netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

364 odpowiedzi34 032 wyświetleniazałożony przez zlotakaczka, 22.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 365 ]

131

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
Colt47 napisał/a:

Nie chciałem się wychylać, ale takie rozmowy najlepiej prowadzić niepublicznie. Sama ciekawość nie jest dla mnie ideą.

Dojrzałość wypowiedzi Owego Pana sugeruje wg mnie że pewnie nie jest to przedział wiekowy 20-30 lat aczkolwiek mogę się mylić tongue

Każdy popełnia błędy. Zawsze można postarać się je naprawić smile

132

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Colt47 napisał/a:
MissyLady napisał/a:
Colt47 napisał/a:

Nie chciałem się wychylać, ale takie rozmowy najlepiej prowadzić niepublicznie. Sama ciekawość nie jest dla mnie ideą.

Dojrzałość wypowiedzi Owego Pana sugeruje wg mnie że pewnie nie jest to przedział wiekowy 20-30 lat aczkolwiek mogę się mylić tongue

Każdy popełnia błędy. Zawsze można postarać się je naprawić smile

Co racja to racja smile Człowiek uczy się na błędach tongue Aczkolwiek sama jestem ciekawa tongue To tak na marginesie tongue

133

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

To nie margines bo wchodzicie na mnie, ale jeśli chcecie możemy porozmawiać gdzieś dalej.

134 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-26 23:44:32)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Colt47 napisał/a:

To nie margines bo wchodzicie na mnie, ale jeśli chcecie możemy porozmawiać gdzieś dalej.

Colt47, nikt na Ciebie "nie wchodzi".

Koniec tematu.

135

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Colt47 napisał/a:

To nie margines bo wchodzicie na mnie, ale jeśli chcecie możemy porozmawiać gdzieś dalej.

Cwaniaczek bo zablokował możliwość napisania maila tongue echh smile

136

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:
Colt47 napisał/a:

To nie margines bo wchodzicie na mnie, ale jeśli chcecie możemy porozmawiać gdzieś dalej.

Colt47, nikt na Ciebie "nie wchodzi".

Koniec tematu.

Otóż to ....podpisuje się pod tym..

137

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
Colt47 napisał/a:

To nie margines bo wchodzicie na mnie, ale jeśli chcecie możemy porozmawiać gdzieś dalej.

Cwaniaczek bo zablokował możliwość napisania maila tongue echh smile

To nie Colt47 zablokował, e-mail'e są zablokowane.

138 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-27 00:15:29)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:
MissyLady napisał/a:
Colt47 napisał/a:

To nie margines bo wchodzicie na mnie, ale jeśli chcecie możemy porozmawiać gdzieś dalej.

Cwaniaczek bo zablokował możliwość napisania maila tongue echh smile

To nie Colt47 zablokował, e-mail'e są zablokowane.

Aaaa ok to nie wiedziałam, widocznie się coś zmieniło , bo bardzo dawno tutaj nie zaglądałam tongue Zwracam honor tongue

139

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

MissyLady miło mi, że dokładnie rozumiesz o co chodzi. Jednocześnie przykro mi, że musisz to rozumieć...

Krejzolka82 napisał/a:

Nie chce wyjść, na jakąś zazdrośnice, która chce pięknym Kobietom zrobić przykrość, ale czy jesteście pewne, że naprawdę wszystkim się podobacie?

Moim zdaniem, nie ma na świecie ani jednej osoby, która by się wszystkim podobała.

Ja na swoim przykładzie mogę napisać, że jednym się podobam a innym nie i nie mam z tym najmniejszego problemu.

Więc może faktycznie nie w samej urodzie (czyt. w Waszym pięknie) jest Wasz "problem" ale tak ogólnie, jak i u Wszystkich innych ludzi. Czyli po prostu jedni chcą z Wami stworzyć związek a inni nie.

A dopisywanie jakieś ideologii o " Waszym pięknie" to po prostu jest jakieś Wasze wytłumaczenie tego, że nie byłyście w związku.

Ale broń Boże nikt to nie ma nierealnego pragnienia, żeby się wszystkim podobać! Odczytywałabym problem zawarty w tym temacie dokładnie na odwrót.

Po prostu są na świecie osoby, które są "obiektywnie" atrakcyjne. Oznacza to, że nawet jeśli gustuję w szczupłych brunetach to czasami trafia się na horyzoncie taki umięśniony blondyn, obok którego nie jestem w stanie przejść obojętnie. Taki przystojniak jest na celowniku 90% moich koleżanek. Dzięki Bogu nie wszystkich!  Nie mówię, że te liczy odnoszą się do mnie i MissyLady. Po prostu (tutaj ja nie chcę wyjść na wywyższającą się) nasze problemy chociaż mogą być koniec końców takie same - wynikają najprawdopodobniej z czegoś innego. Oczywiście bardzo możliwe, że to tez kwestia jakichś cech naszego charakteru (błagam nie dorabiajcie tu jakich wyssanych z palca teorii na temat konkretnych wad wynikających z trudnego dzieciństwa nie znając nas ani trochę). Ale pewne powtarzające się elementy życia uczuciowego mojego i MissyLady pozwalają twierdzić, że wygląd może być znaczącą przyczyną problemów z facetami...

P.S. Życie czasem płata figle - dostałam dziś w prezencie pierwszego kota! Niepokojący to znak...

140

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
zlotakaczka napisał/a:

MissyLady miło mi, że dokładnie rozumiesz o co chodzi. Jednocześnie przykro mi, że musisz to rozumieć...

Krejzolka82 napisał/a:

Nie chce wyjść, na jakąś zazdrośnice, która chce pięknym Kobietom zrobić przykrość, ale czy jesteście pewne, że naprawdę wszystkim się podobacie?

Moim zdaniem, nie ma na świecie ani jednej osoby, która by się wszystkim podobała.

Ja na swoim przykładzie mogę napisać, że jednym się podobam a innym nie i nie mam z tym najmniejszego problemu.

Więc może faktycznie nie w samej urodzie (czyt. w Waszym pięknie) jest Wasz "problem" ale tak ogólnie, jak i u Wszystkich innych ludzi. Czyli po prostu jedni chcą z Wami stworzyć związek a inni nie.

A dopisywanie jakieś ideologii o " Waszym pięknie" to po prostu jest jakieś Wasze wytłumaczenie tego, że nie byłyście w związku.

Ale broń Boże nikt to nie ma nierealnego pragnienia, żeby się wszystkim podobać! Odczytywałabym problem zawarty w tym temacie dokładnie na odwrót.

Po prostu są na świecie osoby, które są "obiektywnie" atrakcyjne. Oznacza to, że nawet jeśli gustuję w szczupłych brunetach to czasami trafia się na horyzoncie taki umięśniony blondyn, obok którego nie jestem w stanie przejść obojętnie. Taki przystojniak jest na celowniku 90% moich koleżanek. Dzięki Bogu nie wszystkich!  Nie mówię, że te liczy odnoszą się do mnie i MissyLady. Po prostu (tutaj ja nie chcę wyjść na wywyższającą się) nasze problemy chociaż mogą być koniec końców takie same - wynikają najprawdopodobniej z czegoś innego. Oczywiście bardzo możliwe, że to tez kwestia jakichś cech naszego charakteru (błagam nie dorabiajcie tu jakich wyssanych z palca teorii na temat konkretnych wad wynikających z trudnego dzieciństwa nie znając nas ani trochę). Ale pewne powtarzające się elementy życia uczuciowego mojego i MissyLady pozwalają twierdzić, że wygląd może być znaczącą przyczyną problemów z facetami...

P.S. Życie czasem płata figle - dostałam dziś w prezencie pierwszego kota! Niepokojący to znak...

Ale ja nie mam zamiaru wytykać Wam żadnych wad, bo nie po to tutaj jestem, a przede wszystkim Was nie znam.
Powtórzę to jeszcze raz, tak naprawdę takie "problemy" ma każda z nas i to niezależnie od atrakcyjności.

Każdy może założyć taki wątek, przy czym będą różniły się słowa  w temacie, a mianowicie:
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt inteligentną?";
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt uczuciową?";
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt brzydką?".

I tak by można wymieniać.

Meritum mojej wypowiedzi pisanej, jest to, że czasami obwiniamy innych o niepowodzenie w sferze uczuć, a tak naprawdę nie zastanawiamy się nad nami samymi.
Przy czym ja dojrzałam do tego, że tak naprawdę nie ma co obwiniać innych a nawet samych siebie (oczywiście nie chodzi mi o jakieś zachowania narcystyczne), że jest się samemu. Po prostu znajdzie się tą "drugą połówkę" albo i nie.

I tak naprawdę to nie będzie zależne od urody, inteligencji, braku urody. Będzie zależne tylko i wyłącznie od tego, że albo tam gdzieś jest ten ktoś albo go nie ma.

Trochę powiało z mojego postu jakąś "pseudoanalizą", za co przepraszam:)

141

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja nie mam zamiaru wytykać Wam żadnych wad, bo nie po to tutaj jestem, a przede wszystkim Was nie znam.
Powtórzę to jeszcze raz, tak naprawdę takie "problemy" ma każda z nas i to niezależnie od atrakcyjności.

Każdy może założyć taki wątek, przy czym będą różniły się słowa  w temacie, a mianowicie:
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt inteligentną?";
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt uczuciową?";
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt brzydką?".

I tak by można wymieniać.

Meritum mojej wypowiedzi pisanej, jest to, że czasami obwiniamy innych o niepowodzenie w sferze uczuć, a tak naprawdę nie zastanawiamy się nad nami samymi.
Przy czym ja dojrzałam do tego, że tak naprawdę nie ma co obwiniać innych a nawet samych siebie (oczywiście nie chodzi mi o jakieś zachowania narcystyczne), że jest się samemu. Po prostu znajdzie się tą "drugą połówkę" albo i nie.

I tak naprawdę to nie będzie zależne od urody, inteligencji, braku urody. Będzie zależne tylko i wyłącznie od tego, że albo tam gdzieś jest ten ktoś albo go nie ma.

Trochę powiało z mojego postu jakąś "pseudoanalizą", za co przepraszam:)

No pewnie, że tak! Ja też jestem daleka odo obwiniania kogokolwiek za minusy mojego życia. Często jestem winna tylko ja, ale po wielu analizach i próbach ulepszani siebie doszłam do wniosku, że czasami nikt nie jest winny. Więcej jest dziełem przypadku niż nam się wydaje. Ogólnie teraz panuje jakaś zaraza pod tytułem "możesz osiągnąć wszystko, tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje szczęście, Twój los". Niestety nie zgadzam się z tym! Jest wiele rzeczy, na które nie mamy wpływu. A wmawianie, że nasze porażki i sukcesy to tylko nasz dzieło bywa mega frustrujące. Czasami trzeba powiedzieć : Let it be !;)

142

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
zlotakaczka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale ja nie mam zamiaru wytykać Wam żadnych wad, bo nie po to tutaj jestem, a przede wszystkim Was nie znam.
Powtórzę to jeszcze raz, tak naprawdę takie "problemy" ma każda z nas i to niezależnie od atrakcyjności.

Każdy może założyć taki wątek, przy czym będą różniły się słowa  w temacie, a mianowicie:
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt inteligentną?";
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt uczuciową?";
- "Jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt brzydką?".

I tak by można wymieniać.

Meritum mojej wypowiedzi pisanej, jest to, że czasami obwiniamy innych o niepowodzenie w sferze uczuć, a tak naprawdę nie zastanawiamy się nad nami samymi.
Przy czym ja dojrzałam do tego, że tak naprawdę nie ma co obwiniać innych a nawet samych siebie (oczywiście nie chodzi mi o jakieś zachowania narcystyczne), że jest się samemu. Po prostu znajdzie się tą "drugą połówkę" albo i nie.

I tak naprawdę to nie będzie zależne od urody, inteligencji, braku urody. Będzie zależne tylko i wyłącznie od tego, że albo tam gdzieś jest ten ktoś albo go nie ma.

Trochę powiało z mojego postu jakąś "pseudoanalizą", za co przepraszam:)

No pewnie, że tak! Ja też jestem daleka odo obwiniania kogokolwiek za minusy mojego życia. Często jestem winna tylko ja, ale po wielu analizach i próbach ulepszani siebie doszłam do wniosku, że czasami nikt nie jest winny. Więcej jest dziełem przypadku niż nam się wydaje. Ogólnie teraz panuje jakaś zaraza pod tytułem "możesz osiągnąć wszystko, tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje szczęście, Twój los". Niestety nie zgadzam się z tym! Jest wiele rzeczy, na które nie mamy wpływu. A wmawianie, że nasze porażki i sukcesy to tylko nasz dzieło bywa mega frustrujące. Czasami trzeba powiedzieć : Let it be !;)

Dokładnie!:)

143

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Też zauważyłem taki fenomen, że im ładniejsza dziewczyna tym ma trudniej z poznaniem chłopa. Nawet Starowicz pisał w jednej ze swoich książek, że ma sporo bardzo ładnych pacjentek z bardzo niską samooceną. Powody są dwa: gnębione przez rówieśniczki, olewane przez facetów. Mit ładnej - pustej jest pielęgnowany przez jej brzydsze, zazdrosne koleżanki i zakompleksionych facetów.
Większość dlatego się wycofuje i zaczyna pracę nad sobą nad swoimi pasjami, żeby sobie "zrekompensować" brak powodzenia.
Druga sprawa - słowa kolegi ratownika. Jakie dziewczyny najczęściej popełniają samobójstwa? Albo te bardzo brzydkie, albo te bardzo ładne.
Na Twoim miejscu autorko, poszukałbym partnera w necie. Łatwiej zrobić odsiew, zapoznać się wstępnie.

144 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-06-27 13:20:57)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ciężko poradzić, sama jestem przeciętna, tzn nawet i ładna, ale nie przyciągam wzrok raczej tak od razu, nie wyróżniam się aż tak, żeby podobać się praktycznie każdemu na ulicy. Także ja akurat zaczepiana szczególnie nie jestem, ale rozumiem jednak w innej sytuacji, że czasem będąc piękną można onieśmielać. Może skup się na poznawaniu ludzi ogólnie, dbaj o siebie oczywiście, ale np nie podkreślaj wszystkich swoich atutów np więcej odsłaniającym ubraniem. Najlepiej akcentować swój wygląd, ale z umiarem, by było wiadomo, że mamy też inne cechy do zaakcentowania, a nie np tylko krótkie spódniczki. No chociaż wcale nie wiem czy tak się ubierasz, ale taki przykład. Przy rozmowie nie mówienie też o wszystkim co osiągnęłaś, bo wiadomo nadmierne chwalenie się też odstrasza. No i nie trzeba też od razu o wszystkim mówić, z czasem lepiej jak się o tym porozmawia przy ogólnej rozmowie, a nie np, że wszystko samemu się wylicza drugiej osobie. No chociaż wcale u Ciebie nie musi tak być, ale tak mi przyszło do głowy.

Współczuję Ci tego, że faceci zdobywali Cię i olewali, ale mogę też powiedzieć, że nie jest to problemem tylko bardzo ładnych kobiet, przeciętniejsze dziewczyny też czasem zostają źle traktowane. Nie ma nigdy tak, że kobieta jest ładna i nie zostanie zraniona. Być może teraz będzie Ci łatwiej odrzucać facetów, którzy tacy są, może jakoś teraz będziesz wiedziała jak to wyczuć, bo z czasem pewne cechy widać, że z facetem jest coś nie tak, może teraz sama będziesz to dostrzegała. Próbowałaś poznawać facetów może na jakichś zajęciach związanymi ze swoimi zainteresowaniami? Jak piszesz masz je, więc mogłabyś spróbować, tam poznałabyś osoby, które lubią to samo.

145 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-27 16:52:43)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

My nie twierdzimy że te przeciętne nie sa tak traktowane bo na pewno też są nieraz źle traktowane przez mężczyzn . Tylko w takich przypadkach  jak my na pewno zdarza się to dużo częściej niz zazwyczaj. Po części na pewno tez jest to głębsza sprawa , która siedzi gdzieś w nas . I  zdjaę sobie sprawę że nie jest to kwestia samego wyglądu ale po części na pewno też.

Aczkolwiek z drugiej strony co tu się dziwić że człowiek ma jakąś zadrę w sercu i jest przewrażliwiony jak za każdym razem zostaje tak nie fajnie potraktowany.Więc ja akurat tutaj koleżankę doskonale rozumiem bo mam to samo. Niestety  ale ale jak czytałam 1 post autorki to  miałam wrażenie jakbym czytała o sobie.

Ktoś może powiedzieć że jesteśmy sami panami własnego losu no ale niestety po części się z tym nie zgodzę bo wiele rzeczy nie jest od nas zależnych i nie mamy na nie wpływu więc po prostu musimy sie  z nimi pogodzić.

Ja też wiele razy szukałam w sobie winy za wszelką cenę ,co jest ze mną nie tak, co robię źle.... aby potem to zmienić w nadziei że coś się zmieni...Ale to nie tędy droga bo nie mozna się za wszystko obwiniać samemu....Po prostu nie zawsze mamy na wszystko wpływ.

Według mnie to wszystko jest jak walka z wiatrakami....

P.S. Insaneski  pamiętasz może która  to była  książka profesora Starowicza?? Chętnie bym przeczytała smile

146 Ostatnio edytowany przez mati.ita (2015-06-27 17:27:37)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

@MissyLady - to chyba byla ta ksiazka ale glowy sobie nie dam uciac "Kocha, lubi, pragnie" Zbiegniew Lew-Starowicz, moze insaneski zaprzeczy lub potwierdzi.

147 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-06-27 19:22:10)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Nie, to głupie co tu napisałam...

148

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ta książka to "O kobiecie". Ale polecam całą serię "O".

149 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-27 19:56:49)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
weronka44 napisał/a:

Nie, to głupie co tu napisałam...

Weronka44, ja to mam pecha do Twoich wypowiedzi pisanych, albo nie zdążę  ich przeczytać (jak w tym wątku), albo nie zdążę ich skomentować... .

150

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Nie nawiązują bliższych relacji bo myślą, że niewiasta ekstraligi pewnie jest już zajęta. Jedynie samce alfa moga zdobyc się na odwagę, ja to nawet nie nawiązałbym kontaktu wzrokowego.
Doradzacie portale randkowe ale wydaje mi się, że atrakcyjny wygląd będzie niczym lep przyciagać wakacyjnych Don Juanów...

151 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-27 23:53:51)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
rzeka_marzen napisał/a:

Nie nawiązują bliższych relacji bo myślą, że niewiasta ekstraligi pewnie jest już zajęta. Jedynie samce alfa moga zdobyc się na odwagę, ja to nawet nie nawiązałbym kontaktu wzrokowego.
Doradzacie portale randkowe ale wydaje mi się, że atrakcyjny wygląd będzie niczym lep przyciagać wakacyjnych Don Juanów...

Zgadzam się w zupełności....a skoro tak każdy myśli ze owa niewiasta jest już zajęta, to suma sumarum nikt nie nawiązuje z nią bliższej ralcji  co w konsekwencji skutkuje tym że owa niewiasta jest bardziej samotna i ma mniejsze powodzenie niż inne bardziej przeciętne niewiasty...

Jeśli chodzi o portale randkowe , trafione w samo sedno...Znam to z doświadczenia.....

Ostatnia sytuacja.... autobus ... jest mężczyzna .... spogląda na mnie ale  tylko ruszają mu się gałki oczne na mnie co chwile i lekko  porusza się głowa , a kąciki ust nieznacznie unosza się w górę w lekkim uśmieszku jakby niby uśmiech niby nie, taki niepozorny ,asekuracyjny na wszelki wypadek , jakby co to nie on tongue .... widocznie jakoś wzbudziłam w nim zainteresowanie... ale spoglądał na mnie tak zebym sie nie zorientowała ze na mnie patrzy ( wiadomo bo pewnie się boi albo wstydzi albo coś , nie wiem)widocznie nie czuje się bezpiecznie i komfortowo. Wysiadam z autobusu , drzwi sie zamykaja , autobus odjezdża i dopiero wtedy owy Pan mi macha z  odwagą z autobusu znacząco ręką z wielkim uśmiechem..... bo juz wtedy mnie nie ma w tym autobusie i jest bezpieczny ,  i nie wyjdzie na głupka jakby co albo nie wiem .... albo mu nic nie zrobie.... sama nie wiem... bardzo dziwne... Ale takowych sytuacji mam bardzo wiele.... niestety mężczyźni bardzo często traca odwage w mojej obecności.... a szkoda....

152

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
rzeka_marzen napisał/a:

Nie nawiązują bliższych relacji bo myślą, że niewiasta ekstraligi pewnie jest już zajęta. Jedynie samce alfa moga zdobyc się na odwagę, ja to nawet nie nawiązałbym kontaktu wzrokowego.
Doradzacie portale randkowe ale wydaje mi się, że atrakcyjny wygląd będzie niczym lep przyciagać wakacyjnych Don Juanów...

Zgadzam się w zupełności....a skoro tak każdy myśli ze owa niewiasta jest już zajęta, to suma sumarum nikt nie nawiązuje z nią bliższej ralcji  co w konsekwencji skutkuje tym że owa niewiasta jest bardziej samotna i ma mniejsze powodzenie niż inne bardziej przeciętne niewiasty...

Jeśli chodzi o portale randkowe , trafione w samo sedno...Znam to z doświadczenia.....

Ostatnia sytuacja.... autobus ... jest mężczyzna .... spogląda na mnie ale  tylko ruszają mu się gałki oczne na mnie co chwile i lekko  porusza się głowa , a kąciki ust nieznacznie unosza się w górę w lekkim uśmieszku jakby niby uśmiech niby nie, taki niepozorny ,asekuracyjny na wszelki wypadek , jakby co to nie on tongue .... widocznie jakoś wzbudziłam w nim zainteresowanie... ale spoglądał na mnie tak zebym sie nie zorientowała ze na mnie patrzy ( wiadomo bo pewnie się boi albo wstydzi albo coś , nie wiem)widocznie nie czuje się bezpiecznie i komfortowo. Wysiadam z autobusu , drzwi sie zamykaja , autobus odjezdża i dopiero wtedy owy Pan mi macha z  odwagą z autobusu znacząco ręką z wielkim uśmiechem..... bo juz wtedy mnie nie ma w tym autobusie i jest bezpieczny ,  i nie wyjdzie na głupka jakby co albo nie wiem .... albo mu nic nie zrobie.... sama nie wiem... bardzo dziwne... Ale takowych sytuacji mam bardzo wiele.... niestety mężczyźni bardzo często traca odwage w mojej obecności.... a szkoda....

Ładne kobiety onieśmielają przeciętnych facetów,boją się odrzucenia,lub tego,że wyjdą na głupków,tylko bardzo pewni siebie nie mają z tym problemu,tylko,że oni najczęściej wiadomo jacy są tongue

Jeśli chodzi o poznawanie kogoś w internecie,to z mich obserwacji wynika,że poznaje się tam taki sam typ ludzi jak w rzeczywistości,po prostu przyciąga się taki sam typ.
Jedyna rada,to wstawić profil bez zdjęcia,tylko,że wtedy 95 % facetów nie zainteresuje się Tobą...z drugiej strony jeśli kogoś zainteresujesz opisem,to pewnie będzie to ktoś,kto bardziej doceni Twoje wnętrze,bo nie sądzę abyś chciała faceta,który chce być z Tobą tylko dla wyglądu...

153

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
rzeka_marzen napisał/a:

Nie nawiązują bliższych relacji bo myślą, że niewiasta ekstraligi pewnie jest już zajęta. Jedynie samce alfa moga zdobyc się na odwagę, ja to nawet nie nawiązałbym kontaktu wzrokowego.
Doradzacie portale randkowe ale wydaje mi się, że atrakcyjny wygląd będzie niczym lep przyciagać wakacyjnych Don Juanów...

Dlatego napisałam, żeby założyły konto na portalu bez zdjęcia.
I wtedy można się przekonać, czy potrafią samą "gadką" zainteresować facetów.

154

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Ostatnia sytuacja.... autobus ...

Wydaje mi się właśnie, że w takich codziennych sytuacjach los powinien się do niej/was uśmiechnąć. Czy to w sklepie podczas codziennych zakupów czy na stacjach benzynowych podczas tankowania samochodu czy podczas szaleńczego shopingu smile Różne przecież są sytuacje smile

Ja potrafię gadać jedynie o głupotkach z niewiastami z pracy ale one są z innego działu i wiem, że mają już pozakładane rodziny więc jest mi obojętne jak mnie postrzegają/co o mnie myślą i o  wesołe rozmowy wtedy łatwiej...

Sądzę, że konto na portalu randkowym bez zdjęcia nie wzbudzi u nikogo zainteresowania. Co prawda nigdy nie korzystałem z takich stron ale wydaje mi się, że jednym z kryteriów wyszukiwania jest fotografia (?)

155

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Witam cala spolecznosc.
Mi sie wydaje ze w tym jak postrzegaja cie inni jest troche winna innych dziewczyn "twojego przekroju" chodzi mi o to ze faceci widzac jak zachowuja sie inne ladne dziewczyny wrzucaja cie do jednego wora.
Teraz tez inna kwestia jest tez taka ze teraz jest bardzo duzo ladnych dziewczyn i wydaje mi sie ze one sie powoli juz nudza i szuka sie czegos innego. I jakos zauwarzylem ze te "brzydkie dziewczyny" wydaja sie takie bardzej otwarte, rozrywkowe. Ogolnie wczoraj bylem na takiej "wiejskiej" zabawie(kolega ma zespol muzyczny) i byly tam ladne dziewczyny(jedna bardzo) i troche takich normalnych. I co mozna bylo zauwarzyc ze te normalne bardzo dobrze sie bawia podczas te ladne byly zagadywane przez kolesi niby czesc z nich sie troche smiala ale tak naprawde wygladalo to jak dobra mina do zlej gry, ale co dalej te srednie "rozwalaly parkiet" te piekne(w szczegolnosci ta jedna) prawie wogolne nie tanczyla wiem ze moze moga nie lubic takiej wiejskiej muzyki(ja tez nie lubie) ale bylo widac ze ona byla jakas taka zamknieta w sobie, lub trzymala bardzo duzy dystans.
I teraz nie wiem czemu tak bylo, moze ci faceci nie byli na jej poziomie inteligencji...
Moze wy mi to wyjasnicie czemu te piekne albo sa zamkniete w sobie, albo daja na prawo i lewo.

156

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ta wczorajsza festynowa pieknosc to zapewne bylo brzydkie kaczatko ktora wyladniala i czula sie lepsza od rowesniczek. Natomiast zalozycielka tematu to raczej zlota kaczuszka, przecietna ulozona dziewczyna o o slicznej urodzie ktora blokuje coś wartych mężczyzn przez co meczy ją  uczucie pustki czy też samce alfa łaknący przygody.

157 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-28 15:54:24)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ja to po cześci rozumiem bo sama jestem dosyć zdystansowana  do mężczyzn i troszkę zamknięta , bo potrzebuje czasu żeby sie przed kimś otworzyć. I to na pewno nie jest spowodowane tym że sie wywyższam że jestem nie wiadomo jak   super inteligentna czy madra czy atrakcyjna, i nikt nie jest mnie godny etc.Tylko wręcz przeciwnie. Pomimo że nie jestem jakaś zakompleksiona i lubie siebie.Sama dla siebie  nie jestem taka zła choć wiele mi do ideału. To po prostu  brakuje mi wiary w siebie że ktoś mógłby się moją osoba zainteresować , i ogólnie tak to odbieram od płci przeciwnej.

Wiem może troszkę to dziwne ale z tym zdystansowaniem tak to wygląda przynajmniej w moim przypadku.Ta mogłabym to najprościej wytłumaczyć

158

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Wiele z was ma wypisane na twarzy NIE PODCHODŹ BO GRYZE! Mina wrednej jędzy, a jak sie podejdzie to traktuje z fochem pokazując że nie ten poziom. Że jak śmiał ktoś taki do ksieżniczki podejść. A jak juz odpowiada na pytania to zdawkowo patrząc w oddal, jakby czekała aż sie pójdzie.

Dlatego nie chodzi o wygląd a to jaka jesteś w środku

159 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-06-28 16:43:19)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ja nie mowilem ze ona sie wywyzszala po prostu byla taka bardzo nie dostepna.
MissyLady - bardzo ciekawe co piszesz, tylko brak wiary w to ze ktos ciebie pokocha czy to nie jest spowodowane czyms co sie stalo jak byla mlodsza moze ktos cie bardzo zranil. Hym, ale jak o tym mysle to wydaje mi sie ze taka dziewczyna to skarb bo raczej nie ciagnie ja do przelotnych znajomosci... Hym, czyli z nia bedzie pewnie tak jak z toba ze wydaje sie taka bardzo "zimna na poczatku" i wlasnie oni dlatego cie omijaja bo nie wiedza do konca jak cie "ugryzc".

Blitzkrieg1942 napisał/a:

Wiele z was ma wypisane na twarzy NIE PODCHODŹ BO GRYZE! Mina wrednej jędzy, a jak sie podejdzie to traktuje z fochem pokazując że nie ten poziom. Że jak śmiał ktoś taki do ksieżniczki podejść. A jak juz odpowiada na pytania to zdawkowo patrząc w oddal, jakby czekała aż sie pójdzie.

Dlatego nie chodzi o wygląd a to jaka jesteś w środku

To zalezy tez z jakim nastawieniem do niej podchodzisz, jak podchodzisz tylko po to zeby miec taka kobiete na jeden raz to sie nie dziw ze tak jest. Z taka kobieta trzeba powoli do siebie przekonywac, zdobywac jej zaufanie.
Moim zdaniem taka kobieta to skarb a nie ksiezniczka, bo wiesz ze jak juz bedzie "twoja" to nie bedzie myslala o innych tylko ty bedziesz dla niej najwazniejszy.

160

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

MissyLady,
Wiesz, że nie jesteś głupiutką słodką lolą, akceptujesz siebie a mimo to nie wierzysz, że ktoś ot tak mógłby się Tobą zainteresować?
Zatem co powinnaś jeszcze według siebie posiadać by wzbudzić zainteresowanie swoją osobą u mężczyzn?

161 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-28 20:00:51)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
rzeka_marzen napisał/a:

MissyLady,
Wiesz, że nie jesteś głupiutką słodką lolą, akceptujesz siebie a mimo to nie wierzysz, że ktoś ot tak mógłby się Tobą zainteresować?
Zatem co powinnaś jeszcze według siebie posiadać by wzbudzić zainteresowanie swoją osobą u mężczyzn?

Po prostu znam swoją wartość...a to że nie wierze że ktoś mógłby się mną zainteresować to raczej jest wynik złych doświadczeń z przeszłości.. oszukiwania mnie i zdrady przez pewną osobę ... i tutaj wchodzimy jednak na ta materię gdzieś głębiej poza wyglądem....a poza tym w teraźniejszości to tez ciągle trafiam jedynie na samców alfa którzy szukają przygód bo wiadomo jedynie tacy mają śmiałość podejść do kobiety , szczególnie tej ładniejszej niż inne...to na pewno tez jakoś podburza wiarę w możliwośc zainteresowania swoją osobą, i swoje zrobiło...

Kiedyś bardzo długo to roztrząsałam i dociekałam na siłę czego mi brakuje żeby ktos się mną na poważnie zainteresował...i doszłam do wniosku ze nie brakuje mi nic więcej niz inne przeciętne lub mniej urodziwe kobiety...i też tak jak one mam dużo do zaoferowania no ale tego faceci nie doceniają...

Kiedyś usłyszałam od jakiegoś mężczyzny powiedzenie że te brzydsze kobiety są do życia a te ładne do podziwiania jak wisienka na torcie.... że wiadomo nie codziennie się je torty ... tylko trzeba sie zadowolić zwykłym herbatnikiem na codzień

162

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Pierwszy raz słyszę o takim problemie, ale może to jest tez jakiś krzyż - nieprzeciętna uroda.

163 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-28 20:51:20)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

MissyLady, jako, że ja już jestem starszawą osobą i nie dowidzę, to zapytam wprost, to jest Twoje zdjęcie na Avatarze?

164

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Krejzolka82 napisał/a:

MissyLady, jako, że ja już jestem starszawą osobą i nie dowidzę, to zapytam wprost, to jest Twoje zdjęcie na Avatarze?

Nie. to nie jestem ja. Choć podobieństwo jest

165

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

MissyLady, jako, że ja już jestem starszawą osobą i nie dowidzę, to zapytam wprost, to jest Twoje zdjęcie na Avatarze?

Nie. to nie jestem ja. Choć podobieństwo jest

Tak myślałam. Dzięki:)

166 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-06-28 21:31:34)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

witaj złotakaczko!
nie czytam 7 stron, ale napisze ode mnie.
jestem na tym forum od 4 lat(eh cztery lata uswiadamiania mnie jaka bylam glupia)
gdy mialam 19 lat wyladnialam, wpierw zaczęli zwracac uwagę na mnie mezczyzni od tak co 10.po roku co 2. potem każdy.
doszlo do tego że idąc na studia mialam wodę sodową w głowie...
i tak bylo przez bite 10 lat.
najladniejsza.
blondynka, uroda lindy evangelisty. zielone oczy. sliczna. w dodatku nie bylam glupia.bylam piękna.
do porodu:)
i co? stracilam 70procent urody. nie jestem brzydka. ale po prostu juz nie jestem ladna. jestem taka sobie.
juz sie za mną nie oglądają.
życie.
nic nie stracilam. juz mnie nikt nie czepia.doceniam duszę.
jakoś w 2008 roku wymieniano mnie jako jedną z ladniejszych dziewczyn w mieście.
mezczyzni? chcieli wykorzystywac. nim poznalam męza przewinelo sie ich troche, z zadnym nie bylam dluzej niz 10tygodni.
nie oceniam.
zacytuje slowa ktore mowilam po porodzie: jezdze i szukam tej dziewczyny, którą kiedys bylam...
i nie znalazłam do tej pory jej.
jest na zdjęciach, sliczna, zgrabna, buzia jak u lali.
dzisiaj jest taka sobie.

167 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-06-28 21:35:11)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

w oddzielnym poscie dodam, ze mam bratową ktora nadal jest piekna a jakos 10 lat temu obie bylysmy w pierwszej lidze.
kurde felek! jak to czas plynie. oczywiscie nie jestm jakaś maszkarą, ale ubyło mi masę uroku.
ciesz sie urodą, bo przemija. potem nie ma zawsze czasu na to by o siebie zadbac, albo nie ma kasy.
ubierz sie ladnie, pomaluj, wyjdz.
ja chyba za rzadko to robilam.wymyslalam problemy gdzie ich nie bylo.

168

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Powiedzcie drogie Panie, czy niesmialosc mezczyzn jest dla Was glownym problemem?  Oceniajac z wlasnych doswiadczen, jak duzy procent mezczyzn jest niesmialych?  Jak czesto zdarzaja sie Wam sytuacje gdy wyraznie zainteresowany mezczyzna nie podejmuje inicjatywy?  Pytam o jakies wymierne dane zeby ocenic o jak duzym problemie mowimy.

169 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-29 06:07:04)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
KaktusTX napisał/a:

Powiedzcie drogie Panie, czy niesmialosc mezczyzn jest dla Was glownym problemem?  Oceniajac z wlasnych doswiadczen, jak duzy procent mezczyzn jest niesmialych?  Jak czesto zdarzaja sie Wam sytuacje gdy wyraznie zainteresowany mezczyzna nie podejmuje inicjatywy?  Pytam o jakies wymierne dane zeby ocenic o jak duzym problemie mowimy.

W mojej ocenie ,dokładnie jeśli chodzi o mój przypadek to jest bardzo duzy odsetek tych niesmiałych . Jest to bardzo duze zjawisko. jesli chodzi o mnie to śmiało moge powiedzieć że jest to 80-90% przynajmniej.Jednie samece alfa bez problemu nawiązują kontakt i podejmuja inicjatywe. ktorych ja poprostu nie nawidzę i jestem bardzo uczulona na nich.

U mnie często jest tak ze niby ktoś jest mna zainteresowany ale nie podejmuje zadnej inicjatywy.Albo po prostu ja nawet też nie zdaję sobie sprawy ze ktoś jest mna zainteresowany bo mi nie daje żadnych znaków.I dopiero potem ja sie dowiaduje przy okazji ze ktoś był mna kiedyś tam zainteresowany ake nie podjął inicjatywy. A ja tez nie jestem duchem świętym żeby wszystko wiedzieć komu sie podobam komu nie.

Wszyscy nieśmiali mężczyźni ,tacy normalni( w sensie nie samce alfa) których miałam okazje poznać ,jacyś koledzy znajomi etc.twierdzą zgodnie że gdyby mieli okazje mnie poznać i zobaczyli by mnie na ulicy gdzieś, to nigdy by  na ulicy   do mnie nie podeszli tak po prostu.I tak jest bo mężczyźni w takich normalny zwykłych sytuacjach nie podchodzą do mnie, nie inicjują chęci kontaktu ani czegokolwiek.

170

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

W mojej ocenie ,dokładnie jeśli chodzi o mój przypadek to jest bardzo duzy odsetek tych niesmiałych . Jest to bardzo duze zjawisko. jesli chodzi o mnie to śmiało moge powiedzieć że jest to 80-90% przynajmniej.

Wow!  To mnie zaskoczylas!  Az tylu ludzi jest teraz niesmialych?!?  A moze ta statystyka jest jakos skoslawiona w Twoim przypadku?  Np. powiedzmy, ze ogolna populacja mezczyzn zawiera 30% niesmialych i 70% smialych (kompletnie wyssalem to z palca) i Ty podobasz sie glownie tym niesmialym - moze sama jestes troche cicha i niesmiala(?).  Wtedy moze byc tak ze niewielu z tych 70% smielszych do Ciebie startuje, bo poszukuja innych kobiet.

Inny przyklad jak mozna skoslawic statystyke: wielu mezczyzn oglada sie za ladnymi kobietami i mysli sobie "Ale piekna kobieta!".  Ale nie sa zainteresowani bo nie poszukuja kobiety.  Ida dalej i na widok nastepnej pieknosci ogladaja sie i mysla "Ale piekna kobieta!".  Bycmoze interpretujesz to jak oznaka zainteresowania?

MissyLady napisał/a:

Jednie samece alfa bez problemu nawiązują kontakt i podejmuja inicjatywe. ktorych ja poprostu nie nawidzę i jestem bardzo uczulona na nich.

Ten termin "samiec alfa" jest dla mnie niejasny.  Co masz na mysli?  W swiecie zwierzat cos takiego istnieje u zwierzat stadnych.  Ale ludzie nie zyja w stadach.

MissyLady napisał/a:

Wszyscy nieśmiali mężczyźni ,tacy normalni( w sensie nie samce alfa) których miałam okazje poznać ,jacyś koledzy znajomi etc.twierdzą zgodnie że gdyby mieli okazje mnie poznać i zobaczyli by mnie na ulicy gdzieś, to nigdy by  na ulicy   do mnie nie podeszli tak po prostu.I tak jest bo mężczyźni w takich normalny zwykłych sytuacjach nie podchodzą do mnie, nie inicjują chęci kontaktu ani czegokolwiek.

Na ulicy to tak sie nie bardzo mozna spodziewac podrywu.  Kazdy gdzies sie spieszy i ma inne rzeczy na glowie.  Gdzies w parku gdzie ludzie sa wyluzowani byloby latwiej.  A gdzie sie obracasz?  W jakich miejscach mezczyzni moga Cie poznac?

171

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Tak się zastanawiam, a może po prostu przestać się malować?:D

172

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Wiecie co , nie ważne gdzie nie ważne jak i tak i tak faceci nie są moja osoba zainteresowani.Może faktycznie sobie myślą ze jestem ładna etc. ale to tyle.Ulice dałam tylko jako przykład, równie dobrze mogłabym dać jakiekolwiek  inne miejsce.

Samiec alfa w sensie zbyt pewny siebie cwaniaczek, egoista, który mysli sobie ze może mieć kazdą i zalicza panienki jak trofea, na prawo i lewo.

No widzisz może faktycznie mam skrzywioną statystykę smile I pewnie masz racje ze fałszywie odbieram zainteresowanie moja osobą , bo tutaj jakos masz racje, nie wierze osobiście ze ktokolwiek mógłby sie mną zainteresować, więc to jest tylko moja nadinterpretacja.

A tak poza tym raczej nie jestem nieśmiała i cicha.Aler w sumie jakoś przesadnie smiała tez nie jestem . coś bardziej po środku. A z racji  bardzo wielu złych doświadczeń to jestem dosyc zdystansowana.

173

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

...masz racje, nie wierze osobiście ze ktokolwiek mógłby sie mną zainteresować...

Nie przesadzaj.  Absolutnie nie jest to prawda.  W ogole nic takiego nie insynuuje.  Kilka przykladow ktore podalas sa kompletnie przekonywujace ze masz adoratorow.  Po prostu statystyka ze 80-90% mezczyzn jest niesmialych jest trudna do uwierzenia.  Z mojego doswiadczenia nie moge sobie przypomniec czy w ogole rozmawialem z kims niesmialym w ciagu poprzedniego roku.  Moze ja jestem taki otwarty i ludzi osmielam?  Ktos podal przyklad ze ludzie niesmiali nie potrafia utrzymac kontaktu wzrokowego przez sekunde (czy cos takiego).  A ja nie mam zadnego problemu z patrzeniem ludziom w oczy - rowniez pieknym kobietom.  I nie przypominam sobie nikogo kto w rozmowie ze mna unika kontaktu wzrokowego.

174

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Samiec alfa w sensie zbyt pewny siebie cwaniaczek, egoista, który mysli sobie ze może mieć kazdą i zalicza panienki jak trofea, na prawo i lewo.

Znam takie osobniki one nie mysla ze moga miec kazda, oni poprostu jak ktoras daje to biora nie wazne czy ladna czy brzydka...

Kobieto uwierz w siebie, jestes inteligentna musisz sie troche bardziej otworzyc na ludzi - nie kazdy jak zobaczy ladna kobiete mysli tylko o jednym.
Z tego co piszesz widac ze wpadlas w bledne kolo nikomu sie nie spodobam, a nawet jesli to jemu tylko jedno w glowie z takim mysleniem naprawde nikogo nie poznasz bo bedziesz caly czas analizowala co sie moze zdazyc.

175

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Ja po prostu wyciągam wnioski z mojego doświadczenia smile i wiem ze wiekszość facetów z którymi ja mam styczność jest nieśmiała albo mną nie zainteresowana. Więc tutaj obawiam sie ze musi sie zdarzyć cud nad wisłą żeby ktoś się mna zainteresował.Zresztą to że jestem sama 4 lata i nikt się mna nie interesuje to o czymś świadczy smile

176

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Ja po prostu wyciągam wnioski z mojego doświadczenia smile i wiem ze wiekszość facetów z którymi ja mam styczność jest nieśmiała albo mną nie zainteresowana. Więc tutaj obawiam sie ze musi sie zdarzyć cud nad wisłą żeby ktoś się mna zainteresował.Zresztą to że jestem sama 4 lata i nikt się mna nie interesuje to o czymś świadczy smile

Ciekawe raczej nie chce mi sie uwierzyc ze ani jeden nie byl zainteresowany...
Skad wiesz ze jestes az taka bardzo piekna big_smile?
Moze twoja mowa ciala nie jest zbyt przekonujaca, tz. wywolujesz lekki strach ?

177

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Ja po prostu wyciągam wnioski z mojego doświadczenia smile i wiem ze wiekszość facetów z którymi ja mam styczność jest nieśmiała albo mną nie zainteresowana. Więc tutaj obawiam sie ze musi sie zdarzyć cud nad wisłą żeby ktoś się mna zainteresował.Zresztą to że jestem sama 4 lata i nikt się mna nie interesuje to o czymś świadczy smile

Ciekawe raczej nie chce mi sie uwierzyc ze ani jeden nie byl zainteresowany...
Skad wiesz ze jestes az taka bardzo piekna big_smile?
Moze twoja mowa ciala nie jest zbyt przekonujaca, tz. wywolujesz lekki strach ?

Na poważnie żeby się spotykać to przez ten czas nie było ani jednego .. poważnie....każdy którego spotykam to liczy na jakaś przygode albo coś... a mnie takie coś nie interesuje....

Masz racje nie mam takiej pewności że jestem az taka atrakcyjna jak sie wydaje :)tak naprawde to moze wogólę nie jestem ładna :)i w to jestem bardziej w stanie uwierzyć patrząc na moje zainteresowanie płcią przeciwna smile

178

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Masz racje nie mam takiej pewności że jestem az taka atrakcyjna jak sie wydaje :)tak naprawde to moze wogólę nie jestem ładna :)i w to jestem bardziej w stanie uwierzyć patrząc na moje zainteresowanie płcią przeciwna smile

Co do przelotnych przygod to rozumie i gratuluje ze jednak sie cenisz.

Tu moze byc tez inna kwestia moze jestes postrzegana jako taka nadasana w sobie, pieknosc i wtedy raczej nie chce sie zadnemu normalnemu nawet podchodzic.

Mozesz sie otworzyc na ludzi i wchodzic w gre z samcami alfa lub kimkolwiek kto bedzie traktowal cie jako przygode, ale jak tylko zobaczysz co sie swieci to mozesz powiedziec ze musisz gdzies isc - Moja przyjacolka tak robi, wchodzi do gry ale jak juz sprawy ida w kierunku sexu to albo mowi ze za chwilke na nia czas, i za jakis czas na prawde sobie idzie.
Wiec jak oni z toba pogrywaja to ty z nimi tez zacznij.

PS. Daj zdjecie to ocenimy tongue ahahha

179 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-30 00:47:27)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Wiadomo że trzeba sie cenić....Nie dla psa kiełbasa tongue

180

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Wiadomo że trzeba sie cenić....Nie dla psa kiełbasa tongue

Nie? Jak to nie przeciez sa tongue Mamy 21 wiek

181

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
zbytdelikatna napisał/a:

Tak się zastanawiam, a może po prostu przestać się malować?:D

A wiesz zbytdelikatna, ja bardzo lubie kobiety bez makijazu.  Zawsze lecialem na naturalne piekno.  Makijaz, szczegolnie taki mocny, mnie odpycha.  A najbardziej chyba nie lubie kiedy kobieta zmienia swoje brwi.  Jakies waskie i jeszcze kredka podmalowane brwi zupelnie mnie odrzucaja.

Na YouTubie jest taki filozof ktorego czesto i chetnie ogladam: Stefan Molyneux.  Zrobil on video pt. "The Truth About Makeup".  Zgadzam sie z nim w 100%.  Polecam smile

182 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-06-30 05:42:30)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
KaktusTX napisał/a:

A wiesz zbytdelikatna, ja bardzo lubie kobiety bez makijazu.  Zawsze lecialem na naturalne piekno.  Makijaz, szczegolnie taki mocny, mnie odpycha.  A najbardziej chyba nie lubie kiedy kobieta zmienia swoje brwi.  Jakies waskie i jeszcze kredka podmalowane brwi zupelnie mnie odrzucaja.

Na YouTubie jest taki filozof ktorego czesto i chetnie ogladam: Stefan Molyneux.  Zrobil on video pt. "The Truth About Makeup".  Zgadzam sie z nim w 100%.  Polecam smile

Wiecie co wszystko jest dla ludzi. Można się fajnie malować nie nakładając tony makijazu na twarz.

Ja jestem kobieta ale szczerze powiedziawszy tez mnie odstrasza u innych kobiet wyskubiwanie brwi na zero i rysowanie kredką. Bardzo nie apetycznie to wygląda.I naprawde ja nie wiem skąd się wzieła taka moda u wielu kobiet. Zresztą szczerze moim zdaniem to jest idiotyczne , zeby sobie całkiem wyskuwac lub zgolić brwi tylko po to zeby je sobie kredka później namalowac big_smile
Wiele razy sie nad tym zastanawiałam i jest  to dla mnie jeden z z absurdów tego świata tongue

183 Ostatnio edytowany przez sonoderoma (2015-06-30 09:34:28)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Wiecie co wszystko jest dla ludzi. Można się fajnie malować nie nakładając tony makijazu na twarz...
...Ja jestem kobieta ale szczerze powiedziawszy tez mnie odstrasza u innych kobiet wyskubiwanie brwi na zero i rysowanie kredką.

No jest duzo takich kobiet co sie umie ladnie umalowac, ale KaktusTX ma 100% racje bo teraz to nie wiadomo co sie pod ta "szpachla" kryje wink
Zeby to byla kredka na tych brwiach, to jest makijaz permanentny brwi. - Moda wziela sie od kobiet chorujacych na raka ktorym wypadaly wlosy(chemia) i jednak chcialy normalnie wygladac, wiec robily sobie takie brwi.(To takie moje insynuacje)

Czy ty i KaktusTX nie cierpicie przypadniem na bezsennosc?

184

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Tak mi przyszło to do głowy, bo jednak jest różnica z makijażem a bez.Z make up rzucacie się w oczy, wszystko jest wyraziste, chocby był to delikatny makijaż, a bez emanujecie tylko naturalną urodą, której trzeba się przyjrzeć.Masz rację Kaktus-kobieca uroda bez tapety jest zarezerwowana tylko dla koneserów piękna smile No, ale w dzisiejszych czasach wszystko musi być podane na tacy big_smile

185

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Mnie uderzyło to, że w pierwszym bodaj poście napisałaś, że jakiś kolega zdobywał ciebie kilka lat - jeżeli uważasz się za taką twierdze trudną do zdobycia, która bardzo mocno wyznaje pogląd, że właśnie - nie dla psa kiełbasa, trzeba się cenić, itd, to może tu tkwi problem? Ok, należy wymagać dla siebie szacunku, respektu, ale może przeginasz w swej postawie, i to jest wyczuwalne, królowo smile

186

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

No może i wiele kobie potafi się umalować ładnie ale  chodzi o to  ze trzeba sie tez umieć umalować tak zeby podkreślić atuty swojej urody i do tego tez nie koniecznie jest nie wiadomo ile tapety. A jak tak obserwuje kobiety to też nie każda to potrafi. Czasem kobiety faktycznie zbyt wiele tej tapety  nakładają chodź tak naprawdę wcale by tyle nie potrzebowały.

Ja nie cierpie na bezsenność tongue poprostu jestem ranny ptaszek i tak wcześnie tzn o 5 wstaje do pracy  tongue

187 Ostatnio edytowany przez KaktusTX (2015-06-30 18:55:20)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
Rosendo90 napisał/a:

Mnie uderzyło to, że w pierwszym bodaj poście napisałaś, że jakiś kolega zdobywał ciebie kilka lat - jeżeli uważasz się za taką twierdze trudną do zdobycia, która bardzo mocno wyznaje pogląd, że właśnie - nie dla psa kiełbasa, trzeba się cenić, itd, to może tu tkwi problem? Ok, należy wymagać dla siebie szacunku, respektu, ale może przeginasz w swej postawie, i to jest wyczuwalne, królowo smile

Zupelnie inne mam wrazenie co do takich kilku-letnich podchodow.  Zwykle to jest taka sytuacja ze mily facet startuje i taki jest cieply, uprzejmy, pomocny itp.  Problem jest taki ze on jest taki "dobry kompel" ktoremu mozna wyplakac sie na ramieniu.  Ona czuje sie dobrze i cieplo w jego obecnosci, ale na niego nie leci.  Kobiecie trzeba w glowie zawrocic, tak zeby jej bylo goraco w Twojej obecnosci, tak zeby jej sie ziemia zatrzesla pod nogami.

188

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Ja nie cierpie na bezsenność tongue poprostu jestem ranny ptaszek i tak wcześnie tzn o 5 wstaje do pracy  tongue

Nie zazdroszcze ci tego, trzeba bylo sie uczyc tongue


KaktusTX napisał/a:

Zupelnie inne mam wrazenie co do takich kilku-letnich podchodow.  Zwykle to jest taka sytuacja ze mily facet startuje i taki jest cieply, uprzejmy, pomocny itp.  Problem jest taki ze on jest taki "dobry kompel" ktoremu mozna wyplakac sie na ramieniu.  Ona czuje sie dobrze i cieplo w jego obecnosci, ale na niego nie leci.  Kobiecie trzeba w glowie zawrocic, tak zeby jej bylo goraco w Twojej obecnosci, tak zeby jej sie ziemia zatrzesla pod nogami.

Wlasnie ostatnio sie tak zachowywalem z taka jedna, traktowalem ja jako dobra koleznke, no ale niestety spodobalem sie jej sad.

189

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
sonoderoma napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Ja nie cierpie na bezsenność tongue poprostu jestem ranny ptaszek i tak wcześnie tzn o 5 wstaje do pracy  tongue

Nie zazdroszcze ci tego, trzeba bylo sie uczyc tongue

eee no  hello  to że tak wczesnie musze wstawac do pracy to nie znaczy ze sie nie uczyłam.....

190

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:

Ja nie cierpie na bezsenność tongue poprostu jestem ranny ptaszek i tak wcześnie tzn o 5 wstaje do pracy  tongue

Witam w klubie cool
Wydaje mi się,że atrakcyjnych kobiet jest więcej niż atrakcyjnych facetów....ci drudzy szybko są zajęci....każdy tutaj doszukuje się wad w Twoim charakterze....a Ty po prostu szukasz kogoś atrakcyjnego na swoim poziomie,co łatwe nie jest,bo jednak,ta co może mieć każdego,trafia na takiego,co może mieć każdą,czyli swój na swojego trafia...jak pisałem,to jest piramida,im wyżej,tym ciaśniej...

191

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

MissyLady lepią się do Ciebie samce alfa zatem wiesz jak działają i jak ich rozpoznać. Nie mogłabyś zainicjować pierwszego kroku z jakimś mniej śmiałym menem gdy wykryjesz, że to nie samiec alfa smile ?

Mnie wczoraj zdziwiła jedna sytuacja w biurze, chodziło o służbowe sprawy aby zapytać się jedną panią o coś i prosiłem o to drugą dziewczynę (urodziwa niewiasta) aby uczyniła to za mnie a powiedziałem jej "że się wstydzę" a ta druga (urodziwa) na to "Ty, taki odważny"? Z tą urodziwa często rozmawiam żartobliwie o różnych głupotkach tak dla śmiechu i wygląda na to, ze mnie jeszcze nie wykryła że jestem płochliwy i nieśmiały...

192

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
MissyLady napisał/a:
sonoderoma napisał/a:
MissyLady napisał/a:

Ja nie cierpie na bezsenność tongue poprostu jestem ranny ptaszek i tak wcześnie tzn o 5 wstaje do pracy  tongue

Nie zazdroszcze ci tego, trzeba bylo sie uczyc tongue

eee no  hello  to że tak wczesnie musze wstawac do pracy to nie znaczy ze sie nie uczyłam.....

Przeciez zartowalem xD. Jesli czym sie zajmujesz ? big_smile(zawsze mnie to ciekawi)
A na studiach nie bylo nikogo ciekawego ?

193 Ostatnio edytowany przez KaktusTX (2015-07-01 06:45:23)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Na necie jest taki artykul w ktorym "ekspert" stwierdza, ze rzeczywiscie piekne kobiety maja problemy ze znalezieniem partnerow i wyjasnia dlaczego:
http://www.worldcrunch.com/culture-society/why-beautiful-women-are-often-single/beauty-couples-partners-love-dating/c3s15044/

Inne ciekawe wypowiedzi:
http://www.evanmarckatz.com/blog/dating-tips-advice/pity-the-pretty-an-ode-to-attractive-women-who-cant-find-boyfriends/
https://bolstablog.wordpress.com/2010/09/13/mr-right/

A jednak macie nad soba klatwe yikes.  Nic tylko wiac od pieknych kobiet!  Haha

194 Ostatnio edytowany przez MissyLady (2015-07-01 11:15:28)

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną
rzeka_marzen napisał/a:

MissyLady lepią się do Ciebie samce alfa zatem wiesz jak działają i jak ich rozpoznać. Nie mogłabyś zainicjować pierwszego kroku z jakimś mniej śmiałym menem gdy wykryjesz, że to nie samiec alfa smile ?

Ostatnio się przełamałam i zaproponowałam kawę jednemu facetowi w pracy..I sie przekonałam że zrobiłam z siebie kretynkę bo mi po prostu odmówił.Co prawda zrobił to bardzo dyplomatycznie i była to odpowiedz w stylu "Nie jestem Toba zainteresowany ale nie wiem jak Ci to powiedzieć." Po prostu zdebiliłam się konkretnie przed facetem. I to wydarzenie już kompletnie mnie zdołowało a moja samoocena drastycznie spadła w dół. Więc na nowo się zamknełam w sobie i to był pierwszy i ostatni raz jak sama zainicjowałam pierwszy krok.Mam nauczkę żeby więcej tego nie robić . Bo i tak nikt nigdy się mną  nie zainteresuje.

A co do tych artykułów no to niestety ale to prawda jest.Atrakcyjne kobiety przyciągają tylko myśliwych którzy polują na ich ciało.Co w rezultacie moze doprowadzić do tego że kobieta  się zamknie emocjonalnie. Co chyba już się zdarzyło w moim przypadku.

Na studiach miałam wielu fajnych chłopaków ale niestety ja nie byłam wtedy zainteresowana nimi bo już byłam zajęta i myslałam ze ten facet zostanie moim mężem , ale wyszło inaczej. No ale cóż takie zycie.

195

Odp: jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Brzydkie kobiety maja problem bo sa brzydkie, ladne bo sa ladne.

Posty [ 131 do 195 z 365 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak sobie radzić z brzemieniem bycia zbyt ładną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026