Mussuka napisał/a:oldorando napisał/a:Nigdy facetow nie zrozumiem....deklaruje, ze:
Szuka kogos na reszte zycia, zeby sie razem zestarzec, bla bla bla...
Deklaruje, ze kocha inna, ale ona go zdradza, on sie " z milosci nie wyleczyl"
Deklaruje, ze " bedzie o mnie walczyl"
Potem, ze martwi sie, zebym sie nie zakochala...
Potem, ze jestem za malo otwarta
Potem, ze on nie chce seksuJak proponuje- dajmy sobie czas - to slysze, ze cwana jestem( ???)
I to wszystko na 3 spotkaniach!!!Pizdryk do kwadratu i tyle. Te swoje deklaracje, to niech do US zaniesie razem z PIT-em. I tam w sedesie utopi.
Dlatego zawsze mowilam, nie slowa a czyny. Bo gadac to kazdy jeden potrafi, gorzej jak co do czego przyjdzie.
Swieta prawda!!!
Tylko po co facet sobie zadaje taki trud- to nie rozumiem....
Nawet nie dla pobzykania.....
Bo chce sobie np. cos udowodnic, ze jeszcze taki Hedryk Atrakcyjny z niego, ze laski jeszcze potrafi bajerowac i wyrywac, ze ma powodzenie, ze to on wybiera i decyduje z ktora i o ktorej i takie tam inne gowniane powody. Taki krasnal orgodowy z kompleksami, przeszloscia i g..nem do zaoferowania.
Nie martw sie, niech sie teraz inne martwia, bo on pewnie juz kolejna zaczal rzezbic.