netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

364 odpowiedzi34 034 wyświetleniazałożony przez zlotakaczka, 22.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 365 ]

196

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Ostatnio się przełamałam i zaproponowałam kawę jednemu facetowi w pracy..I sie przekonałam że zrobiłam z siebie kretynkę bo mi po prostu odmówił.Co prawda zrobił to bardzo dyplomatycznie i była to odpowiedz w stylu "Nie jestem Toba zainteresowany ale nie wiem jak Ci to powiedzieć." Po prostu zdebiliłam się konkretnie przed facetem. I to wydarzenie już kompletnie mnie zdołowało a moja samoocena drastycznie spadła w dół. Więc na nowo się zamknełam w sobie i to był pierwszy i ostatni raz jak sama zainicjowałam pierwszy krok.Mam nauczkę żeby więcej tego nie robić . Bo i tak nikt nigdy się mną  nie zainteresuje.

Wiesz co troche dziwne bo przeciez pojscie na kawe nie oznacza nic odrazu nie wiadomo czego.
Podam przyklad kobieta ktora ledwo mnie zna zaprasza mnie do siebie do domu to co od razu mam sobie pomyslec ze oczekuje czegos wiecej, wez przestan. Przeciez pojscie na kawe nie oznacza odrazu zainteresowania, ja nie rozumie rozumowania jakie maja ludzie w polsce.
Co po pierwszym razie juz chcesz sie poddawac, nie moze tak byc uwierz w siebie, sprobuj jeszcze napewno nie jeden sie zgodzi.

MissyLady napisał/a:

A co do tych artykułów no to niestety ale to prawda jest.Atrakcyjne kobiety przyciągają tylko myśliwych którzy polują na ich ciało.Co w rezultacie moze doprowadzić do tego że kobieta  się zamknie emocjonalnie. Co chyba już się zdarzyło w moim przypadku.

Z tych artykulow wydaje mi sie ze duzo ladnych dziewczyn ma duzo cech wspolnych. Tak, raczej jestes zamknieta emocjonalnie, mozna to wylapac z tego co piszesz.

MissyLady napisał/a:

Na studiach miałam wielu fajnych chłopaków ale niestety ja nie byłam wtedy zainteresowana nimi bo już byłam zajęta i myslałam ze ten facet zostanie moim mężem, ale wyszło inaczej. No ale cóż takie zycie.

No niestety tak bywa, ale trzeba to potraktowac jako lekcje zycia.

197

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Najlepiej powiedzieć uwierz w siebie. Moja wiara w siebie nie zmieni tego że nagle faceci zaczną się chcieć umawiać ze mna nawet na głupia kawę, do niczego nie zobowiązującą.

A ogólnie to ja jestem zdania ze to facet powinien robić zawsze pierwszy krok do kobiety. a nie odwrotnie.Bo to jest narzucanie się i facet nie traktuje poważnie takiej kobiety.

198

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ja mam podobnie. Jestem wysoka, szczupla, dobrze czuje sie w swoim ciele, lubie swoja twarz, mysle, ze jestem atrakcyjna, faceci ogladaja sie czesto za mna na ulicach, staram sie byc usmiechnieta i mila dla innych ale...mam problem ze znalezieniem faceta. Zauwazylam, ze fajni faceci czesto wybieraja sobie na partnerki zyciowe kobiety sredniej urody, w moim otoczeniu jest mnostwo zakochanych par a ja jakos nie mam szczescia do mezczyzn, interesuja sie mna faceci, ktorzy widza we mnie jedynie zabawke albo jacys oszolomi, moge pomarzyc o w miare normalnym chlopaku, ktory ma poukladane w glowie..Czasem jest mi naprawde cholernie przykro bo chcialabym byc kochana i kochac (taka juz chyba ze mnie glupia romantyczka) ale znalezc odpowiedniego partnera nie jest wcale tak latwo...Nie wiem czy to kwestia mojego wygladu (moze normalny chlopak wstydzi sie podejsc i zagadac) a moze w ogole ze mna jest cos nie tak...

199

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Nie. Po prostu wszystkie chcecie samców alfa, ale nie drani. Czyli atrakcyjny ale nie traktujący was jak towar na polce, do zaliczenia. Inni na was nie zasluguja, sa popaprani, problemowi, a ze wy jestescie takie same to wam nie przeszkadza ich odrzucac.

Juz samo powiedzenie ze moze z wami cos nie tak zwiastuje o problematycznym charakterze, niskiej samoocenie, a chcecie ksiecia i do tego nie dupczyciela.

200

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
majkanet napisał/a:

Ja mam podobnie. Jestem wysoka, szczupla, dobrze czuje sie w swoim ciele, lubie swoja twarz, mysle, ze jestem atrakcyjna, faceci ogladaja sie czesto za mna na ulicach, staram sie byc usmiechnieta i mila dla innych ale...mam problem ze znalezieniem faceta. Zauwazylam, ze fajni faceci czesto wybieraja sobie na partnerki zyciowe kobiety sredniej urody, w moim otoczeniu jest mnostwo zakochanych par a ja jakos nie mam szczescia do mezczyzn, interesuja sie mna faceci, ktorzy widza we mnie jedynie zabawke albo jacys oszolomi, moge pomarzyc o w miare normalnym chlopaku, ktory ma poukladane w glowie..Czasem jest mi naprawde cholernie przykro bo chcialabym byc kochana i kochac (taka juz chyba ze mnie glupia romantyczka) ale znalezc odpowiedniego partnera nie jest wcale tak latwo...Nie wiem czy to kwestia mojego wygladu (moze normalny chlopak wstydzi sie podejsc i zagadac) a moze w ogole ze mna jest cos nie tak...

Echhh skąd ja to znam sad Kurcze przecież my tez jesteśmy ludźmi jak każdy inny człowiek , tez mamy uczucia, potrzebę kochania i bycia kochanym...Myślę że wiele potrafimy zaoferować ....Czasem ta samotność to tak potrafi dać w kość ...Szczególnie teraz jak są wakacje wszedzie chodzą pary... człowiek tak tylko na nich patrzy aż się łezka czasem w oku kręci ,w serduszku coś ściśnie...bo tez by tak chciał....i ciągle to uczucie niechcenia ....

201

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Nie. Po prostu wszystkie chcecie samców alfa, ale nie drani. Czyli atrakcyjny ale nie traktujący was jak towar na polce, do zaliczenia. Inni na was nie zasluguja, sa popaprani, problemowi, a ze wy jestescie takie same to wam nie przeszkadza ich odrzucac.

Juz samo powiedzenie ze moze z wami cos nie tak zwiastuje o problematycznym charakterze, niskiej samoocenie, a chcecie ksiecia i do tego nie dupczyciela.

O nie! Od książąt jak najdalej smile
A niskiej samooceny nie mam takze spokojna Twoja potargana smile
Problematyczny charakter? Kazdy czlowiek ma wady jak i zalety, takze mysle, ze da sie ze mna wytrzymac pod tym względem smile

Jesli chodzi o atrakcyjnosc mezczyzny: wiadomo, ze pomiedzy dwoma osobami musi być jakas chemia, cos co przyciaga cie do tej drugiej osoby, nie szukam super przystojniaka, typ macho mnie w ogole nie kreci. Aha i radze nie oceniać nikogo z góry smile
POzdrawiam

202

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

I tak nikogo nie znajdziecie z takim podejściem a skonczy sie placzem i smiesznym kochaniem za bardzo wink

203

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Popatrzcie nie przypuszczałbym, że śliczna niewiasta może narzekać na samotność. Raczej stwierdziłbym , że jest in love. Przeciętni faceci znowu sądzą, że śliczna dziewczyna się nimi nie zainteresuje bo przecież nie ma czym, dlatego jeśli ja już mam jakiś kontakt z ponadprzeciętną obcą niewiastą to staram się zachowywać tak by myślała, że jej uroda nie robi na mnie wrażenia, bo przecież i tak ma kilkanaście innych adoratorów co dnia, którzy jarają się jej urodą...

204

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Szczerze powiedziawszy nie wiem  kto wymyślił taki mit ze atrakcyjna kobieta ma niezliczoną ilość adoratorów...przecież to nie prawda...tak jest ale tylko w filmach.. gdzie jest piękna blondynka zadzierająca nosa,  z talia osy ,krągłymi kształtami i promiennym uśmiechem oraz przepiękną buźką...a za nią lata stado adoratorów z wywieszonym jęzorem, którzy są  w stanie zrobić wszystko dla chociaż cienia jej zainteresowania..

A tak naprawdę w rzeczywistości te atrakcyjne kobiety nie są tez świadome swojej atrakcyjności tak do końca .Nie mówię o tych które myślą że są atrakcyjne, bo to różnica. Znam wiele przeciętnych i mało atrakcyjnych kobiet które myślą że są jakimś bóstwem i nie wiadomo co, a tak naprawdę ,urodą nie grzeszą.

Zresztą sama też zawsze myślałam że nie jestem atrakcyjna bo przecież nie mam powodzenia u facetów, ze gdybym była taka to bym miała stado adoratorów... ale tak naprawdę kilku kolegów mnie wyprowadziło z błędu że takie rzeczy to tylko na filmach...i że nie jestem świadoma swojej atrakcyjności.

205

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Chciałbym poznać taką atrakcyjną dziewczynę. Ostatnio w klubie cały wieczór z jedną piękną przetańczyłem, niestety potem wyszło że jest już zajęta, w moim wieku również 25 lat.
Sama się zdziwiła jak to jest że jestem wolny. Jednak to prawda, ładne i inteligentne dziewczyny są zajęte lub mają wstręt do facetów.
Wolę być sam, niż udawać przed dziewczyną że mi się podoba, kiedy nie wyobrażam sobie dalszej współpracy, mając jednocześnie świadomość że ona i ja potem będziemy ze sobą tylko z przyzwyczajenia.

Autorko, polecam ubierać się paskudnie, starać ukryć potencjał, wtedy poznasz kogoś kto zerknie na charakter, nie na wygląd. W późniejszym okresie znajomości pokażesz się z kobiecej strony, co sprawi że facet będzie zachwycony i już nie odpuści smile

206

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
enlikkufri napisał/a:

Autorko, polecam ubierać się paskudnie, starać ukryć potencjał, wtedy poznasz kogoś kto zerknie na charakter, nie na wygląd. W późniejszym okresie znajomości pokażesz się z kobiecej strony, co sprawi że facet będzie zachwycony i już nie odpuści smile

Też o tym myślałam zeby sie ubierać w jakieś brzydkie szerokie worki po ziemniakach i się nie malować to może by ktoś się predzej mna zainteresował big_smile

207

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

A ogólnie to ja jestem zdania ze to facet powinien robić zawsze pierwszy krok do kobiety. a nie odwrotnie.Bo to jest narzucanie się i facet nie traktuje poważnie takiej kobiety.

No ty traktujesz wszystkich jako potencjalnych kandydatow? A co jak zapytasz kolege czy pojdzie z toba za kawe to ci sie cos stanie?

Co do adoratorow to w innych krajach za super ladnymi dziewczynami lata naprawde duzo adoratorow.
Aha i w Polsce tez adoratorzy lataja za fajnymi dziewczynami tylko z innych krajow oni chca czegos innego skosztowac.

enlikkufri-Popieram, masz 100% racje. Tez masz takie wrazenie ze zadna ci sie tak do konca nie podoba?

208 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-07-01 20:42:38)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Znam wiele przeciętnych i mało atrakcyjnych kobiet które myślą że są jakimś bóstwem i nie wiadomo co, a tak naprawdę ,urodą nie grzeszą.

.

nie  badz  egoistyczna...Zwyczajne kobiety,dziewczyny  tez chca  byc Szczesliwe-kochane  ,tez chca  miec rodzine..

MissyLady napisał/a:

Szczerze powiedziawszy nie wiem  kto wymyślił taki mit ze atrakcyjna kobieta ma niezliczoną ilość adoratorów...przecież to nie prawda...tak jest ale tylko w filmach.. gdzie jest piękna blondynka zadzierająca nosa,  z talia osy ,krągłymi kształtami i promiennym uśmiechem oraz przepiękną buźką...a za nią lata stado adoratorów z wywieszonym jęzorem, którzy są  w stanie zrobić wszystko dla chociaż cienia jej zainteresowania..

nie zawsze sa takie idealne..,piekne  , a maja   sporo adoratorów wink to jest Sztuka  smile

209 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-07-01 20:44:37)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Szczerze powiedziawszy nie wiem  kto wymyślił taki mit ze atrakcyjna kobieta ma niezliczoną ilość adoratorów...przecież to nie prawda...tak jest ale tylko w filmach.. gdzie jest piękna blondynka zadzierająca nosa,  z talia osy ,krągłymi kształtami i promiennym uśmiechem oraz przepiękną buźką...a za nią lata stado adoratorów z wywieszonym jęzorem, którzy są  w stanie zrobić wszystko dla chociaż cienia jej zainteresowania..

A tak naprawdę w rzeczywistości te atrakcyjne kobiety nie są tez świadome swojej atrakcyjności tak do końca .Nie mówię o tych które myślą że są atrakcyjne, bo to różnica. Znam wiele przeciętnych i mało atrakcyjnych kobiet które myślą że są jakimś bóstwem i nie wiadomo co, a tak naprawdę ,urodą nie grzeszą.

Zresztą sama też zawsze myślałam że nie jestem atrakcyjna bo przecież nie mam powodzenia u facetów, ze gdybym była taka to bym miała stado adoratorów... ale tak naprawdę kilku kolegów mnie wyprowadziło z błędu że takie rzeczy to tylko na filmach...i że nie jestem świadoma swojej atrakcyjności.

To ja już nie rozumiem Ciebie, to wreszcie jesteś ponadprzeciętnie atrakcyjna czy nie?

We wcześniejszych postach piszesz, że jesteś ponadprzeciętnie atrakcyjna a w tym właściwie to nie wiem co piszesz.

Aha bycie atrakcyjnym a bycie zbyt ładnym, nie jest tożsame do końca, ponieważ poprzez "atrakcyjność" uznaje się całokształt osoby (od urody, ubioru i od sposobu bycia skończywszy) natomiast "ładna" to tylko może być buzia.

Może być ktoś ładny na buzi, ale np. kiepsko się ubierać, nie ukazując swojej atrakcyjność, albo swoim "jestestwem" nie zwracać uwagi ludzi.

Przepraszam, ale w tym zdaniu "strzeliłaś sobie w piętę" "Znam wiele przeciętnych i mało atrakcyjnych kobiet które myślą że są jakimś bóstwem i nie wiadomo co, a tak naprawdę ,urodą nie grzeszą"", i ukazujesz swoje prawdziwe mniemanie o sobie i prawdopodobnie poprzez takie mówienie faceci dają sobie spokój z Twoją osobą, bo sorki, ale delikatnie pisząc wkurzyło mnie to zdanie, ponieważ ukazało Cię taką jaką Cię odbieram (że jesteś najpiękniejsza a wszyscy w około mają Ci to nieustannie pokazywać i mówić, a dla Ciebie przeciętne, ładne uważające się za atrakcyjne kobiety i to samo tyczy się mężczyzn to "niegrzeszący urodą" stworki).


Żeby nie było ja czuję się atrakcyjną kobietą, ale na pewno "nie noszę" w sobie brzemienia zbyt ładnej kobiety.

210 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-07-01 20:36:06)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
rzeka_marzen napisał/a:

MissyLady,
Wiesz, że nie jesteś głupiutką słodką lolą, akceptujesz siebie a mimo to nie wierzysz, że ktoś ot tak mógłby się Tobą zainteresować?
Zatem co powinnaś jeszcze według siebie posiadać by wzbudzić zainteresowanie swoją osobą u mężczyzn?

Po prostu znam swoją wartość...a to że nie wierze że ktoś mógłby się mną zainteresować to raczej jest wynik złych doświadczeń z przeszłości.. oszukiwania mnie i zdrady przez pewną osobę ... i tutaj wchodzimy jednak na ta materię gdzieś głębiej poza wyglądem....a poza tym w teraźniejszości to tez ciągle trafiam jedynie na samców alfa którzy szukają przygód bo wiadomo jedynie tacy mają śmiałość podejść do kobiety , szczególnie tej ładniejszej niż inne...to na pewno tez jakoś podburza wiarę w możliwośc zainteresowania swoją osobą, i swoje zrobiło...

Kiedyś bardzo długo to roztrząsałam i dociekałam na siłę czego mi brakuje żeby ktos się mną na poważnie zainteresował...i doszłam do wniosku ze nie brakuje mi nic więcej niz inne przeciętne lub mniej urodziwe kobiety...i też tak jak one mam dużo do zaoferowania no ale tego faceci nie doceniają...

Kiedyś usłyszałam od jakiegoś mężczyzny powiedzenie że te brzydsze kobiety są do życia a te ładne do podziwiania jak wisienka na torcie.... że wiadomo nie codziennie się je torty ... tylko trzeba sie zadowolić zwykłym herbatnikiem na codzień

Wiesz, ale jak już było pisane dużo wcześniej też, to przeciętne dziewczyny tez są zdradzane. Rozumiem, że to boli, ale nie ma co przez to myśleć, że nikt się nie zainteresuje. Trafiałaś na niefajnych facetów, ale i tak sama pamiętaj, że jak sama piszesz, że masz więcej do zaoferowania poza urodą. Nie wiem, chyba nie odpisałaś, jak pytałam, czy próbowałaś poznać facetów na jakichś zajęciach może związanymi z Twoimi zainteresowaniami? Pewnie jakieś masz, a chyba tam łatwiej kogoś poznać podobnego do nas i tam prędzej spojrzy na Ciebie jako dziewczynę, z którą można fajnie spędzić czas, a nie, że tylko ładny wygląd i tyle.

Zgadzam się też z tym co napisała Krejzolka, że trochę pisaniem o tym, że inne kobiety przeciętne, a są pewne siebie też pokazałaś się z niezbyt dobrej strony. Tak jakbyś uważała, że one nie powinny w siebie wierzyć, bo są przeciętne i jak to faceci mogą interesować się nimi, a nie ładniejszą Twoim zdaniem Tobą...

211 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-07-01 20:40:05)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
nokiaaa napisał/a:

stracilam 70procent urody. nie jestem brzydka. ale po prostu juz nie jestem ladna. jestem taka sobie.


juz sie za mną nie oglądają.
życie.


nic nie stracilam. juz mnie nikt nie czepia.doceniam duszę.




zacytuje slowa ktore mowilam po porodzie: jezdze i szukam tej dziewczyny, którą kiedys bylam...

i nie znalazłam do tej pory jej.
jest na zdjęciach, sliczna, zgrabna, buzia jak u lali.
dzisiaj jest taka sobie.

nie jestm jakaś maszkarą, ale ubyło mi masę uroku.
ciesz sie urodą, bo przemija.

kazdego to czeka,wszystko mija

212

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
MissyLady napisał/a:

A ogólnie to ja jestem zdania ze to facet powinien robić zawsze pierwszy krok do kobiety. a nie odwrotnie.Bo to jest narzucanie się i facet nie traktuje poważnie takiej kobiety.

No ty traktujesz wszystkich jako potencjalnych kandydatow? A co jak zapytasz kolege czy pojdzie z toba za kawe to ci sie cos stanie?

Nie no pewnie że nie każdego się tak traktuje. Wiadomo że c ludzie się też po koleżeńsku spotykają na kawę porozmawiać ,tak po prostu , beż traktowania kogoś jak potencjalnego kandydata.Nic mi sie nie stanie jak zaproszę kolegę na kawę.

Co innego jak jest taka sytuacja  że dwoje ludzi sobie wpadło w oko to moim zdaniem mężczyzna powinien zaproponować kawę czy jakiekolwiek spotkanie.

213

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
enlikkufri napisał/a:

Autorko, polecam ubierać się paskudnie, starać ukryć potencjał, wtedy poznasz kogoś kto zerknie na charakter, nie na wygląd. W późniejszym okresie znajomości pokażesz się z kobiecej strony, co sprawi że facet będzie zachwycony i już nie odpuści smile

Też o tym myślałam zeby sie ubierać w jakieś brzydkie szerokie worki po ziemniakach i się nie malować to może by ktoś się predzej mna zainteresował big_smile

Widzisz Ty się malujesz a ja się nie maluję, bo nie jest mi to potrzebne.

Kurde, ja jakbym się malowała to co najmniej bym została Miss Świata:)

214

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ta wasza pyszałkowatość, która jest szybko obniżana pokazaniem że jednak nie jesteście tyle warte ile myślicie smile

215 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-07-01 20:59:58)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Co innego jak jest taka sytuacja  że dwoje ludzi sobie wpadło w oko to moim zdaniem mężczyzna powinien zaproponować kawę czy jakiekolwiek spotkanie.

Ok, i tu masz racje. Tylko ze ty pewnie przyjmujesz postawe bardziej odpychajaca niz zachecajaca. Naprawde cos musi w tym byc, kobiety ktore sa ladne ale nie maja problemow z mowa ciala zawieraja zawsze duzo kontaktow, a nawet i te "brzydkie".

216

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

i  jeszcze  cos bardzo waznego "brzydka,brzydsza"nie oznacza  gorsza smile Madry  czlowiek  to  wie  smile

217

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Wiecie co, będąc tutaj na forum zrozumiałam, że to czy się uważa siebie samego za ładnego, bądź też brzydkiego a nie ma się takiej minimalnej pewności siebie (a może inaczej akceptacji samego siebie) to rzutuje, że Ci ludzie obrażają innych.

Mam co najmniej dwa przykłady na moją "teorię" tutaj z forum, ale wiadomo, że nie będę wskazywała o kim piszę.

Zgadzacie się ze mną czy jakieś głupoty piszę?

218 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-07-01 20:59:29)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
truskaweczka19 napisał/a:

Zgadzam się też z tym co napisała Krejzolka, że trochę pisaniem o tym, że inne kobiety przeciętne, a są pewne siebie też pokazałaś się z niezbyt dobrej strony. Tak jakbyś uważała, że one nie powinny w siebie wierzyć, bo są przeciętne i jak to faceci mogą interesować się nimi, a nie ładniejszą Twoim zdaniem Tobą...

Nie broń Boże nie chodziło mi o to że te brzydsze i przeciętne nie  powinny wierzyć w siebie!!i ze skoro jestem ładniejsza to  faceci powinni sie mną interesować!! Fajnie  że wierzą w siebie i to na pewno przyciąga do nich mężczyzn.

Chodziło mi o to że bardzo często jest tak ze te mniej urodziwe są bardziej pewne siebie i bardziej dowartościowane niż te  bardziej urodziwe. co nie jest tutaj żadną zależnością. nie można w ten sposób tego rozpatrywać

Tym zdaniem bardziej chodziło mi też że czasem zdarza się że ktoś ma zbyt wybujałe, przesadne mniemanie o sobie. Bo trzeba mieć w sobie jeszcze troche skromności i pokory. Wbrew pozorom tak jak odbiera mnie Krejzolka82 nie jestem jakaś egoistką ,zadufaną w sobie , ze każdy ma mi składac pokłony bo jestem najpiekniesza na świcie. Nie jestem  najpiekniejsza bo uważam ze jest duzo ładniejszych kobiet ode mnie. Atrakcyjna nie wiem, być może nie koniecznie. Bo na to się składa wilele różnych czynników.Miss świata nie jestem ale brzydka tez nie jestem .

219

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Ta wasza pyszałkowatość, która jest szybko obniżana pokazaniem że jednak nie jesteście tyle warte ile myślicie smile

A przepraszam kogo pyszałkowatość?

220 Ostatnio edytowany przez Samobojstwoczeka (2015-07-01 21:02:14)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Z MissLady pisałem. Chciałem spotkać, bo wydawała się ok. Odrzuciła mnie za wygląd. Szuka nie kogos fajnego, z chemią bo mielismy tylko samca alfa, ale ich odrzuca. Dlatego jest sama.

Krejzolka82 do ciebie. Myslisz ze jakbys sie malowała byś była miss. Maluj sie. Po co sie ograniczać? Chyba tylko po to by sobie mowic, ze nie jestes taka jak te malujące lafirydny, lepsza.

221 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-07-01 21:04:59)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Z MissLady pisałem. Chciałem spotkać, bo wydawała się ok. Odrzuciła mnie za wygląd.

Ja Ciebie odrzuciłam ?? nie do konca rozumie... Jeśli o to Ci chodzi to nie jest to prawdą... być może źle mnie zrozumiałeś lub zinterpretowałeś gdzieś moją wypowiedź ...no chyba że Ty mnie odrzuciłeś na  wygląd tongue

Tak jak myślałam chyba mnie źle zrozumiałeś... ja nie szukam samca alfa smile

222 Ostatnio edytowany przez Samobojstwoczeka (2015-07-01 21:08:33)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Pisaliśmy 3 miesiące ale nie chciałaś wyjść poza rame koleżenstwa. Nagle spytałem wprost czy chodzi o wygląd, a ty że nie jestem w twoim typie. Dlatego nie mow ze nie ma zainteresowanych, tylko są ale masz ich w dupie.

Szukasz takiego jakoby ci odpowiadał. Nazewnictwo nie ma znaczenia. Dogadywalismy sie, ale ryja zabrakło dobrego lub typowo alfa postawy.

223

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Chyba musiało Ci się coś pomylić ....nie pamietam żebyśmy kiedykolwiek pisali

224 Ostatnio edytowany przez Samobojstwoczeka (2015-07-01 21:10:22)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Jesteś zarejestrowana tu od 2 lat koleżanko. Z wieloma pisałaś e-maile i olalał aś conajmniej 3 smile Pytanie ile w realu jeśli tyle na babskim forum. Sama jesteś sobie winna.

225

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Zgadzam się też z tym co napisała Krejzolka, że trochę pisaniem o tym, że inne kobiety przeciętne, a są pewne siebie też pokazałaś się z niezbyt dobrej strony. Tak jakbyś uważała, że one nie powinny w siebie wierzyć, bo są przeciętne i jak to faceci mogą interesować się nimi, a nie ładniejszą Twoim zdaniem Tobą...

Nie broń Boże nie chodziło mi o to że te brzydsze i przeciętne nie  powinny wierzyć w siebie!!i ze skoro jestem ładniejsza to  faceci powinni sie mną interesować!! Fajnie  że wierzą w siebie i to na pewno przyciąga do nich mężczyzn.

Chodziło mi o to że bardzo często jest tak ze te mniej urodziwe są bardziej pewne siebie i bardziej dowartościowane niż te  bardziej urodziwe.

Tym zdaniem bardziej chodziło mi też że czasem zdarza się że ktoś ma zbyt wybujałe mniemanie o sobie. Bo trzeba mieć w sobie jeszcze troche skromności i pokory. Wbrew pozorom tak jak odbiera mnie Krejzolka82 nie jestem jakaś egoistką ,zadufaną w sobie , ze każdy ma mi składac pokłony bo jestem najpiekniesza na świcie. Nie jestem  najpiekniejsza bo uważam ze jest duzo ładniejszych kobiet ode mnie. Atrakcyjna nie wiem, być może nie koniecznie. Bo na to się składa wilele różnych czynników.Miss świata nie jestem ale brzydka tez nie jestem .

Przestań bo albo nie potrafisz wyrażać się pisząc, albo teraz głupio się tłumaczysz, żeby Cię już nie atakowano, przy czym ja Cię nie atakuję, tylko czytam dokładnie co piszesz i "wyłapuję" Twoje niejasności.

To, że ktoś się czuje atrakcyjnym to nie musi oznaczać, że ma  "wybujałe mniemanie o sobie".

Napiszę Ci o mnie, czuję się atrakcyjną osobą, wiem, że niektórym facetom się podobam, niektórym nie, i to samo tyczy się kobiet.
Przede wszystkim podobam się sobie, akceptuję siebie ze swoimi zaletami, jak i wadami, bo wiem doskonale, że bez tych swoich wad i zalet nie byłaby Krejzolką82 tylko zupełnie kimś innym, taką osobą, którą bym może nie polubiła.

226

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Jesteś zarejestrowana tu od 2 lat koleżanko. Z wieloma pisałaś e-maile i olalał aś conajmniej 3 smile Pytanie ile w realu jeśli tyle na babskim forum. Sama jesteś sobie winna.

Daj już dziewczynie spokój, że olała. Nie każdy traktuje maile jak sprawę życia i śmierci. Maile to maile, to nie jest wina kobiety, jeśli nie jest zakochana po wymianie kilku wiadomości... wink

227

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Krejzolka82 do ciebie. Myslisz ze jakbys sie malowała byś była miss. Maluj sie. Po co sie ograniczać? Chyba tylko po to by sobie mowic, ze nie jestes taka jak te malujące lafirydny, lepsza.

To było napisane z przekąsem.

Są kobiety, które się malują i są kobiety, które się nie malują.

Ja należę do niemalujących się, ale na pewno nie oceniam kobiet przez pryzmat makijażu.
Jakbym miała tak robić i ich oceniać negatywne, to bym nie zamieniła z żadną (no prawie) z żadną kobietą słowa i to też tyczyłoby się moich najbliższych Kobiet:)

228

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Pisaliśmy 3 miesiące ale nie chciałaś wyjść poza rame koleżenstwa. Nagle spytałem wprost czy chodzi o wygląd, a ty że nie jestem w twoim typie. Dlatego nie mow ze nie ma zainteresowanych, tylko są ale masz ich w dupie.

Szukasz takiego jakoby ci odpowiadał. Nazewnictwo nie ma znaczenia. Dogadywalismy sie, ale ryja zabrakło dobrego lub typowo alfa postawy.

Tutaj zapachnialo gimbaza. No trudno przez e-maila raczej ciezko sie zakochac, przez internet mozna byc kim sie chce.
A skad ona wiedziala jak wygladasz?

@Krejzolka82 - nigdy sie nie malujesz?

229

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Samobojstwoczeka napisał/a:

Pisaliśmy 3 miesiące ale nie chciałaś wyjść poza rame koleżenstwa. Nagle spytałem wprost czy chodzi o wygląd, a ty że nie jestem w twoim typie. Dlatego nie mow ze nie ma zainteresowanych, tylko są ale masz ich w dupie.

Szukasz takiego jakoby ci odpowiadał. Nazewnictwo nie ma znaczenia. Dogadywalismy sie, ale ryja zabrakło dobrego lub typowo alfa postawy.

Szkoda słów po prostu smile

230

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Nie chodziło o zakochanie a o szanse. Od razu mnie wyzwała. Te piękne ot mają poprzestawiane w główce, wymagania. Taka prawda że nawet piękna nie jest Misslady tylko średniawa.

231

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
samoboj2 napisał/a:

Nie chodziło o zakochanie a o szanse. Od razu mnie wyzwała. Te piękne ot mają poprzestawiane w główce, wymagania. Taka prawda że nawet piękna nie jest Misslady tylko średniawa.

A co widziales ja? I po co ci co chwile nowe konto?

232

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:

@Krejzolka82 - nigdy sie nie malujesz?

Ostatni raz się pomalowałam na chrzcinach mojej Chrześnicy, nawet nie ja sama tylko moja przyjaciółka "wzięła mnie w obroty":)
To było w tym roku w lutym.

Jeżeli chodzi o moje niemalowanie,to nie maluję się tak na co dzień od ponad dekady, jak nie więcej:)

Jasne, że jak byłam smarkulą to miałam okres malowania się, nawet do sklepu nie mogłam wyjść bez pomalowanych oczów.
Przy czym malowałam tylko oczy, zawsze byłam "na bakier" z fluidami, pudrami, po pierwsze dlatego, że nie mam jakieś jasnej karnacji  i jakiś hiper problemów z cerą, a po drugie, jak czasami widzę, jak kobiety nieumiejętnie  używają fluidów, pudrów i jak to okropnie wygląda, to po prostu nie chce ryzykować i wyglądać jak one.

Nie mam pięknej cery, bez niedoskonałości. Mam normalną cerę, ale ją zaakceptowałam.

Czasami zdarza się, że ludzie myślą, że mam pomalowane oczy i rzęsy, a tak nie jest, ponieważ ja mam ciemną oprawę oczu i czarniutkie, długie rzęsy.

Chociaż moje Kobitki nie raz mnie namawiają, żebym się pomalowała, "bo kobieta musi być pomalowana", tak mówią.

I żeby nie było, nie jestem zapatrzona w siebie, nie maluję się bo nie czuję takiej potrzeby , ale na pewno lepiej bym wyglądała:)

233

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
samoboj2 napisał/a:

Nie chodziło o zakochanie a o szanse. Od razu mnie wyzwała. Te piękne ot mają poprzestawiane w główce, wymagania. Taka prawda że nawet piękna nie jest Misslady tylko średniawa.

A co widziales ja? I po co ci co chwile nowe konto?

Bo te banują jak powiem prawde

234 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-07-01 21:54:24)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:

JPrzy czym malowałam tylko oczy, zawsze byłam "na bakier" z fluidami, pudrami, po pierwsze dlatego, że nie mam jakieś jasnej karnacji  i jakiś hiper problemów z cerą, a po drugie, jak czasami widzę, jak kobiety nieumiejętnie  używają fluidów, pudrów i jak to okropnie wygląda, to po prostu nie chce ryzykować i wyglądać jak one.

Moze i nie wygladaja tragicznie ale identycznie, sam nie wiem ktora jest ladna a ktora brzydka. Duzo kobiet jak sie pomaluje traci osobowosc. Skoro ty sie nie malujesz, a dobrze sie z tym czujesz to chwala ci za to, widzac taka kobiete na ulicy czlowiek wie co "bierze" tongue.

samoboj2 napisał/a:

Bo te banują jak powiem prawde

Pewnie chodzi tutaj o wulgaryzmy a nie o prawde.

235 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-07-01 22:07:51)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Nawet jak z jakichś powodów mu nie odpisałam czy coś , a musiało to być bardzo dawno temu :)Zreszta ja tutaj z nie wieloma osobami pisałam i była to raczej wymiana kilku maili. To teraz jak patrze na  wypowiedzi tego Pana to chwała Bogu że sie stało jak się stało smile Aczkolwiek domyslam się że ów Pan poczuł się pokrzywdzony i stąd wynika jego zachowanie. Bo pluje jadem ewidentnie

236

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Nawet jak z jakichś powodów mu nie odpisałam czy coś , a musiało to być bardzo dawno temu :)Zreszta ja tutaj z nie wieloma osobami pisałam. To teraz jak patrze na  wypowiedzi tego Pana to chwała Bogu że sie stało jak się stało smile Aczkolwiek domyslam się że ów Pan poczuł się pokrzywdzony i stąd wynika jego zachowanie. Bo pluje jadem ewidentnie

Ale po co ty sie nim przejmujesz? big_smile

237

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Nawet jak z jakichś powodów mu nie odpisałam czy coś , a musiało to być bardzo dawno temu :)Zreszta ja tutaj z nie wieloma osobami pisałam. To teraz jak patrze na  wypowiedzi tego Pana to chwała Bogu że sie stało jak się stało smile Aczkolwiek domyslam się że ów Pan poczuł się pokrzywdzony i stąd wynika jego zachowanie. Bo pluje jadem ewidentnie

Ale po co ty sie nim przejmujesz? big_smile

Bo ja juz taka jestem że się wszystkim przejmuje tongue z natury jestem dosyć wrażliwą osobą i  duzo przeżywam :)moze nawet nie potrzebnie smile

238

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Dobra, skończcie już to! Prawda jest taka, że internet to wspaniałe medium do leczenia kompleksów pań. Szczypta atencji i już jestem "miss".

239

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

To teraz jak patrze na  wypowiedzi tego Pana to chwała Bogu że sie stało jak się stało

dokladnie wyszlo, ze to-niezbyt urodziwy burak-zakompleksiony marzacy o pieknej zgrabnej big_smile

240

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Pisałyście, ze to raczej facet powinien zrobić pierwszy krok, no to robią samce alfa a takim marzącym o miłości to powinnyście raczej pomóc i dodać pewności że przejawiacie coś odrobinkę zainteresowania nimi smile Ktoś pisał aby stylizować się na szarą myszkę, weźcie pod uwagę ze szare myszki też dla wielu są bardzo atrakcyjne...

241

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:

Moze i nie wygladaja tragicznie ale identycznie, sam nie wiem ktora jest ladna a ktora brzydka. Duzo kobiet jak sie pomaluje traci osobowosc. Skoro ty sie nie malujesz, a dobrze sie z tym czujesz to chwala ci za to, widzac taka kobiete na ulicy czlowiek wie co "bierze" tongue.

Ja nie napisałam, że tragicznie wyglądają, bo kobiety jak się dokładnie, starannie pomalują to wyglądają  przepięknie!

Mi chodziło o nieumiejętność stosowania fluidu i pudru.

242 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-07-01 22:33:42)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Bo ja juz taka jestem że się wszystkim przejmuje tongue z natury jestem dosyć wrażliwą osobą i  duzo przeżywam :)moze nawet nie potrzebnie smile

Widzisz mezczyzni lubia kobiety z pazurem(zaraz ktorys napisze ze to nie prawda smile ). No to masz taki sam problem jak ja, mamy wspolne cechy ktore nie do konca odpowiadaja czy to kobieta czy mezczyzna:P

Krejzolka82 napisał/a:
sonoderoma napisał/a:

Moze i nie wygladaja tragicznie ale identycznie, sam nie wiem ktora jest ladna a ktora brzydka. Duzo kobiet jak sie pomaluje traci osobowosc. Skoro ty sie nie malujesz, a dobrze sie z tym czujesz to chwala ci za to, widzac taka kobiete na ulicy czlowiek wie co "bierze" tongue.

Ja nie napisałam, że tragicznie wyglądają, bo kobiety jak się dokładnie, starannie pomalują to wyglądają  przepięknie!

Mi chodziło o nieumiejętność stosowania fluidu i pudru.

Wiem, ze nie o to ci chodzilo:P To byla moja taka nad interpretacja twojej mysli. Masz racje wygladaja przepieknie tylko za bardzo podobnie, albo inaczej malo jest kobiet ktore maja swoj styl makijazu.

243

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Bo ja juz taka jestem że się wszystkim przejmuje tongue z natury jestem dosyć wrażliwą osobą i  duzo przeżywam :)moze nawet nie potrzebnie smile

Widzisz mezczyzni lubia kobiety z pazurem(zaraz ktorys napisze ze to nie prawda smile ). No to masz taki sam problem jak ja, mamy wspolne cechy ktore nie do konca odpowiadaja czy to kobieta czy mezczyzna:P

Ale ja też taka jestem, chociaż staram się już taka nie być, raz mi to wychodzi raz nie:)

244 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-07-01 22:42:02)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja też taka jestem, chociaż staram się już taka nie być, raz mi to wychodzi raz nie:)

A zauwarzylas jakas roznice po tym jak wprowadzilas ta zmiane smile ?
No ja tez z tym walcze, ale jednak nie daje sobie rady nie potrafie byc obojetny.(Chociaz z zewnatrz tego nie widac, bo raczej ludzie maja mnie za osobe ktora sie niczym nie przejmuje)

245

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja też taka jestem, chociaż staram się już taka nie być, raz mi to wychodzi raz nie:)

A zauwarzylas jakas roznice po tym jak wprowadzilas ta zmiane smile ?
No ja tez z tym walcze, ale jednak nie daje sobie rady nie potrafie byc obojetny.(Chociaz z zewnatrz tego nie widac, bo raczej ludzie maja mnie za osobe ktora sie niczym nie przejmuje)

Mówię sobie, że każdy jest inny i każdy ma prawo myśleć o mnie co mu się "żywnie podoba", aczkolwiek nie zawsze to działa:)

246

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ja też się staram nad tym pracować smile i idzie mi coraz lepiej smile wiadomo nie można popadać ze skrajności w skrajność , że od kogos nadwrażliwego przejść do kogoś kto jest jakąś nieczuła francą:P tylko raczej chodzi o to żeby moze to wszystko wypośrodkować mi się wydaje. żeby umieć pokazać ten pazur w odpowiednich sytuacjach.to jest chyba najzdrowsze podejście.

247

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

@Krejzolka82 - Tak bo ludzie nawet z zazdrosci potrafia sobie wmowic ze jestes taka czy owaka, wiec nimi nie ma sie co przejmowac.


MissyLady napisał/a:

tylko raczej chodzi o to żeby moze to wszystko wypośrodkować mi się wydaje. żeby umieć pokazać ten pazur w odpowiednich sytuacjach.to jest chyba najzdrowsze podejście.

Jak ja kocham te wasze pazurki tongue Taka kobieta jest poprostu idealem kobiecosci jak dla mnie, znaczy taka co potrafi dawkowac te emocje big_smile

248 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-07-02 00:35:22)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Do autorki, jeżeli uważasz się za zbyt ładną to spróbuj jakoś zmienić image na mniej rzucający się w oczy, może dłuższe sukienki, mniej wyzywający makijaż, skromny ubiór ? Bo po część racji w tym jest, wielu mężczyzn nie próbuje zagadać do takiej dziewczyny bo uważa że nie ma szans, że ma już kogoś lub że w przyszłości mogą być z nią problemy. Jeszcze jak masz zbyt ekstrawertyczne zachowania tym bardziej odstraszasz potencjalnych adoratorów. A taki jebaka, wszystko mu jedno, nie ma kompleksów i zachamowań dlatego tacy do ciebie podchodzą, jak nie ty to inna, takie jest ich rozumowanie.

Druga sprawa, jeżeli masz jakiegoś mężczyznę na oku i ci się podoba to może spróbuj pierwsza zrobić ruch a nie czekać aż ktoś łaskawie podejdzie do ciebie. To już nie te czasy co kiedyś e to mężczyzna miał zrobić pierwszy ruch.

249

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Mam nowa teorie.  Wydaje mi sie ze problem pieknych kobiet polega na tym ze ich piekno przycmiewa reszte ich osoby.  Mezczyzni widza tylko jej piekno i nie dostrzegaja czlowieka.  To tak jakby patrzec na osobe w warunkach slabego oswietlenia.  Trzeba sie dobrze przygladac zeby dostrzec szczegoly.  Ale kiedy taka osoba zaswieci Wam latarka w oczy to juz nic wiecej nie widac.  Wszyscy widza ten nieprzecietny blask jej urody, a reszte sobie dopowiadaja: "napewno jest pusta", "napewno jest wredna", "ma wszystko na tacy", "napewno ma kazdego" itp.  Problem jest wiec taki, ze taka piekna kobieta czuje sie niewidzialna.  Ona czuje sie olewana, bo nikt nie interesuje sie nia.  Nikt nie widzi w niej czlowieka z pelnym bagazem doswiadczen zyciowych, wrazen, marzen, trosk, zainteresowan, osiagniec, planow, itp.

Wyobrazcie sobie ze Wasz cien przyciaga jakas nadzwyczajna uwage.  Wszyscy na okolo komentuja: "Ale masz ladny cien!".  Kazdy chce sie z tym cieniem fotografowac, itd.  Ale kiedy probujecie o czyms porozmawiac to ludzie was ignoruja.  Tylko ten cien jest dla nich istotny a Wy jestescie praktycznie niewidzialni.  Niby ten cien to czesc Was, ale to bardzo mala czesc i malo istotna.  Ja bym chyba byl zrozpaczony i tego cienia bym nienawidzil.  Tak teraz wyobrazam sobie, ze czuja sie piekne kobiety ktore maja duzo wiecej do zaoferowania niz ten cien (czyli fizyczne piekno).

Obejrzyjcie sobie krotki filmik ktory naswietla sprawe: https://www.youtube.com/watch?v=7FGNjJYnjFA

Podobno spory procent samobojstw jest popelnianych przez piekne kobiety.  Teraz juz sie nie dziwie.  Nie dziwne, ze Marilyn Monroe miala problemy psychiczne i przedawkowala.  Nie dziwne, ze Wioletta Willas miala problemy psychiczne i na koniec tylko psy i koty.

MissyLady, w swietle tego co napisalem powyzej, Twoje wypowiedzi teraz maja dla mnie kompletny sens.  Nie daj sobie wbic do glowy ze cos z Toba jest nie tak, ze masz jakies wygorowane wymagania, itd.  Napewno masz wiele do zaoferowania, tylko ludzie nie widza wiecej niz Twoj wyglad fizyczny i Twoj seksapil.  Przykro mi ze tak jest.

250 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-07-02 09:45:37)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

@KaktusTX - Twoja teoria moze byc prawda, ale bardziej bym tutaj poszedl w strone nie nawisci niz tego ze ktos sie nia zachwyca. Tak ja napisales jesli ktos mowi ze dana osoba jest pusta i mowi to tylko po tym jak ja zobaczyl no to jedzie od niego troche zazdroscia(chcialby taka miec ale nie ma).
Tylko w twojej teori nie ma miejsca dla dziewczyn ktore sa poprostu przepiekne a kogos maja(duzo tez jest takich), to co tak do konca ich chlopak ich nie zna, tylko dalej jest zafascynowany tym pieknem?
Twoja teoria nie sprawdza sie w gronie kobiet pieknych ktore maja jakis cel i wiedza czego chca(moim zdaniem typ kobiety silnej), nie daja nawet szansy takim samca alfa czy innym podrywacza.
Wiec ta teoria spradzi sie raczej w malej ilosci przypadkow, a moze mi sie tak wydaje moze wszystkie ladne kobiety sa z kim tylko po to zeby z kim byc, moze tak naprawde maja takie same odczucia jak MissyLady i zlotakaczka.
A co do filmiku to nie wydaje mi sie zeby ktoras z tych pan byla jakos super piekna. tongue

251 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-07-02 10:50:50)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

KaktusTX  jak dobrze że chociaż Ty rozumiesz człowieka .

Ja czasem mam ochotę wyciągnąć transparent "Hello zauważ mnie !!ja tez mam coś w środku!!" I czasem to się przeradza w niemy krzyk rozpaczy.Niestety. Czasem uroda jest jak przekleństwo. Zazdrość najlepszych koleżanek się na mnie skupia,praktycznie od zawsze.Mi koleżanki zawsze zazdrościły wyglądu. Że ja przecież taka,wysoka zgrabna , jak modelka.Żadna z nich , nie powiedziała tego wprost mi w oczy ale wiem od znajomych kolegów że tak było.Zawsze to było dla mnie bardzo przykre. Ja nic nie mówię bo,wyglądu sobie nikt nie wybiera. Każdy się rodzi takim jaki jest.I uroda akurat o niczym nie świadczy. Każdy może być naprawdę wspaniałą osobą.Ale ta zazdrość w moim kierunku zawsze była gruba przesadą.Bo w rzeczywistości nie jest tak kolorowo jak się wydaje.

Jeśli chodzi o Marilyn Monroe to ja ją rozumie w 100% jak się czuła bo jej samobójstwo było krzykiem rozpaczy z bezsilności bo nikt w niej nie widział człowieka. Nie potrafił dostrzec kobiety , dobrej i kochającej, która wiele potrafi zaoferować. i stąd się wzieły jej wszystkie problemy. Jest mi to bardzo bliskie bo sama jestem bezsilna.

A Wioltetta Willas przecież te wszystkie koty i psy , były wypełnieniem pustki w życiu.Na kogoś musiała przelać potrzebę kochania i bycia kochaną.I tutaj widać jak dużą miała potrzebę kochania.

252

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

jak sobie radzić z brzemieniem, bycia zbyt ładną

Jprl ale ciężkie brzemię do dźwigania. Chyba czas założyć wątek "...jak sobie radzić z brzemieniem posiadania wielkiego członka..." będzie równie ciężko jeśli nie ciężej lol

253 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-07-02 11:21:15)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

KaktusTX  jak dobrze że chociaż Ty rozumiesz człowieka .

Ja czasem mam ochotę wyciągnąć transparent "Hello zauważ mnie !!ja tez mam coś w środku!!" I czasem to się przeradza w niemy krzyk rozpaczy.Niestety. Czasem uroda jest jak przekleństwo. Zazdrość najlepszych koleżanek się na mnie skupia,praktycznie od zawsze.Mi koleżanki zawsze zazdrościły wyglądu. Że ja przecież taka,wysoka zgrabna , jak modelka.Żadna z nich , nie powiedziała tego wprost mi w oczy ale wiem od znajomych kolegów że tak było.Zawsze to było dla mnie bardzo przykre. Ja nic nie mówię bo,wyglądu sobie nikt nie wybiera. Każdy się rodzi takim jaki jest.I uroda akurat o niczym nie świadczy. Każdy może być naprawdę wspaniałą osobą.Ale ta zazdrość w moim kierunku zawsze była gruba przesadą.Bo w rzeczywistości nie jest tak kolorowo jak się wydaje.

Jeśli chodzi o Marilyn Monroe to ja ją rozumie w 100% jak się czuła bo jej samobójstwo było krzykiem rozpaczy z bezsilności bo nikt w niej nie widział człowieka. Nie potrafił dostrzec kobiety , dobrej i kochającej, która wiele potrafi zaoferować. i stąd się wzieły jej wszystkie problemy. Jest mi to bardzo bliskie bo sama jestem bezsilna.

A Wioltetta Willas przecież te wszystkie koty i psy , były wypełnieniem pustki w życiu.Na kogoś musiała przelać potrzebę kochania i bycia kochaną.I tutaj widać jak dużą miała potrzebę kochania.

MissLady zrozum, że Twoje posty tak naprawdę przeczą temu na jaką osobę się kreujesz.
Możliwe, że na początku "przyćmiewasz" urodą wszystkich i jest ta zazdrość i niechęć do Twojej osoby, ale po pewnym czasie przecież ludzie Cię poznają i wiedzą jaka jesteś i wtedy uroda schodzi na "dalszy" plan. Przynajmniej powinna. Więc albo przebywasz w takim środowisku, gdzie nie zwracają na Ciebie uwagi jako na Człowieka tylko na Twój wygląd, albo sorki, poznają Ciebie i nie odpowiadasz im pod względem charakteru, zachowania.
I to się tak samo tyczy wszystkich ludzi, mnie na pewno. smile Już to pisałam nie zadowolisz wszystkich i nie będziesz się podobać wszystkim.
Dobra a możesz na sekundę wrzucić swoje zdjęcie?:)

254 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-07-02 11:38:12)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
KaktusTX napisał/a:

Mam nowa teorie.  Wydaje mi sie ze problem pieknych kobiet polega na tym ze ich piekno przycmiewa reszte ich osoby.  Mezczyzni widza tylko jej piekno i nie dostrzegaja czlowieka.  To tak jakby patrzec na osobe w warunkach slabego oswietlenia.  Trzeba sie dobrze przygladac zeby dostrzec szczegoly.  Ale kiedy taka osoba zaswieci Wam latarka w oczy to juz nic wiecej nie widac.  Wszyscy widza ten nieprzecietny blask jej urody, a reszte sobie dopowiadaja: "napewno jest pusta", "napewno jest wredna", "ma wszystko na tacy", "napewno ma kazdego" itp.  Problem jest wiec taki, ze taka piekna kobieta czuje sie niewidzialna.  Ona czuje sie olewana, bo nikt nie interesuje sie nia.  Nikt nie widzi w niej czlowieka z pelnym bagazem doswiadczen zyciowych, wrazen, marzen, trosk, zainteresowan, osiagniec, planow, itp.

Wyobrazcie sobie ze Wasz cien przyciaga jakas nadzwyczajna uwage.  Wszyscy na okolo komentuja: "Ale masz ladny cien!".  Kazdy chce sie z tym cieniem fotografowac, itd.  Ale kiedy probujecie o czyms porozmawiac to ludzie was ignoruja.  Tylko ten cien jest dla nich istotny a Wy jestescie praktycznie niewidzialni.  Niby ten cien to czesc Was, ale to bardzo mala czesc i malo istotna.  Ja bym chyba byl zrozpaczony i tego cienia bym nienawidzil.  Tak teraz wyobrazam sobie, ze czuja sie piekne kobiety ktore maja duzo wiecej do zaoferowania niz ten cien (czyli fizyczne piekno).

Obejrzyjcie sobie krotki filmik ktory naswietla sprawe: https://www.youtube.com/watch?v=7FGNjJYnjFA

Podobno spory procent samobojstw jest popelnianych przez piekne kobiety.  Teraz juz sie nie dziwie.  Nie dziwne, ze Marilyn Monroe miala problemy psychiczne i przedawkowala.  Nie dziwne, ze Wioletta Willas miala problemy psychiczne i na koniec tylko psy i koty.

MissyLady, w swietle tego co napisalem powyzej, Twoje wypowiedzi teraz maja dla mnie kompletny sens.  Nie daj sobie wbic do glowy ze cos z Toba jest nie tak, ze masz jakies wygorowane wymagania, itd.  Napewno masz wiele do zaoferowania, tylko ludzie nie widza wiecej niz Twoj wyglad fizyczny i Twoj seksapil.  Przykro mi ze tak jest.

I po co piszesz o samobójstwach wśród pięknych kobiet?
Skąd wiesz, jaką psychikę ma MissLady?


Po prostu traktujmy MissLady jak normalną Kobietę z zaletami i wadami a nie jak jakieś bóstwo, które przez swoją ponadprzeciętną urodę będzie miała w przyszłości problemy psychiczne bo tak można wywnioskować z Twojego postu.

Jeszcze raz to napiszę, każdy z nas ma takie problemy i co gorsze zwalamy na takie problemy nasze niepowodzenia.

255 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-07-02 11:52:18)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:
MissyLady napisał/a:

KaktusTX  jak dobrze że chociaż Ty rozumiesz człowieka .

Ja czasem mam ochotę wyciągnąć transparent "Hello zauważ mnie !!ja tez mam coś w środku!!" I czasem to się przeradza w niemy krzyk rozpaczy.Niestety. Czasem uroda jest jak przekleństwo. Zazdrość najlepszych koleżanek się na mnie skupia,praktycznie od zawsze.Mi koleżanki zawsze zazdrościły wyglądu. Że ja przecież taka,wysoka zgrabna , jak modelka.Żadna z nich , nie powiedziała tego wprost mi w oczy ale wiem od znajomych kolegów że tak było.Zawsze to było dla mnie bardzo przykre. Ja nic nie mówię bo,wyglądu sobie nikt nie wybiera. Każdy się rodzi takim jaki jest.I uroda akurat o niczym nie świadczy. Każdy może być naprawdę wspaniałą osobą.Ale ta zazdrość w moim kierunku zawsze była gruba przesadą.Bo w rzeczywistości nie jest tak kolorowo jak się wydaje.

Jeśli chodzi o Marilyn Monroe to ja ją rozumie w 100% jak się czuła bo jej samobójstwo było krzykiem rozpaczy z bezsilności bo nikt w niej nie widział człowieka. Nie potrafił dostrzec kobiety , dobrej i kochającej, która wiele potrafi zaoferować. i stąd się wzieły jej wszystkie problemy. Jest mi to bardzo bliskie bo sama jestem bezsilna.

A Wioltetta Willas przecież te wszystkie koty i psy , były wypełnieniem pustki w życiu.Na kogoś musiała przelać potrzebę kochania i bycia kochaną.I tutaj widać jak dużą miała potrzebę kochania.

MissLady zrozum, że Twoje posty tak naprawdę przeczą temu na jaką osobę się kreujesz.
Możliwe, że na początku "przyćmiewasz" urodą wszystkich i jest ta zazdrość i niechęć do Twojej osoby, ale po pewnym czasie przecież ludzie Cię poznają i wiedzą jaka jesteś i wtedy uroda schodzi na "dalszy" plan. Przynajmniej powinna. Więc albo przebywasz w takim środowisku, gdzie nie zwracają na Ciebie uwagi jako na Człowieka tylko na Twój wygląd, albo sorki, poznają Ciebie i nie odpowiadasz im pod względem charakteru, zachowania.
I to się tak samo tyczy wszystkich ludzi, mnie na pewno. smile Już to pisałam nie zadowolisz wszystkich i nie będziesz się podobać wszystkim.
Dobra a możesz na sekundę wrzucić swoje zdjęcie?:)

Ok wypowiedziałaś się już na mój temat . Ulżyło ci??Wylałaś całą żółć? To zejdz juz ze mnie. Jak Ci w jakiś sposób nie pasuje to po prostu nie komentuj mojej osoby i zachowaj dla siebie.Nie jestes nie wiadomo jakim autorytetem żeby wylewać na mnie swoją żółć .Jak masz zamiar mnie atakowac cały czas to lepiej się nie odzywaj... i nie udzielaj w tym wątku..

Myślałam że to jest forum na którym można swobodnie wymieniać poglądy na rózne tematy bez atakowania kogokolwiek ale jak tak patrzę to mam kilka przykładów ze jednak nie można.Chyba wiadomo o kogo chodzi;] Odechciewa się naprawdę.

256 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-07-02 12:36:15)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
MissyLady napisał/a:

KaktusTX  jak dobrze że chociaż Ty rozumiesz człowieka .

Ja czasem mam ochotę wyciągnąć transparent "Hello zauważ mnie !!ja tez mam coś w środku!!" I czasem to się przeradza w niemy krzyk rozpaczy.Niestety. Czasem uroda jest jak przekleństwo. Zazdrość najlepszych koleżanek się na mnie skupia,praktycznie od zawsze.Mi koleżanki zawsze zazdrościły wyglądu. Że ja przecież taka,wysoka zgrabna , jak modelka.Żadna z nich , nie powiedziała tego wprost mi w oczy ale wiem od znajomych kolegów że tak było.Zawsze to było dla mnie bardzo przykre. Ja nic nie mówię bo,wyglądu sobie nikt nie wybiera. Każdy się rodzi takim jaki jest.I uroda akurat o niczym nie świadczy. Każdy może być naprawdę wspaniałą osobą.Ale ta zazdrość w moim kierunku zawsze była gruba przesadą.Bo w rzeczywistości nie jest tak kolorowo jak się wydaje.

Jeśli chodzi o Marilyn Monroe to ja ją rozumie w 100% jak się czuła bo jej samobójstwo było krzykiem rozpaczy z bezsilności bo nikt w niej nie widział człowieka. Nie potrafił dostrzec kobiety , dobrej i kochającej, która wiele potrafi zaoferować. i stąd się wzieły jej wszystkie problemy. Jest mi to bardzo bliskie bo sama jestem bezsilna.

A Wioltetta Willas przecież te wszystkie koty i psy , były wypełnieniem pustki w życiu.Na kogoś musiała przelać potrzebę kochania i bycia kochaną.I tutaj widać jak dużą miała potrzebę kochania.

MissLady zrozum, że Twoje posty tak naprawdę przeczą temu na jaką osobę się kreujesz.
Możliwe, że na początku "przyćmiewasz" urodą wszystkich i jest ta zazdrość i niechęć do Twojej osoby, ale po pewnym czasie przecież ludzie Cię poznają i wiedzą jaka jesteś i wtedy uroda schodzi na "dalszy" plan. Przynajmniej powinna. Więc albo przebywasz w takim środowisku, gdzie nie zwracają na Ciebie uwagi jako na Człowieka tylko na Twój wygląd, albo sorki, poznają Ciebie i nie odpowiadasz im pod względem charakteru, zachowania.
I to się tak samo tyczy wszystkich ludzi, mnie na pewno. smile Już to pisałam nie zadowolisz wszystkich i nie będziesz się podobać wszystkim.
Dobra a możesz na sekundę wrzucić swoje zdjęcie?:)

Ok wypowiedziałaś się już na mój temat . Ulżyło ci??Wylałaś całą żółć? To zejdz juz ze mnie. Jak Ci w jakiś sposób nie pasuje to po prostu nie komentuj mojej osoby i zachowaj dla siebie.Nie jestes nie wiadomo jakim autorytetem żeby wylewać na mnie swoją żółć .

Ja pierdolę, wiedziałam że tak zareagujesz... .

Nie wylewam żółci tylko chcę Ci uświadomić coś, ale widzę, że nie warto, bo Księżniczka "tupnęła nóżką", bo ktoś Jej, nie słodzi jak Kaktus że nie jest taka na jaką się kreuje.

A gdzie ja napisałam, że jestem autorytetem?
Ty faktycznie jesteś "zapatrzona w siebie", bo nie potrafisz przyjąć konstruktywnej krytyki.
Wiesz pisząc na forum trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nie każdy Ci będzie "słodził".

A piszę do Ciebie, bo chciałaby, żebyś znalazła tego Jedynego, żebyś przemyślała, że może jednak w Twojej sytuacji nie chodzi tylko  o wygląd.

Jakbyś czytała ze zrozumieniem to piszę to o wszystkich o sobie tak samo.

P.S. Pewnie jestem szkaradą, która nie lubi siebie, nie lubi ludzi i musi komuś na "dzień dobry" dowalić, żeby mieć lepszy dzień.

Szkoda mi Ciebie.
Bo ja w przeciwieństwie do Ciebie widzę i znam swoje wady.

P.S. To nie jest Twój wątek:)

Jeszcze jedno,  proszę, daj mi przykład, gdzie "wylewam żółć" na Ciebie.

257

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

MissyLady, powiadasz że nie przepadasz za samcami alfa big_smile. Zabawnie to zabrzmiało trochę. Jeśli masz chęć, odezwij się, chętnie się z Tobą zapoznam smile

258

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Ok wypowiedziałaś się już na mój temat . Ulżyło ci??Wylałaś całą żółć? To zejdz juz ze mnie. Jak Ci w jakiś sposób nie pasuje to po prostu nie komentuj mojej osoby i zachowaj dla siebie.Nie jestes nie wiadomo jakim autorytetem żeby wylewać na mnie swoją żółć .Jak masz zamiar mnie atakowac cały czas to lepiej się nie odzywaj... i nie udzielaj w tym wątku..

Jest pazurek tongue

@Krejzolka82 - Dobrze robisz ze uswiadamiasz jej ze udaje kogos innego, sam mialem z tym problem. Przez to wlasnie ludzie nie za bardzo byli mna zaintereowani, bo raz bylem soba a raz kims innym no i w koncu juz nikt nie wiedzial jaki naprawde jestem.
Takze moze ona to rozumie, tak jak ja dopieru kiedy straci osobe ktora bedzie kochala.
Jestem tylko ciekawy jaki jest u niej powod takiego udawania.

259

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Witam. Nie wierze, że nie stanęła na Twojej drodze osoba, która nie przestraszyla sie Twojego wyglądu.. ( w pozytywnym znaczeniu oczywiście )...  Osoba, która nie czuła się oniesmielona Toim wyglądem... Oprócz Twojej osoby są też inne osoby, także w środowisku płci przeciwnej, które uważają siebie za chodzace piękności.. i w takim układzie nikt nikogo nie powinien oniesmielac.. jeżeli jedną piękność jak i druga piękność jest tak samo mądra i zabawna to dlaczego ktoś z nich miał by czuć Sie oniesmielony... Może oniesmiela coś innego niż wygląd... Oniesmiela, a może coś innego się nie podoba.. może to o całokształt chodzi..

260

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
85sasha napisał/a:

Witam. Nie wierze, że nie stanęła na Twojej drodze osoba, która nie przestraszyla sie Twojego wyglądu.. ( w pozytywnym znaczeniu oczywiście )...  Osoba, która nie czuła się oniesmielona Toim wyglądem... Oprócz Twojej osoby są też inne osoby, także w środowisku płci przeciwnej, które uważają siebie za chodzace piękności.. i w takim układzie nikt nikogo nie powinien oniesmielac.. jeżeli jedną piękność jak i druga piękność jest tak samo mądra i zabawna to dlaczego ktoś z nich miał by czuć Sie oniesmielony... Może oniesmiela coś innego niż wygląd... Oniesmiela, a może coś innego się nie podoba.. może to o całokształt chodzi..

Dokładnie o to mi chodzi.

Ja naprawdę nie potrzebuję obrażać Ludzi z forum, bo nie mam takiej potrzeby.

Wypowiadam się w wątkach, które mi jakoś "spasowały" i tyle, a nie po to , żeby "żółć wylewać".

Chodzi o to, że tak naprawdę ludzie patrzą na "całokształt" danej osoby,  a nie tylko na wygląd.

Posty [ 196 do 260 z 365 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026