netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzona, zawiedziona

2 660 odpowiedzi247 133 wyświetleniazałożony przez Olimpia234, 17.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 2 661 ]

651

Odp: zdradzona, zawiedziona

Olimpia na dłuższą metę to każda uspokaja smile. Korzystaj z owoców sezonowych - teraz masz śliwki, żurawinę, aronię ( ja myślę o aronii).
A jak reszcie czarownic minął dzień ? mi wyjątkowo dobrze. Moje koleżanka, które jest fotografem ostatnio robiła mi sesje zdjęciową i dzisiaj dostałam od niej moje zdjęcia. Rany jak ona mi tymi zdjęciami poprawiła humor i samopoczucie - banan na twarzy cały dzień. Wyglądam super - a ten dupek nich żałuje !!!

652

Odp: zdradzona, zawiedziona

Bardzo dobry pomysł z tą sesją, no i zadziałała pozytywnie smile
Dupek jeszcze pożałuje !!! Ale wtedy niech spada gdzie pieprz rośnie tongue

U mnie w miarę dzisiaj - tragedii nie ma ale nie tryskam też humorem.

653

Odp: zdradzona, zawiedziona

Wy z tymi nalewkami nie przesadzajcie,bo  Was Państwo opodatkuje,----------- he he. A - propos alkoholi... w tym roku pierwszy raz w zyciu będę z psiapsiułką robić wino- nie pijam z reguły wina- bo mnie głowa po nim boli, ale co tam ................zrobię.............. za jakies 2 tygodnie  - wiecie........ owoc musi dojrzeć ( podobno)

654

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

Wy z tymi nalewkami nie przesadzajcie,bo  Was Państwo opodatkuje,----------- he he. A - propos alkoholi... w tym roku pierwszy raz w zyciu będę z psiapsiułką robić wino- nie pijam z reguły wina- bo mnie głowa po nim boli, ale co tam ................zrobię.............. za jakies 2 tygodnie  - wiecie........ owoc musi dojrzeć ( podobno)

Ale się rozwijamy big_smile

655

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

Wy z tymi nalewkami nie przesadzajcie,bo  Was Państwo opodatkuje,----------- he he. A - propos alkoholi... w tym roku pierwszy raz w zyciu będę z psiapsiułką robić wino- nie pijam z reguły wina- bo mnie głowa po nim boli, ale co tam ................zrobię.............. za jakies 2 tygodnie  - wiecie........ owoc musi dojrzeć ( podobno)

Ale się rozwijamy big_smile

normalnie, aż sie Was boję............... ale co tam ........zaryzykuję ..... JESTEM Z WAMI

656

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oli.... tak poważnie............. jak się czujesz? - nie pytam o chwile gorsze, ale o całokształt w porównaniu z ok2 miesiącami wstecz?

657 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-09-19 09:59:21)

Odp: zdradzona, zawiedziona

U was też taka pogoda dzis- barowa?! Naleweczki, winka uuu..uleczymy się kobietki na pewno:-)
Liza ja winko produkuję z dziada pradziada. Winogron mi już dojrzał, czeka na przy mrozek i akcja- reakcja, hi, hi.
Jak chcecie to wam podam przepis na nalewkę z mleka i cytryny. Pewnie takiej nie znacie! Robilam dwa razy i jest ekstra! Wychodzi jak malibu tylko posmak delikatnie kwaskowy.
A propo naszego samopoczucia. No właśnie, co u was nowego? U mnie ciągle ta złość jest. Was ni z gruszki, ni z pietruszki dopada płacz a mnie złość. przeklinam dziada w myślach i od razu mi się nastrój psuje. Ale jest to chwilowe. Ogólnie jest ok!

658 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-09-19 10:39:08)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

Oli.... tak poważnie............. jak się czujesz? - nie pytam o chwile gorsze, ale o całokształt w porównaniu z ok2 miesiącami wstecz?

Czuję się jeszcze jak na karuzeli, jest o niebo lepiej niż te 2 miesiące wcześniej. Ale on wraca w myślach, za wszelką cenę staram się go z nich wyrzucić. Powoli przyzwyczajam się do myśli, że jego już nigdy nie będzie, że będę sama. Są momenty, że czuję się strasznie samotna i za nim tęsknię, innym razem go nienawidzę i wyklinam. ALe cały czas sobie tłumaczę, że dobrze się stało, że to nie jest właściwy facet dla mnie, że w końcu przestanę go kochać. Pomagają mi też myśli, że karma do niego wróci, że będzie sam i będzie cierpiał.

Funkcjonuję już praktycznie normalnie - praca, dom, znajomi, zajęcia. Stany dołkowe przechodzą też dużo szybciej - 2 czy 3 h i jest ok, nie trwa to tygodniami jak wcześniej.
No i zero sprawdzania - nie przeglądam nawet jego profilu na fb, nie mam pojęcia co robi i nie chcę wiedzieć, nie kontaktuję się z jego rodziną bo zawsze przemycą jakąś wiadomość. Wmawiam sobie, że jego nigdy nie było, tak mi łatwiej i w ogóle nie wspominam miłych chwil, nie przeglądam zdjęć. Powoli kontroluję swoje myśli i emocje z pozytywnym skutkiem smile

Boję się tylko jednego -  że któregoś dnia zadzwoni. Ale z drugiej strony skoro do tej pory nie dzwonił to wiem, że już sobie z tym poradził, poukładał. Ale mimo wszystko tego się boję, że zmąci mój spokój.

Generalnie staram się zajmować cały swój czas, cały czas szukam zajęć dla siebie.
No i czas na zmiany, zadbanie o siebie - w nadchodzącym tygodniu mam umówionego fryzjera (zmiana koloru włosów + fryzury), umówiłam się z kosmetyczką na serię zabiegów. Takie małe przyjemności smile

659

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

U was też taka pogoda dzis- barowa?! Naleweczki, winka uuu..uleczymy się kobietki na pewno:-)
Liza ja winko produkuję z dziada pradziada. Winogron mi już dojrzał, czeka na przy mrozek i akcja- reakcja, hi, hi.
Jak chcecie to wam podam przepis na nalewkę z mleka i cytryny. Pewnie takiej nie znacie! Robilam dwa razy i jest ekstra! Wychodzi jak malibu tylko posmak delikatnie kwaskowy.
A propo naszego samopoczucia. No właśnie, co u was nowego? U mnie ciągle ta złość jest. Was ni z gruszki, ni z pietruszki dopada płacz a mnie złość. przeklinam dziada w myślach i od razu mi się nastrój psuje. Ale jest to chwilowe. Ogólnie jest ok!

U mnie to samo - całą noc padało, grzmiało i nie zanosi się na słoneczny dzień. Ale taka pogoda motywuje mnie do sprzątania smile

A z tą naleweczką to chętnie skorzystam z przepisu smile 5l muszę dobrze wykorzystać big_smile

Złość i u mnie zaczęła się pojawiać, wolę ją niż smutek. I jestem zdziwiona, że minęło dopiero 1,5 miesiąca a jest w miarę ok smile
Bardzo pomaga mi to forum i WY smile Dziękuję, że jesteście ARNOLDOWE smile

660

Odp: zdradzona, zawiedziona

U mnie za to pogoda jak drut. Ciepło prawie gorąco można powiedzieć. Więc pogoda nastraja optymistycznie.  Jeśli chodzi o moje humory to ich nie ogarniam. Mam wrażenie że płacze nad sobą bo o nim już prawie nie myślę. Skąd mi się to bierze.  Ja żeby mnie nie kusiło zablokowałam jego profil na FB -  też trochę na wszelki wypadek jakby po pijaku ciągnęło do napisania.

661

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

jak chcecie to wam podam przepis na nalewkę z mleka i cytryny. Pewnie takiej nie znacie! Robilam dwa razy i jest ekstra! Wychodzi jak malibu tylko posmak delikatnie kwaskowy.
A propo naszego samopoczucia. No właśnie, co u was nowego? U mnie ciągle ta złość jest. Was ni z gruszki, ni z pietruszki dopada płacz a mnie złość. przeklinam dziada w myślach i od razu mi się nastrój psuje. Ale jest to chwilowe. Ogólnie jest ok!

Ja poproszę o przepis ;-) do tej pory robiłam tylko cytrynowke zwykła i z miodem.

662 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-09-19 13:12:19)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Czarownice oto przepis na nalewkę aptekarska!
Remedium na kłopoty! Na zly humor!

1kg cytryn
1kg cukru
1l. Mleka
1l. Spirytusu

Cytryny sparzyc wrzątkiem i obrać. Usunąć białą warstwę- albedo. Pokroić w cienkie plasterki, usunąć pestki.
Przełożyć do wyparzonego słoja, dodać cukier, mleko, spirytus i skórkę z 1-2 cytryn.
Słój zamknąć i odstawić w chłodne, ciemne miejsce na miesiąc.
Potrzasac co kilka dni.
Następnie przesaczyc nalewkę przez watę zawinieta w gazę ( ją robię to 2 razy przez gazę)
Nalewka powinna być przejrzysta o złocistym odcieniu ( hmm u mnie był raczej kremowy-bialy) i delikatnym smaku.
Smacznego!

Zrobcie z połowy składników na sprobe a jak posmakuje to przetwórnia;-)
Gotowa lubi się zwarzyc ale wystarczy potrzasnac i wraca do swojej konsystencji.

663

Odp: zdradzona, zawiedziona

Cześć,

u mnie dziś piękne słonce i , aż woła by iść na rolki smile chałupka już posprzątana, czy Wy też macie taką tradycję domową sprzątania w sobotę? ;D Za dzieciaka tego nie cierpiałam , dziś robię to samo wink
Z polecanych książek , moja ostania ulubiona to   "Poradnik na błędach" P. Młynarskiej, ciepła, fajnie i mądrze napisana. Kiedyś polecałam też Wam film, tytuł może mylący i brzmiał jak romantyczna komedia, a wiem, wiem ja tez długo od romansów stroniłam i rozmiłowałam się w thrillerach, ale fabuła zupełnie inna choć tez o  miłości , o jej końcu i początku czegoś nowego, innego, hmm dalej nie zdradzam.
W kinie też coś ciekawego się znajdzie i w teatrze. A Wy jak spędzacie czas, może jakieś pomysły się stworzą ? Ja polecam jeszcze wypady za miasto.

Miłego smile

664

Odp: zdradzona, zawiedziona
iskra1234 napisał/a:

Cześć,

u mnie dziś piękne słonce i , aż woła by iść na rolki smile chałupka już posprzątana, czy Wy też macie taką tradycję domową sprzątania w sobotę? ;D Za dzieciaka tego nie cierpiałam , dziś robię to samo wink
Z polecanych książek , moja ostania ulubiona to   "Poradnik na błędach" P. Młynarskiej, ciepła, fajnie i mądrze napisana. Kiedyś polecałam też Wam film, tytuł może mylący i brzmiał jak romantyczna komedia, a wiem, wiem ja tez długo od romansów stroniłam i rozmiłowałam się w thrillerach, ale fabuła zupełnie inna choć tez o  miłości , o jej końcu i początku czegoś nowego, innego, hmm dalej nie zdradzam.
W kinie też coś ciekawego się znajdzie i w teatrze. A Wy jak spędzacie czas, może jakieś pomysły się stworzą ? Ja polecam jeszcze wypady za miasto.

Miłego smile

Ja w sobotę robię wszystko naraz. A sprzątanie i pranie to mus. Dobrze że pogoda kiepska bo bym pewnie trawę kosila. No i do tego muza i naleweczka:-)
Ok to ja teraz sobie na mopie posmigam:-)

665

Odp: zdradzona, zawiedziona

a ja mam jakieś zatrucie od wczoraj, myślałam że to jednodniowa akcja była, a dzisiaj jest gorzej. Także póki co sprzątanie odkładam na później, teraz tylko kocyk, tv i odpoczynek sad

666

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

a ja mam jakieś zatrucie od wczoraj, myślałam że to jednodniowa akcja była, a dzisiaj jest gorzej. Także póki co sprzątanie odkładam na później, teraz tylko kocyk, tv i odpoczynek sad

Polecam Cole.

667 Ostatnio edytowany przez iskra1234 (2015-09-19 20:10:56)

Odp: zdradzona, zawiedziona

Zahir jazda na mopie na pewno dobrze robi na poślady, keep doing it ;p

Olimpia współczuje i oby Ci szybko minęło.
Byłam w kinie na "Do utraty sił" , film mi się podobał, warty zobaczenia, chociażby ze względu na Gyllenhaala (;

668 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 21:28:14)

Odp: zdradzona, zawiedziona

witajcie wszystkie Arnoldowe

U mnie dziś piękny dzień był. Niedawno wróciłam do domu -cały dzień spędziłam za miastem u znajomych na działeczce. Było tak ciepło, że można było wskoczyć w krótkie spodenki i bluzkę na naramkach. Tak więc cały dzień na powietrzu - dotleniłam mózg, odreagowałam po całym tygodniu i zrelaksowałam się.
Co do naszego stanu- ja jakoś - od dłuższego czasu radzę sobie dobrze. Jednak ciągle wracają mi myśli z przeszłości. Walczę z nimi i nie pozwalam się im rozkręcać w mojej głowie - zastosowałam technikę taką jak Zahir- czyli jak tylko zaczynam myśleć- natychmiast w myślach eksika przeklinam, wyzywam,
walę wiązankę", że ho ho.. ( dobrze, że to tylko w myślach, bo jakby ktoś to usłyszał, to bym mogła trącać o patologię)

Kurcze - czytając o tych Waszych naleweczkach zaczynam się rajcować i może też zrobię, tylko nie mam pojęcia jak. Jest sezon śliwkowy, więc może ze sliwek?, ale mam je tylko zalać szprytem? Czy mozna wykorzystać owoce mrożone? Jak długo trzeba czekać na degustację? Nie mam zielonego pojęcia

A tak w ogóle chciałabym Wam podziekować, że jesteście. Czas "leczenia" z Wami, zaowocował tym, że jestem w tym miejscu zdrowienia, w którym jestem i to przy wielkim Waszym udziale. Naprawdę.

Olimpia - zdrowiej !!. Moją młodą ( cór) 2 dni temu też coś takiego dopadło. Najpierw temperatura- potem szło dołem i górą - trwało to ok 1,5 dnia i przeszło.

669

Odp: zdradzona, zawiedziona

Mi już lepiej no i drinkuję, skorzystałam z rady Zahir i piję colę smile z wódeczką big_smile

a co do nalewek, to też się nie znam, ale mam koleżankę, która ma doświadczenie i mówiła, że mrożone owoce jak najbardziej mogą być, np truskawki są bardzo dobre i nalewka szybko dojrzewa z truskawek. Ale przepisów raczej poszukam w necie bo nie wiem jakie proporcje tongue

670 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 22:00:46)

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Mi już lepiej no i drinkuję, skorzystałam z rady Zahir i piję colę smile z wódeczką big_smile

a co do nalewek, to też się nie znam, ale mam koleżankę, która ma doświadczenie i mówiła, że mrożone owoce jak najbardziej mogą być, np truskawki są bardzo dobre i nalewka szybko dojrzewa z truskawek. Ale przepisów raczej poszukam w necie bo nie wiem jakie proporcje tongue


właśnie- w necie są, ale jak z wszystkim - dobrze mieć taki  sprawdzone przepisy

Oli - może ja tez sobie zrobię drinasa - choc na odległość Tobie potowarzyszę - he he. Kurcze tylko szkłem sie nie trzaśniemy na Twoje zdrowie. Ide sprawdzić co mam w lodówce

671

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

Oli - może ja tez sobie zrobię drinasa - choc na odległość Tobie potowarzyszę - he he. Kurcze tylko szkłem sie trzaśniemy na Twoje zdrowie. Ide sprawdzić co mam w lodówce

Na zdrówko smile i Wasze zdrowie Dziewczyny smile

672 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 22:01:43)

Odp: zdradzona, zawiedziona

OLI -zamknij oczy i wyobraź sobie mnie.................................... siedze w szerokim fotelu - nogi na ławie- na kolanach lapciu - drink - no i między dwoma palcami prawej ręki pałeczka rakowa-  mam się
dobrze i mam wszystko gdzieś - he he he - no i oczywiście klikam z Tobą

Jestem sama w domu - młoda pojechała do Katowic na zawody - więc chata wolna- he he

Tak zajrzałam na Twój wątek- zaczęłaś w maju słowami..........Witam serdecznie........... a dzis jest 671 wpisów w Twoim wątku. Pojawiły się na moment pewne osoby, jednak my ARNOLDOWE -TY- ZAHIR- MAJA- ISKRA - ARCOLA I JA - naklikałyśmy się tu trochę- ojjjjjjjj motoryka nam sie usprawniła, że ho ho

673

Odp: zdradzona, zawiedziona

No dobrze żeby nie było ja już 0,5l wina obaliłam a teraz zmiana imprezy(nieoczekiwana) mnie czeka, wiec aż się boje jak to się skończy;-). Co do nalewek to sugeruje robić z owoców sezonowych czyli teraz śliwka i aronia. Kupujesz tak z 1,5 kilo owoców.  W przypadku śliwek usuwasz pestki(kilka możesz zostawić) zalewasz spirytem rozcienczonym z małą ilością wody.  No tak żeby stężenie było koło 80%. Możesz dodać laskę wanilii, cynamonu, kardamonu albo goździków. Ale mało max.  10g. Czekasz tak do 2 miesięcy. Cdn...... :-D

674

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

No dobrze żeby nie było ja już 0,5l wina obaliłam a teraz zmiana imprezy(nieoczekiwana) mnie czeka, wiec aż się boje jak to się skończy;-). Co do nalewek to sugeruje robić z owoców sezonowych czyli teraz śliwka i aronia. Kupujesz tak z 1,5 kilo owoców.  W przypadku śliwek usuwasz pestki(kilka możesz zostawić) zalewasz spirytem rozcienczonym z małą ilością wody.  No tak żeby stężenie było koło 80%. Możesz dodać laskę wanilii, cynamonu, kardamonu albo goździków. Ale mało max.  10g. Czekasz tak do 2 miesięcy. Cdn...... :-D


mnie w tej kwestii trzeba, jak gamoniowi. co to znaczy mała ilośc wody? i ile spirytusu? 0,5 litra? czy litr?

675

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

OLI -zamknij oczy i wyobraź sobie mnie.................................... siedze w szerokim fotelu - nogi na ławie- na kolanach lapciu - drink - no i między dwoma palcami prawej ręki pałeczka rakowa-  mam się
dobrze i mam wszystko gdzieś - he he he - no i oczywiście klikam z Tobą

Jestem sama w domu - młoda pojechała do Katowic na zawody - więc chata wolna- he he

Tak zajrzałam na Twój wątek- zaczęłaś w maju słowami..........Witam serdecznie........... a dzis jest 671 wpisów w Twoim wątku. Pojawiły się na moment pewne osoby, jednak my ARNOLDOWE -TY- ZAHIR- MAJA- ISKRA - ARCOLA I JA - naklikałyśmy się tu trochę- ojjjjjjjj motoryka nam sie usprawniła, że ho ho

Wyobraźnia zadziałała smile Widzę Cię smile
A wiesz, że i ja dzisiaj cofnęłam się do początku forum? Zaczęłam czytać pierwsze wpisy i sama z siebie się śmiałam, ze swojej naiwności tongue Ale wiem, ze musiałam sama do tego wszystkiego dotrzeć smile
Uwielbiam Was Arnoldowe smile i bardzo się cieszę że jesteście smile
Chyba się lekko wstawiłam tongue ale leciutko tongue

676

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

No dobrze żeby nie było ja już 0,5l wina obaliłam a teraz zmiana imprezy(nieoczekiwana) mnie czeka, wiec aż się boje jak to się skończy;-). Co do nalewek to sugeruje robić z owoców sezonowych czyli teraz śliwka i aronia. Kupujesz tak z 1,5 kilo owoców.  W przypadku śliwek usuwasz pestki(kilka możesz zostawić) zalewasz spirytem rozcienczonym z małą ilością wody.  No tak żeby stężenie było koło 80%. Możesz dodać laskę wanilii, cynamonu, kardamonu albo goździków. Ale mało max.  10g. Czekasz tak do 2 miesięcy. Cdn...... :-D

Produkcja będzie szła pełną parą tongue Jeszcze może wspólnie biznes nalewkowy rozkręcimy big_smile

677 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 23:01:09)

Odp: zdradzona, zawiedziona

kiedyś myślałam, że forum..........?? dla" głupich" . Jak można dzielić się w necie swoim zyciem?? - to chyba dla nie myślących, słabych. naiwnych.  Dziś ciesze się, że jestem wśród nich wszystkich. Jestem w szoku jakich ciekawych ludzi można tu spotkać

678

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

kiedyś myślałam, że forum..........?? dla" głupich" . Jak można dzielić się w necie swoim zyciem?? - to chyba dla nie myślących, słabych. naiwnych.  Dziś ciesze się, że jestem wśród nich wszystkich. Jestem w szoku jakich ciekawych ludzi można tu spotkać

miałam podobne podejście, a teraz jestem od tego forum uzależniona smile

PS. Zawita do nas moja kuzynka - Julia. Opowiadałam jej o naszym wspaniałym Sabaciku.

679

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:
Liza2014 napisał/a:

kiedyś myślałam, że forum..........?? dla" głupich" . Jak można dzielić się w necie swoim zyciem?? - to chyba dla nie myślących, słabych. naiwnych.  Dziś ciesze się, że jestem wśród nich wszystkich. Jestem w szoku jakich ciekawych ludzi można tu spotkać

miałam podobne podejście, a teraz jestem od tego forum uzależniona smile

PS. Zawita do nas moja kuzynka - Julia. Opowiadałam jej o naszym wspaniałym Sabaciku.


a co ? Julia też ma problem?
W kwestii " uzależnienia" ............. ja tez chyba jestem. Moja młoda już mi to powiedziała jakiś ponad miesiąc temu. Ja na to - " no , co Ty - nie przesadzaj..""" Kurna- ona miała racje. Ale co tam- fajne uzależnienie !!!

680

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

a co ? Julia też ma problem?
W kwestii " uzależnienia" ............. ja tez chyba jestem. Moja młoda już mi to powiedziała jakiś ponad miesiąc temu. Ja na to - " no , co Ty - nie przesadzaj..""" Kurna- ona miała racje. Ale co tam- fajne uzależnienie !!!

Julia też ma problem, ale myślę że sama co nieco wyjaśni smile Póki co jest sceptycznie nastawiona do forum, tak jak my na początku smile

Na takie uzależnienia możemy sobie pozwalać smile

681

Odp: zdradzona, zawiedziona

Julka nie Julia smile
Witam drogie forumowiczki. Nie jestem zbyt pisemna na forach smile chyba nie potrafie pisac o sobie smile Postaram sie w wolnej chwile opisac w duuzym skrocie moja historie. Przesledze na spokojnie watek zanim zaczne sie wypowiadac. Tymczasem pozdrawiam

682 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 23:51:31)

Odp: zdradzona, zawiedziona

zajrzałam dziś do "podkarpackiej. blog .." od sierpnia nie napisała nic nowego" , poczytałam trochę wpisów osób czytających. Kończę sączyć drinka ( przez Ciebie go wypiłam - he he) no i wypaliłam chyba ze 300 pałeczek rakowych -P.S. podkręciłam trochę w statystyce, aby podkreślić dramaturgię - he he - chyba pójdę w kierunku snu. Jak jutro u mnie pogoda dopisze- zmykam znowu ze znajomymi za miasto - na działkę

683

Odp: zdradzona, zawiedziona
julka78 napisał/a:

Julka nie Julia smile
Witam drogie forumowiczki. Nie jestem zbyt pisemna na forach smile chyba nie potrafie pisac o sobie smile Postaram sie w wolnej chwile opisac w duuzym skrocie moja historie. Przesledze na spokojnie watek zanim zaczne sie wypowiadac. Tymczasem pozdrawiam

Julka - czy Julia...?? a masz miotłę?, bo pewnie Oli, Cie wprowadziła, że bez niej z nami nie pogadasz. O rety, czyżby kolejna zraniona? .............. az nas tak wiele..??? aż mi lepiej !!- he he

684

Odp: zdradzona, zawiedziona

Jak tak dalej będziemy drinkować, nalewkować, winkować i co tam jeszcze to po wyleczeniu się z naszych eksików będziemy się leczyć z alkoholizmu big_smile
Założymy AA - Alkoholowe Arnoldowe smile

nie no żarciki, za mądre na to jesteśmy smile

685

Odp: zdradzona, zawiedziona

Julka smile miotle mam od bardzo dawna, stara wiedzma jestem wink Historie Olimpii znam od podszewki, ona moja takze. Jestem w pewnym stopniu zdradzona, oszukana i pozostawiona. Ale to juz 2 miesiace temu bylo i juz staje na nogi. Mam chec cos robic i zyc smile

686

Odp: zdradzona, zawiedziona

I wybaczcie brak polskich znakow, ale mam angielska klawiature i ich nie mam-jestem ze Szkocji

687

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oli spoko- jednak ten 1 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! drink tak mnie nakręcił,że chyba spać nie będę. A jakby mój GAMOŃ WPADŁ MI DZIś W RĘCE- - to ..................................

688

Odp: zdradzona, zawiedziona
julka78 napisał/a:

Julka smile miotle mam od bardzo dawna, stara wiedzma jestem wink Historie Olimpii znam od podszewki, ona moja takze. Jestem w pewnym stopniu zdradzona, oszukana i pozostawiona. Ale to juz 2 miesiace temu bylo i juz staje na nogi. Mam chec cos robic i zyc smile

JULKA - widzę w Tobie potencjał.... - może będziesz naszym mentorem.............??????

689

Odp: zdradzona, zawiedziona

Julia, Julka - czepiła się, że źle ją zapowiedziałam tongue
Oczywiście wpisowa miotła musi być, a z niej też niezła czarownica tongue

Ja też powoli uciekam spać, także kolorowych snów dziewczęta.
Liza oby pogoda jutro dopisała - udanego wypoczynku na działce.

DOBRANOC smile

690

Odp: zdradzona, zawiedziona
julka78 napisał/a:

I wybaczcie brak polskich znakow, ale mam angielska klawiature i ich nie mam-jestem ze Szkocji


JULKA - nie przejmuj się znakami - my  w miarę jesteśmy inteligentne - he he. Ogarniemy !!

691

Odp: zdradzona, zawiedziona

big_smile wiedze mam i to duza niestety, wiekszosc z doswiadczenia. Chetnie sie nia podziele.

692

Odp: zdradzona, zawiedziona

dobranoc

693

Odp: zdradzona, zawiedziona

Witajcie smile

U mnie pogoda niestety kiepska dzisiaj i nie ułatwia mi samopoczucia. Od rana jest szaro, leje deszcz. Także tylko kocyk, jakiś fajny film i błogie lenistwo smile Pojawiła się tęsknota za draniem - wybijam ją sobie z głowy i nie dam sobie zepsuć dnia.

A jak u Was? Mam nadzieję, że lepiej smile

694

Odp: zdradzona, zawiedziona

To się wczoraj towarzystwo w naleweczki wprowadziło:-)
Ja też miałam gości ale po dwóch piwkach spanko bo rano jazda na kursik. W drodze powrotnej poczytalam wasze wpisy ( uzależnienie?... pewnie że tak:-).
AA mnie rozwalilo;-) he he.
Teraz odpoczynek. Dom oczywiście wygląda jakby tornado przeszło ( kota nie ma myszy charcują). Chyba sobie dla odstresowania piwko walnę.
No i czekany na historię Julki...

695

Odp: zdradzona, zawiedziona

ja tez się melduję
U mnie nie pada, czasem nawet słońce świeci, ale wybrałam dziś opcję w domu. Jak pisałam wczoraj - młoda na zawodach w Katowicach, więc jestem samiuśka w domu ( dawno tak nie było). Fajnie byłoby z kimś teraz być, ale cóż.........pewnie nie ten czas.... miłego zalegania pod kocykiem życzę i innych "frapujących" zajęć

696

Odp: zdradzona, zawiedziona

Oj fajnie byłoby .... no ale .....póki co musimy spędzać czas same ze sobą i musimy nauczyć się czerpać z tego przyjemność,
ALE pewnego dnia znajdzie nas ktoś kto będzie zasługiwał na to aby poświęcić mu nasz czas.... Jeszcze nie teraz, ale historia Majki pokazuje, że jest to możliwe smile

a co do bloga podkarpackiej, sama sprawdzam co kilka dni czy coś napisała, ciekawa jestem co u niej.

697

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja też jestem cała i zdrowa i bez kaca ;-). U mnie pogoda póki co dopisuje wiec nie siedzę w domu.  Liza co do tego spirytusu to dajesz tak 0,2 - 0,25 l wody i dopełniasz do litra spirytusem na 1,5kg owoców. No ja mam niestety wciąż czarne myśli że nikogo już sobie nie znajdę :'(

698

Odp: zdradzona, zawiedziona

Arcola ja też takie myśli mam, ale doszłam do wniosku, że jest za wcześnie aby się nad tym zastanawiać. Na razie musimy uporać się z przeszłością, nie możemy pozwolić na to aby strach przed samotnością paraliżował nas i trzymał w miejscu.
Też się tego boję, ale wierzę że w końcu się ułoży. Przecież nie może być cały czas źle, musi i do nas w końcu los się uśmiechnąć smile

699

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Oj fajnie byłoby .... no ale .....póki co musimy spędzać czas same ze sobą i musimy nauczyć się czerpać z tego przyjemność,
ALE pewnego dnia znajdzie nas ktoś kto będzie zasługiwał na to aby poświęcić mu nasz czas.... Jeszcze nie teraz, ale historia Majki pokazuje, że jest to możliwe smile

a co do bloga podkarpackiej, sama sprawdzam co kilka dni czy coś napisała, ciekawa jestem co u niej.



he he - zaglądasz do podkarpackiej?.............ja też raz na jakis czas to robię. Nie ma nowych wpisów, to wczytuje się w " odpowiedzi" czytelników

OLI...... - Maja - oby jej szczęście było iskierką dla nas. Pamiętaj- nadzieja umiera ostatnia. Ja dziś myślę, że choć  miałabym być sama - nie zgodzę się nigdy na bylejakość -NIGDY !!!! Nawet samotność ( choc nie jest to szczyt szcześcia w moich kategoriach) jednak ona tez ma swoją jakość

700

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

Ja też jestem cała i zdrowa i bez kaca ;-). U mnie pogoda póki co dopisuje wiec nie siedzę w domu.  Liza co do tego spirytusu to dajesz tak 0,2 - 0,25 l wody i dopełniasz do litra spirytusem na 1,5kg owoców. No ja mam niestety wciąż czarne myśli że nikogo już sobie nie znajdę :'(

normalnie- jutro jadę po spirytus... W innej kwestii.....- też mam dziś czarne myśli, jednak ufam, że nie są one wyznacznikiem tego co mnie jeszcze spotka. Arcola - cóż dziś możemy,...? oby nie pchać się w cokolwiek , bo to i tak nie źle kończy ( w różnych formach)

701

Odp: zdradzona, zawiedziona

jestem zdania, że DZIŚ-musimy nauczyć sie być zadowolone z codzienności SAME- ZE SOBĄ To będzie nasza wartośc, która ( ufam w to szczerze) uchroni nas od pakowania się w przyszłości w coś...... no właśnie w COŚ

702

Odp: zdradzona, zawiedziona
Liza2014 napisał/a:

jestem zdania, że DZIŚ-musimy nauczyć sie być zadowolone z codzienności SAME- ZE SOBĄ To będzie nasza wartośc, która ( ufam w to szczerze) uchroni nas od pakowania się w przyszłości w coś...... no właśnie w COŚ

myślę dokładnie tak samo. Dopóki nie będę szczęśliwa sama ze sobą to nie wpakuję się w żadną nową relację. Nie chcę powtórki z rozrywki...

703

Odp: zdradzona, zawiedziona

Słuchajcie babki oglądacie Rolnik szuka żony?! Ja sporadycznie to oglądałam ale dziś z ciekawosci obejrzałam sobie filmiki na YouTube z Anną. Kobieta sporo przeszła. Twarda babka a w środku wrażliwa. W sposobie jej wypowiedzi dostrzegam nas ( pragnie czułości, zazdrości zakochanym...młoda, ładna, inteligentna). Powiem wam, że będę oglądać, bo ciekawa jestem co z tego będzie. Kandydatów wybrała fatalnych ( 2 jedynie na moje oko jej pasuje). Trochę szkoda bo wartościowa dziewczyna ale może, może... To co? Któraś jeszcze będzie oglądać?!

704

Odp: zdradzona, zawiedziona

cześć dziewczyny,

jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.

Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.

Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór wink

Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego smile

705

Odp: zdradzona, zawiedziona

Ja będę oglądać.Anna fatalnie wybrała i widać,że jest zawiedziona.

706

Odp: zdradzona, zawiedziona
iskra1234 napisał/a:

cześć dziewczyny,

jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.

Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.

Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór wink

Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego smile

Powodzenia! Dasz radę, ją wierze! Wyzwania są fajne. najważniejsze, żeby chcieć i wierzyć w sukces!

707

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Słuchajcie babki oglądacie Rolnik szuka żony?! Ja sporadycznie to oglądałam ale dziś z ciekawosci obejrzałam sobie filmiki na YouTube z Anną. Kobieta sporo przeszła. Twarda babka a w środku wrażliwa. W sposobie jej wypowiedzi dostrzegam nas ( pragnie czułości, zazdrości zakochanym...młoda, ładna, inteligentna). Powiem wam, że będę oglądać, bo ciekawa jestem co z tego będzie. Kandydatów wybrała fatalnych ( 2 jedynie na moje oko jej pasuje). Trochę szkoda bo wartościowa dziewczyna ale może, może... To co? Któraś jeszcze będzie oglądać?!

nie oglądałam tego dotąd, choc słyszałam. Zajrzę na you tube z ciekawości skoro polecasz

708

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
iskra1234 napisał/a:

cześć dziewczyny,

jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.

Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.

Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór wink

Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego smile

Powodzenia! Dasz radę, ją wierze! Wyzwania są fajne. najważniejsze, żeby chcieć i wierzyć w sukces!


Iskra - nie pytam.............. ale jeśli będziesz mogła i miała ochotę - WPADNIJ TU - POWODZENIA

709

Odp: zdradzona, zawiedziona
iskra1234 napisał/a:

cześć dziewczyny,

jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.

Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.

Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór wink

Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego smile

Dzięki Iskra, że byłaś z nami. Powodzenia smile

710

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:

Słuchajcie babki oglądacie Rolnik szuka żony?! Ja sporadycznie to oglądałam ale dziś z ciekawosci obejrzałam sobie filmiki na YouTube z Anną. Kobieta sporo przeszła. Twarda babka a w środku wrażliwa. W sposobie jej wypowiedzi dostrzegam nas ( pragnie czułości, zazdrości zakochanym...młoda, ładna, inteligentna). Powiem wam, że będę oglądać, bo ciekawa jestem co z tego będzie. Kandydatów wybrała fatalnych ( 2 jedynie na moje oko jej pasuje). Trochę szkoda bo wartościowa dziewczyna ale może, może... To co? Któraś jeszcze będzie oglądać?!


nie oglądałam tego, ale z ciekawości obejrzę smile

711

Odp: zdradzona, zawiedziona

Jak w ogóle dzień Wam leci? U mnie jakoś tak bez wyrazu. Nie wiem czy to ta pogoda, jakaś chandra mnie chyba dzisiaj dopadła. Żałuję, że go poznałam. Jakoś mi tak ciężko.... ale tragedii nie ma. Sama nie wiem co mi jest. To chyba ta samotność....

712

Odp: zdradzona, zawiedziona
Olimpia234 napisał/a:

Jak w ogóle dzień Wam leci? U mnie jakoś tak bez wyrazu. Nie wiem czy to ta pogoda, jakaś chandra mnie chyba dzisiaj dopadła. Żałuję, że go poznałam. Jakoś mi tak ciężko.... ale tragedii nie ma. Sama nie wiem co mi jest. To chyba ta samotność....

Nie jesteś sama! Masz nas:-)

713

Odp: zdradzona, zawiedziona

No u mnie też tak średnio - staram się czymś zając (robię prezent urodzinowy dla koleżanki w postaci albumu ze zdjęciami - taki "przekrój jej życia"), no ale tak średnio mi to idzie. Nie chce być  sama. Tak się przyzwyczaiłam, że mam kogoś kim mogę się zaopiekować, kogoś kto mnie przytuli, że teraz jak tego wszystkiego nie ma to nie wyobrażam sobie takiego stanu przez następne kilka miesięcy!. Ja nie chce tyle czekać.

714

Odp: zdradzona, zawiedziona
zahir2603 napisał/a:
Olimpia234 napisał/a:

Jak w ogóle dzień Wam leci? U mnie jakoś tak bez wyrazu. Nie wiem czy to ta pogoda, jakaś chandra mnie chyba dzisiaj dopadła. Żałuję, że go poznałam. Jakoś mi tak ciężko.... ale tragedii nie ma. Sama nie wiem co mi jest. To chyba ta samotność....

Nie jesteś sama! Masz nas:-)

Wiem Dziewczyny i cieszę się, że Was mam smile dzięki

Po prostu nie mogę chyba jeszcze przełknąć porażki i wróciły te wstrętne myśli. Boli mnie to, że ją pokochał...

715

Odp: zdradzona, zawiedziona
arcola napisał/a:

No u mnie też tak średnio - staram się czymś zając (robię prezent urodzinowy dla koleżanki w postaci albumu ze zdjęciami - taki "przekrój jej życia"), no ale tak średnio mi to idzie. Nie chce być  sama. Tak się przyzwyczaiłam, że mam kogoś kim mogę się zaopiekować, kogoś kto mnie przytuli, że teraz jak tego wszystkiego nie ma to nie wyobrażam sobie takiego stanu przez następne kilka miesięcy!. Ja nie chce tyle czekać.

doskonale Cię rozumiem, mam podobnie. Ale wiem, że nie mogę na siłę szukać pocieszenia bo wpakuję się w kolejne bagno. A nie chcę już nigdy przez to przechodzić. Muszę jeszcze sporo rzeczy zmienić w sobie.

Posty [ 651 do 715 z 2 661 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzona, zawiedziona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026