netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotne damy 50+

345 odpowiedzi32 235 wyświetleńzałożony przez krys_na, 13.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotne damy 50+

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 346 ]

196

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:
Mussuka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Nigdy facetow nie zrozumiem....deklaruje, ze:
Szuka kogos na reszte zycia, zeby sie razem zestarzec, bla bla bla...
Deklaruje, ze kocha inna, ale ona go zdradza, on sie " z milosci nie wyleczyl"
Deklaruje, ze " bedzie o mnie walczyl"
Potem, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Potem, ze jestem za malo otwarta
Potem, ze on nie chce seksu

Jak proponuje- dajmy sobie czas - to slysze, ze cwana jestem( ???)
I to wszystko na 3 spotkaniach!!!

Pizdryk do kwadratu i tyle. Te swoje deklaracje, to niech do US zaniesie razem z PIT-em. I tam w sedesie utopi.

Dlatego zawsze mowilam, nie slowa a czyny. Bo gadac to kazdy jeden potrafi, gorzej jak co do czego przyjdzie.

Swieta prawda!!!

Tylko po co facet sobie zadaje taki trud- to nie rozumiem....
Nawet nie dla pobzykania.....

Bo chce sobie np. cos udowodnic, ze jeszcze taki Hedryk Atrakcyjny z niego, ze laski jeszcze potrafi bajerowac i wyrywac, ze ma powodzenie, ze to on wybiera i decyduje z ktora i o ktorej i takie tam inne gowniane powody. Taki krasnal orgodowy z kompleksami, przeszloscia i g..nem do zaoferowania.

Nie martw sie, niech sie teraz inne martwia, bo on pewnie juz kolejna zaczal rzezbic.

197

Odp: Samotne damy 50+
Mussuka napisał/a:
oldorando napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Pizdryk do kwadratu i tyle. Te swoje deklaracje, to niech do US zaniesie razem z PIT-em. I tam w sedesie utopi.

Dlatego zawsze mowilam, nie slowa a czyny. Bo gadac to kazdy jeden potrafi, gorzej jak co do czego przyjdzie.

Swieta prawda!!!

Tylko po co facet sobie zadaje taki trud- to nie rozumiem....
Nawet nie dla pobzykania.....

Bo chce sobie np. cos udowodnic, ze jeszcze taki Hedryk Atrakcyjny z niego, ze laski jeszcze potrafi bajerowac i wyrywac, ze ma powodzenie, ze to on wybiera i decyduje z ktora i o ktorej i takie tam inne gowniane powody. Taki krasnal orgodowy z kompleksami, przeszloscia i g..nem do zaoferowania.

Nie martw sie, niech sie teraz inne martwia, bo on pewnie juz kolejna zaczal rzezbic.

Jasne- spoko, nie rozkminiam.....
Jest ok.

198

Odp: Samotne damy 50+

Zaszufladkować to się pana skoczka nie da, bo z tą czwórką dzieci poza ramy wystaje.
Ja myślę, że on sobie "bembenka podbija", teraz skoczy do żony, potem do niezapmnianej miłości i będzie im udowadniał, że każda go chce...niech panie zawalczą o niego.

Jego kompleksy z tego wszystkiego biją i wyją, no ale to już na szczęście jego problem

199

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

Nigdy facetow nie zrozumiem....deklaruje, ze:
Szuka kogos na reszte zycia, zeby sie razem zestarzec, bla bla bla...
Deklaruje, ze kocha inna, ale ona go zdradza, on sie " z milosci nie wyleczyl"
Deklaruje, ze " bedzie o mnie walczyl"
Potem, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Potem, ze jestem za malo otwarta
Potem, ze on nie chce seksu

Jak proponuje- dajmy sobie czas - to slysze, ze cwana jestem( ???)
I to wszystko na 3 spotkaniach!!!


Dupa tam, bylo milo,....
Co przezylam, to moje. Kazde doswiadczenie czegos uczy, i do przodu:-)

I tego się trzymaj (w kwestii doświadczeń), szkoda, że takie ujowe te Twoje doświadczenia z facetami.
Ten typ nie dość, że niedojrzały, to jeszcze niestabilny emocjonalnie. Nie staraj się zrozumieć. Szkoda Twojej energii.

200

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:
Mussuka napisał/a:

no prosze, i ciekawe jak by to nasi panowie forumowicze skomentowali? Jak takim wierzyc, skoro sam nie wie czego chce?

Wiesz, stereotypy to niech sobie ma, ale czemu zaraz wyzywac Cie od cwaniar i wiez kontrolnych? Patafian niedojrzaly.

Tez poczulam, ze mi ubliza.....

Nigdy facetow nie zrozumiem....deklaruje, ze:
Szuka kogos na reszte zycia, zeby sie razem zestarzec, bla bla bla...
Deklaruje, ze kocha inna, ale ona go zdradza, on sie " z milosci nie wyleczyl"
Deklaruje, ze " bedzie o mnie walczyl"
Potem, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Potem, ze jestem za malo otwarta
Potem, ze on nie chce seksu

Jak proponuje- dajmy sobie czas - to slysze, ze cwana jestem( ???)
I to wszystko na 3 spotkaniach!!!


Dupa tam, bylo milo,....
Co przezylam, to moje. Kazde doswiadczenie czegos uczy, i do przodu:-)

możesz to podzielić co było na którym spotkaniu?

201

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:
oldorando napisał/a:
Mussuka napisał/a:

no prosze, i ciekawe jak by to nasi panowie forumowicze skomentowali? Jak takim wierzyc, skoro sam nie wie czego chce?

Wiesz, stereotypy to niech sobie ma, ale czemu zaraz wyzywac Cie od cwaniar i wiez kontrolnych? Patafian niedojrzaly.

Tez poczulam, ze mi ubliza.....

Nigdy facetow nie zrozumiem....deklaruje, ze:
Szuka kogos na reszte zycia, zeby sie razem zestarzec, bla bla bla...
Deklaruje, ze kocha inna, ale ona go zdradza, on sie " z milosci nie wyleczyl"
Deklaruje, ze " bedzie o mnie walczyl"
Potem, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Potem, ze jestem za malo otwarta
Potem, ze on nie chce seksu

Jak proponuje- dajmy sobie czas - to slysze, ze cwana jestem( ???)
I to wszystko na 3 spotkaniach!!!


Dupa tam, bylo milo,....
Co przezylam, to moje. Kazde doswiadczenie czegos uczy, i do przodu:-)

możesz to podzielić co było na którym spotkaniu?

Sprobuje:

202

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:
annaJo napisał/a:
oldorando napisał/a:

Tez poczulam, ze mi ubliza.....

Nigdy facetow nie zrozumiem....deklaruje, ze:
Szuka kogos na reszte zycia, zeby sie razem zestarzec, bla bla bla...
Deklaruje, ze kocha inna, ale ona go zdradza, on sie " z milosci nie wyleczyl"
Deklaruje, ze " bedzie o mnie walczyl"
Potem, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Potem, ze jestem za malo otwarta
Potem, ze on nie chce seksu

Jak proponuje- dajmy sobie czas - to slysze, ze cwana jestem( ???)
I to wszystko na 3 spotkaniach!!!


Dupa tam, bylo milo,....
Co przezylam, to moje. Kazde doswiadczenie czegos uczy, i do przodu:-)

możesz to podzielić co było na którym spotkaniu?

Sprobuje:

ciekawe jak sie dzieli maslo maslane, hmm

203

Odp: Samotne damy 50+

Zrobimy analię przypadku z dokładną analizą chemiczą i będą z tego wnioski: czy trzeba było iśc na drugą, czy trzecią randkę, czy następnym razem po pierwszej podziękować

204

Odp: Samotne damy 50+

1 rozmowa:
Pan chce sobie zycie ulozyc, chce czegos trwalego...interesuje sie muzyka itd
2 pan intetesuje sie mna, opowiada o sobie, o dzieciach, o kobietach, o zwiazkach( swoich)
3wypytuje o mnie, ( caly dzien w lesie) interesuje go dluzsza znajomosc
Wieczorem siedzimy u niego, zaczyna kombinowac, dochodzi do czegos miedzy nami,
4 pan pisze, ze chce kontynuowac znajomosc...zaprasza mnie " w krzaczory"
5 zaraz na wstepie oznajmia, ze dla niego za wczesnie na seks( i super), ze chce mnie poznac lepiej( prosi o wyjad do poznania), wspomina, ze nie znosi, kiedy kobieta mu mowi, ze zasluguje na lepsza, itp.
6 wieczorem dzwoni, i dlugo opowiada, ze zasluguje na lepszego od niego, ze teskni za mna, ze nie chce zeby to sie skonczylo.
7 boi sie, ze sie zakocham, a on nie jest na to gotowy.( odpowiadam, ze pokochac moge z czasem)
8 pisze , ze on nie wyleczyl sie z poprzedniego zwiazku- ja, ze ok, mamy czas.
Na to slysze, ze sobie to uknulam, bo chce go zmanipulowac???

205

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

Zrobimy analię przypadku z dokładną analizą chemiczą i będą z tego wnioski: czy trzeba było iśc na drugą, czy trzecią randkę, czy następnym razem po pierwszej podziękować

Aleeeee, bez sensu!
Bylo milo( serio), bylo warto porandkowac....
Zakonczylam- sprawa zamknieta, bo nie znosze osobnikow rozchwianych emocjonalnie.
Ma problem- niech sie wyleczy, a potem podrywa.

206

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

6 wieczorem dzwoni, i dlugo opowiada, ze zasluguje na lepszego od niego, ze teskni za mna, ze nie chce zeby to sie skonczylo.
7 boi sie, ze sie zakocham, a on nie jest na to gotowy.( odpowiadam, ze pokochac moge z czasem)

i juz po tym krotkim wycinku widac wyraznie, ze gosc jest nieogarniety, nierozgarniety i niezrownowazony.

Dobrze, ze to sie skonczylo wczesniej, nizby wylazl z niego jeszcze wiekszy dziwak. Albo i co gorszego.

207

Odp: Samotne damy 50+

czy ja dobrze rozumiem, najpierw do czegoś doszło, a potem to dla niego za wcześnie na seks?
Teksty jakby miał 16 lat, a nie tyle ile ma.

Z tych punktów, to ja albo bym przed krzaczorami wymiękła (czy przed krzaczorami jakaś kawa była?), bo szpilek szkoda, a on chyba Twoje obuwie widział.........albo po punkcie 5 i nie dlatego, że napaloną desperatką bym się okazała, ale że to takie głupie, że aż strach się bać

208

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

czy ja dobrze rozumiem, najpierw do czegoś doszło, a potem to dla niego za wcześnie na seks?
Teksty jakby miał 16 lat, a nie tyle ile ma.

Z tych punktów, to ja albo bym przed krzaczorami wymiękła (czy przed krzaczorami jakaś kawa była?), bo szpilek szkoda, a on chyba Twoje obuwie widział.........albo po punkcie 5 i nie dlatego, że napaloną desperatką bym się okazała, ale że to takie głupie, że aż strach się bać

Przed krzaczorami, mialam obiekcje, owszem...pisalam o tym...cos koles za mocno ciagnal w swoja strone...( za szybko)
Do wyra tez on ciagnal( ja nie inicjowalam kontaktu, nie to, ze swieta jestem...ale w tym przypadku akurat nie)

I tak bylo warto, fajnie bylo...
Ale kontynuowac znajomosci nie warto....

209

Odp: Samotne damy 50+

A ja sobie na czole wytatuuję "chciałabym być w związku z mężczyzną, gdzie oprócz seksu byłaby miłość, szacunek, zaufanie, partnerstwo, troska, wspólne spędzanie czasu, ale i miejsce na indywidualność każdego z nas. Nie szukam ideału, bo sama idealna nie jestem. ...@wp.pl"
Jak ktoś przeczyta ze zrozumieniem to będzie pięknie. A jak przeczyta tylko początek i koniec...to kicha jak zwykle.

Nie umiem podrywać, nie umiem pierwsza wyjść z inicjatywą, no to sama jestem sobie winna być może.

210

Odp: Samotne damy 50+

Asiu!!!!
Mnie sie znajomosc skonczyla, a to ty tu piszesz pesymistycznie!!!

Tego kwiatu jest pol swiatu, a kazdy inny...kazdy kogo poznasz jest/bedzie inny, i to jest fajne.

211 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-04-10 13:42:16)

Odp: Samotne damy 50+

Drogie Panie, tylko nie mazac sie tu prosze:)

Inicjatywe warto miec, ale i rozsadek. I ograniczone zaufanie. I czulki wystawione na wylapywanie pewnych "niedociagniec", jak chocby w przypadku wyzej opisanego przypadku.

Ale wiare i nadzieje tez musicie miec, bo co bedzie, jak ja pogrzebiecie? Dupa zbita i 4 katy. Zycia nie warto przeczekiwac i przeplakiwac, trzeba sie za bary z nim brac i zyc. Pelna piersia, nie na polgwizdka i zza rogu.

212

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

Asiu!!!!
Mnie sie znajomosc skonczyla, a to ty tu piszesz pesymistycznie!!!

Tego kwiatu jest pol swiatu, a kazdy inny...kazdy kogo poznasz jest/bedzie inny, i to jest fajne.

Aj tam, ja lubię pewną stabilność i poczucie bezpieczeństwa w tym wzgledzie. Mam dosyć zaczepek, jakie do niczego nie prowadzą, a jeśli już to w jedynym kierunku. Zmęczona tym jestem, nie chcę już sprawdzać (na razie), czy za skorupą coś dobrego się kryje czy nie.
Tak jestem traktowana, jakbym nic innego nie miała do zaoferowania, albo i panowie nic nie mieli. A przecież to nieprawda.

Jutro idę na "tańce" i dziś już wiem, że jak jakiś pan się będzie nadmiernie przystawiać, to wyjdę

213

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:

Jutro idę na "tańce" i dziś już wiem, że jak jakiś pan się będzie nadmiernie przystawiać, to wyjdę

albo jemu przystaw:))

214

Odp: Samotne damy 50+
Mussuka napisał/a:
annaJo napisał/a:

Jutro idę na "tańce" i dziś już wiem, że jak jakiś pan się będzie nadmiernie przystawiać, to wyjdę

albo jemu przystaw:))

Nie, nie, nie

215

Odp: Samotne damy 50+

A ja sobie mysle tak:
Moglo by byc gorzej....wiec trzeba korzystac z tego co sie ma ( w tym kontekscie z wolnosci i swobody)
Mogloby wprawdzie byc lepiej, ale nie za wszelka cene.

Teraz bede gadac jak nawiedzona, ale...w takich sytuacjach mysle sobie, ze moze tak musialo byc.
Moze tak bylo lepiej dla mnie- w dalszej perspektywie- i nie ma co zawracac kijem wisly( nic na sile)

Ja chce kogos miec- ale nie musze.nie umniejsza mi, ze jestem sama.

216

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

A ja sobie mysle tak:
Moglo by byc gorzej....wiec trzeba korzystac z tego co sie ma ( w tym kontekscie z wolnosci i swobody)
Mogloby wprawdzie byc lepiej, ale nie za wszelka cene.

Teraz bede gadac jak nawiedzona, ale...w takich sytuacjach mysle sobie, ze moze tak musialo byc.
Moze tak bylo lepiej dla mnie- w dalszej perspektywie- i nie ma co zawracac kijem wisly( nic na sile)

Ja chce kogos miec- ale nie musze.nie umniejsza mi, ze jestem sama.

chyba reagujesz odwrotnie do mnie, Ty jestes zadowlona, jak się taka "przygoda" konczy i marudzić zaczniesz za jakiś czas.

Ja marudzę szybciej, niestety. Zmęczona jestem tymi kilkoma końskimi zalotami i już.
Ja też chce kogos miec- ale nie musze, nie umniejsza mi, ze jestem sama, ale lepiej bym się czuła z kimś.

217

Odp: Samotne damy 50+
annaJo napisał/a:
oldorando napisał/a:

A ja sobie mysle tak:
Moglo by byc gorzej....wiec trzeba korzystac z tego co sie ma ( w tym kontekscie z wolnosci i swobody)
Mogloby wprawdzie byc lepiej, ale nie za wszelka cene.

Teraz bede gadac jak nawiedzona, ale...w takich sytuacjach mysle sobie, ze moze tak musialo byc.
Moze tak bylo lepiej dla mnie- w dalszej perspektywie- i nie ma co zawracac kijem wisly( nic na sile)

Ja chce kogos miec- ale nie musze.nie umniejsza mi, ze jestem sama.

chyba reagujesz odwrotnie do mnie, Ty jestes zadowlona, jak się taka "przygoda" konczy i marudzić zaczniesz za jakiś czas.

Ja marudzę szybciej, niestety. Zmęczona jestem tymi kilkoma końskimi zalotami i już.
Ja też chce kogos miec- ale nie musze, nie umniejsza mi, ze jestem sama, ale lepiej bym się czuła z kimś.

Tiaaaa, zapewne za jakis czas zaczne marudzic....
( wiem to juz teraz)

218

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

( wiem to juz teraz)

będziesz na 100% smile
i znów będziemy marzyć, żeby ktoś się nami zachwycił...z dobrodziejstwem naszego inwentarza
albo, żeby jakiś wartościowy pan był ambitny i chciał mi udowodnić, że może być tak, jak mi się marzy i co na czole chcę wytatuować

219 Ostatnio edytowany przez tarcza (2015-04-10 17:17:46)

Odp: Samotne damy 50+

oldorando przykre to ale tak to właśnie wygląda, mężczyźni hmm....
a ja cóż... spotykam się z kimś i niestety szału nie ma. Widzę, że to MY kobiety jesteśmy twórcze pełne pomysłów i energii i to w całym tym ambarasie jest PIĘKNE!

220

Odp: Samotne damy 50+

Moje panie zrobiła się świetna pogoda:)
Znów będzie można zrzucić ciężkie ciuchy i zawyć
"bebe bebe nie zrozum mnie źle wiosną można zakochać się gdy jest ciepło świat się kręci budzą się do życia chęci"
Optymizmu trochę wiary we własne siły,najlepiej siedzieć i tylko stękać,samo się nic nie zrobi:)
Pozdrowienia:)

221 Ostatnio edytowany przez tarcza (2015-04-10 18:40:58)

Odp: Samotne damy 50+

hej! słodko-kwaśny
napisz proszę jaką świeżość i komentarz wnosisz do tego wątku jako mężczyzna?
pogodna zachęcająca owszem zgadzam się i.... ale...
jak widać po rozwoju wątku optymizmu i energii paniom nie brakuje smile
jaki jest męski punkt widzenia? Zgadzasz się z tym, że mężczyźni to duże dzieci żyjące we własnym matrixie?
jest pięknie? aaaaaaa to ok smile

222 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-04-10 19:49:41)

Odp: Samotne damy 50+
tarcza napisał/a:

hej! słodko-kwaśny
napisz proszę jaką świeżość i komentarz wnosisz do tego wątku jako mężczyzna?
pogodna zachęcająca owszem zgadzam się i.... ale...
jak widać po rozwoju wątku optymizmu i energii paniom nie brakuje smile
jaki jest męski punkt widzenia? Zgadzasz się z tym, że mężczyźni to duże dzieci żyjące we własnym matrixie?
jest pięknie? aaaaaaa to ok smile

Heh wy odpalacie Nas np moich 2 kolegów faceci Was takie życie :)Czy jesteśmy dziećmi hmm nie sądzę po prostu mamy inne spojrzenie na zycie inne priorytety i to dlatego:)
Ja moich kolegów podziwiam za wytrwałość jeden to kawaler nawet ja będąc sam olał bym poszukiwania,po co się męczyć i nie wierzę w coś takiego jak miłość po 40-ce.
Nie powiem im tego bo to moi bliscy koledzy prawie jak bracia cholernie czasem żałuje,że im się nie ułożyło życie jak chcieli.Muszę oldorando jakoś z jednym umówić i bankowo nie będzie narzekać bo to fajny facet jest.Z laskami trochę taki no zasycha mu w gardle ale jak na laskę trafi taką co da mu szanse i jak się rozkręci to coś z tego na 100% dobrego będzie.O bzykaniu to na pewno sam pierwszy nie powie taki typ jak sama go nie rozbierze to na pewno sam nawet nie dotknie.:)

223

Odp: Samotne damy 50+

inne priorytety wspaniale... jakie? super, że jesteśmy różni ale... no znów jest jakieś ale... czyli prosta odpowiedź... takie jest życie
spotykam się z nim no ok ale ciągle nie ma fajerwerków, problem polega na tym, że mu się nieustająco nie dopina budżet tzn. jeśli mam ochotę na wyjazd, wypad muszę sponsorować sad

224

Odp: Samotne damy 50+
tarcza napisał/a:

inne priorytety wspaniale... jakie? super, że jesteśmy różni ale... no znów jest jakieś ale... czyli prosta odpowiedź... takie jest życie
spotykam się z nim no ok ale ciągle nie ma fajerwerków, problem polega na tym, że mu się nieustająco nie dopina budżet tzn. jeśli mam ochotę na wyjazd, wypad muszę sponsorować sad

Moim kumplom dopina się na wysokości 4000 tys obaj z matkami mieszkają jeden ma dom ale wynajął bo jak mówi nie chce mieszkać sam w takim dużym domu.W finansach nie oczekujcie cudu no może u jednego nastąpi poprawa bo razem rzeźbimy nad projektem unijnym:) właśnie go zamykamy i popłynie strumyk(jak wyjdzie uchlamy się do nieprzytomności)Bo życie różnie się toczy nie jesteśmy dziećmi musimy dbać oni o siebie ja o rodzinę:)Ja nie wiem jak Wy tych facetów szukacie u mnie się 2 marnuje po 43 lata u Was same jakieś jebaki albo typy nie do wytrzymania.Naprawdę ja ich znam 35 lat i wiem ,że warci są uczucia dlatego nie mogę pojąć Waszych porażek.

225

Odp: Samotne damy 50+

ano właśnie tu jest jakieś sedno drugie dno ja sama w głowę zachodzę jak my takich panów znajdujemy i tu czule do oldorando...pamiętaj juto będzie pięknie!
dziękuję serdecznie słodko-kwaśny za wyjaśnienie aczkolwiek nie mamy pojęcia co nami kieruje
jest grupa osób która źle trafia i siedzi cicho bo taki jest los? jest grupa osób która z tym walczy w imię samotności? hmm..

226

Odp: Samotne damy 50+

W sumie...czemu ja mialabym chciec zwiazku?
To bardziej wyzwanie, niz spelnienie.
Co takiego pozytywnego wniosl by w moje zycie zwiazek?

Potrzebowalam odskoczni, ( bylam bardzo zmeczona swoimi sprawami), potrzebowalam sie kims zachwycic( nie , zeby ktos sie mna zachwycal) - i dostalam, to co chcialam. Jak na zamowienie:-)

Nie mam na co narzekac....
Teraz zajme sie soba( wciaz mam pare stresujacych spraw na glowie), a co bedzie dalej- nie wiem.

Troszke podreperowalam swoje podejscie do ludzi, mysle nieco bardziej pozytywnie, miekko, empatycznie.
Zaden zwiazek mi tego nie dal.

227

Odp: Samotne damy 50+

Witajcie :-)
Oj, sie tu działo....
Oldorando, przeczytałam Twój kilkudniowy romans, i żal, że te jakos rozbudzone nadzieje i oczekiwania tak p..dolnęły...Ale swoją drogą jak zacne koleżanki powiedziały, ta 4-ka dzieci powinna juz dać do myślenia, nie mam nic przeciw wielodzsietności, tylko coś do odpowiedzialności, zresztą, nieważne juz.
Szkoda ze zaczynasz się zamykać jak ślimak, i zara będzie, że do d.. i td.
Słodko-kwaśny usilnie chce Cię zeswatać z kolesiem 4tysie, :-))))
I dobrze, słodko-kwaśny, dawniej świetnie funkcjonowała instytucja swatki :-)
Pozdrawiam tarczę :-)Jeśli Twój pan bez skrępowania poddaje sie sponsorowaniu - to sie nie dziwię, że nie czujesz tego co chcesz, bo poza wszystkim szuka sie odpowiedzialności, skoro mu się budżet nie dopina, to albo za duże wydatki, albo za mało pracy.
Tak czy inaczej, piękny dzień sie zapowiada, i nie dajmy się!!!

228

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

Witajcie :-)
Oj, sie tu działo....
Oldorando, przeczytałam Twój kilkudniowy romans, i żal, że te jakos rozbudzone nadzieje i oczekiwania tak p..dolnęły...Ale swoją drogą jak zacne koleżanki powiedziały, ta 4-ka dzieci powinna juz dać do myślenia, nie mam nic przeciw wielodzsietności, tylko coś do odpowiedzialności, zresztą, nieważne juz.
Szkoda ze zaczynasz się zamykać jak ślimak, i zara będzie, że do d.. i td.
Słodko-kwaśny usilnie chce Cię zeswatać z kolesiem 4tysie, :-))))
I dobrze, słodko-kwaśny, dawniej świetnie funkcjonowała instytucja swatki :-)
Pozdrawiam tarczę :-)Jeśli Twój pan bez skrępowania poddaje sie sponsorowaniu - to sie nie dziwię, że nie czujesz tego co chcesz, bo poza wszystkim szuka sie odpowiedzialności, skoro mu się budżet nie dopina, to albo za duże wydatki, albo za mało pracy.
Tak czy inaczej, piękny dzień sie zapowiada, i nie dajmy się!!!

Posłuchaj ziomek mi się miota jak lew w klatce:)a,że nieśmiałość jakaś w nim zawsze siedziała no co ja na to poradzić mogę.Piszę Wam o ty bo sam mi powiedział ,że chciałby jakąś dojrzałą kobietę normalną rodzinę.Cholera przecież aż tak dużo nie chce chyba? i tak,że mi to sam wystękał to cud.

229

Odp: Samotne damy 50+

Powiem tak, z obserwacji, itd, jest jakos tam na tym świecie, że błakaja się samotnie ludzie znani nam, wartościowi, zasługujący ze wszech miar na współtowarzysza zycia, widzimy ich, znamy, i nie możemy pojąć dlaczego oni właśnie nie mogą się z nikim sparować?Znam takie przypadki i tłumaczę to tym,. że bardzo równolegle chodzą, więc jak sie ich drogi maja przeciąć?
Ale wracając do twojego kolegi 4tysia, dziajał,swataj, a nuż z tego coś dobrego się zrodzi?
Koleś ma - świety spokój, i brak świętego spokoju...

230

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

Powiem tak, z obserwacji, itd, jest jakos tam na tym świecie, że błakaja się samotnie ludzie znani nam, wartościowi, zasługujący ze wszech miar na współtowarzysza zycia, widzimy ich, znamy, i nie możemy pojąć dlaczego oni właśnie nie mogą się z nikim sparować?Znam takie przypadki i tłumaczę to tym,. że bardzo równolegle chodzą, więc jak sie ich drogi maja przeciąć?
Ale wracając do twojego kolegi 4tysia, dziajał,swataj, a nuż z tego coś dobrego się zrodzi?
Koleś ma - świety spokój, i brak świętego spokoju...

On jest takim typem człowieka,że warto w niego zainwestować jakby dostała mu się jakaś mądra kobieta to pewno chodził by jak zegarek omega.Nie jest ani głupi,ani brzydki ale jakoś fartu nie ma.Ze mną normalnie rozmawia bo wiadomo znamy się ho ho ho ale jak pojawia się jakaś niewiasta to go klinuje i jak czytam te Wasze opowieści no to on jest akurat przeciwieństwem.Dlatego szkoda chłopa bo się naprawdę marnuje.
Drugi wrócił z podkarpacia po 15 latach w jego przypadku powiedzmy interesy zaczęły iść słabiej a młodsza małżonka znalazła sobie bogatszego gościa.I ma jak sam mówi 15 lat w plecy z tym ,że tu ma kolega syna wiec musi znaleść taką osobę co taki fakt nie przerazi.
Obaj w moim wieku kumple z podstawówki jesteśmy wiec znam ich jak złe szelągi:)
Kiedyś sobie piwko piliśmy i obaj tak się zastanawiali co robią nasze koleżanki z klasy:)
I wiecie co czasem mnie to śmieszy te wszystkie żale bo obok mnie dosłownie obok są faceci wartościowi jeden prawie wcale nie pije drugi czasami faceci do rany przyłóż i zbierają od Was panie tak po tyłku ,że hej.Tak się zastanawiam czego drogie panie tak naprawdę chcecie?
Jeśli spokoju,miłości,wierności itd to się pytam czemu moi koledzy są sami a to naprawdę lojalni faceci fakt czegoś tam może nie umieją w czymś nie są dobrzy ok nauczcie ich tego.Nie ma nic za darmo trzeba się czasem też wysilić i dać coś od siebie:)Pozdrawiam.

231

Odp: Samotne damy 50+

A ja dalej w pozytywnym tonie.....sluchajcie co ( kto) mnie dzis spotkalo....:

Jak dziewczeciem glupiutkim bylam, na pierwszym roku studiow, zaraz po maturze, poznalam na uczelni pania K. Ona byla tam pracownikien naukowym, a kontakt ze mna nawiazala przez nazwisko. Nas jest bardzo malo, rodziny mojej..i ona trafila na moich( juz sp. ) dziadkow, i oni jej powiedzieli, ze studiuje w tym samym instytucie.
To byl krotki epizod, potem ja wyjechalam, i kontakt sie urwal....

Wiele sie zmienilo od tamtych czasow...jej corka dorosla, ja mam syna, a dzis zapukala do moich drzwi, oferujac przyjazn. Ona teraz mieszka w wawie, i w lodzi byla przejazdem, chce porozmawiac z moim ojcem, bo on pamieta dziadkow/pradziadkow, a ona jest jakos tam z nami skoligacona.

Palec bozy w tym, ze ja nie mam nazwiska na domofonie, niema mnie w necie, mam nowy adres, nowy nr. tel. W sumie- nie latwo mnie znalezc.... Pani K musiala zadac sobie niemalo trudu....w dodatku bylam na miescie, jakby przyszla 15 min wczesniej, to by mnie nie zastala....

Jestem bardzo milo zaskoczona....:-)

232

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

A ja dalej w pozytywnym tonie.....sluchajcie co ( kto) mnie dzis spotkalo....:

Jak dziewczeciem glupiutkim bylam, na pierwszym roku studiow, zaraz po maturze, poznalam na uczelni pania K. Ona byla tam pracownikien naukowym, a kontakt ze mna nawiazala przez nazwisko. Nas jest bardzo malo, rodziny mojej..i ona trafila na moich( juz sp. ) dziadkow, i oni jej powiedzieli, ze studiuje w tym samym instytucie.
To byl krotki epizod, potem ja wyjechalam, i kontakt sie urwal....

Wiele sie zmienilo od tamtych czasow...jej corka dorosla, ja mam syna, a dzis zapukala do moich drzwi, oferujac przyjazn. Ona teraz mieszka w wawie, i w lodzi byla przejazdem, chce porozmawiac z moim ojcem, bo on pamieta dziadkow/pradziadkow, a ona jest jakos tam z nami skoligacona.

Palec bozy w tym, ze ja nie mam nazwiska na domofonie, niema mnie w necie, mam nowy adres, nowy nr. tel. W sumie- nie latwo mnie znalezc.... Pani K musiala zadac sobie niemalo trudu....w dodatku bylam na miescie, jakby przyszla 15 min wczesniej, to by mnie nie zastala....

Jestem bardzo milo zaskoczona....:-)

Jak Cie to pocieszy cała moja rodzina jest w książce telefonicznej nazwisko bardzo rzadkie wiec po za rodzina nikt takiego nie nosi:)

233

Odp: Samotne damy 50+

Zahuczało, zaszumiało, ....
Hej wiedźmy , żyjecie jeszcze?

Jak z energią wiosenna u pań? Mnie sie nic nie chce, przesilenie jakieś?
Wszystkie moje pomysły na bycie niesamotna zaczynaja sie w głowie i tam zostaja...

234

Odp: Samotne damy 50+

A mnie sie chce:) pomimo takiej pogody, ze wiosna bym tego nie nazwala. Takie bardziej przedwiosnie i typowy kwiecien przeplatajacy.
Chce mi sie cos dla siebie zrobic, nie dla domu, rodziny tylko dla siebie samej. Ostatnio byl fryzjer, po ktorym czuje sie i tak sie widze o dobrych pare lat na minus. Ta nowa fryzura (wspolnie z fryzjerka wymyslalysmy na biezaco:) to byl traf w 10. Nigdy wiecej boba na glowie! Ani ciemnego brazu.

Teraz rozmyslam nad solarkiem, jakies pare sesyjek, zeby jak sciana tekturowa nie wygladac jak slonce wyjrzy. Jakies nowe ciuszki w wesolych kolorach, odwazniejszy manicure a za pare tygodni znowu rzesy dokleje (impreza i gala sie szykuje w pracy).

Doszlo mi tez wiecej ruchu, bo z czterech kol przesiadlam sie na dwa i dotleniam sie przed i po pracy, Dlugie spacery z psem albo z kijkami, brzuszki i inne wygibasy na podlodze i moze do lata jako tako w te same rozmiary sie zmieszcze:)

A dzis mamy babskie popoludnie z corka, bo choc to male jeszcze to lubi z mama po sklepach polazic i cos wyprosic:)) Moze nawet do kina sobie we dwie skoczymy..:) Od mezczyzn czasem dobrze jest odpoczac;)

235

Odp: Samotne damy 50+

Ja za godzinę idę do fryzjerki-zobaczymy co mi na  wymyśli.Nie mam wyjścia ryzyk-fizyk.Lyla nie odezwała się a ja mam na łbie mopa! I na "dobitkę"rezygnuję z farbowania-ale hardcore-hi,hhi!
Odnośnie zapału-to mam go jak zwykle dużo.Teraz jestem na etapie zamienników mięsa. Tak "dla zdrowotności".
Jeśli chodzi o ruch-to w przyszłym tygodniu "zacznie się".Cokolwiek "to" oznacza!

236

Odp: Samotne damy 50+

Eeee, tak bez farbowania, to juz nie dam rady, chyba, ze na alinoski blond sie raz zrobie i zostawie:)

Ja od paru lat nosilam tego boba, raz nizej, raz wyzej ale ostatnio juz zaczal jakas kopernikowska fryzyúre przypominac no i sie wkurzylam nan mocno. Obok biura mam fryzjerke, weszlam z marszu, zapisalam na dzien nastepny a potem odwaznie kazalam robic jasniejsze (taki jak rdzawy braz) pasemka, sporo, na calej glowie po czym ciac, scieniowac od gory jak nalezy. I teraz to jest super fryz, jasniejszy, weselszy, wlosow na glowie "przybylo" a przy tym kroju lat ubylo. I na rowerze nie lata jak pioropusz dookola. Ani ukladania szczegolnie nie potrzebuje.

Warto czasem pojsc na calosc i cos radykalnie w sobie zmienic:)

237

Odp: Samotne damy 50+

Fryzurę "na Kopernika"też przerabiałam.I całkiem krótkie -miałam sporo lat,o dłuuuuugich-nie wspomnę.
Ostatnio wkurzyło mnie farbowanie-odrosty!-i powiedziałam sobie basta.Zobaczę czy zdierżę. Dodam tylko,że jestem alergiczką i po farbie miałam ochotę "zadrapać na śmierć"swój skalp.Trafiłam na blogi włosomaniaczek i znalazłam "coś" dla siebie.Najgorsze dla mojej skóry są zmiany wody.Ja co 2 miechy mieszkam raz "tu" raz "tam".No i..."kurcze blade...".Nic to,coś się dzieje przynajmniej!

238 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-04-17 13:20:28)

Odp: Samotne damy 50+

cześć dziewczyny
dobrze, że krys_na tę ciszę przerwała, bo nas chyba słodko-kwaśny stąd wykurzył, a taka była szansa, że tu żaden pan nie trafi smile

ja sobie fryz z odrostami zrobię w przyszłym tygodniu, nie lubię siwizny przy skórze, a sama malowac nie moge, bo zawsze czarna wychodzę, nawet jak na blond chcę się przerobić....a pani Beatka wie jak mnie potraktować

ufff, że za 2 godzinki już weekend....... jutro pojadę do sklepu ogrodniczego, nakupuję kwiatków, pieknie wkoło zrobię...a wieczorem może się skuszę na jakies atrakcje  wink

239

Odp: Samotne damy 50+

Hejka,mogę dołączyć? Piję, palę i czasami ( może nawet zbyt często ) lubię zakląć wink Pińdzisiątka mnie stuknęła, więc chyba się nadam smile?? Pozdrówki.

240

Odp: Samotne damy 50+
Mussuka napisał/a:

Eeee, tak bez farbowania, to juz nie dam rady, chyba, ze na alinoski blond sie raz zrobie i zostawie:)

Ja od paru lat nosilam tego boba, raz nizej, raz wyzej ale ostatnio juz zaczal jakas kopernikowska fryzyúre przypominac no i sie wkurzylam nan mocno. Obok biura mam fryzjerke, weszlam z marszu, zapisalam na dzien nastepny a potem odwaznie kazalam robic jasniejsze (taki jak rdzawy braz) pasemka, sporo, na calej glowie po czym ciac, scieniowac od gory jak nalezy. I teraz to jest super fryz, jasniejszy, weselszy, wlosow na glowie "przybylo" a przy tym kroju lat ubylo. I na rowerze nie lata jak pioropusz dookola. Ani ukladania szczegolnie nie potrzebuje.

Warto czasem pojsc na calosc i cos radykalnie w sobie zmienic:)

No dokładnie, ja też się boba pozbyłam, ścieniowałam,podniosłam do góry i kurde młodziej.Zauważyłam, że włosy okalajace twarz w pewnym wieku ją "ciągną" w dół, czyli postarzają.

241

Odp: Samotne damy 50+

Ooooo...watek odzyl!!!

Jutro tez lece po kwiatki- pomimo pogody( zomno i snieg z deszczem zapowiadaja)
Jak zakupie to sie zrobi wiosenniej....

242

Odp: Samotne damy 50+

naiwna ja
nadzasz się, kobito, nadasz :-)
annajo, no własnie, zauważyłam jakąś awersję do słodkiego ;-), a on tylko kolesiom partnerek szuka , :-)
Skoro baby piszecie o fryzurach, to i ja oczywiście siwieję, normalne, i farbuję, na siwy blond, i tak jak Zuza, wkurza mnie to , ale "boję " sie tej naturalnej siwizny, bo nierówna jest.Ale napisz co to jest to co znalazłaś..
A kwiatki - też mam w planach, jakies pelargonie , cos zwisajacego.
Lubie takie kompozycje- koniecznie pelargonia, do tego żółty bides - inaczej uczep i koniecznie również kocanka.Ładnie to wygląda.
Ale chyba jeszcze parę dni poczekam, bo dziwna ta pogoda.
Zuza, piszesz, że dwa miesiace mieszkasz tu, dwa tam , tzn tak pracujesz, w tym rytmie?

243

Odp: Samotne damy 50+

Jeszcze słowko do naiwna ja
Jakies dwa dni temu? czytałam Cię w innym wątku, i Twoja wypowiedź -jak i cały tamten wątek, dał mi duzo dobrych przemyśleń, pomagających, wspierających :-)
pozdrawiam

244

Odp: Samotne damy 50+

Cześć dziewczyny! Witam "stare" i "nowe".=)
Po pierwsze primo:fryzura "wyszła"dobra,bo się uparlam przy swoim pomyśle!
Po drugie primo-hi,hi,hi-nareszcie swój kolor i...suuuuuuper!Wreszcie mam naturalny platynowy blond.A że trochę srebrnych nitek-nawet dwudziestoparoletnia sąsiadka powiedziała,że są ładne!
Po trzecie "primo"-pasztet wyszedł doskonały!Będzie do chleba i na ciepło do ziemniactwa.
Miłego dnia!

245

Odp: Samotne damy 50+

cześć dziewczyny

jestem po kwiatkach, ale na razie tylko bratki i stokrotki
może za tydzień pojadę na bazar kwiatowy i zrobię ferię kolorów w donicach na tarasie, peklargonie na garazowych oknach i balkonach, oj pięknie będzie do samej jesieni smile

teraz czekam, az słonko nagrzeje okolicę, znudziło mi sie wychodzić w ciepłek kurtce sad

246

Odp: Samotne damy 50+

nie żebym przynudzała, ale ile razy przystrajałam swój taras ..
.postanowiłam w tym roku urządzić sobie tylko dla siebie kwiecisty bal...no i jakieś leżako - łózko do opalania się ...
bardzo lubię tarasowe życie, kawę na tzw wolnym powietrzu, wieczorne piwko ...
A póki co budzą mnie ptaszyska :-) przed świtem rozlega się - jak kto woli - albo ptaszyna kwili, albo ptaszystka wrzeszczą , słodkie to na pewno, ale mnie budza gdy ciemno jeszcze, milkna po wschodzie słońca na chwilę, więc też na chwilę zasypiam, i zaraz znowu...a skoro mam problemy ze snem, to słodkie jednak nie jest
lubię je jednak obserwować, mam pomocnika w rozpoznawaniu, dziwie się, że tyle tego w mieście jest:
wróble -proza
sikorki - modraszki, bogatki
zięba
sójki
grzywacze
sierpówki
mazurki !!!!- takie inne wróble
kiedyś widziałam dzięciołka - nie mylic z dzięciołem
kosy - te to wrzeszczą
oczywiście szpaki
kawki? gawrony..

no i kiedyś miałam akcję, gdy myszołów !!! upolował na moich oczach szpaka..w mieście


tak mi sie ptakowo wzięło

247 Ostatnio edytowany przez naiwna ja (2015-04-18 22:16:44)

Odp: Samotne damy 50+
krys_na napisał/a:

Jeszcze słowko do naiwna ja
Jakies dwa dni temu? czytałam Cię w innym wątku, i Twoja wypowiedź -jak i cały tamten wątek, dał mi duzo dobrych przemyśleń, pomagających, wspierających :-)
pozdrawiam

Miło mi bardzo smile Do usług smile
O widzę, że obie mamy problemy ze snem.A popatrz, ja jednak lubię słuchać jak ptaszki kwilą w przeciwieństwie do mojego psiaka hehe.
Spróbuj potraktować to jako swoistą kołysankę wink

248

Odp: Samotne damy 50+

zyjecie drogie panie? Czy Was ptasie radio do cna znuzylo?:)

Ja mam las niedaleko i teraz zaczyna sie juz festiwal ptasi, jest super. Martwy zima las teraz zwariowal:)) Ponadto caly zakwitl zawilcami i fiolkami (no czyms fioletowym w kazdym razie).

249

Odp: Samotne damy 50+

Hej...dziewczyny....
Alez sie tu ckliwo- wiosennie zrobilo...: ptaszki, wiosna:-) :-)
A ja wytargalam rower...dosiadlam, i ( o ile pogoda pozwala )pedaluje, w ramach odzyskiwania kondycji po zimie...
Kwiecien kwitnie, i zamierzam doceniac go w plenerze..

250

Odp: Samotne damy 50+

Hej babki, czuję się stara,beznadziejna, brzydka i smutna. Wiosna dookoła, a ja znowu pożegnałam kolejnego kolegę z młodości. W ciągu roku odeszła koleżanka i czterech kolegów sad Czy my jeszcze należymy do młodych, czy tak naprawdę tylko chcemy w to wierzyć.:( Czas leci jak głupi, wszystko co najlepsze już za nami, "lekcje"życiowe odrobione,przed nami tylko choroby, coraz mniej sił i w końcu...Smutno mi cholernie.

251 Ostatnio edytowany przez annaJo (2015-04-21 17:56:30)

Odp: Samotne damy 50+
naiwna ja napisał/a:

Hej babki, czuję się stara,beznadziejna, brzydka i smutna. Wiosna dookoła, a ja znowu pożegnałam kolejnego kolegę z młodości. W ciągu roku odeszła koleżanka i czterech kolegów sad Czy my jeszcze należymy do młodych, czy tak naprawdę tylko chcemy w to wierzyć.:( Czas leci jak głupi, wszystko co najlepsze już za nami, "lekcje"życiowe odrobione,przed nami tylko choroby, coraz mniej sił i w końcu...Smutno mi cholernie.

Tak, jesteśmy młode, młode i jeszcze raz młode. Do tego piękne, zdrowe, energiczne, samodzielne, odpowiedzialne itd itp.

Nie przejmuj się, ja też mam dziś doła, kuźwa...... duchy przeszłości mi wróciły.
Półtora roku temu zakończyłam 3-letni związek, a on się wciąż mści i zaczynam się bać co ten drań jeszcze wymysli. Mam niby nauczkę, ale ja wciąż chcę  przekonać się, że wśród panów są jeszcze ci wartościowi. Sama nie wiem, chyba zostanę zakonnicą sad

252

Odp: Samotne damy 50+

No nieeeeeeee....
Co ja tu czytam?, ze stare?, ze choroby?, ze samotne?

No, dajcie spokoj! Ludzie zyja w krajach ogarnietych wojna..., kobiety w krajach arabskich sa traktowane jak niewolnice, ludzie zyja pozbawieni nog, wzroku, sluchu....

A wy narzekacie!!! - nie wolno!!

Widze, ze trzeba podgrzac atmosfere na tym watku, zanim sie wszyscy kolektywnie powiesza....
Babki- musicie miec optymizm, energie , i nerwy, bo kto mnie bedzie wyciagal z dolka, jak popadne?
Noooo, kto?

253 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-04-21 18:28:40)

Odp: Samotne damy 50+

Czy byłybyście w stanie przyjaźnić się z dwudziestokilkulatką?

254

Odp: Samotne damy 50+
lilly25 napisał/a:

Czy byłybyście w stanie przyjaźnić się z dwudziestokilkulatką?

A czemu nie?
Zawsze to swierze spojrzenie...
Dolaczasz?

255

Odp: Samotne damy 50+
lilly25 napisał/a:

Czy byłybyście w stanie przyjaźnić się z dwudziestokilkulatką?

No jasne, też kiedyś miałyśmy tyle lat.Może trochę się zapomniało jak to było, ale się przypomni. Pytanie, czy dwudziestokilkulatka wytrzyma taka przyjaźń wink
Sory, trochę się zdołowałam i gdzie miałam się wyżalić. Ale już nie będę, obiecuję.Piwko sobie wypiłam i żyję dalej wink

256

Odp: Samotne damy 50+

Dwudziestolatka ma bardziej " wspolczesne" spojrzenie na zycie...
Ja sie czuje troche dinozaurem, niedopasowana...to moze pomoze, a na pewno nie zaszkodzi....
Ja zapraszam...

257

Odp: Samotne damy 50+

oldorando, jaki dinozaur kobitko, ty młoda jesteś !

258

Odp: Samotne damy 50+
naiwna ja napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Czy byłybyście w stanie przyjaźnić się z dwudziestokilkulatką?

No jasne, też kiedyś miałyśmy tyle lat.Może trochę się zapomniało jak to było, ale się przypomni. Pytanie, czy dwudziestokilkulatka wytrzyma taka przyjaźń wink
Sory, trochę się zdołowałam i gdzie miałam się wyżalić. Ale już nie będę, obiecuję.Piwko sobie wypiłam i żyję dalej wink

lily  :-)

naiwna, już myslałam że sama piwko piję...

Mam wk... totalny, usiłuje być miła, serdeczna, ptaszki obserwuję, wypieram co istotne...Chciałabym nie istnieć, ale się nie da....

259

Odp: Samotne damy 50+

Dobra...to zadam wam zagadke logiczna, w stylu" o co mu chodzi?"

Chodzi o pana wolodyjowskiego...

Zaczelo sie od tego, ze on szuka partnerki, rzezbil, czego ja szukam, jak sobie wyobrazam zwiazek, itp.
Potem oznajmil, ze wciaz jest zaangazowany w poprzednia pania( 54 lata, zdradzala z nim meza, jak zamieszkal sam, zaczelazdradzac jego)
Potem, zaczal w stylu, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Wnerwilam sie, pozegnalam chlodno, i urwalam kontakt.
Zaczal pisac smsy" tesknisz?", " myslisz o mnie?"
Odpowiadalam zdawkowo, ze nie mam czasu...
Pisze do mnie do tej pory zdajac mi relacje z tego " co u niego"

Seksu nie chce.
Zwiazku nie chce
Urwac kontaktu nie chce
Przyjazni nie chce

Moze ktos rozumie?
Ja juz pytam z proznej ciekawosci( jak pytanie o egzotyczne zwierze),
Po prostu nie rozumiem tego.....

260

Odp: Samotne damy 50+
oldorando napisał/a:

Dobra...to zadam wam zagadke logiczna, w stylu" o co mu chodzi?"

Chodzi o pana wolodyjowskiego...

Zaczelo sie od tego, ze on szuka partnerki, rzezbil, czego ja szukam, jak sobie wyobrazam zwiazek, itp.
Potem oznajmil, ze wciaz jest zaangazowany w poprzednia pania( 54 lata, zdradzala z nim meza, jak zamieszkal sam, zaczelazdradzac jego)
Potem, zaczal w stylu, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Wnerwilam sie, pozegnalam chlodno, i urwalam kontakt.
Zaczal pisac smsy" tesknisz?", " myslisz o mnie?"
Odpowiadalam zdawkowo, ze nie mam czasu...
Pisze do mnie do tej pory zdajac mi relacje z tego " co u niego"

Seksu nie chce.
Zwiazku nie chce
Urwac kontaktu nie chce
Przyjazni nie chce

Moze ktos rozumie?
Ja juz pytam z proznej ciekawosci( jak pytanie o egzotyczne zwierze),
Po prostu nie rozumiem tego.....

E to akurat proste jest:)

Posty [ 196 do 260 z 346 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotne damy 50+

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026