netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

662 odpowiedzi91 615 wyświetleńzałożony przez PsxU, 27.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 663 z 663 ]

651

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.
bezsilna90 napisał/a:

PsxU, co tam słychać? Mam nadzieję, że trochę lepiej skoro się nie odzywasz.

Dziekuje ze pytasz smile

W sumie, nie wiem czy polubilem tryb zycia alkoholika, cpuna, jaracza... Widocznie tylko tak potrafie zalatwic swoje problemy.

Przez te dni nie mialem z Nia kontaktu, choc dwa razy byla u mnie pod domem, serce zakulo, ale po chwili Sobie zdalem sprawe ze, jak ona jest tak rewelacyjnie usmiechnieta to dlaczego ja chociaz udawac nie moge smile.

W tym sek, a na pewno w tym!
24/7 u mnie Sa starzy znajomi, siedzimy, robimy rozne cuda na kiju... Wiec mysle ze jedynie oni mnie trzymaja zdala od mysli o Niej.

Mam tez inny problem wsumie od niedawna a moze kilku dni...

Pisalem raz o pewnej kobiecie, gdzie moja byla mowila, zebym jej obiecal ze nigdy z Nia nie bede.
Hmm... Wiem kim Ona jest, czuje ze to nie jest material na kobiete, tez w sumie walczy z rozstaniem... A tak jakos ostatnio sie pocalowalismy i w ogole... Mysle ze to z powodu braku tej bliskosci, czuje sie z tym glupio.
O zwiazku nic nie bylo mowy, sexu zadnego rowniez nie bylo.
Pocalunki, oraz przytulanie sie.

Wariuje moje zycie przez te miesiace, wszystko jest tak dziwne, czuje ze spadam w jakas dziure, bez drogi powrotnej do rzeczywistoci... Gubie sie sam ze soba.

W skrocie; znajomi, impreza, ONA, zero checi na cokolwiek.

A tak o bylej, to w sumie myslec mysle, ale gdy sie nie odzywa, gdy nie jestem sam, to zyje, gdy cos juz mi nie wyjdzie, zobacze, uslysze na Jej temat, dostaje bialej goraczki, ale po przemysleniu, ewentualnie siegnieciu po jakis syf, przestaje to byc istotne... Wiem glupie, ale prawdziwe.

Pozdrawiam.

652

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Oj PsxU idziesz coraz to dalej w bagno.
Obyś ogarnął się w pore zanim nie będzie za późno. Z samego szacunku dla siebie ratuj swoje życie bo w taki sposób daleko nie zajdziesz. Żadna osoba nie jest warta tego żeby z jej powodu spadać na sam dół i niszczyć siebie... żadna...

Ja dalej trzymam za Ciebie kciuki i licze na to, że staniesz na nogi!

Pozdrawiam big_smile

653

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Dziekuje Enii, chce niedlugo wylozyc wszystkie karty na stol, jesli sam nie zwalcze tego do konca wakacji, jesli nie postawie na swoim to wiem ze bede juz w bagnie totalnym...

Gdy powiem to mamie, na pewno dzieki Niej, przynajmniej sa wieksze szanse ze stane na nogi.

Chcialbym tak mowic, ze zadna osoba nie jest warta... Ja "chyba" o tym wiem, ale co mnie trzyma przy tym wszystkim... Nie wiem.

Rowniez nie chce narzekac i pisac kolejnych stron, bo jak to prawdopodobnie kiedys przeczytam to bede sie smial, i licze na to ze wyjde z wszystkiego, a wierze ze potrafie, tylko potrzebuje odrobine czasu, a czy bedzie po tym wszystkim bolalo nadal rozstanie, nie mam pojecia, chcialbym wyjsc z podniesiona glowa, babram sie w tym ponad 7 miesiacy, wrogowi nie zycze czegos takiego, ale chce aby juz koszmar sie skonczyl, bo zdaje sobie sprawe ze pozniej mogloby byc tylko gorzej.

Rowniez sie trzymaj, mam nadzieje ze u Ciebie juz kolorowo, a przynajmniej nie szaro! smile

654

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

PsxU dobrze ze zdajesz sobie sprawe ze musisz cos z tym zrobic. To juz jakis postep chociaz wiem ze od slow do czynow jest daleko ale musisz wziac sie w garsc.

U mnie bardziej szaro niz kolorowo. Dowiedzialam sie niefajnych rzeczy i tak troche dolki mi wrocimy ale staram sie trzymac fason. Glowa do gory i juz wiem ze dla takiego kolesia jak moj byly nie warto uronic ani jednej lezki.

Trzymaj sie i walcz dla samego siebie! Powodzenia.

655

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Jak sobie radzicie?

656

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Siemka!
U mnie do przodu, tesknie dalej i jest ciężko ale zyje normalnie. Robie to co lubie i staram się nie zadręczać. Są gorsze dni wiadomo ale mija 4 miesiąc i mogę śmiało powiedzieć, że widzę poprawę!

A jak tam u Was wszystkich? Mam nadzieje, ze radzicie sobie smile

Pozdrawiam! En wink

657

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

PsxU zyjesz? Napisz jak sobie radzisz.

U mnie tez jakos leci, ogolnie nie ma zle smile

658

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Odpalilem dzisiaj netkobiety po dlugiej letniej przerwie i bylem w szoku, ze ten watek jeszcze zyje wink myslalem ze psxu dalej tutaj sypie problemami, jednak chyba poznal jakas wakacyjna kolezanke, bo cicho siedzi;) jak sie zbiore po pracy to napisze co u mnie, ale generalnie pozytywnie, chociaz dalej samotnie....ale dostrzegam w tym wiecej plusow niz minusow wink

659

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Witam, witam! Nie odzywam sie, bo niestety nie jestem mobilny.

U mnie prawie wszystko w porządku, z byla nie mam kontaktu, z tego co słyszałem to ma swoje życie i bardzo dobrze.
Zapoznalem wakacyjna milosc, jest mi teraz dobrze, staram sie, myślałem ze juz tak pięknie nie będzie, a jednak! Co do miłości jestem szczęśliwy ☺

Nosa juz nie zatykam żadnym gownem, jarac jaram, tzn staram sie rzucić to ale rzucę na kilka dni a potem załapie jakiś mętlik, no i niestety, ale można powiedziec ze juz kilka dni nie jaram tej trawy.
Palic papierosy, niestety ale pale dalej, jak zabraknie to juz nie mam żadnych nerwów, wiec mysle ze niedługo można będzie rzucić.
Alkohol, male ilości, rzadko, ale nie mowie ze w ogóle.

Co do życia... Niestety przez te miesiące wszystko straciłem, cale życie! Musze caly sie odkuc, nie mogę nabrać motywacji, totalnie wszystko nie ma rak ani nóg, strać sie staram, ale po chwili lapie sie za głowę i pytam samego siebie JAK?...

Mam nadzieje ze u was lepiej, ze daliście rade! Trzymajcie sie i życzę miłego.

660 Ostatnio edytowany przez Lasolitude (2015-10-16 21:18:08)

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

No prosze, kto by pomyslal, ze padna takie slowa ze strony Psxu big_smile Trzymam wiec kciuki wink

A jak u reszty? Enii? Maciek M? ...

U mnie niby progres, ale zmagam sie z jakim umyslowym zastojem. Myslami nadal dosyc czesto wracam do ex, a przez ostatnie kilka dni poprostu ciagle o niej mysle, dzis nawet mi sie przysnila (pierwszy raz od rozstania) co przypomnialo mi o tym temacie.
Nosze w sobie nadal zal i troche zlosc, wiem, ze cholernie by mnie zabolala wiadomosc, ze ma kogos nowego. Nie mamy jednak ze soba zadnego kontaktu, ale dowiedzialem sie, ze usunela kogos z moich bliskich z Fb co jest do niej nie podobne...

Jesli beda mnie zawsze nachodzic takie stany to chyba z nikim juz sie nie zwiaze... zostawila mi calkiem spory odcisk na psychice, skubana big_smile

Jeszcze jedno - zaczalem patrzec na mlode dziewczyny z jakas pogarda i niesmakiem, wszedzie zaczynam dostrzegac schematycznosc, analizuje zwiazki znajomych, ogolne relacje miedzy ludzmi... i jestem zmartwiony, bo to raczej nie zdrowe i moze mi to przeskzodzic w poznaniu potencjalnej, nowej polowki.

No i jeszcze ta jesien... brrr big_smile

661

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

O ja! Nie wierzę w to co czytam! (chodzi o wypowiedź PsxU) ale bardzo, bardzo baaardzo się cieszę, że radzisz sobie dobrze big_smile i ta nowa dziewczyna na oku, no szaleństwo! wink

U mnie też dobrze, podobnie jak Lasolitude mysli o nim nachodza mnie bardzo często i raz na tydzień musi mi się przyśnić bo oczywiście tydzień bez snu z nim w roli głównej byłby stracony... ale ogólnie do przodu.
Spotykam się z fajnym facetem jednak to mnie uświadomiło, że również moja psychika lekko uległa uszkodzeniu tongue Został mi lęk przed jakimkolwiek rozstaniem i czasami sama po sobie widzę, że po prostu panikuję ale staram się nad tym panować wink

Faze na analizowanie związków znajomych też przechodziłam, co najlepsze nawet analizowałam pary na ulicy co już było dziwne hehe

Myśle,że ex bedzie gdzieś tam w moim sercu juz niestety na zawsze ale trzeba iść do przodu i nie pozwolić przeszłości niszczyć przyszłość wink

Pozdrawiam Was i życzę samych udanych dni!
Bardzo miło było przeczytać, że dajcie radę wink Oby tak dalej!

662

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Halo halo, jak leci? big_smile Jakis moze maly update jak potoczylo sie wasze zycie?

663

Odp: Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Kurcze nikt tu już nie zagląda? I pomyśleć, że rok temu  forum to był nasz jedyny ratunek żeby się wygadać  i wywalić z siebie te negatywne emocje.

Jak się potoczyło życie? hm... cały czas toczy się dalej (chociąz rok temu myślałam, że nastapił dla mnie koniec świata hehe ). Jeśli mamy na myśli postepy jakie nastąpiły od rozstania to spore big_smile

Pozdrawiam ;D

Posty [ 651 do 663 z 663 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta moich marzen, zerwala po prawie 5 latach.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026