netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 148 wyświetleńzałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 34 35 36 37 38 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 276 do 2 340 z 2 661 ]

2 276

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hello

hmmm naleweczki smile moje dojrzewają, dochodzą czy jak to zwał. Degustacja była, nie smakuje mi tylko orzechówka, więc pewnie będzie najdłużej, ale reszta.....palce lizać !!!!

Dzisiaj podjęłam jedną z decyzji - zrezygnowałam z prowadzenia zajęć fitness, bo nie jestem w stanie tego pogodzić póki co z pracą. Chcieli abym zaczęła od lutego, a ja by mogła dopiero od kwietnia/maja. Niestety nie rozdwoję się. Więc chodzenie na zajęcia pozostanie tylko hobby i nie stanie się póki co dodatkową pracą... Zastanawiacie się nad nowym hobby - po raz kolejny polecam ćwiczenia smile Jakieś zajęcia, basen itp.... genialna sprawa !!!!
Ale nie zamierzam odpuszczać, więc zapiszę się na kurs trenera, zrobię papier i za kilka miesięcy spróbuję się gdzieś zakręcić smile

Arcola ale masz kabaret z tym amantem smile

2 277

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Hello

hmmm naleweczki smile moje dojrzewają, dochodzą czy jak to zwał. Degustacja była, nie smakuje mi tylko orzechówka, więc pewnie będzie najdłużej, ....palce lizać !!!!

Dzisiaj podjęłam jedną z decyzji - zrezygnowałam z prowadzenia zajęć fitness, bo nie jestem w stanie tego pogodzić póki co z pracą. Chcieli abym zaczęła od lutego, a ja by mogła dopiero od kwietnia/maja. Niestety nie rozdwoję się. Więc chodzenie na zajęcia pozostanie tylko hobby i nie stanie się póki co dodatkową pracą... Zastanawiacie się nad nowym hobby - po raz kolejny polecam ćwiczenia smile Jakieś zajęcia, basen itp.... genialna sprawa !!!!
Ale nie zamierzam odpuszczać, więc zapiszę się na kurs trenera, zrobię papier i za kilka miesięcy spróbuję się gdzieś zakręcić smile

Arcola ale masz kabaret z tym amantem smile

Z cwiczeń najbardziej lubię lezenie na kanapie, hihi. A tak na poważnie to faktycznie muszę się wsiąść za siebie bo zadyszka przy spacerze mnie już łapie;)...len jestem i tyle

2 278

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Hello

hmmm naleweczki smile moje dojrzewają, dochodzą czy jak to zwał. Degustacja była, nie smakuje mi tylko orzechówka, więc pewnie będzie najdłużej, ....palce lizać !!!!

Dzisiaj podjęłam jedną z decyzji - zrezygnowałam z prowadzenia zajęć fitness, bo nie jestem w stanie tego pogodzić póki co z pracą. Chcieli abym zaczęła od lutego, a ja by mogła dopiero od kwietnia/maja. Niestety nie rozdwoję się. Więc chodzenie na zajęcia pozostanie tylko hobby i nie stanie się póki co dodatkową pracą... Zastanawiacie się nad nowym hobby - po raz kolejny polecam ćwiczenia smile Jakieś zajęcia, basen itp.... genialna sprawa !!!!
Ale nie zamierzam odpuszczać, więc zapiszę się na kurs trenera, zrobię papier i za kilka miesięcy spróbuję się gdzieś zakręcić smile

Arcola ale masz kabaret z tym amantem smile

Z cwiczeń najbardziej lubię lezenie na kanapie, hihi. A tak na poważnie to faktycznie muszę się wsiąść za siebie bo zadyszka przy spacerze mnie już łapie;)...len jestem i tyle

ZAhir- ty leniu beznadziejny, że też trafiłaś na ten wątek..??
Popatrz na mnie..!!!!!!!!! ja mam STEPER od dawwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwna, ale..???? od wczoraj ćwiczę - przez całą SINGIELKĘ na TVN - dziś tez będę !!. PATRZ - na mnie, nie na OLI, bo znowu dolinę załapiesz. A Ty _OLI - nie chwal się, bo mnie szlag trafia
Dziewczyny !!!!! - przywalcie OLI -please !!!

2 279 Ostatnio edytowany przez majka84 (2016-01-26 21:46:26)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

ZAhir- ty leniu beznadziejny, że też trafiłaś na ten wątek..??
Popatrz na mnie..!!!!!!!!! ja mam STEPER od dawwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwna, ale..???? od wczoraj ćwiczę - przez całą SINGIELKĘ na TVN - dziś tez będę !!. PATRZ - na mnie, nie na OLI, bo znowu dolinę załapiesz. A Ty _OLI - nie chwal się, bo mnie szlag trafia
Dziewczyny !!!!! - przywalcie OLI -please !!!

O matko... umieram z tego wpisu smile smile

2 280

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Hello

hmmm naleweczki smile moje dojrzewają, dochodzą czy jak to zwał. Degustacja była, nie smakuje mi tylko orzechówka, więc pewnie będzie najdłużej, ....palce lizać !!!!

Dzisiaj podjęłam jedną z decyzji - zrezygnowałam z prowadzenia zajęć fitness, bo nie jestem w stanie tego pogodzić póki co z pracą. Chcieli abym zaczęła od lutego, a ja by mogła dopiero od kwietnia/maja. Niestety nie rozdwoję się. Więc chodzenie na zajęcia pozostanie tylko hobby i nie stanie się póki co dodatkową pracą... Zastanawiacie się nad nowym hobby - po raz kolejny polecam ćwiczenia smile Jakieś zajęcia, basen itp.... genialna sprawa !!!!
Ale nie zamierzam odpuszczać, więc zapiszę się na kurs trenera, zrobię papier i za kilka miesięcy spróbuję się gdzieś zakręcić smile

Arcola ale masz kabaret z tym amantem smile

Z cwiczeń najbardziej lubię lezenie na kanapie, hihi. A tak na poważnie to faktycznie muszę się wsiąść za siebie bo zadyszka przy spacerze mnie już łapie;)...len jestem i tyle

ZAhir- ty leniu beznadziejny, że też trafiłaś na ten wątek..??
Popatrz na mnie..!!!!!!!!! ja mam STEPER od dawwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwna, ale..???? od wczoraj ćwiczę - przez całą SINGIELKĘ na TVN - dziś tez będę !!. PATRZ - na mnie, nie na OLI, bo znowu dolinę załapiesz. A Ty _OLI - nie chwal się, bo mnie szlag trafia
Dziewczyny !!!!! - przywalcie OLI -please !!!

dla pocieszenia, też byłam leniem tongue i uwielbiałam leżeć i pachnieć, ale aby zacząć... później samo pójdzie !!
A poza tym mam nadzieję, że Was zmotywuję a nie zdołuję ... także tyłki z kanap i ruszamy się ARNOLDOWE!!!! raz dwa, raz dwa....

ps. też oglądam singielkę tongue

2 281 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2016-01-26 22:42:59)

Odp: zdradzona, zawiedziona

normalnie..................umieram !!!!!!!!!!!!!!!!!!! dzis do stepera dołożyłam hantle  w dłonie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!( ażżżżżżz 2 kg-owe ) proszę o brava, bo jutro przestanę ..!! ostrzegam !!
Ja z gatunku ludzi, którzy po zakupy( bliskie) nawet samochodem jeżdżą
Normalnie, jak mnie Breat Piit dziś zobaczy, to natychmiast Angeline Jolie  rzuci smile

2 282

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza jestem z Ciebie dumna !!!!!!!  OGROMNE BRAWA !!!!! zuch dziewczyna

2 283 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2016-01-26 22:49:28)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Liza jestem z Ciebie dumna !!!!!!!  OGROMNE BRAWA !!!!! zuch dziewczyna


dumna ????  Ty mi wykuj medal z dedykacją ...............aż wstydzę się napisać z jaką - he he

jestem dziś tak fizycznie podbudowana, że................ komuś muszę przywalić - Arnoldki - komu ..????? he he mój gamon jest pierwszy, więc nie wpychajcie swoich - he he

2 284

Odp: zdradzona, zawiedziona

He he he.!
Liza, coś ty taka nabuzowana:)... To moj drugi w kolejce! Lej ile wlezie!

2 285

Odp: zdradzona, zawiedziona

Medal z dedykacją:

------> LIZA Wojownicza Czarownica, sportu się nie boi i dla Brada Pitta w mięśnie się wystroi <--------

2 286

Odp: zdradzona, zawiedziona

dzieki za okazany podziw za mój mega wysiłek- hi hi. Dziś ćwicze dalej, ale to dopiero wieczorem. Teraz siedzę nad książkami " Side by side". Miłego wieczoru wszystkim

2 287

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza jak tam Twoje ćwiczenia? Nie poddałaś się rozumiem? smile
Ja niedługo śmigam na siłkę, miałam kurcze tydzień przerwy przez 2 zmianę w pracy sad

U was też taka pogoda beznadziejna? Nic mi się nie chce, ciemno, zimno, szaro, mokro....ehhhh paskudnie jest !!!!! Wiosno gdzie jesteś?!?!?!?!

A jak u Was Zahir, Arcola?

coraz rzadziej zaglądamy, wszystkie zabiegane, zapracowane... ale to chyba dobrze -> już nie marudzimy, nie użalamy nad sobą...czas robi swoje smile

miłego wieczorku

2 288 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2016-01-29 12:39:21)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej! Dziś slonecznie. Wiosna się zbliża:)
Sprawę z kolegą rozwiązałam ostatecznie. Kontakt smsowy i tylko taki narazie a z czasem pewnie żaden. Nie zamierzam się katowac spotkaniami po których mi źle. Facet nie jestw moim typie i już. ...a więc dalej wypatrujemy księcia hihi...
Liza wyścig po trofeum rozpoczęty. Nagrodą fajna figurka i brak zadyszki. Zabieram się ostro za ćwiczenia... Co prawda Oli jest jak Marit Bjorgen w ubieglym sezonie, czyli poza zasiegiem, ale między nami będzie ostra rywalizacja o pozycję nr2.

2 289 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2016-01-29 18:57:38)

Odp: zdradzona, zawiedziona

http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a520998004cfb019
Mój podwodny świat;)

2 290

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Hej! Dziś slonecznie. Wiosna się zbliża:)
Sprawę z kolegą rozwiązałam ostatecznie. Kontakt smsowy i tylko taki narazie a z czasem pewnie żaden. Nie zamierzam się katowac spotkaniami po których mi źle. Facet nie jestw moim typie i już. ...a więc dalej wypatrujemy księcia hihi...
Liza wyścig po trofeum rozpoczęty. Nagrodą fajna figurka i brak zadyszki. Zabieram się ostro za ćwiczenia... Co prawda Oli jest jak Marit Bjorgen w ubieglym sezonie, czyli poza zasiegiem, ale między nami będzie ostra rywalizacja o pozycję nr2.


O kuź..............a  po co tę gębę otwierałam....... ale OK ZAHIR, będziesz moim wyzwaniem -  P.S. 4 dni w tygodniu pod rząd ćwiczyłam ( weekend wolny od ćwiczeń, bo nie ma SIngielki w TVN ( nie moja wina - he he tongue ). O rety........ ostatnio robiłam to 3 lata temu. Jestem głównym leniem Rzeczypospolitej ....

2 291

Odp: zdradzona, zawiedziona

dziś dostałam sms od eks mojego eksa o treści ......." nie zawracaj mu X  w głowie ". Po jakiś ok 2-3 godzinach eksik zdzwonił - nie odebrałam. Chyba coś się u nich ślimaczy. Nie wiem co, ale mogę się domyślać.  Chwała Bogu, że jestem już poza tym.

2 292

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

dziś dostałam sms od eks mojego eksa o treści ......." nie zawracaj mu X  w głowie ". Po jakiś ok 2-3 godzinach eksik zdzwonił - nie odebrałam. Chyba coś się u nich ślimaczy. Nie wiem co, ale mogę się domyślać.  Chwała Bogu, że jestem już poza tym.

Dlatego ja uważam, że nie daje się szansy facetowi, który zdradził... Pewnie jej pierwszą myślą po przebudzeniu jesteś TY. ..sama się babka nakręca i tyle. A ty Liza masz u mnie medal za nie odebranie tego telefonu.....i jestem pewna, że na tym telefonie się nie skończy...

2 293

Odp: zdradzona, zawiedziona

kiedyś przeryczałam jakiś tam czas za NIM, ale dziś jest ON tylko kimś, kto nie uszanował moich ( i po części naszych) uczuć. To nie jest osoba, za którą warto tęsknić i chcieć z nią być. Życie pełne jest zawirowań ( różnych) i z taka osobą nie warto wyruszać w przyszłość. Tak więc jakby obiecywał gwiazdkę z nieba........... NIE BĘDĘ JEGO OPCJĄ......... bo cos tam jemu nie wyszło

2 294

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

kiedyś przeryczałam jakiś tam czas za NIM, ale dziś jest ON tylko kimś, kto nie uszanował moich ( i po części naszych) uczuć. To nie jest osoba, za którą warto tęsknić i chcieć z nią być. Życie pełne jest zawirowań ( różnych) i z taka osobą nie warto wyruszać w przyszłość. Tak więc jakby obiecywał gwiazdkę z nieba........... NIE BĘDĘ JEGO OPCJĄ......... bo cos tam jemu nie wyszło

Dokładnie tak! Dla nich jesteśmy tylko Opcją  i tyczy się to każdej z nas na tym forum

2 295

Odp: zdradzona, zawiedziona

no i Zahir nie pomyliłaś się -  dziś znowu eksik zadzwonił - nie odebrałam oczywiście, ale chcę przy najbliżej okazji napisać skę, by "uporządkować" sprawy.
Zahir - no nie mów, że ten podwodny świat masz w domu..?? bo wymięknę. ja ( a właściwie młoda ma akwarium), ale ten obraz mnie powalił
ARCOLA. !!!!!!!!!!!!!!!
OLI. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
MAJKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
no nie mówcie mi, że czytacie poezje.................... ??????????????/ !!!!!!!!!!!!!!

2 296

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

no i Zahir nie pomyliłaś się -  dziś znowu eksik zadzwonił - nie odebrałam oczywiście, ale chcę przy najbliżej okazji napisać skę, by "uporządkować" sprawy.
Zahir - no nie mów, że ten podwodny świat masz w domu..?? bo wymięknę. ja ( a właściwie młoda ma akwarium), ale ten obraz mnie powalił
ARCOLA. !!!!!!!!!!!!!!!
OLI. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
MAJKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
no nie mówcie mi, że czytacie poezje.................... ??????????????/ !!!!!!!!!!!!!!

Oczywiście, moje dzieło:)... Mogę się gapic godzinę nawet na rybki. Taka mała schiza;)
Wszystkie Czarownice jakieś zajęte, czy co?!..ja też dziś smigam do baru....
Liza jak ma blisko to jeszcze cię nawiedzi... Miotła w pogotowiu?

2 297

Odp: zdradzona, zawiedziona

Czytam poezje hehe. Piękne to akwarium, mogłabym patrzeć w nie i patrzeć ... gdybym nie była śmierdzącym leniem zafundowałabym sobie takie samo, ale u mnie szybko zrobiłoby się najpiękniejsze bagienko więc szkoda rybek wink.
Liza czemu nie odebrałaś, a nuż wyznałby Ci wielką miłość, że Ty jedyna i tylko Ty hehe, oczywiście żartuje, dobrze, że etap "głupiej naiwności" już za nami smile

2 298

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja mam kaca po wczorajszej imprezie sad a zaraz idę na kolejną - nie wiem jak to przeżyje. Poza tym zainstalowałam sobie tindera czyli portal randkowy. Wiem ze każecie mi czekać  - ale przynajmniej mam z kim pisać. Póki co raczej na nic się nie nastawiam bo zbytnio nie wierzę w tego typu znajomości. To u mnie tyle ☺

2 299

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Ja mam kaca po wczorajszej imprezie sad a zaraz idę na kolejną - nie wiem jak to przeżyje. Poza tym zainstalowałam sobie tindera czyli portal randkowy. Wiem ze każecie mi czekać  - ale przynajmniej mam z kim pisać. Póki co raczej na nic się nie nastawiam bo zbytnio nie wierzę w tego typu znajomości. To u mnie tyle ☺

Dzasz radę, hehe. Ja też jutro mam imprezę i to od poludnia...i to z "zawodniczką A klasy" ..dziś trening. Poza tym jutro wypada rok jak Szanowny małżonek podniósł tyłek z kanapy i wyniósł na dobre:)...

2 300

Odp: zdradzona, zawiedziona

a w ogóle wkurzacie mnie wszystkie............... no i moja młoda też  ... chyba tez mnie wkurzyła/ a może ?? i chyba troszkę ...... otworzyła mi  oczy........ dziś z nią trochę pogadałam o mnie .................. walnęła mi dziś młotkiem.." Matka- ja cie nie poznaje od jakiegoś roku..", a ja udałam niby nie wiem o co chodzi mówię .... dlaczego??? No i stało się !!!!! ona mówi .." zachowujesz się jak stara kobieta, jeszcze nie dawno byłaś inna.." KLĘCZĘ NA KOLANACH ............. kurcze, bo ONA ma rację

2 301

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witajcie,
właśnie zjechałam do domciu, byłam u Piotra na weekend. Nie wiem czy pisać Wam co się dzieje u mnie w tym temacie, bo nie chcę "psuć nastrojów", zmuszać do refleksji, nie wiem sama do końca czy dobrze robię - jest strach.

Zahir cudne to akwarium !!!!! A i dobra decyzja z tym kolegą - po co się katować. Czeka na Ciebie ktoś dużo lepszy !!!!!
Liza no brawo brawo, 4x w tygodniu ćwiczenia toż to sukces !!!!! A i Twoja sytuacja z eksem, te smsy też mi dały do myślenia - czy ja nie będę w sytuacji tej kobiety, czy strach będzie zawsze?!?!?!
Arcola pisać zawsze możesz, tylko pilnuj się smile Powolutku powolutku a poznasz kogoś ciekawego. Nie nastawiaj się negatywnie na internetowe znajomości, w dzisiejszych czasach to niestety najlepsze źródło.

Idę się poogarniać, 4 dni wolnego i się tak rozleniwiłam tongue

2 302

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hmmm..
Liza Ty stara? Okres przejściowy. Od wiosny znowu nam skrzydełka pofruną.
Oli, a co do Ciebie to już ten temat przerobilysmy, więc co tu pisać?
Temat facetów raczej zlewam! Z portalami dalam sobie spokój na wstępie. Jakoś mi brak samca nie doskwiera.
A u reszty kobietek co tam?!

2 303

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja "lumpię" się od dwóch dni:) ... ale jutro już całe szczęście do pracy, bo co za dużo to niezdrowo smile.
Mi też jakoś brak faceta nie doskwiera, jedynie czasem chętnie bym się do kogoś przytuliła hehe.
Mam nadzieję, że Liza wstała już z tych kolan i to była tylko chwilowa załamka smile.

2 304

Odp: zdradzona, zawiedziona

hej Arnoldki
u mnie wszystko w najlepszym porządku, tak więc Majka spoko, ten upadek na kolana to taki symboliczny był, choc jak pisałam dało mi to trochę do myślenia. Jednak jest mi dobrze i nie czuje potrzeby nic zmieniać NA SIŁĘ.Znam siebie dobrze więc wiem, że to przejściowe ( takie aktualnie mam potrzeby i to jest mój priorytet.
jak znajde trochę wolnego czasu, to pokażę wam mój wodny świat. Nie jest on aż tak atrakcyjny, jak u Zahir, ale rybki chyba dobry klimat mają, bo rozpustę sieją jak trzaaaa ( podejrzewamy sex kazirodczy smile )
Nie wiem co u eksików, bo nastała kilkudniowa cisza w eterze. Postanowiłam, że jak eksik zadzwoni, to odbiorę po to, aby zwerbalizować mu moje stanowisko na dziś - jasno i oczywiście. ( ne będę sie bawić w smsy jak małolata ).
OLI- jak dla mnie - jeśli masz potrzebę to pisz. Nawet jak nie tak skomentujemy, to chyba nas na tyle znasz, że uznasz to jako objaw szczerości ( w poglądach swoich !), a nie złośliwości. To jest Twoje zycie i to Twoje wybory i nic nam do tego.Trzymam kciuki - NAPRAWDĘ -za powodzenie. Na dziś uważam, że " wróciłaś" w złym momencie dla siebie......... dlaczego? choćby dlatego ,że się boisz tych zmian ( a strach wynika z czegoś ).Dla mnie to oczywisty sygnał, że znowu z soba doświadczasz, a to jednoznaczny znak, że nie jestes gotowa do swoich/ pewnych decyzji.

2 305

Odp: zdradzona, zawiedziona

Podczytuję ten wątek, kibicuję Wam dziewczyny.
Olimpia234, z Twojego powodu mi smutno.
Że ciągle jesteś w tym samym miejscu, że chcesz na czymś takim budować swoje życie z tym samym facetem.
Jesteś młodą, elokwentną dziewczyną , aż Ciebie żal.

2 306

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

hej Arnoldki
u mnie wszystko w najlepszym porządku, tak więc Majka spoko, ten upadek na kolana to taki symboliczny był, choc jak pisałam dało mi to trochę do myślenia. Jednak jest mi dobrze i nie czuje potrzeby nic zmieniać NA SIŁĘ.Znam siebie dobrze więc wiem, że to przejściowe ( takie aktualnie mam potrzeby i to jest mój priorytet.
jak znajde trochę wolnego czasu, to pokażę wam mój wodny świat. Nie jest on aż tak atrakcyjny, jak u Zahir, ale rybki chyba dobry klimat mają, bo rozpustę sieją jak trzaaaa ( podejrzewamy sex kazirodczy smile )
Nie wiem co u eksików, bo nastała kilkudniowa cisza w eterze. Postanowiłam, że jak eksik zadzwoni, to odbiorę po to, aby zwerbalizować mu moje stanowisko na dziś - jasno i oczywiście. ( ne będę sie bawić w smsy jak małolata ).
OLI- jak dla mnie - jeśli masz potrzebę to pisz. Nawet jak nie tak skomentujemy, to chyba nas na tyle znasz, że uznasz to jako objaw szczerości ( w poglądach swoich !), a nie złośliwości. To jest Twoje zycie i to Twoje wybory i nic nam do tego.Trzymam kciuki - NAPRAWDĘ -za powodzenie. Na dziś uważam, że " wróciłaś" w złym momencie dla siebie......... dlaczego? choćby dlatego ,że się boisz tych zmian ( a strach wynika z czegoś ).Dla mnie to oczywisty sygnał, że znowu z soba doświadczasz, a to jednoznaczny znak, że nie jestes gotowa do swoich/ pewnych decyzji.

Liza, co ci się tak mnoży?...ja tylko głupików mam nadmiar zawsze:)
Jak wineczko?! Ja musiałam moje doslodzic i znowu mi zmetnialo: ( ale za to uparlam się, że uratuję to nieudane z ryżu i jest szansa:)

2 307

Odp: zdradzona, zawiedziona

No jestem i ja - właśnie skończyłam pracę, pije wino jutro zagryzę pączkiem (będzie z czego zrzucać kg ) czatuje z Panem.
Ja z wodnego świata to mam deszcz za oknem smile
Oli no ja też jestem chyba rozczarowana - wiem że nie mi wydawać opinię bo każdy jest mądry jak to nie on ma podejmować decyzję. Bardziej martwię się co będzie u Ciebie za rok czy za dwa - albo może jak proza życia was dopadnie(dzieci, kredyty, wspólne mieszkanie). Skoro teraz kiedy tego wszystkiego nie było on poszedł na bok co będzie jak źycie stanie się dużo bardziej złożone? Żebyś sobie nie strzeliła w stopę i za dwa lata nie żałowała straconych lat.
Bądź co bądź jak będzie ślub to zaproś nas przynajmniej na wieczór panieński wink w końcu kiedyś trzeba się spotkać.

2 308

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

No jestem i ja - właśnie skończyłam pracę, pije wino jutro zagryzę pączkiem (będzie z czego zrzucać kg ) czatuje z Panem.
Ja z wodnego świata to mam deszcz za oknem smile
Oli no ja też jestem chyba rozczarowana - wiem że nie mi wydawać opinię bo każdy jest mądry jak to nie on ma podejmować decyzję. Bardziej martwię się co będzie u Ciebie za rok czy za dwa - albo może jak proza życia was dopadnie(dzieci, kredyty, wspólne mieszkanie). Skoro teraz kiedy tego wszystkiego nie było on poszedł na bok co będzie jak źycie stanie się dużo bardziej złożone? Żebyś sobie nie strzeliła w stopę i za dwa lata nie żałowała straconych lat.
Bądź co bądź jak będzie ślub to zaproś nas przynajmniej na wieczór panieński wink w końcu kiedyś trzeba się spotkać.

He he, ja bym nas nie prosiła bo by raczej po takim spotkaniu ślubu nie było.

2 309

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

hej Arnoldki
u mnie wszystko w najlepszym porządku, tak więc Majka spoko, ten upadek na kolana to taki symboliczny był, choc jak pisałam dało mi to trochę do myślenia. Jednak jest mi dobrze i nie czuje potrzeby nic zmieniać NA SIŁĘ.Znam siebie dobrze więc wiem, że to przejściowe ( takie aktualnie mam potrzeby i to jest mój priorytet.
jak znajde trochę wolne
go czasu, to pokażę wam mój wodny świat. Nie jest on aż tak atrakcyjny, jak u Zahir, ale rybki chyba dobry klimat mają, bo rozpustę sieją jak trzaaaa ( podejrzewamy sex kazirodczy smile )
Nie wiem co u eksików, bo nastała kilkudniowa cisza w eterze. Postanowiłam, że jak eksik zadzwoni, to odbiorę po to, aby zwerbalizować mu moje stanowisko na dziś - jasno i oczywiście. ( ne będę sie bawić w smsy jak małolata ).
OLI- jak dla mnie - jeśli masz potrzebę to pisz. Nawet jak nie tak skomentujemy, to chyba nas na tyle znasz, że uznasz to jako objaw szczerości ( w poglądach swoich !), a nie złośliwości. To jest Twoje zycie i to Twoje wybory i nic nam do tego.Trzymam kciuki - NAPRAWDĘ -za powodzenie. Na dziś uważam, że " wróciłaś" w złym momencie dla siebie......... dlaczego? choćby dlatego ,że się boisz tych zmian ( a strach wynika z czegoś ).Dla mnie to oczywisty sygnał, że znowu z soba doświadczasz, a to jednoznaczny znak, że nie jestes gotowa do swoich/ pewnych decyzji.

Czekam z niecierpliwością na pokaz Twojego świata podwodnego smile
W sumie to nie mam potrzeby pisać, staram sobie sama wszystko w głowie układać, już nawet z nikim o tym nie rozmawiam. Wiem, że Wasze komentarze byłby szczere, a nie byłby to objaw złośliwości. Poznałam Was troszkę i bardzo się z Wami liczę. Boję się dlatego, że strasznie dużo naczytałam się o tego typu decyzjach, powrotach itd, działających w 100% schematach i strasznie siedzi mi to w głowie. Dlatego skończyłam z czytaniem, ale coś w głowie pozostało. + oczywiście wielka niewiadoma czy to się uda.....Czy jestem gotowa na te decyzje? Nie wiem, mam jeszcze trochę czasu żeby nabrać pewności. To wszystko zaczęło się dziać strasznie szybko...Ale wierzę że sobie poradzę. Albo będę szczęśliwa albo będę się znowu musiała podnosić, ale będzie już troszkę łatwiej i inaczej. Przygotowuję się na obie wersje zakończenia. AMEN smile

Ta cisza kilkudniowa to pewnie tylko chwilowa, coś mi się wydaje, że niebawem Twój telefon się odezwie.

2 310

Odp: zdradzona, zawiedziona
Betsy80 napisał/a:

Podczytuję ten wątek, kibicuję Wam dziewczyny.
Olimpia234, z Twojego powodu mi smutno.
Że ciągle jesteś w tym samym miejscu, że chcesz na czymś takim budować swoje życie z tym samym facetem.
Jesteś młodą, elokwentną dziewczyną , aż Ciebie żal.

Betsy niepotrzebnie mnie żałujesz. Robię to wszystko na własną odpowiedzialność. Jestem dorosła i to ja poniosę konsekwencje swoich decyzji-jestem tego świadoma.

2 311

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

No jestem i ja - właśnie skończyłam pracę, pije wino jutro zagryzę pączkiem (będzie z czego zrzucać kg ) czatuje z Panem.
Ja z wodnego świata to mam deszcz za oknem smile
Oli no ja też jestem chyba rozczarowana - wiem że nie mi wydawać opinię bo każdy jest mądry jak to nie on ma podejmować decyzję. Bardziej martwię się co będzie u Ciebie za rok czy za dwa - albo może jak proza życia was dopadnie(dzieci, kredyty, wspólne mieszkanie). Skoro teraz kiedy tego wszystkiego nie było on poszedł na bok co będzie jak źycie stanie się dużo bardziej złożone? Żebyś sobie nie strzeliła w stopę i za dwa lata nie żałowała straconych lat.
Bądź co bądź jak będzie ślub to zaproś nas przynajmniej na wieczór panieński wink w końcu kiedyś trzeba się spotkać.

Wiem Arcola, że mogę tego żałować. I wiem też, że 99% osób jest przeciw. Pewnie jakby mnie samej to nie dotyczyło to też byłabym przeciw. Czas pokaże....

2 312

Odp: zdradzona, zawiedziona

Czasem nie tylko my same ponosimy konsekwencje takich decyzji, potem już ponoszą je nasze dzieci, bliska rodzina ...
Chyba inaczej rozpatruje się pewne kwestie, będąc dobrych 10 lat w związku małżeńskim a 16 lat razem, niż zanim jeszcze powie się TAK na ślubnym kobiercu.
Ja nie wyobrażam sobie ślubować, wypowiadać słowa przysięgi małżeńskiej, tym bardziej słyszeć to z ust osoby, która tak dotkliwie mnie skrzywdziła, zanim jeszcze na dobre rozpoczęło się Wasze wspólne, dorosłe życie.
Nie musisz mieć pretensji o ten mój żal , czuję tak w stosunku do wszystkich młodych, fajnych, silnych a przede wszystkim dobrych kobiet, które nie potrafią odseparować się od takiego typu mężczyzn.
Wiadomo, Twoje życie i Twoja decyzja.
Bardzo fajny macie wątek wspierający, fajne z Was dziewczyny, dlatego trzymam mocno kciuki za powodzenie każdej z Was,
Pozdrawiam.

2 313

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
arcola napisał/a:

No jestem i ja - właśnie skończyłam pracę, pije wino jutro zagryzę pączkiem (będzie z czego zrzucać kg ) czatuje z Panem.
Ja z wodnego świata to mam deszcz za oknem smile
Oli no ja też jestem chyba rozczarowana - wiem że nie mi wydawać opinię bo każdy jest mądry jak to nie on ma podejmować decyzję. Bardziej martwię się co będzie u Ciebie za rok czy za dwa - albo może jak proza życia was dopadnie(dzieci, kredyty, wspólne mieszkanie). Skoro teraz kiedy tego wszystkiego nie było on poszedł na bok co będzie jak źycie stanie się dużo bardziej złożone? Żebyś sobie nie strzeliła w stopę i za dwa lata nie żałowała straconych lat.
Bądź co bądź jak będzie ślub to zaproś nas przynajmniej na wieczór panieński wink w końcu kiedyś trzeba się spotkać.

He he, ja bym nas nie prosiła bo by raczej po takim spotkaniu ślubu nie było.

to samo pomyślałam tongue

2 314

Odp: zdradzona, zawiedziona
Betsy80 napisał/a:

Czasem nie tylko my same ponosimy konsekwencje takich decyzji, potem już ponoszą je nasze dzieci, bliska rodzina ...
Chyba inaczej rozpatruje się pewne kwestie, będąc dobrych 10 lat w związku małżeńskim a 16 lat razem, niż zanim jeszcze powie się TAK na ślubnym kobiercu.
Ja nie wyobrażam sobie ślubować, wypowiadać słowa przysięgi małżeńskiej, tym bardziej słyszeć to z ust osoby, która tak dotkliwie mnie skrzywdziła, zanim jeszcze na dobre rozpoczęło się Wasze wspólne, dorosłe życie.
Nie musisz mieć pretensji o ten mój żal , czuję tak w stosunku do wszystkich młodych, fajnych, silnych a przede wszystkim dobrych kobiet, które nie potrafią odseparować się od takiego typu mężczyzn.
Wiadomo, Twoje życie i Twoja decyzja.
Bardzo fajny macie wątek wspierający, fajne z Was dziewczyny, dlatego trzymam mocno kciuki za powodzenie każdej z Was,
Pozdrawiam.

Betsy ja absolutnie nie mam pretensji, masz prawo mieć swoje zdanie i je wypowiedzieć, a ja to szanuję.
Nie szukam też współczucia ani wsparcia, chcę i muszę sobie poradzić z tym sama

2 315

Odp: zdradzona, zawiedziona

a i apropos wodnych światów i rozmnażania "maleństw" - hodowałam kiedyś raki, miałam na początku 3 sztuki, jarałam się nimi, obserwowałam i cieszyłam do momentu kiedy nie zaczęły się rozmnażać !!!!! Każda z 3 szt w zbliżonym czasie posiadala potomostwo - ok 60 sztuk na głowę, miałam w sumie jakieś 180 raków tongue Już w pewnym momencie Panie ze sklepów zoologicznych nie chciały przyjmować tych raków sad ehh co ja się z nimi miałam. Od tamtej pory odeszła mi chęć posiadania akwarium, aczkolwiek strasznie mi się podobają... No może kiedyą jakaś 1 mała piękna rybka tongue

2 316 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2016-02-04 19:11:19)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oli czy będzie happy end czy nie czas pokaże:)- życie pokaże. Schematy schematami a życie życiem. Żadna z nas nie wie czy decyzje, które podejmuje są właściwe. Z czasem zapewne się dowiemy czy były dobre ( za 50lat, hihi). Kurcze, poprostu, żeby to życie było fajne!

2 317

Odp: zdradzona, zawiedziona

dokładnie Zahir, nikt tego nie wie. Ale ile trzeba się napracować żeby to życie było fajne, w sumie nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Będziemy w końcu szczęśliwe i tego się trzymam !!!!

2 318

Odp: zdradzona, zawiedziona

dla mnie zdrada jest niewybaczalna

2 319

Odp: zdradzona, zawiedziona
duśkaa napisał/a:

dla mnie zdrada jest niewybaczalna

Dziękujemy za oświadczenie ciociu dobra rada. Wszyscy czekali  z zapartym  tchem na Twój wyrok.

2 320

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co tam kobitki słychać?  No i gdzie jest Liza?. Przepadła nam na dobre. Ja sprzątam,  gotuje, i przygotowuje się do ostatkowej imprezy

2 321

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co tam kobitki słychać?  No i gdzie jest Liza?. Przepadła nam na dobre. Ja sprzątam,  gotuje, i przygotowuje się do ostatkowej imprezy

2 322

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co tam kobitki słychać?  No i gdzie jest Liza?. Przepadła nam na dobre. Ja sprzątam,  gotuje, i przygotowuje się do ostatkowej imprezy

2 323

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co tam kobitki słychać?  No i gdzie jest Liza?. Przepadła nam na dobre. Ja sprzątam,  gotuje, i przygotowuje się do ostatkowej imprezy

2 324

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co tam kobitki słychać?  No i gdzie jest Liza?. Przepadła nam na dobre. Ja sprzątam,  gotuje, i przygotowuje się do ostatkowej imprezy

2 325

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hehehe coś się spsuło ale może odzew będzie wiekszy☺

2 326

Odp: zdradzona, zawiedziona

dosadnie zrozumiałam pytanie x4 smile
u mnie spokojnie, posprzątane, pranie zrobione, zakupy ogarnięte, tak wiem jest dopiero 17 a ja już drinkowałam, szumi w głowie, w końcu to ostatki big_smile
zamierzam już nie robić nic dzisiaj, słodkie lenistwo smile

2 327

Odp: zdradzona, zawiedziona

Kurcze to już ostatki... gdzie mi ten czas uciekł smile. Kiedyś obowiązkowa była dyskoteka w taki wieczór a raczej noc wink

2 328

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI - sory , ale muszę to napisać ( to będzie ostatni mój wpis w kwestii Twoich wyborów ) - muszę to zrobić, choć nie chciałam, aby Cię nie urazić, ........... ale jednak musze to zrobić, by być szczerą wobec Ciebie i siebie. Odnoszę wrażenie, że mimo wszystko jestes nadal ELEMENTEM  życia Piotra............. i niestety !!!  tylko elementem ! jego życia , a nie SOBĄ - godzisz sie na to ( z wiadomych tyko Tobie powodów). Pracowałaś tyle miesięcy nad sobą/ nad poczuciem własnej wartości i co..??? Niby dzis stawiasz warunki powrotu..... NIE !!! to ON zjawił się gdy chciał, a Ty przytaknęłaś na jego pojawienie się i raczej ! udajesz, że wszystko dzieje sie na Twoich warunkach-  oby Twój wybór okazał się dobry? dla  Ciebie !! perspektywicznie !! Trzymam kciuki za Was, a głównie za Ciebie. Czuje się zaniepokojona Twoim wyborem................... kuź.......a obym się myliła

2 329

Odp: zdradzona, zawiedziona

Arcola- a Ty sobie statystyk nie nakręcaj tym wpisem ....X4 - he he he

2 330

Odp: zdradzona, zawiedziona

no  to teraz z mojego podwórka...............
Dziś byłam na "randce" he he. Szłam na nią z duszą na ramieniu ( no trochę podkręciłam emocje), bo gość - 5 lat młodszy ode mnie. Normalnie wysiadłam.............. bo...?? wiem, że facet to fajny element codzienności, ale dlaczego mnie sie trafiają egzemplarze wyprodukowane w Chinach..? Myślałam, że ja będę tzw stara ( jak to młoda mnie nazwała) . Normalnie - dowartościowałam się. Gośc niby fajny, ale tylko NIBY, bo jakis nie trybiący, a może ja zbyt szybka w mysleniu ( wbrew teorii mojej młodej ) - he he...
w eterze eksików - cisza...............

2 331 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2016-02-06 23:08:43)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hello! Tylko ja utrzcilam ostatki?!;)
Po pierwsze Liza oczywiście, że Piotr rządzi... Mowilam Oli nie rób nic dopuki się nie wprowadzi..ale Oli w amoku....
Oli zyczę ci jak najlepiej dlatego roztrwaniac tego nie będę. Twój wybór . ja za chu...bym w to nie wlazla, nie z facetem, który mnie zdradził.
Arcola u. Mnie luz. Codzien przecieram oczy na widok innych ludzi i relacji między nimi i utwierdzam się w przekonaniu,że mój wybór był najlepszy. Never ever dupka!hihi.

Spokojnej nocy! Do jutra Czarownice

2 332

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

OLI - sory , ale muszę to napisać ( to będzie ostatni mój wpis w kwestii Twoich wyborów ) - muszę to zrobić, choć nie chciałam, aby Cię nie urazić, ........... ale jednak musze to zrobić, by być szczerą wobec Ciebie i siebie. Odnoszę wrażenie, że mimo wszystko jestes nadal ELEMENTEM  życia Piotra............. i niestety !!!  tylko elementem ! jego życia , a nie SOBĄ - godzisz sie na to ( z wiadomych tyko Tobie powodów). Pracowałaś tyle miesięcy nad sobą/ nad poczuciem własnej wartości i co..??? Niby dzis stawiasz warunki powrotu..... NIE !!! to ON zjawił się gdy chciał, a Ty przytaknęłaś na jego pojawienie się i raczej ! udajesz, że wszystko dzieje sie na Twoich warunkach-  oby Twój wybór okazał się dobry? dla  Ciebie !! perspektywicznie !! Trzymam kciuki za Was, a głównie za Ciebie. Czuje się zaniepokojona Twoim wyborem................... kuź.......a obym się myliła

Liza dzięki za szczerość, nie uraziło mnie to.
Może się nie mylisz, może będzie tak jak piszesz, nie wiem tego. Ale wiem jedno - nie tracę zbyt wiele w tym momencie, poza kilkoma "zmarnowanymi" miesiącami. Ale z drugiej strony gdybym nie zaryzykowała to być może do końca życia zadawałabym sobie pytanie "co by było gdyby". Z tej sytuacji były tylko 2 wyjścia - żadne nie zagwarantuje mi pewnej przyszłości. Swoją wartość odbudowałam, wiem czego chcę, nic nie zmieniłam w swoim życiu, z niczego nie zrezygnowałam dla niego i nie zamierzam. Co ma być to będzie. Ja mu postawiłam warunki, na które przystał i nie udaję że wszystko dzieje się na moich, ponieważ  w jednej kwestii ustąpilam i to on dokonał wyboru - termin przeprowadzki. I albo to zrobi albo nie. Czas pokaże...

Ja naprawde mam ogromny dystans do siebie i cenię szczerość, potrafię przyjmować krytykę na klatę smile Zdaję sobie sprawę, że na tym forum jest mnóstwo ludzi mądrzejszych ode mnie życiowo, z doświadczeniami itd, dlatego chętnie czytam wszelkie wypowiedzi i rozważam je.

2 333

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Po pierwsze Liza oczywiście, że Piotr rządzi... Mowilam Oli nie rób nic dopuki się nie wprowadzi..ale Oli w amoku....

Zahir zaintrygowało mnie to co napisałaś. Co znaczy "nie rób nic"?
Mam z nim kontakt, rozmawiamy, coś tam planujemy, spotykamy się..... i tyle. Poza tym nic więcej się u mnie nie zmieniło.

2 334

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Po pierwsze Liza oczywiście, że Piotr rządzi... Mowilam Oli nie rób nic dopuki się nie wprowadzi..ale Oli w amoku....

Zahir zaintrygowało mnie to co napisałaś. Co znaczy "nie rób nic"?

Mam z nim kontakt, rozmawiamy, coś tam planujemy, spotykamy się..... i tyle. Poza tym nic więcej się u mnie nie zmieniło.

lTylko ty wiesz jak to wygląda u ciebie....ale...co się zmieniło z jego strony? Czy nie jest u Was tak jak wcześniej, przed rozstaniem?! ..są jakieś zmiany?... " nie rób nic" mmiało w przekazie zawarte: nie graj w jego karty a chyba tak jest....
Ja na takie: rozmawiamy, spotykamy się, planujemy zmarnowałam dwa lata. Jakoś zawsze były wymówki typu: za miesiąc, po tym zleceniu, jak mama wyzdrowieje, jak będzie ciepło..itp. Byłam " dostawczynią darmowych usług seksualnych( hihi, ktoś to tak fajnie nazwał)....chyba tylko, bo rolę kucharki, sprzątaczki mamusia przejęła.
Oli ja ci serio życzę dobrze ale mam cholerne obawy co do tego Piotra!

2 335

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witam. Chcialabym sie podzielic z wami moim problemem ale widze ze moj problem przy waszych to maly pikus.. Mam 23 lata wiec cale zycie przede mna ale mam za soba dwa powazne zwiazki z których oba to niewypaly. W pierwszym zwiazku bylam 2,5roku. Cale te 2,5roku bylam ponizana, ciagle mi wmawiano ze jestem za gruba, nie dowartościowana, jestem zerem.. zerwalam z Krzyskiem. Zmieniajac prace poznalam Mateusza, praca w kinie. Zaprzyjaznilismy sie. Ja bylam sama on mial dziewczyne. Zaczelismy sie duzo spotykac, pisac itd ale nie chcialam sie w to pakowac bo przeciez mial dziewczyne. Kilka miesiecy pozniej ona z nim zerwala. Zaczelismy sie jeszcze czesciej spotykac, cos zaszlo miedzy nami. Niby ze mna sie spotykal a o tamta walczyl. Sam w sumie nie wiedzial czego chce. Dal sobie z nia spokoj. Pozniej zamieszkal ze mna u moich kolezanek i tak zaczelismy byc razem. Poczatkowo nie chcial zeby ktos sie dowiedzial, nie okazywalismy sobie uczuc publicznie. Ja zwolnilam sie z kina i znalazlam lepsza prace a on nadal tam pracuje. Poznal Angelike. Ona zaczela go podrywac bo podobno przypominal jej bylego. No ale on tlumaczyl ze nic do niej nie ma. Od momentu gdy zaczelismy byc razem zaczelam miec problemy ze zdrowiem. Okazalo sie ze w nocy zgrzytam zebami i mam nerwice.. Zapomnialam dodac ze Mateusz w poprzednim zwiazku zdradzal dziewczyne conajmniej pol roku z inna. Balam sie ze mi zrobi tak samo. Bylam zazdrosna, nie potrafilam mu zaufac. Ciagle podejrzewalam go o to. Az wkoncu poszlam do psychologa. Sadzilam ze jest cos nie tak ze mna, ze potrzebuje pomocy specjalisty. Pod koniec grudnia zaczelo sie psuc miedzy nami. Dal mi do zrozumienia ze ma dosc mojej zazdrosci. Wiedzialam ze musze sie zmienic. Staralam sie, wszystko tlumilam w sobie byleby sie nie klocic, chociaz rozwalalo mnie od srodka. Któregos dnia przyszedl po mnie do pracy a chwile wczesniej byl u siebie w kinie. Wyczulam od niego damski zapach, wmawial mi ze to jego nowy. Ale łatwo jest odroznic jego mocne zapachy od damskiego.. Nie przytulal mnie, unikal jakiegokolwiek kontaktu ze mna, na smsy nie odpisywal. Wiedzialaam ze cos sie dzieje.. Jego kolezanka kilka dni wczesniej wstawila swoje zdjecie, niestety on tez sie zalapal.. a na jego kolanach siedziala Angelika. Wmawial mi ze usiadla tylko do zdjecia itd.. nie moglam w to uwierzyc bo bylo widac ze sie rozsiadla. Zerwal ze mna z dnia na dzien. Powiedzial ze ma dosyc, ze to moja wina.. zerwal przez SMSA. Tydzien pozniej okazalo sie ze jest z Angelika. Z dziewczyna ktorej rzekomo nie lubil a teraz z nia jest. To byl cios w serce. Calt czas wmawial mi ze to moja wina wszystko a tak naprawde probowal zgonic cala wine na mnie zeby siebie wybielic. Czy ja naprawde dalam mu powody zeby zostawil mnie dla innej? Poopchnelam go w ramiona tamtej? Smiem podejrzewac ze w tych ostatnich dniach spotykal sie z nia bo ciagle byli na zmianie razem. Minal juz miesiac a nadal mnie to boli. Czuje sie gorsza ze zostawil mnie dla innej..

2 336

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Po pierwsze Liza oczywiście, że Piotr rządzi... Mowilam Oli nie rób nic dopuki się nie wprowadzi..ale Oli w amoku....

Zahir zaintrygowało mnie to co napisałaś. Co znaczy "nie rób nic"?

Mam z nim kontakt, rozmawiamy, coś tam planujemy, spotykamy się..... i tyle. Poza tym nic więcej się u mnie nie zmieniło.

lTylko ty wiesz jak to wygląda u ciebie....ale...co się zmieniło z jego strony? Czy nie jest u Was tak jak wcześniej, przed rozstaniem?! ..są jakieś zmiany?... " nie rób nic" mmiało w przekazie zawarte: nie graj w jego karty a chyba tak jest....
Ja na takie: rozmawiamy, spotykamy się, planujemy zmarnowałam dwa lata. Jakoś zawsze były wymówki typu: za miesiąc, po tym zleceniu, jak mama wyzdrowieje, jak będzie ciepło..itp. Byłam " dostawczynią darmowych usług seksualnych( hihi, ktoś to tak fajnie nazwał)....chyba tylko, bo rolę kucharki, sprzątaczki mamusia przejęła.
Oli ja ci serio życzę dobrze ale mam cholerne obawy co do tego Piotra!

Zgodzę się z Zahir. Dla mnie to tylko spotykanie i planowanie to rowniez az spotykanie i planowanie szczegolnie ze za tym idą pewne  gesty i ponowna zmiana myslenia.
Nie znam Piotra ale z Twoich postow Olimpio wychodzi mi obraz czlowieka uzaleznionego od silnych emocji. Jest taki typ osob ktore szczesliwe sa tylko przy okreslonej dawce adrenaliny.  Dla mnie Twoj Piotr to taka osoba. Stad te zwroty akcji o ktorych pisalas: Ty, ona, Ty, znowu ona, znowy Ty, kocham Ciebie, kocham ja, kocham was obie ...sam juz nie wiem kogo. Wcale bym sie nie zdziwila gdyby on naprawde nie kochal tamtej kobiety ale sama ekscytacja, ciekawosc nowego i nawet problemow z tym zwiazanych (wyda sie nie wyda)  w jakis sposob go "rajcowala". Tak samo postrzegam jego powrot do Ciebie. Po tylu miesiacach braku kontaktu  to znowu stalo sie dla niego "nowe" ciekawe no i niepewne. Uda mi sie ja odzyskac czy nie, da sie  przekonac? Wow znowu jest u mnie w domu,spimy razem zyjemy jak para. Jakis czas zapewne pociagnie na tym emocjonalnym "haju" ale wkoncu ta adrenalina opadnie. Pytanie kiedy. Gorzej gdy bedzie to juz po slubie gdy pojawia sie dzieci. Wtedy Twoja strata  nie bedzie juz tylko Twoja stratą.

2 337 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2016-02-09 00:23:32)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Wiem, że możecie mieć sporo racji. Jest we mnie wiele obaw i strachu. Wiele sprzecznych emocji, ale nie będę o nich pisać, bo temat miałam zakończyć i muszę sobie dać z tym radę sama. Nie chcę narzekać, marudzić, cieszyć się jeszcze nie umiem. Postanowiłam, że poczekam do czerwca - ustaliliśmy termin przeprowadzki. Jeśli zacznie kręcić i wymyślać to będę wiedziała na czym stoję. Dlatego pisałam, że ryzykuję stratę kilku miesięcy, żadnych innych kroków ja nie poczynię, z niczego nie zrezygnuję. On ma zrezygnować ze wszystkiego. Wiem też, że nie mam gwarancji jaki on będzie za kilka lat, mam nadzieję, że jeśli "rzuci" wszystko to może mnie nie skrzywdzi w ten sam sposób? Może jestem naiwna, pewnie jestem, czasami mam żal do siebie, że potrafię wybaczyć takie paskudztwa...Ale jestem teraz ostrożna, podchodzę do tej sytuacji z dystansem i nie "skaczę o góry z radości", bo jest za wcześnie. Nie ufam i jeszcze długo nie zaufam, ale pracuję nad tym.

2 338

Odp: zdradzona, zawiedziona

No pięknie. Dziś otrzymalam oświadczenie, że On mi rozwodu nie da bo będzie się starał o Nas ( ja i córka to jego rodzina: skapnął się;).
Telenoweli ciąg dalszy...ale tam są chociaż starania, zaś tu sms co 3-4 miesiące i cisza... Może ja powinnam w te pędy po kwiat i na kolana, no nie wiem...

2 339

Odp: zdradzona, zawiedziona

hej Arnoldki............. a to mega atrakcje nowy tydzień przynosi.
Oj Zahir- dostałaś propozycje od losu nie do odrzucenia, a T tu ironizujesz. No, u mnie tez się dziś ruszyło - czyżby  wiosna blisko - he he??. No nie- soryy - chyba walentynki nadchodzą, więc wszyscy lovciać zaczynają. Do mnie dziś zadzwonił eksik - odebrałam. Wiem już wszystko - minęła mi złość na niego, jednak uruchomiły się inne emocje - poważnie jest mi go żal. Eksikowa  wyrolowała go na cacy.
Po jej wprowadzce ( do w sumie ich wspólnego mieszkania lokatorskiego ), eksik pełen dobrych intencji wobec bliźniego i słabości wobec syna, nie mógł jednak na dłuższą metę w pełni otworzyć sie na codzienność z nią  i stanąć na wysokości zadania. Zacżęły sie małe zgrzyty, brak rozmów itp  i elsikowa zaczęła sie czegoś domyślać. Finalnie w feralny piątek ( w styczniu) eksik zapomniał telefonu jadąc do pracy no i eksikowa wykorzystała to- zlustrowała telefon no i wpadła na mnie ( sprzed jakiegoś czasu) - stąd styczniowy telefon i smsy do mnie. No i przyparła go do ściany - teraz sytuacja się odwróciła - nakazała się wynosić, jak nie zaprzestanie się ze mną kontaktować. No i bidaaak odwołał sie do nie podczas dzisiejszej rozmowy do mojej propozycji sprzed kilku miesięcy ( IV/V 2015, aby razem zamieszkać). Niestety nie wział pod uwagę, że mamy już 2016 roku i ...............  dzis usłyszał.." sory, ale dzis moja propozycja jest juz NIEAKTUALNA ". Naprawdę jest mi go żal, bo barwę głosu miał nie tęgą, no ale cóż..

ZAHIR...- jak tam przebiega walka o statuetkę z dedykacją od naszego guru sportu..?? - OLI. Ja 3 tydzień walczę na steperze z hantelkami no i dietka. Mam 4 kg mniej na podziałce - juhhhhhhhhhhhuu. Jeszcze trochę i przestanę rzucać cień - he he smile

2 340

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hehe...Boziu:)
Czy Oni nie widzą tych mijających tygodni, miesięcy?! Czy oni myślą, że my siedzimy i czekamy na nich?...śmieszne to wszystko.
Liza ja to na wagę nie wchodzę bo ja z tych co na spotkaniach z koleżankami słyszę: znowu schudlas?
Oli daj jakieś ćwiczenia na tyłek i cycuszki. Wiosna idzie trzeba zadbać o walory;)

Posty [ 2 276 do 2 340 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 34 35 36 37 38 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026