netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

992 odpowiedzi54 587 wyświetleńzałożony przez BigStar, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 993 ]

586

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
pterodaktyl napisał/a:
BigStar napisał/a:

wykopała syna w tym samym miesiacu co skonczyly sie alimenty , oczywiscie wmawiajac synowi ze to bedzie dla niego dobre wiec chlopak pojechal i jeszcze ja po rekach całował ze mu to udowodniła

A teraz szczerze: nie widziałes tego? Tego, ze jak kasa sie skończyła to była zdolna do czegos takiego? No nie wiem, ale chyba była mozliwość powiązania tych faktów ze soba by wyciągnąć wniosek jaka jest JEDNAK kobietą? Nie pisz tylko, ze tak na Ciebie działała, ze nie patrzyłeś na to jak traktuje własne dziecko...? Bo to byłoby już przerażajace...

to tak jakbys mnie zapytal dlaczego nie odszedłem jak byla w ciaży ..... kim bym wtedy był ?

No nie - to cos zupełnie innego...
Widzisz, czasami jakieś "migawki" z zycia, jakieś (niby) nieistotne sprawy (awantura z kims obcym, jakieś dziwne rozmowy, specyficzne traktowanie innej osoby, niczym nieuzasadnione chamstwo wobec kogoś niewinnego) dają nam głębsze spojrzenia na osobę, z którą jesteśmy. Ta osoba będzie wobec nas taką jaka chce być (by nas omotać, do siebie nakłonić), ale wobec innych raczej bedzie ...naturalną. I tu są prawdziwe jej zachowania czy cechy charakteru. Dlatego dziwię się temu, ze nie dostrzegłeś tej analogii: koniec kasy=wypad (wobec własnego dziecka).
Porównanie takiej sytuacji z odejciem w trakcie ciąży jest troche dla mnie niezrozumiałe, ale pewnie w trakcie dyskusji to sie wyjasni...

587

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Po tym jak na światło dzienne wyszedł fakt, że nie jesteś jednak źródłem pokaźnego przychodu (nie masz pracy), dlaczego pozwoliła Tobie wrócić? Czy dlatego, że jej kobiece potrzeby mogłeś zaspokajać w wyjątkowy sposób?

Czy wtedy zrobiłbyś dla niej wszystko? Bo twierdziła, że "biłeś" w łóżku jej poprzednich partnerów na głowę?

588

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

ptero ale to sie odbylo na zasadzie manipulacji , a pozniej mi powiedziała ze musi szybko remontowac pokój dla naszej małej zeby syn nie miał do czego wracać - to sa autentyczne słowa , nie pytaj mnie co ja na to bo ja ma galarete zamiast mozgu

589

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

Po tym jak na światło dzienne wyszedł fakt, że nie jesteś jednak źródłem pokaźnego przychodu (nie masz pracy), dlaczego pozwoliła Tobie wrócić? Czy dlatego, że jej kobiece potrzeby mogłeś zaspokajać w wyjątkowy sposób?

Czy wtedy zrobiłbyś dla niej wszystko? Bo twierdziła, że "biłeś" w łóżku jej poprzednich partnerów na głowę?

tak i zapewniała mnie o tym

590

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

ptero ja celowałem w TIR-a a nie w drzewo , zobaczylem tylko czy mam odpiete pasy !!! i wtedy auto wpadło w poslizg

591 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-07-11 23:09:57)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

ptero ale to sie odbylo na zasadzie manipulacji , a pozniej mi powiedziała ze musi szybko remontowac pokój dla naszej małej zeby syn nie miał do czego wracać - to sa autentyczne słowa , nie pytaj mnie co ja na to bo ja ma galarete zamiast mozgu

Ok, aczkolwiek to dość specyficzne... Wiesz, dam Ci może przykład: jesteś na randce, panienka milutka, elokwentna, wydajaca się bardzo dobra osobą i nastawiona pozytywnie do świata. I tym Cię ujmująca... Super. Nagle podchodzą dwaj mali (6-7 lat) chłopcy chcący za dwa złote (widać, że w ich domach jest ...nieciekawie) umyć szybę jej samochodu. I w momencie ze szczebioczacej, milutkiej dziewczyny staje się wulgarną i chamską babą, która mówi do nich: spi...ć gów...e! Czy nie poczułbys jakiegoś dysonansu, niesmaku, wątpliwosci co do osoby tej panienki? No bo cos tu nie gra, prawda? I o to mi własnie chodziło: taka sytuacja z jej własnym dzieckiem powinna zapalić Ci tzw. "czerwone swiatełko", spowodować, ze baczniejszym okiem obserwowałbyś ją od tego momentu i w momencie zbyt wielu watpliwosci - odpuscił zamiast brnąć w to bagno dalej...
P.S.
TIR czy drzewo - do tego dojdziemy, ale i tak to w tym momencie nie ma znaczenia...
Wychodzi na to, ze byłes chyba tak ...złakniony kogoś, ze taka kobieta była w stanie Cię omotać i wciskajac jakieś teksty, łachcząc Twoje "ego" zaslepiac Cię i mieć do własnej dyspozycji. Faktycznie jak modliszka...
Big, mimo wszystko masz jeszcze głowę - zatem udało Ci sie z jej objęć umknąć (modliszki podczas kopulacji odgryzają najpierw głowę samcowi, dopiero po tym, jak już "się skończy" zjadają resztę) big_smile

592

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:
BigStar napisał/a:

ptero ale to sie odbylo na zasadzie manipulacji , a pozniej mi powiedziała ze musi szybko remontowac pokój dla naszej małej zeby syn nie miał do czego wracać - to sa autentyczne słowa , nie pytaj mnie co ja na to bo ja ma galarete zamiast mozgu

Ok, aczkolwiek to dość specyficzne... Wiesz, dam Ci może przykład: jesteś na randce, panienka milutka, elokwentna, wydajaca się bardzo dobra osobą i nastawiona pozytywnie do świata. I tym Cię ujmująca... Super. Nagle podchodzą dwaj mali (6-7 lat) chłopcy chcący za dwa złote (widać, że w ich domach jest ...nieciekawie) umyć szybę jej samochodu. I w momencie ze szczebioczacej, milutkiej dziewczyny staje się wulgarną i chamską babą, która mówi do nich: spi...ć gów...e! Czy nie poczułbys jakiegoś dysonansu, niesmaku, wątpliwosci co do osoby tej panienki? No bo cos tu nie gra, prawda? I o to mi własnie chodziło: taka sytuacja z jej własnym dzieckiem powinna zapalić Ci tzw. "czerwone swiatełko", spowodować, ze baczniejszym okiem obserwowałbyś ją od tego momentu i w momencie zbyt wielu watpliwosci - odpuscił zamiast brnąć w to bagno dalej...

ptero taka sytuacja co prawda nie z dziecmi miała miejsce .... ale ja bylem slepy , kurwa slepy i gluchy

593

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

otumaniony .... przez nia na ludzka krzywde

594

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Kiedy nasz Big podjął pracę ufał,że wszystko się ułoży... Jednak wzorem modliszki pani poszukiwała nowych wrażeń. Ją nie interesowała stabilizacja... Pan modliszkowy tego nie zauważył. Oczarowała go na tyle, żeby podporządkować go sobie. Potem zdominować... Do tego użyła swojej niezawodnej broni: seksu...


Gdy wracał zmęczony po pracy i uzupełniony dawką lekkiego alkoholu, czasem nie był w stanie sprostać jej długofalowym potrzebom. Wtedy naśmiewała się z niego, twierdząc, że jeśli tak dalej pójdzie, znajdzie sobie kogoś innego...

595 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-11 23:14:16)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Dobry wieczór!

Tu kontrola jakości życia gwiazd... :-) Big Gwiazd.  One nazywają się olbrzymami lub nadolbrzymami, a ja tu widzę korniki i komary... wink Trzeba jak najszybciej zastosować "OFF"...

Big, zazdroszczę Ci! Tylu tu kapitalnych ludzi wokół Ciebie, niektórzy są jak wytrawni terapeuci! Sponi, Archeopteryks (tfu!) Pterodaktyl jesteście niesamowici!

Big Star, mam pytanie. Konsultowałeś się z kimś w swojej sprawie?

596

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

ja ograniczyłem alkohol do zera , ale tak potwierdzam co Sponi pisze , pisz dalej , kiedy mielismy wspólne "imprezy" zawsze jak wypiłem nasmiewała sie ze mnie ze nie moge ....

597

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór!

Tu kontrola jakości życia gwiazd... :-) Big Gwiazd.  One nazywają się olbrzymami lub nadolbrzymami, a ja tu widzę korniki i komary... wink Trzeba jak najszybciej zastosować "OFF"...

Big, zazdroszczę Ci! Tylu tu kapitalnych ludzi wokół Ciebie, niektórzy są jak wytrawni terapeuci! Sponi, Archeopteryks (tfu!) Pterodaktyl jesteście niesamowici!

Big Star, mam pytanie. Konsultowałeś się z kimś w swojej sprawie?

kogo masz na mysli ?

598

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big Star proszę Cię, przez taką babę? Rozumiem, że tęsknisz do dziecka. Ale, że straciłeś ją i sex był świetny. Błagam. A o  swoich córeczkach myślałeś, a o kierowcy tego TIRa, o matce swojej. Nie, bo masz galaretę zamiast mózgu? Proszę Cię, może jakiś dobry specjalista by Ci pomógł. Wybacz, ale mój brat zabił się przez taką pipę (debil jeden). Poczytaj ile osób tutaj się Tobą interesuje. Nie warto naprawdę. Po ,,wszystkim''  wcale nie będzie Ci lżej.

599

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda - ten nick ma 17-19 lat u mnie tak poza bajka , kiedys byłem adminem na interii i tak juz zostało gwoli wyjasnienia

600

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Nigdy napisał/a:

Big Star proszę Cię, przez taką babę? Rozumiem, że tęsknisz do dziecka. Ale, że straciłeś ją i sex był świetny. Błagam. A o  swoich córeczkach myślałeś, a o kierowcy tego TIRa, o matce swojej. Nie, bo masz galaretę zamiast mózgu? Proszę Cię, może jakiś dobry specjalista by Ci pomógł. Wybacz, ale mój brat zabił się przez taką pipę (debil jeden). Poczytaj ile osób tutaj się Tobą interesuje. Nie warto naprawdę. Po ,,wszystkim''  wcale nie będzie Ci lżej.

a dlaczego celowałem w TIR ? bo jemu by sie nic nie stało a ja miałem wjechac pod jego

601

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Dobry wieczór!

Tu kontrola jakości życia gwiazd... :-) Big Gwiazd.  One nazywają się olbrzymami lub nadolbrzymami, a ja tu widzę korniki i komary... wink Trzeba jak najszybciej zastosować "OFF"...

Big, zazdroszczę Ci! Tylu tu kapitalnych ludzi wokół Ciebie, niektórzy są jak wytrawni terapeuci! Sponi, Archeopteryks (tfu!) Pterodaktyl jesteście niesamowici!

Big Star, mam pytanie. Konsultowałeś się z kimś w swojej sprawie?

kogo masz na mysli ?

Amatora sernika i  jaśniejące obiekty na nieboskłonie zamieniające wodór na życiową energię, na której "ciągną" tak z 10 miliardów lat... ;-)

602

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

ja ograniczyłem alkohol do zera , ale tak potwierdzam co Sponi pisze , pisz dalej , kiedy mielismy wspólne "imprezy" zawsze jak wypiłem nasmiewała sie ze mnie ze nie moge ....

Ech... No to widać, że z zupełnie innej jesteśmy gliny... Moze jestem nazbyt radykalny? Nie wiem... Faktem jest, ze gdybym cos takiego usłyszał od "swojej damy" (takie upokarzajace teksty, szyderstwa z tej delikatnej sfery) - dałbym jej solidnego kopa w zad. Zwiazek to jedność, czasami (a zwłaszcza tutaj!) wyrozumiałość, delikatność, a nie rywalizacja, bycie "narządem" i narzędziem do zaspokajania czyichs potrzeb. Są - dla mnie - granice, po których przekroczeniu odpusciłbym w momencie. Z resztą - już to zastosowałem w swoim zyciu smile
Dziwuę Ci się Big, ze zamiast zatrzymać się "w pół kroku" brnąłes w to dalej ...wyrywajac sobie falki, by pannie "dogodzić" i dosłownie i w przenosni (kasa...). No ale - jak wspomniałem - z innej gliny jesteśmy...

P.S.
Widzicie? Jestem już ...NET-FACETEM big_smile A After wciąż "słodką czarodziejką" smile

603

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

O Boże, myślisz że jemu było by dobrze ze świadomością że Cię zabił.

604

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda - ten nick ma 17-19 lat u mnie tak poza bajka , kiedys byłem adminem na interii i tak juz zostało gwoli wyjasnienia

No i dlatego wybrałam Twój wątek, bo mnie interesuje astronomia ;-)))

605

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Nigdy napisał/a:

O Boże, myślisz że jemu było by dobrze ze świadomością że Cię zabił.

nie myslalem juz wtedy o niczym.Ptero  a pamietasz film to sie stało naprawde jak juz wspomniałem jak w amerykańskim  filmie

606 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-11 23:35:13)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:

zamiast zatrzymać się "w pół kroku" brnąłes w to dalej

Z tego, co czytamy, to problem leżał właśnie w "kroku".

Big, skoro Twój rozum (jak Odyseusz) wrócił po długiej tułacze na swoje miejsce, to możesz próbować "odrywać: się od Twojej Femme Fatale... prawda?

PS Pytałam najuprzejmiej, czy zgłosiłeś się do jakiegoś specjalisty... hę?

607

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A teraz, czy teraz myślisz? Czy w końcu Twoje zwoje mózgowe ruszyły?

608

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda - ten nick ma 17-19 lat u mnie tak poza bajka , kiedys byłem adminem na interii i tak juz zostało gwoli wyjasnienia

No i dlatego wybrałam Twój wątek, bo mnie interesuje astronomia ;-)))

he he , aurora jak to powiedział Tyszka , nie wazne jaki aparat wazne jak pstryka wink

609

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda - ten nick ma 17-19 lat u mnie tak poza bajka , kiedys byłem adminem na interii i tak juz zostało gwoli wyjasnienia

No i dlatego wybrałam Twój wątek, bo mnie interesuje astronomia ;-)))

he he , aurora jak to powiedział Tyszka , nie wazne jaki aparat wazne jak pstryka wink

Jak każdy aparat - zerojedynkowo ;-)))

610

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Nigdy napisał/a:

A teraz, czy teraz myślisz? Czy w końcu Twoje zwoje mózgowe ruszyły?

cofam sie , dalej mysle ... dalej tesknie , nienawidze , wala mi sie jak w betoniarce - sam syf , ale gadam tu z wami

611

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda -

Bo nią jesteś. tyle, że na trajektorii lotu pojawiła się ogromna asteroida. Żarząca  jeszcze resztkami płomieni. i oślepiła Ciebie. Widzi, że zbliża się do atmosfery nieuchronnie... Że to koniec.

Dlaczego co chwila Ciebie odpychała a potem pozwalała wracać? Bo potrafiła wyrzucić Cie za drzwi bezpośrednio po Twoim powrocie z pracy? Gdzie była wtedy, gdy całą noc spędzałeś w samochodzie licząc na jej skinienie?

612

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

No i dlatego wybrałam Twój wątek, bo mnie interesuje astronomia ;-)))

he he , aurora jak to powiedział Tyszka , nie wazne jaki aparat wazne jak pstryka wink

Jak każdy aparat - zerojedynkowo ;-)))

a ja wlasnie "oddałem" swojego nikona na pokrycie w tym miesiacu dlugów ....

613

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big, proszę...
Aurora dała Ci pare namiarów poprzednio - szacun. Czy zrobiłes cos w tym kierunku? Wiesz, pisać, to mozemy tu długo, ale to bedzie jak gonienie własnego ogona... Musisz cos zrobić w tym okresie "przebudzenia", bys znów nie zapadł... Musisz złapać kontakt z pomocą, potrzebujesz solidnego wsparcia. Nasze rozmowy mogą być tylko wsparciem, dodatkiem - sam widzisz, ze czasami nadajemy na innych (jeszcze) falach... Obecnie potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, a to znalzała Ci Aurora...

614

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda -

Bo nią jesteś. tyle, że na trajektorii lotu pojawiła się ogromna asteroida. Żarząca  jeszcze resztkami płomieni. i oślepiła Ciebie. Widzi, że zbliża się do atmosfery nieuchronnie... Że to koniec.

Dlaczego co chwila Ciebie odpychała a potem pozwalała wracać? Bo potrafiła wyrzucić Cie za drzwi bezpośrednio po Twoim powrocie z pracy? Gdzie była wtedy, gdy całą noc spędzałeś w samochodzie licząc na jej skinienie?

tak potrafiła zrobic , oddałem ostatnia kase , w baku prawie pusto w portfelu tez a ona mnie  za drzwi - dałem sobie bo dalej slepy byłem i gluchy

615

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

he he , aurora jak to powiedział Tyszka , nie wazne jaki aparat wazne jak pstryka wink

Jak każdy aparat - zerojedynkowo ;-)))

a ja wlasnie "oddałem" swojego nikona na pokrycie w tym miesiacu dlugów ....

Ja, kiedyś sprzedałam Zenitha, aby pobyć parę dni dłużej w pewnym kraju na południu Europy, a Zenith w tamtym czasie to był dopiero sprzęt!

616

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:

Big, proszę...
Aurora dała Ci pare namiarów poprzednio - szacun. Czy zrobiłes cos w tym kierunku? Wiesz, pisać, to mozemy tu długo, ale to bedzie jak gonienie własnego ogona... Musisz cos zrobić w tym okresie "przebudzenia", bys znów nie zapadł... Musisz złapać kontakt z pomocą, potrzebujesz solidnego wsparcia. Nasze rozmowy mogą być tylko wsparciem, dodatkiem - sam widzisz, ze czasami nadajemy na innych (jeszcze) falach... Obecnie potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, a to znalzała Ci Aurora...

tak umowiłem sie na wtorek , mysle ze pani wysle mnie do osrodka

617

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Nigdy napisał/a:

A teraz, czy teraz myślisz? Czy w końcu Twoje zwoje mózgowe ruszyły?

cofam sie , dalej mysle ... dalej tesknie , nienawidze , wala mi sie jak w betoniarce - sam syf , ale gadam tu z wami

Ok, super że gadasz na forum, wybacz ale na ten syf, może pomocna byłaby fachowa  opieka.

618

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda -

Bo nią jesteś. tyle, że na trajektorii lotu pojawiła się ogromna asteroida. Żarząca  jeszcze resztkami płomieni. i oślepiła Ciebie. Widzi, że zbliża się do atmosfery nieuchronnie... Że to koniec.

Dlaczego co chwila Ciebie odpychała a potem pozwalała wracać? Bo potrafiła wyrzucić Cie za drzwi bezpośrednio po Twoim powrocie z pracy? Gdzie była wtedy, gdy całą noc spędzałeś w samochodzie licząc na jej skinienie?

tak potrafiła zrobic , oddałem ostatnia kase , w baku prawie pusto w portfelu tez a ona mnie  za drzwi - dałem sobie bo dalej slepy byłem i gluchy

I to wszystko dla zapachu kobiety? Czy mając w pamięci jej opowieści o zdobytych trofeach, tudzież pozbawionych życia osobników po udanym dla niej akcie, chciałeś nie tyle sprostać jej wymaganiom, co być lepszym od swoich poprzedników?

619

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

he he After mnie zapytał ze sobie nick wymysiłem wielka gwiazda -

Bo nią jesteś. tyle, że na trajektorii lotu pojawiła się ogromna asteroida. Żarząca  jeszcze resztkami płomieni. i oślepiła Ciebie. Widzi, że zbliża się do atmosfery nieuchronnie... Że to koniec.

Dlaczego co chwila Ciebie odpychała a potem pozwalała wracać? Bo potrafiła wyrzucić Cie za drzwi bezpośrednio po Twoim powrocie z pracy? Gdzie była wtedy, gdy całą noc spędzałeś w samochodzie licząc na jej skinienie?

tak potrafiła zrobic , oddałem ostatnia kase , w baku prawie pusto w portfelu tez a ona mnie  za drzwi - dałem sobie bo dalej slepy byłem i gluchy

A ja wiozłam swojemu Ukochanemu 7 kilo kiełbasy i 5 chlebów aż za wielką wodę, a on... on... on...

Big, wiem, że to truizm, ale im dłużej będziesz wywlekał w pamięci Twoją Komarzycę vel Bzykową, tym dłużej potrwa dochodzenie do siebie...

620

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

pomóżcie mi prosze

To był chyba najgłośniejszy szept jaki kiedykolwiek przyszło mi dostrzec... Wtorek.

621

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
pterodaktyl napisał/a:

Big, proszę...
Aurora dała Ci pare namiarów poprzednio - szacun. Czy zrobiłes cos w tym kierunku? Wiesz, pisać, to mozemy tu długo, ale to bedzie jak gonienie własnego ogona... Musisz cos zrobić w tym okresie "przebudzenia", bys znów nie zapadł... Musisz złapać kontakt z pomocą, potrzebujesz solidnego wsparcia. Nasze rozmowy mogą być tylko wsparciem, dodatkiem - sam widzisz, ze czasami nadajemy na innych (jeszcze) falach... Obecnie potrzebujesz profesjonalnego wsparcia, a to znalzała Ci Aurora...

tak umowiłem sie na wtorek , mysle ze pani wysle mnie do osrodka

Doskonale! Bardzo się cieszę i gratuluję.

622

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Bo nią jesteś. tyle, że na trajektorii lotu pojawiła się ogromna asteroida. Żarząca  jeszcze resztkami płomieni. i oślepiła Ciebie. Widzi, że zbliża się do atmosfery nieuchronnie... Że to koniec.

Dlaczego co chwila Ciebie odpychała a potem pozwalała wracać? Bo potrafiła wyrzucić Cie za drzwi bezpośrednio po Twoim powrocie z pracy? Gdzie była wtedy, gdy całą noc spędzałeś w samochodzie licząc na jej skinienie?

tak potrafiła zrobic , oddałem ostatnia kase , w baku prawie pusto w portfelu tez a ona mnie  za drzwi - dałem sobie bo dalej slepy byłem i gluchy

I to wszystko dla zapachu kobiety? Czy mając w pamięci jej opowieści o zdobytych trofeach, tudzież pozbawionych życia osobników po udanym dla niej akcie, chciałeś nie tyle sprostać jej wymaganiom, co być lepszym od swoich poprzedników?

takk chciałem byc lepszy by ja zatrzymac

623

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

Big, wiem, że to truizm, ale im dłużej będziesz wywlekał w pamięci Twoją Komarzycę vel Bzykową, tym dłużej potrwa dochodzenie do siebie...

Myślę, że możemy mu pozwolić na owe wywlekanie. To tak jakby zaczynał odkrztuszać...

624

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Czy igranie z Twoim ego, bez skutku zresztą - bo jak zauważyli inni, powinieneś ją odstawić na zawsze - nie zadziałało a była coraz bardziej podirytowana, wyciągnęła najcięższe działa...

Oskarżyła Ciebie o molestowanie córki...

625

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Sponi  ale to nie koniec historii..

626

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

Sponi  ale to nie koniec historii..

W ramach wtorkowego spotkania proszę byś zrobił próbę generalną...

627

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Obiecujesz, że dotrwasz do tego wtorku i potem też, że już nigdy...?

628

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Big, wiem, że to truizm, ale im dłużej będziesz wywlekał w pamięci Twoją Komarzycę vel Bzykową, tym dłużej potrwa dochodzenie do siebie...

Myślę, że możemy mu pozwolić na owe wywlekanie. To tak jakby zaczynał odkrztuszać...

Masz rację, Sponi. Tu tak, ale jak zgasi lampkę nocną, albo jak przebudzi się, wtedy, gdy raniuszek do "fabryki" się zbiera, to warto, aby zaczął już przekładać wajchę swoich myśli z "Ona" na "Ja"...

629

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

Czy igranie z Twoim ego, bez skutku zresztą - bo jak zauważyli inni, powinieneś ją odstawić na zawsze - nie zadziałało a była coraz bardziej podirytowana, wyciągnęła najcięższe działa...

Oskarżyła Ciebie o molestowanie córki...

tak , zeby mnie odwalic oskarżyła mnie o molestowanie ! jak mogła ?!? w pale mi sie to nie miesci !!!!!!!!!!!!

630

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Nigdy napisał/a:

Obiecujesz, że dotrwasz do tego wtorku i potem też, że już nigdy...?

ja nie wiem co bedzie za pare godz a wy pyttacie mi sie o wtorek , ale tak ide niech mnie otumania lekami nie ma innego wyjscia

631

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Big, wiem, że to truizm, ale im dłużej będziesz wywlekał w pamięci Twoją Komarzycę vel Bzykową, tym dłużej potrwa dochodzenie do siebie...

Myślę, że możemy mu pozwolić na owe wywlekanie. To tak jakby zaczynał odkrztuszać...

Masz rację, Sponi. Tu tak, ale jak zgasi lampkę nocną, albo jak przebudzi się, wtedy, gdy raniuszek do "fabryki" się zbiera, to warto, aby zaczął już przekładać wajchę swoich myśli z "Ona" na "Ja"...

Tak Auroro, on juz zaczyna krzyczeć. Spójrz powyżej. jesteście mu do tego potrzebni...

632

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Nigdy napisał/a:

Obiecujesz, że dotrwasz do tego wtorku i potem też, że już nigdy...?

Niechby tylko spróbował dać dyla...

Big, jeśli zapisałeś się do psychologa, to niestety lekarstw nie dostaniesz, bo te zapisać może tylko psychiatra,  albo internista. Może być zatem, potrzebna wizyta...

Słuchaj, przez dwa ostatnie weekendy miałam fuchę. Zaraz dostanę z 6 złotych dodatkowo ;-) Gdybyś potrzebował na wizytę u psychiatry i na leki - daj znać.

633

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Nigdy napisał/a:

Obiecujesz, że dotrwasz do tego wtorku i potem też, że już nigdy...?

ja nie wiem co bedzie za pare godz a wy pyttacie mi sie o wtorek , ale tak ide niech mnie otumania lekami nie ma innego wyjscia

Nie chodzi o same leki Big. W tej chwili zaczynasz zachowywać się jakbyś był na detoksie. Oznacza to, że zaczynasz ten narkotyk, który zwie się modliszka odstawiać.

634

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

wierzyłem jej , zaufałem

635

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Nie martw się, nie wszystkie leki otumaniają. A te dobrze dobrane stawiają na nogi. Nie poddawaj się jeszcze.

636

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Modliszka zaaplikowała Tobie spora dawkę swoich soków, skoro po kilku miesiącach od rozprawy znowu z nią zamieszkałeś. Jeśli przed sądem nie omieszkała oskarżyć Ciebie o ten niechybny czyn, dlaczego z Tobą dalej sypiała?

637

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
Nigdy napisał/a:

Obiecujesz, że dotrwasz do tego wtorku i potem też, że już nigdy...?

Niechby tylko spróbował dać dyla...

Big, jeśli zapisałeś się do psychologa, to niestety lekarstw nie dostaniesz, bo te zapisać może tylko psychiatra,  albo internista. Może być zatem, potrzebna wizyta...

Słuchaj, przez dwa ostatnie weekendy miałam fuchę. Zaraz dostanę z 6 złotych dodatkowo ;-) Gdybyś potrzebował na wizytę u psychiatry i na leki - daj znać.

psychiatry , wysle mnie do osrodka

638

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

Modliszka zaaplikowała Tobie spora dawkę swoich soków, skoro po kilku miesiącach od rozprawy znowu z nią zamieszkałeś. Jeśli przed sądem nie omieszkała oskarżyć Ciebie o ten niechybny czyn, dlaczego z Tobą dalej sypiała?

sypiała ze mna w trakcie rozpraw i miedzy nimi

639

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Nigdy napisał/a:

Nie martw się, nie wszystkie leki otumaniają. A te dobrze dobrane stawiają na nogi. Nie poddawaj się jeszcze.

Zgadzam sie z tym. Nie wszystkie otumaniają. Zapobiegają drżeniu rąk. Uspokajają myśli na tyle, że można podnieść się nieznacznie i zacząć widzieć...

640

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Modliszka zaaplikowała Tobie spora dawkę swoich soków, skoro po kilku miesiącach od rozprawy znowu z nią zamieszkałeś. Jeśli przed sądem nie omieszkała oskarżyć Ciebie o ten niechybny czyn, dlaczego z Tobą dalej sypiała?

sypiała ze mna w trakcie rozpraw i miedzy nimi

Więc masz coś na własna obronę. Nie jest zatem tak źle.

641

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
Nigdy napisał/a:

Obiecujesz, że dotrwasz do tego wtorku i potem też, że już nigdy...?

Niechby tylko spróbował dać dyla...

Big, jeśli zapisałeś się do psychologa, to niestety lekarstw nie dostaniesz, bo te zapisać może tylko psychiatra,  albo internista. Może być zatem, potrzebna wizyta...

Słuchaj, przez dwa ostatnie weekendy miałam fuchę. Zaraz dostanę z 6 złotych dodatkowo ;-) Gdybyś potrzebował na wizytę u psychiatry i na leki - daj znać.

psychiatry , wysle mnie do osrodka

Dobra, jest git. Jeszcze nie wiadomo, jaka będzie diagnoza. Zaczekajmy.
Napisz mi tylko, czy coś już jesz i czy udaje Ci się przespać trochę w ciągu nocy lub dnia.

642

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

psychiatry , wysle mnie do osrodka

Nieprawda. Wybij to sobie z głowy.

643

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Modliszka zaaplikowała Tobie spora dawkę swoich soków, skoro po kilku miesiącach od rozprawy znowu z nią zamieszkałeś. Jeśli przed sądem nie omieszkała oskarżyć Ciebie o ten niechybny czyn, dlaczego z Tobą dalej sypiała?

sypiała ze mna w trakcie rozpraw i miedzy nimi

Więc masz coś na własna obronę. Nie jest zatem tak źle.

bylem tak otumaniony ze zaproponowałem jej seks w budynku sadu - wykorzystała to przeciw mnie

644

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

sypiała ze mna w trakcie rozpraw i miedzy nimi

Więc masz coś na własna obronę. Nie jest zatem tak źle.

bylem tak otumaniony ze zaproponowałem jej seks w budynku sadu - wykorzystała to przeciw mnie

A Ty powiedz, że trzymając dziecko na rękach zajmowała się Tobą... Też nie skłamiesz.

645

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

psychiatry , wysle mnie do osrodka

Nieprawda. Wybij to sobie z głowy.

Bracie,

To, że siadasz do kompa, że coraz lepiej stukasz w "klawikord", że umiesz snuć refleksję, wkurzyć się, zapytać o film, zażartować, w ogóle pogadać - to jest CUD. Rozumiesz CUD!

646

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Do ośrodka? Może nie, ale leki na uspokojenie betoniarki dostaniesz na pewno. To nic strasznego:)

647 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-12 00:18:11)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

psychiatry , wysle mnie do osrodka

Nieprawda. Wybij to sobie z głowy.

Bracie,

To, że siadasz do kompa, że coraz lepiej stukasz w "klawikord", że umiesz snuć refleksję, wkurzyć się, zapytać o film, zażartować, w ogóle pogadać - to jest CUD. Rozumiesz CUD!

No smile Nie ukrywam że kilka razy moje usta rozbiegły sie na dwa fronty smile ze śmiechu Obrazek dodany przez użytkowniczkę

648

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

co ona ze mna zrobiła

649 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-12 00:28:34)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

co ona ze mna zrobiła

Atakuje Ciebie więc jeszcze nie dokończyła ceremonii. a to oznacza, że żyjesz. Pytanie co TY ze sobą zrobisz.

Spójrz na nią. Przynajmniej się postaraj. Ilość partnerów i sposób w jaki ich traktuje ( wykorzystuje) oznacza, że ta kobieta ma niskie poczucie wartości. Zdaje sobie sprawę z tego, że sama do niczego by nie doszła. Ty i inni podobni tobie byli tylko i wyłącznie po to by zaspakajać jej potrzeby seksualne. Bo na początku przecież spełniałeś sie jako partner, prawda? A ona... Potrzebowała zmian. coraz to nowych wyzwań.

wiesz coś o jej ojcu? Ponadto, że zmarł i przepisał na nią dom, który sprzedała i nabyła lokal, z którego czerpie pożytki?

650

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

co ona ze mna zrobiła

Nareszcie, dotarło!

Posty [ 586 do 650 z 993 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026