netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotne damy 50+

345 odpowiedzi32 236 wyświetleńzałożony przez krys_na, 13.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotne damy 50+

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 346 ]

261

Odp: Samotne damy 50+
słodko-kwaśny napisał/a:
oldorando napisał/a:

Dobra...to zadam wam zagadke logiczna, w stylu" o co mu chodzi?"

Chodzi o pana wolodyjowskiego...

Zaczelo sie od tego, ze on szuka partnerki, rzezbil, czego ja szukam, jak sobie wyobrazam zwiazek, itp.
Potem oznajmil, ze wciaz jest zaangazowany w poprzednia pania( 54 lata, zdradzala z nim meza, jak zamieszkal sam, zaczelazdradzac jego)
Potem, zaczal w stylu, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Wnerwilam sie, pozegnalam chlodno, i urwalam kontakt.
Zaczal pisac smsy" tesknisz?", " myslisz o mnie?"
Odpowiadalam zdawkowo, ze nie mam czasu...
Pisze do mnie do tej pory zdajac mi relacje z tego " co u niego"

Seksu nie chce.
Zwiazku nie chce
Urwac kontaktu nie chce
Przyjazni nie chce

Moze ktos rozumie?
Ja juz pytam z proznej ciekawosci( jak pytanie o egzotyczne zwierze),
Po prostu nie rozumiem tego.....

E to akurat proste jest:)

No, to mnie objasnij, prosze....

262 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-04-22 01:36:31)

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:
oldorando napisał/a:

Dobra...to zadam wam zagadke logiczna, w stylu" o co mu chodzi?"

Chodzi o pana wolodyjowskiego...

Zaczelo sie od tego, ze on szuka partnerki, rzezbil, czego ja szukam, jak sobie wyobrazam zwiazek, itp.
Potem oznajmil, ze wciaz jest zaangazowany w poprzednia pania( 54 lata, zdradzala z nim meza, jak zamieszkal sam, zaczelazdradzac jego)
Potem, zaczal w stylu, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Wnerwilam sie, pozegnalam chlodno, i urwalam kontakt.
Zaczal pisac smsy" tesknisz?", " myslisz o mnie?"
Odpowiadalam zdawkowo, ze nie mam czasu...
Pisze do mnie do tej pory zdajac mi relacje z tego " co u niego"

Seksu nie chce.
Zwiazku nie chce
Urwac kontaktu nie chce
Przyjazni nie chce

Moze ktos rozumie?
Ja juz pytam z proznej ciekawosci( jak pytanie o egzotyczne zwierze),
Po prostu nie rozumiem tego.....

E to akurat proste jest:)

No, to mnie objasnij, prosze....

Ok choć wstaje o 3:10 smile
sexu nie chce bo ma kogo pukać proste
związku nie szuka bo jak napisałaś był juz wiec mu się nie chce bo związek to przyjemności ale i obowiązki a tego bohater nie chce bo po kiego mu to zabiera tylko czas
Przyjaźń e przereklamowana jest męsko-damska przyjaciół gdzieś zabieramy czasem z nimi wychodzimy ale tu i czas jest też potrzebny a on najwyraźniej go nie ma.
Kontakt no tu dochodzimy do sedna po prostu na zasadzie komunikatora jak ma słabszy dzień nie ma z kim pogadać to pisze(o wszystkim co mu wpadnie akurat do głowy)
tak wiec awansowałaś na powierniczkę męskiego sekretu taka co można z nia pogadać ale i wyłączyć kiedy się na to ochoty nie ma.
No i jak go czasem na obiad zaprosisz to będzie-zakładamy się?:)
To wredne jest ale tak Cię po prostu traktuje,tylko mi nie napisz ,że nie dorósł proszę.
Ja gdybym kogoś szukał w życiu takich bredni i głupot bym nie wymyślił dla mnie gościu to taki asekurant ma kontakt coś tam mu runie w życiu to może wtedy dostąpisz łaski większej niż sms.
Czy taki smakołyk cieszy hmm wątpię a po tym co napisałaś nieraz i miałem okazję przeczytać faktycznie na jakiegoś naprawdę normalnego gościa zasługujesz.Pozdrowionka.

263

Odp: Samotne damy 50+

Dama? A nie stare pruchno ?:)





Dobra dobra to był tylko żart XD

264

Odp: Samotne damy 50+
Revenn napisał/a:

Dama? A nie stare pruchno ?:)





Dobra dobra to był tylko żart XD

ale się uśmiałam ....
poza tym prÓchno się pisze :-)

265

Odp: Samotne damy 50+

oldorando
słodko kwaśny rozwiązał zagadkę bezbłędnie, ja bym dodała że ten ktoś, to taki haremowicz, wielokrotnie o takich typach pisałaś, wprowadził Cie do swojego haremu....
w ogóle faceci to uje :-)

Czemu Cześkowa nie donosi o zbawiennym działaniu kolagenu?
Gdzie jest lilly?

po kolejnej prawie nieprzespanej nocy mój wkurw na świat siega zenitu, ptaszyska za oknem darły dzioby chyba całą noc, głupia kotka tylko sie na nie gapi zamiast pożerać ;-)
no i znowu nic nie wygrałam w totolotka ((((

266

Odp: Samotne damy 50+

hej! witam wszystkich smile

ja planuję podobnie jak Mussuka czyli najpierw tzw. odnowa biologiczna wewnętrzna i zewnętrzna a potem ze 3 razy solarium coby perkalowo nie wyglądać smile
kupiłam w aptece laboteq, tabletki z kolagenem i innymi minerałami za całe 17zł (30 sztuk czyli miesięczna kuracja) nie szukałam konkretnego suplementu, po prostu miła pani w aptece zaproponowała mi właśnie ten smile
zewnętrznie co drugi dzień maseczki silnie nawilżające etc. mnie akurat pasują te z bielendy, mam suchą cerę i muszę po zimie zrobić porządek

pozdrawiam!

267 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-22 11:54:45)

Odp: Samotne damy 50+

Czeskowa donosi, ze kolagen sprawdza sie pieknie:) buzka jakby wyprasowana:) wypryskow i odparzen brak. Zamowilam kolejne opakowanie.

A na innym watku moja znajoma forumowiczka tez potwierdzila i to sciaganie i ladny efekt:))

a poza tym wiosna i prochno wysypuje sie na zewnatrz cieszac sie ze slonka, kwiatkow i ptaszkow, nawet dracych sie kotow:)

268

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

oldorando
słodko kwaśny rozwiązał zagadkę bezbłędnie, ja bym dodała że ten ktoś, to taki haremowicz, wielokrotnie o takich typach pisałaś, wprowadził Cie do swojego haremu....
w ogóle faceci to uje :-)

Czemu Cześkowa nie donosi o zbawiennym działaniu kolagenu?
Gdzie jest lilly?

po kolejnej prawie nieprzespanej nocy mój wkurw na świat siega zenitu, ptaszyska za oknem darły dzioby chyba całą noc, głupia kotka tylko sie na nie gapi zamiast pożerać ;-)
no i znowu nic nie wygrałam w totolotka ((((

A czemu wszyscy uje?Ja się jakoś nim nie czuje:)
Kup sobie na sen tabletki:)ja nie gram w totka wiec nie mam ciśnień;)
Właśnie skończyłem obiad,posprzątałem poranny sajgon moich dam wiec czas na spokojną drzemkę:)

269

Odp: Samotne damy 50+

Samotne damy 50 plus mają całe życie, tą lepszą połowę przed sobą! I to nie jest prawda, że po 50-tce, po godzinie szesnastej dama nadaje się już tylko do czytania gazetki i picia angielskiej herbatki! Nieprawda! Ma nieograniczone możliwości, blokowane tylko i wyłącznie przez jej wyobraźnię! Pozdrawiam!

270

Odp: Samotne damy 50+

A ja kupiłam w sklepie ekologicznym kolagen morski do smarowania buziaka z laboratorium Ava. Działa, też ściąga i wygładza (używam od tygodnia dopiero), a do tego cena jest niska, bo 18 zł. Jak zużyje te buteleczkę to albo kupie drugą, albo zmienię na Peptyd biometryczny Argireline, bo to też i kilka innych mają w ofercie...jeszcze nie wiem smile

271

Odp: Samotne damy 50+

Eee, tam, haremowicz
Eee, tam faceci to * uje
Eee, tam zapchajdziura...

1 na obiadki, to on mnie zaprasza( w ogole on mnie zaprasza, on dzwoni, on pisze)
2 ma kogos( a kto w tym wieku niema?)
3 to on mi powoedzial, czego chce: emocji i towarzystwa.

4 zasadnicze, to facet juz emocji nie budzi.
Traktuje go treningowo, i ciekawoscia. Po prostu nie mam pojecia, jak z nim dalej postepowac. Normalnie- urwalabym wszelki kontakt i po ptokach, ale staram sie zmadrzec. W koncu zerwac kontakt zawsze zdaze, a moze cos zrozumiem po drodze.....

272

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

Eee, tam, haremowicz
Eee, tam faceci to * uje
Eee, tam zapchajdziura...

1 na obiadki, to on mnie zaprasza( w ogole on mnie zaprasza, on dzwoni, on pisze)
2 ma kogos( a kto w tym wieku niema?)
3 to on mi powoedzial, czego chce: emocji i towarzystwa.

4 zasadnicze, to facet juz emocji nie budzi.
Traktuje go treningowo, i ciekawoscia. Po prostu nie mam pojecia, jak z nim dalej postepowac. Normalnie- urwalabym wszelki kontakt i po ptokach, ale staram sie zmadrzec. W koncu zerwac kontakt zawsze zdaze, a moze cos zrozumiem po drodze.....

Oldorando, a Ty nie mogłabyś trochę podnieść poprzeczki? Gdzieś tam pisałaś, że wiekszość panów, z którymi się spotykasz ma zawodowe. Wg mnie to do Ciebie nie przystają.....zawsze będziesz ta mądrzejszą. To z góry skazane jest na klapę...tematy do rozmowy szybko się konczą, no chyba, że Ty to trochę masochistycznie traktujesz smile

273

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:
oldorando napisał/a:

Eee, tam, haremowicz
Eee, tam faceci to * uje
Eee, tam zapchajdziura...

1 na obiadki, to on mnie zaprasza( w ogole on mnie zaprasza, on dzwoni, on pisze)
2 ma kogos( a kto w tym wieku niema?)
3 to on mi powoedzial, czego chce: emocji i towarzystwa.

4 zasadnicze, to facet juz emocji nie budzi.
Traktuje go treningowo, i ciekawoscia. Po prostu nie mam pojecia, jak z nim dalej postepowac. Normalnie- urwalabym wszelki kontakt i po ptokach, ale staram sie zmadrzec. W koncu zerwac kontakt zawsze zdaze, a moze cos zrozumiem po drodze.....

Oldorando, a Ty nie mogłabyś trochę podnieść poprzeczki? Gdzieś tam pisałaś, że wiekszość panów, z którymi się spotykasz ma zawodowe. Wg mnie to do Ciebie nie przystają.....zawsze będziesz ta mądrzejszą. To z góry skazane jest na klapę...tematy do rozmowy szybko się konczą, no chyba, że Ty to trochę masochistycznie traktujesz smile

Asiu- gdzies tam pisalam, ze takich mialam partnerow- fakt
I wciaz takich chetnych nie brakuje- fakt.

Ale, ja juz spotykam sie tylko z ciekawymi....wole romansowac/przyjaznic sie z inteligentnymi, od zwiazku z idiota.
W koncu mnie sie juz nigdzie nie spieszy- teraz czas dla mnie, spotykam sie dla przyjemnosci , nie pod presja zwiazku.
I, moze tez probuje takich zrozumiec....

PS,...do pan narzekajacych:
Pomyslcie, nam juz w zyciu tylko przyjemnosci zostaly- powinnosci, ograniczenia, muszenia mamy za soba.
Wszystko mozemy- nic nie musimy- czy to nie fajne?

274

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

Asiu- gdzies tam pisalam, ze takich mialam partnerow- fakt
I wciaz takich chetnych nie brakuje- fakt.

Ale, ja juz spotykam sie tylko z ciekawymi....wole romansowac/przyjaznic sie z inteligentnymi, od zwiazku z idiota.
W koncu mnie sie juz nigdzie nie spieszy- teraz czas dla mnie, spotykam sie dla przyjemnosci , nie pod presja zwiazku.
I, moze tez probuje takich zrozumiec....

PS,...do pan narzekajacych:
Pomyslcie, nam juz w zyciu tylko przyjemnosci zostaly- powinnosci, ograniczenia, muszenia mamy za soba.
Wszystko mozemy- nic nie musimy- czy to nie fajne?

No właśnie przejemności bardzo dobrze robią na doła...wczoraj narzekałam, a wieczorem skusiłam się na kolejna przyjemność..........działa w 100%.
Nie wiem na jak długo mi wystarczy moich postanowień, ale na razie to ja nic nie muszę, a mogę chcieć, kręgosłup moralny mam wystarczający i  nie może mnie ogrniczać, a na przyjemności jestem otwarta.

275

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:
oldorando napisał/a:

Asiu- gdzies tam pisalam, ze takich mialam partnerow- fakt
I wciaz takich chetnych nie brakuje- fakt.

Ale, ja juz spotykam sie tylko z ciekawymi....wole romansowac/przyjaznic sie z inteligentnymi, od zwiazku z idiota.
W koncu mnie sie juz nigdzie nie spieszy- teraz czas dla mnie, spotykam sie dla przyjemnosci , nie pod presja zwiazku.
I, moze tez probuje takich zrozumiec....

PS,...do pan narzekajacych:
Pomyslcie, nam juz w zyciu tylko przyjemnosci zostaly- powinnosci, ograniczenia, muszenia mamy za soba.
Wszystko mozemy- nic nie musimy- czy to nie fajne?

No właśnie przejemności bardzo dobrze robią na doła...wczoraj narzekałam, a wieczorem skusiłam się na kolejna przyjemność..........działa w 100%.
Nie wiem na jak długo mi wystarczy moich postanowień, ale na razie to ja nic nie muszę, a mogę chcieć, kręgosłup moralny mam wystarczający i  nie może mnie ogrniczać, a na przyjemności jestem otwarta.

Ano- wlasnie...
W pewnym wieku, kobieta juz wie, czego chce, na co moze sobie pozwolic( z czym sie bedzie czula ok), i wie co jej sprawia przyjemnosc..
Trzeba szukac tych przyjemnosci, bo troski to nas same znajduja....

276

Odp: Samotne damy 50+

Dzisiaj na "troski" zastosowałam metodę - praca,więc pracowałam ...

Faktycznie, fajnie jest byc kobieta w 'pewnym wieku", ja często łapię się na tym, że mi pesel podmienili, ale jak to kobieta w pewnym wieku, zaraz miewam w druga strone - że juz nic mnie nie czeka...Zmienność nastrojów, mimo stosowania HTZ :-))

A, wczesniej napisałam , że faceci to uje, zapomniałam dodać - poza moimi synkami ;-)

Jest taki polski film, Lejdis, i scena, gdy mąż homoseksualista zwierza się żonie , że go kochanek wystawił, i to zrozumienie u obojga - faceci to uje :-)))))

277

Odp: Samotne damy 50+

No dobra, mój jest ten kawałek podłogi, to chociaz sobie pomarudzę...
Jest wieczór, więc ptaszyska śpią, ale sie kurna obudzą zanim ja zasnę!!!!Najgorszy jest ten co robi - tłit-tłit!Tłit- tłit! kos, bany sukinkot!!!!
Poza tym wieczór jest bajeczny, sama w całym domu!!!

Odzyskuję energie, wiarę, ale może to tylko wahaniowy wpływ sztucznie dostarczanych hormonów?
Ale serio, to FORUM  mnie uratowało, od pierwszych dni tego roku codziennie zaglądałam, czytałam, i myślałam...Analizowałam wypowiedzi, i myślałam, myślałam...Mimo, że sztuczna blondynka...
Jestem totalnie samotna, jak w tytule przewodnim, mimo ilus osób w życiu.
Nie nadaje się do stadnego życia, lubię być sama ze sobą, chyba teraz rozumiem, że w ten sposób się "dopieszczam", jestem ja i tylko ja, najważniejsza, każda chwila jest tylko dla mnie, chocby nawet odpalenie papierocha, łyk browarka, celebrtacja przyjemności, moje i tylko moje..Zawieszam się w myślach, w sobie..To uwielbiam w mojej samotności, z nikim tego nie muszę dzielić, nikim się nie zajmowac...
Gdy oglądam film sama, inaczej to przeżywam czy odbieram, gdy robiłam to wspólnie, było tez inaczej, tęsknię za tym, ale naprawdę lubię sama oglądac fajne filmy!

Mam totalną niezgodę na wygląd!
Cześkową pytam o kolagen, bo takie czasy, że TRZEBA wyglądać! Też cholera jakiś kolagen łykam, bo ten tańszy!!!Dlaczego kobieta MUSI wyglądać?sie pytam? dlaczego ja nie moge się nawet brzydko zesiwieć? Jak oglądam tv, to widzę czasami kobiety MĄDRE, z tytułami, ekspertki, w moim słusznym wieku, zero makijażu i zero ozdóbek - mozna?!Ale ja jestem zwyczajna starzejąca się baba, więc muszę ten kolagen, odrosty ...
Chyba na dzis wystarczy.

278

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

No dobra, mój jest ten kawałek podłogi, to chociaz sobie pomarudzę...
Jest wieczór, więc ptaszyska śpią, ale sie kurna obudzą zanim ja zasnę!!!!Najgorszy jest ten co robi - tłit-tłit!Tłit- tłit! kos, bany sukinkot!!!!
Poza tym wieczór jest bajeczny, sama w całym domu!!!

Odzyskuję energie, wiarę, ale może to tylko wahaniowy wpływ sztucznie dostarczanych hormonów?
Ale serio, to FORUM  mnie uratowało, od pierwszych dni tego roku codziennie zaglądałam, czytałam, i myślałam...Analizowałam wypowiedzi, i myślałam, myślałam...Mimo, że sztuczna blondynka...
Jestem totalnie samotna, jak w tytule przewodnim, mimo ilus osób w życiu.
Nie nadaje się do stadnego życia, lubię być sama ze sobą, chyba teraz rozumiem, że w ten sposób się "dopieszczam", jestem ja i tylko ja, najważniejsza, każda chwila jest tylko dla mnie, chocby nawet odpalenie papierocha, łyk browarka, celebrtacja przyjemności, moje i tylko moje..Zawieszam się w myślach, w sobie..To uwielbiam w mojej samotności, z nikim tego nie muszę dzielić, nikim się nie zajmowac...
Gdy oglądam film sama, inaczej to przeżywam czy odbieram, gdy robiłam to wspólnie, było tez inaczej, tęsknię za tym, ale naprawdę lubię sama oglądac fajne filmy!

Mam totalną niezgodę na wygląd!
Cześkową pytam o kolagen, bo takie czasy, że TRZEBA wyglądać! Też cholera jakiś kolagen łykam, bo ten tańszy!!!Dlaczego kobieta MUSI wyglądać?sie pytam? dlaczego ja nie moge się nawet brzydko zesiwieć? Jak oglądam tv, to widzę czasami kobiety MĄDRE, z tytułami, ekspertki, w moim słusznym wieku, zero makijażu i zero ozdóbek - mozna?!Ale ja jestem zwyczajna starzejąca się baba, więc muszę ten kolagen, odrosty ...
Chyba na dzis wystarczy.

No naprawde dziś przesadziłaś.
Sama to nie znaczy samotna. Przeciez 24h/dobe spędzasz w super towarzystwie smile

Dobrze pamietam jak w baaardzo trudnym okresie mojego życia wnikliwie spojrzałam sobie w oczy, w lustrze oczywiście. Jak ja sie sobie wtedy nie podobałam, ani sie nie lubiłam. Odbyłam wtedy powazna rozmowę z moją druga ja w stylu "spędzam z tobą 24 h/dobę, cos musimy zmienic, polubic się, bo mam cie dość itd..." Pomogło!!!!!!

I tak trzymam, choć jak to w towarzystwie, bywaja kłotnie smile


Dzis pisałam o kolagenie, gdzies tam wyżej........

279

Odp: Samotne damy 50+

...a ja lubię to ,że "nic nie muszę".Jedynie umrzeć muszę-hi,hi,hi!
Od jutra jestem w moim drugim domu-ponowna zmiana.Lubię zmiany.
Nawet jak mi te zmiany wpływają "na wygląd"-to też je lubię.
No ale dzisiaj to z tym "lubieniem"chyba przesadziłam-=D
Życie jest cudne-a wiosna w szczególności.

280 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-23 12:49:56)

Odp: Samotne damy 50+
Zuza33 napisał/a:

Życie jest cudne-a wiosna w szczególności.

Eee tam, wole lato:) pelnia zieleni i innych barw, do tego ciepelko i zapach owocow, traw, kwiatow..sniadanie na tarasie, lunch z grilla, lezakowanie na trawie, plywanie w jeziorze, wieczorna lampka wina znow na tarasie do zapalonych swiec i bzykajacych komarow;) Czlowiek wstanie, prsznic wezmie, cos powiewnego zarzuci na gole cialo i wyjdzie boso z kawusia do ogrodu na slonce i chce sie zyc:)))
Na to czekam i doczekac sie nie moge.

281

Odp: Samotne damy 50+

Mussuka-oczywiście "zazdraszczam" tego tarasu,jeziora i całego anturażu!
Ja niestety tu i tam-mieszkam w centrum.W jednym jest ogródek,lecz od strony ulicy no i ...d!
Natomiast z "drugiego"mam rzut beretem w góry.No i mam balkon od strony parku-zawsze to "coś".
W jednym i drugim przypadku-ptaszyska drą dzioby,że aż hej!
Lato też lubię bo wszelkiego rodzaju owoców i innego zielska  jest pod dostatkiem ale...Wiosna jest taka świeża:)

282

Odp: Samotne damy 50+
Zuza33 napisał/a:

Mussuka-oczywiście "zazdraszczam" tego tarasu,jeziora i całego anturażu!
Ja niestety tu i tam-mieszkam w centrum.W jednym jest ogródek,lecz od strony ulicy no i ...d!
Natomiast z "drugiego"mam rzut beretem w góry.No i mam balkon od strony parku-zawsze to "coś".
W jednym i drugim przypadku-ptaszyska drą dzioby,że aż hej!
Lato też lubię bo wszelkiego rodzaju owoców i innego zielska  jest pod dostatkiem ale...Wiosna jest taka świeża:)

No to ja Ci zazdraszczam tych gor, serio:) Ja nad morzem mieszkam, i kiedys bardzo chcialam (np. w Gdyni) ale jednak gory maja to "cos", takie sa duszoszczypatielnyje.

Wiosna dojrzala jest ok, przedwiosnia nie lubie. Ale juz za chwilke bedzie wlasnie ta dorosla wiosenka, slonce i soczysta zielen.

Drogie panie zainteresowane kolagenem - wazna informacja, stosowac rownoczesnie z witamina C jakas lewoskretna (same dojdzcie do tego, co to jest, ja nadal nie wiem;)).Inaczej sam kolagen mozna o d..potluc.

283

Odp: Samotne damy 50+

witajcie , wesołe kobiety:))
a ja nie mam za bardzo sie czym chwalić....mieszkam w paskudnym miescie,w dodatku prawie w centrum( łódź ma długie "centrum". widok mam na ulice/sąsiadów.
na pocieszenie mam taras, i park.taras jest poważnie obciążony kradziejami, wiec niewiele można tam sadzic....ale, ze oldorando nie poddaje się bez walki- posiałam zioła. wygląda toto niewyjsciowo, głupi się nie pozna, madry nie ukradnie...
mysle jeszcze nad aksamitkami i pelargoniami( tez nie maja brania)..a ja taka dziwaczna, ze uwielbiam zapach aksamitek( studentow)

284

Odp: Samotne damy 50+

Ja też lubię aksamitki smile I sieję je gdzie popadnie smile
Ech kobitki, mam problem.Mój ex chce wrócić, a ja nie wiem co mam z tym zrobić.Czy spróbować, ale jak? Przyzwyczaiłam się już do życia bez tej drugiej połówki,jakoś sobie radzę i naprawdę nie stać mnie już na jakieś wzloty i upadki, miłość to dla mnie już jakiś kosmos, najlepiej dogaduję się sama ze sobą. Nawet żal za to co mi zrobił i nasza przeszłość już dla mnie nie istnieją, pozamiatałam dokładnie, to co nas łączyło, czy w ogóle jakieś pragnienia żeby być z kimś.Chyba sobie odpuszczę.Nie wiem, czy tak się ze mną porobiło, że wiek już taki, czy dlatego, że tak boleśnie mnie odrzucił, okłamał, że zrobił mi takie świństwo. Może dlatego powiedziałam dość, związki już nie dla mnie, jestem tym zbyt zmęczona.A jak wy sobie radzicie bez tych połówek, czy szukacie jeszcze kogoś, czy też pokazałyście środkowy palec całej męskiej populacji wink?

285

Odp: Samotne damy 50+
naiwna ja napisał/a:

Ja też lubię aksamitki smile I sieję je gdzie popadnie smile
Ech kobitki, mam problem.Mój ex chce wrócić, a ja nie wiem co mam z tym zrobić.Czy spróbować, ale jak? Przyzwyczaiłam się już do życia bez tej drugiej połówki,jakoś sobie radzę i naprawdę nie stać mnie już na jakieś wzloty i upadki, miłość to dla mnie już jakiś kosmos, najlepiej dogaduję się sama ze sobą. Nawet żal za to co mi zrobił i nasza przeszłość już dla mnie nie istnieją, pozamiatałam dokładnie, to co nas łączyło, czy w ogóle jakieś pragnienia żeby być z kimś.Chyba sobie odpuszczę.Nie wiem, czy tak się ze mną porobiło, że wiek już taki, czy dlatego, że tak boleśnie mnie odrzucił, okłamał, że zrobił mi takie świństwo. Może dlatego powiedziałam dość, związki już nie dla mnie, jestem tym zbyt zmęczona.A jak wy sobie radzicie bez tych połówek, czy szukacie jeszcze kogoś, czy też pokazałyście środkowy palec całej męskiej populacji wink?

naiwna- no co ty piszesz!!

miłosc jest ekscytujaca w kazdym wieku( tylko nie w kazdym momencie, i nie z kazdym) ja potrzebowałam 10 lat po zwiazku, zanim panowie zaczeli mnie interesowac....moze ty tez potrzebujesz jeszcze czasu?
a moze wracanie do tego samego człowieka nie budzi pozytywnych emocji?(ja bym nie wrócila za zadne skarby swiata)
ale.....to nie oznacza, ze nigdy i nikt. kazdego kocha sie inaczej....

286

Odp: Samotne damy 50+

witajcie moje drogie!

naiwna ja ależ szukamy mało tego znajdujemy i.... boleśnie się rozczarowujemy i.... o dziwo smile znów z entuzjazmem i zapałem szukamy i..... dalej już wiecie smile itp itd etc... takie jest życie a my baby silne i chłonne nowych wyzwań. Ot i cała bajka.

287

Odp: Samotne damy 50+

eeee, bo ja to sobie przesunełam...
i juz poznawanie traktuje jak frajde/rozrywke/przyjemnosc
jesli poznaje blizej, to jest jeszcze ciekawiej...
nigdy nie zakladam, ze cos z tego bedzie, wiec nie jestem rozczarowana, a moge byc tylko milo zaskoczona.
( taki dupochron, biore to co mile, pozytywne, wartosciowe, a  olewam porazki)



nie ukrywam, ze milych zaskoczen by sie wiecej zdało, ale trzeba sie cieszyc z tego, co sie ma.

288

Odp: Samotne damy 50+

Ha, 10 lat, to ja jeszcze mam rok przed sobą wink oldorando.
Tarcza, no właśnie to mnie odstrasza smile
Chyba jednak sobie odpuszczę wszelkie romanse.Rok temu coś mnie napadło chwilowo, spotkałam swoją "sympatię" ze szkoły,tak fajnie nam się gadało, jak kumplom, ale było coś jeszcze między wierszami smile I na do widzenia z jego strony przytulenie i pocałunek w usta. Potem kolejne spotkanie bardzo fajne, nawet mały prezencik od niego, fajna atmosfera, tak jak byśmy wrócili do tych dawnych lat. umówiliśmy się znowu,ale ja spieprzyłam to wszystko. Uciekłam.Zerwałam wszelki kontakt i chyba tak jest lepiej, bo wiem, że randki są miłe, ale nie potrafiłabym w coś się zaangażować, a codzienność, eee już to przerabiałam.Nie dla mnie.

289

Odp: Samotne damy 50+

naiwna ja i inne wspaniałe dziewczyny!

z okazji 250-lecia teatru publicznego, Instytut Teatralny i teatry publiczne w całej Polsce, przygotowały dla widzów niespodziankę. W sobotę (23 maja) spektakle zostaną zagrane w specjalnej cenie - 250 groszy (2,5 zł) za bilet!
zostawcie już te tarasy balkony i tak już piękne wszelakie kwiatki, aksamitki cudne....
sprawdźcie w ramach akcji na co może cie wybrać się w swoich miastach. U mnie w operze będzie specjalny pokaz  "Czarodziejskiego fletu" W.A. Mozarta

290

Odp: Samotne damy 50+

hola, hola...do codziennosci z kims, to trzeba czasu....

a poki co, powiem ci, co mnie nauczyli faceci z portali:
spotykasz sie jak chcesz...i NIC NIE MUSISZ!!!
nie musisz byc serio,
nie musisz sie starac
nie musisz flirtowac
nie musisz tworzyc planow
nie musisz sie przywiazywac
nie musisz zabawiac
nie musisz isc do łozka
nie musisz sie podobac
........

za to wszystko mozesz, co chcesz.mozesz doceniac, to co ci facet proponuje,
mozesz bawic sie dobrze
mozesz wyjsc/wrocic do domu
mozesz go olac
mozesz mu powiedziec, co chcesz...
mozesz......


a jesli jakies spotkanie bedzie fajne, ( bez ciagu dalszego)to juz cos zyskujesz,
jesli bedzie dłuzsza znajomosc, zyskujesz wiecej...
jesli bedzie z tego zwiazek, to juz w ogole- jak wygrana na loterii...


dowiadujesz sie przy tym, co cie na prawde kreci..
jak faceci uwodza( na co uwodza)
dowiadujesz sie sporo o sobie....
nooo, i dobrze sie bawisz....

291

Odp: Samotne damy 50+
tarcza napisał/a:

naiwna ja i inne wspaniałe dziewczyny!

z okazji 250-lecia teatru publicznego, Instytut Teatralny i teatry publiczne w całej Polsce, przygotowały dla widzów niespodziankę. W sobotę (23 maja) spektakle zostaną zagrane w specjalnej cenie - 250 groszy (2,5 zł) za bilet!
zostawcie już te tarasy balkony i tak już piękne wszelakie kwiatki, aksamitki cudne....
sprawdźcie w ramach akcji na co może cie wybrać się w swoich miastach. U mnie w operze będzie specjalny pokaz  "Czarodziejskiego fletu" W.A. Mozarta

super!!!
dzieki tarcza, na pewno sie zainteresuje..

292

Odp: Samotne damy 50+

zachęcam:)

nie ma opcji kupna biletu online a w akcję włączyły się teatry dramatyczne, teatry dla lalek, opery i filharmonie!
zróbcie fan swoim bliskim a może wybierzecie się z .... NIM? smile

293

Odp: Samotne damy 50+
tarcza napisał/a:

zachęcam:)

nie ma opcji kupna biletu online a w akcję włączyły się teatry dramatyczne, teatry dla lalek, opery i filharmonie!
zróbcie fan swoim bliskim a może wybierzecie się z .... NIM? smile

do 23 maja, to sie moze nawet znajdzie jakis ON a jak nie, ide sama...:)

294

Odp: Samotne damy 50+

oldorando uśmiałam się i szczerze dziękuję!!!!

no cóż... nawet jeśli się znajdzie (życzę tego z całego serca) sądzę, że nie będzie miał się w co ubrać bo niestety piwne brzuchy nie pasują do dawnych ślubnych garniturów smile

295

Odp: Samotne damy 50+
tarcza napisał/a:

oldorando uśmiałam się i szczerze dziękuję!!!!

no cóż... nawet jeśli się znajdzie (życzę tego z całego serca) sądzę, że nie będzie miał się w co ubrać bo niestety piwne brzuchy nie pasują do dawnych ślubnych garniturów smile

oj...cos ty!!!
ja to takich poznaje , co na bungee skacza( poprzedni) , albo pan wolodyjowski...( autostopem przez europe) , i codziennie kilka kilometrow biegiem przez lasek...
( no, ja wymiekam)

296

Odp: Samotne damy 50+

Witam smile. Znalazłam Was jakiś czas temu, dziś kolejny raz zaglądam - a tu kilkudniowa cisza.
Wątek bez miliona migających obrazków wygląda bardzo przyjaźnie - planowałam przeczekać zły nastój (pikuje), by Wam tu nie smęcić - ale rezygnuję z powściągliwości i witam się nieśmiało ..  poprzestając na tym, póki co.

Wolta - zachęciłyście mnie do odwiedzenia sklepu kosmetycznego - co prawda nie nabyłam kolagenu - za jakieś perełki Nivea.. - w promocji.

297

Odp: Samotne damy 50+

hmmm, a po co ty przeczekujesz zly nastroj???
przeciez pismo zniesie wszystko, a tobie (moze) ulzy...a na pewno znajdzie sie tu ktos, kto zechce wysluchac/poczytac/zrozumiec/i moze postara sie pomoc...
(jak widac wiara w ludzi, ogolnie mnie nie opuszcza-jeszcze)
no, dosc, ze czuje sie gotowa i chetna do odpierania atakow chandry, moze troche na zasadzie adwokata diabla, jak kogos przekonuje, ze zycie jest piekne, to sama w to wierze...tak, wiec smialo:)

ja kolagenu nie posiadam, szaleje obecnie z olejkiem arganowym....zdobycznym....swoja droga musze sie dowiedziec, co to za cud:)
a jak juz bede /poczuje sie cudna, to moze przelozy sie to jakos na cudne mysli.....

298

Odp: Samotne damy 50+

Ja wlasnie czekam na kolejna dostawe kolagenu, tym razem z peelingiem, ktory ma podobno uczynic cuda. Zobaczymy:) No i dostalam tez dokladna instrukcje obslugi /stosowania tego specyfiku. Koniecznie nalezy laczyc ten maziany kolagen z witamina C (doustnie oczywiscie) i to nie byle jaka ale lewoskretna.
Ja tam zadnej lewoskretnej sie nie doszukalam ale za to nabylam butelke soku z rokitnika pospolitego (rosnie w strefach nadmorskich) i czestuje sie tym kwasem co rano. Okropnie kwasne ale witaminy ma podobno tyle, ze zastapi wiadro cytrusow. Mieszam z sokiem pomaranczowym, bo inaczej nie da sie tego wypic.

Aha, jeszcze mi pani napisala, zeby pic duzo wody, min. 1,5 l dziennie i unikac cukru, bo kolagen go nie lubi. To akurat latwe, cukrow nie trawie. Ani slodyczy zadnych.

Poki co skorka jest zdecydowanie ladniejsza:)

299

Odp: Samotne damy 50+

Mussuka, co to jest lewoskretna witamina?

Ja mam kolagenik ciut tańszy, ale przez kilka dni mazałam się tym bez witaminek. Wczoraj w końcu dotarłam do apteki i nie tylko kupiłam witC, ale i jakiś złotomedalowy specyfik w kapsułkach kolagen+kwas hialironowy+ coś tam jeszcze. Za jakiś czas chyba pójdę na prześwietlenie zobaczyć czy mam jeszcze zmarszczki wewnętrzne.

300

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

Mussuka, co to jest lewoskretna witamina?

podobno ta wlasciwa:) sama dobrze nie wiem, wygoogluj, jest duzo informacji i gotowych preparatow.

301

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

hmmm, a po co ty przeczekujesz zly nastroj???
przeciez pismo zniesie wszystko, a tobie (moze) ulzy...a na pewno znajdzie sie tu ktos, kto zechce wysluchac/poczytac/zrozumiec/i moze postara sie pomoc...
(jak widac wiara w ludzi, ogolnie mnie nie opuszcza-jeszcze)
no, dosc, ze czuje sie gotowa i chetna do odpierania atakow chandry, moze troche na zasadzie adwokata diabla, jak kogos przekonuje, ze zycie jest piekne, to sama w to wierze...tak, wiec smialo:)

ja kolagenu nie posiadam, szaleje obecnie z olejkiem arganowym....zdobycznym....swoja droga musze sie dowiedziec, co to za cud:)
a jak juz bede /poczuje sie cudna, to moze przelozy sie to jakos na cudne mysli.....

smilebig_smile no cudne !

No tak - udaję trochę przed światem (he - że cudnie jest !) - ale w końcu "czasami człowiek musi inaczej sie udusi" (jak wyśpiewywał J.Stuhr) ..

Kiedyś kupiłam krem pod oczy zawierający olejek arganowy - w moim przypadku okazał się uczulający. A może to inny składnik wywołał problem - ale zapamietałam sobie by wiecej nie kupowac kremów z tym olejkiem.
Ale z arganowej odżywki do włosów byłam zadowolona.

302 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-04-29 00:30:05)

Odp: Samotne damy 50+

a ja sie wysmarowalam tym arganem...i czekam na dud:)) (na razie nie mam uczulenia, ale ja nie mam sklonnosci )

a, widzicie, bo ja mam taki feler:

mnie sie zawsze wydaje, ze jak do kogos zagaje/napisze/zaprosze, to skocze nie w takt.
ze ten ktos na pewno nie czuje sie tak samotny, jak ja, jest zajety soba, albo kims innym, i ja mu wychodze na przeciw nie w pore.
czasem mam racje, czasem nie- ale klopot w tym, ze ja sie zawsze tym przejmuje.(czuje sie jak natret, albo ktos zalosny)
dlatego baaardzo rzadko sie pierwsza odzywam, inicjuje kontakt.

czyli, w sumie, tez udaje przed swiatem, ze jest ok...

303

Odp: Samotne damy 50+

oldorando, Ty w ogole za duzo myslisz i analizujesz.

Znowu przypomnial mi sie kawal o Amerykancu, Rusku i Finie w ZOO.


"Stoja trzej i patrza na ogromnego slonia i tak sobie kazdy mysli..

Amerykanin - ciekawe ile za takiego slonia mozna dolarow dostac,

Rusek - ciekawe ile rubli za takiego slonia ,mozna dostac,

Fin - ciekawe co ten slon mysli o mnie." Bo oni tacy sa, mysla, mysla i zanim cos powiedza albo zrobia to sie rozmysla i zrezygnuja.

Ty nie mysl orlando tylko dzialaj, spontan i zabawa a myslec bedziesz potem, albo jutro jak Scarlett O'hara.

304

Odp: Samotne damy 50+
Mussuka napisał/a:

oldorando, Ty w ogole za duzo myslisz i analizujesz.

Znowu przypomnial mi sie kawal o Amerykancu, Rusku i Finie w ZOO.


"Stoja trzej i patrza na ogromnego slonia i tak sobie kazdy mysli..

Amerykanin - ciekawe ile za takiego slonia mozna dolarow dostac,

Rusek - ciekawe ile rubli za takiego slonia ,mozna dostac,

Fin - ciekawe co ten slon mysli o mnie." Bo oni tacy sa, mysla, mysla i zanim cos powiedza albo zrobia to sie rozmysla i zrezygnuja.

Ty nie mysl orlando tylko dzialaj, spontan i zabawa a myslec bedziesz potem, albo jutro jak Scarlett O'hara.

100% racji....

305

Odp: Samotne damy 50+

smile
Też mam parę felerów.
A najgorszy - nieustanne rozliczanie samej siebie z decyzji których już zmienić się nie da. Mam świadomość że tak nie można, że szkodzi, no i że to totalnie bez sensu .. mimo tego powtarzam schemat.
Męczę samą siebie (niestety bliscy odczuwają nastroje) aż sama na siebie maksymalnie się wkurzę - złość pomaga wydobyć się z dołka.
Jestem po wkurzeniu - wspinam się po sinusoidzie.

Miało padać, a wychodzi słońce. Fajnie, może po południu skoczymy za miasto.
Przez ostatnie tygodnie musiałam używać całej siły woli by zaktywizować się nawet do bardzo przyjemnych (zwykle) zajęć.  No i ogólnie .. jak ten Fin z dowcipu Mussaki wink.

306

Odp: Samotne damy 50+

nie - vein!
tak nie mozna!!
przeszlosci zmienic sie nie da, chocby sie nie wiem, ile myslalo...
wiem, tez wpadam w takie rozmyslania, i sie karce- na sile powtarzam sobie, ze mysle od teraz do przodu....ciezko czasem...


ale mnie ciezej zmienic pewne wzorce zachowan, schematy, ktore w przeszlosci prowadzily na manowce, a ja wiem o tym, i dalej robie to samo...

to tak jak z zapalaniem swiatla, kiedy wiesz, ze niema pradu- odruchowe, glupie, bezmyslne...
wiedziec, a umiec zastosowac w praktyce, to zupelnie inna bajka....

307

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

wiem, tez wpadam w takie rozmyslania, i sie karce- na sile powtarzam sobie, ze mysle od teraz do przodu....

big_smile - normalnie - jakbyś mnie cytowała  smile
Dziś znowu sobie to obiecałam.

Trafiłam właśnie na reklamę telewizji netia - można umrzeć ze śmiechu - widziałyście tych dziadków gotowych (lub spóźnionych) na odbiór "Wiadomości" ? Dowcipne.

Jak spędzacie majówkę ?
Ja wczoraj aktywnie - na leśnych ścieżkach. Dziś ogarniałam dom i odświeżałam kolor włosów. Jutro - o ile pogoda dopisze - znowu gdzieś poza miastem.

308

Odp: Samotne damy 50+

Kolejny, nastepny samotny dzień....Jutro wezmę sie pewnie do jakiejś pracy,  cos zrobię, chwasty w ogrodzie wytrzebię, ale ...po co? Sobie samej? no tak, żebym sie ucieszyła, że chwastów nie mam :-(
Ptaszyska za oknem znowu gwiżdżą, ludzie PARAMI spacerują, a ja sama, 50+, nawet żadnej koleżanki, nikogo, bo tak sobie życie wymysliłam-skomplikowałaqm...
Założyłam ten temat w nadziei rozmowy z babkami w podobnej sytuacji, samotnymi w pełni słowa  znaczeniu...
Samotność- to nikt nie dzwoni, nie pyta, co u ciebie, sama nie masz do kogo zadzwonić, porozmawiać możesz z panią-panem w sklepie...
Samotność jest okrutna, wieczorem lekko zapijana, rano wstrętna...
tragiczna

309

Odp: Samotne damy 50+

oj Krys_na, strasznie jestes zdołowana, aż mi przykro tego słuchać.
Ja nie jestem samotna w pełnym tego słow znaczeniu, bo mam córki i wnuczki, dalszą rodzinę, koleżanki, psa, koty, dużo pracy i ....siebie samą.
Ale jeszcze pamietam, jak po rozstaniu z ex obawiałam się samotności, bo w moim ówczesnym przekonaniu oznaczała brak stałego partnera. Na szczęście koleżanka-psycholożka szybko mi to błędne myślenie wyprostowała.
Jak to jest z Tobą naprawdę, bo nie czytałam wszystkich Twoich wpisów.

Może poczęstujesz się lampką czerwonego wina?

310 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-05-03 22:16:38)

Odp: Samotne damy 50+

oj...babole moje kochane!!

moglam na was liczyc, i chcialabym, zebyscie mogly liczyc na mnie......ale nie mam wam nic pozytywnego do powiedzenia....

moge sie podpisac pod postem krysny...
w sumie u mnie tak samo....

moze dodam tylko tyle, ze czuje sie jak "parszywek"...

311 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-05-03 22:53:22)

Odp: Samotne damy 50+

No to ja Was dobije jeszcze bardziej, bo jestem baardzo szczęśliwym człowiekiem. Od tygodnia w domu jest nas 6 osób i tak jeszcze 2 tygodnie.
Starsza córka przyjechała z partnerem i wnusiami, młodsza tez jest z nami. Nie ma nic piekniejszego jak my wciąz przy stole (jakos tak nam wychodzi, że ciagle cos dobrego jemy), 6-letnia wnusia biega wkoło śpiewając, a prawieroczna raczkuje po trawie i próbuje dogonić psa i koty. Wieczorami całuje brzucha młodszej, czytam super lekturę straszej i kołyszę do snu.

A do tego męzczyzna pisze, że chciałby mnie znów przytulić i nie tylko.

Czuję się kochana, uwielbiana i pożądana smile

312

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

No to ja Was dobije jeszcze bardziej, bo jestem baardzo szczęśliwym człowiekiem. Od tygodnia w domu jest nas 6 osób i tak jeszcze 2 tygodnie.
Starsza córka przyjechała z partnerem i wnusiami, młodsza tez jest z nami. Nie ma nic piekniejszego jak my wciąz przy stole (jakos tak nam wychodzi, że ciagle cos dobrego jemy), 6-letnia wnusia biega wkoło śpiewając, a prawieroczna raczkuje po trawie i próbuje dogonić psa i koty. Wieczorami całuje brzucha młodszej, czytam super lekturę straszej i kołyszę do snu.

A do tego męzczyzna pisze, że chciałby mnie znów przytulić i nie tylko.

Czuję się kochana, uwielbiana i pożądana smile

aaaa...czemu mialoby nas to dobic???

chyba dobrze, ze jest dobrze....

313 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-05-03 23:01:47)

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

oj...babole moje kochane!!

moglam na was liczyc, i chcialabym, zebyscie mogly liczyc na mnie......ale nie mam wam nic pozytywnego do powiedzenia....

moge sie podpisac pod postem krysny...
w sumie u mnie tak samo....

moze dodam tylko tyle, ze czuje sie jak "parszywek"...

No dobrze, wycofuję sie z tego dobijania.
A Ty co znowu z tym parszywkiem wydziwiasz?

314

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

No to ja Was dobije jeszcze bardziej, bo jestem baardzo szczęśliwym człowiekiem. Od tygodnia w domu jest nas 6 osób i tak jeszcze 2 tygodnie.
Starsza córka przyjechała z partnerem i wnusiami, młodsza tez jest z nami. Nie ma nic piekniejszego jak my wciąz przy stole (jakos tak nam wychodzi, że ciagle cos dobrego jemy), 6-letnia wnusia biega wkoło śpiewając, a prawieroczna raczkuje po trawie i próbuje dogonić psa i koty. Wieczorami całuje brzucha młodszej, czytam super lekturę straszej i kołyszę do snu.

A do tego męzczyzna pisze, że chciałby mnie znów przytulić i nie tylko.

Czuję się kochana, uwielbiana i pożądana smile

...ale dlaczego uważasz że czyjes szczęście jest powodem do zawiści?zazdsrości?
jakos to odebrałam wprost-patrzcie jak mam fajnie, czujcie sie jeszcze gorzej..

takie to polskie

315

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

...ale dlaczego uważasz że czyjes szczęście jest powodem do zawiści?zazdsrości?
jakos to odebrałam wprost-patrzcie jak mam fajnie, czujcie sie jeszcze gorzej..

takie to polskie

to źle odebrałaś, miał byc żart, nie wyszedł sad
Mnie czasami dół dopada, ale po 2 godzinach przechodzi i sama się wtedy z siebie śmieję.

Dlaczego Ty tak bardzo czujesz się samotna?

316

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

Założyłam ten temat w nadziei rozmowy z babkami w podobnej sytuacji, samotnymi w pełni słowa  znaczeniu...

Aha - wyłącznie w pełni .. no to pa.

317

Odp: Samotne damy 50+

oj tam, ja w ogole nie jestem samotna i tez tu zagladam czasem troszke porozweselac towarzystwo, wlac ociupinke optymizmu albo zwyczajnie poczytac. Chyba nie ma w tym nic niestosownego. A ze kazdy ma gorsze dni i sobie chce pomarudzic..bywa.

AnnaJo, dla Ciebie taki harmiderek rodzinny to balsam na dusze, a ja bym po tygodniu na relanium juz jechala:)) Taki ze mnie nietowarzyski typ;) No ale to pewnie dlatego, ze poki co mam na codzien wystarczajaco zawracania mi glowy i innej czesci ciala i marzy mi sie wtedy pusta chata, cisza, spokoj i ja ze soba tylko. Nawet psa bym przegonila;)

Fajnie, ze sie jakis kawaler odezwal, w koncu wiosna, czas godow:))

Apropos godow, przez ostatnie deszcze tak nam strumyk (w zasadzie to to jest jedynie row z woda) przed domem rozlal, ze zamieszkaly w nim 2 kaczki, para. No i nie wiemy czy one tam chca zostac i plywac sobie w kurczacej sie kaluzy (bo teraz znow sucho jest) czy nie moga odleciec do jeziora, bo pani kaczka chyba jest w ciazy. Podrzucamy im chlebek, dokarmiamy, ale one powinny jednak znalezc inne, mniej "cywilizowane" miejsce. Tylko co zrobic, jesli kacza mama nie wystartuje? Lapac je i przenosic nad jezioro?

318

Odp: Samotne damy 50+
Mussuka napisał/a:

oj tam, ja w ogole nie jestem samotna i tez tu zagladam czasem troszke porozweselac towarzystwo, wlac ociupinke optymizmu albo zwyczajnie poczytac. Chyba nie ma w tym nic niestosownego. A ze kazdy ma gorsze dni i sobie chce pomarudzic..bywa.

..a ja poczułam się wyproszona, a co najmniej niemile widziana. Co prawda założycielka nie postawiła takich warunków na początku (przeczytałam przed wejściem) - ale naturalnie nie kwestionuję jej praw do aneksowania w wątku wszystkiego i w dowolnym czasie. Po prostu zrobiło mi się przykro.
No - idę. Wszystkiego dobrego życzę.

319

Odp: Samotne damy 50+
vein napisał/a:
Mussuka napisał/a:

oj tam, ja w ogole nie jestem samotna i tez tu zagladam czasem troszke porozweselac towarzystwo, wlac ociupinke optymizmu albo zwyczajnie poczytac. Chyba nie ma w tym nic niestosownego. A ze kazdy ma gorsze dni i sobie chce pomarudzic..bywa.

..a ja poczułam się wyproszona, a co najmniej niemile widziana. Co prawda założycielka nie postawiła takich warunków na początku (przeczytałam przed wejściem) - ale naturalnie nie kwestionuję jej praw do aneksowania w wątku wszystkiego i w dowolnym czasie. Po prostu zrobiło mi się przykro.
No - idę. Wszystkiego dobrego życzę.

ale dlaczego wzielas te slowa krystyny do siebie? Jeszcze raz przeczytalam jej wpis nie zauwazylam zadnych osobistych wycieczek tylko taka nagla chandre u niej. Moze to, ze inne panie nie czuja tak dotkliwie swojej samotnosci czy niesamotnosci jeszcze jakos poglebilo jej smutek, ale nie sadze, zeby to dyskwalifikowalo nas w jej oczach z udzialu w watku.

Nie wiem, ja sie jeszcze nie odmeldowuje poki co:)

320

Odp: Samotne damy 50+

ja tez tu jestem, wciąz wesolutka jak świergołek
Wcale ich nie mam dosyć, nawet pierdolnik jaki po 2 godzinach po przyjeździe nastał mi nie przeszkadza, w sypialni i gabinecie mam jako tako uładzone.
Teraz mam 3 godziny spokoju, bo dzieci zapakowały sie w samochód i pojechały na basen, na lody z kawą i gdzie ich tam oczy poniosa w niedalekiej okolicy, ale bardziej cywilizowanej. Jedyny nasz obecnie facet zarządał chodnika pod nogami smile

321

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

Jedyny nasz obecnie facet zarządał chodnika pod nogami smile

a konkretniej? Do Ritza na te kawe pojechali?

322

Odp: Samotne damy 50+

A to my Ritza mamy w stolicy? Nie wiedziałam.....
D. chciał do miasta, ale nie potrafił okreslić gdzie, chyba mu było wszystko jedno, byle po chodniku pochodzić. Córka nie bardzo miała ochotę na wycieczki, dziś wszystkie muzealne atrakcje pozamykane, na Starówke ja musze też jechać, bo obiecałam wnuczce dorożkę, no a przez spalony most nikomu nie chce się jeździć na druga strone Wisły zbyt często.
Dzieciaczki mogłyby tylko w domu i na ogrodzie siedzieć. Starsza szaleje, po drzewach łazi, a to hamak, a to hyśtawka, młodszej wystarczy raczkowanie po trawie i próby dogonienia któregoś zwierzaka. Chodniki to one mają wkoło domu, a tu las za płotem, wydmy, krzaczki, kilka dni temu jelonek nam przebiegł droge przed samochodem, wczoraj jeża widzieli, Warszawa, a jak na Mazurach.

323

Odp: Samotne damy 50+
Mussuka napisał/a:

ale dlaczego wzielas te slowa krystyny do siebie? Jeszcze raz przeczytalam jej wpis nie zauwazylam zadnych osobistych wycieczek tylko taka nagla chandre u niej. Moze to, ze inne panie nie czuja tak dotkliwie swojej samotnosci czy niesamotnosci jeszcze jakos poglebilo jej smutek, ale nie sadze, zeby to dyskwalifikowalo nas w jej oczach z udzialu w watku.

Nie wiem, ja sie jeszcze nie odmeldowuje poki co:)

No odbiór chyba bezbłędny, skoro zdanie które cytowałam wcześniej padło bezpośrednio pod moim wpisem, w dodatku w pierwszym poście krys-ny od mojego zawitania tutaj - czyli to taka forma przywitalno / pożegnalna zarazem wink

324

Odp: Samotne damy 50+

.... o matko Boska Lewandowska!!!
mam nadzieję że żadna z Was tego nazwiska nie nosi, bo sie porobi..
vein, ani jedno moje słowo nie było kompatybilne z Twoim wpisem, aleś wrażliwa....Poza tym, ja wiem, załozyłam wątek, ale nie mam zamiaru pisujących tu pań "kawusią z serdusiem" częstować, piszę co czuje, albo nie piszę, to żadna "netkafejeczka", dla " babeczek" i "kobietusiek", nie jestem włascicielka wątka, tu rządzi Mussuka z oldorando ;-)))))))
vein, luzik....

325

Odp: Samotne damy 50+

...a słodkokwaśny - żadna z niego dama, nikt go ani nie witał, ani nie żegnał, przylazł sam, bo on za oldorando wszędzie łazi ..;-)  i wcale nie jest samotny....
a ja jestem samotna, i tyle...
nie tylko w pełni, w nowiu tez..:-)

Posty [ 261 do 325 z 346 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotne damy 50+

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026