netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Opętanie czy choroba psychiczna

106 odpowiedzi14 197 wyświetleńzałożony przez Vian, 11.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Opętanie czy choroba psychiczna

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 107 z 107 ]

66

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Nie wszystkie zaburzenia da się wyleczyć, a siła sugestii bywa potężnym narzędziem.

Tylko wtedy, kiedy sama coś sobie próbujesz wmówić. W tym przypadku ten człowiek nie wiedział, że się za niego modliłam.

Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego zazwyczaj opętują "nas" demony naszego własnego wyznania?

Nie. Głównie dlatego, że pierwsze słyszę, żeby tak było.

Uważasz, że Bóg mógł powstrzymać swoje ewentualne interwencje żeby nie "wpaść" na eskperymencie?

Uważam, że w Piśmie Świętym zostało napisane: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego".
Poza tym w jednej ze swoich poprzednich wypowiedzi wspomniałam również o samej modlitwie i charyzmatach. Mi 25 lat zajęło uświadomienie sobie jak należy się modlić.

Kiedy się modlisz o czyjeś zdrowie, to masz nadzieję (wiem, że to prośba a nie żądanie, mimo wszystko jednak), że tak właśnie zadziała - Ty się będziesz modlić, a ktoś wyzdrowieje. Mylę się?

Mylisz się. Po pierwsze nie wiesz, jaki zamysł wobec danej osoby ma Stwórca. Po drugie wiele zależy od niej samej, uzdrowienia najczęściej wymagają aktu woli. Po trzecie problem często tkwi w samej modlitwie i postawie modlącego się. Najczęściej ludzie w ogóle nie ufają Bogu i nie wierzą, że cokolwiek mogą od Niego dostać.

To ta książka z bagnami spermy i obwinianiem za grzechy kapłana jego wspólnoty, która się za niego niewystarczająco modliła. Musi być diabelnie interesująca wink

Przeczytaj ją całą. Najlepiej razem z KKK na uzupełnienie lektury.

67

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Nie dziwne, ze nasz Swiat wyglada jak wyglada kiedy ludzie nadal wierza w demony i wrozki.

68 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-05-14 19:40:14)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Och jaka niesamowicie odkrywcza uwaga biorąc pod uwagę, że wiara miliardów żydów, chrześcijan i muzułmanów wprost zakłada istnienie opozycji Boga i jego przedstawicielstwa w "terenie"... Załam jeszcze ręce, że te same religie zakładają istnienie aniołów, a właśnie modlitwy do swego anioła uczył się mój syn nie dawno...

69

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Snake, ja jedynie współczuję takim ludziom (i to współczuję w pozytywnym tego słowa znaczeniu), bo to oznacza, że nigdy jeszcze w swoim życiu nie doświadczyli obecności Boga. Jak sobie zestawiam swój obecny stan z tym jeszcze sprzed kilku miesięcy, to widzę taką właśnie diametralną różnicę.

70

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

5025, z calym szacunkiem, ale Ty nie przedstawiasz faktow, tylko poglady. Ja wierze, ze Ty wierzysz, co wcale nie znaczy, ze to w co wierzysz realnie istnieje.

Wszystko co opisalas wcale nie wskazuje na opetanie, a na chorobe psychiczna.

71

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Blackie, czy to było rzeczywiste opętanie czy też nie, to nie ma tak naprawdę znaczenia. Mój stan wiedzy wskazuje wprawdzie na to, że zły duch był w to wszystko zamieszany (co NIE JEST równoznaczne z opętaniem), ale nie jestem egzorcystą i nie czuję się w tej sprawie wystarczająco kompetentna. Ważne jest to, że ten człowiek tak bardzo się zmienił dzięki modlitwie.

72

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

5025, NIE WIESZ czy zmienil sie dzieki modlitwie czy przez to, ze normalnie bral leki. Twoje stwierdzenie jest li tylko domniemaniem. Twoj swiatopoglad zaciemnia Ci racjonalnosc myslenia, bo widzisz tylko to w co chcesz wierzyc.

73

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
5025 napisał/a:

Tylko wtedy, kiedy sama coś sobie próbujesz wmówić. W tym przypadku ten człowiek nie wiedział, że się za niego modliłam.

Nie masz też pewności, że to twoja modlitwa go uleczyła.  O sile sugestii pisałam w kontekście egzorcyzmów.


Nie. Głównie dlatego, że pierwsze słyszę, żeby tak było.

Ciekawe jak bardzo pokrywałby się diagram popularności demonów (w sensie że sa takie, o których słyszeli wszyscy, ale też takie, o których nikt nie słyszał) z diagramem częstości opętania przez konkretnego demona. Podejrzewam że mocno.

Uważam, że w Piśmie Świętym zostało napisane: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego".

...bo się okaże, że go nie ma.


Mylisz się. Po pierwsze nie wiesz, jaki zamysł wobec danej osoby ma Stwórca. Po drugie wiele zależy od niej samej, uzdrowienia najczęściej wymagają aktu woli. Po trzecie problem często tkwi w samej modlitwie i postawie modlącego się. Najczęściej ludzie w ogóle nie ufają Bogu i nie wierzą, że cokolwiek mogą od Niego dostać.

Wiesz o tym, że wszechmoc i wszechwiedza wykluczają się wzajemnie? Czy Bóg może zmienić swoje własne zamierzenia? Jeśli tak, to nie jest wszechwiedzący, bo po co by je zmieniał? Na skutek modlitwy? Przecież z góry wie czy ona nastąpi czy nie i jaka będzie. Jeżeli nie może zmienić swojego planu, to nie jest wszechmocny.


Przeczytaj ją całą. Najlepiej razem z KKK na uzupełnienie lektury.

A wiesz, chyba przeczytam.

74 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-05-15 01:56:37)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
Beyondblackie napisał/a:

5025, NIE WIESZ czy zmienil sie dzieki modlitwie czy przez to, ze normalnie bral leki. Twoje stwierdzenie jest li tylko domniemaniem. Twoj swiatopoglad zaciemnia Ci racjonalnosc myslenia, bo widzisz tylko to w co chcesz wierzyc.

Jak niestety wiekszosc ludzi. Ale to sie zmienia powoli smile

Wiara w jakakolwiek religie jest zaprzeczeniem racjonalnego myslenia. Jest zaprzeczeniem racjonalnosci samej w sobie.
Niedawno mnie ktos okreslil mianem opetanej, bo powiedzialam, ze Matka Teresa byla chora kobieta i nie uwazam jej za uniwersalny wzor dobroci.

75

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Może pomoże...
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

76 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-05-15 08:21:25)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Chciałam tylko zauważyć, że to dość znamienne, że w wątku o opętaniach udzielają się węże i czarne koty wink
Brakuje sowy, chyba że Otis, jako jedyny tu pierzasty, zgodzi się przyjąć  to stanowisko smile

77

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Ja miekam na Sowim Bagnie.

Chcialam zdementowac twierdzenie ze ludzie reliigijni sa szczesliwsi. To dziala tylko w krajach gdzie wiekszosc jest religijna. wiec jestn przynaleznosc do wiekszosci, z wynikajacymi z tego przywilejami, poczucie wspolnoty itp. A ateisci maja w wielu krajch przerabane. Sistrzenica i wszyscy licealisci nie chodzacy na religie mieli opbnizane przez katechetke oceny z zachopwania.
Ostatnio byl problem z pogrzebem szwagra - ksiadz nie wydal zgody na pochowanie w rodzinnym grobowcu. Pochowano go w innym miejscu , ale nie bylo zgody na ceremonie swiecka. Mimo ze przyszlo wielu ludzi -po prostu zakopano urne.
Jak czula sie siostra ktora nie tylko stracila meza, ale musiala sie przez tydzien starac o pochowek?
Przyklady mozna by mnozyc.

Mozg pod wplywem stresu wydziela substancje dzilajace jak narkotyki. Wiec "wizje" sa jak najbardziej mozliwe.

Czesto dla zabawy ogladam egzorcystow - mitomani, niedouczeni, zakompleksieni zalosni nieudacznicy. Jest taki Glas czy Glass - jaki z niego cichy "bochater" ratujacy swiat! Niby sie nie chce chwalic, ale mimochodem wspomina jak to sie wszystkie demony na niego uwziely.
No i oczywiscie musza oni twierdzic ze obecnosc kamer i bezstronnych badaczy jest niemozliwa. Demony takie wstydliwe...

78

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Sowie Bagno!
Idealne miejsce na sabat smile
Emocjonalne korzyści płynące z wiary, zwłaszcza takiej szczerej i bezpośredniej, wykraczają daleko poza poczucie wspólnoty i związane ze wspólnotą przywileje.
Możesz miec nadzieję, że śmierć to nie koniec. Że zło zostanie ukarane. Że dostaniesz nagrodę jesli masz w życiu pod górkę. Że życie ma sens. Czujesz,że ktoś nad Tobą czuwa i Cię kocha. Masz do kogo się zwrócić w ciężkich chwilach, kiedy np. ktoś bliski umiera, a wiara że nie odszedł na zawsze jest bardzo kojąca w takich sytuacjach. Możesz uwolnić się od ciężaru własnych pomyłek (spowiedź) i  "wyczyścić konto". To łatwo przyswajalne intelektualnie wytłumaczenie złożoności świata, a jeśli cos rozumiemy, czujemy się bezpieczniej.
Druga strona medalu to wykopane w kosmos czasami wyrzuty sumienia i obwinianie się za rzeczy całkowicie naturalne, (np. masturbacja), oraz generowanie zagrożeń (ze strony Szatana), które wzmacnia potrzebę boskiej opieki.

79

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
Czarna Kotka napisał/a:

Chciałam tylko zauważyć, że to dość znamienne, że w wątku o opętaniach udzielają się węże i czarne koty wink
Brakuje sowy, chyba że Otis, jako jedyny tu pierzasty, zgodzi się przyjąć  to stanowisko smile

Mogę przyjąć, ale boję się klątwy pioruna dr stomatolog ;D

80

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Dzialy sie tu gorsze rzeczy niz sabat - byly skladane ofiary z ludzi. Niedaleko byl uprawiany nieznany kult - znajdowane sa figurki ze zlota przedstawiajace obejmujaca sie pare. Nikt nie zna znaczenia tych figurek oraz zasad kultu.
Tym niemniej zadnych duchow nie widac - widac wystraszyly sie kamer, kazdy ma jakas w domu.
Ale oczywiscie na strychu stuka i szelesci, garnki spadaja z polki pod dachem, znikaja pilki i gumowe klapki. Znika kazde zarcie zostawione na zewnatrz. Kuny, lisy i rozne ptaki z "moimi" kosami na czele.

81

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Ja uwielbiam duchy, czarownice i wampiry big_smile
'Sowie Bagno' brzmi zachecajaco.

Moja babcia wychowala sie na Bialorusi, na wiosce i jej matka byla czarownica tam. Moja babcia wierzy, ze te wszystkie rzeczy - czarna magia, duchy i inne to prawda, ale w dzisiejszych czasach juz odeszly i nie istnieja.

Co do opetania, to ona tez mowila 'co za duzo religii to nie zdrowo' i , ze to obsesja na punkcie religii wywoluje opetanie .A jest prawoslawna wiec wierzaca.

Zostala tu wspomniana Annelise Michel, ktora jest znanym straszydlem na ludzi. Szkoda mi bardzo tej biednej dziewczyny i tego, ze jej choroba jest jak zabawka w rekach niektorych katechetow.

82

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Otis, Ty sje nie boj, nawet chatki na kurzej stopce mają dziś piorunochrony.
Chatka może nie jest zbyt szczęśliwa, bo przy zakładaniu piorunochronu wierzgała tak, że wszystkie słoiczki w  środku sie potłukły i  żabie oczy wymieszały się łapkami jeża, no ale o bezpieczeństwo trzeba dbać, zwłaszcza kiedy się odprawia czary.

Femte, zazdraszczam smile
Zawsze chciałam mieszkać w takim starym domu.
Los klapek jest intrygujący...

83

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Dom jest z lat siedemdziesiatych.
Bagna sa juz  tylko w nazwach ulic - obok jest jeszcze Jaskolcze Bagno.
Miejsce gdzie byla osada z epoki zelaza jest 300 m od domu. Chyba jakis handel odchodzil, bo sa znajdowane przedmioty rzymskie.

Ale miejsce cudowne. Czasem widze zaglowce. Raz wyszlam z psem rano, jeszcze bylo ciemno i cos nieprawdopodobnie wysokiego bylo na morzu. Wlasnie zaglowiec. Kilka razy widzialam drakkary, nawet rozpoznalam slawnego Konia Morskiego.

84

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Zazdroszcze Femte big_smile

W moim miescie bagien nie uwidzisz, ale za to sa rzeki Kennet i Avon (jedna z nich plynie doslownie 50m od mojego domu), na ktorych onegdaj przylapano czarownice chodzaca po wodzie. Co prawda niektorzy ludziska mowili, ze ona na tratwie stala, ale kto by zwracal uwage na takie szczegoly- spalono ja na stosie. Mamy tez duchy lokalnej bitwy z czasow wojny domowej.

Aj, lubie takie klimaty big_smile

85 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2015-05-15 19:51:30)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Nie wiem, czy wierze w opetania. Raczej jestem sklonna przyjac, ze jest COS, co nas niszczy od srodka, co chce, by nasze zycie bylo pasmem cierpienia itd. Nigdy nie spotkalam osoby opetanej. Jak juz, to taka, ktora z sukcesem walczy z proba opetania go przez demony. Mojego meza ciotki sasiad jest kims w rodzaju medium. Nawet nie wiem, jak to ujac. Oprocz tego jest rowniez wampirem energetycznym- ciotke i sasiada laczylo nawet cos blizszego, ale ona zwyczjanie czula sie zle w jego obecnosci (bol glowy, oslabienie, brak checi do dzialania, itp.). Wiem- nic niezwyklego, tylko ze ciotka mowi, ze jak jest u niego w domu to firanki potrafia sie same poruszac, pomimo ze okno jest zamkniete. Sasiad twierdzi, ze widzi rozne demony. Zyje z tym od dziecka, ale nikomu zbytnio sie nie chwali, bo wie, ze uznaja go za niespelna rozumu... W jego obecnosci zegarki przestaja dzialac, telefony rowniez. Malo tego- kiedys udalo mu sie cos sfotografowac. Pokazal zdjecie ciotce oraz jej corce. Corka ma 30 lat, wiec raczej nie jest sfiksowana, ot, normalna dziewczyna. Mowila nam, ze widac na zdjeciu porozciagane twarze, tak jakby cienie. Nie mam powodu, by im nie wierzyc. Zwykli ludzie, ktorzy sie takimi rzeczami wcale nie fascynuja- po prostu przywykli do niezwyklego sasiada... Podobno potrafi tez czytac w myslach. I gdyby nie to, ze sama tego doswiadczylam, nie uwierzylabym- kiedys przyjechal do nas. Ja mialam wtedy 3-miesieczne dziecko i bylam z tego powodu baardzo niezadowolona. Nie bylo miejsca, by go przenocowac, wiec spal w pokoju  u tesciowej. Ja zla, bo jak to? Obcy czlowiek? Ot tak sobie w odwiedziny przyjezdza? Kiedy weszlam do pokoju, a on fotografowal moje dziecko (na pozegnanie, bo juz wyjezdzal na drugi dzien) bylam wsciekla. Nie dalam po sobie nic poznac, bo i tak juz jechal, wiec podeszlam i sie pozegnalam. W myslach jednak mowilam sama do siebie, ze trzeba miec tupet, by sie zwalic komus obcemu na glowe, wiedzac, ze nie ma gdzie spac. I gdy ten facet sie ze mna zegnal, powiedzial cos w tym stylu: no to trzymajcie sie, przepraszam z klopot. Zapraszam do nas, u nas jest dosc miejsca, z noclegiem klopotu nie bedzie (i tu znaczaco na mnie spojrzal). Zrobilo mi sie strasznie glupio. Od razu uwierzylam w jego ''niezwyklosc''. Dlaczego pisze o probie opetania? Bo kiedys ta corka ciotki mowila, ze ten sasiad potrafi na dlugo zapasc w letarg albo cos podobnego). Wylacza sie wtedy, patrzy przed siebie i jest nieobecny. Twierdzi, ze te demony go atakuja, a on sie modli. Kiedys
mowila ciotka, ze jego rodzice wbili nad jego lozeczkiem kolek, bo jako niemowle dziwnie sie zachowywal- piana z ust, drgawki, itp. Lekarz nie potrafil pomoc. I faktycznie- ten kolek do dzisiaj tkwi w scianie.  Podobno byla tez taka sytuacja, kiedy sasiad probowal pojechac do kosciola. Samochod odmowil posluszenstwa i krazyl wkolo. Nie wiem, co jest przyczyna tego wszystkiego, ale ciotka i jej corka to kobiety wyksztalcone, ''miastowe'', ktore w byle jakie zabobony nie uwierza. Naprawde nie ma powodu, by klamaly, a mitomankami nie sa.

86

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

A mnie sie wydaje, ze osoby rozchwiane emocjonalnie sa podatne na sugestie i wpadanie w wir magicznego myslenia. Moja wlasna matka, kobieta skadinad twardo stapajaca po ziemi, kiedy zmarla babcia, byla swiecie przekonana, ze odwiedza ja jej duch, poniewaz najnormalniej cierpiala bardzo po stracie czlonka rodziny i ta rozpacz generowala slyszenie stukow po nocy, krokow, szeptow itp.

87

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Tyle ze przy nim te demony sa caly czas. Nie tylko w nocy, gdy zaspanemu czlowiekowi moze wydawac sie, ze widzi arke Noego lub tanczacego krokodyla... Poza tym zdjecia raczej nie klamia. A i do rozchwianego emocjonalnie mu bardzo daleko.

88

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Widzialas te zdjecia? Bylas kiedy je robil? Facet chce zaistniec  w jedyny sposob w jaki potrafi. Prawdopodobnie sam w to wszystko wwierzy. Bo jak nie, to jest przecietnym, szarym Kowalskim.

Ludzie potrafia opowiadac niestworzone rzeczy, i wierza w to. Mialam klienta ktorego pies wpadl pod samochod. Polamana miednica - mozna zoperowac, a nawet bez operacji pies bedzie jakos chodzil. Ale facet przestraszyl sie kosztow i klopotow, psa uspil. W ksiazce napisalam "na zyczenie wlasciciela". Potem spotkalam go w innej sytuacji, sprzedawal jakies ubezpieczenia. Wspominal psa ktory byl w takim stanie ze ja kazalam go uspic. Zostawil wizytowke, wiec spawdzilam w ksiazce. Ale on juz naprawde wierzyl ze zrobil jedyna wlasciwa rzecz.
Siostra miala klientke z kotem ktory uciekl przed wojna i teraz wrocil.

89

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Gdzie chce zaistnieć? Raczej do Pudelka z tym nie leci. I dlaczego ma nie wierzyć, skoro tego doswiadcza? Nikogo nie próbuję przekonać do zmiany zdania. Nie chcesz- nie wierz. Twoja sprawa. Ale dlaczego za wszelką cenę próbujesz udowodnić, że to nie prawda, a ten facet to świr? Gwarantuję Ci, że gdybyś go spotkała to na pewno nie chwalilby ci się swymi "umiejętnościami" ani nie probowalby Cię przekonywać. Nawet nie podejrzewalabys go o to, że czegoś takiego doswiadcza. Normalny facet. A nie żaden nastawiony na sensację idiota. Ok- jak się domyślam- na zdjęcie Masz wyjaśnienie. Podróbka. A co z poruszającym się firankami i zatrzymujacymi się zegarkami? Ciotka omamy miała? Albo to, że mówi, że zaraz dostanie złą wiadomość, a tu nagle dzwoni telefon i facet dowiaduje się, że zmarła jego ciotka z Warszawy?

90

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
Beyondblackie napisał/a:

Zazdroszcze Femte big_smile

W moim miescie bagien nie uwidzisz, ale za to sa rzeki Kennet i Avon (jedna z nich plynie doslownie 50m od mojego domu), na ktorych onegdaj przylapano czarownice chodzaca po wodzie. Co prawda niektorzy ludziska mowili, ze ona na tratwie stala, ale kto by zwracal uwage na takie szczegoly- spalono ja na stosie. Mamy tez duchy lokalnej bitwy z czasow wojny domowej.

Aj, lubie takie klimaty big_smile

Moj znajomy ma rezydencje na wsi Angielskiej i na terenie jego stoi taki dom stary, ktory nalezal do jakies czarownicy morderczyni noworodkow. Jest bardzo stara ruina, i wszyscy w calej okolicy mowia, ze ona tam straszy i boja sie wchodzic na pietro. W Sylwestra o polnocy poszlam tam ze znajomego synem big_smile zeby zobaczyc ta czarownice i on wrocil sie po latarke, a ja sama z nia zostalam.

91

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Ja to w opuszczonych domach bardziej od duchów boję się rezydujących tam meneli i ćpunów. Aczkolwiek też kiedyś lubiłam takie zwiedzać, z moją byłą dziewczyną znalazłyśmy nawet taki z umeblowaniem i niektórymi rzeczami w środku. Ale ducha nigdy.

92

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

No na jego terenach prywatnych nie ma meneli i cpunow. Zreszta to odludzie.

93

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Nie, to o menelach tak sobie napisałam, nie konkretnie do Ciebie, tylko w ogóle. ;-)

94

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

A mialas kiedys jakies z nimi spotkanie w takim opuszczonym domu? big_smile Jak bylo?

95

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Miałam kiedyś tak, że jako dzieciaki miałam ja i dwie koleżanki "bazę" w opuszczonym przedszkolu. Wchodziłyśmy do środka przez dziurę w siatce, potem po schodach przeciwpożarowych, przez okno i cały budynek tylko dla nas. Oczywiście zdawało nam się, że nikt o nim nie wie, póki za którymś razem nie natknęłyśmy się na jakieś porozkładane łachy, butelki puste itd. Znaczy się nasza baza została przejęta przez wrogich meneli, tylko chwilowo ich nie było. I myślę, że bardzo nam się wtedy poszczęściło, bo 3 małe dziewczynki w opuszczonym budynku, nikt z dorosłych oczywiście nie wiedział, że tam chodzimy - mogłyśmy stanowić łakomy kąsek.

Po drodze do domu swojego też mijam taką ruderę opuszczoną, która kilka dni temu stała się domem tymczasowym dla jakichś pijaków, ale to ich tylko z ulicy słyszałam, więc nie wiem, czy to można uznać za natknięcie się. ^^'

96 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-05-16 10:49:52)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Ech...
Mieliśmy swój ulubiony bunkier w obrębie opuszczonej baterii artyleryjskiej w Redłowie.
Potem się zaczęło dorosłe życie, wyprowadziliśmy się z Trójmiasta, no ale! Sentymentalna wycieczka przy którejś okazji.
Wchodzimy do bunkra, a tam na podłodze jakieś szmatki. Wchodzimy głębiej, szmatek więcej i nagle z tej gęstej, klaustrofobicznej ciemności wyskakuje mały piesek i zaczyna nas obszczekiwać, a skądś z wewnątrz przywołuje go kilka potępieńczych głosów smile
Darowaliśmy sobie.
W tym samym mniej więcej czasie Baterią zaczęli interesować się ludzie z towarzystwa fortyfikacyjnego, znalazły się też jakieś pieniądze i Baterię ładnie odnowiono, przynajmniej stanowiska z działami. Mam nadzieję, że ten bunkier również w końcu - sprawdzę to w tym roku wink

97

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Ewika99
no prxeciez facet jest slynny wsrod znajomych. Chwali sie tym ktorych zna, bo co jak trafi na sceptyka?

98

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Femte, czytaj prosze ze zrozumieniem. On nikomu sie nie chwali. Ja to slyszalam od ciotki i jej corki. A one sa z nim bardzo blisko, bo sa sasiadami. Dzieli ich tylko klatka schodowa. Ciotka kiedys z nim ''cos ten teges'', ale jest od niej mlodszy o 12 lat i to jej przeszkadzalo. W dodatku czerpal z niej energie, bo jest, jak pisalam, wampirem energetycznym. Ta ciotka czesto do nas przyjezdza. My rowniez tam bylismy, wiec mialam okazje poznac tego faceta. Nigdy mi sie nie chwalil, czego doswiadcza. Nie wywoluje sensacji. On wie, ze ludzie mu i tak nie uwierza. Ale faktycznie jest jakis ''inny'', nawet ze wzgledu na ta sytuacje, kiedy do nas przyjechal i sprawial wrazenie, ze wie, o czym mysle...

99

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Facet-mitoman i jeszcze ciotka-mitomanka.
Nie chwali sie? To skad ludzie wiedza?

100

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

On nie czytał w myślach, po prostu było po Tobie widać, że jesteś zła (nikt nie panuje nad językiem ciała całkowicie) i skojarzył dlaczego, bo to było oczywiste  w tej sytuacji skojarzenie.
Żadna tajemnica.

101 Ostatnio edytowany przez Otis (2015-05-16 12:28:57)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Ciotka, córka, wampir energetyczny, zatrzymujące się zegary, ruszające się firanki, jest jakiś inny, widzi demony, sprawia wrażenie, że wie o czym myślisz.
To dość banalny zestaw i to od dobrych paru stuleci. Trudno się przed tym ugiąć.
Miałem kiedyś sąsiada, który twierdził, że gołym okiem widzi atomy. Z całą swoją dziecięcą naiwnością w to wierzyłem. I mówiłem o tym z przejęciem. Tylko ja wtedy miałem lat 9, a sąsiad 45. Za to poziom wykształcenia mieliśmy na tamtym etapie podobny.

102

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
Czarna Kotka napisał/a:

On nie czytał w myślach, po prostu było po Tobie widać, że jesteś zła (nikt nie panuje nad językiem ciała całkowicie) i skojarzył dlaczego, bo to było oczywiste  w tej sytuacji skojarzenie.
Żadna tajemnica.

Nie, nic nie bylo po mnie widac. Mialam usmiech na twarzy- szczery (bo cieszylam sie, ze juz wyjezdza wink ). Juz pisalam, ze nikogo nie zmusze, by mi uwierzyl. W sumie to nie dziwie sie temu facetowi, ze sie nie chwali tym, bo kazdy by mial go za wariata. Ja sama nie wiem, czy wierze w opetania. Jednak nigdy filmu ''Egzorcyzmy Emily Rose'' nie obejrzalam  do konca. Kilka razy podchodzilam i zawsze gdzies w polowie przestawalam ogladac. Balam sie. To chyba jedyny horror (chociaz w sumie to nie wiem, czy mozna go tak nazwac), ktorego nie bylam w stanie obejrzec calego. I jeszcze raz napisze, ze ciotka mojego meza NIE jest mitomanka. Ale oczywiscie niektorzy wiedza lepiej.

103

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
femte napisał/a:

Facet-mitoman i jeszcze ciotka-mitomanka.
Nie chwali sie? To skad ludzie wiedza?

Femte, blagam nie pograzaj sie, bo czytanie ze zrozumieniem u Ciebie szwankuje. Wybacz, jesli Cie urazilam. Ile razy mam pisac, ze to nie on sie tym chwali (dla niego nie jest to jakis zaszczyt ogromny)? I jacy ludzie? Masz na mysli kilkoro osob, ktore to wiedza? Prosze Cie. Jezeli sie nie myle, to jakies dwa lata temu byl u niego w domu egzorcysta, bo podobno poprzedni wlasciciel popelnil samobojstwo i ten sasiad mial jakies tam wizje  z tym zwiazane. Nie wiem, na ile jest w tym prawdy, ale fakt jest taki, ze egzorcyste naprawde wzywal.

104 Ostatnio edytowany przez femte (2015-05-16 20:20:08)

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Posluchaj tego Glasa egzorcysty -on niby taki skromny, chwalic sie nie chce a opowiada jak to zbawia swiat.
Ja tez przepraszam jesli urazilam. Ale tu potrzebny posycholog lub psychiatra, nie egzorcysta.

105

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

Wiem, ze sa i oszusci. Nie wierze slepo w kazda opowiedziana bajeczke. Zreszta, to byla tylko taka przytoczona przeze mnie historia. Jak ktos chce moze wierzyc, jezeli nie- rowniez ma do tego prawo. Nie pisalam tego po to, by nawracac sceptykow. Kazdy ma prawo do swojej opinii.

106

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna

"Opetany" nie musi byc chory psychicznie. Istnieje takie zjawisko jak efekt nocebo, gdzie wystepuje reakcja psychosomatyczna (dziala na tej samej zasadzie co placebo, ale w przeciwna strone)
Jakby nie patrzec nasza swiadomosc tworzy rzeczywistosc, dlatego silnie negatywne mysli moga sprawic, ze zachorujemy (nocebo), dokladnie w ten sam sposob w ktorym pozytywne mysli moga nas uleczyc (placebo)
nocebo- opetanie / placebo - egzorcyzm
Nie ma zadnych diablow, czortow, czy demonow. Zlo pochodzi tylko i wylacznie od ludzi.

107

Odp: Opętanie czy choroba psychiczna
Fahkir napisał/a:

"Opetany" nie musi byc chory psychicznie. Istnieje takie zjawisko jak efekt nocebo, gdzie wystepuje reakcja psychosomatyczna (dziala na tej samej zasadzie co placebo, ale w przeciwna strone)

Tak jak spływający z nurtem kajak to po prostu kajak, a płynący pod prąd to srajak. To mi się podoba.

Posty [ 66 do 107 z 107 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Opętanie czy choroba psychiczna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026