netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 156 wyświetleńzałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 691 do 1 755 z 2 661 ]

1 691

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

hej popołudniową porą

Arnoldki - no faktycznie - co jakiś czas schodzimy z tematu wątku. Kurcze jeszcze nam moderacja pogrozi palcem i co wtedy?
W związku z tym zagrożeniem ( a właściwie żeby go uniknąć ) chce żebyście wiedziały, że  dzień mija mi pozytywnie. Aktualny stan moich emocji i samopoczucia nijak się ma do daaawnych dni, gdy czułam się na max-a .."ZDRADZONA I ZAWIEDZIONA"
Teraz Wasza kolej, by podtrzymać temat wątku ( he he)
P.S. ZAHIR - winiunio rano obtuliłam dodatkowym kocem i dolałam przegotowaną/ ostudzona wodę z cukrem.. Po pracy obowiązkowa kontrola i usłyszałam tę pieśń.." bulll.... bullll. ....blll". Czy te drożdże są jeszcze konieczne?

Zmykam uczyć się angielskiego

Ja do winka z winogron drożdży nigdy nie daje bo mają one w sobie naturalne drożdże.
Jak ci bulga to ok! Jak drożdży winnych dodasz to też się nic nie stanie aczkolwiek to się robi wcześniej.
Ogólnie z winogron winko zawsze wychodzi:)

1 692

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witajcie kobietki!
Dziś za oknem tragedia! Szaro buro i ponuro. Mimowolnie włączył mi się kiepski nastrój:(

1 693

Odp: zdradzona, zawiedziona

Obejrzałam " Sekret " i nastrój pozytywny.
Liza oglądałas po przeczytaniu tamtego wątku?
Aż słonko wyszło:)

1 694

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dziewczyny ratujcie.
Ex się odezwał po 2,5 miesiąca...z tekstem, że odsyła mi moje rzeczy...typu szampon do włosów itd... Pytał czy u mnie wszystko ok i co słychać.
Ja się pytam po co?  Zaburzył mój spokój na który długo i ciężko pracuję.
Co myślicie?

1 695

Odp: zdradzona, zawiedziona

Bada teren! To akurat ten czas. Zauważyłam, ze oni budzą się ok. 3-4 miesiąca.
Napisz: ok, czekam na rzeczy! Dorzuc smile

1 696

Odp: zdradzona, zawiedziona

Co mam rozumieć przez "bada teren"?
uważam, że szampon i stare buty to nie są rzeczy, którymi można się przejmować...a skoro już chciał mógł wysłać nie informując mnie o tym. Przesyłka doszła by czy tak czy siak hmm.

1 697

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Co mam rozumieć przez "bada teren"?
uważam, że szampon i stare buty to nie są rzeczy, którymi można się przejmować...a skoro już chciał mógł wysłać nie informując mnie o tym. Przesyłka doszła by czy tak czy siak hmm.

Dlaczego szukasz jakiegoś drugiego dna w tym że się odezwał. Może ma wyrzuty sumienia i tyle. Olać i zapomnieć, na prawdę chciałbyś do niego wrócić ?
A on niech sobie robi co chce. Czas zająć się własnym życiem smile - zacznij robić nalewki.

1 698

Odp: zdradzona, zawiedziona

Nieeeee Arcola ! w to mnie nie wkręcicie smile Potem wszystkie wylądujemy na spotkaniach AA smile. Zajmę się szydełkowaniem tongue. Nie chce do niego wracać....tylko wkurza mnie, że znowu się dołuje i zadręczam.
A było już całkiem dobrze....

1 699

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Nieeeee Arcola ! w to mnie nie wkręcicie smile Potem wszystkie wylądujemy na spotkaniach AA smile. Zajmę się szydełkowaniem tongue. Nie chce do niego wracać....tylko wkurza mnie, że znowu się dołuje i zadręczam.
A było już całkiem dobrze....

Bo im o to chodzi, żebyśmy się dolowaly, zadreczaly aż dojdziemy do wniosku, że kochamy, chcemy znów być a wtedy... powtórka z rozrywki.
Bada teren- czai czy juz zapomnialas o nim czy jeszcze nie?! Odpiszesz, on temat pociągnie. Z szamponu zejdziecie na Was. I się zacznie.. Od nowa to samo!
Najlepiej to zmienić nr. Szczerze polecam choć u mnie to średnio działa bo i tak głupie SMS-y na nr mamy dostaje.

1 700

Odp: zdradzona, zawiedziona

do lutego muszę się przemęczyć z tym numerem... nic o nas nie gadamy ...to bez sensu.....
Po tym jak usłyszałam od znajomych, że byłam przyczyną jego niepowodzeń, nie mam pytań. On jest teraz na fali. Brak mnie = jedno, wielkie pasmo sukcesów smile

1 701

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

do lutego muszę się przemęczyć z tym numerem... nic o nas nie gadamy ...to bez sensu.....
Po tym jak usłyszałam od znajomych, że byłam przyczyną jego niepowodzeń, nie mam pytań. On jest teraz na fali. Brak mnie = jedno, wielkie pasmo sukcesów smile


Pamiętaj! Problem jest w nim a nie w tobie!
Jestem tego pprzykładem. Mi się wydawało, że u mnie On był przyczyną moich niepowodzeń, stania w miejscu.
Był to niewątpliwie mój błąd! To ja dsunęłam siebie i swoje potrzeby na drugi plan więc jedynie siebie mogę o to obwiniac!
Egoizm jest dobry ale nie w nadmiarze! A sukcesy to kwestia nas samych a nie czyjejś obecności bądź nieobecności.
Mam nadzieję, że ty z tego powodu nie obwiniasz siebie?!?!?
Jest na fali ok! Przecież ty też możesz!

Ogólnie kobietki powróciła m do bloga Moje dwie glowy! Rozdział Od zombie do kobiety diamentowej.
Czytam sobie często akurat ten rozdzaial, żeby wiedzieć gdzie jestem i co się we mnie dzieje w danym momencie. Zapewne każda z Was może się z tymi etapami utożsamiać. Jestem na 4-5 etapie ale zauważam, że wpadłam w małe tarapaty:
Cyt."Taki energetyczny  kopniak jest naprawdę SUPER!
ALE są też jednak negatywy. Bywa, że ta faza okazuje się niebezpieczna dla nas lub dla innych, którzy mają z nami kontakt.
Na przykład u niektórych bywa, że to, co wcześniej pozwoliło nam wyleźć z czarnej doopy – JESTEM NAJWAŻNIEJSZA – urasta do monstrualnej postaci. JA. Zachłyśnięcie się sobą -JA wiem najlepiej, JA zawsze mam rację, JA mogę nie liczyć się z innymi, bo JA JESTEM NAJWAŻNIEJSZA, NAJLEPSZA I NAJMĄDRZEJSZA – i tak jest, taka jestem, ale dla siebie, a dla innych wcale taka nie muszę być, inni wcale nie muszą mnie tak odbierać i zgadzać się ze mną. No ale MNIE inni w tej fazie niewiele obchodzą.

1 702

Odp: zdradzona, zawiedziona

Etap pt " To wszystko Twoja wina " mam za sobą smile
Nie dam sobie wmówić głupot smile

1 703

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Etap pt " To wszystko Twoja wina " mam za sobą smile
Nie dam sobie wmówić głupot smile

No i super!
I niech sobie w du...te szampony wsadzi:)

1 704

Odp: zdradzona, zawiedziona

Mogłam napisać, żeby dorzucił do paczki kg mandarynek i ze dwa bochenki chleba wink

1 705 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-11-18 18:27:51)

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Obejrzałam " Sekret " i nastrój pozytywny.
Liza oglądałas po przeczytaniu tamtego wątku?
Aż słonko wyszło:)

obejrzałam dosłownie początek.... miałam wrócić do oglądania i .....kurcze zapomniałam. Dobrze, że przypomniałaś mi, bo zapowiadało się optymistycznie.
Pisałam wcześniej, że myśl w wątku autora ma optymistyczny przekaz ( mimo pewnych wtrąceń, które mogą zwieść z właściwego przekazu)

1 706

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:
Kocisko27 napisał/a:

Co mam rozumieć przez "bada teren"?
uważam, że szampon i stare buty to nie są rzeczy, którymi można się przejmować...a skoro już chciał mógł wysłać nie informując mnie o tym. Przesyłka doszła by czy tak czy siak hmm.

Dlaczego szukasz jakiegoś drugiego dna w tym że się odezwał. Może ma wyrzuty sumienia i tyle. Olać i zapomnieć, na prawdę chciałbyś do niego wrócić ?

A on niech sobie robi co chce. Czas zająć się własnym życiem smile - zacznij robić nalewki.


......" czas zająć sie własnym życiem. - zacznij robić nalewki.." !!!! -  błuachacha- normalnie ARCOLA rozwalasz mnie tymi swoimi wstawkami

1 707

Odp: zdradzona, zawiedziona

hej Arnoldki, widzę nastroje optymistyczne i  super !!!!
coś mi mówi ten sekret, chyba oglądałam ale zapomniałam już, więc chętnie wrócę do tego....
Moja naleweczka orzechowa jest gotowa - w sensie ostatni etap zaliczyła i teraz tylko leżakowanie w buteleczkach - wyszło mi prawie 1,5 l big_smile:D

mykam na angielski, miłego wieczoru !!!

1 708

Odp: zdradzona, zawiedziona

dla 5 minut śmiechu polecam filmik https://www.youtube.com/watch?v=b1K-NpZMFTE
popłakałam się tongue

1 709

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Mogłam napisać, żeby dorzucił do paczki kg mandarynek i ze dwa bochenki chleba wink

Posunięcie Twojego eksika - nie zasługuje nawet na komentarz. Nie wykazał się biedaczyna  kreatywnością . Dobrze za to ,że Ty mimo wszytko masz głowę na karku. Jak uważnie czytałaś nasze wpisy ( gdzieś tam powyżej), to zauwazyłaś z pewnością, że dosłownie wszyscy nasi pustoworczaści przedstawiciele brzydszego gatunki na tym globie w skrócie eksiki ZROBILI TO SAMO.
Czyli włącz luz - bo to nic dobrego nie znaczy dla Ciebie ( a że coś tam zamieszało Tobie w głowie?- no cóz nam kiedyś też)

1 710

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Mogłam napisać, żeby dorzucił do paczki kg mandarynek i ze dwa bochenki chleba wink


I kabanosy... 1 kg
big_smile

1 711

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

dla 5 minut śmiechu polecam filmik https://www.youtube.com/watch?v=b1K-NpZMFTE
popłakałam się tongue

obejrzałam- he he he no .hmmm..... no precyzją ruchów panowie się nie wykazali

Czas pouczyć się angielskiego - ja mam jutro lekcje.

1 712

Odp: zdradzona, zawiedziona

Mnie po prostu wkurza to, że przypomniał o sobie w momencie w którym miałam już stabilniejszy tok myślenia.  Byłam na najlepszej drodze do zaakceptowania sytuacji.
Nagle boom....cholercia jak Oni to robią, że zawsze wpasują się w odpowiedni moment ;/?

1 713

Odp: zdradzona, zawiedziona

co do filmiku przypomniał mi się mój pierwszy facet...
"Kochanie kupiłem Ci cień do powiek...czarny" . Kolor wywołał u mnie zdumienie..po czym dodał "wydłużający i podkręcający" big_smile

1 714

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Mnie po prostu wkurza to, że przypomniał o sobie w momencie w którym miałam już stabilniejszy tok myślenia.  Byłam na najlepszej drodze do zaakceptowania sytuacji.
Nagle boom....cholercia jak Oni to robią, że zawsze wpasują się w odpowiedni moment ;/?

Cfani są wink

1 715

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

co do filmiku przypomniał mi się mój pierwszy facet...
"Kochanie kupiłem Ci cień do powiek...czarny" . Kolor wywołał u mnie zdumienie..po czym dodał "wydłużający i podkręcający" big_smile

A chcesz już być po?
To trochę trwa...

1 716

Odp: zdradzona, zawiedziona

Chce wyplenić tego chwasta z mojej głowy... nie płakałam już miesiąc...to był dla mnie mały, prywatny sukces....do wczoraj!

1 717

Odp: zdradzona, zawiedziona
baniak2400 napisał/a:
Kocisko27 napisał/a:

Mnie po prostu wkurza to, że przypomniał o sobie w momencie w którym miałam już stabilniejszy tok myślenia.  Byłam na najlepszej drodze do zaakceptowania sytuacji.
Nagle boom....cholercia jak Oni to robią, że zawsze wpasują się w odpowiedni moment ;/?

Cfani są wink

Może oni są na jakimś forum tak jak my i się komunikują;)
Daja sobie rady: po 3 miesiacach przypomnij o sobie....he he

1 718

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Chce wyplenić tego chwasta z mojej głowy... nie płakałam już miesiąc...to był dla mnie mały, prywatny sukces....do wczoraj!

Zawsze się wrąbiesz w jakiś mały regres.
Gratuluję postępów i trzymam kciuki!!

1 719

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Mnie po prostu wkurza to, że przypomniał o sobie w momencie w którym miałam już stabilniejszy tok myślenia.  Byłam na najlepszej drodze do zaakceptowania sytuacji.
Nagle boom....cholercia jak Oni to robią, że zawsze wpasują się w odpowiedni moment ;/?

2-3 dni i Ci przejdzie smile wiem z autopsji.

1 720

Odp: zdradzona, zawiedziona

taaaa zwłaszcza, że co 3 minuty zerkam na telefon...a tego już też nie robiłam.
Łachuuudra!

1 721

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

taaaa zwłaszcza, że co 3 minuty zerkam na telefon...a tego już też nie robiłam.
Łachuuudra!


No, wiem...
Też mam taką jedną smile
Umiesz wyłączyć dzwonek?

1 722

Odp: zdradzona, zawiedziona

Umiem:P . Najpierw dzwonek miałam włączony. Wkurzało mnie, że nic....więc wyłączyłam i zerkałam co 3minuty, licząc na niespodziankę...Tak się jednak nie stało...wyłączyłam więc telefon całkowicie...włączę za godzinę i nic tam nie będzie. Jestem psychiczna ;/

1 723

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Umiem:P . Najpierw dzwonek miałam włączony. Wkurzało mnie, że nic....więc wyłączyłam i zerkałam co 3minuty, licząc na niespodziankę...Tak się jednak nie stało...wyłączyłam więc telefon całkowicie...włączę za godzinę i nic tam nie będzie. Jestem psychiczna ;/

Dlatego musisz sobie znaleźć jakieś zajęcie ;-). Skoro to szydełko wchodzi w grę to może zrób rodzinie pod choinkę po szaliku. A tak na poważnie - nie musisz się martwić o swój stan, bo ja bym pewnie podobnie się zachowywała. Napisz mu żeby dał ci spokój i uszanował Twoją decyzję.

p.s. a ja dzisiaj nic nie musze.  Leżę, czytam i pije herbatę ze śliwką %!

1 724

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Umiem:P . Najpierw dzwonek miałam włączony. Wkurzało mnie, że nic....więc wyłączyłam i zerkałam co 3minuty, licząc na niespodziankę...Tak się jednak nie stało...wyłączyłam więc telefon całkowicie...włączę za godzinę i nic tam nie będzie. Jestem psychiczna ;/

Nic tam nie będzie...

Tylko wiadomość ode mnie...

Nie jesteś psychiczna, ok?

Potrzebujesz trzech miesięcy.

Chcesz pogadać?

1 725

Odp: zdradzona, zawiedziona

ja też dziś nic nie muszę i nie mam zamiaru robić...
Żeby dał mi spokój powiedziałam przy rozstaniu...i 2 miesiące spokoju miałam.
Teraz przypomni o sobie w grudniu, jest taki poprawny politycznie, złoży życzenia świąteczne. W Wigilię byłaby nasza rocznica. Fuck ;/ sad

1 726

Odp: zdradzona, zawiedziona
baniak2400 napisał/a:
Kocisko27 napisał/a:

Umiem:P . Najpierw dzwonek miałam włączony. Wkurzało mnie, że nic....więc wyłączyłam i zerkałam co 3minuty, licząc na niespodziankę...Tak się jednak nie stało...wyłączyłam więc telefon całkowicie...włączę za godzinę i nic tam nie będzie. Jestem psychiczna ;/

Nic tam nie będzie...

Tylko wiadomość ode mnie...

Nie jesteś psychiczna, ok?

Potrzebujesz trzech miesięcy.

Chcesz pogadać?

tzn?

1 727 Ostatnio edytowany przez baniak2400 (2015-11-18 20:26:48)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:
baniak2400 napisał/a:
Kocisko27 napisał/a:

Umiem:P . Najpierw dzwonek miałam włączony. Wkurzało mnie, że nic....więc wyłączyłam i zerkałam co 3minuty, licząc na niespodziankę...Tak się jednak nie stało...wyłączyłam więc telefon całkowicie...włączę za godzinę i nic tam nie będzie. Jestem psychiczna ;/

Nic tam nie będzie...

Tylko wiadomość ode mnie...

Nie jesteś psychiczna, ok?

Potrzebujesz trzech miesięcy.

Chcesz pogadać?

tzn?


Tylko tyle, że potrzebujesz czasu i spokoju.
Moim zdaniem.

Pozdro...

1 728

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

ja też dziś nic nie muszę i nie mam zamiaru robić...
Żeby dał mi spokój powiedziałam przy rozstaniu...i 2 miesiące spokoju miałam.
Teraz przypomni o sobie w grudniu, jest taki poprawny politycznie, złoży życzenia świąteczne. W Wigilię byłaby nasza rocznica. Fuck ;/ sad

Zamiast myśleć o tym co będzie za miesiąc, skup się na tym co teraz. Arcola Ci dobrze radzi, zajmij się czymś, rób coś aby nie myśleć. Z każdym dniem będzie łatwiej aż w końcu znowu odzyskasz spokój. Mi to zajęło 2 dni, ale pracowałam nad tym ciężko i się nad sobą nie użalałam, tłumaczyłam sobie, że już się nie odezwie i że ja tego nie chcę. A jeśli odezwie się za miesiąc czy 2 to będę/będziesz jeszcze silniejsza. Nie wystarczy tej krzywdy którą już nam sprawili? WYSTARCZY !!!! Dlatego bierz się w garść i nie czekaj, nie sprawdzaj telefonu bo tam i tak nic nie będzie.

1 729

Odp: zdradzona, zawiedziona

Macie racje, wszystkie.
Tylko co ja poradzę na to, że kocham sad.

1 730

Odp: zdradzona, zawiedziona

Nie Ty jedna, ja też niestety kocham mojego eks, ale to nie oznacza, że dam sobą manipulować, pomiatać.... Oni mieli swoje 5 minut, zawiedli? Więc do widzenia. My sobie z tym uczuciem poradzimy, ono kiedyś zblednie i w końcu wygaśnie. Ale musimy sobie w tym pomóc, bo czekając na cud, cofając się, wspominając i użalając nad sobą, same robimy sobie krzywdę. Ja już nie chcę czuć się zawiedziona, zdradzona !!! Dlatego robię wszystko aby wygrzebać się z tego bagna jak najszybciej. I Ty też powinnaś zacząć robić coś dla siebie. BO TY JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA !!!

1 731

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Nie Ty jedna, ja też niestety kocham mojego eks, ale to nie oznacza, że dam sobą manipulować, pomiatać.... Oni mieli swoje 5 minut, zawiedli? Więc do widzenia. My sobie z tym uczuciem poradzimy, ono kiedyś zblednie i w końcu wygaśnie. Ale musimy sobie w tym pomóc, bo czekając na cud, cofając się, wspominając i użalając nad sobą, same robimy sobie krzywdę. Ja już nie chcę czuć się zawiedziona, zdradzona !!! Dlatego robię wszystko aby wygrzebać się z tego bagna jak najszybciej. I Ty też powinnaś zacząć robić coś dla siebie. BO TY JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA !!!


Dzięki Olimpia :*
Bardzo fajnie przeczytać coś takiego, poprawiłaś mi humor.
Jesteście wszystkie nieocenione!

1 732

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Nie Ty jedna, ja też niestety kocham mojego eks, ale to nie oznacza, że dam sobą manipulować, pomiatać.... Oni mieli swoje 5 minut, zawiedli? Więc do widzenia. My sobie z tym uczuciem poradzimy, ono kiedyś zblednie i w końcu wygaśnie. Ale musimy sobie w tym pomóc, bo czekając na cud, cofając się, wspominając i użalając nad sobą, same robimy sobie krzywdę. Ja już nie chcę czuć się zawiedziona, zdradzona !!! Dlatego robię wszystko aby wygrzebać się z tego bagna jak najszybciej. I Ty też powinnaś zacząć robić coś dla siebie. BO TY JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA !!!


Dzięki Olimpia :*
Bardzo fajnie przeczytać coś takiego, poprawiłaś mi humor.
Jesteście wszystkie nieocenione!

Nie nie nie my wszystkie jesteśmy z tych co to Panów na piedestał wynosiły więc pora teraz na nas:) pamiętajcie byle kogo nie bierzemy. A narazie dowartosciujemy siebie, spełniały swoje marzenia ( małe i duże) i najważniejsze- kochamy siebie!!! No chyba że mamy jeszcze jakieś małe skarbki obok to udzielamy im troszkę tej miłości:)

1 733

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dziewczyny kurna czy wy też tak macie, że jednego dnia pełna euforia - będzie dobrze wszystko się ułoży, życie jest piękne ( i tu wcale nie chodzi o ilość wypitych herbatek z %%%  smile ), a następnego dnia dramat. Wszystko beznadziejne, nikogo już pewnie nie poznam.
Rozumiem, że kobieta zmienna jest ale żeby aż tak?!

1 734

Odp: zdradzona, zawiedziona

Arcola co do Twojego postu ...opisze to pozniej...w sensie jak jest ze mna.
Chciałam tylko się pochwalić, że dostałam paczke z szamponami itp...a w niej bonus... Stanik ..z tym, ze nie moj! I co wy na to?
Przybede wieczorem

1 735

Odp: zdradzona, zawiedziona
Kocisko27 napisał/a:

Arcola co do Twojego postu ...opisze to pozniej...w sensie jak jest ze mna.
Chciałam tylko się pochwalić, że dostałam paczke z szamponami itp...a w niej bonus... Stanik ..z tym, ze nie moj! I co wy na to?
Przybede wieczorem

Ewidentnie koleś robi sobie jaja. Na pewno włożył go tam specjalnie. Zartownis ci się trafił!;)

1 736

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Dziewczyny kurna czy wy też tak macie, że jednego dnia pełna euforia - będzie dobrze wszystko się ułoży, życie jest piękne ( i tu wcale nie chodzi o ilość wypitych herbatek z %%%  smile ), a następnego dnia dramat. Wszystko beznadziejne, nikogo już pewnie nie poznam.
Rozumiem, że kobieta zmienna jest ale żeby aż tak?!

Tak mamy. U mnie to smutek, ogólna melancholia o....dobrze podpowiedzialas.... drink na poprawę nastroju i ogarniam chatę.

1 737

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Kocisko27 napisał/a:

Arcola co do Twojego postu ...opisze to pozniej...w sensie jak jest ze mna.
Chciałam tylko się pochwalić, że dostałam paczke z szamponami itp...a w niej bonus... Stanik ..z tym, ze nie moj! I co wy na to?
Przybede wieczorem

Ewidentnie koleś robi sobie jaja. Na pewno włożył go tam specjalnie. Zartownis ci się trafił!;)

To żart mu się nie udał... Po raz kolejny doprowadził mnie do zlego stanu.

Arcola ja mam huśtawki emocjonalne... Teraz jestem na etapie tego, że nikogo juz nie pokocham,  uprawiam czarnowidztwo... A dokladnie wizja staropanieństwa:/

1 738

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Dziewczyny kurna czy wy też tak macie, że jednego dnia pełna euforia - będzie dobrze wszystko się ułoży, życie jest piękne ( i tu wcale nie chodzi o ilość wypitych herbatek z %%%  smile ), a następnego dnia dramat. Wszystko beznadziejne, nikogo już pewnie nie poznam.
Rozumiem, że kobieta zmienna jest ale żeby aż tak?!

Arcola ja chyba tak nie mam. Nie zastanawiam się nad tym, moim głównym celem już nie jest poznanie kogoś, nie jest nowy związek. Obrałam sobie za cel zmianę siebie i swojego życia. Robię teraz rzeczy, które zawsze gdzieś tam odkładałam na później, mam czas wypełniony na full i po prostu o tym nie myślę. Żyję tym co mam i chyba na razie jest mi dobrze - nie zapeszając. Poznaję nowych ludzi - na angielskim, na siłowni, odezwali się starzy znajomi, więc póki co nie narzekam na samotność, brak towarzystwa, kontaktów. Powolutku zaczyna się wszystko układać i widzę, że daję radę sama i już nie jest mi z tym tak źle.
Oczywiście mam momenty (wieczorami jak kładę się spać), że kogoś mi brakuje, że bym się do kogoś przytuliła. Ale wiem, że to niemożliwe tu i teraz. Jest za wcześnie smile Więc odganiam te myśli, nie skupiam się na nich, nie rozważam, nie planuję, nie analizuję. Zaczynam być egoistyczna, myślę tylko o sobie, o tym czego mi trzeba, na co mam ochotę. Zmiana nastawienia dużo mi pomogła.

1 739

Odp: zdradzona, zawiedziona

Dzień dobry smile
Ależ ten czas szybko leci, zaraz grudzień ....

A co u Was? Ja dopiero wstałam, poranna kawka przy kompie i myślę co by tu dzisiaj porobić ....
Wczoraj zrobiłam ostatnią naleweczkę - pigwówkę, obejrzałam 2 części gwiezdnych wojen (nie wiem jak się uchowałam ale nigdy tego wcześniej nie oglądałam), a dzisiaj odpoczynek, odpoczynek i odpoczynek smile
Miłego dnia

1 740

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Dzień dobry smile
Ależ ten czas szybko leci, zaraz grudzień ....

A co u Was? Ja dopiero wstałam, poranna kawka przy kompie i myślę co by tu dzisiaj porobić ....
Wczoraj zrobiłam ostatnią naleweczkę - pigwówkę, obejrzałam 2 części gwiezdnych wojen (nie wiem jak się uchowałam ale nigdy tego wcześniej nie oglądałam), a dzisiaj odpoczynek, odpoczynek i odpoczynek smile
Miłego dnia

OLI- Ty planujesz słodkie lenistwo - co jakiś czas wskazane - jestem ZA. Ja muszę się czymś w domu zająć, bo od wczoraj trochę nastrój mi się pogorszył . Nawet dla zmotywowania obejrzałam wczoraj w całości "Sekret". Dziś postanowiłam zrobić mały armagedon w szafach, który zaowocuje wolnym miejscem na nowe to i owo. Młoda znowu na weekend wyjechała na zawody, więc jestem sama w domu - kurcze muszę się ruszać/ czymś zająć, żeby się nie dać niepotrzebnym myślom ( dziś jestem grząskim gruntem, podatnym na coś ( myślenie) co mi nie jest potrzebne - zdecydowanie

1 741

Odp: zdradzona, zawiedziona

Właśnie zrezygnowałam ze słodkiego lenistwa, dostałam wenę do sprzątania, poodsuwałam meble, odkurzyłam i posprzątałam za nimi, zaraz kurze, mycie, szorowanie - czas na generalne porządki, muszę wykorzystać te chęci big_smile bo szybko się nie pojawią znowu !!!
A i dzisiaj chyba kawka z 2 delikwentem, kurcze weekend ma tylko 2 dni a mam tyle rzeczy do zrobienia..... No ale nic "zakasam rękawy" i się biorę za robotę !!!

U mnie na razie minął tydzień odkąd zerwałam kontakt z eksem i jest ok, nie łapię dołów, nie mam gorszych nastrojów, cały czas coś robię i staram się nie narzekać.

1 742

Odp: zdradzona, zawiedziona

Olimpio234 tylko nie przesadzaj z tym sprzątaniem .Ja kiedyś też próbowałam zgłuszyć wszystko sprzątaniem.Teraz jak sobie wspomnę to mam niezły ubaw z siebie.Przez tydzień wpadłam w taki amok ,że jeździłam na szmacie od rana do wieczora,fugi ze szczoteczką do zębów ,pastowanie ,okna ,polerowanie mebli ,wszystko musiało być tak jak chciałam.Po tygodniu,padłam na przysłowiowy pysk i powiedziałam sama do siebie CO TY KOBIETO WYPRAWIASZ,STRZEL SOBIE BARANA I ZASTANÓW SIĘ ILE CI TO POMOGŁO !!!!
POPATRZYŁAM ,ZASTANOWIŁAM SIĘ I DOSZŁAM DO TEGO ,ŻE ZAMĘCZYŁAM TEŻ SWOIM ZACHOWANIEM DZIECIAKI.
NA SAMO PRZYWITANIE NIE BYŁO CZEŚĆ CO SŁYCHAĆ ! TYLKO ŚCIĄGAJ BURT POWIEŚ TĄ KURTKĘ ,SPRZĄTNIJ TO I TO.
OJ BYŁAM OKROPNA ,ALE TO NA SZCZĘŚCIE MINĘŁO !

1 743

Odp: zdradzona, zawiedziona

Lena ja nie zagłuszam niczego sprzątaniem, po prostu naszło mnie na porządki smile ehhh jestem z siebie dumna - wszystko lśni !!!! umęczyłam się, dlatego teraz wypad na zakupki, mam ochotę ugotować coś dobrego i do końca dnia odpoczynek big_smile

1 744 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-11-22 00:53:07)

Odp: zdradzona, zawiedziona

2- gi dzień gorszego nastroju - czuję się czasem zmęczona walką o SIEBIE- najczęściej jestem pewna do czego dążę ,ale mam chwile słabości i wtedy mam dylematy, czy faktycznie idę do przodu ( idę - to wiem ,ale czy wystarczająco) , czy sie tylko oszukuję. Kurna po 8 miesiącach leczenia i mam rozsterkę - czy moja SIŁA- jest faktycznie moją siłą, czy sie tylko oszukuję....?!
Czasem wyję do księżyca,a czasem czuję ,że jestem zadowolona z codzienności .Jednak myśl ,że mogę za chwilę ten czas poczucia stabilności/ siły utracić jest silniejsza w tym momencie.
JEST WE MNIE TYLE DYSTANSU DO WSZYSTKIEGO !!!JUŻ TAK NA PRAWDĘ NIE WIEM W 100% CO CZUJĘ
Wiem ,że trzeba przebrnąć przez etapy po tym co mnie spotkało.
Tylko czy będę kiedyś jeszcze tą kobietą ,która potrafiła bezgranicznie ufać.
Mówią ,że na głupie myśli najlepsza jest praca.
Zajmuję więc głowę i ręce ,ale jednak przychodzi co jakiś czas chwila ,w której czuję się bezsilna,zamęczona i wtedy chciałabym zasnąć i więcej  się nie obudzić.
Całe szczęście szybko to mija ,bo wmawiam sobie ,że nie będę żadną ofiarą losu.
Wiem ,że potrzebuję czasu...kurna- ale ile jeszcze..??/ myslałam, że mnie te rozterki i dylematy juz nIe dotyczą - miewam je mega  rzadko , ale jednak  one sie nadal pojawiają

1 745

Odp: zdradzona, zawiedziona

No właśnie jak długo jeszcze ten stan będzie trwał.  Mam podobnie a wczoraj nawet chciałam do niego napisać! Jak dobrze ,że nie mam jego telefonu. Te doły chociaż zdarzają  się rzadko mam wrażenie, że są dużo cięższe od tego co działo się na początku w mojej głowie. Jeszcze czasami nachodzi mnie myśl, że gdybym była inna, bardziej wymagająca to by ze mną został. Mam nadzieję, że w kolejnym miesiącu samotności wszystko zacznie się normowac.

1 746

Odp: zdradzona, zawiedziona

Unormuje się wszystko Arnoldowe. Mimo, że jakoś sobie radzimy to wydaje mi się, że gdzieś ten strach przed samotnością też nas zmusza do takich nastrojów. Ja coraz rzadziej miewam takie stany, ale jednak są. Miałam nadzieję, że mam to za sobą i mimo pozytywnego nastawienia wracają. Ale są dużo słabsze. dzisiaj włączyła mi się jakaś tęsknota za eksikiem? po prostu za kimś? Nie wiem sama.... Ale wiem, że to kiedyś minie... Bedzie nam to obojętne, ale to dopiero za jakiś czas. U nas Arcola jest zdecydowanie za wcześnie, to dopiero 3-4 miesiące. U Lizy minęło 8 i nadal ma gorsze dni. Także długa droga przed nami, ale do przejścia. Nie ma chyba reguły ile to będzie trwało, każda z nas jest inna, aczkolwiek mamy dużo podobieństw i myslę że od nas samych w dużej mierze zależy ile to będzie trwało. Mi chyba też troszkę pomogła myśl, że eksik na swój sposób też cierpi, dodało mi to siły, mam satysfakcję - coś na co liczyłam kilka miesięcy temu i wiem, że to ja jestem teraz górą.
Generalnie mam dużo czynników, które pomagają mi wyjść z tego stanu - terapeutka, ogromne wsparcie rodziny, sporo zajęć, którym poświęcam czas, fajna praca i ludzie w niej, rozmowy z delikwentami z neta - to wszystko odciąga moje myśli od przeszłości, od eksika. Dzięki tym czynnikom widzę, że nie jestem samotna, że daję radę sama....
Dodatkowo wzięło mnie ostatnio na gotowanie  -wymyślam nowe potrawy, szukam inspiracji w necie. Po prostu robię rzeczy, na które mam aktualnie ochotę. Staram się za wszelką cenę wyłączać myślenie, nie wracać do przeszłości....
Ja też czuję się zmęczona, nie tylko fizycznie, ale i  psychicznie. Ale wiem, że ten stan w którym jestem czemuś służy. Zrozumiałam, że chyba tak musiało się stać, żebym w końcu wzięła się za siebie, żebym zmieniła w sobie to co było destrukcyjne. Przez ostatnie 4 me odkąd rozstałam się z eksikiem zmieniłam w swoim życiu bardzo wiele, dostałam kopniaka od niego, od życia...po to aby działać.

1 747

Odp: zdradzona, zawiedziona

Uważaj moja droga nie możesz kierować się uczuciami bo to w takiej sytuacji najgorszy nasz doradca. Musisz myśleć o sobie, przecież jest Ci źle! Nie prowokuje samej siebie, bo spotykając się z nim w stresie możesz zrobić lub on, czegoś co będziesz żałować. Serce nie sługa, poboli jeszcze długo- potrzeba czasu. Ja też czekam mijają miesiące, czas się dłuży, a ja go kocham. Chyba zapomniałam, że mnie pobił tłumacząc to nerwami, alkoholem, zazdrością. Pomysl co byś zrobiła, jakbyś była na moim miejscu. Moja droga zawsze mogło być gorzej, ratuj siebie przed związkiem, który Cię zniszczy psychicznie i emocjonalnie:)

1 748

Odp: zdradzona, zawiedziona

Hej Czarownice!
Widział ktoś śnieg? Bo my z córą wypatrujemy:) Mikołaja też i choinki.... Jaram się niesamowicie tym czasem przedswiatecznym:-D ...i jakoś nie martwi mnie fakt, że to będą pierwsze święta bez niego

1 749

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Hej Czarownice!
Widział ktoś śnieg? Bo my z córą wypatrujemy:) Mikołaja też i choinki.... Jaram się niesamowicie tym czasem przedswiatecznym:-D ...i jakoś nie martwi mnie fakt, że to będą pierwsze święta bez niego

ZAHIR - ŚNIEG..??? ja pierdykam , to już ten czas?cholercia musze mojej madzi ( mazda) założyć zimowe butki. W Poznaniu z lekka deszczowo, ale ze względów temperaturowych i ewentualnych zmian w opadach, chyba czas z autkiem do warsztatu podjechać.
Święta - klimat ?? REWELACJA- zadbaj o klimat mimo wszystko - dzieci to kochają ( i nie tylko ) hi hi. Kiedys jak moja córrrrrrrrrrrrr "straciła" tatusia - stawałam na rzęsach, by klimatem nadrobić barki. Dziś- jak sobie tak na luzie rozmawiamy- pamięta to- czyli WARTO

1 750

Odp: zdradzona, zawiedziona

u mnie dopiero pod koniec przyszłego tygodnia zapowiadają śnieg z deszczem, ale też go wypatruję... Marzy mi się dużo śniegu, duży mróz i dużo słońca - uwielbiam taką pogodę i spacery w takim klimacie big_smile a co do mikołaja....ehhhh....same wydatki - 3 chrześniaków

1 751

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witam z białego świętokrzyskego! He he wiedziałam, że śnieg blisko:)
A u Was? Jak pogoda i samopoczucie?!

1 752

Odp: zdradzona, zawiedziona

zazdroszczę !!!!!! ja też już chcę śnieg !!!!
u mnie mroźno, ale szaro sad ale mimo wszystko samopoczucie może być smile poniedziałek zaliczony, także zaraz weekend big_smile

Liza wymieniaj szybciej oponki, bo widocznie zima z południa idzie ku północy....

zaraz śmigam na angielski, miłego wieczorku Dziewczęta smile

1 753

Odp: zdradzona, zawiedziona

halo ! u mnie mam nadzieję, że jeszcze długo nic nie spadnie. Ciągle czeka mnie przedśniegowe sprzątanie balkonu - poza tym ciągle jeszcze kwiatki rosną. Poza tym ogólnie jest szaro i buro - czekam z utęsknieniem na jakieś słońce.

Oli a jak tam ta kawka z drugim kawalerem się udałą smile ?

1 754

Odp: zdradzona, zawiedziona

HEJ ARNOLDKI
No to u mnie zima zbiera pierwsze plony w postaci czyszczenia mi portfela. Padł mi akumulator - tak więc trochę zamieszania - musiałam kable zorganizować, człowieka ze sprawnym akumulatorem do rozruchu mojej furki no i zakup akumulatora. Zorganizowałam się bardzo sprawnie ( kurcze jednak mam życzliwych i chętnych do pomocy  ludzi wokół mnie) i nawet zaliczyłam dziś kawkę z Panem X.  Autko śmiga, czas przy kawce miło spędzony ( choc mężem moim nie będzie -hi hi ) i nastrój ok. czyli dzień na plus zaliczony.
Widzę, że na dobre trzeba sie ogarnąć z tymi zimowymi kołami do mojej laluni -hi hi hi

1 755

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

halo ! u mnie mam nadzieję, że jeszcze długo nic nie spadnie. Ciągle czeka mnie przedśniegowe sprzątanie balkonu - poza tym ciągle jeszcze kwiatki rosną. Poza tym ogólnie jest szaro i buro - czekam z utęsknieniem na jakieś słońce.

Oli a jak tam ta kawka z drugim kawalerem się udałą smile ?

ajjj nie byłam w końcu smile miałam dzień sprzątania smile

Posty [ 1 691 do 1 755 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 25 26 27 28 29 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026