Wiesz co jest w tym najlepsze ze te kobiety jeszcze pytaja, jak zawalczyc o tych facetow... Jak niektore watki czytam, to lapie sie za glowe... Az boli mnie to ze kochalem, nie latalem na bok, a poprostu bylem "nudny" - w takim sensie ze nie wiedzialem jak zadbac, nie bylo tego co na poczatku... Nic nie moglem zrobic, zyje bo zyje... A taki facet ktory sie pobawi, tutaj wyzwie swoja kobiete, tutaj napluje jej na twarz, a ta za nim ciagle lata... Gdzie tu sens? Ale nie wnikam, ja nawet nikogo nie chce, nie potrafibym sie zakochac, balbym sie ze po kilku latach dostane znowusz te same slowa... A po za tym licze na cuda, nawet nie wiem po co...
Wkoncu zbierzemy te sily i powiemy dosyc tego wszystkiego, trzeba sie swoje przemeczyc, ale jak juz wstaniemy to o wiele silniejsi, a zarazem prawdopodobnie samotni, ale jak by nie bylo "czlowiek sie rodzi sam i umiera sam".
Usun albo poblokuj, ja to robie bezzastanowienia.
Dzisiaj mialem chec zrobic na nowo konto... Ale spytalem po co? Zeby znowusz gryzc sciany, albo wypalac tony trawy na uspokojenie... Nie ja podziekuje. Wole pozostawic ja w sercu, taka jaka byla, jak mnie kochala niz patrzec teraz co robi, jak sie smieje, jak to jest jej milo...
Kurcze taki jest paradoks tego świata, że kobiety kochające dostają kopa w dupę od facetów,którzy nie doceniają tego co mają... a mężczyźni, którzy oddają całe swoje serce trafiają na kobiety, które to serce wyrzucają na ziemie... Czekam na to aż zbierzemy te siły na razie przy jakimkolwiek funkcjonowaniu trzyma mnie to forum...
Co do blokowania jeszcze nie umiem bo żyję tą cholerną nadzieją a co najgorsze sprawdzam czy czegoś nie dodał i to cała w stresie, że zobaczę coś czego bym nie chciała.
Trzymaj się jakoś i zbieraj siły na nowy dzień!