takijeden123
To nie kwestia naprawiania tylko kwestia tego, że jej uczucia wygasły. Przecież jak przestaje się kochać kogoś to nawet starać się już nie chce z resztą po co miała naprawiać coś na czym jej już nie zależało? Naprawia się związek wtedy kiedy kocha się nawzajem siebie do szaleństwa. Widzisz mój Pan powiedział, że kocha mnie nad życie i odszedł... tutaj mogę nie rozumieć czemu się poddał nagle i mieć żal, że nie naprawiamy (w sumie nic się nie zepsuło, to on jest tchórzem) ale nie kiedy osoba mówi Ci wprost, że nie czuje tego co kiedyś.
Musisz jakoś to wziąć na klatę a przynajmniej się starać. Nie zadawaj sobie pytań czemu tak się stało i nie obwiniaj tylko siebie. Coraz mniej czasu to był pierwszy znak, że zależy jej już mniej.
Kobietom odwala czasami... nagle coś im się przestawia w główce i szaleją. Sama jestem kobietą a tego nie rozumiem więc Wy też nie próbujcie
A i nie każda jest taka pamiętajcie! ![]()
PsxU
Ja się zastanawiam kiedy się w końcu wypłaczę bo robię to codziennie. Tyle już naprodukowałam łez, że powinno mi braknąć na rok a mimo tego dalej lecą..
Nie jest łatwo i szybko nie będzie także nie łudzę się, że jutro wstanę i nie będę o nim myślała. Dzisiaj nawet mi się śnił... cios poniżej pasa
Lasolitude
To nie światełko w tunelu
To mój organizm tak reaguje na stres, że mam zmienne nastroje. Umiem śmiać się jedną godzinę a drugą leżeć, płakać i mówić jak za nim tęsknię a jeszcze następną godzinę potrafię się tak denerwować, że najchętniej bym się na czymś wyżyła
Istna wariatka ![]()
Miłego dnia Panowie i jak najmniej myśli!