Vian, ale w sumie, skoro niektórzy panowie uważają za zaletę dziewictwo to nie ma też nic złego, jeśli nie wiążą się z nie-dziewicą, nie wypominają potem, że nie była dziewicą, prawda? Dla mnie też nie miało znaczenia czy był prawiczkiem czy nie, ale no tak, dla kogoś może mieć i tutaj nie ma jednego modelu, żaden myślę nie jest gorszy, póki się kogoś nie krzywdzi. A oczywiste, że czy dziewica czy nie, to pewne cechy musi mieć, jak ktoś chce być pierwszym facetem dla kobiety, to też raczej to nie będzie jedynym wymaganiem. No bo ok, jakby to było jedynym wymaganiem, to faktycznie płytkie myślę, ale jeśli chce dziewicę, ale przy okazji jeszcze ma inne wymagania, to inaczej sądzę. Swoją drogą takie bardzo małe wymagania to może mają bardziej nastolatkowie, potem ludzie dorośli mają już większe i panowie niezależnie czy dziewica czy nie, to ona też wymagania ma, więc też trzeba się starać. No ale rozumiem, że dla niektórych może być to ważne. Dla jednego dziewictwo może być ważne, dla innego nie lub obojętne, różnie jest.
Niemniej dla mnie też miało znaczenie to jaki jest dla mnie facet, a nie to czy był prawiczkiem czy nie. Jakby miał wiele partnerek, to tak przyznam wtedy mogłabym się zastanowić lub gdyby korzystał z prostytutek, bo tu jednak miałabym opory osobiście, ale to, że nie jest prawiczkiem nie przeszkadzało mi. Same prostytutki są mi chyba obojętne, nie wyzywam, ale też nie uważam, by to było coś moralnego ale jak ktoś uważa, że to dla niego ok, to jego sprawa i przecież jej życie. No, ale to nie zmienia faktu, że jakbym spotkała prostytutkę i była miłą osobą, to i ja byłabym miła, a to, że jest prostytutką wtedy mniej, by mnie interesowało. W końcu koleżanka to co innego niż bycie w związku, więc wiadomo np z alfonsem bym nie była. Tak samo facet zrozumiałe jak nie chce prostytutki dla mnie, ale jednak różnica duża, że dziewczyna nie jest dziewicą, a jest prostytutką. No mówię, prostytutek nie wyzywam, a bo po co, ich sprawa, jak tak bym nie chciała jak one, ale ich życie, no ale też rozumiem, że facet, by nie chciał prostytutki. A jak chce dziewicy, ale nie wiążę się z dziewczyną, która nie jest dziewicą i wypomina jej, to wtedy jak dla mnie ok tak jak pisałam. Chociaż właśnie to się chyba czasem zmienia, bo jednak nie tak często zostaje się z pierwszym partnerem do końca życia, to wiadomo, że warto zrozumieć też, że tak bywa i że dziewczyna, która nie jest dziewicą zwłaszcza w pewnym wieku to przecież normalne tym bardziej.