sie w jego towarzystwie...
A serio- ci z ktorymi byla, to bylo dno, 100 metrow mulu i wodorosty....

Oldo- to zrozumialam z wczesniejszego postu. Ale jacy byli ci co ją odrzucili? Tacy jak opisujesz (tzn tacy jakich ona sobie "wymarzyła"), czy było coś jeszcze? Faktycznie byli inteligentni itd i te wszystkie w /wym cechy? A jaki mieli spoób bycia, charakter? Pytam o te realne osoby z jej przeszłości. Nie o jej życzenia.

342

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Aaa już wiem, każdy kto postąpi inaczej albo by Cię nie chciał na pewno się boi, no tak. Przecież każdy ma ten sam gust ;].

A co Ty, na pewno wielu by mnie nie chciało - takie jest życie.  Nie mam na tym punkcie jakiegoś bólu pupy. smile

I powtórzę ostatni raz: dziewictwo mnie zgrzewa jako takie, chodzi o PODEJŚCIE do seksu..rozumiesz czy nadal nic?

Oraz: seks nigdy dla mnie nie był i nie będzie najważniejszy. Wyrobiłeś sobie o mnie zdanie zdaje się po 1 wpisie z innego działu i nie potrafisz wyjść poza to, ale to nie  mój problem.


Ty dalej nic nie kumasz.. Uroda nie ma nic do dziewictwa.
Ale jeśli dziewczyna jest ładna I INTELIGENTNA SPOŁECZNIE I EMOCJONALNIE, to z wielu adoratorów może wybrać kogoś, z kim to dziewictwo zechce stracić (albo inaczej: z kim zechce być blisko).

Dziwne żeby ktoś bedąc bardzo atrakcyjnym nie cieszył  się zainteresowaniem osób, które mu nie odpowiadają. Wymagania tej osoby wzrastają, tak samo jak to, że ONA podoba się jeszcze większej ilości osób.

Nie wiem na jakim świecie ty żyjesz, ale ja nie spotkałam się z z sytuacją żebym musiała odmawiać mężczyźnie, który jest dla mnie bardzo atrakcyjny tylko po to, żeby udowodnić sobie i innym jak "wysokie mam wymagania" big_smile i szukać dalej.. Chyba, że ta atrakcyjność polega j/w: na tym, że jest się atrakyjnym dla grypy, która tobie sie nie podoba..ale co to wtedy za atrakcyjność?
no, chyba że ta osoba jest tak piekna że w promieniu całego miasta nie ma osoby godnej jej atrakcyjności..ale zostawmy już te dywagacje na poziomie fantasy wink

343

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:

Oldo- mi nie odpowiedziałas sad


Sory...upchnelam odpowiedz w poscie..
Ale odpowiem.

Ja interesuje INTELIGENTNY, nawet jak jest brzydalem..
I takiego wybrala na swoj pierwszy raz.
Nie szuka ladnego, bo jej na tym nie zalezy, na kasie jej nie zalezy, na akceptacji rodziny jej nie zalezy( bo jej nie ma),

Po prostu chce partnera.
Chce miec o czym z nim gadac wieczorami, nie nudzic sie w jego towarzystwie...
A serio- ci z ktorymi byla, to bylo dno, 100 metrow mulu i wodorosty....

Oldo- to zrozumialam z wczesniejszego postu. Ale jacy byli ci co ją odrzucili? Tacy jak opisujesz (tzn tacy jakich ona sobie "wymarzyła"), czy było coś jeszcze? Faktycznie byli inteligentni itd i te wszystkie w /wym cechy? A jaki mieli spoób bycia, charakter? Pytam o te realne osoby z jej przeszłości. Nie o jej życzenia.

Banalnie- jak poznawala faceta np. na uczelni, to juz na poczatku znajomosci zaczynal jej opowiadac, o jakiejs atrakcyjnej kolezance, o ktorej wzgledy sie stara= robil sobie z niej FZ
I tak bylo z kazdym, w jej odbiorze atrakcyjnym...

344

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Coz- ja tez nigdy nie przebilam sie przez wyksztalcenie podstawowe/zawodowe- to jest fakt.
Tylko ja wybralam bycie samej..
Ona wybrala zanizenie poprzeczki...

O ile sobie moge wiele zarzucic, o tyle jej niepowodzen po prostu nie rozumiem...

345

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Banalnie- jak poznawala faceta np. na uczelni, to juz na poczatku znajomosci zaczynal jej opowiadac, o jakiejs atrakcyjnej kolezance, o ktorej wzgledy sie stara= robil sobie z niej FZ
I tak bylo z kazdym, w jej odbiorze atrakcyjnym...

Aha. Rozumiem. Czyli brak dalszej fazy.
I dlatego obniżyła loty, aby był w o gole 'ktoś? A z tym ktosiem- i tak wyjść nic dobrego nie może, więc zrywa  i wpada w coraz większy dół?
Co poradzić? Chyba, aby jednak podwyższyła poprzeczkę (nie mylić z "zawyżeniem poprzeczki" wink ) i próbować dalej, jeśli się kiedyś na kogoś (o podobnych falach) natrafi.
Bo te jej związki na zasadzie nie ważne jaki był, aby był , to obecnie już strata czasu dla obydwu stron.

346

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Coz- ja tez nigdy nie przebilam sie przez wyksztalcenie podstawowe/zawodowe- to jest fakt.
Tylko ja wybralam bycie samej..
Ona wybrala zanizenie poprzeczki...

O ile sobie moge wiele zarzucic, o tyle jej niepowodzen po prostu nie rozumiem...

Oldorado, z tym wykształceniem to chyba żartujesz, prawda?
Jak to jest kurka możliwe? yikes

347

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Banalnie- jak poznawala faceta np. na uczelni, to juz na poczatku znajomosci zaczynal jej opowiadac, o jakiejs atrakcyjnej kolezance, o ktorej wzgledy sie stara= robil sobie z niej FZ
I tak bylo z kazdym, w jej odbiorze atrakcyjnym...

Aha. Rozumiem. Czyli brak dalszej fazy.
I dlatego obniżyła loty, aby był w o gole 'ktoś? A z tym ktosiem- i tak wyjść nic dobrego nie może, więc zrywa  i wpada w coraz większy dół?
Co poradzić? Chyba, aby jednak podwyższyła poprzeczkę (nie mylić z "zawyżeniem poprzeczki" wink ) i próbować dalej, jeśli się kiedyś na kogoś (o podobnych falach) natrafi.
Bo te jej związki na zasadzie nie ważne jaki był, aby był , to obecnie już strata czasu dla obydwu stron.

Obecnie nie wiem, jak jest...
( stracila kontakt ze wszystkimi znajomymi)

Pisze jak to wygladalo do czasu jak miala 37 lat.
Do czasu, kiedy kiedy to- wg facetow kobieta przebiera w ofertach jak w ulegalkach..
Kiedy to kazda ma powodzenie( jak nie jest skrajnie zapuszczona), i kazda ma wybor...

348

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Coz- ja tez nigdy nie przebilam sie przez wyksztalcenie podstawowe/zawodowe- to jest fakt.
Tylko ja wybralam bycie samej..
Ona wybrala zanizenie poprzeczki...

O ile sobie moge wiele zarzucic, o tyle jej niepowodzen po prostu nie rozumiem...

Oldorado, z tym wykształceniem to chyba żartujesz, prawda?
Jak to jest kurka możliwe? yikes

Piszesz o moim?
To jest fakt. I tyle...inteligentnych to ja mialam zawsze " przyjaciol"
Moi byli, byli....nooo, prawie niepismienni...

349

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Pisze jak to wygladalo do czasu jak miala 37 lat.
Do czasu, kiedy kiedy to- wg facetow kobieta przebiera w ofertach jak w ulegalkach..
Kiedy to kazda ma powodzenie( jak nie jest skrajnie zapuszczona), i kazda ma wybor...

To tak nie działa. Jak ona sama o sobie żle mysli i ciągle to obniża poprzeczkę, to i uroda fizyczna nie pomoże.
NIe ma siły, póki nie wierzy, że stać ją na kogoś  'równego sobie" na wszystkich poziomach to związku nie będzie.
Chyba,że taki na siłę. który i tak sie zaraz rozpadnie i utwierdzi ją, że związki to  nie dla niej.

350

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Moi byli, byli....nooo, prawie niepismienni...

A uczucie było? Czy tak z braku laku?

351

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

To jest fakt. I tyle...inteligentnych to ja mialam zawsze " przyjaciol"
Moi byli, byli....nooo, prawie niepismienni...

Szok.
Jak dałaś radę z bliskością???

Ja jedyny kompromis na jaki szłam - to czasem z wyglądem, tzn. nie było efektu "wow", ale facet był obiektywnie przystojny i ok, może tyle że nie w moim typie. Ale z inteligencją? Nigdy. A to jakoś tam w parze z wykształceniem jednak idzie.

352 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-24 21:04:23)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

MAMO!
Muszę to jakoś porozbijać na kawałki bo zupełnie się nie rozumiemy...

Elle88 napisał/a:

I powtórzę ostatni raz: dziewictwo mnie zgrzewa jako takie, chodzi o PODEJŚCIE do seksu..rozumiesz czy nadal nic?

Rozumiem, ale Ty jedziesz po tych dziewicach w tym temacie jak cholera. Rozumiem, że być może nie możesz w 100% wyrazić tego co chcesz, bo ogranicza nas forum. Sam mam z tym trochę problem, więc biorę to pod uwagę. Ja Ci przedstawiam punkt widzenia, że tak jak dla wielu dziewictwo może być minusem, tak dla wielu może być plusem. Czy 28 letnia dziewczyna powinna mieć kogoś za sobą? Prawdopodobnie tak. Podług różnych doświadczeń bywa jednak różnie. Dla mnie to, że ktoś miał problem się otworzyć wcześniej nie czyni tej osoby mniej atrakcyjnym.

Elle88 napisał/a:

Oraz: seks nigdy dla mnie nie był i nie będzie najważniejszy. Wyrobiłeś sobie o mnie zdanie zdaje się po 1 wpisie z innego działu i nie potrafisz wyjść poza to, ale to nie  mój problem.

Nieee, zapewniam, że nie. Ostatnio dużo piszesz, podobnie jak ja i trafiamy na swoje różniste wypowiedzi.

Elle88 napisał/a:

Ty dalej nic nie kumasz.. Uroda nie ma nic do dziewictwa.

No to przecież ja Ci próbuję wmówić, że dziewice mogą być śliczne i brzydkie. Bardziej z Twoich postów do mnie dociera, ze dziewica = ugh. Tak czy siak mamy takie samo zdanie w tej kwestii na to wygląda.

Elle88 napisał/a:

Ale jeśli dziewczyna jest ładna I INTELIGENTNA SPOŁECZNIE I EMOCJONALNIE, to z wielu adoratorów może wybrać kogoś, z kim to dziewictwo zechce stracić (albo inaczej: z kim zechce być blisko).

Myślę, że to bardzo subiektywne. Anyway co z taką, która się wyrabia z czasem?

Elle88 napisał/a:

Nie wiem na jakim świecie ty żyjesz, ale ja nie spotkałam się z z sytuacją żebym musiała odmawiać mężczyźnie, który jest dla mnie bardzo atrakcyjny tylko po to, żeby udowodnić sobie i innym jak "wysokie mam wymagania" big_smile i szukać dalej.. Chyba, że ta atrakcyjność polega j/w: na tym, że jest się atrakyjnym dla grypy, która tobie sie nie podoba..ale co to wtedy za atrakcyjność?
no, chyba że ta osoba jest tak piekna że w promieniu całego miasta nie ma osoby godnej jej atrakcyjności..ale zostawmy już te dywagacje na poziomie fantasy

No to nie odmawiaj, co mnie to?
Ja mówię, że osoba o dajmy na to atrakcyjności 9/10 przyciąga naturalnie osobników przeciwnej płci o podobnej atrakcyjności. Tak samo ona przyciąga masę osobników o atrakcyjności MNIEJSZEJ. A jako, że tych 4/10 od 9/10 będzie zdecydowanie więcej, to ona może nie zechcieć godzić się na kompromisy. Nikt zdrowy raczej kisić tego nie zamierza, ale skumaj, że jeden to zrobi mając 12 lat inny 22. Tak po prostu! Atrakcyjność to jest wzbudzanie zainteresowania u przeciwnej płci i tyle. Jeżeli jest dziewczyna 2/10 i przyciąga masę samców 2/10 to ona jest atrakcyjna, ale tylko do pewnego poziomu. Bo dla kogoś z poziomu 9/10 ona będzie ohydna pod każdym względem i tyle. No i masz, nienawidzę tak tego przedstawiać, ale najłatwiej było mi zobrazować o co chodzi.

W dużej mierze mi się wydaje, że nasze zdanie pokrywa się bardziej niż nam się wydaje...

Edit: O k**wa, ale mam status...

353 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-24 21:15:06)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

MAMO!
Muszę to jakoś porozbijać na kawałki bo zupełnie się nie rozumiemy...

Aż tak stara nie jestem żeby zwracać się do mnie per "Mamo" winktongue, ale doceniam chęć wyjaśnień.

Zasadniczo tez uważam, że się zgadzamy, choć są rozbieżności w protokole wink

Przede wszystkim postrzeganie 'dziewictwa'.. Twój sposób widzenia implikuje jakoby kobieta, która już uprawiała (i uprawia seks) była mniej wybredna/wartościowa od 28-letniej dajmy na to dziewicy. Podczas gdy ja jestem dość wybredna i nie raz zdarzało mi się nasłuchać sie nieprzyjemnych rzeczy własnie z tego tytułu, ż czym się -jak łatwo zgadnąć wink- nie zgadzam.

I kolejna rozbieżność w rozumowaniu:

A jako, że tych 4/10 od 9/10 będzie zdecydowanie więcej, to ona może nie zechcieć godzić się na kompromisy.

Chodzi o to, że jak jesteś atrakcyjny to zdarzają się ci 9/10 - nieistotne że nie będzie ich pierdyliardowa ilość, czy tylu co 4/10 , to zrozumiałe.
Natomiast by można było mówić o atrakcyjności to powinno ich być przynajmniej tyle, bys mógł wybrać z nich choc JEDNĄ osobę (więcej nie potrzebujesz, no, chyba że ktoś lubi inne konfiguracje wink)
A skoro pojawiają się ci 9/10 i jest ich duża rotacja, to albo to nie jest takie 9/10 znowu wink albo jest ich tak niewielu i mają tyle felerów, że nie można nic wybrać. Tylko dla mnie 9/10 jest stosunkowo bez większych felerów, co odzwierciedla nr "9" przed slashem. Także jakiś błąd logiki tutaj.. wink Ale zostawmy to.




Myślę, że to bardzo subiektywne. Anyway co z taką, która się wyrabia z czasem?

To jak się wyrabia to powinna z czasem znaleźć, czyli no problem for me smile

354

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

Aż tak stara nie jestem żeby zwracać się do mnie per "Mamo" winktongue, ale doceniam chęć wyjaśnień.

88'... to faktycznie korzystaj ile możesz, bo zaraz nie będziesz mogła staruszko.

Na resztę nie chce mi się już odpowiadać, zgadzam się częściowo, a częściowo nie. Dla niemal każdego jego ścieżka postępowania jest najlepsza.


Elle88 napisał/a:

To jak się wyrabia to powinna z czasem znaleźć, czyli no problem for me smile

No właśnie... więc to powinno uciąć większość tych dyskusji. Gorzej jak ktoś ma uprzedzenia i z góry takie osoby odrzuca.

355

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Moi byli, byli....nooo, prawie niepismienni...

A uczucie było? Czy tak z braku laku?

Z braku laku.

356

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Moi byli, byli....nooo, prawie niepismienni...

A uczucie było? Czy tak z braku laku?

Z braku laku.

To jak to się miało udać??? yikes

357 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-24 23:09:20)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Zawislam na telefonie ze znajoma, ktora zna obgadywana kolezanke....

I pytam sie jej:
Co mozna C  zarzucic? Czego jej brakuje, ze albo jest sama, albo z kims, kto jej tak na prawde nie odpowiada?
Ona na to:
Nie wazne, co mozna jej zarzucic, tylko co ona ma sobie do zarzucenia....

I w tym cos jest...

Wracajac do watku- nie wiemy, co ma dziewczyna truhijo do zarzucenia sobie. Czego wg. Niej jej brakuje.
Truhijo stwierdzil, ze nie jest to typ" ktory sie kazdemu podoba"
Moze to jest taka dziewczyna, ktora ma poczucie, ze takiemu jakiego by wybrala, nie bedzie sie podobac...
( mniejsza o to, co to jest) w takim przypadku, ona moze unikac bliskosci, zeby to cos nie ujrzalo swiatla dziennego.
Zeby on jej nie odrzucil z jakiegos powodu.

Strasznie ciezko jest wydobyc z kogos jego kompleksy, i na pewno nie zgadniemy ich w ciemno.
( i to nie musi byc zwiazane z uroda)
Sposob komunikacji tej dziewczyny tez moze o tym swiadczyc...
Zobaczcie- dogaduja sie swietnie, sa sobie bliscy...a jak rozmowa jest o fizycznej bliskosci( czyms wiecej niz przyjazn) to ona zaczyna sie motac...zaczyna platac, zagadywac i bredzic ...tak, jakby z jednej strony nie chciala truhijo urazic( cos jemu zarzucic) a z drugiej miala cos sobie do zarzucenia, do czego nie chce sie przyznac, bo to byloby dla niej dyskryminujace.

Znaja sie dwa miesiace- to jest dosc czasu, zeby sie zblizyc, polubic, moze i chciec bliskosci...
Ale to moze byc za malo, zeby mowic o swoich kompleksach.

Zauwazcie- mowienie o swoich kompleksach, to pokazanie sie ( we wlasnym odbiorze) w zlym swietle-pokazanie sie z najgorszej strony. A ona nie chce sie pokazac z tej zlej strony przed kims, na kim jej zalezy....
I kolko sie zamyka- bo jak on ja odpusci- to ona utwierdzi sie w kompleksach, jak bedzie naciskal, to ona ucieknie
( tak, jak to zrobila zrywajac)

Tak sobie spekuluje....
Uderzylo mnie to, co autor napisal ,
Ze taka dziewczyna jak ona moze sobie szybko znalezc innego, ze ma wybor...

A moze ona ( w jej wlasnym mniemaniu) tego wyboru nie ma?
Moze ona ocenia, ze nie stac ja na takiego, jak by chciala...
I jak truhijo sie o tym dowie( o tym, czego jej brakuje), to zerwie...

Polemika elle, i burzowego w sumie sprowadza sie do tego samego....
Ze z jednej strony, jak by ona byla pewna, ze moze wybierac- to by juz dawno wybrala....
A z drugiej strony, skoro nie wybrala, to cos bylo nie tak z wyborem?
Albo oczekuje,/ chce miec wiekszy wybor- czyli szuka idealu?

358

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Niechęć do seksu a brak umiejętności wyrażania uczuć to są dwie osobne sprawy. Wiele ludzi normalnych ma niechęć do seksu bo po prostu źle się z tym czują. Natomiast brak umiejętności wyrażania uczuć to już jest problem i nie zawsze da się drugiego człowieka tego nauczyć, nawet po dłuższym czasie. Nie widzę żeby z tą dziewczyną było cokolwiek złego, że nie ciągnęło jej do seksu, tylko jej brak umiejętności tworzenia więzi uczuciowej stanowi trudność. Jak się przyjrzycie bliżej jej zachowaniu, to zobaczycie że mam rację. Była za bardzo wycofana i nie było dobrej komunikacji. Poza tym nie popieram w żadnym razie namawiania dziewczyny na seks, ona ma sama to proponować! Takie namawianie jest wystarczającym powodem do zerwania.  Jej jest potrzebny kolega który by z nią chodził, dał z siebie dużo ciepła, i może po roku by się zmieniła i zachowywała normalnie.

359

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Wayne podniósł ważny temat, więc odpowiem. To nie było tak, że ja się bałem cokolwiek fizycznie robić. Nie mam z tym problemu, we wcześniejszych flirtach z innymi kobietami wychodziło mi nieźle, nauczyłem się tego "eskalowania", "badania", na co można sobie pozwolić etc. Tutaj problem był taki, że gdy chciałem przejść do kolejnej fazy bliskości, czyli jak to piszecie "wziąć samemu", to natrafiałem na ogromny opór, np. odsuwała głowę podczas prób pocałunku, bo "nie jest gotowa i za wcześnie". I ta sytuacja się powtarzała z każdym elementem cielesnym. W takich warunkach facet na poziomie się wycofuje, bo nie chce "brać gwałtem". To samo było z tymi rękami. Kiedy eskalowałem w standardowy sposób, dotykając jej dłoni, ona je zabierała i trzymała przy sobie. I to nie jest mój brak pewności siebie, bo pewność siebie to nie łamanie oporu wbrew wszystkiemu. Na łamanie oporu też musi być jakieś dopuszczenie ze strony kobiety.
Biorąc pod uwagę wszystkie zmienne i ich dynamikę dochodzę do wniosku, że to nie problem mojej fizyczności, ale jej zamknięcia na fizyczność męską. Co wcale nie jest dla mnie lepsze, bo może oznaczać u niej większy problem. Pożądanie może się pojawić także z czasem, ale musimy być na nie gotowi emocjonalnie. Tutaj tego nie ma w ogóle. Ok, starczy.

360 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-25 13:01:34)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Truhijo,a nie myślałeś o tym,żeby zaproponować jej po prostu przyjaźń?Może po czasie gdyby jeszcze bardziej Cię poznała jakoś by się otworzyła i przełamała,może tutaj nie wystarczą 2 miesiące a rok?

Jeżeli wykluczyć to,że jest aseksualna i przyjąć,że na razie boi się zbliżenia to może miałbyś spore szanse na to,że coś się w tej kwestii po jakimś czasie zmieni.
Może ktoś w przeszłości ją skrzywdził a ona nie specjalnie chce o tym teraz mówić.

361 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-25 13:35:24)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Wayne, tak, dokładnie coś w tym stylu chcę zrobić, ale bez deklaracji przyjaźni, uczuć, miłości etc., ale za to z dalszym adorowaniem, tworzeniem poczucia bliskości emocjonalnej i bezpieczeństwa. Moja znajoma powiedziała mi, że wg niej i na jej intuicję miedzy nami dalej jest uczucie i ona tego chciała, na swój sposób była zaangażowana, ale ją spłoszyłem, bo dotknąłem tabu. Czyli nawet teraz nie buduję na pustyni, ani na tzw. FZ. Jak między dwojgiem ludzi było uczucie, to nigdy nie będzie to już klasyczna znajomość, emocjonalny stosunek zawsze pozostanie. To, co jest tutaj istotne, jak zrywała, bardzo jej zależało, by nie tracić kontaktu ze mną, chciała by wszystko pozostało tak samo, łącznie z tym kontaktem fizycznym, który już mieliśmy (!!!), ale bez perspektyw na związek (dziwaczna oferta, ale też coś mówiąca). Dlatego też odnowienie kontaktu poszło bardzo łatwo.
Jak nie wyjdzie - trudno, nic nie tracę, a mogę zyskać. Zobaczę, jak wyjdzie. Jak polegnę, nie będę się tutaj żalić big_smile.

362

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Hm...
Z tego co pamiętam, to ona proponowała Ci przyjaźń i się na to nie zgodziłeś.
Bierzesz pod uwagę, że ona może spotkać kogoś innego/ mieć innych kolegów, i będzie to na Ciebie wpływać dość silnie, jako że jesteś zaangażowany bardziej niż koleżeńsko? To jest taki trochę obosieczny miecz- z jednej strony lepszy rydz niż nic i nadzieja, że do czegoś to doprowadzi, z drugiej- możesz się frustrować, że jest wciąż mniej niż chcesz.

363

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Nie wierzę, że wejdzie szybko w nowy związek. Wiem, jakie ma relacje z innymi facetami i że bardzo ciężko będzie jej znaleźć kogoś, kto poczeka nawet te dwa miesiące, będzie mu się podobać, a on jej. Do tego, ona nigdy nie szukała, odpuszczała przy pierwszej trudności, w końcu nie lubi się narzucać smile.

Zdaję sobie sprawę z problemów, boję się, czy wytrzymam. No, ale chcę zobaczyć.

364

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Tylko nie zamykaj się na inne kobiety, bo Cię zamkną w psychiatryku potem.

365

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

To nawet nie chodzi o sam związek jako taki.
Ale o fakt, że będziesz jednym z wielu kolegów ( w sytuacji, gdy chciałbyś być kimś wyjątkowym, najważniejszym, jedynym).

Ja Cię absolutnie nie zniechęcam do próbowania, tylko uprzedzam, że frustracja może zniszczyć plany. Sama próbowałam się 'dostosować' i kolegować na warunkach kogoś, od kogo chciałam więcej, i nie wychodziło to najlepiej. Konieczna jest duuuuża dawka cierpliwości.

366 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-25 13:45:55)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Owszem, nie będę. Chcę zawalczyć, ale w granicach zdrowia psychicznego.

Konieczna jest duuuuża dawka cierpliwości.

Mam tego świadomość, ale mam też kilka asów w rękawie (liczę że jednak jeszcze są).

367 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-25 13:48:03)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Ok:)
Wiesz, że Ci kibicuję, żebyś wygrał partię:)

Tak tylko dopytywałam czy widzisz ryzyko;)

ps. ale powiedz jak poszło, ok?

368 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-25 13:54:52)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Waham się, czy mówić tongue. Bo potem będzie, "a nie mówiliśmy?" "i po co ci to było?" big_smile. Wiem! Dostaniesz na maila big_smile.
No i nie chcę by ten wątek był zbyt często czytany, bo jest w nim masa intymnych informacji, jakie napisałem pod wpływem emocji.

369

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Hm..
Ja bym chciała się dowiedzieć jak się sprawy potoczyły dalej, ale oczywiście decyzja należy do Ciebie.

370

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Spokojnie, będzie źle tongue tongue tongue tongue

371

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Truhijo01 napisał/a:

Spokojnie, będzie źle tongue tongue tongue tongue

Z takim założeniem, to nawet nie próbuj:D

372

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Kpię sobie z sytuacji ;-)

373

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

big_smile
No to jak kpisz, to nie ma dramatu:)

Przyjaźnienie się z kimś, na kim nam zależy nie jest złe z gruntu.
Gdyby szlag nie trafiał przy okazji...:P tongue

374

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Truhijo, ja tez kibicuje bardzo, zeby wam sie udalo....

Sluchaj- kluczowe jest to, ze tak na prawde nie wiesz, o co chodzi.

A dla niej moze byc za trudne/za wczesnie mowic o tym....i dlatego sie placze....

Zadbaj o to, zeby ( jak pisze ad rem) byc kims wyjatkowym, a nie jednym z wielu kumpli...
A mozliwe, ze sama ci powie, i ze wszystko sie wyjasni...
Ja jakos nie wierze, ze ona nie jest przywiazana do ciebie, i ze z czasem nie bedziesz jej coraz blizszy...

375

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Oldo,

ale nawet jak on będzie jej 'najlepsiejszym kumplem', to wpada w to słynne FZ.
I później może być ciężko z tego się wydostać.
A jego będzie szlag trafiał.

376 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-08-25 14:33:30)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Truhijo jako, że jestem babeczką - to dam Ci radę.
Kobiety są głupie. Wszystkie. Analizujemy niepotrzebnie, stwarzamy nieistniejące problemy, czasami same mamy siebie dość. Dlatego - kobiecie trzeba pokazać, że masz nad nią przewagę.
Niestety ale mężczyźni, którzy wdrążają zbyt wiele uczucia w związki są prawie zawsze z góry na przegranej pozycji. Dlaczego? A to dlatego, że babeczki nudzą się, jak mają wszystko czego chcą. Kobiecie zawsze musi czegoś brakować. Dajmy na to: napisała Ci sms'a z zapytaniem, kiedy ją odwiedzisz. To (w fazie prawie-związku) ona oczekuje odpowiedzi natychmiastowej, jednak w głębi serca - jeżeli potrzymasz ją kilka godzin, to jej serce zmięknie jeszcze bardziej. Stwierdzi: "o, był zajęty, to szalone!". Brzmi to dość absurdalnie.. ale babki takie są. Chcą być uwodzone, a nie wiedzione. Chcą być zdobywane i same muszą zdobywać tak na dobrą sprawę. Jeżeli facet.. tylko facet stara się, to jest klapa i pies pogrzebany.
Babeczki nieśmiałe są fajne jednak.. jak tak przeczytałam Twój temat - od początku coś śmierdziało. Prawdopodobnie nie czuła do ciebie pociągu fizycznego (jeżeli kobieta widzi mężczyznę (w sumie was, samców tyczy się podobnie), który spełnia jej wizualne oczekiwania, będzie miała kisiel w gaciach. Po prostu). Mężczyzna atrakcyjny, seksualny - pociąga. Do mężczyzny aseksualnego (dla danej kobiety. Aktualnie wszystko jest prawem feromonów) babeczka może się zbliżyć, ale tak jak napisała jakaś forumowiczka - pozostanie to w relacji "dobry kolega, ciepłe uczucie jak do brata".
Kobieta lubi być traktowana trochę tak jako.. druga. Mam tu na myśli - być za mężczyzną, a nie przed nim. I powtarzam - babeczki są głupie. Wszystkie.

377 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 14:36:49)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Akaya napisał/a:

Truhijo jako, że jestem babeczką - to dam Ci radę.
Kobiety są głupie. Wszystkie. Analizujemy niepotrzebnie, stwarzamy nieistniejące problemy, czasami same mamy siebie dość. Dlatego - kobiecie trzeba pokazać, że masz nad nią przewagę.
Niestety ale mężczyźni, którzy wdrążają zbyt wiele uczucia w związki są prawie zawsze z góry na przegranej pozycji. Dlaczego? A to dlatego, że babeczki nudzą się, jak mają wszystko czego chcą. Kobiecie zawsze musi czegoś brakować. Dajmy na to: napisała Ci sms'a z zapytaniem, kiedy ją odwiedzisz. To (w fazie prawie-związku) ona oczekuje odpowiedzi natychmiastowej, jednak w głębi serca - jeżeli potrzymasz ją kilka godzin, to jej serce zmięknie jeszcze bardziej. Stwierdzi: "o, był zajęty, to szalone!". Brzmi to dość absurdalnie.. ale babki takie są. Chcą być uwodzone, a nie wiedzione. Chcą być zdobywane i same muszą zdobywać tak na dobrą sprawę. Jeżeli facet.. tylko facet stara się, to jest klapa i pies pogrzebany.
Babeczki nieśmiałe są fajne jednak.. jak tak przeczytałam Twój temat - od początku coś śmierdziało. Prawdopodobnie nie czuła do ciebie pociągu fizycznego (jeżeli kobieta widzi mężczyznę (w sumie was, samców tyczy się podobnie), który spełnia jej wizualne oczekiwania, będzie miała kisiel w gaciach. Po prostu). Mężczyzna atrakcyjny, seksualny - pociąga. Do mężczyzny aseksualnego (dla danej kobiety. Aktualnie wszystko jest prawem feromonów) babeczka może się zbliżyć, ale tak jak napisała jakaś forumowiczka - pozostanie to w relacji "dobry kolega, ciepłe uczucie jak do brata".
Kobieta lubi być traktowana trochę tak jako.. druga. Mam tu na myśli - być za mężczyzną, a nie przed nim. I powtarzam - babeczki są głupie. Wszystkie.

Kurde- akaya- robisz ze mnie faceta!!!

378

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:

Oldo,

ale nawet jak on będzie jej 'najlepsiejszym kumplem', to wpada w to słynne FZ.
I później może być ciężko z tego się wydostać.
A jego będzie szlag trafiał.

Wypowiadaja sie " kolekcjonerzy przyjaciol",
A ja serio chce pomoc....

379

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

oldorando i dobrze, takie wyjątki jak Ty są potrzebne big_smile

380

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
Akaya napisał/a:

Truhijo jako, że jestem babeczką - to dam Ci radę.
Kobiety są głupie. Wszystkie. Analizujemy niepotrzebnie, stwarzamy nieistniejące problemy, czasami same mamy siebie dość. Dlatego - kobiecie trzeba pokazać, że masz nad nią przewagę.
Niestety ale mężczyźni, którzy wdrążają zbyt wiele uczucia w związki są prawie zawsze z góry na przegranej pozycji. Dlaczego? A to dlatego, że babeczki nudzą się, jak mają wszystko czego chcą. Kobiecie zawsze musi czegoś brakować. Dajmy na to: napisała Ci sms'a z zapytaniem, kiedy ją odwiedzisz. To (w fazie prawie-związku) ona oczekuje odpowiedzi natychmiastowej, jednak w głębi serca - jeżeli potrzymasz ją kilka godzin, to jej serce zmięknie jeszcze bardziej. Stwierdzi: "o, był zajęty, to szalone!". Brzmi to dość absurdalnie.. ale babki takie są. Chcą być uwodzone, a nie wiedzione. Chcą być zdobywane i same muszą zdobywać tak na dobrą sprawę. Jeżeli facet.. tylko facet stara się, to jest klapa i pies pogrzebany.
Babeczki nieśmiałe są fajne jednak.. jak tak przeczytałam Twój temat - od początku coś śmierdziało. Prawdopodobnie nie czuła do ciebie pociągu fizycznego (jeżeli kobieta widzi mężczyznę (w sumie was, samców tyczy się podobnie), który spełnia jej wizualne oczekiwania, będzie miała kisiel w gaciach. Po prostu). Mężczyzna atrakcyjny, seksualny - pociąga. Do mężczyzny aseksualnego (dla danej kobiety. Aktualnie wszystko jest prawem feromonów) babeczka może się zbliżyć, ale tak jak napisała jakaś forumowiczka - pozostanie to w relacji "dobry kolega, ciepłe uczucie jak do brata".
Kobieta lubi być traktowana trochę tak jako.. druga. Mam tu na myśli - być za mężczyzną, a nie przed nim. I powtarzam - babeczki są głupie. Wszystkie.

Kurde- akaya- robisz ze mnie faceta!!!

A ze mnie nie wiem co, ale z pewnością nie kobietę. Bo przy tej z opisu nawet nie leżałam.
Do mnie Truhijo jak wystartujesz z podejściem jak do tej swojej, to będę kupiona.

381

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo,

ale nawet jak on będzie jej 'najlepsiejszym kumplem', to wpada w to słynne FZ.
I później może być ciężko z tego się wydostać.
A jego będzie szlag trafiał.

Wypowiadaja sie " kolekcjonerzy przyjaciol",
A ja serio chce pomoc....

Całe to gdybanie tutaj jest z ...ucha.
Autor już wie co chce zrobić, pójdzie i to zrobi.
To on najlepiej zna sytuację.

382

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Akaya napisał/a:

Truhijo jako, że jestem babeczką - to dam Ci radę.
Kobiety są głupie. Wszystkie. Analizujemy niepotrzebnie, stwarzamy nieistniejące problemy, czasami same mamy siebie dość. Dlatego - kobiecie trzeba pokazać, że masz nad nią przewagę.
Niestety ale mężczyźni, którzy wdrążają zbyt wiele uczucia w związki są prawie zawsze z góry na przegranej pozycji. Dlaczego? A to dlatego, że babeczki nudzą się, jak mają wszystko czego chcą. Kobiecie zawsze musi czegoś brakować. Dajmy na to: napisała Ci sms'a z zapytaniem, kiedy ją odwiedzisz. To (w fazie prawie-związku) ona oczekuje odpowiedzi natychmiastowej, jednak w głębi serca - jeżeli potrzymasz ją kilka godzin, to jej serce zmięknie jeszcze bardziej. Stwierdzi: "o, był zajęty, to szalone!". Brzmi to dość absurdalnie.. ale babki takie są. Chcą być uwodzone, a nie wiedzione. Chcą być zdobywane i same muszą zdobywać tak na dobrą sprawę. Jeżeli facet.. tylko facet stara się, to jest klapa i pies pogrzebany.
Babeczki nieśmiałe są fajne jednak.. jak tak przeczytałam Twój temat - od początku coś śmierdziało. Prawdopodobnie nie czuła do ciebie pociągu fizycznego (jeżeli kobieta widzi mężczyznę (w sumie was, samców tyczy się podobnie), który spełnia jej wizualne oczekiwania, będzie miała kisiel w gaciach. Po prostu). Mężczyzna atrakcyjny, seksualny - pociąga. Do mężczyzny aseksualnego (dla danej kobiety. Aktualnie wszystko jest prawem feromonów) babeczka może się zbliżyć, ale tak jak napisała jakaś forumowiczka - pozostanie to w relacji "dobry kolega, ciepłe uczucie jak do brata".
Kobieta lubi być traktowana trochę tak jako.. druga. Mam tu na myśli - być za mężczyzną, a nie przed nim. I powtarzam - babeczki są głupie. Wszystkie.

Ten post w RAMKĘ niektórzy powinni sobie oprawić. Moje gratulacje...

@ad rem ile masz lat? 40? Z wiekiem kobietom przechodzi. A wcześniej ewentualnie może się wydawać ;]

383

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo,

ale nawet jak on będzie jej 'najlepsiejszym kumplem', to wpada w to słynne FZ.
I później może być ciężko z tego się wydostać.
A jego będzie szlag trafiał.

Wypowiadaja sie " kolekcjonerzy przyjaciol",
A ja serio chce pomoc....

Całe to gdybanie tutaj jest z ...ucha.
Autor już wie co chce zrobić, pójdzie i to zrobi.
To on najlepiej zna sytuację.

Moze tu sie przejawia moja natura, ale ja serio jestem ciekawa, o co kaman....

I dla jasnosci, w swoich " ukladach" tez bylam ciekawa, i konia z rzedem za wyjasnienie, o co jemu chodzilo.
Nawet, jak bym miala uslyszec, ze strasze i smierdze, to wolalabym to, niz sie domyslac...

Dlatego zachecam truhijo do dowiedzenia sie o co chodzi.
Bo tak na prawde, on tez nie wie, a ona sie placze, a nie wyjasnia....

384

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Burzowy,
wcześniejsza dekada.
Ale kiełbie we łbie nie miałam nigdy.
I tu chyba błąd:P

385

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:
Akaya napisał/a:

Truhijo jako, że jestem babeczką - to dam Ci radę.
Kobiety są głupie. Wszystkie. Analizujemy niepotrzebnie, stwarzamy nieistniejące problemy, czasami same mamy siebie dość. Dlatego - kobiecie trzeba pokazać, że masz nad nią przewagę.
Niestety ale mężczyźni, którzy wdrążają zbyt wiele uczucia w związki są prawie zawsze z góry na przegranej pozycji. Dlaczego? A to dlatego, że babeczki nudzą się, jak mają wszystko czego chcą. Kobiecie zawsze musi czegoś brakować. Dajmy na to: napisała Ci sms'a z zapytaniem, kiedy ją odwiedzisz. To (w fazie prawie-związku) ona oczekuje odpowiedzi natychmiastowej, jednak w głębi serca - jeżeli potrzymasz ją kilka godzin, to jej serce zmięknie jeszcze bardziej. Stwierdzi: "o, był zajęty, to szalone!". Brzmi to dość absurdalnie.. ale babki takie są. Chcą być uwodzone, a nie wiedzione. Chcą być zdobywane i same muszą zdobywać tak na dobrą sprawę. Jeżeli facet.. tylko facet stara się, to jest klapa i pies pogrzebany.
Babeczki nieśmiałe są fajne jednak.. jak tak przeczytałam Twój temat - od początku coś śmierdziało. Prawdopodobnie nie czuła do ciebie pociągu fizycznego (jeżeli kobieta widzi mężczyznę (w sumie was, samców tyczy się podobnie), który spełnia jej wizualne oczekiwania, będzie miała kisiel w gaciach. Po prostu). Mężczyzna atrakcyjny, seksualny - pociąga. Do mężczyzny aseksualnego (dla danej kobiety. Aktualnie wszystko jest prawem feromonów) babeczka może się zbliżyć, ale tak jak napisała jakaś forumowiczka - pozostanie to w relacji "dobry kolega, ciepłe uczucie jak do brata".
Kobieta lubi być traktowana trochę tak jako.. druga. Mam tu na myśli - być za mężczyzną, a nie przed nim. I powtarzam - babeczki są głupie. Wszystkie.

Ten post w RAMKĘ niektórzy powinni sobie oprawić. Moje gratulacje...

@ad rem ile masz lat? 40? Z wiekiem kobietom przechodzi. A wcześniej ewentualnie może się wydawać ;]


Nonsens- nigdy nie bylam podobna do tego opisu, ani zadna moja kolezanka.

386

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Moze tu sie przejawia moja natura, ale ja serio jestem ciekawa, o co kaman....

I dla jasnosci, w swoich " ukladach" tez bylam ciekawa, i konia z rzedem za wyjasnienie, o co jemu chodzilo.
Nawet, jak bym miala uslyszec, ze strasze i smierdze, to wolalabym to, niz sie domyslac...

Dlatego zachecam truhijo do dowiedzenia sie o co chodzi.
Bo tak na prawde, on tez nie wie, a ona sie placze, a nie wyjasnia....

Ok, Oldo.
Ja go przecież wcale od tego nie odwodzę.
Warto spróbować. Zawsze.

387 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-25 14:49:10)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Chcę wierzyć, ale nie potrafię. Dlaczego? Bo ja się spotykam tylko i wyłącznie z tym co napisała Akaya wink. Kiedyś nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale nawet nieświadomie tak postępowałem i działało. Potem się zagłębiłem i zacząłem już być bardziej świadom.

388

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:

Chcę wierzyć, ale nie potrafię. Dlaczego? Bo ja się spotykam tylko i wyłącznie z tym co napisała Akaya wink

Musisz się umówić ze mną albo z Oldo, i już będziesz wierzył big_smile big_smile

389

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

Moze tu sie przejawia moja natura, ale ja serio jestem ciekawa, o co kaman....

I dla jasnosci, w swoich " ukladach" tez bylam ciekawa, i konia z rzedem za wyjasnienie, o co jemu chodzilo.
Nawet, jak bym miala uslyszec, ze strasze i smierdze, to wolalabym to, niz sie domyslac...

Dlatego zachecam truhijo do dowiedzenia sie o co chodzi.
Bo tak na prawde, on tez nie wie, a ona sie placze, a nie wyjasnia....

Ok, Oldo.
Ja go przecież wcale od tego nie odwodzę.
Warto spróbować. Zawsze.

Nooo, juz chociazby dla jasnosci...
No, i bez sensu frustrowac sie czyms, co byc moze, zupelnie od niego nie zalezy...

Dlatego ja rzezbilabym, zeby to wyjasnic...

390

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Chcę wierzyć, ale nie potrafię. Dlaczego? Bo ja się spotykam tylko i wyłącznie z tym co napisała Akaya wink

Musisz się umówić ze mną albo z Oldo, i już będziesz wierzył big_smile big_smile

To bym musiał mieć jakiś dowód jakie byłyście naście lat temu;]

Posty [ 326 do 390 z 476 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Blokada fizyczności i rozpad związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026