netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

161 odpowiedzi12 885 wyświetleńzałożony przez Summerka, 26.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 162 ]

66

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

jeszcze sprawa WF-u

Jeśli na 900 uczniów - 250 ma stałe zwolnienie lekarskie z zajeć wf na cały rok szk, przy czym 1/4 tych 250 to uczniowie klas I (mowa o szkole ponagimn), wszystkie (prawie 100%) podczas rekrutacji deklarowało (na podsrtawie dokumentów lekarskich) iż nie mają żadnych dysfunkcji - to moje pyt brzmi - dlaczego???? dlaczego uciekają od zajęć ruchowych??? tu zapraszam nauczycieli wf, aby przepatrzyli swoje konspekty zajęć i sami sobie odpowiedzieli

67

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

jeszcze sprawa WF-u

Jeśli na 900 uczniów - 250 ma stałe zwolnienie lekarskie z zajeć wf na cały rok szk, przy czym 1/4 tych 250 to uczniowie klas I (mowa o szkole ponagimn), wszystkie (prawie 100%) podczas rekrutacji deklarowało (na podsrtawie dokumentów lekarskich) iż nie mają żadnych dysfunkcji - to moje pyt brzmi - dlaczego???? dlaczego uciekają od zajęć ruchowych??? tu zapraszam nauczycieli wf, aby przepatrzyli swoje konspekty zajęć i sami sobie odpowiedzieli

Ale to jest często wina warunków. Zachęcam do przeczytania tematu:
http://www.netkobiety.pl/t81404.html

68

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

poczytam potem, dzięki za kierunek, ale przypadek podany przeze mnie to warunki super, to brak "otwartości" nauczyciela wf,

69

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

dlaczego ich etat to 18 godzin, a nie więcej -

czy ty wiesz ile godzin ma etat nauczyciela?
jeżeli już się wypowiadasz bądź precyzyjna

Etat nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy wynosi ? podobnie jak w przypadku większości innych zawodów w Polsce ? 40 godzin w tygodniu.
Karta Nauczyciela reguluje natomiast tzw. pensum, czyli minimalny czas, jaki pedagog musi poświęcić na bezpośrednią pracę z uczniami. Obecnie obowiązkowy wymiar zajęć większości z nich to 18 godzin w tygodniu. W tym czasie nauczyciele, poprzez zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, realizują swoje podstawowe obowiązki. należy jeszcze dodac 2 godz. tygodniowo z art 42 KN.

70

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

poczytam potem, dzięki za kierunek, ale przypadek podany przeze mnie to warunki super, to brak "otwartości" nauczyciela wf,

Bywa i tak. A wracając do tematu widziałam osoby dorosłe z dziećmi. Widziałam dwie panie stojące  po drugiej stronie wejścia.

71

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

Nikomu nie przyszlo do głowy, że wypalenie zawodowe nauczycieli nie jest tylko teorią, że to plaga polskich szkół?? że młodzi nauczyciele jeśli się zjawiają, to szybko w mało demokratycznym środowisku (jakim są nauczyciele) jest równaj do szeregu, że dla większości najważniejszym celem jest zdobywanie szczebli awansu, że wielu nauczycieli jest nastawionych roszczeniowo do zawodu, do życia td.

dlatego przesunięto wiek emerytalny nauczycielom, żeby mogli jeszcze bardziej się "wypalać", teraz będą pracować do 67 roku życia. Szkoły będą pełne nauczycieli ( głównie nauczycielek) po 60 siątce. Zdecydowanie podwyższy to jakość nauczania wink

72

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Ja teraz wszędzie widuję dzieci/młodzież przy kasach, ale to są harcerze. Nie widziałam jeszcze zwykłych szkolnych dzieci, więc to chyba nie jest takie popularne. Może w mniejszych miejscowościach.

73

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
cslady napisał/a:

Ja teraz wszędzie widuję dzieci/młodzież przy kasach, ale to są harcerze. Nie widziałam jeszcze zwykłych szkolnych dzieci, więc to chyba nie jest takie popularne. Może w mniejszych miejscowościach.

Harcerzy często widuję przy kasach przed świętami. Pomagają przy zakupach. Ale małe dzieci rzadko.

74

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:

Bywa i tak. A wracając do tematu widziałam osoby dorosłe z dziećmi. Widziałam dwie panie stojące  po drugiej stronie wejścia.

to odpowiedź na sugestie Joanny 50+

Joanna50+ napisał/a:

ale w markecie widać uczniów, a nauczycieli jakos nie.

75 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-28 16:10:11)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

dawno, dawno temu, jak ja trafiłam do pracy w oświacie,

doprecyzujmy - w administracji oświaty Joanno
skąd ta niechęć do nauczycieli? skąd te negatywne emocje? tak bardzo bolało, że nie jesteś nauczycielem tylko pracownikiem administracji, czułaś się przez to niedoceniana?
próbuje zrozumieć po prostu ...

76

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

A ja się nie dziwię tej niechęci do nauczycieli. Nie tak dawno  ogłoszono, ile nauczyciele  niby zarabiają i że mało, co robią. Od dawna słyszę, jak to im dobrze, bo mają tyle dni wolnego. Rzeczywistość wygląda pewnie  inaczej, ale kto o to dba.
Uważam, że można w inny sposób zachęcać uczniów do akcji charytatywnych. Spotkania z ludźmi potrzebującymi pomocy, jak ktoś tu napisał, robią większe wrażenie.

77 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-28 16:20:32)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:

A ja się nie dziwię tej niechęci do nauczycieli. Nie tak dawno  ogłoszono, ile nauczyciele  niby zarabiają i że mało, co robią. Od dawna słyszę, jak to im dobrze, bo mają tyle dni wolnego. Rzeczywistość wygląda pewnie  inaczej, ale kto o to dba.

a powinni dbać sami nauczyciele, tak jak o siebie dbają lekarze czy prawnicy
a niechęci też się nie dziwię, bo dla mnie akurat procesy zachodzące w tym temacie są jak najbardziej zrozumiałe wink

78

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:
Joanna50+ napisał/a:

dlaczego ich etat to 18 godzin, a nie więcej -

czy ty wiesz ile godzin ma etat nauczyciela?
jeżeli już się wypowiadasz bądź precyzyjna

Etat nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy wynosi ? podobnie jak w przypadku większości innych zawodów w Polsce ? 40 godzin w tygodniu.
Karta Nauczyciela reguluje natomiast tzw. pensum, czyli minimalny czas, jaki pedagog musi poświęcić na bezpośrednią pracę z uczniami. Obecnie obowiązkowy wymiar zajęć większości z nich to 18 godzin w tygodniu. W tym czasie nauczyciele, poprzez zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, realizują swoje podstawowe obowiązki. należy jeszcze dodac 2 godz. tygodniowo z art 42 KN.

który n-le pracuje 40 g/tyg????????????? znasz takiego???

79 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-28 17:01:51)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:
in_ka napisał/a:
Joanna50+ napisał/a:

dlaczego ich etat to 18 godzin, a nie więcej -

czy ty wiesz ile godzin ma etat nauczyciela?
jeżeli już się wypowiadasz bądź precyzyjna

Etat nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy wynosi ? podobnie jak w przypadku większości innych zawodów w Polsce ? 40 godzin w tygodniu.
Karta Nauczyciela reguluje natomiast tzw. pensum, czyli minimalny czas, jaki pedagog musi poświęcić na bezpośrednią pracę z uczniami. Obecnie obowiązkowy wymiar zajęć większości z nich to 18 godzin w tygodniu. W tym czasie nauczyciele, poprzez zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, realizują swoje podstawowe obowiązki. należy jeszcze dodac 2 godz. tygodniowo z art 42 KN.

który n-le pracuje 40 g/tyg????????????? znasz takiego???

a ty nie znałaś ? przecież prawdopodobnie pracowałaś w szkole, to nie widziałaś co robią ...
organizowanie rożnych imprez (akademie, uroczystości, pikniki szkolne, apele okolicznościowe,itp.) zadania dodatkowe, zebrania zespołów (przedmiotowych, programowych, itd.) rady, szkolenia, zebrania, dokumentacja, itd., itp.
nauczyciele podczas zielonych szkół czy wycieczek pracują wręcz 24 h/dobę

"Zaczęło się wiosną 2011 r. Badacze pytali o pracę prawie 7,5 tys. nauczycieli z ok. 1300 szkół. Mieli sprawdzić, ile naprawdę poświęcają czasu na uprawianie swojego zawodu. Bo z 40 godz. pracy w tygodniu tylko 20 są zobowiązani poświęcić na zajęcia z uczniami (18 godz. lekcji oraz 2 godz. zajęć dodatkowych). Z reszty czasu pracy nikt ich nie rozlicza, mogą go poświęcić na przygotowanie do lekcji albo doszkalanie.
Część nauczycieli wypełniała ankiety w internecie. 2,6 tys. - samodzielnie, choć pod okiem badaczy. Wypełniali dzienniczek dnia pracy - nauczyciele mówili badaczom, jak spędzili poprzedni dzień, a ci wpisywali do rubryk czynności, które zaklasyfikowali jako zawodowe.
Wyszło, że przeciętny nauczyciel pracuje więcej, niż przewiduje Karta nauczyciela oraz kodeks pracy - bo prawie 47 godz. w tygodniu."

80

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:
Joanna50+ napisał/a:
in_ka napisał/a:

czy ty wiesz ile godzin ma etat nauczyciela?
jeżeli już się wypowiadasz bądź precyzyjna

Etat nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy wynosi ? podobnie jak w przypadku większości innych zawodów w Polsce ? 40 godzin w tygodniu.
Karta Nauczyciela reguluje natomiast tzw. pensum, czyli minimalny czas, jaki pedagog musi poświęcić na bezpośrednią pracę z uczniami. Obecnie obowiązkowy wymiar zajęć większości z nich to 18 godzin w tygodniu. W tym czasie nauczyciele, poprzez zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, realizują swoje podstawowe obowiązki. należy jeszcze dodac 2 godz. tygodniowo z art 42 KN.

który n-le pracuje 40 g/tyg????????????? znasz takiego???

a ty nie znałaś ? przecież prawdopodobnie pracowałaś w szkole, to nie widziałaś co robią ...
organizowanie rożnych imprez (akademie, uroczystości, pikniki szkolne, apele okolicznościowe,itp.) zadania dodatkowe, zebrania zespołów (przedmiotowych, programowych, itd.) rady, szkolenia, zebrania, dokumentacja, itd., itp.
nauczyciele podczas zielonych szkół czy wycieczek pracują wręcz 24 h/dobę

"Zaczęło się wiosną 2011 r. Badacze pytali o pracę prawie 7,5 tys. nauczycieli z ok. 1300 szkół. Mieli sprawdzić, ile naprawdę poświęcają czasu na uprawianie swojego zawodu. Bo z 40 godz. pracy w tygodniu tylko 20 są zobowiązani poświęcić na zajęcia z uczniami (18 godz. lekcji oraz 2 godz. zajęć dodatkowych). Z reszty czasu pracy nikt ich nie rozlicza, mogą go poświęcić na przygotowanie do lekcji albo doszkalanie.
Część nauczycieli wypełniała ankiety w internecie. 2,6 tys. - samodzielnie, choć pod okiem badaczy. Wypełniali dzienniczek dnia pracy - nauczyciele mówili badaczom, jak spędzili poprzedni dzień, a ci wpisywali do rubryk czynności, które zaklasyfikowali jako zawodowe.
Wyszło, że przeciętny nauczyciel pracuje więcej, niż przewiduje Karta nauczyciela oraz kodeks pracy - bo prawie 47 godz. w tygodniu."

a co z  pytaniem Joanno z #75 ?

81

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

właśnie mam za sobą ponad 30 lat pracy w szkole i naprawdę nie jedno widziałam i wiem jak to wygląda, od podszewki, naprawdę wiem. jest to zawód z wielkimi przywilejami, o czym mówiłam wcześniej, nie pracują 40 godzin!!! wszelkie badania robione na danej grupie nie są obiektywne. Proszę powiedzieć jak rozpisują zajęcia w dniu np. zakończenia roku szkolnego, gdzie o godz. 12.00 nie ma już w szkole nikogo (oprócz prac. obsługi), a jest to dzień jak każdy inny - kolejny w miesiącu, za który ma wynagrodzenie. Co do zielonych szkół,. zorganizowanych wyjazdów - nauczyciel oprócz pensji ma delegację, nie rzadko "na przyczep[kę" zabiera własne dziecko. A zajęcia wyrównawcze,.. jak się mają do rzeczywistości> są to zaj. płatne dla n-li, przeznaczone dla dzieci wymagających "wyrównania", dzieci często unikają tych zajęc, z psychologicznego punktu widzenia, dzieciaki nie lubią tego, z czym maja trudności i jest to naturalne, a nauczyciel - skoro dziecka nie ma na zajęciach, to zajęć nie ma, ale tego faktu nie zgłasza jako nie wykonanego, tylko  dziennik zaj,. wyr. wypełnia jako odbyte.....

82

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

właśnie mam za sobą ponad 30 lat pracy w szkole i naprawdę nie jedno widziałam i wiem jak to wygląda, od podszewki, naprawdę wiem. jest to zawód z wielkimi przywilejami, o czym mówiłam wcześniej, nie pracują 40 godzin!!! wszelkie badania robione na danej grupie nie są obiektywne. Proszę powiedzieć jak rozpisują zajęcia w dniu np. zakończenia roku szkolnego, gdzie o godz. 12.00 nie ma już w szkole nikogo (oprócz prac. obsługi), a jest to dzień jak każdy inny - kolejny w miesiącu, za który ma wynagrodzenie. Co do zielonych szkół,. zorganizowanych wyjazdów - nauczyciel oprócz pensji ma delegację, nie rzadko "na przyczep[kę" zabiera własne dziecko. A zajęcia wyrównawcze,.. jak się mają do rzeczywistości> są to zaj. płatne dla n-li, przeznaczone dla dzieci wymagających "wyrównania", dzieci często unikają tych zajęc, z psychologicznego punktu widzenia, dzieciaki nie lubią tego, z czym maja trudności i jest to naturalne, a nauczyciel - skoro dziecka nie ma na zajęciach, to zajęć nie ma, ale tego faktu nie zgłasza jako nie wykonanego, tylko  dziennik zaj,. wyr. wypełnia jako odbyte.....

???
To się dopiero zdziwiłam. A gdzie dyrekcja w tym wszystkim? Nie ma jej?

83 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-28 21:50:36)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

właśnie mam za sobą ponad 30 lat pracy w szkole i naprawdę nie jedno widziałam i wiem jak to wygląda, od podszewki, naprawdę wiem. jest to zawód z wielkimi przywilejami, o czym mówiłam wcześniej, nie pracują 40 godzin!!! wszelkie badania robione na danej grupie nie są obiektywne. Proszę powiedzieć jak rozpisują zajęcia w dniu np. zakończenia roku szkolnego, gdzie o godz. 12.00 nie ma już w szkole nikogo (oprócz prac. obsługi), a jest to dzień jak każdy inny - kolejny w miesiącu, za który ma wynagrodzenie. Co do zielonych szkół,. zorganizowanych wyjazdów - nauczyciel oprócz pensji ma delegację, nie rzadko "na przyczep[kę" zabiera własne dziecko. A zajęcia wyrównawcze,.. jak się mają do rzeczywistości> są to zaj. płatne dla n-li, przeznaczone dla dzieci wymagających "wyrównania", dzieci często unikają tych zajęc, z psychologicznego punktu widzenia, dzieciaki nie lubią tego, z czym maja trudności i jest to naturalne, a nauczyciel - skoro dziecka nie ma na zajęciach, to zajęć nie ma, ale tego faktu nie zgłasza jako nie wykonanego, tylko  dziennik zaj,. wyr. wypełnia jako odbyte.....

już rozumiem o co chodzi ...
ty pracowałaś codziennie 8 godzin a oni ...
ty nie miałaś przywilejów - a oni ... (nie wiem wprawdzie jakie wielkie ale)
badania - oszukane, bo ty wiesz lepiej ;)
i płacone delegacje - ???????? a ty swojego dziecka nie mogłaś przecież zabrać, bo gdzie ?

antagonizmy na linii nauczyciele a pracownicy administracji są praktycznie w każdej placówce, to prawie norma ;)

chociaż twoje relacje, to obraz szkoły sprzed około 10 lat chyba tak, bo przecież już sporo czasu jesteś na rencie,
no to trochę jednak się pozmieniało szczególnie z tymi Wielkimi przywilejami ...
a swoją drogą co to za szkoła była - chyba dość kiepska

84

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Tak sobie jeszcze raz przejrzałam ten temat... jakie rozbieżności. yikes Dzieci pod supermaretem/sprzątające - dużo dobrego, niech nie marudzą, uspołeczniają się, o co tyle płaczu! A trochę później dochodzi do tego, żeby w ogóle z lekcji dzieci zwalniać, bo nauczyciel źle uczy, lepiej to załatwi mamusia. tongue Zdaje się, że można dziecko kształcić samemu w domu? Wtedy w ogóle nie będzie narzekania na szkołę i złych nauczycieli, którzy wszystkiemu są winni. tongue

85

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Eileen napisał/a:

Tak sobie jeszcze raz przejrzałam ten temat... jakie rozbieżności. yikes Dzieci pod supermaretem/sprzątające - dużo dobrego, niech nie marudzą, uspołeczniają się, o co tyle płaczu! A trochę później dochodzi do tego, żeby w ogóle z lekcji dzieci zwalniać, bo nauczyciel źle uczy, lepiej to załatwi mamusia. tongue Zdaje się, że można dziecko kształcić samemu w domu? Wtedy w ogóle nie będzie narzekania na szkołę i złych nauczycieli, którzy wszystkiemu są winni. tongue

Nie da się tak, żeby wszystko było dobrze prowadzone i wszystko nam się podobało. Część przedmiotów jest beznadziejnie prowadzona, a większość wiedzy ze szkoły nigdy nie będzie przydatna, nawet się ją zapomni. Szkoła ma wiele minusów, ale ma też plusy i ogólnie uważam, że warto do niej chodzić. Nie ze względu na wiedzę, bo ja wszystkiego uczyłam się sama w domu, a z lekcji wyniosłam jakieś 10% mojej wiedzy. Warto chodzić ze względu na konkretnych nauczycieli, na możliwość próbowania różnych rzeczy i przekonania się, co nas interesuje, no i ze względu na kontakty z rówieśnikami, bo to też ważne. Ja średnio wspominam szkołę z tego względu, że mam buntowniczy charakter i ciężko było mi się dostosować do szkoły albo do studiów, których próbowałam wiele. Kombinowałam jak mogłam i uciekałam z tego, co mnie nie interesowało. Nie robiłam tego po to, by siedzieć w domu przed komputerem albo iść ze znajomymi na piwo. Wracałam po prostu do domu i... uczyłam się sama, ale rzeczy, które mnie interesują. Być może dla większości osób system edukacji jest ok, ja tego nie neguję. Ogólnie warto było się w tej szkole męczyć, bo gdybym uczyła się w domu, to nie wiem, co bym dziś robiła i jak wyglądałoby moje życie.

86

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
cslady napisał/a:

Ja średnio wspominam szkołę z tego względu, że mam buntowniczy charakter i ciężko było mi się dostosować do szkoły albo do studiów, których próbowałam wiele. Kombinowałam jak mogłam i uciekałam z tego, co mnie nie interesowało.

a to daje się zauważyć wink
rzeczywiście w szkole są jasno określone zasady i normy do których uczeń ma obowiązek się dostosować dla niepokornych bywa to trudne 
chociaż w życiu buntownikom też nie jest łatwo, często z wiekiem jednak pokornieją wink

87

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Niby ma obowiazek, a ja sie nigdy nie dostosowalam. Nawet nie probowalam, wiec bylo to calkiem latwe.

88

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
NinaLafairy napisał/a:

Niby ma obowiazek, a ja sie nigdy nie dostosowalam. Nawet nie probowalam, wiec bylo to calkiem latwe.

uuu Nina no Ty ma się rozumieć wink
a kto Tobie by dał radę ... podejrzewam, że nawet najlepsi pedagodzy by polegli big_smile i big_smile
ale jakoś szkołę udało się skończyć, czy odpuściłaś sobie?

89

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Nauczyciele mnie lubili bardzo, w przeciwienstwie do tego co mogloby sie wydawac.
Skonczylam szkole, oczywiscie. Nigdy nawet nie bylam zagrozona nie skonczeniem.
Jedna szkole rzucilam w polowie (cos jak technikum) i poszlam do LO od razu na rok maturalny. Mowili, ze bedzie ciezko, ale to i tak nie robilo zadnej roznicy bo matura byla mi obojetna i tak czy inaczej sie na nia nie uczylam wcale.

90

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Ja się dostosowywałam tylko tam, gdzie musiałam. A ogólnie to dużo dało się wykombinować. Wiem, że to trzeba po prostu przejść i cieszę się, że te lata mam już za sobą. A czy w życiu jest trudno? Raczej nie. Gdybym miała pracę z kierownikiem nade mną, z określonymi zasadami, z brakiem wyzwań i z twardymi godzinami pracy, to tak, zamęczyłabym się. Nie wiem, chyba popadłabym w depresję. Próbowałam tego oczywiście na początku i dlatego wiem, że to nie dla mnie. Natomiast w moim dorosłym życiu nie jest mi ciężko. Pracę mam idealną dla mnie, budzę się szczęśliwa. Ja jestem takim typem, że lubię być wrzucana na głęboką wodę. Nie lubię pracy, gdzie bazowano by na tym, co już umiem robić. Co 2-3 miesiące zmienia mi się projekt i w jakichś 60% muszę się uczyć nowych rzeczy do każdego projektu. Jest adrenalina, jest rozwijanie się, ale są też elastyczne godziny i nikt mi nie zrzędzi nad głową. A co do życia rodzinnego, to jeśli się ze mną mieszka, może rzeczywiście nie jestem łatwa. Dla mojego partnera jestem, bo mamy bardzo podobne charaktery, nawyki i przyzwyczajenia. Ale bardzo trudno było mi mieszkać z obcymi osobami albo nawet z rodzicami. No a dom i praca to dla mnie najważniejsze sfery, w całej reszcie naprawdę mogę się dostosowywać, bo to żadna sztuka "poświęcić się" na 2-3 h.

91

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

bo to prawda, że zbyt kreatywny uczeń w szkole jest problemem, na pewno wyzwaniem i tutaj obnaża się słabość szkolnictwa, system preferuje przeciętniaka, odchyły powodują dyskomfort

92

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:

bo to prawda, że zbyt kreatywny uczeń w szkole jest problemem, na pewno wyzwaniem i tutaj obnaża się słabość szkolnictwa, system preferuje przeciętniaka, odchyły powodują dyskomfort

To prawda. Moze dlatego moje doswiadczenia z edukacja w UK, sa lepsze.

93

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Tzn. ja to w sumie rozumiem, bo poziom trzeba wyrównać. Tylko dla nauczycieli nie byłam właśnie problemem. Na lekcjach może rzeczywiście nie zwracali na mnie uwagi i mnie wcale nie brali do odpowiedzi, ani nie sprawdzali moich zadań domowych. Po prostu wiedzieli, że je mam i że umiem. To w sumie trochę demotywuje z jednej strony, ale ja to rozumiem, że lepiej czas poświęcić słabszym uczniom. Natomiast po zajęciach nauczyciele często zapisywali mnie na jakieś olimpiady, podrzucali materiały do nauki, odsyłali do jakichś źródeł i ogólnie trochę nakierowywali zgodnie z moimi zainteresowaniami. Wiele rad było naprawdę dobrych i za to jestem wdzięczna.

94

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:
Joanna50+ napisał/a:

właśnie mam za sobą ponad 30 lat pracy w szkole i naprawdę nie jedno widziałam i wiem jak to wygląda, od podszewki, naprawdę wiem. jest to zawód z wielkimi przywilejami, o czym mówiłam wcześniej, nie pracują 40 godzin!!! wszelkie badania robione na danej grupie nie są obiektywne. Proszę powiedzieć jak rozpisują zajęcia w dniu np. zakończenia roku szkolnego, gdzie o godz. 12.00 nie ma już w szkole nikogo (oprócz prac. obsługi), a jest to dzień jak każdy inny - kolejny w miesiącu, za który ma wynagrodzenie. Co do zielonych szkół,. zorganizowanych wyjazdów - nauczyciel oprócz pensji ma delegację, nie rzadko "na przyczep[kę" zabiera własne dziecko. A zajęcia wyrównawcze,.. jak się mają do rzeczywistości> są to zaj. płatne dla n-li, przeznaczone dla dzieci wymagających "wyrównania", dzieci często unikają tych zajęc, z psychologicznego punktu widzenia, dzieciaki nie lubią tego, z czym maja trudności i jest to naturalne, a nauczyciel - skoro dziecka nie ma na zajęciach, to zajęć nie ma, ale tego faktu nie zgłasza jako nie wykonanego, tylko  dziennik zaj,. wyr. wypełnia jako odbyte.....

już rozumiem o co chodzi ...
ty pracowałaś codziennie 8 godzin a oni ...
ty nie miałaś przywilejów - a oni ... (nie wiem wprawdzie jakie wielkie ale)
badania - oszukane, bo ty wiesz lepiej wink
i płacone delegacje - ???????? a ty swojego dziecka nie mogłaś przecież zabrać, bo gdzie ?

antagonizmy na linii nauczyciele a pracownicy administracji są praktycznie w każdej placówce, to prawie norma wink

chociaż twoje relacje, to obraz szkoły sprzed około 10 lat chyba tak, bo przecież już sporo czasu jesteś na rencie,
no to trochę jednak się pozmieniało szczególnie z tymi Wielkimi przywilejami ...
a swoją drogą co to za szkoła była - chyba dość kiepska

zwyczajnie masz wypaczone poglądy, a na dodatek jesteś roszczeniowo nastawiona do wszystkich i wszystkiego, chyba przespałaś niejeden wykład z pedagogiki i nie tylko

95

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Joanna50+ napisał/a:

zwyczajnie masz wypaczone poglądy, a na dodatek jesteś roszczeniowo nastawiona do wszystkich i wszystkiego, chyba przespałaś niejeden wykład z pedagogiki i nie tylko

uuu zabolało Joanne wink
ale co ciebie najbardziej dotknęło ...
w czym mam wypaczone poglądy?
a te roszczenia wobec kogo mam ?
podpowiedz mi Joanno
a przespałam 1/3 życia to na bank - tutaj masz rację wink

96

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:
Joanna50+ napisał/a:

zwyczajnie masz wypaczone poglądy, a na dodatek jesteś roszczeniowo nastawiona do wszystkich i wszystkiego, chyba przespałaś niejeden wykład z pedagogiki i nie tylko

uuu zabolało Joanne wink
ale co ciebie najbardziej dotknęło ...
w czym mam wypaczone poglądy?
a te roszczenia wobec kogo mam ?
podpowiedz mi Joanno
a przespałam 1/3 życia to na bank - tutaj masz rację wink

Joanna50+ napisał/a:

, że wielu nauczycieli jest nastawionych roszczeniowo do zawodu, do życia td.

czy to twoje ulubione słowo Joanno - roszczeniowo?

97

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Inko, nie kpij, że nauczyciel pracuje godzinowo, tyle co inni na 'etacie'.
No bądźmy poważni.W szkole, nauczyciel na 'gołym/pełnym' etacie spędza 5 godzin dziennie.
Fakt jest faktem, że w domu coś tam jeszcze robi, ale nie uzbiera się tego więcej niż (średnio) godzina dziennie.
Do tego bite dwa miesiące całkowicie i bezwzględnie wolnych wakacji + przeszło miesiąc całkowicie i bezwzględnie wolnych ferii.

98 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-30 00:35:17)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

ale wakacje czy ferie zimowe to czas urlopu, no to raczej nie wlicza się tego do czasu pracy
w innych zawodach też jest czas urlopu,
mówimy o czasie pracy wtedy, kiedy nauczyciele pracują nie urlopują tak ?

największym problemem (tak mi się wydaje) jest właśnie mylenie godzin etatu a pensum u nauczycieli
bo to 18 + 2 godz. to pensum nie etat, który wynosi 40 godz.

ferie pitagoras są tylko 2 tygodnie, pozostały czas nie jest czasem urlopu dla nauczycieli
"Podczas trwania ferii nauczyciel może zostać zobowiązany przez dyrektora szkoły do przeprowadzania egzaminów, wykonywania prac związanych z zakończeniem roku szkolnego, opracowania szkolnego zestawu programów oraz uczestnictwa w doskonaleniu zawodowym w określonej formie."

99

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:

ale wakacje czy ferie zimowe to czas urlopu, no to raczej nie wlicza się tego do czasu pracy
w innych zawodach też jest czas urlopu,

Ale jakie wlicza albo nie wlicza???
Nauczyciel przez ponad dwa miesiące wakacji siedzi w domu, nic nie robi a pensję dostaje.
Dwa tygodnie ferii zimowych siedzi w domu i kasę dostaje.
Tydzień między świętami a nowym rokiem siedzi w domu a kasę dostaje.
Przy okazji każdego innego święta też ma 'jakieś' wolne za które kasę dostaje jakby pracował.
Normalny człowiek na prawdziwym etacie ma dwa tygodnie płatnego wolnego rocznie i koniec.
Więc daruj sobie bezsensowne 'wlicza'się; nie 'wlicza się'.
Nauczyciel spędza pracując nieporównanie mniej czasu niż inne grupy zawodowe i to jest fakt bezdyskusyjny.

100

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

A ja nie wiem po co wypominać nauczycielom przywileje i zarzucać, że walczą o więcej. Podobnie z rolnikami, górnikami, pielęgniarkami itp. To jest w ich interesie, więc walczą. Ja mogę się z tym nie zgadzać, ale mają prawo do walki o swoje. Jeśli ktoś uważa, że tym grupom zawodowym tak fajnie się pracuje, to niech po prostu zmieni zawód i po kłopocie.

101 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-30 00:52:38)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:

Ale jakie wlicza albo nie wlicza???
Nauczyciel przez ponad dwa miesiące wakacji siedzi w domu, nic nie robi a pensję dostaje.
Dwa tygodnie ferii zimowych siedzi w domu i kasę dostaje.
Tydzień między świętami a nowym rokiem siedzi w domu a kasę dostaje.
Przy okazji każdego innego święta też ma 'jakieś' wolne za które kasę dostaje jakby pracował.
Normalny człowiek na prawdziwym etacie ma dwa tygodnie płatnego wolnego rocznie i koniec.
Więc daruj sobie bezsensowne 'wlicza'się; nie 'wlicza się'.
Nauczyciel spędza pracując nieporównanie mniej czasu niż inne grupy zawodowe i to jest fakt bezdyskusyjny.

a dlaczego miałby nie dostawać wynagrodzenia za czas urlopu???
tak, zgadzam się urlop nauczyciela obejmuje okres lipca i sierpnia i 2 tygodnie (styczeń/luty)
ile normalny człowiek na etacie ma urlopu - 2 tygodnie?
no sorry, chyba kit wciskasz
Urlop wypoczynkowy jest coroczną, nieprzerwaną i płatną przerwą w wykonywaniu pracy, przysługującą ogółowi pracowników w wymiarze uzależnionym od okresów zatrudnienia
? 20 dni roboczych ? jeżeli pracownik jest zatrudniony krócej niż 10 lat,
? 26 dni roboczych ? jeżeli pracownik jest zatrudniony co najmniej 10 lat

nauczyciel urlopu ma tych dni roboczych kole 57/58 zależy od roku powiedzmy więc, że razy dwa w stosunku do pracownika innej branży
i rzeczywiście jest ten przywilej zawodu nauczyciela, który tak bardzo boli ... innych wink

102

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
cslady napisał/a:

ale mają prawo do walki o swoje.

Nie o swoje, tylko o Twoje.Bo to normalnie pracujący ludzie finansują wiecznie narzekających nierobów.

103

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
cslady napisał/a:

ale mają prawo do walki o swoje.

Nie o swoje, tylko o Twoje.Bo to normalnie pracujący ludzie finansują wiecznie narzekających nierobów.

demagogia,
wszędzie te narzekające nieroby wink

104

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:
cslady napisał/a:

ale mają prawo do walki o swoje.

Nie o swoje, tylko o Twoje.Bo to normalnie pracujący ludzie finansują wiecznie narzekających nierobów.

demagogia,
wszędzie te narzekające nieroby wink

Nie wszędzie.W budżetówce głównie.
A nauczyciele mają gros rzeczy na które mają uzasadnione prawo narzekać.Głównie kretyńska, wzrastająca w obłędnym tempie papierologia.Do tego konieczność skakania koło kretynów ze szkodą dla normalnych dzieci etc.
Natomiast zarabiają dobrze.Trzy tysiące na rękę za (faktyczne!) pół etatu, to w polskich realiach jest nieźle.

105

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:

Natomiast zarabiają dobrze.Trzy tysiące na rękę za (faktyczne!) pół etatu, to w polskich realiach jest nieźle.

pitagoras, kto ma 3 tys. na rękę ?
konkretnie, jaki nauczyciel ...
ilu jest takich co maja 3 tys na rękę ?

106

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Natomiast zarabiają dobrze.Trzy tysiące na rękę za (faktyczne!) pół etatu, to w polskich realiach jest nieźle.

pitagoras, kto ma 3 tys. na rękę ?
konkretnie, jaki nauczyciel ...
ilu jest takich co maja 3 tys na rękę ?

Dyplomowany z dodatkiem wiejskim i wychowawstwem, bodaj 3100.
Mianowany chyba 2800, albo bardzo blisko tego.
Jak uwzględnimy trzynastkę i podzielimy przez 12 miesięcy, to wyjdzie więcej.

107 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-30 20:05:45)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Natomiast zarabiają dobrze.Trzy tysiące na rękę za (faktyczne!) pół etatu, to w polskich realiach jest nieźle.

pitagoras, kto ma 3 tys. na rękę ?
konkretnie, jaki nauczyciel ...
ilu jest takich co maja 3 tys na rękę ?

Dyplomowany z dodatkiem wiejskim i wychowawstwem, bodaj 3100.
Mianowany chyba 2800, albo bardzo blisko tego.
Jak uwzględnimy trzynastkę i podzielimy przez 12 miesięcy, to wyjdzie więcej.

to ile ten dodatek wiejski wynosi? już wiem 10% wynagrodzenia zasadniczego ...
a 13 skę dostają Wszyscy pracownicy sfery budżetowej, to im też doliczać ją do pensji wink

no a teraz prawda o zarobkach nauczycieli:
"jako nauczyciel mianowany z ośmioletnim stażem zarabiam 2050zł. "
"I tak ja osobiście 1459,98 zł miesięcznie. Dużo? "
"Ja jako stażysta w szkole warszawskiej dostaję prawie 1900 zł netto,"
"zarabiałam 1800zl jako nauczyciel kontraktowy a jako mianowany 2050 "
"zazwyczaj stażysta zarabia 1600-1700 zł, kontraktowy 1800, dyplomowany 2500 max i na tym się kończy."
"Zarabiam niecałe 2400 na rękę (mianowany, etat na wsi)."
"Jestem nauczycielem z 17 letnim stażem. Zarabiam na reka ok 2000 zł. Jak uda mi sie "zdobyć" jakies zastepstwa to mam może 2300"
wszystkie informacje znalazłam w necie zarobki z roku 2014 - 2015

108 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-03-30 20:40:12)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:

wszystkie informacje znalazłam w necie

otóż to....

***

in_ka napisał/a:

a 13 skę dostają Wszyscy pracownicy sfery budżetowej, to im też doliczać ją do pensji wink

A po co ten uśmieszek na końcu.Oczywiście, że trzynastkę należy doliczyć, bo jest to zarobek, więc udawanie, że jej nie ma jest zwykłym kłamstwem i celowym 'pogarszaniem' swojego losu pod publikę.

109

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

wszystkie informacje znalazłam w necie

otóż to....

***

in_ka napisał/a:

a 13 skę dostają Wszyscy pracownicy sfery budżetowej, to im też doliczać ją do pensji wink

A po co ten uśmieszek na końcu.Oczywiście, że trzynastkę należy doliczyć, bo jest to zarobek, więc udawanie, że jej nie ma jest zwykłym kłamstwem i celowym 'pogarszaniem' swojego losu pod publikę.

pitagoras ale mnie to bardziej przekonuje niż twoje info, bo to są autentyczne wypowiedzi nauczycieli a nie twoje domysły wink

a co do 13 stki to ok, czyli wszyscy ze sfery budżetowej zarobki z doliczeniem trzynastki - nie tylko nauczyciele ...

110

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
cslady napisał/a:

ale mają prawo do walki o swoje.

Nie o swoje, tylko o Twoje.Bo to normalnie pracujący ludzie finansują wiecznie narzekających nierobów.

Tzn. ja nie twierdzę, że to pochwalam. Tylko ze mnie i tak ściągają idiotyczne podatki, więc już mało mnie obchodzi na co to przeznaczą. Mądrze i tak nie wydadzą, tylko pójdzie na głupoty. Wolałabym, żeby poszło na rolników czy nauczycieli, niż na patologicznych pijusów albo polityków. Każdy kombinuje jak może. Na miejscu nauczycielki czy rolnika też bym sobie strajkowała, skoro ma to szanse powodzenia. Przedsiębiorcy też robią takie przekręty, że to się w głowie nie mieści. Ja tam nie oceniam jednych, ani drugich, bo każdy zawsze będzie robił tak, żeby mu się lepiej żyło. Człowiek myśli przede wszystkim o sobie i swojej rodzinie, a nie o obywatelach państwa.

111

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:

pitagoras ale mnie to bardziej przekonuje niż twoje info...

Ale co Ciebie bardziej przekonuje, to Twój prywatny problem.
Ja piszę ile zarabia nauczyciel w państwowej szkole.Zarobki te są odgórnie narzucone i tu nie ma pola do dyskusji ani wiary bądź niewiary.
A że potężna grupa ma manierę publicznego podawania zarobków bez dodatków (które ma każdy) albo po odliczeniu sobie kosztów na przykład dojazdu, to już osobna kwestia.

112

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
cslady napisał/a:

Człowiek myśli przede wszystkim o sobie i swojej rodzinie, a nie o obywatelach państwa.

Ja również myślę o sobie, państwo wraz z jego obywatelami mam głęboko w w dupie.
Ale nikomu nie kradnę.

113

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Natomiast zarabiają dobrze.Trzy tysiące na rękę za (faktyczne!) pół etatu, to w polskich realiach jest nieźle.

pitagoras, kto ma 3 tys. na rękę ?
konkretnie, jaki nauczyciel ...
ilu jest takich co maja 3 tys na rękę ?

Dyplomowany z dodatkiem wiejskim i wychowawstwem, bodaj 3100.
Mianowany chyba 2800, albo bardzo blisko tego.
Jak uwzględnimy trzynastkę i podzielimy przez 12 miesięcy, to wyjdzie więcej.

Czemu nie zostałeś nauczycielem, jak tam takie eldorado?:) Czemu mężczyźnie nie chcą pracować w tym zawodzie? Jak sądzisz?

114

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

pitagoras, kto ma 3 tys. na rękę ?
konkretnie, jaki nauczyciel ...
ilu jest takich co maja 3 tys na rękę ?

Dyplomowany z dodatkiem wiejskim i wychowawstwem, bodaj 3100.
Mianowany chyba 2800, albo bardzo blisko tego.
Jak uwzględnimy trzynastkę i podzielimy przez 12 miesięcy, to wyjdzie więcej.

Czemu nie zostałeś nauczycielem, jak tam takie eldorado?:) Czemu mężczyźnie nie chcą pracować w tym zawodzie? Jak sądzisz?

Jak to nie chcą? W moich szkołach było mniej więcej tyle samo mężczyzn, co kobiet. Może ogólnie są w mniejszości, ale nie są żadnymi rzadkimi okazami. A na studiach wręcz przeważają wykładowcy, nawet na humanistycznych.

A co do zarobków, to gdyby nauczyciele zarabiali 5 tys. miesięcznie i jeszcze się bulwersowali, można byłoby mało przychylnie na to patrzeć. Jednak zarobki rzędu 2-3 tys. ledwie wystarczają na jako takie życie, gdy się ma rodzinę i dzieci. Nie mówiąc już o odłożeniu czegoś na emeryturę, bo teraz trzeba też o tym myśleć i nie liczyć na państwowe emerytury. Jeśli ktoś zarabia tak mało, to dlaczego nie ma strajkować? Ja tam się dziwię ludziom, którzy zarabiają 1 200 i potulnie chodzą codziennie do pracy, zamiast się buntować.

115

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Wykładowcy to chyba więcej zarabiają? Jeśli chodzi o nauczycieli 1- 3, to chyba rzadkość?

116

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Tak! Niech dzieci siedzą w szkole całymi dniami i się uczą, bo jak nie dowiedzą się o jednym dopływie Wisły, to zginą w życiu lol.
Wszelkie wyjścia uczą przede wszystkim życia, czyli tego, czego szkoła podobno nie uczy. Pokażmy dzieciom film, o tym jak pomagać biednym lub chorym, pokażmy im film o tygrysach, pokażmy im film o filmie. Niech absolutnie nigdzie nie wychodzą, tylko uczą się wszystkiego w teorii. To ona sprawi, że nasze społeczeństwo będzie empatyczne, będzie umiało myśleć abstrakcyjnie i zdobędzie wiele praktycznych informacji!

117

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Tak! Niech dzieci siedzą w szkole całymi dniami i się uczą, bo jak nie dowiedzą się o jednym dopływie Wisły, to zginą w życiu lol.
Wszelkie wyjścia uczą przede wszystkim życia, czyli tego, czego szkoła podobno nie uczy. Pokażmy dzieciom film, o tym jak pomagać biednym lub chorym, pokażmy im film o tygrysach, pokażmy im film o filmie. Niech absolutnie nigdzie nie wychodzą, tylko uczą się wszystkiego w teorii. To ona sprawi, że nasze społeczeństwo będzie empatyczne, będzie umiało myśleć abstrakcyjnie i zdobędzie wiele praktycznych informacji!

Albo odwrotnie niech przesiadują pod supermarketami i tam uczą się życia:)Biednych i tak nie zobaczą, ale oswoją się z rozdawaniem ulotek, co się może przydać potem:P

118

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

pitagoras, kto ma 3 tys. na rękę ?
konkretnie, jaki nauczyciel ...
ilu jest takich co maja 3 tys na rękę ?

Dyplomowany z dodatkiem wiejskim i wychowawstwem, bodaj 3100.
Mianowany chyba 2800, albo bardzo blisko tego.
Jak uwzględnimy trzynastkę i podzielimy przez 12 miesięcy, to wyjdzie więcej.

Czemu nie zostałeś nauczycielem, jak tam takie eldorado?:) Czemu mężczyźnie nie chcą pracować w tym zawodzie? Jak sądzisz?

Dwa lata poniekąd parałem się tym zawodem, aczkolwiek nie w szkole państwowej.
Nie spodobało mi się.Poza tym, interesują mnie inne pieniądze.
Nauczycielstwo to zawód bardzo dobry dla kobiety ze względu na wspomniany wyżej czas pracy, który łatwo pogodzić z wychowywaniem dzieci.To jeden z nielicznych zawodów pozwalający realnie i bezkolizyjnie połączyć pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
No, tylko potem dziecko ma przesrane, jeśli trafi na mamę nauczycielkę...
Znam to z autopsji.

119

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

a fundusz socjalny to nie dochód, kasa w okolicach świąt i wakacji - to nie dochód???

120

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
Summerka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Dyplomowany z dodatkiem wiejskim i wychowawstwem, bodaj 3100.
Mianowany chyba 2800, albo bardzo blisko tego.
Jak uwzględnimy trzynastkę i podzielimy przez 12 miesięcy, to wyjdzie więcej.

Czemu nie zostałeś nauczycielem, jak tam takie eldorado?:) Czemu mężczyźnie nie chcą pracować w tym zawodzie? Jak sądzisz?

Dwa lata poniekąd parałem się tym zawodem, aczkolwiek nie w szkole państwowej.
Nie spodobało mi się.Poza tym, interesują mnie inne pieniądze.
Nauczycielstwo to zawód bardzo dobry dla kobiety ze względu na wspomniany wyżej czas pracy, który łatwo pogodzić z wychowywaniem dzieci.To jeden z nielicznych zawodów pozwalający realnie i bezkolizyjnie połączyć pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
No, tylko potem dziecko ma przesrane, jeśli trafi na mamę nauczycielkę...
Znam to z autopsji.

Teraz wychowywaniem dzieci mogą zajmować się mężczyźni. A i tak się nie kwapią  do tego zawodu.  Jak mogą pogodzić, skoro dzieci nauczycieli uchodzą za  zaniedbane wychowawczo?

121

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:

Albo odwrotnie niech przesiadują pod supermarketami i tam uczą się życia:)Biednych i tak nie zobaczą, ale oswoją się z rozdawaniem ulotek, co się może przydać potem:P

A to one całymi dniami siedzą pod tymi supermarketami? Myślałam, że oprócz tego organizują zbiórki zabawek i ubrań dla domów dziecka, chodzą do teatru i do ZOO. Całe życie byłam w błędzie yikes

122

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:

Teraz wychowywaniem dzieci mogą zajmować się mężczyźni. A i tak się nie kwapią  do tego zawodu.?

No, nie kwapią się.
I co z tego?

123 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-30 22:38:15)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

pitagoras ale mnie to bardziej przekonuje niż twoje info...

Ale co Ciebie bardziej przekonuje, to Twój prywatny problem.
Ja piszę ile zarabia nauczyciel w państwowej szkole.Zarobki te są odgórnie narzucone i tu nie ma pola do dyskusji ani wiary bądź niewiary.
A że potężna grupa ma manierę publicznego podawania zarobków bez dodatków (które ma każdy) albo po odliczeniu sobie kosztów na przykład dojazdu, to już osobna kwestia.

masz racje, tzn. przekonuje mnie to co ja wiem ... a nie to co ty tutaj piszesz

tak, zarobki nauczycieli są jasno określone w tabelach (oczywiście brutto), można sprawdzić
kwestia dodatków jest różna w zależności od tego, jaka gmina (ilość mieszkańców) albo zasobność np. miasto Warszawa 

pitagoras napisał/a:

Nauczycielstwo to zawód bardzo dobry dla kobiety ze względu na wspomniany wyżej czas pracy, który łatwo pogodzić z wychowywaniem dzieci.To jeden z nielicznych zawodów pozwalający realnie i bezkolizyjnie połączyć pracę zawodową z wychowywaniem dzieci.
No, tylko potem dziecko ma przesrane, jeśli trafi na mamę nauczycielkę...
Znam to z autopsji.

już rozumiem i ... współczuję wink

124 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-03-30 22:26:24)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
ObietnicaPoranka napisał/a:
Summerka napisał/a:

Albo odwrotnie niech przesiadują pod supermarketami i tam uczą się życia:)Biednych i tak nie zobaczą, ale oswoją się z rozdawaniem ulotek, co się może przydać potem:P

A to one całymi dniami siedzą pod tymi supermarketami? Myślałam, że oprócz tego organizują zbiórki zabawek i ubrań dla domów dziecka, chodzą do teatru i do ZOO. Całe życie byłam w błędzie yikes

Ja też. Myślałam, że są na lekcjach:)

Pitagoras nic  z tego, tylko tyle, że nie jest to zawód, gdzie zarobki pozwalają na  godziwe  życie

125

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
Summerka napisał/a:

Pitagoras nic  z tego, tylko tyle, że nie jest to zawód, gdzie zarobki pozwalają na  godziwe  życie

To już kwestia dyskusyjna.
Nauczyciel stażysta i kontraktowy zarabiają wielkie nic.Poniżej 2 tyś.Nie wiem ile dokładnie trwa dojście do stadium mianowanego, pewnie z 5 lat minimum.
Ale mianowany i dyplomowany, o ile jest w dobrych układach z dyrekcją, wyciąga grubo ponad trójkę.Bo zawsze dojdą jakieś nadgodziny.Poza tym mnogość wolnego, jak pisałem wyżej.Więc pracę można traktować bardziej jako zajęcie dodatkowe, bo nie spędzasz poza domem 9 godzin, jak w normalnej pracy.
Mając na przykład małe dziecko, to fajny atut.
Osobna kwestia, że nauczycielem mało kto zostaje z 'wolnej decyzji'.
Pomijając zawody stricte nauczycielskie, takie jak laski z nauczania początkowego, które 'od zawsze' chciały pracować z dziećmi.
Na moim roku, studiów językowych praktycznie każdy roił sobie pracę 'w zagraniczej firmie' albo coś równie dumnie brzmiącego.
Kto dał radę, ten się załapał.Ci, co się nigdzie nie załapali, poszli do szkół...

126

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

""""Kto dał radę, ten się załapał.Ci, co się nigdzie nie załapali, poszli do szkół...""" to jest powód ze jest jak jest w polskiej szkole, nauczyciele czuja się rozczarowani, bo trafili do zawodu z przypadku, a gdyby były jakieś dodatkowe nabory-testy itp. sprawy dotyczące "wstępu" do zawodu, to może byłoby mniej nieszczęśliwych nauczycieli. takl sobie mysle, że nie wiem czy znalazłby się jakiś nauczyciel co to "duszę ma" jak mawiał Dawid, a w szkole są  potrzebni tylko tacy "z duszą"

127 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-03-30 23:03:10)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:

Nauczyciel stażysta i kontraktowy zarabiają wielkie nic.Poniżej 2 tyś.Nie wiem ile dokładnie trwa dojście do stadium mianowanego, pewnie z 5 lat minimum.
Ale mianowany i dyplomowany, o ile jest w dobrych układach z dyrekcją, wyciąga grubo ponad trójkę.Bo zawsze dojdą jakieś nadgodziny.

zależy od placówki, nadgodziny to rzadki przypadek, dodatkowo tylko za zastępstwa się zdarzają
dyplomowany z bardzo dużym stażem ma jakieś 2,5 tys. (bez dodatków)
i fakt zawód bardzo sfeminizowany

Nauczyciel kontraktowy może rozpocząć staż na stopień nauczyciela mianowanego po przepracowaniu dwóch lat od dnia nadania stopnia nauczyciela kontraktowego (przez przepracowanie należy rozumieć okres zatrudnienia nauczyciela w szkole). Staż na stopień nauczyciela mianowanego trwa 2 lata i 9 miesięcy lub rok i 9 miesięcy.

128

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
Summerka napisał/a:

Pitagoras nic  z tego, tylko tyle, że nie jest to zawód, gdzie zarobki pozwalają na  godziwe  życie

To już kwestia dyskusyjna.
Nauczyciel stażysta i kontraktowy zarabiają wielkie nic.Poniżej 2 tyś.Nie wiem ile dokładnie trwa dojście do stadium mianowanego, pewnie z 5 lat minimum.
Ale mianowany i dyplomowany, o ile jest w dobrych układach z dyrekcją, wyciąga grubo ponad trójkę.Bo zawsze dojdą jakieś nadgodziny.Poza tym mnogość wolnego, jak pisałem wyżej.Więc pracę można traktować bardziej jako zajęcie dodatkowe, bo nie spędzasz poza domem 9 godzin, jak w normalnej pracy.
Mając na przykład małe dziecko, to fajny atut.
Osobna kwestia, że nauczycielem mało kto zostaje z 'wolnej decyzji'.
Pomijając zawody stricte nauczycielskie, takie jak laski z nauczania początkowego, które 'od zawsze' chciały pracować z dziećmi.
Na moim roku, studiów językowych praktycznie każdy roił sobie pracę 'w zagraniczej firmie' albo coś równie dumnie brzmiącego.
Kto dał radę, ten się załapał.Ci, co się nigdzie nie załapali, poszli do szkół...

Ale to krzywdzące dla dobrych nauczycieli takie generalizowanie. Są dobrzy pracownicy  i źli, jak wszędzie.
Niektórych to można by kołem łamać, a do szkoły nie pójdą:)

129 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-03-30 23:04:55)

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
in_ka napisał/a:

zależy od placówki, teraz nadgodziny to rzadki przypadek, dodatkowo tylko za zastępstwa się zdarzają
dyplomowany z bardzo dużym stażem ma jakieś 2,5 tys. (bez dodatków)
.

Nadgodziny w praktyce zależą od układów z dyrekcją.
Zastępstwa już raczej wynikają z przypadku: po prostu wysyła się tego, kto ma akurat okienko.
W praktyce każdemu kilka zastępstw w miesiącu się trafi.
A nauczyciel dyplomowany ma powyżej 3 tysięcy na rękę.

130

Odp: Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

zależy od placówki, teraz nadgodziny to rzadki przypadek, dodatkowo tylko za zastępstwa się zdarzają
dyplomowany z bardzo dużym stażem ma jakieś 2,5 tys. (bez dodatków)
.

Nadgodziny w praktyce zależą od układów z dyrekcją.
Zastępstwa już raczej wynikają z przypadku: po prostu wysyła się tego, kto ma akurat okienko.
W praktyce każdemu kilka zastępstw w miesiącu się trafi.
A nauczyciel dyplomowany ma powyżej 3 tysięcy na rękę.

pitagoras nie jest tak, jak piszesz
nie pomogą układy z dyrekcją, jak nie masz z czego dać a nie masz, bo w tej chwili OP dokładnie przelicza etaty, są zarządzenia, że jadą nauczyciele na gołych etatach, szczególnie w miastach bo być może w małych szkołach z braku nauczyciela coś tam łączą,
dyplomowany może mieć ponad 3 tys na rękę, jeżeli ma wychowawstwo czy motywacyjny lub np. zastępstwa no i ten wiejski dodatek

Posty [ 66 do 130 z 162 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dlaczego uczniowie nie są na lekcjach?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026