Olimpia na dłuższą metę to każda uspokaja
. Korzystaj z owoców sezonowych - teraz masz śliwki, żurawinę, aronię ( ja myślę o aronii).
A jak reszcie czarownic minął dzień ? mi wyjątkowo dobrze. Moje koleżanka, które jest fotografem ostatnio robiła mi sesje zdjęciową i dzisiaj dostałam od niej moje zdjęcia. Rany jak ona mi tymi zdjęciami poprawiła humor i samopoczucie - banan na twarzy cały dzień. Wyglądam super - a ten dupek nich żałuje !!!
Podobne tematy
Bardzo dobry pomysł z tą sesją, no i zadziałała pozytywnie ![]()
Dupek jeszcze pożałuje !!! Ale wtedy niech spada gdzie pieprz rośnie ![]()
U mnie w miarę dzisiaj - tragedii nie ma ale nie tryskam też humorem.
Wy z tymi nalewkami nie przesadzajcie,bo Was Państwo opodatkuje,----------- he he. A - propos alkoholi... w tym roku pierwszy raz w zyciu będę z psiapsiułką robić wino- nie pijam z reguły wina- bo mnie głowa po nim boli, ale co tam ................zrobię.............. za jakies 2 tygodnie - wiecie........ owoc musi dojrzeć ( podobno)
Wy z tymi nalewkami nie przesadzajcie,bo Was Państwo opodatkuje,----------- he he. A - propos alkoholi... w tym roku pierwszy raz w zyciu będę z psiapsiułką robić wino- nie pijam z reguły wina- bo mnie głowa po nim boli, ale co tam ................zrobię.............. za jakies 2 tygodnie - wiecie........ owoc musi dojrzeć ( podobno)
Ale się rozwijamy ![]()
Liza2014 napisał/a:Wy z tymi nalewkami nie przesadzajcie,bo Was Państwo opodatkuje,----------- he he. A - propos alkoholi... w tym roku pierwszy raz w zyciu będę z psiapsiułką robić wino- nie pijam z reguły wina- bo mnie głowa po nim boli, ale co tam ................zrobię.............. za jakies 2 tygodnie - wiecie........ owoc musi dojrzeć ( podobno)
Ale się rozwijamy
normalnie, aż sie Was boję............... ale co tam ........zaryzykuję ..... JESTEM Z WAMI
Oli.... tak poważnie............. jak się czujesz? - nie pytam o chwile gorsze, ale o całokształt w porównaniu z ok2 miesiącami wstecz?
657 2015-09-19 09:54:14 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-09-19 09:59:21)
U was też taka pogoda dzis- barowa?! Naleweczki, winka uuu..uleczymy się kobietki na pewno:-)
Liza ja winko produkuję z dziada pradziada. Winogron mi już dojrzał, czeka na przy mrozek i akcja- reakcja, hi, hi.
Jak chcecie to wam podam przepis na nalewkę z mleka i cytryny. Pewnie takiej nie znacie! Robilam dwa razy i jest ekstra! Wychodzi jak malibu tylko posmak delikatnie kwaskowy.
A propo naszego samopoczucia. No właśnie, co u was nowego? U mnie ciągle ta złość jest. Was ni z gruszki, ni z pietruszki dopada płacz a mnie złość. przeklinam dziada w myślach i od razu mi się nastrój psuje. Ale jest to chwilowe. Ogólnie jest ok!
658 2015-09-19 10:33:49 Ostatnio edytowany przez Olimpia234 (2015-09-19 10:39:08)
Oli.... tak poważnie............. jak się czujesz? - nie pytam o chwile gorsze, ale o całokształt w porównaniu z ok2 miesiącami wstecz?
Czuję się jeszcze jak na karuzeli, jest o niebo lepiej niż te 2 miesiące wcześniej. Ale on wraca w myślach, za wszelką cenę staram się go z nich wyrzucić. Powoli przyzwyczajam się do myśli, że jego już nigdy nie będzie, że będę sama. Są momenty, że czuję się strasznie samotna i za nim tęsknię, innym razem go nienawidzę i wyklinam. ALe cały czas sobie tłumaczę, że dobrze się stało, że to nie jest właściwy facet dla mnie, że w końcu przestanę go kochać. Pomagają mi też myśli, że karma do niego wróci, że będzie sam i będzie cierpiał.
Funkcjonuję już praktycznie normalnie - praca, dom, znajomi, zajęcia. Stany dołkowe przechodzą też dużo szybciej - 2 czy 3 h i jest ok, nie trwa to tygodniami jak wcześniej.
No i zero sprawdzania - nie przeglądam nawet jego profilu na fb, nie mam pojęcia co robi i nie chcę wiedzieć, nie kontaktuję się z jego rodziną bo zawsze przemycą jakąś wiadomość. Wmawiam sobie, że jego nigdy nie było, tak mi łatwiej i w ogóle nie wspominam miłych chwil, nie przeglądam zdjęć. Powoli kontroluję swoje myśli i emocje z pozytywnym skutkiem ![]()
Boję się tylko jednego - że któregoś dnia zadzwoni. Ale z drugiej strony skoro do tej pory nie dzwonił to wiem, że już sobie z tym poradził, poukładał. Ale mimo wszystko tego się boję, że zmąci mój spokój.
Generalnie staram się zajmować cały swój czas, cały czas szukam zajęć dla siebie.
No i czas na zmiany, zadbanie o siebie - w nadchodzącym tygodniu mam umówionego fryzjera (zmiana koloru włosów + fryzury), umówiłam się z kosmetyczką na serię zabiegów. Takie małe przyjemności ![]()
U was też taka pogoda dzis- barowa?! Naleweczki, winka uuu..uleczymy się kobietki na pewno:-)
Liza ja winko produkuję z dziada pradziada. Winogron mi już dojrzał, czeka na przy mrozek i akcja- reakcja, hi, hi.
Jak chcecie to wam podam przepis na nalewkę z mleka i cytryny. Pewnie takiej nie znacie! Robilam dwa razy i jest ekstra! Wychodzi jak malibu tylko posmak delikatnie kwaskowy.
A propo naszego samopoczucia. No właśnie, co u was nowego? U mnie ciągle ta złość jest. Was ni z gruszki, ni z pietruszki dopada płacz a mnie złość. przeklinam dziada w myślach i od razu mi się nastrój psuje. Ale jest to chwilowe. Ogólnie jest ok!
U mnie to samo - całą noc padało, grzmiało i nie zanosi się na słoneczny dzień. Ale taka pogoda motywuje mnie do sprzątania ![]()
A z tą naleweczką to chętnie skorzystam z przepisu
5l muszę dobrze wykorzystać ![]()
Złość i u mnie zaczęła się pojawiać, wolę ją niż smutek. I jestem zdziwiona, że minęło dopiero 1,5 miesiąca a jest w miarę ok ![]()
Bardzo pomaga mi to forum i WY
Dziękuję, że jesteście ARNOLDOWE ![]()
U mnie za to pogoda jak drut. Ciepło prawie gorąco można powiedzieć. Więc pogoda nastraja optymistycznie. Jeśli chodzi o moje humory to ich nie ogarniam. Mam wrażenie że płacze nad sobą bo o nim już prawie nie myślę. Skąd mi się to bierze. Ja żeby mnie nie kusiło zablokowałam jego profil na FB - też trochę na wszelki wypadek jakby po pijaku ciągnęło do napisania.
jak chcecie to wam podam przepis na nalewkę z mleka i cytryny. Pewnie takiej nie znacie! Robilam dwa razy i jest ekstra! Wychodzi jak malibu tylko posmak delikatnie kwaskowy.
A propo naszego samopoczucia. No właśnie, co u was nowego? U mnie ciągle ta złość jest. Was ni z gruszki, ni z pietruszki dopada płacz a mnie złość. przeklinam dziada w myślach i od razu mi się nastrój psuje. Ale jest to chwilowe. Ogólnie jest ok!
Ja poproszę o przepis ;-) do tej pory robiłam tylko cytrynowke zwykła i z miodem.
662 2015-09-19 13:07:32 Ostatnio edytowany przez zahir2603 (2015-09-19 13:12:19)
Czarownice oto przepis na nalewkę aptekarska!
Remedium na kłopoty! Na zly humor!
1kg cytryn
1kg cukru
1l. Mleka
1l. Spirytusu
Cytryny sparzyc wrzątkiem i obrać. Usunąć białą warstwę- albedo. Pokroić w cienkie plasterki, usunąć pestki.
Przełożyć do wyparzonego słoja, dodać cukier, mleko, spirytus i skórkę z 1-2 cytryn.
Słój zamknąć i odstawić w chłodne, ciemne miejsce na miesiąc.
Potrzasac co kilka dni.
Następnie przesaczyc nalewkę przez watę zawinieta w gazę ( ją robię to 2 razy przez gazę)
Nalewka powinna być przejrzysta o złocistym odcieniu ( hmm u mnie był raczej kremowy-bialy) i delikatnym smaku.
Smacznego!
Zrobcie z połowy składników na sprobe a jak posmakuje to przetwórnia;-)
Gotowa lubi się zwarzyc ale wystarczy potrzasnac i wraca do swojej konsystencji.
Cześć,
u mnie dziś piękne słonce i , aż woła by iść na rolki
chałupka już posprzątana, czy Wy też macie taką tradycję domową sprzątania w sobotę? ;D Za dzieciaka tego nie cierpiałam , dziś robię to samo ![]()
Z polecanych książek , moja ostania ulubiona to "Poradnik na błędach" P. Młynarskiej, ciepła, fajnie i mądrze napisana. Kiedyś polecałam też Wam film, tytuł może mylący i brzmiał jak romantyczna komedia, a wiem, wiem ja tez długo od romansów stroniłam i rozmiłowałam się w thrillerach, ale fabuła zupełnie inna choć tez o miłości , o jej końcu i początku czegoś nowego, innego, hmm dalej nie zdradzam.
W kinie też coś ciekawego się znajdzie i w teatrze. A Wy jak spędzacie czas, może jakieś pomysły się stworzą ? Ja polecam jeszcze wypady za miasto.
Miłego ![]()
Cześć,
u mnie dziś piękne słonce i , aż woła by iść na rolki
chałupka już posprzątana, czy Wy też macie taką tradycję domową sprzątania w sobotę? ;D Za dzieciaka tego nie cierpiałam , dziś robię to samo
Z polecanych książek , moja ostania ulubiona to "Poradnik na błędach" P. Młynarskiej, ciepła, fajnie i mądrze napisana. Kiedyś polecałam też Wam film, tytuł może mylący i brzmiał jak romantyczna komedia, a wiem, wiem ja tez długo od romansów stroniłam i rozmiłowałam się w thrillerach, ale fabuła zupełnie inna choć tez o miłości , o jej końcu i początku czegoś nowego, innego, hmm dalej nie zdradzam.
W kinie też coś ciekawego się znajdzie i w teatrze. A Wy jak spędzacie czas, może jakieś pomysły się stworzą ? Ja polecam jeszcze wypady za miasto.Miłego
Ja w sobotę robię wszystko naraz. A sprzątanie i pranie to mus. Dobrze że pogoda kiepska bo bym pewnie trawę kosila. No i do tego muza i naleweczka:-)
Ok to ja teraz sobie na mopie posmigam:-)
a ja mam jakieś zatrucie od wczoraj, myślałam że to jednodniowa akcja była, a dzisiaj jest gorzej. Także póki co sprzątanie odkładam na później, teraz tylko kocyk, tv i odpoczynek ![]()
a ja mam jakieś zatrucie od wczoraj, myślałam że to jednodniowa akcja była, a dzisiaj jest gorzej. Także póki co sprzątanie odkładam na później, teraz tylko kocyk, tv i odpoczynek
Polecam Cole.
667 2015-09-19 20:10:12 Ostatnio edytowany przez iskra1234 (2015-09-19 20:10:56)
Zahir jazda na mopie na pewno dobrze robi na poślady, keep doing it ;p
Olimpia współczuje i oby Ci szybko minęło.
Byłam w kinie na "Do utraty sił" , film mi się podobał, warty zobaczenia, chociażby ze względu na Gyllenhaala (;
668 2015-09-19 21:20:11 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 21:28:14)
witajcie wszystkie Arnoldowe
U mnie dziś piękny dzień był. Niedawno wróciłam do domu -cały dzień spędziłam za miastem u znajomych na działeczce. Było tak ciepło, że można było wskoczyć w krótkie spodenki i bluzkę na naramkach. Tak więc cały dzień na powietrzu - dotleniłam mózg, odreagowałam po całym tygodniu i zrelaksowałam się.
Co do naszego stanu- ja jakoś - od dłuższego czasu radzę sobie dobrze. Jednak ciągle wracają mi myśli z przeszłości. Walczę z nimi i nie pozwalam się im rozkręcać w mojej głowie - zastosowałam technikę taką jak Zahir- czyli jak tylko zaczynam myśleć- natychmiast w myślach eksika przeklinam, wyzywam,
walę wiązankę", że ho ho.. ( dobrze, że to tylko w myślach, bo jakby ktoś to usłyszał, to bym mogła trącać o patologię)
Kurcze - czytając o tych Waszych naleweczkach zaczynam się rajcować i może też zrobię, tylko nie mam pojęcia jak. Jest sezon śliwkowy, więc może ze sliwek?, ale mam je tylko zalać szprytem? Czy mozna wykorzystać owoce mrożone? Jak długo trzeba czekać na degustację? Nie mam zielonego pojęcia
A tak w ogóle chciałabym Wam podziekować, że jesteście. Czas "leczenia" z Wami, zaowocował tym, że jestem w tym miejscu zdrowienia, w którym jestem i to przy wielkim Waszym udziale. Naprawdę.
Olimpia - zdrowiej !!. Moją młodą ( cór) 2 dni temu też coś takiego dopadło. Najpierw temperatura- potem szło dołem i górą - trwało to ok 1,5 dnia i przeszło.
Mi już lepiej no i drinkuję, skorzystałam z rady Zahir i piję colę
z wódeczką ![]()
a co do nalewek, to też się nie znam, ale mam koleżankę, która ma doświadczenie i mówiła, że mrożone owoce jak najbardziej mogą być, np truskawki są bardzo dobre i nalewka szybko dojrzewa z truskawek. Ale przepisów raczej poszukam w necie bo nie wiem jakie proporcje ![]()
670 2015-09-19 21:38:57 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 22:00:46)
Mi już lepiej no i drinkuję, skorzystałam z rady Zahir i piję colę
z wódeczką
a co do nalewek, to też się nie znam, ale mam koleżankę, która ma doświadczenie i mówiła, że mrożone owoce jak najbardziej mogą być, np truskawki są bardzo dobre i nalewka szybko dojrzewa z truskawek. Ale przepisów raczej poszukam w necie bo nie wiem jakie proporcje
właśnie- w necie są, ale jak z wszystkim - dobrze mieć taki sprawdzone przepisy
Oli - może ja tez sobie zrobię drinasa - choc na odległość Tobie potowarzyszę - he he. Kurcze tylko szkłem sie nie trzaśniemy na Twoje zdrowie. Ide sprawdzić co mam w lodówce
Oli - może ja tez sobie zrobię drinasa - choc na odległość Tobie potowarzyszę - he he. Kurcze tylko szkłem sie trzaśniemy na Twoje zdrowie. Ide sprawdzić co mam w lodówce
Na zdrówko
i Wasze zdrowie Dziewczyny ![]()
672 2015-09-19 21:46:11 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 22:01:43)
OLI -zamknij oczy i wyobraź sobie mnie.................................... siedze w szerokim fotelu - nogi na ławie- na kolanach lapciu - drink - no i między dwoma palcami prawej ręki pałeczka rakowa- mam się
dobrze i mam wszystko gdzieś - he he he - no i oczywiście klikam z Tobą
Jestem sama w domu - młoda pojechała do Katowic na zawody - więc chata wolna- he he
Tak zajrzałam na Twój wątek- zaczęłaś w maju słowami..........Witam serdecznie........... a dzis jest 671 wpisów w Twoim wątku. Pojawiły się na moment pewne osoby, jednak my ARNOLDOWE -TY- ZAHIR- MAJA- ISKRA - ARCOLA I JA - naklikałyśmy się tu trochę- ojjjjjjjj motoryka nam sie usprawniła, że ho ho
No dobrze żeby nie było ja już 0,5l wina obaliłam a teraz zmiana imprezy(nieoczekiwana) mnie czeka, wiec aż się boje jak to się skończy;-). Co do nalewek to sugeruje robić z owoców sezonowych czyli teraz śliwka i aronia. Kupujesz tak z 1,5 kilo owoców. W przypadku śliwek usuwasz pestki(kilka możesz zostawić) zalewasz spirytem rozcienczonym z małą ilością wody. No tak żeby stężenie było koło 80%. Możesz dodać laskę wanilii, cynamonu, kardamonu albo goździków. Ale mało max. 10g. Czekasz tak do 2 miesięcy. Cdn...... :-D
No dobrze żeby nie było ja już 0,5l wina obaliłam a teraz zmiana imprezy(nieoczekiwana) mnie czeka, wiec aż się boje jak to się skończy;-). Co do nalewek to sugeruje robić z owoców sezonowych czyli teraz śliwka i aronia. Kupujesz tak z 1,5 kilo owoców. W przypadku śliwek usuwasz pestki(kilka możesz zostawić) zalewasz spirytem rozcienczonym z małą ilością wody. No tak żeby stężenie było koło 80%. Możesz dodać laskę wanilii, cynamonu, kardamonu albo goździków. Ale mało max. 10g. Czekasz tak do 2 miesięcy. Cdn...... :-D
mnie w tej kwestii trzeba, jak gamoniowi. co to znaczy mała ilośc wody? i ile spirytusu? 0,5 litra? czy litr?
OLI -zamknij oczy i wyobraź sobie mnie.................................... siedze w szerokim fotelu - nogi na ławie- na kolanach lapciu - drink - no i między dwoma palcami prawej ręki pałeczka rakowa- mam się
dobrze i mam wszystko gdzieś - he he he - no i oczywiście klikam z TobąJestem sama w domu - młoda pojechała do Katowic na zawody - więc chata wolna- he he
Tak zajrzałam na Twój wątek- zaczęłaś w maju słowami..........Witam serdecznie........... a dzis jest 671 wpisów w Twoim wątku. Pojawiły się na moment pewne osoby, jednak my ARNOLDOWE -TY- ZAHIR- MAJA- ISKRA - ARCOLA I JA - naklikałyśmy się tu trochę- ojjjjjjjj motoryka nam sie usprawniła, że ho ho
Wyobraźnia zadziałała
Widzę Cię ![]()
A wiesz, że i ja dzisiaj cofnęłam się do początku forum? Zaczęłam czytać pierwsze wpisy i sama z siebie się śmiałam, ze swojej naiwności
Ale wiem, ze musiałam sama do tego wszystkiego dotrzeć ![]()
Uwielbiam Was Arnoldowe
i bardzo się cieszę że jesteście ![]()
Chyba się lekko wstawiłam
ale leciutko ![]()
No dobrze żeby nie było ja już 0,5l wina obaliłam a teraz zmiana imprezy(nieoczekiwana) mnie czeka, wiec aż się boje jak to się skończy;-). Co do nalewek to sugeruje robić z owoców sezonowych czyli teraz śliwka i aronia. Kupujesz tak z 1,5 kilo owoców. W przypadku śliwek usuwasz pestki(kilka możesz zostawić) zalewasz spirytem rozcienczonym z małą ilością wody. No tak żeby stężenie było koło 80%. Możesz dodać laskę wanilii, cynamonu, kardamonu albo goździków. Ale mało max. 10g. Czekasz tak do 2 miesięcy. Cdn...... :-D
Produkcja będzie szła pełną parą
Jeszcze może wspólnie biznes nalewkowy rozkręcimy ![]()
677 2015-09-19 22:58:22 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 23:01:09)
kiedyś myślałam, że forum..........?? dla" głupich" . Jak można dzielić się w necie swoim zyciem?? - to chyba dla nie myślących, słabych. naiwnych. Dziś ciesze się, że jestem wśród nich wszystkich. Jestem w szoku jakich ciekawych ludzi można tu spotkać
kiedyś myślałam, że forum..........?? dla" głupich" . Jak można dzielić się w necie swoim zyciem?? - to chyba dla nie myślących, słabych. naiwnych. Dziś ciesze się, że jestem wśród nich wszystkich. Jestem w szoku jakich ciekawych ludzi można tu spotkać
miałam podobne podejście, a teraz jestem od tego forum uzależniona ![]()
PS. Zawita do nas moja kuzynka - Julia. Opowiadałam jej o naszym wspaniałym Sabaciku.
Liza2014 napisał/a:kiedyś myślałam, że forum..........?? dla" głupich" . Jak można dzielić się w necie swoim zyciem?? - to chyba dla nie myślących, słabych. naiwnych. Dziś ciesze się, że jestem wśród nich wszystkich. Jestem w szoku jakich ciekawych ludzi można tu spotkać
miałam podobne podejście, a teraz jestem od tego forum uzależniona
PS. Zawita do nas moja kuzynka - Julia. Opowiadałam jej o naszym wspaniałym Sabaciku.
a co ? Julia też ma problem?
W kwestii " uzależnienia" ............. ja tez chyba jestem. Moja młoda już mi to powiedziała jakiś ponad miesiąc temu. Ja na to - " no , co Ty - nie przesadzaj..""" Kurna- ona miała racje. Ale co tam- fajne uzależnienie !!!
a co ? Julia też ma problem?
W kwestii " uzależnienia" ............. ja tez chyba jestem. Moja młoda już mi to powiedziała jakiś ponad miesiąc temu. Ja na to - " no , co Ty - nie przesadzaj..""" Kurna- ona miała racje. Ale co tam- fajne uzależnienie !!!
Julia też ma problem, ale myślę że sama co nieco wyjaśni
Póki co jest sceptycznie nastawiona do forum, tak jak my na początku ![]()
Na takie uzależnienia możemy sobie pozwalać ![]()
Julka nie Julia
Witam drogie forumowiczki. Nie jestem zbyt pisemna na forach
chyba nie potrafie pisac o sobie
Postaram sie w wolnej chwile opisac w duuzym skrocie moja historie. Przesledze na spokojnie watek zanim zaczne sie wypowiadac. Tymczasem pozdrawiam
682 2015-09-19 23:44:16 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2015-09-19 23:51:31)
zajrzałam dziś do "podkarpackiej. blog .." od sierpnia nie napisała nic nowego" , poczytałam trochę wpisów osób czytających. Kończę sączyć drinka ( przez Ciebie go wypiłam - he he) no i wypaliłam chyba ze 300 pałeczek rakowych -P.S. podkręciłam trochę w statystyce, aby podkreślić dramaturgię - he he - chyba pójdę w kierunku snu. Jak jutro u mnie pogoda dopisze- zmykam znowu ze znajomymi za miasto - na działkę
Julka nie Julia
![]()
Witam drogie forumowiczki. Nie jestem zbyt pisemna na forachchyba nie potrafie pisac o sobie
Postaram sie w wolnej chwile opisac w duuzym skrocie moja historie. Przesledze na spokojnie watek zanim zaczne sie wypowiadac. Tymczasem pozdrawiam
Julka - czy Julia...?? a masz miotłę?, bo pewnie Oli, Cie wprowadziła, że bez niej z nami nie pogadasz. O rety, czyżby kolejna zraniona? .............. az nas tak wiele..??? aż mi lepiej !!- he he
Jak tak dalej będziemy drinkować, nalewkować, winkować i co tam jeszcze to po wyleczeniu się z naszych eksików będziemy się leczyć z alkoholizmu ![]()
Założymy AA - Alkoholowe Arnoldowe
nie no żarciki, za mądre na to jesteśmy ![]()
Julka
miotle mam od bardzo dawna, stara wiedzma jestem
Historie Olimpii znam od podszewki, ona moja takze. Jestem w pewnym stopniu zdradzona, oszukana i pozostawiona. Ale to juz 2 miesiace temu bylo i juz staje na nogi. Mam chec cos robic i zyc ![]()
I wybaczcie brak polskich znakow, ale mam angielska klawiature i ich nie mam-jestem ze Szkocji
Oli spoko- jednak ten 1 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! drink tak mnie nakręcił,że chyba spać nie będę. A jakby mój GAMOŃ WPADŁ MI DZIś W RĘCE- - to ..................................
Julka
miotle mam od bardzo dawna, stara wiedzma jestem
Historie Olimpii znam od podszewki, ona moja takze. Jestem w pewnym stopniu zdradzona, oszukana i pozostawiona. Ale to juz 2 miesiace temu bylo i juz staje na nogi. Mam chec cos robic i zyc
JULKA - widzę w Tobie potencjał.... - może będziesz naszym mentorem.............??????
Julia, Julka - czepiła się, że źle ją zapowiedziałam ![]()
Oczywiście wpisowa miotła musi być, a z niej też niezła czarownica ![]()
Ja też powoli uciekam spać, także kolorowych snów dziewczęta.
Liza oby pogoda jutro dopisała - udanego wypoczynku na działce.
DOBRANOC ![]()
I wybaczcie brak polskich znakow, ale mam angielska klawiature i ich nie mam-jestem ze Szkocji
JULKA - nie przejmuj się znakami - my w miarę jesteśmy inteligentne - he he. Ogarniemy !!
wiedze mam i to duza niestety, wiekszosc z doswiadczenia. Chetnie sie nia podziele.
dobranoc
Witajcie ![]()
U mnie pogoda niestety kiepska dzisiaj i nie ułatwia mi samopoczucia. Od rana jest szaro, leje deszcz. Także tylko kocyk, jakiś fajny film i błogie lenistwo
Pojawiła się tęsknota za draniem - wybijam ją sobie z głowy i nie dam sobie zepsuć dnia.
A jak u Was? Mam nadzieję, że lepiej ![]()
To się wczoraj towarzystwo w naleweczki wprowadziło:-)
Ja też miałam gości ale po dwóch piwkach spanko bo rano jazda na kursik. W drodze powrotnej poczytalam wasze wpisy ( uzależnienie?... pewnie że tak:-).
AA mnie rozwalilo;-) he he.
Teraz odpoczynek. Dom oczywiście wygląda jakby tornado przeszło ( kota nie ma myszy charcują). Chyba sobie dla odstresowania piwko walnę.
No i czekany na historię Julki...
ja tez się melduję
U mnie nie pada, czasem nawet słońce świeci, ale wybrałam dziś opcję w domu. Jak pisałam wczoraj - młoda na zawodach w Katowicach, więc jestem samiuśka w domu ( dawno tak nie było). Fajnie byłoby z kimś teraz być, ale cóż.........pewnie nie ten czas.... miłego zalegania pod kocykiem życzę i innych "frapujących" zajęć
Oj fajnie byłoby .... no ale .....póki co musimy spędzać czas same ze sobą i musimy nauczyć się czerpać z tego przyjemność,
ALE pewnego dnia znajdzie nas ktoś kto będzie zasługiwał na to aby poświęcić mu nasz czas.... Jeszcze nie teraz, ale historia Majki pokazuje, że jest to możliwe ![]()
a co do bloga podkarpackiej, sama sprawdzam co kilka dni czy coś napisała, ciekawa jestem co u niej.
Ja też jestem cała i zdrowa i bez kaca ;-). U mnie pogoda póki co dopisuje wiec nie siedzę w domu. Liza co do tego spirytusu to dajesz tak 0,2 - 0,25 l wody i dopełniasz do litra spirytusem na 1,5kg owoców. No ja mam niestety wciąż czarne myśli że nikogo już sobie nie znajdę :'(
Arcola ja też takie myśli mam, ale doszłam do wniosku, że jest za wcześnie aby się nad tym zastanawiać. Na razie musimy uporać się z przeszłością, nie możemy pozwolić na to aby strach przed samotnością paraliżował nas i trzymał w miejscu.
Też się tego boję, ale wierzę że w końcu się ułoży. Przecież nie może być cały czas źle, musi i do nas w końcu los się uśmiechnąć ![]()
Oj fajnie byłoby .... no ale .....póki co musimy spędzać czas same ze sobą i musimy nauczyć się czerpać z tego przyjemność,
ALE pewnego dnia znajdzie nas ktoś kto będzie zasługiwał na to aby poświęcić mu nasz czas.... Jeszcze nie teraz, ale historia Majki pokazuje, że jest to możliwea co do bloga podkarpackiej, sama sprawdzam co kilka dni czy coś napisała, ciekawa jestem co u niej.
he he - zaglądasz do podkarpackiej?.............ja też raz na jakis czas to robię. Nie ma nowych wpisów, to wczytuje się w " odpowiedzi" czytelników
OLI...... - Maja - oby jej szczęście było iskierką dla nas. Pamiętaj- nadzieja umiera ostatnia. Ja dziś myślę, że choć miałabym być sama - nie zgodzę się nigdy na bylejakość -NIGDY !!!! Nawet samotność ( choc nie jest to szczyt szcześcia w moich kategoriach) jednak ona tez ma swoją jakość
Ja też jestem cała i zdrowa i bez kaca ;-). U mnie pogoda póki co dopisuje wiec nie siedzę w domu. Liza co do tego spirytusu to dajesz tak 0,2 - 0,25 l wody i dopełniasz do litra spirytusem na 1,5kg owoców. No ja mam niestety wciąż czarne myśli że nikogo już sobie nie znajdę :'(
normalnie- jutro jadę po spirytus... W innej kwestii.....- też mam dziś czarne myśli, jednak ufam, że nie są one wyznacznikiem tego co mnie jeszcze spotka. Arcola - cóż dziś możemy,...? oby nie pchać się w cokolwiek , bo to i tak nie źle kończy ( w różnych formach)
jestem zdania, że DZIŚ-musimy nauczyć sie być zadowolone z codzienności SAME- ZE SOBĄ To będzie nasza wartośc, która ( ufam w to szczerze) uchroni nas od pakowania się w przyszłości w coś...... no właśnie w COŚ
jestem zdania, że DZIŚ-musimy nauczyć sie być zadowolone z codzienności SAME- ZE SOBĄ To będzie nasza wartośc, która ( ufam w to szczerze) uchroni nas od pakowania się w przyszłości w coś...... no właśnie w COŚ
myślę dokładnie tak samo. Dopóki nie będę szczęśliwa sama ze sobą to nie wpakuję się w żadną nową relację. Nie chcę powtórki z rozrywki...
Słuchajcie babki oglądacie Rolnik szuka żony?! Ja sporadycznie to oglądałam ale dziś z ciekawosci obejrzałam sobie filmiki na YouTube z Anną. Kobieta sporo przeszła. Twarda babka a w środku wrażliwa. W sposobie jej wypowiedzi dostrzegam nas ( pragnie czułości, zazdrości zakochanym...młoda, ładna, inteligentna). Powiem wam, że będę oglądać, bo ciekawa jestem co z tego będzie. Kandydatów wybrała fatalnych ( 2 jedynie na moje oko jej pasuje). Trochę szkoda bo wartościowa dziewczyna ale może, może... To co? Któraś jeszcze będzie oglądać?!
cześć dziewczyny,
jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.
Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.
Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór
Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego ![]()
Ja będę oglądać.Anna fatalnie wybrała i widać,że jest zawiedziona.
cześć dziewczyny,
jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.
Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.
Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór
![]()
Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego
Powodzenia! Dasz radę, ją wierze! Wyzwania są fajne. najważniejsze, żeby chcieć i wierzyć w sukces!
Słuchajcie babki oglądacie Rolnik szuka żony?! Ja sporadycznie to oglądałam ale dziś z ciekawosci obejrzałam sobie filmiki na YouTube z Anną. Kobieta sporo przeszła. Twarda babka a w środku wrażliwa. W sposobie jej wypowiedzi dostrzegam nas ( pragnie czułości, zazdrości zakochanym...młoda, ładna, inteligentna). Powiem wam, że będę oglądać, bo ciekawa jestem co z tego będzie. Kandydatów wybrała fatalnych ( 2 jedynie na moje oko jej pasuje). Trochę szkoda bo wartościowa dziewczyna ale może, może... To co? Któraś jeszcze będzie oglądać?!
nie oglądałam tego dotąd, choc słyszałam. Zajrzę na you tube z ciekawości skoro polecasz
iskra1234 napisał/a:cześć dziewczyny,
jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.
Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.
Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór
![]()
Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego
Powodzenia! Dasz radę, ją wierze! Wyzwania są fajne. najważniejsze, żeby chcieć i wierzyć w sukces!
Iskra - nie pytam.............. ale jeśli będziesz mogła i miała ochotę - WPADNIJ TU - POWODZENIA
cześć dziewczyny,
jakie tu się pomysły na naleweczki stworzyły ho ho.
Tak sobie myślę , że to co piszecie, o tym by dobrze czuć się z samą sobą, jest jak najbardziej dobrą drogą, bo w końcu, gdy ma się oczekiwania wobec drugiej strony , to warto wiedzieć co poza potrzebą miłości można też drugiej stronie zaoferować. Fajnie cechy dobrze jest pożytkować i rozwijać.
Wpadłam dziś się pożegnać z Wami, przede mną duża zmiana i wyzwanie, na które cieszę się, choć nowe wzbudza też leki opór
![]()
Trzymajcie się dziewczyny, wszystkiego dobrego
Dzięki Iskra, że byłaś z nami. Powodzenia ![]()
Słuchajcie babki oglądacie Rolnik szuka żony?! Ja sporadycznie to oglądałam ale dziś z ciekawosci obejrzałam sobie filmiki na YouTube z Anną. Kobieta sporo przeszła. Twarda babka a w środku wrażliwa. W sposobie jej wypowiedzi dostrzegam nas ( pragnie czułości, zazdrości zakochanym...młoda, ładna, inteligentna). Powiem wam, że będę oglądać, bo ciekawa jestem co z tego będzie. Kandydatów wybrała fatalnych ( 2 jedynie na moje oko jej pasuje). Trochę szkoda bo wartościowa dziewczyna ale może, może... To co? Któraś jeszcze będzie oglądać?!
nie oglądałam tego, ale z ciekawości obejrzę ![]()
Jak w ogóle dzień Wam leci? U mnie jakoś tak bez wyrazu. Nie wiem czy to ta pogoda, jakaś chandra mnie chyba dzisiaj dopadła. Żałuję, że go poznałam. Jakoś mi tak ciężko.... ale tragedii nie ma. Sama nie wiem co mi jest. To chyba ta samotność....
Jak w ogóle dzień Wam leci? U mnie jakoś tak bez wyrazu. Nie wiem czy to ta pogoda, jakaś chandra mnie chyba dzisiaj dopadła. Żałuję, że go poznałam. Jakoś mi tak ciężko.... ale tragedii nie ma. Sama nie wiem co mi jest. To chyba ta samotność....
Nie jesteś sama! Masz nas:-)
No u mnie też tak średnio - staram się czymś zając (robię prezent urodzinowy dla koleżanki w postaci albumu ze zdjęciami - taki "przekrój jej życia"), no ale tak średnio mi to idzie. Nie chce być sama. Tak się przyzwyczaiłam, że mam kogoś kim mogę się zaopiekować, kogoś kto mnie przytuli, że teraz jak tego wszystkiego nie ma to nie wyobrażam sobie takiego stanu przez następne kilka miesięcy!. Ja nie chce tyle czekać.
Olimpia234 napisał/a:Jak w ogóle dzień Wam leci? U mnie jakoś tak bez wyrazu. Nie wiem czy to ta pogoda, jakaś chandra mnie chyba dzisiaj dopadła. Żałuję, że go poznałam. Jakoś mi tak ciężko.... ale tragedii nie ma. Sama nie wiem co mi jest. To chyba ta samotność....
Nie jesteś sama! Masz nas:-)
Wiem Dziewczyny i cieszę się, że Was mam
dzięki
Po prostu nie mogę chyba jeszcze przełknąć porażki i wróciły te wstrętne myśli. Boli mnie to, że ją pokochał...
No u mnie też tak średnio - staram się czymś zając (robię prezent urodzinowy dla koleżanki w postaci albumu ze zdjęciami - taki "przekrój jej życia"), no ale tak średnio mi to idzie. Nie chce być sama. Tak się przyzwyczaiłam, że mam kogoś kim mogę się zaopiekować, kogoś kto mnie przytuli, że teraz jak tego wszystkiego nie ma to nie wyobrażam sobie takiego stanu przez następne kilka miesięcy!. Ja nie chce tyle czekać.
doskonale Cię rozumiem, mam podobnie. Ale wiem, że nie mogę na siłę szukać pocieszenia bo wpakuję się w kolejne bagno. A nie chcę już nigdy przez to przechodzić. Muszę jeszcze sporo rzeczy zmienić w sobie.