netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

97 odpowiedzi61 986 wyświetleńzałożony przez milkalublin, 17.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 98 z 98 ]

66

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

błędy są rozwojowe, dzięki nim człowiek doświadcza i wie, co może się stać, jakie konsekwencje możne ponieść np. małe dziecko, które z ciekawości wkłada rączkę do gorącej wody, jak się nie poparzy to nie zrozumie przestrogi rodziców... uczy się na błędach, myśli, wyciąga wnioski.
Dalajlama ułożył zasady życia (18), które pomagają w życiu, oto niektóre z nich:

zasada 5. ?Ucz się zasad, abyś wiedział, jak złamać je we właściwy sposób?.

Postępowanie zgodnie z zasadami czasami przeczy zdrowemu rozsądkowi. Mądry człowiek łamie przyjęte normy w taki sposób, by nikogo nie skrzywdzić i nie narazić się na gniew. Głupiec za każdym razem zostaje ukarany, gdyż nie chce mu się zastanowić nad swoimi działaniami.
zasada 7. ?Kiedy uświadomisz sobie, że popełniłeś błąd, podejmij natychmiastowe kroki, aby go naprawić?.

Czasami się mylimy, czasami kogoś krzywdzimy. Nieważne, czy jest to działanie świadome, czy kompletnie przypadkowe. Jednak moment, w którym uświadomimy sobie swoją  pomyłkę, powinien być również momentem, w którym decydujemy się ją naprawić. Jeśli kogoś obrazisz ? przeproś; jeśli kogoś skrzywdzisz ? napraw szkodę."

zasada 13. ?W niezgodzie z ukochanymi osobami, zajmuj się tylko obecną sytuacją. Nie przywołuj przeszłości?.

Kłótnia dwojga bliskich sobie osób może przerodzić się w brutalną wojnę. Życie nie składa się z samych przyjemnych zdarzeń. Przywoływanie ich w chwili gniewu prowadzi do pogłębiania konfliktu, a w ostatecznym rezultacie do zachwiania równowagi miłości. Zamiast kłócić się, próbujcie przedyskutować pojawiające się problemy na bieżąco, przeszłość traktując tylko jako źródło doświadczeń pomagających podejmować właściwe decyzje."

67 Ostatnio edytowany przez Iwona40 (2015-03-18 20:48:12)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
starlet007 napisał/a:
Iwona40 napisał/a:
Gary napisał/a:

Kobieta może mieć wielu kochanków, tego samego dnia mieć seks z wieloma facetami łącznie z mężem. Powinna być szczęśliwa i zaspokojona, czuć się piękna i pożądana :-)

Żaden upadek tylko natura bez ram społecznych.

Gary, przecudnie to ująłeś... ty i twoja wizja wolności seksualnej, wszyscy ze wszystkimi bez żadnych ograniczeń, idealny świat prostytucji jak w epoce kamienia łupanego.

Dlaczego kamienia łupanego? A hippisi i "Wolna miłość"?  XX wiek. Idea niegłupia, zero frustracji, niezadowolenia, niezaspokojenia, tylko te choróbska...

chronologicznie epoka kamienia łupanego była przed XX w.

68

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Staram się nie oceniać ludzi wypowiadających się w tym wątku, bo po pierwsze jestem młody, a po drugie temat temu nie służy, szczególnie jeśli ktoś odważył się o tym napisać. Powiedzmy że rozumiem, po wielu latach małżeństwa miłość/seks może się wypalić i ktoś szuka sobie odskoczni... Jak mówiłem, staram się nie oceniać, ale czytając taki wpis:

znikam napisał/a:

(...)autorka wątku wyszalała się, poznała kogoś, wniosła co najlepsze z tych przeżyć do domu, i szczęście gotowe. Co w tym złego?

Coś we mnie umarło... Mam szczerą nadzieję że nigdy nie spotkam takiej osoby. Zdrada jak zdrada, ale jeśli ktoś podsumowuje 3 letnią zdradę jako "co w tym złego" to aż chce się wyskoczyć przez balkon...

69

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Nazwa wątku jest zabójcza. big_smile

70

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Ludzie czy wy co niektórzy jesteście tak głupi czy tylko udajecie, a może usprawiedliwiacie swoje puszczalstwo? Nie istnieje coś takiego jak niedopasowanie seksualne (no może poza Anną G.). Nie istnieje nawet coś takiego jak niedopasowanie charakterów. Istnieje tylko brak harmonii między kobietą i mężczyzną a ludzie nie rodzą się ze zdolnościami by to ogarnąć - tego człowiek się uczy. To wymaga czegoś o czym wielu ludzi nie ma pojęcia - miłości. Jeśli się kocha to się nie zdradza, jeśli się nie kocha to przynajmniej z minimum szacunku do drugiej osoby trzeba odejść zanim się coś rozpocznie. Obecność kochanki, czy kochanka to wynik braku i szacunku i miłości. Do harmonii w związku trzeba dążyć poprzez bliskość, empatię, otwartą rozmowę bez wzajemnego obwiniania się. Sztuką jest w pewnym momencie zauważyć że coś między nami zanika, interweniować, rozmawiać i naprawić sytuację zanim dojdzie do zdrady. Zdrady winny jest tylko i zawsze zdradzający. Prostactwo w czystej postaci chociaż nawet i prości ludzie potrafią się zachować.

71

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
ezail napisał/a:

Ludzie czy wy co niektórzy jesteście tak głupi czy tylko udajecie, a może usprawiedliwiacie swoje puszczalstwo? Nie istnieje coś takiego jak niedopasowanie seksualne (no może poza Anną G.). Nie istnieje nawet coś takiego jak niedopasowanie charakterów. Istnieje tylko brak harmonii między kobietą i mężczyzną a ludzie nie rodzą się ze zdolnościami by to ogarnąć - tego człowiek się uczy. To wymaga czegoś o czym wielu ludzi nie ma pojęcia - miłości. Jeśli się kocha to się nie zdradza, jeśli się nie kocha to przynajmniej z minimum szacunku do drugiej osoby trzeba odejść zanim się coś rozpocznie. Obecność kochanki, czy kochanka to wynik braku i szacunku i miłości. Do harmonii w związku trzeba dążyć poprzez bliskość, empatię, otwartą rozmowę bez wzajemnego obwiniania się. Sztuką jest w pewnym momencie zauważyć że coś między nami zanika, interweniować, rozmawiać i naprawić sytuację zanim dojdzie do zdrady. Zdrady winny jest tylko i zawsze zdradzający. Prostactwo w czystej postaci chociaż nawet i prości ludzie potrafią się zachować.

Bardzo mądre słowa!!!

72

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

No właśnie. Jak już zauważył młody człowiek - też w pewnym stopniu rozumiem, ze po 20tu latach małżeństwa można się trochę znudzić. Ale jak? Jak????? już tak na początku, gdy nawet dzieci nie ma i nie można zwalić na depresję poporodową choćby. Ezail słusznie stwierdza, nie ma w tych waszych układach za grosz miłości, uczuć. Za mąż dla zabawy wyszłyście, czy akurat wolne miałyście? Jak rozpuszczone, rozkapryszone idiotki - dziś dla zabawy wyjdę sobie za mąż, a co mi tam. Jutro sprawię sobie kochanka a pojutrze się zobaczy. Czy któraś z was zdradzaczki choć przez moment czuła coś pozytywnego do tego pana, który został mężem? Założycielko wątku, pytam ciebie, dlaczego wyszłaś za mąż? Czy lubiłaś tego mężczyznę choć przez chwilę? Chcę zrozumieć po prostu

73 Ostatnio edytowany przez milkalublin (2015-03-19 09:10:44)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Czy większość z was ma problemy z czytaniem?  Jaki jest temat wątku i pytanie?  A wy co.  Zebrało się wam na umoralnianie.  Co was obchodzi moje i innych życie, jest moje i nic wam do tego.  Denerwuje mnie takie pokazywanie na sile co jest dobre a co nie.  Idźcie sobie do kościoła i posłuchajcie Rydzyka.  Ja mam inna moralność i moje zachowanie jest w nim akceptowane!!!!!!  Pewnie wam teraz zwieracze ze złości ściska. Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Mój ślubny ma małego członka, a po porodzie moja piczka potrzebuje większego rozmiaru, gdy mąż we mnie wchodzi to wogole go nie czuje, niestety taka jest prawda. Żeby mieć orgazm potrzebuje większy rozmiar, a mój kochanek taki ma. Od roku praktycznie zaspokajam męża tylko ręką, do tego zawsze wkłada prezerwatywe żeby mnie i pościeli nie pobrudzil nasieniem i to jest jego wybór. Na nic więcej mu nie pozwalam, bo nie widzę potrzeby. Z kochankiem robie wszystko, anal, klasycznie, oral - mezowi nigdy tak nie robiłam i nie będę robiła

74

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Milka ja obecnie mam tylko męża,  choć kochanek nie odpuszcza, nawet wiem dlaczego. Ze mną miał super sexs, zawsze potrafił mnie doprowadzić do orgazmu,  a w domu ma biedę i frustrację gdyż nigdy nie udało mu się doprowadzić żony na szczyt,  a do faceta chyba to ważne?

75

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Czy większość z was ma problemy z czytaniem?  Jaki jest temat wątku i pytanie?  A wy co.  Zebrało się wam na umoralnianie.  Co was obchodzi moje i innych życie, jest moje i nic wam do tego.  Denerwuje mnie takie pokazywanie na sile co jest dobre a co nie.  Idźcie sobie do kościoła i posłuchajcie Rydzyka.  Ja mam inna moralność i moje zachowanie jest w nim akceptowane!!!!!!  Pewnie wam teraz zwieracze ze złości ściska. Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Mój ślubny ma małego członka, a po porodzie moja piczka potrzebuje większego rozmiaru, gdy mąż we mnie wchodzi to wogole go nie czuje, niestety taka jest prawda. Żeby mieć orgazm potrzebuje większy rozmiar, a mój kochanek taki ma. Od roku praktycznie zaspokajam męża tylko ręką, do tego zawsze wkłada prezerwatywe żeby mnie i pościeli nie pobrudzil nasieniem i to jest jego wybór. Na nic więcej mu nie pozwalam, bo nie widzę potrzeby. Z kochankiem robie wszystko, anal, klasycznie, oral - mezowi nigdy tak nie robiłam i nie będę robiła

milkalublin ja rozumiem że masz kochanka z którym ci lepiej pod względem seksualnym ale żeby nie pozwalać mężowi na więcej niż tylko jazda ręczna z twojej strony to już tego nie pojmuję. Nie zadowala cię mąż, nie chcesz też i jego zadowolić a przecież rozmiar jego członka to...... nie jego wina. Powinnaś pomyśleć o jakiś nakładkach na penisa dla męża i z nim też się fajnie pobawić, a nie tylko z kochankiem. A kochanka se miej jak masz być przez to szczęśliwsza.

76

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Czy większość z was ma problemy z czytaniem?  Jaki jest temat wątku i pytanie?  A wy co.  Zebrało się wam na umoralnianie.  Co was obchodzi moje i innych życie, jest moje i nic wam do tego.  Denerwuje mnie takie pokazywanie na sile co jest dobre a co nie.  Idźcie sobie do kościoła i posłuchajcie Rydzyka.  Ja mam inna moralność i moje zachowanie jest w nim akceptowane!!!!!!  Pewnie wam teraz zwieracze ze złości ściska. Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Mój ślubny ma małego członka, a po porodzie moja piczka potrzebuje większego rozmiaru, gdy mąż we mnie wchodzi to wogole go nie czuje, niestety taka jest prawda. Żeby mieć orgazm potrzebuje większy rozmiar, a mój kochanek taki ma. Od roku praktycznie zaspokajam męża tylko ręką, do tego zawsze wkłada prezerwatywe żeby mnie i pościeli nie pobrudzil nasieniem i to jest jego wybór. Na nic więcej mu nie pozwalam, bo nie widzę potrzeby. Z kochankiem robie wszystko, anal, klasycznie, oral - mezowi nigdy tak nie robiłam i nie będę robiła

Dziwne, że facet daje się tak traktować. Jeszcze grzecznie zakłada prezerwatywę.
Zastanawiam się jakie są granice poniżenia i czy już je osiągnął
czy można jeszcze bardziej go poniżyć np. kazać mu to samemu zalatwiać w łązience.?
Sądzę, że chyba to też by kupił - oszczędziłabyś czasu na seksie.

Czy osiągnęłaś to tłumacząc że ma za małego więc niech nie podskakuje, czy jakoś  inaczej?

Zastanawiam się też, czy takie poniżanie innej osoby jest jakoś przyjemne? No bo musi być jakaś
przyczyna, że nie starasz się dla niego.

Czy człowiek z powodu małego członka może nie być traktowany jak człowiek?
Że nie zasługuje na fajny, twórczy seks... 
Nigdy nie podejrzewałbym, że to możliwe :-)

Pytanie praktyczne -Od ilu cm zaczynają się takie wystarczająco długie członki - czy chodzi może o grubość? Rzuć jakieś wymiary. Chcę się dowiedzieć czy jestem w pełni człowiekiem.

77 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-03-19 11:27:34)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Ciekawe wnioski mi sie nasuwaja......

1 autorka- reprezentuje " meski" punkt widzenia( tak zazwyczaj zachowuja sie faceci)
Przedmiotowe traktowanie plci przeciwnej, hedonizm, egoizm..

2 maz- calkowicie podporzadkowany. Ciekawe, z milosci? Z powodu kompleksow? Z wygody?

3 kochanek- ktoremu bardziej schlebia seks z nia, niz doskwiera meska solidarnosc...

4 wiekszosc panow z forum popiera autorke-to kobiety ja pietnuja.
Wiec moze jej postawa jest sluszna? A te wierne kochajace zony to takie frajerki, nieswiadome zdrad meza..


Szkoda tego meza- szczerze mowiac. Nie szkoda, ze daje sie ponizac- szkoda, bo inna moze by go docenila...
A moze on tez ma kogos na boku- i tak sobie zyja z pozorami .

78

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Przypominam ci, że to jest publiczne forum i każdy może sobie tu umoralniać do woli.

Fajnie wiedzieć, że ludzie którzy nie pochwalają twojej - nazwijmy to po imieniu -rozwiązłości, są od Rydzyka. Horyzonty myślowe masz równie szerokie jak możliwość oceny rzeczywistości pod kątem zasad moralnych (uniwersalnych, charakterystycznych dla ludzi)

Mam rozumieć, że mąż wie o tym, że dla niego tylko rączka, a cała reszta dla kochanka...Powinien, bo przecież żyjesz w zgodzie z sobą i swoimi zasadami,nie robisz nic złego, więc nie ma się czego wstydzić.

Koleżanka znikam dała ci świetną radę - baw się z kochankiem i z mężem po równo. A ci szkodzi? Kupuj nakładki i jazda. W końcu ani jednemu ani drugiemu nie jesteś potrzebna do niczego innego więc co masz chłopinę męczyć.  Ty też chyba oprócz zadowolenia seksualnego nie wiele więcej oczekujesz od życia i od siebie. Tak więc miłej zabawy.

Jestem naprawdę ciekawa w jaki sposób będziesz ze swoim dzieckiem rozmawiać o seksie gdy przyjdzie na to czas. Przekażesz swoje wartości? Opowiesz o małym penisie tatusia i o tym jaki full wypas miałaś z kochankiem?

79

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

MamaMamusia, autorka wątku zadała konkretne pytanie, zbędne jest więc jej umoralnianie.

80

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

No coz kobiety do swietych tez nie naleza, ale nie wydaje mi sie by to tak negowac, ze faceci moga a u kobiet jest to "bee"
Ktos kiedys mi facet  )tłumaczył, ze moralnosc jest w nas samych , a sex jest tylko sexem chwila ulotna i przjemna, oczywiscie dla niektorych to bliskosc , czulosc i wirnosc , ale dla niektorych to tylko sex ...
miałam i kochanka i meza, i dało sie to pogodzic , bez moralnego KACA
Maz miał tez swoje kochanki ... niezbyt mi to przeszkadzalo
Kochanek miał zone , tu nie wiem czy wiedziała
Wychodzac za maz oboje uznalismy ze to otwarty zwiazek jesli chodzi o sex
Nigdy nie sprowadzalo sie to do relacji w domu , i  nawet jakis czas to funkcjonowalo
czy jestem wiec pozbawiona zasad moralnych???
Chetnie wysluchałabym w co to jest np zdrada??
bo zdrada  wg mnie bylo by spedzanie czasu z osoba , calowanie , poswiecanie rodziny dla owego owej kochanki...ka ,

81

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Nie jesteś. U was to było ustalone od początku. Natomiast jeśli ktoś zdradza i to ukrywa to jest po prostu miernym tchórzem, bo boi się konsekwencji swojego postępowania.

82

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Impuls85 napisał/a:

No coz kobiety do swietych tez nie naleza, ale nie wydaje mi sie by to tak negowac, ze faceci moga a u kobiet jest to "bee"
Ktos kiedys mi facet  )tłumaczył, ze moralnosc jest w nas samych , a sex jest tylko sexem chwila ulotna i przjemna, oczywiscie dla niektorych to bliskosc , czulosc i wirnosc , ale dla niektorych to tylko sex ...
miałam i kochanka i meza, i dało sie to pogodzic , bez moralnego KACA
Maz miał tez swoje kochanki ... niezbyt mi to przeszkadzalo
Kochanek miał zone , tu nie wiem czy wiedziała
Wychodzac za maz oboje uznalismy ze to otwarty zwiazek jesli chodzi o sex
Nigdy nie sprowadzalo sie to do relacji w domu , i  nawet jakis czas to funkcjonowalo
czy jestem wiec pozbawiona zasad moralnych???
Chetnie wysluchałabym w co to jest np zdrada??
bo zdrada  wg mnie bylo by spedzanie czasu z osoba , calowanie , poswiecanie rodziny dla owego owej kochanki...ka ,

IMpuls85 a jaki jest powód twojego rozstania z mężem że tak spytam z ciekawości........?

83

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Wyjechał zagranice , ja nie chciałam,
I po niekad kasa ...wiecej zarabiałam , niz on ...

84

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
MamaMamusia napisał/a:
milkalublin napisał/a:

Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Przypominam ci, że to jest publiczne forum i każdy może sobie tu umoralniać do woli.

I tu się koleżanko mylisz. To że jest to forum publiczne nie oznacza ze dyskusja może odbiegać od tematu.  Zgodnie z regulaminem tego forum, posty niezgodne z tematem powinny być usuwane przez administratora tego forum.

85

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
znikam napisał/a:

MamaMamusia, autorka wątku zadała konkretne pytanie, zbędne jest więc jej umoralnianie.

Autorka wątku zadała pytanie zamknięte, na które można odpowiedzieć tak lub nie. Skoro nie wolno komentować i przedstawiać swojej opinii, to tylko takie odpowiedzi powinny się pojawiać. Ty więc też rozpędziłaś sie nieco ze swoimi radami, bo nie stanowią one odpowiedzi na pytanie postawione w tytule. Ciekawe dlaczego autorka nie straszy cie moderacją?
Nie sądzę, że mamy tu do czynienia z jakąś zamkniętą ankietą i uważam , że mam prawo skomentować postawę która w tym wątku przedstawiacie ,w sposób zgodny z moimi poglądami.

86 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-19 14:33:14)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:

Czy większość z was ma problemy z czytaniem?  Jaki jest temat wątku i pytanie?  A wy co.  Zebrało się wam na umoralnianie.  Co was obchodzi moje i innych życie, jest moje i nic wam do tego.  Denerwuje mnie takie pokazywanie na sile co jest dobre a co nie.  Idźcie sobie do kościoła i posłuchajcie Rydzyka.  Ja mam inna moralność i moje zachowanie jest w nim akceptowane!!!!!!  Pewnie wam teraz zwieracze ze złości ściska. Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Mój ślubny ma małego członka, a po porodzie moja piczka potrzebuje większego rozmiaru, gdy mąż we mnie wchodzi to wogole go nie czuje, niestety taka jest prawda. Żeby mieć orgazm potrzebuje większy rozmiar, a mój kochanek taki ma. Od roku praktycznie zaspokajam męża tylko ręką, do tego zawsze wkłada prezerwatywe żeby mnie i pościeli nie pobrudzil nasieniem i to jest jego wybór. Na nic więcej mu nie pozwalam, bo nie widzę potrzeby. Z kochankiem robie wszystko, anal, klasycznie, oral - mezowi nigdy tak nie robiłam i nie będę robiła

Niesamowite do czego sprowadzilas swoje meza, jaki jest twój stosunek do tego człowieka..."Na nic więcej mu nie pozwalam". W sumie brak słów. Tak prosto i w oczywisty sposób jest to napisane ze nic tu dodac się nie da.

Natomiast co do "umoralniania". Znowu, kolejny raz ktoś chce wprowadzić cenzure. Jeśli jednak ktoś inny uważa ze to co czyta jest np. kurestwem, to ma prawo o tym napisac, tak ja uważa, w tym, czy innym watku. Moim zdaniem nie jest to offtopowanie, gdyż dotyczy tematu. Co więcej, to dobrze ze nie przechodzimy obojętnie wobec czegos co w oczywisty sposób wg. np. kogos, niszczy człowieka.

Mnie osobiście bardziej razi, podany tutaj, stosunek do meza a nie fakt posiadania kochanka. Opisany jest tez sam stosunek piszącej osoby do samej siebie. W sumie fakt, iż opisana sytuacja zycia oparta jest na oszustwie w stosunku do jakiegoś tam człowieka (czytaj meza) pewnie dla piszącej nie ma znaczenia. W końcu, jak się czyta "podręczniki psychologii" najtrudniej być uczciwym wobec samego siebie, nieprawdaż? Albo budowac swoje zycie w sposób konstruktywny a nie pasożytniczy (to ostatnie oznacza tutaj pasożytowanie na drugim człowieku). Niestety widziałem wiele w zyciu, jak wiele "kurew" i "kurwiarzy" pasozytuje na swoich wspolmalzonkach, wykorzystując ich głownie do zapewnienia sobie odpowiedniej sytuacji egzystencjalnej, gdyż samodzielnie nie byli by wstanie tego osiagnac.

87

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
maniek_z_maniek napisał/a:
milkalublin napisał/a:

Czy większość z was ma problemy z czytaniem?  Jaki jest temat wątku i pytanie?  A wy co.  Zebrało się wam na umoralnianie.  Co was obchodzi moje i innych życie, jest moje i nic wam do tego.  Denerwuje mnie takie pokazywanie na sile co jest dobre a co nie.  Idźcie sobie do kościoła i posłuchajcie Rydzyka.  Ja mam inna moralność i moje zachowanie jest w nim akceptowane!!!!!!  Pewnie wam teraz zwieracze ze złości ściska. Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Mój ślubny ma małego członka, a po porodzie moja piczka potrzebuje większego rozmiaru, gdy mąż we mnie wchodzi to wogole go nie czuje, niestety taka jest prawda. Żeby mieć orgazm potrzebuje większy rozmiar, a mój kochanek taki ma. Od roku praktycznie zaspokajam męża tylko ręką, do tego zawsze wkłada prezerwatywe żeby mnie i pościeli nie pobrudzil nasieniem i to jest jego wybór. Na nic więcej mu nie pozwalam, bo nie widzę potrzeby. Z kochankiem robie wszystko, anal, klasycznie, oral - mezowi nigdy tak nie robiłam i nie będę robiła

Niesamowite do czego sprowadzilas swoje meza, jaki jest twój stosunek do tego człowieka..."Na nic więcej mu nie pozwalam". W sumie brak słów. Tak prosto i w oczywisty sposób jest to napisane ze nic tu dodac się nie da.

Natomiast co do "umoralniania". Znowu, kolejny raz ktoś chce wprowadzić cenzure. Jeśli jednak ktoś inny uważa ze to co czyta jest np. kurestwem, to ma prawo o tym napisac, tak ja uważa, w tym, czy innym watku. Moim zdaniem nie jest to offtopowanie, gdyż dotyczy tematu. Co więcej, to dobrze ze nie przechodzimy obojętnie wobec czegos co w oczywisty sposób wg. np. kogos, niszczy człowieka.

Mnie osobiście bardziej razi, podany tutaj, stosunek do meza a nie fakt posiadania kochanka. Opisany jest tez sam stosunek piszącej osoby do samej siebie. W sumie fakt, iż opisana sytuacja zycia oparta jest na oszustwie w stosunku do jakiegoś tam człowieka (czytaj meza) pewnie dla piszącej nie ma znaczenia. W końcu, jak się czyta "podręczniki psychologii" najtrudniej być uczciwym wobec samego siebie, nieprawdaż? Albo budowac swoje zycie w sposób konstruktywny a nie pasożytniczy (to ostatnie oznacza tutaj pasożytowanie na drugim człowieku). Niestety widziałem wiele w zyciu, jak wiele "kurew" i "kurwiarzy" pasozytuje na swoich wspolmalzonkach, wykorzystując ich głownie do zapewnienia sobie odpowiedniej sytuacji egzystencjalnej, gdyż samodzielnie nie byli by wstanie tego osiagnac.

Czy ty masz ze sobą jakiś problem?  Leczysz swoje kompleksy.  Tu nikogo nie interesują twoje filozoficzne wywody.  Załóż sobie temat i tam komentuj zachowanie innych

88

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Proszę wszystkich uczestników dyskusji, w tym także autorkę wątku, do przestrzegania zasad regulaminu forum, dyskusji na temat wskazany w tytule wątku oraz przeniesienia wszelkich osobistych zatargów na grunt prywatny.

89

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Odpowiadam na pytanie postawione w temacie:

Tak, kochanki sypiają też ze swoimi mężami. Koniec kropka. Temat jest wyczerpany.

Jeżeli zobaczę jakiekolwiek komentarze dotyczące tej postawy, będę oczekiwać interwencji moderatora. Skoro nie wolno krytykować, to niby dlaczego ma być wolno chwalić? Odpowiadamy tak lub nie. Bez dyskusji i wymiany przekonań.

I przypominam, że wyznania dotyczące sposobów zaspokajania męża skąpo obdarzonego przez naturę również nijak sie mają do tematu wątku.

90 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-03-19 17:28:49)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

....tak, panie w agencji towarzyskiej sypiają z wieloma mężczyznami...taka analogia...

91

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
milkalublin napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:
milkalublin napisał/a:

Czy większość z was ma problemy z czytaniem?  Jaki jest temat wątku i pytanie?  A wy co.  Zebrało się wam na umoralnianie.  Co was obchodzi moje i innych życie, jest moje i nic wam do tego.  Denerwuje mnie takie pokazywanie na sile co jest dobre a co nie.  Idźcie sobie do kościoła i posłuchajcie Rydzyka.  Ja mam inna moralność i moje zachowanie jest w nim akceptowane!!!!!!  Pewnie wam teraz zwieracze ze złości ściska. Idźcie precz i więcej nie zasmiecajcie wątku swoimi przemyśleniami

Mój ślubny ma małego członka, a po porodzie moja piczka potrzebuje większego rozmiaru, gdy mąż we mnie wchodzi to wogole go nie czuje, niestety taka jest prawda. Żeby mieć orgazm potrzebuje większy rozmiar, a mój kochanek taki ma. Od roku praktycznie zaspokajam męża tylko ręką, do tego zawsze wkłada prezerwatywe żeby mnie i pościeli nie pobrudzil nasieniem i to jest jego wybór. Na nic więcej mu nie pozwalam, bo nie widzę potrzeby. Z kochankiem robie wszystko, anal, klasycznie, oral - mezowi nigdy tak nie robiłam i nie będę robiła

Niesamowite do czego sprowadzilas swoje meza, jaki jest twój stosunek do tego człowieka..."Na nic więcej mu nie pozwalam". W sumie brak słów. Tak prosto i w oczywisty sposób jest to napisane ze nic tu dodac się nie da.

Natomiast co do "umoralniania". Znowu, kolejny raz ktoś chce wprowadzić cenzure. Jeśli jednak ktoś inny uważa ze to co czyta jest np. kurestwem, to ma prawo o tym napisac, tak ja uważa, w tym, czy innym watku. Moim zdaniem nie jest to offtopowanie, gdyż dotyczy tematu. Co więcej, to dobrze ze nie przechodzimy obojętnie wobec czegos co w oczywisty sposób wg. np. kogos, niszczy człowieka.

Mnie osobiście bardziej razi, podany tutaj, stosunek do meza a nie fakt posiadania kochanka. Opisany jest tez sam stosunek piszącej osoby do samej siebie. W sumie fakt, iż opisana sytuacja zycia oparta jest na oszustwie w stosunku do jakiegoś tam człowieka (czytaj meza) pewnie dla piszącej nie ma znaczenia. W końcu, jak się czyta "podręczniki psychologii" najtrudniej być uczciwym wobec samego siebie, nieprawdaż? Albo budowac swoje zycie w sposób konstruktywny a nie pasożytniczy (to ostatnie oznacza tutaj pasożytowanie na drugim człowieku). Niestety widziałem wiele w zyciu, jak wiele "kurew" i "kurwiarzy" pasozytuje na swoich wspolmalzonkach, wykorzystując ich głownie do zapewnienia sobie odpowiedniej sytuacji egzystencjalnej, gdyż samodzielnie nie byli by wstanie tego osiagnac.

Czy ty masz ze sobą jakiś problem?  Leczysz swoje kompleksy.  Tu nikogo nie interesują twoje filozoficzne wywody.  Załóż sobie temat i tam komentuj zachowanie innych

He, he na szczęście nie jestem Twoim "mezem", którego możesz ustawiac. Jakos brakuje Ci refleksji i uciekasz od odpowiedzi, glownie przed samą sobą. Ja tu jakoś nie widzę problemów u siebie a kwestia Twojej postawy życiowej, cóż, budowanie życia, na zasadzie oszustwa wobec męża, nie jest postawa, która "można zaakceptować". I mysle ze nie odbiegam tutaj zbytnio od tematu, i na szczęście tez mam pewna swobode wypowiadania się.

W kwestii "samego" tematu odpowiedz jest chyba oczywista. Musisz oszukiwać meza żeby nie było problemu a wszystko odbywa się kosztem czegos, a wlasciwie Kogos. Podobne mechanizmy obserwowaliśmy w watku kroteczki w kwestii traktowania meza. W końcu nawet ona mu powiedziała. Niestety ale traktowanie człowieka jako rzeczy, wykorzystywanie go ma swoje rozne nazwy. Nie będę ich przytaczal. Sam przytoczony opis sytuacji intymnej z mezem jest raczej uwlaczajacy i obrzydliwy. Takie mam odczucie.

92 Ostatnio edytowany przez Al_donka (2015-03-19 20:28:39)

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Araquelle napisał/a:

Za mąż dla zabawy wyszłyście, czy akurat wolne miałyście? Jak rozpuszczone, rozkapryszone idiotki - dziś dla zabawy wyjdę sobie za mąż, a co mi tam.

Ja nie jestem mężatką, gardzę instytucją małżeństwa. Moim zdaniem ślubowanie komuś wierności i bycia razem do końca życia to jak wiara w 7 krasnoludków smile. Można wierzyć, ale czy oni na pewną będą z nami?
Wszystko się zmienia sytuacje, ludzie, świat jak można być tak naiwnym. Tak więc ja nikomu niczego na piśmie nie dałam.

93

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
Araquelle napisał/a:

Ja się zastanawiam, po kiego grzyba wychodzi za mąż jedna z drugą, za gościa z którym ma tragiczny seks? Zmusił was ktoś? kara to była? No chyba, ze zaliczyliście wpadkę i podjęliście decyzję "dla dobra dziecka". Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Uświadomcie mnie, dlaczego?????

Ja np wyszłam za takiego bo kochalam go jako czlowieka... myslalam ze seks nie jest najwazniejszy. Minelo 3 lata od slubu. razem 12 lat jestesmy razem, I ja i on sie zdradzilismy. Ja jego bo seks mi nie odpowiadał... on mnie bo mu nie dawałam. A teraz ? mimo ze wciaz go kocham jako czlowieka mysle... ze moze faktycznie sie juz nie uda ... bo mi sie po prostu z nim nie chce.... straszne to jest . bo starasz sie zagluszyc w sobie pewne checi myslalac - jest cos waazniejszego i mam to . Hmmm... widocznie nie do konca tak jest. Nie oszuka się natury

94

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
złata napisał/a:
67Eve napisał/a:
maleńka 33 napisał/a:

Mam kochanka od 3 lat , sypiam z mężem często,  a z kochankiem raz na 2 tyg.Sporadycznie zdarzyło się że w tym samym dniu z kochankiem , a później z mężem.Ale myślę że to czas przeszły,  gdyż mąż stał się lepszy od kochanka,  więc teraz będę wierną żoną.

To jakiś żart?

Oj, tam żart, nagroda za zwycięstwo w konkursie "mam talent" (o udziale, w którym startujący mąż wiedzy nie miał, a i tak pokonał rywala, zawsze to jakaś satysfakcja.)

Poprostu wymiękłam smile.

95

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Tłumaczenia zdradzaczy są tak płytkie, naiwne i głupie, że aż mnie oczy rozbolały od czytania tych obleśnych wynurzeń.
Wcześniej tego wątku nie widziałem, a teraz już nie odzobaczę, masakra...

96

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

"..... Sytuacje "sprzyjajace" sie pojawiaja. Problemy sie pojawiaja, itd. Jedni postepuja tak, inni inaczej. Jest to kwestia wyboru. Ja tego wyboru nie narzucam. Kazdy sam za to odpowiada. Z tym ze czasami smieje sie z kogos, kto pisze, ze nalezy korzystac z sytuacji i sobie nie odmawiac, traktuje to jako filozofie zycia, kierowanie sie popedami nad ktorymi nie panuje. Szkoda ze skoro juz to robi, to nie robi tego bardziej "swiadomie". Wtedy mozna by nawet podystkukowac na poziomie argumentow, bo na "emocjonalnym" sie nie da....."
                                                                                     ======
Też się zapędziłam w ten stary wątek ale nie żałuję bo przeczytałam to co wyżej i chociaż to nie odkrycie Ameryki to zawsze cieszy mnie to jak ktoś zgrabnie ujmie to co myślę i mnie niejako wyręczy. Ten sam Maniek pisał też ciekawostki o badaniach naukowych i ogólnie w tym wątku te jego posty zwróciły moją uwagę

97

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
anderstud napisał/a:

Tłumaczenia zdradzaczy są tak płytkie, naiwne i głupie, że aż mnie oczy rozbolały od czytania tych obleśnych wynurzeń.

Nie przesadzaj. To typowe zakłamywanie rzeczywistości, dla własnych niskich potrzeb. Dzieje się tak wszędzie i od zawsze. Jedno warte zauważenia, to upadające mity i legendy - na temat szlachetności kobiet. Przypomniał mi się tekst Wokulskiego: śmiałość kochanka demaskuje kobiety, a kobiety nie lubią być demaskowane, prowadzi to do nieszczęścia kochanka i jego pupilek. smile

98

Odp: Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?
balin napisał/a:
anderstud napisał/a:

Tłumaczenia zdradzaczy są tak płytkie, naiwne i głupie, że aż mnie oczy rozbolały od czytania tych obleśnych wynurzeń.

Nie przesadzaj. To typowe zakłamywanie rzeczywistości, dla własnych niskich potrzeb. Dzieje się tak wszędzie i od zawsze. Jedno warte zauważenia, to upadające mity i legendy - na temat szlachetności kobiet. Przypomniał mi się tekst Wokulskiego: śmiałość kochanka demaskuje kobiety, a kobiety nie lubią być demaskowane, prowadzi to do nieszczęścia kochanka i jego pupilek. smile

Co do wątku to jest dość stary ,ale jary.Nie wiadomo czy małżeństwo milkalublin jeszcze istnieje, czy stało się toksycznym "koszmarem"  ,czy może ukryty romans przekształcił się w "alternatywny" i "dwutorowy" wieloletni związek taki ze szlachetnego "poświęcania" i "dla dobra" rodziny.
Ostatnio na forum nie pojawiają się aż  tak "szczere" żony jak Autorka wątku - niemal referencyjny idealny przykład, totalnej bardzo współczesnej ,"wynaturzonej" hipergamii w praktyce w dodatku stosowanej przez dość podłą, osobę nawet jak na mój "gust".

Posty [ 66 do 98 z 98 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy kochanki sypiają też ze swoimi mężami?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026