netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 153 wyświetleniazałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 886 do 1 950 z 2 661 ]

1 886

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

LIZA!!!! wcale nie jesteś słaba, te doły nie pojawiają się tak często jak kiedyś, nie są tak silne i emocjonalne, nie czuć już tego fizycznego bólu. Długą drogę przeszłaś i dałaś radę. Musiałabyś być chyba cyborgiem żeby nic nie czuć i przejść nad tym co się stało do porządku dziennego. Minęlo kilka miesięcy i pewnie jeszcze kilka musi minąć żebyś poczuła się całkowicie wolna, szczęśliwa. Dziś jest dół, wczoraj był dół, ale lada moment nadejdzie lepszy dzień i kolejny i kolejny.....Głowa do góry i wyciągaj miotłę - zaraz jakieś czary odprawimy ku lepszemu samopoczuciu !!!! I JESZCZE RAZ POWTARZAM - NIE JESTEŚ SŁABA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OLI- ale jak dziś płącże , a nie powinnam

Co nie powinnas?!?!
Nikt ci nie broni.
Raz na jakiś czas wskazane.
Zobaczysz, ze jutro będzie lepiej.

1 887 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-12-11 23:26:59)

Odp: zdradzona, zawiedziona

a dlaczego nie powinnaś? Kto Ci zabroni?
Rozmawiałam wczoraj z terapuetką na temat tego co powinnam, czego nie powinnam, schematów itp. I jedno sobie uzmysłowiłam - robimy to na co mamy ochotę - jeśli chcesz to płacz, płacz oczyszcza. Wymagamy od siebie czasami zbyt wiele -> czytamy wiele historii na forum, rad, schematów postępowania, wydaje nam się że już po takim czasie powinnyśmy stać twardo na ziemi itd. DUPA. Rady radami, schematy schematami, nie wyleczymy się po 4 , 6 czy 8 miesiącach tylko dlatego, że tak wypada i że tego oczekują od nas inni. Będziemy leczyły się w swoim tempie (oczywiście bez świadomego cofania się, krzywdzenia siebie), będziemy miały gorsze i lepsze dni - nikt ma prawa wymagać od nas dobrego samopoczucia codziennie. Staramy się jak możemy, wkładamy w tą walkę wiele wysiłku, są efekty - osiągnęłyśmy już wiele ale i jeszcze więcej zyskamy. Ważne żeby się nie poddawać. Ja przeryczałam niedawno 2 tygodnie - wieczór w wieczór wyłam w poduszkę i nie czuję się przez to słabsza. Widocznie musiałam odreagować, dać upust emocjom....

1 888

Odp: zdradzona, zawiedziona

ale ja już nie chćę wymiękać - nie powinnam- on był fajny , ale nie koniecznie aż TAK

1 889

Odp: zdradzona, zawiedziona

ale nie wymiękasz - to jest po prostu gorszy dzień, moment. Tęsknota jeszcze nie raz się włączy, ale za którymś tam razem będzie słabsza i słabsza i słabsza, aż w końcu pozostanie obojętność. Nie da się pstryknąc palcami i bach pozamiatane, nie ma przeszłości. Potrzeba czasu i pracy naszej - czas mija, pracować nad sobą pracujemy, więc jedyni co pozostaje to uzbroić się w cierpliwość a całe dobro do nas wróci smile BO PRZECIEŻ JESTEŚMY MEGA ZAJEFAJNE BABKI !!!!

1 890

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oczywiście że tak! Oli dobrze prawi.
Ja idę spać a ty Liza też do łóżka maszeruj!
Życzę Wam i sobie zaje...tych snów!

1 891 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-12-11 23:42:35)

Odp: zdradzona, zawiedziona

niedawno mówił - nie moge znieść- jak ją boli, jak przeżywa brak włosów po chemii, jak przeprasza, że kiedyś go zdradziła  i odeszła do innego ( gdy kiedys było dobrze z jej zdrowiem) i kużwa w międzyczasie pojawiłąm się JA -  i po co ..??? gdy dziś w jej chorobie on przyjął ją i syna.................... a ja dziś cierpię

1 892 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-12-11 23:56:43)

Odp: zdradzona, zawiedziona

jedyne co mi przychodzi na myśl - to po coś. Musi być w tym jakiś sens dla nas. Trafiłyśmy na nich by coś nam dali, coś wnieśli do naszego życia.....mimo że odeszli w podły i chamski sposób, raniąc i krzywdząc. Na pewno każda z nas znajdzie coś czego się od nich/przy nich nauczyła. Porzucili bo na nas nie zasługiwali i wierzę, że w końcu tak na 100% to do nas dotrze. I czekam na dzień - > wpis, w którym będziemy się z tego wszytskiego śmiały smile Ale to jeszcze chwilka..

1 893

Odp: zdradzona, zawiedziona

ja też mykam spać, mam sporo do zrobienia w weekend sad
Dobrej nocy Czarownice,
Liza trzymaj się dzielnie - jutro rano okładzik łagodzący na oczka i nie będzie śladu smile

1 894

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza - Ty przynajmniej płaczesz po fajnym ja po niefajnym i to jest załamujace. Co prawda na razie trochę mi odeszło, bo za każdym razem jak chce o nim myśleć to mi się przypominają słowa terapeutki "a co wtedy Ty czułaś" i trochę mi odchodzi.  Poza tym nie wiem co się ze mną dzieje chyba zmęczenie daje naprawdę w kość.  Wczoraj poszłam spać o 21:30 i spałam prawie 12 godzin. Dzisiaj też już drzemkę zaliczyłam a tu trzeba wyjść z domu na  małą imprezkę.
A wy tam jak się czujecie? Nie jestem w stanie was pocieszyć,bo ciągle nie czuję się na siłach.

1 895

Odp: zdradzona, zawiedziona

Arcola a jakie ma znaczenie czy płaczemy po fajnym czy niefajnym? Założę się, że mimo wszystko masz jakieś miłe wspomnienia, na pewno ten związek nie był od początku niefajny, bo pewnie w ogóle byś w tę relację nie weszła. Ja płaczę zarówno po fajnym, jak i niefajnym - takie 2 w jednym mi się trafiło tongue
Niedługo masz urlop, także wykorzystaj ten czas na solidny odpoczynek!!!!
Udanej imprezki smile
Ja czuję się w miarę ok, póki co siedzę w domu, ale myślę żeby się na jakiś mały spacerek wybrać, nosi mnie. Zmęczona też potwornie jestem, bo trochę za kółkiem dzisiaj posiedziałam, ale czuję, że jak będę siedziała cały wieczór to coś mnie chyba dopadnie. Jakieś myślenie mi się włącza, więc muszę to zdusić w zarodku...

1 896

Odp: zdradzona, zawiedziona

cześć ARNOLDKI - sprzątałam cały dzień................  jest lepiej ,ale nie fajnie.......................jednak bywało gorzej. Fajnie, że jesteście. Tak na prawdę, gdybym była sama w domu ( bez młodej) pewnie bym dziś nie jedną  łzę puściła

1 897

Odp: zdradzona, zawiedziona

ważne Liza że jest lepiej, cieszę się smile

1 898

Odp: zdradzona, zawiedziona

witajcie ARNOLDKI - prawie POZYTYWNIE witam. To " prawie" chyba faktycznie wyznacza nadchodzący okres świąt.  Dopieszczam mieszkanko - sanepid może mi pofikać - hi hi. W Poznaniu dmucha jak diabli, co chwila - deszcz, a moje pięknie czyste okna cierpią - hi hi  Moja wyobraźnia buzuje- i chyba czasem schodzi na boczne tory, bo zaczynam się widzieć samej - i zaczynam widzieć tego pozytywy - o zgrozo !!! Czyżby trącało to dewiacją?. Zahir- ucałuj córcię, OLI..- psiaka, a Ty ARCOLA ..... ???? ufam ,że masz się dobrze. Ciekawe co porabia ISKRA i MAJA

1 899

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej. U mnie melancholijnie.

1 900

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Hej. U mnie melancholijnie.

po co GŁUPIA zamieszkałaś tak daleko ode mnie.... córcia też by zyskała mając  ciocię - hi hi

1 901

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej Czarownico smile
a wiesz, że wczoraj myślałam co tam u Maji i Iskry - chyba dobrze skoro ich tu nie ma smile
U mnie też pada, pochmurno i brzydko, ale mimo wszystko mam dobry humor smile
Wracasz na właściwe tory i to najważniejsze !! Ja już też dzisiaj mam porządki za sobą, kolejny etap nalewczki pigwowe też, jeszcze tydzień i ją już całkiem rozleję do butelek. Zostanie tylko truskawkowa, ale też jeszcze tydzień czeka. Teraz biorę się za naukę smile
Przeraża mnie jutrzejszy dzień - bo singielka pójdzie do pracy z tłustymi, nieumytymi wlosami tongue W pt byłam u fryzjera i nakładałam keratynę, żeby mieć spokój z prostowaniem na co najmniej 4 mce. Ale niestety 3 dni muszę się męczyć i chodzić z rozpuszczonymi włosami i niestety mam do jutra zakaz ich mycia. Źle to wykombinowałam bo trzeba było iść w czwartek !!! No ale czego nie robi się dla piękna i wygody smile

A i jeszcze jedno, śmieję się sama z siebie. Wczoraj poznałam kolejnego ciekawego delikwenta, a wiecie co się okazało? Czym się zajmuje? Jest piłkarzem, załamałam się bo wychodzi na to, że intuicyjnie sama przyciągam ten typ. Kurcze mam chyba jakąś słabość do nich. Moje 2 poprzednie eksiki grali w piłkę, dwaj nowo poznani mają kontakt ze sportem - jeden oczywiście gra w piłkę a drugi dla odmiany był żużlowcem. No i kolejny piłkarz tongue
Ale gram z nimi w otwarte karty, wiedzą czego chcę, a co najważniejsze wiedzą, że nie szukam związku. Także póki co to relacje typowo "koleżeńskie" i zaczynają mi się podobać. Poznaję nowych ludzi, otwieram się na nowe znajomości. Odciągam myśli od eksika.

1 902

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Hej. U mnie melancholijnie.

święta święta święta - mimo wszystko to dla nas będzie ciężki okres. Stąd ta melancholia, gorsze samopoczucie.
Ale przetrwamy to ARNOLDKI !!!!!!!

1 903

Odp: zdradzona, zawiedziona

A u mnie leje od rana. Ja sobie leżę i chyba poleże tak do wieczora. Mam lekkiego kaca bo wczoraj wypiłam jakies półtora butelki wina ;-) . Poza tym jakis obcy men zaczepia mnie na Facebooku i muszę mu coś odpisać.  Jest młodszy ode mnie więc nie wiem jak to się dalej potoczy.

1 904

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI - to Ty z przeznaczenia powinnaś być żona piłkarza- hi hi Jak sie wylansujesz przy nim  to może ja założę koszulkę z orłem i przy Tobie focię sobie zrobię- hi hi

1 905

Odp: zdradzona, zawiedziona

Pamiętaj Arcola, że wiek nie ma znaczenia. Mój eks był starszy ode mnie a totalny dzieciak. Nie liczy się pesel tylko to co ma delikwent poukładane w głowie i czy jest dojrzały.

1 906

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

A u mnie leje od rana. Ja sobie leżę i chyba poleże tak do wieczora. Mam lekkiego kaca bo wczoraj wypiłam jakies półtora butelki wina ;-) . Poza tym jakis obcy men zaczepia mnie na Facebooku i muszę mu coś odpisać.  Jest młodszy ode mnie więc nie wiem jak to się dalej potoczy.

ARCOLA - chyba Cie pokocham ,za Twój spontan w wypowiedziach. Allllle wiesz w moim kochaniu - OLI - jest na pierwszym miejscu. Nie martw się jednak , bo serce mam wielkie - hi hi

1 907

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

OLI - to Ty z przeznaczenia powinnaś być żona piłkarza- hi hi Jak sie wylansujesz przy nim  to może ja założę koszulkę z orłem i przy Tobie focię sobie zrobię- hi hi

hahahha - no taki 2 lewandowski to mi się raczej nie trafi. Kurcze ale dziwne to jest bo nie szukam piłkarza, to nie jest moje kryterium. Aczkolwiek podobają mi się piłkarze fizycznie i coś mnie chyba do nich ciągnie. Sama bardzo lubię sport, więc i chyba u facetów też tego szukam podświadomie. Oczywiście nigdy na początku nie wiem, że ma ten ktoś kontakt z piłką.

1 908

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
arcola napisał/a:

A u mnie leje od rana. Ja sobie leżę i chyba poleże tak do wieczora. Mam lekkiego kaca bo wczoraj wypiłam jakies półtora butelki wina ;-) . Poza tym jakis obcy men zaczepia mnie na Facebooku i muszę mu coś odpisać.  Jest młodszy ode mnie więc nie wiem jak to się dalej potoczy.

ARCOLA - chyba Cie pokocham ,za Twój spontan w wypowiedziach. Allllle wiesz w moim kochaniu - OLI - jest na pierwszym miejscu. Nie martw się jednak , bo serce mam wielkie - hi hi


ohhh dziękuję - mamy wszystkie pojemne serca a i moja miłość do Was wszystkich się tam mieści smile

1 909

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI- włosy.???? 6 miesięcy temu obcięłam włosy - po caaaaaaaaaaaaaaałym zyciu - gdy włosy miałam dłuugie. Juz jakoś przestałam na to zwracac uwagę ,że sa słabe. ALE CO TAM- NA MĄDREJ GŁOWIE WŁOSY NIE ROSNĄ -HI HI

1 910

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

OLI- włosy.???? 6 miesięcy temu obcięłam włosy - po caaaaaaaaaaaaaaałym zyciu - gdy włosy miałam dłuugie. Juz jakoś przestałam na to zwracac uwagę ,że sa słabe. ALE CO TAM- NA MĄDREJ GŁOWIE WŁOSY NIE ROSNĄ -HI HI

Oj to mnie zmartwiłaś, bo mi strasznie szybko rosną tongue I PRAWDA WYSZŁA NA JAW tongue:P
Ja niestety mam ich dużo i są grube, wiem wiem sporo osób by chciało takie mieć, a ja robię wszystko aby zmniejszyć ich objętość i ilość smile

1 911

Odp: zdradzona, zawiedziona

No właśnie a co z tymi wyrobami alko... przecież już powinno być próbowane. Oli - jak ta Twoja orzechowa? Nie mów ze jeszcze nie próbowałas:-D. Dziewczyny jak wasze wina?
No właśnie ja też miałam fana piłki nożnej, motorów i samolotów.

1 912

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

OLI- włosy.???? 6 miesięcy temu obcięłam włosy - po caaaaaaaaaaaaaaałym zyciu - gdy włosy miałam dłuugie. Juz jakoś przestałam na to zwracac uwagę ,że sa słabe. ALE CO TAM- NA MĄDREJ GŁOWIE WŁOSY NIE ROSNĄ -HI HI

Oj to mnie zmartwiłaś, bo mi strasznie szybko rosną tongue I PRAWDA WYSZŁA NA JAW tongue:P
Ja niestety mam ich dużo i są grube, wiem wiem sporo osób by chciało takie mieć, a ja robię wszystko aby zmniejszyć ich objętość i ilość smile

no cóż UŁOMNA KOBIETO- TRZA PRAWDZIE SPOJRZEĆ W OCZY - hi hi .

1 913

Odp: zdradzona, zawiedziona

Orzechówka leżakuje, oczywiście próbowałam i ma fajny smak. Trochę mocna mi wyszla, no ale ma grzać !!!Ale degustację zrobię na święta. generlanie powinna 6 mcy leżakować, ale watpię żeby tyle doczekała - marny jej los tongue
Jeżynówka też leżakuje - powinna 2 -3 miesięcy, ale również w święta degustcja. Ma fajny cierpki posmak.
No i czekam tydzień na pigwówkę i truskawkową - ich jeszcze nie próbowałam.

1 914

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Pamiętaj Arcola, że wiek nie ma znaczenia. Mój eks był starszy ode mnie a totalny dzieciak. Nie liczy się pesel tylko to co ma delikwent poukładane w głowie i czy jest dojrzały.

Oli no wiem, ale np.10 letniej różnicy nie zaakceptuje. Dla mnie to za dużo.  Max 5-7 lat. Chociaż z 7 też mam problem.

1 915

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

no cóż UŁOMNA KOBIETO- TRZA PRAWDZIE SPOJRZEĆ W OCZY - hi hi .


prawda w oczy kole tongue ale muszę się z tym pogodzić tongue Mam ostatnio doświadczenie w godzeniu się z prawdą i rzeczywistością więc pójdzie jak po maśle tongue

1 916

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

No właśnie a co z tymi wyrobami alko... przecież już powinno być próbowane. Oli - jak ta Twoja orzechowa? Nie mów ze jeszcze nie próbowałas:-D. Dziewczyny jak wasze wina?
No właśnie ja też miałam fana piłki nożnej, motorów i samolotów.

ojj - tam doznania z nalewką żadne !!! ale winiunio.?? biegam z balonem z piwnicy do dom  i z domu do piwnicy - tu adrenalina kipi. Niby zlewam ,ale jeszcze nie koniecznie. sama nie wiem -PIERWORODNE - czyli ma byc mniamniuśne, jeszcze nie wiem  po ostatnim alarmie, że to juz czas- ...................z powrotem wróciło do piwnicy

1 917 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-12-13 14:48:06)

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Pamiętaj Arcola, że wiek nie ma znaczenia. Mój eks był starszy ode mnie a totalny dzieciak. Nie liczy się pesel tylko to co ma delikwent poukładane w głowie i czy jest dojrzały.

Oli no wiem, ale np.10 letniej różnicy nie zaakceptuje. Dla mnie to za dużo.  Max 5-7 lat. Chociaż z 7 też mam problem.

też mam problem z aż tak dużą róznicą wieku, a wynika to chyba ze strachu, boję się tego, że ten młodszy zawsze będzie młodszy i przyjdzie czas, że w końcu zamieni mnie na "młodszy  model"

1 918

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
arcola napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Pamiętaj Arcola, że wiek nie ma znaczenia. Mój eks był starszy ode mnie a totalny dzieciak. Nie liczy się pesel tylko to co ma delikwent poukładane w głowie i czy jest dojrzały.

Oli no wiem, ale np.10 letniej różnicy nie zaakceptuje. Dla mnie to za dużo.  Max 5-7 lat. Chociaż z 7 też mam problem.

też mam problem z aż tak dużą róznicą wieku, a wynika to chyba ze strachu, boję się tego, że ten młodszy zawsze będzie młodszy i przyjdzie czas, że w końcu zamieni mnie na "młodszy  model"

ja raczej fanem jestem starszych.................nie mylić z MĄDRZEJSZYMI - hi hi

1 919

Odp: zdradzona, zawiedziona

uciekam stąd- musze spłukać odzywkę z włosów. Od 2 miesięcy stosuję terapię aruwedyjską . Podobno mam po niej zarosnąć włosami - oby tylko na głowie- hi hi . Miłego dnia - i TRACH miotłą

1 920

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

uciekam stąd- musze spłukać odzywkę z włosów. Od 2 miesięcy stosuję terapię aruwedyjską . Podobno mam po niej zarosnąć włosami - oby tylko na głowie- hi hi . Miłego dnia - i TRACH miotłą


heheh - stosuj tylko na włosy, a nie powinno być ryzyka tongue
Ja też mykam, samo się nie nauczy smile
Miłego popołudnia

1 921

Odp: zdradzona, zawiedziona

No i 7 lat różnicy.  Dużo- z poprzednim tak było.  No właśnie Oli tego się boję.  Chcą nie chcąc faceci z wiekiem czasami stają się przystojniejsi a kobiety niekoniecznie. Dobra popisze z nim i zobaczymy.

1 922 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-12-13 15:59:29)

Odp: zdradzona, zawiedziona

pamiętaj, że nic nie musisz, pogadać, spotkać się na spacer, kawkę - zawsze można. Zawsze możesz się wycofać, w każdym momencie. Tylko ważne jest wg mnie żeby od początku była szczerość, czyli jakiej relacji szukasz. Nie możemy krzywdzić nikogo tylko dlatego, że same nas to spotkało. Moja najnowsza znajomość jest z chłopakiem, który od 2 mcy jest sam po 3 letnim związku, więc sprawa świeższa niż moja. Wie o tym, że ja jestem sama od 4 miesięcy i nie wnikamy w szczegóły. Nie szukamy związku, więc w ten sposób jest łatwiej smile

i myslę, że do momentu kiedy całkowicie nie zamkniemy za sobą przeszłości to nie będziemy gotowe na nowy związek, to się raczej nie uda. Dlatego najpierw pogodzenie się ze stratą, akceptacja bycia samą i dopiero otwartość na nowy związek - przynajmniej ja tak zamierzam. Ale oczywiście nie zamierzam zamykać się na żadne nowe znajomości.

1 923

Odp: zdradzona, zawiedziona

Jeju, jakie tu tematy.
Włosy z chęcią przyjmę bo sama mam marne... Żeby to się tak dało;)
Piłkarza też bym wzięła;)

1 924

Odp: zdradzona, zawiedziona

hehhe, wpadła na chwilę, dodała swoje 3 grosze i rozbawiła mnie smile

no właśnie żeby tak się dało, z chęcią bym oddała. ALe może nie ma co narzekać, bo jeszcze będę płakać jak mi zaczną wypadać na starość tongue
Ale się migam od nauki dzisiaj, mam lenia strasznego tongue co chwilę robię przerwę ....

Zahir więc musimy szukać piłkarzy - Liza obiecała włożyć koszulke z orłem, bedziemy strzelać selfie big_smile

1 925

Odp: zdradzona, zawiedziona

Doslodzilam moje winko bo było bardzo wytrawne a ja lubię słodkie;)
Ja też mam lenia. A tam! Humor mi się poprawił bo brat wpadł na chwile więc sobie naleje winka. Trzeba pić stare bo nowe już nadchodzi :-P
A propo nowego... Jakieś plany na sylwestra już?!?!?!

1 926

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Doslodzilam moje winko bo było bardzo wytrawne a ja lubię słodkie;)
Ja też mam lenia. A tam! Humor mi się poprawił bo brat wpadł na chwile więc sobie naleje winka. Trzeba pić stare bo nowe już nadchodzi :-P
A propo nowego... Jakieś plany na sylwestra już?!?!?!


Ja w planach mam zamiar sylwestra spędzić w Dubaju z jakiś tam szejkiem - hi hi. Dobrze, że za marzenia nie karają.
ZAHIR - co mam z tym moim winiuniem robić? Czasem przestaje prawie ! pracować, jak nim potrząsnę to pracuje nadal i juz sama nie wiem czy juz zlewać, czy nie W tych INTERNETACH !- tak skrajne podają informacje, że juz sie pogubiłam

1 927

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Doslodzilam moje winko bo było bardzo wytrawne a ja lubię słodkie;)
Ja też mam lenia. A tam! Humor mi się poprawił bo brat wpadł na chwile więc sobie naleje winka. Trzeba pić stare bo nowe już nadchodzi :-P
A propo nowego... Jakieś plany na sylwestra już?!?!?!


Ja w planach mam zamiar sylwestra spędzić w Dubaju z jakiś tam szejkiem - hi hi. Dobrze, że za marzenia nie karają.
ZAHIR - co mam z tym moim winiuniem robić? Czasem przestaje prawie ! pracować, jak nim potrząsnę to pracuje nadal i juz sama nie wiem czy juz zlewać, czy nie W tych INTERNETACH !- tak skrajne podają informacje, że juz sie pogubiłam

Ale po co ty nim potrząsasz?:) nie masz kim? He he
Postaw go w miejscu. Przestało bulgotac, ok. Owoce opadły, ok. Wszystko gra.
Możesz do szklanki ulac i spróbować. Obejrzeć klarowność tzn. przezroczystość winka.
I jak nie będzie mętne i nie będzie bulgotac to znak, że jest gotowe

1 928

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Doslodzilam moje winko bo było bardzo wytrawne a ja lubię słodkie;)
Ja też mam lenia. A tam! Humor mi się poprawił bo brat wpadł na chwile więc sobie naleje winka. Trzeba pić stare bo nowe już nadchodzi :-P
A propo nowego... Jakieś plany na sylwestra już?!?!?!


Ja w planach mam zamiar sylwestra spędzić w Dubaju z jakiś tam szejkiem - hi hi. Dobrze, że za marzenia nie karają.
ZAHIR - co mam z tym moim winiuniem robić? Czasem przestaje prawie ! pracować, jak nim potrząsnę to pracuje nadal i juz sama nie wiem czy juz zlewać, czy nie W tych INTERNETACH !- tak skrajne podają informacje, że juz sie pogubiłam

Ale po co ty nim potrząsasz?:) nie masz kim? He he
Postaw go w miejscu. Przestało bulgotac, ok. Owoce opadły, ok. Wszystko gra.
Możesz do szklanki ulac i spróbować. Obejrzeć klarowność tzn. przezroczystość winka.
I jak nie będzie mętne i nie będzie bulgotac to znak, że jest gotowe

problem w tym , że owoce nie opadły - tworza ścisłą warstwę na górze i ani drgną. Potrząsałam nim niosąc do mieszkania z piwnicy i kurcze zaczęło znowu bulgotać

1 929

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

Ja w planach mam zamiar sylwestra spędzić w Dubaju z jakiś tam szejkiem - hi hi. Dobrze, że za marzenia nie karają.
ZAHIR - co mam z tym moim winiuniem robić? Czasem przestaje prawie ! pracować, jak nim potrząsnę to pracuje nadal i juz sama nie wiem czy juz zlewać, czy nie W tych INTERNETACH !- tak skrajne podają informacje, że juz sie pogubiłam

Ale po co ty nim potrząsasz?:) nie masz kim? He he
Postaw go w miejscu. Przestało bulgotac, ok. Owoce opadły, ok. Wszystko gra.
Możesz do szklanki ulac i spróbować. Obejrzeć klarowność tzn. przezroczystość winka.
I jak nie będzie mętne i nie będzie bulgotac to znak, że jest gotowe

problem w tym , że owoce nie opadły - tworza ścisłą warstwę na górze i ani drgną. Potrząsałam nim niosąc do mieszkania z piwnicy i kurcze zaczęło znowu bulgotać

To postaw w jednym miejscu, najlepiej tam gdzie ciepło. Niech sobie stoi. Co jakiś czas przemieszaj te owoce np. patykiem albo balonem zamieszaj jak masz mały. Tylko ostrożnie:)

1 930

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

Ale po co ty nim potrząsasz?:) nie masz kim? He he
Postaw go w miejscu. Przestało bulgotac, ok. Owoce opadły, ok. Wszystko gra.
Możesz do szklanki ulac i spróbować. Obejrzeć klarowność tzn. przezroczystość winka.
I jak nie będzie mętne i nie będzie bulgotac to znak, że jest gotowe

problem w tym , że owoce nie opadły - tworza ścisłą warstwę na górze i ani drgną. Potrząsałam nim niosąc do mieszkania z piwnicy i kurcze zaczęło znowu bulgotać

To postaw w jednym miejscu, najlepiej tam gdzie ciepło. Niech sobie stoi. Co jakiś czas przemieszaj te owoce np. patykiem albo balonem zamieszaj jak masz mały. Tylko ostrożnie:)

a mogę patykiem???? myślałam ,że ta rurka to rzecz świeta, by jej nie ruszać

1 931

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI - Ty kujonie.......................znowu załapałam doła--  hi hi hi  Ty się uczysz, a ja ????

1 932

Odp: zdradzona, zawiedziona

Liza, ale ja się ucze tylko w weekendy, bo na tygodniu nie mogę czasu zorganizować sad za mało za mało, także ze mnie kujon weeks-owy tongue
a to też się bierz za nauke jak zazdrościsz tongue

1 933

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

problem w tym , że owoce nie opadły - tworza ścisłą warstwę na górze i ani drgną. Potrząsałam nim niosąc do mieszkania z piwnicy i kurcze zaczęło znowu bulgotać

To postaw w jednym miejscu, najlepiej tam gdzie ciepło. Niech sobie stoi. Co jakiś czas przemieszaj te owoce np. patykiem albo balonem zamieszaj jak masz mały. Tylko ostrożnie:)

a mogę patykiem???? myślałam ,że ta rurka to rzecz świeta, by jej nie ruszać

Możesz a nawet musisz;) śmiało go mieszaj, żeby owoce się rozbiły i wtedy opadná.

1 934

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:

To postaw w jednym miejscu, najlepiej tam gdzie ciepło. Niech sobie stoi. Co jakiś czas przemieszaj te owoce np. patykiem albo balonem zamieszaj jak masz mały. Tylko ostrożnie:)

a mogę patykiem???? myślałam ,że ta rurka to rzecz świeta, by jej nie ruszać

Możesz a nawet musisz;) śmiało go mieszaj, żeby owoce się rozbiły i wtedy opadná.

byłam w piwnicy - zamieszałam kijkiem od storczyka , zamieszałam butlą - zobaczymy co się zadzieje

1 935 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-12-13 21:52:22)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
zahir2603 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

a mogę patykiem???? myślałam ,że ta rurka to rzecz świeta, by jej nie ruszać

Możesz a nawet musisz;) śmiało go mieszaj, żeby owoce się rozbiły i wtedy opadná.

byłam w piwnicy - zamieszałam kijkiem od storczyka , zamieszałam butlą - zobaczymy co się zadzieje

Hi hi, ja też mieszalam kijkiem od storczyka

1 936

Odp: zdradzona, zawiedziona

dokładnie 10 października zaczęłam dzieło z winogronami i troche mi sie już dłuży

1 937 Ostatnio edytowany przez Maja1977 (2015-12-13 22:02:46)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Hej Czarownico smile
a wiesz, że wczoraj myślałam co tam u Maji i Iskry - chyba dobrze skoro ich tu nie ma smile

Cześć kochane Czarownice. ;-)
Trochę mnie nie było. Postaram się ogarnąć to co mnie ominęło.
Mam nadzieję, że u Was w porządku.
Ja żyję, jestem. Trochę się pozmieniało. Ale najpierw poczytam co u Was się działo.

1 938

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Liza, ale ja się ucze tylko w weekendy, bo na tygodniu nie mogę czasu zorganizować sad za mało za mało, także ze mnie kujon weeks-owy tongue
a to też się bierz za nauke jak zazdrościsz tongue

OLI - problem w tym, że wolę zazdrościć niz sie zabrać do nauki - hi hi

1 939

Odp: zdradzona, zawiedziona
Maja1977 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Hej Czarownico smile
a wiesz, że wczoraj myślałam co tam u Maji i Iskry - chyba dobrze skoro ich tu nie ma smile

Cześć kochane Czarownice. ;-)
Trochę mnie nie było. Postaram się ogarnąć to co mnie ominęło.
Mam nadzieję, że u Was w porządku.
Ja żyję, jestem. Trochę się pozmieniało. Ale najpierw poczytam co u Was się działo.


Ojejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj..  czyżby święta wcześniej przyszły.. ?????/

1 940

Odp: zdradzona, zawiedziona
Maja1977 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Hej Czarownico smile
a wiesz, że wczoraj myślałam co tam u Maji i Iskry - chyba dobrze skoro ich tu nie ma smile

Cześć kochane Czarownice. ;-)
Trochę mnie nie było. Postaram się ogarnąć to co mnie ominęło.
Mam nadzieję, że u Was w porządku.
Ja żyję, jestem. Trochę się pozmieniało. Ale najpierw poczytam co u Was się działo.

ściągnęłyśmy Cię myślami smile Witaj Maju i opowiadaj co u Ciebie.
My jeszcze troszkę biadolimy i jest już dużo lepiej - to tak w skrócie smile

1 941

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Liza, ale ja się ucze tylko w weekendy, bo na tygodniu nie mogę czasu zorganizować sad za mało za mało, także ze mnie kujon weeks-owy tongue
a to też się bierz za nauke jak zazdrościsz tongue

OLI - problem w tym, że wolę zazdrościć niz sie zabrać do nauki - hi hi


ja sobie odpuściłam jak Cię to pocieszy tongue pozazdrościłam leniuchowania big_smile

1 942

Odp: zdradzona, zawiedziona

Cześć:)Czytam Was od jakiegoś czasu,bo we wrześniu zostałam dosłownie porzucona-pare słów na odczepne przez telefon i tak wyglądało pożegnanie,po prawie 2 letnim związku.I to ja jeszcze wtedy zadzwoniłam,bo tak to po prostu przestał się odzywać-czyli gdyby wtedy nie odebrał to pożegnanie by wyglądało zwykłym zerwaniem kontaktu.Oczywiście,że wciąż to przeżywam,sprawił mi tym wiele przykrości ,niedługo zacznie się 5-ty miesiąc bez niego a ja potrafię nagle ukradkiem się rozpłakać gdziekolwiek bym była czy w domu ,czy w miejscu publicznym.Mam już swoje lata i chyba tym trudniej mi tę sytuację zaakceptować,z nim moje życie było takie radosne,do wszystkiego podchodziłam z zapałem,nic mnie nie martwiło ,swietnie sie czułam,ciągle usmiechałam,tego własnie chciałam doswiadczac,było mi tak super-a teraz jestem w tym dosłownie piekle samotności,dla mnie to piekło,bo mi na nim zależało.    Pozdrawiam,Miłego wieczoru:)

1 943

Odp: zdradzona, zawiedziona

Milena czy Ty masz 36 lat tak jak w nicku jest napisane? Ja mam 38 więc cię rozumiem. Co możesz zrobić - przede wszystkim nie poddawać się! I walczyć - wszystko może się jeszcze zmienić.  Trzeba w to wierzyć chociaż czasami jest ciężko.

1 944

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witaj Milena, zawsze kiedy włącza Ci się tęsknota czy myślenie o nim, to przypomnij sobie w jaki sposób Cię potraktował. Żal zamienisz w złość. Wszystkim nam zależało, ale tylko nam, nie im. Nic na siłę i musisz to w sobie przetrawić, aby nie stać w miejscu. Z tego co piszesz, to chyba nie znasz powodu rozstania, dlatego tak ciężko Ci to zaakceptować. I strach przed samotnością również robi swoje. Ale nie masz wyjścia, nie mamy go i my, dlatego nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować tę sytuację i się z nią pogodzić. Nie jest łatwo, ale to jest możliwe. Trzymam kciuki za Ciebie, dasz radę !! Tylko musisz sobie troszkę pomóc i nie trzymać się kurczowo przeszłości.

1 945

Odp: zdradzona, zawiedziona

Cześć:) Dziękuję,że odpisałyście w sprawie mojego posta-akurat Wasz wątek wydał mi się prowadzony w taki sposób,że miałam wrażenie,że tu otrzymam wsparcie mentalne na moją dalszą drogę w powrocie do w miare stabilnego stanu emocjonalnego.Najbardziej chciałabym się pozbyć powtarzających się tzw."stanów płączliwości".Na pewno w mojej obecnej sytuacji nie pomaga fakt,że nie mam nawet żadnej koleżanki,która mogłaby mi ułatwić wyjście gdzieś do ludzi,by tak nie siedzieć w domu w czasie wolnym.Samemu jest naprawdę trudno,zrobiłam uczciwe podsumowanie i stwierdziłam,że jednak nigdy się nie pogodzę z tym jak się zachował -jeszcze przed imieninami gdy zapytałam co chciałby na prezent ,to powiedział że CB-Radio(uznałam,że to dobry pomysł,bo wiedziałam,że ma taką pracę że w ciągłej jezdzie,więc warto by miał)-dałam mu prezent,a on na drugi dzień zaczał unikać kontaktu.Czyli nie dość ze zerwał w taki sposób (jestem pewna na 100%,że to z powodu innej bo inaczej by tak nie uciekł ),to jeszcze na koniec doczekał do swoich imienin by dostać kosztowny prezent i zwiać.To się w głowie nie mieści jacy perfidni są mężczyźni -zresztą czytam tu różne historie jak kobiety opisują,że one przez nich cierpią bo były szczere,wierne,troskliwe i tego samego oczekiwały od partnerów,a oni w tym czasie już dawno zabawiali się w najlepsze z innymi z perspektywą "domyśli się obecna,to się domyśli-nie domyśli się obecna to się nie domyśli,ważne by mnie było dobrze,a że ona coś tam czuje,że była w porządku,że jej coś obiecywałem-to co mnie to obchodzi,bo wazny jestem tylko ja i moje egoistyczne potrzeby".

1 946 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-12-15 10:23:20)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witaj Milena - no to i kolejna z"ułomnych i ograniczonych", która nie do końca potrafi ogarnąć swoją główką mechanizmy , kierujące zachowaniami niektórych egzemplarzach homo- sapiens.
Masz w pełni rację, że wsparcie psiapsiułki pomaga w tzw trudnych chwilach, tym bardziej takiej, która chce słuchać. Ja akurat miałam takowe szczęście. Ona słuchała, pozwalała płakać i pomiędzy moimi szlochami opierdzielała mnie stawiając  na chwilę (niestety tylko ) do pionu. Mimo wszystko na " glebę" wiele razy padałam i niestety będąc w tym parterze robiłam wiele głupiego. Nie trzeba bać się tego stanu pod jednym warunkiem !!!, że nie będziesz sie przyzwyczajać do tego stanu, tylko zaczniesz coś robić, by nie stał się on twoim stałym elementem doby.  Z PEWNOŚCIĄ -zastanawianie sie dlaczego ,kiedy i po co  zrobił on coś tam ....etc - TO NIE TEN CZAS. Aktualnie - powinnaś wymślać sposoby, jak sobie pomóc, by było DZIŚ Tobie lepiej. To maga trudne, ale możliwe. W jaki sposób to zrobisz, zależy od Ciebie. Ja np = między innymi wpisałam sie w społeczność tego forum. Początkowo pisałam / wylewałam żale w przypadkowych watkach, a potem zakotwiczyłam u naszej szefowej -OLI, gdzie wylewając swój aktualny stan ( ten pozytywny i negatywny) wiedziałam, że ONE/ARNOLDKI/ CZAROWNICE zareagują - to naprawdę pomaga. W życiu codziennym tez powoli znajdowałam sposoby, jak sobie radzić ( ale jk wspomniałam trzeba samemu wypracować to). Powtarzam - JAK CZUJESZ POTRZEBĘ - TO PŁACZ, ale też PRACUJ I MYŚL NAD SOBĄ -NAD TERAźNIEJSZOŚCIĄ I PRZYSZŁOŚCIĄ -  a nie PRZESZŁOŚCIĄ !! -bo to tylko jak na razie szkodzi Tobie
Pisz, jak  będziesz czuła potrzebę- cokolwiek.... nikt Cię tu nie będzie oceniał - zapamiętaj to !! W najgorszym przypadku pozytywnego kopa dostaniesz. Trzymaj się

1 947

Odp: zdradzona, zawiedziona

A teraz DZIEŃ DOBRY - wszystkim Arnoldowym.
Pozwalam sobie o tej godzinie pisać, bo nie ide dziś do pracy, tzn idę, ale nie do roboty. Mam dziś w tzw godzinach pracy wigilijne spotkanie z prezydentem Poznania- taka coroczna tradycja - spotkanie z dyr placówek oświatowych. Myślę sobie - kupię nowa kreację na tę okazję, a potem zeszłam na ziemię i stwierdziłam ....co tam będę szaleć.. " on tez pewnie w starym garniturze przyjdzie.."= hi hi hi, więc poszperałam w szafie i planuję dziś być gwiazdą !!! - hi hi

MIłego dnia wszystkim życzę.
A Ty MAJA - co tak milczysz. Pogiglałaś naszą babską ciekawość i co ...? Juz gryzę pazury  oczekując z niecierpliwością Twojego wpisu - hi hi

1 948

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

Witaj Milena - no to i kolejna z"ułomnych i ograniczonych", która nie do końca potrafi ogarnąć swoją główką mechanizmy , kierujące zachowaniami niektórych egzemplarzach homo- sapiens.
Masz w pełni rację, że wsparcie psiapsiułki pomaga w tzw trudnych chwilach, tym bardziej takiej, która chce słuchać. Ja akurat miałam takowe szczęście. Ona słuchała, pozwalała płakać i pomiędzy moimi szlochami opierdzielała mnie stawiając  na chwilę (niestety tylko ) do pionu. Mimo wszystko na " glebę" wiele razy padałam i niestety będąc w tym parterze robiłam wiele głupiego. Nie trzeba bać się tego stanu pod jednym warunkiem !!!, że nie będziesz sie przyzwyczajać do tego stanu, tylko zaczniesz coś robić, by nie stał się on twoim stałym elementem doby.  Z PEWNOŚCIĄ -zastanawianie sie dlaczego ,kiedy i po co  zrobił on coś tam ....etc - TO NIE TEN CZAS. Aktualnie - powinnaś wymślać sposoby, jak sobie pomóc, by było DZIŚ Tobie lepiej. To maga trudne, ale możliwe. W jaki sposób to zrobisz, zależy od Ciebie. Ja np = między innymi wpisałam sie w społeczność tego forum. Początkowo pisałam / wylewałam żale w przypadkowych watkach, a potem zakotwiczyłam u naszej szefowej -OLI, gdzie wylewając swój aktualny stan ( ten pozytywny i negatywny) wiedziałam, że ONE/ARNOLDKI/ CZAROWNICE zareagują - to naprawdę pomaga. W życiu codziennym tez powoli znajdowałam sposoby, jak sobie radzić ( ale jk wspomniałam trzeba samemu wypracować to). Powtarzam - JAK CZUJESZ POTRZEBĘ - TO PŁACZ, ale też PRACUJ I MYŚL NAD SOBĄ -NAD TERAźNIEJSZOŚCIĄ I PRZYSZŁOŚCIĄ -  a nie PRZESZŁOŚCIĄ !! -bo to tylko jak na razie szkodzi Tobie
Pisz, jak  będziesz czuła potrzebę- cokolwiek.... nikt Cię tu nie będzie oceniał - zapamiętaj to !! W najgorszym przypadku pozytywnego kopa dostaniesz. Trzymaj się

Milena weź sobie do serca słowa Lizy, dobrze prawi.
Ja też tak miałam na początku, że płakałam w najmniej spodziewanych momentach, pracy, miejscach publicznych. Ale przeszło. Przeszło dlatego, że włożyłam w to wiele wysiłku, miałam osoby bliskie, z którymi rozmawiałam (a raczej wyrzucałam z siebie a oni tylko słuchali), pisałam tu na forum, itd itp. Jeśli nie masz psiapsiółki to wygaduj się tutaj, zawsze znajdziemy chwilę czasu aby coś odpisać, dać kopniaka smile Znajdź zajęcie, które sprawi Ci przyjemność, w którym będziesz mogła się oderwać i nie będziesz myślała - to bardzo pomaga.

1 949

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej kobietki.
Ja się dziś nie udzielam.
Zdalam Prawko, idę świętować:):):)!!!!!

1 950

Odp: zdradzona, zawiedziona

No no no Liza, cóż za kręgi smile
Pamiętaj, że ładnemu we wszystkim ładnie, także stara czy nowa kiecka, na pewno zrobiłaś wrażenie smile
a ja mam w czwartek integrację w pracy smile także będzie zabawa !!!! będzie się działo !!! i dzięki temu mam wolny piątek, więc czeka mnie dłuższy weekend, już nie mogę się doczekać !!!

Posty [ 1 886 do 1 950 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026