ojej, ojej
Ja miałam dziadka, nie poznałam, bo mu babcia walizki za próg wystawiła, jak mama miała rok.
Dziadek był oficerem i grał w orkiestrze wojskowej na wiolonczeli. Na zdjęciach to piękny jest jak amant filmowy. Tak był piękny, że termin ślubu o tydzień przyspieszali, bo wszystkie dziwki z Akademii Sztabu Generalnego chciały pod kościołem strajkować.
Oldorando, Ty się baw dobrze i miej mooocne postanowienie, że nie dasz się wkręcić.
Bo mnie się wydaje, że pan jest mocno aktywny, ale myśli dopiero po aktywności. 4 dzieci...uf, pani mężatka 50+...uf. Nie żebym ja coś do siebie miała, ale można być aktywnym i jakąś resztkę rozsądku mieć.
Mój ex był podobnej mikrości i dobrze wiem, co za tym się kryje. Jak wchodził do sklepu to jakby samym sobą przestrzeń wypełniał, tak mu ego puchło. Ale bywają panowie, nie mający z tym problemów, choć rzadko.
Mussuka, Ty stawiasz na naiwność, a ja na wiecznego chłopca. Z takim może być ciekawie..........tylko stabilności może zabraknąć.