Witam. Stracilem kobiete moich marzen po ponad 4 latach zwiazku. Na poczatku zwiazku bylismy mlodzi, malo doswiadzenia, byla moja pierwsza kobieta, nie wiedzialem sie jak zachowac, to ona budowala nasza milosc od mlodu, po kilku miesiacach wzielem sie w garsc, dbalem, szanowalem, kochalem, poswiecalem jej cale moje zycie bo mialem dla kogo, byla piekna, intelegentna osoba, zdobywalem ja z dnia na dzien. Wszystkie plany na przyszlosc byly w naszych glowach, dom, imiona dla naszych dzieci, marki samochodow itd.
Niestety myslalem ze jest wszystko dobrze, czulem sie jak bysmy byli juz tyle ze soba to przetrwamy wieki, nie zdawalem sobie sprawy ze KOBIETE trzeba codziennie na nowo zdobywac, kochac, szanowac jak dawniej. Od roku zaczely sie male sprzeczki, klotnie z naszych obydu stron, ja zawsze staralem sie nie klocic z nia bo ja kochalem ale nieraz emocje daly inne oznaki. Az do pewnych chwil byla zimna osoba, nie taka sama co kiedys, usmiechnieta, czula, zabawna poprostu nie byla soba, ja myslalem ze poprostu dorasta ze tez mysli ze mozemy usiasc sie ponudzic razem. Pewnego dnia sie spotkalismy az mi powiedziala ze juz mnie nie kocha, ze jej uczunia spadly do zera ze juz nie chce ze mna dalej byc. Ja codziennie walczylem, prosilem, blagalem, mowilem ze nie wiedzialem ze tak jest zle, ze nie usiadla ze mi tego nie powiedziala, ze zmienie sie dla niej, zrobie wszystko. Walczylem, plakalem o lepsze jutro, pisalem jej ze zycie nie ma sensu bez niej, ze mam mysli samobojcze, dziwne koszmary tak jak by diabel we mnie wstapil. Dwa miesiace prawie walczylem odsuwajac ja od siebie coraz bardziej, nie zdawajac sobie z tego. Wkoncu pisala tez takie rzeczy ze nie dowierzalem, ale mysle ze to byly emocje. To napisalem ze ja bardzo mocno kocham, przepraszam za wszystko i jesli wybrala inna droge zycia to dam jej zyc.
Prosze o pomoc z waszej strony, bo nie wyobrazam sobie zycia bez tej osoby, kochalem ja a wszystko spapralem. Prosze o wyrozumiale komentarze, nie chce innej kobiety, nie chce bezsennownych komenatrz typu: olales ja od roku a teraz masz za swoje, " jak pisalem myslalem ze jest dobrze".
Przepraszam za chaotyczny wpis.
Wiek nasz 18-19 lat.
Dziekuje pozdrawiam serdecznie.

