Zamiast tradycyjnego seksu zdecydowanie wolę przytulanie, ocieranie się, bliskość, czułość, ewentualnie wspólną masturbację
Jest tu ktoś kto ma podobne podejście do tych spraw? Ja chłopak, 30 lat.
Podobne tematy
Ja lubie to co mowisz, ale wole seks.
Zamiast tradycyjnego seksu zdecydowanie wolę przytulanie, ocieranie się, bliskość, czułość, ewentualnie wspólną masturbację
![]()
Jest tu ktoś kto ma podobne podejście do tych spraw? Ja chłopak, 30 lat.
Ja tak wolałam ale zanim poznałam smak seksu...
Przytulanie przytulaniem a seks seksem. Ja się przytulić lubię (ale nie lubię tak siedzieć i tulić się do siebie godzinami), ale to ma się dla mnie nijak do erotyki i pociągu seksualnego. Jedno nie może zastąpić drugiego.
Ja uwielbiam się przytulać do męza, ale seks tez lubię. Jedno drugiego nie wyklucza, wręcz przeciwnie
Czasem na przytulaniu się konczy, czasem nie, zaleznie np. od zmeczenia, stresu, ochoty...
Bliskość jest fajna, przytulanie też, ale to coś innego niż seks. Przytulamy się często w ciągu dnia, a to nie jest żadnym substytutem seksu. Czasami ten seks rzeczywiście jest bardziej leniwy i dużo w nim pieszczot i przytulania, ale to nadal seks. A wspólna masturbacja byłaby dla mnie frustrująca i zupełnie bezsensowna, skoro ten sam efekt można uzyskać w znacznie przyjemniejszy sposób. Nie jestem już nastolatką, by wspólna masturbacja wydawała mi się atrakcyjna.
Ja uwielbiam się przytulać do męza, ale seks tez lubię. Jedno drugiego nie wyklucza, wręcz przeciwnie
Czasem na przytulaniu się konczy, czasem nie, zaleznie np. od zmeczenia, stresu, ochoty...
Dokładnie, mam tak samo
Jedno drugiego nie zastępuje, u mnie muszą być oba elementy, no bo sam związek, do tego seks, ale bez żadnej bliskości, przytulania nie byłby dla mnie. Dla mnie takie okazanie czułości, przytulenie też jest ważne. Nie chodzi o to, by było co chwilę, ale jest istotne. Przytulanie, czułości bez seksu zaś to też w końcu byłby niedosyt, pożądam mojego faceta, bardzo lubię nasz seks. Jest to też bliskość, przyjemność. Wspólna masturbacja jest dla mnie też ok, ale jako dodatek, a tak całkiem też by seksu nie zastąpiła. Jak ktoś nie lubi seksu ostrego, to może też być powoli, delikatnie, jak kto lubi po prostu. Ja lubię raz tak, raz tak, różnie.
Wspólna masturbacja? A po kiego diabła, co to, teatrzyk? ![]()
Jak powiedziałam, z męzem lubię przytulanie plus całą gamę innych czulosci i wszystkie są dla mnie ważne, seks również. Tyle, ze dla mnie seks to cala atmosfera, a sam stosunek to wisienka na torcie. Seks to tak samo to, jak maz mnie dotyka, rozbiera, całe napięcie, dotyk, pożądanie i namietnosc miedzy nami. Każdy z tych elementów uwielbiam i żadnego bym nie oddała ![]()
Ja jak pisałam nam się zdarza wspólna masturbacja, ale rzadko, w sensie on dotyka mnie, a ja jego, no petting. No, ale to bardziej wtedy, gdy może jesteśmy oboje nie wiem bardzo zmęczeni i brak siły na seks, to wtedy można tak, ale to rzadko, bo zwykle na seks się siła i w zmęczeniu znajduje. No, ale rzadko się zdarzy. No ale ogólnie tak to seks, oczywiście przed też jest petting, no ale wiadomo gra wstępna lub np bez niej jak np mniej czasu, a chęć jest np ![]()
10 2015-03-31 09:19:40 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2015-03-31 09:19:52)
Przytulanie seksu nie zastąpi, mi się przytulanie z dziecmi kojarzy choć jest bardzo ważne nie powiem.
Przytulanie jak najbardziej, jest miłe i potrzebne ale seksu facetom nie zastąpi.
Zamiast tradycyjnego seksu zdecydowanie wolę przytulanie, ocieranie się, bliskość, czułość, ewentualnie wspólną masturbację
Niech zgadnę, miłośnik rybek żydowskiego pochodzenia
? Swoją drogą ocieractwo - zboczenie, tak jak inne niedosłowne.
Tarło najlepsze, zwłaszcza po alkoholu (skóra nie parzy).
13 2015-04-07 13:46:28 Ostatnio edytowany przez Dominika564 (2015-04-07 13:49:11)
Jak dla mnie takie ocieranie się jest bardzo przyjemne i jak na razie mi wystarcza ale jestem jeszcze dziewicą więc nie mogę powiedzieć czy to jest lepsze od seksu
Mi się wydaje, że autorowi nie do końca chodziło o takie zwykłe przytulanie. Tylko takie przytulanie z ocieraniem się. Ja uwielbiam jak chłopak przytula się do mnie, ociera się i mogę poczuć jak mu coś rośnie w majtkach
to jest bardzo podniecające, nie zawsze seks jest konieczny by poczuć się zaspokojonym