netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Samotne panny po trzydziestce...

329 odpowiedzi32 137 wyświetleńzałożony przez mariusz30, 27.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotne panny po trzydziestce...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 330 ]

196

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Mariusz a ty kim jesteś? i Kto jest temu winny? ....... Czekam na odpowiedź.

197

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Napisałem w pierwszym poście kim jestem. Dodam: Zwykłym, prostym, skromnym facetem. Z wadami i zaletami jak każdy człowiek.

198

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

O babska solidarność. Jak wam temat nie pasuje to po jakiego grzyba się tu wielkie "zimne królowe" udzielacie? W męskim gronie lepiej się gada. 

Stenia a ty idź poszukać jakiegoś pajaca na mieście, który cię może wreszcie pokocha i przestaniesz marudzić i oszukiwać sama siebie jak to ci niby dobrze samej.

Ach tu Cię boli :-) Wielkie zimne królowe bolą :-) Pajace niestety też mnie kochają, ale to już ich problem, nie mój big_smile

Ty mi tu nie mów, co ja mam robić. To królowa wydaje rozkazy, a nie giermek, cha cha cha.

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, a z Wami to już kończę te durną dyskusję pajace.

199 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-28 14:27:50)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Jesteś zakompleksionym typem, odrzuconym, w swoich oczach nieomylnym, a tendencja do cwaniactwa. Oto kim jesteś. I przyszedłeś tu nie rozmawiać, a wylewać swoją zółć na 30 letnie panny, na te "odpadki" bo nawet taki "odpadek" cię nie chciał.

I przyszedłeś nas tu gnoić żeby się wyżyć

200

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Pajace? Księżniczki?

Dobraliście się świetnie i pokazali klasę... Jak to się mówi - trafił swój na swego.

201 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 14:36:58)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

To już nie twoj problem kto mnie chciał a kto nie. I nie twój jaki ja jestem i kim jestem.
Już lepiej być samemu niż użerać się z takimi krowami zarozumiałymi jak co niektóre w tym temacie.

Jakie was gnoić? Nikt wam tu nie kazał nic pisać. Dwie pierwsze odpowiedzi były dla mnie wystarczające aby zamknąć ten temat. Tylko jak zwykle uparte baby muszą drążyć i próbować postawić na swoim.

Iceni - Ja tego nie zacząłem.

202

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Buhahahahah

Stare krowy spotkały się z zarozumiałymi pajacami....i pojechali sobie po całości.
smile O my life. smile

smile

Proponuję jednak aby moderator zamknął ten wątek, coby nie obniżać poziomu forum.

203

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

A ja proponuję aby wyście już nic nie pisały, tylko faceci którzy mają jeszcze jakąś ciekawą myśl związaną z tematem. Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich.

204

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Ale może bez złośliwości proszę,każdy ma prawo do swojej oceny.Mam kolegów znajomych ,którzy też nie zabierają sie za 30 kilku latki czemu nie wiem nie pytam ,ze tak powiem nie interesuje mnie to to ich subiektywny pogląd być może Mariusz do takich należy.Ja mam inne zdanie wiec jeśli mamy pogadać to tylko szczerze.

205

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Kto może być bardziej kompetentny.

Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Ja i tak nie będę tu już pisać, bo pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana. smile

206

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
baziula napisał/a:

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Kto może być bardziej kompetentny.

Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Ja i tak nie będę tu już pisać, bo pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana. smile

Nic takiego przynajmniej ja nie napisałem wiec wybacz:)

207

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Rozbrajają mnie takie tematy... 30-40 letni chłoptasie uważający się za wiecznie młodych i pięknych, i każda na nich leci, nawet 18 latka, szkoda tylko że mają taki słaby wzrok i nie widzą w lustrze swojej starej gęby, zwisających polików, zakoli, brzucha, żółtych zębów, zmarszczek na gębie... NIE, oni są wiecznie młodzi bo są mężczyznami, a mężczyźni się nie starzeją, są wiecznie piękni i młodzi, starość dopada tylko kobiety i to już po 30tce. Tak więc samotne kobiety po 30tce niech się już położą do trumny i nie straszą ludzi na ulicy, bo ich rówieśnicy lecą na 15 latki.
A tak na serio to wystarczy popatrzeć na wielkie gwiazdy kina jak się starzeją już po 40tce, np. Brad Pitt, Johny Deep jacy są już starzy i obleśni, tak więc zawsze mnie śmieszy jak taki zwykły przeciętniak 35-40 letni uważa się za Adonisa wiecznie pięknego i młodego. Polecam wizytę u okulisty. Brutalna prawda jest taka, że wy faceci też się starzejecie, macie problemy ze wzwodem, zwisają wam gardła, śmierdzicie kozłem im starsi tym bardziej cuchniecie, robią się wam zakola i zmarszczki na gębie, ale nie, oni uważają się za wiecznie pięknych i młodych.

Poniżej link do obrazka, które doskonale podsumowuje temat:

http://zapodaj.net/263bf74388663.jpg.html

208

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Miłośniczko kawy nie uważam się za chłoptasia co ma kłopot z lustrem muszę Cię rozczarować mam 43 lata nikt z ludzi ,których znam nie daje mi wiecej jak 35.Dlaczego ? bo spędzam aktywnie czas łyżwy piłka gram w piłkę na poziomie ligi okręgowej w wieku 43 lat,wiem co to kosmetyczka,fryzjer fajne ciuchy nie przesadzaj.Uważam iż panie po 30 to spoko kobiety jedna z nich jest moją żoną,nie dogadał bym się w takim zakresie tolerancji z żadną 20 latką.Moja subiektywna opina żeby nie było panie po 30 są naprawdę dobrym materiałem na żony,przyjaciółki,kochanki itd.Aż tak urody wzgledem 20 latek nie tracicie bez przesady być może moi koledzy nie byli nigdy z 30 parolatką w związku wiec piszą tak a nie inaczej.Nie mnie to oceniać.
Ps. bez kadzenia nikomu .

209

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Slodko-kwadny...ale tematem tego watku jest problem niektorych panow, ze kobiety dojrzale ich nie chca.
To oni zarzucaja tym kobietom, ze sa juz przeterminowane, nieatrakcyjne, i nie powinny wybrzydzac.
Oni maja pretensje do kobiet, ze te stawiaja wymagania i ich odrzucaja, podczas kiedy w tej samej dyskusji, przypisuja im same negatywne cechy....

Ja tez nie chcialabym byc z kims, kto uwodzi mnie z zalozeniem, ze takie pruchno, i niewypal jak ja, nie bedzie niczego wymagac....taka postawa nie zacheca- niezaleznie od plci.

Ciekawosc, ze te kobiety sie nie skarza, nie chca obnizac wymagan, ba, wola byc same, niz z takim laskawca....

210

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
słodko-kwaśny napisał/a:
baziula napisał/a:

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Kto może być bardziej kompetentny.

Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Ja i tak nie będę tu już pisać, bo pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana. smile

Nic takiego przynajmniej ja nie napisałem wiec wybacz:)

Bo to nie było do Ciebie tylko Mariusza.

211

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

No niby nie pasuje do wątku, mam 23 i pół lat, ale jak przeczytałam co napisał np Obalicmity, to postanowiłam się wypowiedzieć. Obalicmity, pisałeś coś, że kobieta "kończy się" krótko po 20stce, a po 30stce to już w ogóle. No to ja 23 i pół lat, to wychodzi, że już średnio haha tongue Wychodzi na to, że super, że mam chłopa i że szybko trzeba przed ołtarz hehe tongue A tymczasem, jasne, że u faceta bardziej docenia się męskie rysy twarzy, ale i tu ile kobiet ile gustów, ja często lubię też te trochę chłopięce i podobne ma mój facet i mając 28 lat prawie wygląda na jakieś 22-23 smile Przy czym dużo kobiet interesuje się dużo starszymi facetami, a mnie właśnie raczej interesowali tylko trochę starsi. Nie ma reguły. Tak samo faceci nie tylko interesują się kobietami 20+, zwłaszcza, że właśnie 30stka nadal często wygląda młodo, świeżo i często mało kto by jej dał tyle lat. Może aktorki to kiepski przykład, bo nie widzimy ich na żywo, ale przykładem jest dla mnie choćby aktorka Zoe Kazan, która jest tak moim zdaniem śliczna, urocza, takie ma rysy, że dałabym jej z 20-23 lata, a ma już 31. Na pewno może mieć wzięcie u wielu panów. Kobiety też nie mają wypisanego wieku na twarzy i panowie nieraz możecie myśleć, że to 20stka, a ma 30 lat. A czasem ma i ponad 30 lat, a też wygląda jak 20stka z plusem. Jak ma takie rysy twarzy, dba o siebie, to tym bardziej. Dla mnie twierdzenie, że kobieta kończy się po 20stce brzmi jak ponury żart, jakby panowie to byli tylko amatorzy nastolatek. A przecież dalej są też młode kobiety, piękne, które biologicznie można wyczuć "aha, jest płodna".

Po 30stce też takie są, o ile nie ma problemów hormonalnych jak ja np, to wtedy też może mieć szansę na dziecko (no ja fakt będę musiała się pośpieszyć, dlatego postaramy się z chłopakiem już jak najszybciej usamodzielnić - mieszkamy z rodzicami, a potem dziecko). Do tego ok mam 23 lata, ale sami widzicie jak kobieta jest wartościowa, podoba Wam się, to chyba nie powinno być przeszkodą, że ma 30coś lat. No, ale fakt, niektórzy mężczyźni chyba chcą się dowartościować, że wyrwali 20stkę, a często nie ma czym, naprawdę.. No albo patrzą na to, że one są czasem naiwniejsze, a niektórzy takich szukają. Oczywiście czasem też w takiej się zakochają różnie bywa. No, ale nie ma co skreślać za wiek, zwłaszcza, że 30-30parę lat to młody wiek nadal, a w życiu mogło się potoczyć różnie z przeróżnych względów, warto najpierw tę osobę poznać. A najbardziej "rozwalają" mnie faceci po 30stce, którzy nie mają za bardzo doświadczenia w relacjach damsko-męskich, a śmią twierdzić, że kobieta po 30stce jak nie ma męża to gorsza, jakby oni to co innego, ona co innego...

212

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

baziula czytałem ale za bardzo byłem trafiony aby odpisać.
orlando nie moja to wina a spróbować naprawdę warto dodam,że gdy miałem 20 lat moją naprawdę pierwszą kobietą była właśnie 32 latka.
Coś mam dodac chyba nie:)

213

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
słodko-kwaśny napisał/a:

baziula czytałem ale za bardzo byłem trafiony aby odpisać.
orlando nie moja to wina a spróbować naprawdę warto dodam,że gdy miałem 20 lat moją naprawdę pierwszą kobietą była właśnie 32 latka.
Coś mam dodac chyba nie:)

...płyniesz (pewnie o tym nie wiesz), kiedy się ogarniesz?

214

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Moje panie jak ktoś nie spróbował to nie wie,jak pływać ktoś nie umie mówi,że woda za rzadka itd
Tym co wami sie nie interesuja wręcz Was negują życze aby spróbowali potem mówili i się wypowiadali.Ja mogę bo 35 latkę mam na co dzień naprawdę jest super bez cukrowania to piszę.

215 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-02-28 16:07:26)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
alcybiades napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

baziula czytałem ale za bardzo byłem trafiony aby odpisać.
orlando nie moja to wina a spróbować naprawdę warto dodam,że gdy miałem 20 lat moją naprawdę pierwszą kobietą była właśnie 32 latka.
Coś mam dodac chyba nie:)

...płyniesz (pewnie o tym nie wiesz), kiedy się ogarniesz?

Cóż moja 35 latka mi na takie coś pozwala na razie wiec wykorzystuje sytuację dodam iż to weckendowa niemoc.Jutro kiedy bedzie smacznie spać idę rano pograć w piłkę :)na to też mi pozwala to moja ostatnia wiosna w bramce sad
Latem zabieram ją do Triesu do włoch taka rekompensata za zawalone weckendy,niedzielne poranki .

216 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 16:16:56)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
baziula napisał/a:

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Nie wiem. Skąd mam to wiedzieć?

Kto może być bardziej kompetentny.
Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Wiadomo, że Wy będziecie trzymać swoją stronę za wszelką cenę. Więc co to za dyskusja?

Ja i tak nie będę tu już pisać, bo pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana. smile

A kto ją zaczął? Właśnie te idealne kobiety po 30-stce, którym wychodzi ta wielka inteligencja gdy siedzą za monitorem. Gdy brak argumentów, to najlepiej zacząć ubliżać facetowi.

217

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:
baziula napisał/a:

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Nie wiem. Skąd mam to wiedzieć?

Kto może być bardziej kompetentny.
Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Wiadomo, że Wy będziecie trzymać swoją stronę za wszelką cenę. Więc co to za dyskusja?

Ja i tak nie będę tu już pisać, bo pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana. smile

A kto ją zaczął? Właśnie te idealne kobiety po 30-stce, którym wychodzi ta wielka inteligencja gdy siedzą za monitorem. Gdy brak argumentów, to najlepiej zacząć ubliżać facetowi.

Mariusz ale daj spokój Twój wątek sie tyczył czy warto dać szanse 30 latce,czy warto sie wiązać itd.potoczyło sie inaczej Ty zareagowałeś mocno negatywnie i zadyma gotowa.Odpuść trochę naprawde panie po 30 nie są złe być może złe doświadczenia miałeś nie wiem.Po prostu nie wszystke są złe i ja to wiem smile

218 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 16:45:13)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Wiem. Ja nigdzie nie napisałem, że są złe. Chciałem tylko trochę porozmawiać o toku myślenia ich  postępowaniu i to wszystko. W każdym wieku są dobre kobiety i złe, to samo dotyczy facetów. Ale, że oburzone tutaj Panie interpretują wszystko po swojemu, to już nie moja wina. Nie pozwolę sobie na to aby ktoś mi pluł w twarz.

219

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
słodko-kwaśny napisał/a:
mariusz30 napisał/a:
baziula napisał/a:

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Nie wiem. Skąd mam to wiedzieć?

Kto może być bardziej kompetentny.
Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Wiadomo, że Wy będziecie trzymać swoją stronę za wszelką cenę. Więc co to za dyskusja?

Ja i tak nie będę tu już pisać, bo pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana. smile

A kto ją zaczął? Właśnie te idealne kobiety po 30-stce, którym wychodzi ta wielka inteligencja gdy siedzą za monitorem. Gdy brak argumentów, to najlepiej zacząć ubliżać facetowi.

Mariusz ale daj spokój Twój wątek sie tyczył czy warto dać szanse 30 latce,czy warto sie wiązać itd. potoczyło sie inaczej Ty zareagowałeś mocno negatywnie i zadyma gotowa.Odpuść trochę naprawde panie po 30 nie są złe być może złe doświadczenia miałeś nie wiem.Po prostu nie wszystke są złe i ja to wiem smile

No to, że wątek potoczył się inaczej, to wcale nie wina autora tongue Akurat Mariusz w swoim pierwszym poście zastanawiał się nad pannami po 30 a nie nad 30-letnimi kobietami w ogóle. Dylemat dotyczył panien kontra "kobiet z przeszłością, a to, że niektóre 30-latki poczuły się osobiście dotknięte jego słowami, to już naprawdę nie jego wina big_smile

Facet się zastanawia, czy warto się rozglądać za pannami w tym wieku, czy lepiej pomyśleć o rozwódce, a tu wpada jedna z drugą i robi aferę, że kobiety po 30 wcale nie wyglądają źle, a nawet lepiej od mężczyzn big_smile

Tak do trzeciej strony dyskusja toczyła się w miarę normalnie i w miarę na temat dopiero potem co niektóre panie się oburzyły, że faceci mogą woleć 20-latki, że 35-latki czasem wyglądają lepiej i oczywiście wszyscy faceci w tym wątku są "beznadziejni" twierdząc, że kobieta po 30 "traci na wartości" i że to nieprawda, że one znają wiele przypadków, że kobiety po 30 sa atrakcyjniejsze dla facetów bla, bla, bla...

Tylko zastanawiające jest jedno - wszystkie (chyba, nie pytałam każdej o status matrymonialny), ze mną włącznie, to kobiety po 30 oraz samotne co potwierdza przynajmniej dwie tezy, które pojawiły się w tym wątku - kobiety po 30 stają się mniej atrakcyjne dla facetów (bo jeżeli nie, to dlaczego każda z wypowiadających się kobiet jest samotna?), po drugie są bardziej wymagające (bo jeżeli nie, to dlaczego każda z wypowiadających się kobiet jest samotna?)

Reasumując, chociaż sama jestem kobietą, to przyznam autorowi sporo racji, a cały ten wątek to jeden wielki strzał w kolano w wykonaniu kobiet.

(Pomijając już szczegół poziomu, jakiego sięgnęła - jako, że brały w tym udział obie płcie to w tym wypadku wyszedł mało chwalebny remis tongue )

220 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-28 17:00:20)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Oj Iceni. Mocno naciągana retoryka. Szkoda mi już nawet polemizować. Bo apiat od nowa trzebaby pisać.

221

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Iceni- Dziękuję za podsumowanie. Przynajmniej jedna kobieta miała odwagę napisać prawdę. Wielki szacun dla Ciebie, naprawdę. smile

222

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Mocno? Znam kilka par, kiedy facet związał się z raczej niezamożną kobietą z dzieckiem/dziećmi z poprzedniego związku albo z dziewczyną, która dopiero co przyjechała do UK i zasuwała na marnym etacie żeby związać koniec z końcem. Dwie czy trzy z nich to były takie sytuacje, że gdyby nie opieka społeczna, to pewnie nie dały by rady. Mimo to wszystkie aspirowały przynajmniej do partnera na stanowisku menadżera big_smile Jak nie było chętnego Polaka, to wciskały kity Anglikom tongue

Natomiast nie znam ani jednego przypadku, żeby dziewczyna w miarę dobrze sytuowana wzięła sobie za faceta przysłowiowego "gołodupca".  Oczywiście wszystkie panie deklarują, ze pieniądze nie mają dla nich znaczenia i wszystkie mają bogatych mężów big_smile

Ja jestem realistką - nie interesuje mnie co jest prawdopodobne, ja się opieram na tym, co widzę smile

223

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

OK.

I pewnie też zgadzasz się z tym jak to my jesteśmy winne swej samotności. Jak to pokutujemy za to, że mając 25 lat miałyśmy masę absztyfikantów.
Jak to nędznie teraz wyglądamy, jakimi teraz desperatkami jesteśmy. Jak powinnyśmy zminiejszać wymagania.  Bo właśnie te hasła uderzyły mnie najbardziej i to z nimi nie mogłam i nie mogę się zgodzić.

Doprawdy Iceni. Że pisze takie rzeczy osoba rozgoryczona i odrzucona przez 30 paro latkę to się nie dziwię. Ale tobie się dziwię. Chciałaś postępowo, a stanęłaś po stronie ograniczenia umysłowego.

224 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 17:21:07)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Iceni - Coraz bardziej mi się podobasz. To jest niemożliwe, że jesteś sama. Podaj adres już jadę do Ciebie big_smile

To się nazywa prawdziwe podejście do życia. A wy tutaj pozostałe wielkie damy od siedmiu boleści, patrzcie i uczcie się od Pani Iceni

225

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Miałam 27 lat gdy związałam się z pewnym człowiekiem. Spędziłam z nim 5 lat. Byliśmy zaręczeni. Gdy dowiedziałam się że ten człowiek mnie zdradza. Po wielu perturbacjach rozstaliśmy się. 

Dziś przychodzę na to forum, by się dowiedzieć od Mariusza, że sama jestem sobie winna.
Że mój czas przeminął, że mam zbyt wysokie aspiracje. I w ogóle skoro nie jestem rozwódką, to jakiś nieudacznik może mi wylać wiadro goryczy na głowę.

Serdecznie wam gratuluję, naprawde pełen szacun dla błyskotliwości waszych poglądów.

226 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 17:30:28)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

baziula Ty słuchaj. Nie wmawiaj mi czegoś czego nie pisałem. A, że interpretujesz po swojemu to już pisałem, nie moja wina. A widzę, żę lubisz po swojemu. Tak samo jak mi nabluzgałaś jaki to ja jestem zły, zakompleksiony, cwaniak itp. itd.
Nie znasz to nie oceniaj. Ja tu z osobna i personalnie na nikogo nic nie pisałem. Więc się odstosunkuj w końcu ode mnie ok.?

227 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-28 17:33:16)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Czego nie pisałes?

Że same jesteśmy sobie winne?

Że mamy obniżyć wymagania?

Że nie jesteśmy atrakcyjne?

I jeszcze to dziecinne " Bo Wy zaczęłyście"

I tradycyjne "żle mnie rozumujesz"

Nie twierdzłeś tak? Teraz Ci głupio jak Ci napisałam prawde o sobie, i chcesz się wycofać ze swoich poglądów.

Oświadczyłeś się kiedykolwiek kobiecie?

228 Ostatnio edytowany przez cb (2015-02-28 19:07:13)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Usuwam post, bo jego poziom znacznie odbiega od pozostałych.

229

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Iceni uważa się ,że osobę oryginalną... fajną ,ponieważ nie jest taka jak wszystkie...wyróżnia się z tłumu swoim tokiem myślenia....w ten sposób chce pokazać swoje ja....jednak z opowieści mojej siostry która mieszka za granicą ponad 12 lat i tam też skończyła studia opis Iceni doskonale pasuje do zachowań przebywających tam Polaków (mężczyzn), nieudolni analfabeci czekający na gwiazdkę z nieba...dodam, są to Niemcy..

230

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

No właśnie tak nie pisałem "źle mnie rozumujesz" i "że nie jesteśmy atrakcyjne". Na pewno nie. Nikomu nigdy nie zarzucił bym, że jest nie atrakcyjny, bo sam nie jestem jakiś ideał. Więc przestań mi tu pierd...ć. Tutaj nie tylko ja piszę z facetów. Rozumiesz?

A to czy się oświadczyłem to co Ci do tego?

231

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Iceni jako 1% z kobiet nie jest hipokrytką,widzi i pokazuje świat jakim jest.Po męsku.Obiektywnie,rozsądnie,bez poniżania drugiej płci.W każdej sytuacji potrafi też odwrócić rolę,gdzie kobieta zawsze gra pokrzywdzoną ofiarę.Facet nie ma seksu?Pewnie nie dba o siebie,o nią.Kobieta nie ma seksu?Facet to podły drań,uzależniony,zdradza.
Niczego lepszego tutaj od mężczyzn pewne rozgoryczone i obrażające się panie(mówiące o dowartościowywaniu czyimś kosztem)nie pokazały.
Inne ustawiają na swoją modłę..pajaców i też myślą,że robią wszystko jak należy,bo taki...gust.

truskaweczka19 polecam jak najszybszy ożenek.Pomyśl co by było,gdyby obecny twój facet cię rzucił,albo rzucił koło 30.Uważasz,że będziesz atrakcyjniejsza niż dziś,a jednocześnie będziesz w stanie obniżyć wymagania(zapomnieć o tym co było)?Czy staniesz się niektórymi rzeczowo i kulturalnie (ad personam)rozmawiającymi paniami,którym nie wychodzi,bo...trafiają na pajaców?Nie dlatego,że są coraz mniej wartościowe na rynku.

232 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-02-28 17:49:26)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Baziula, wyciągasz osobiste wnioski z ogólnej rozmowy.
Czy facet w wieku 40 lat, kawaler, bo go narzeczona puściła w trąbę jest tak samo atrakcyjny jak 30-latek? Nie! Czy ty jesteś tak samo atrakcyjna jak 10 lat temu? Nie! Czy ja jestem tak samo atrakcyjna jak 10 lat temu? Nie!

Z pewnymi faktami trzeba się pogodzić. Nie oznacza to, że nie masz/mamy żadnych szans., ale że te szanse na stworzenie szczęśliwego związku są mniejsze. A są mniejsze, bo większość ludzi, którzy potrafią stworzyć związek i na dodatek mieli to szczęście (albo rozum), że znaleźli kumatego partnera w tym wieku jest już w związkach. Tak! Powinnaś obniżyć wymagania, bo najlepsze partie są już po prostu zajęte. Rzeczywistości nie odmienisz pobożnymi życzeniami. Miałaś pecha, bo trafiłaś na drania i czasu nie cofniesz - i bezsensem jest łudzić się, że trafisz na księcia z bajki (a jeżeli już, to prędzej, jak tu ktoś użył porównania - księcia z bajki braci Grimm). Trzeba sobie zdać sprawę, że 30-letni facet ma już głowę na karku i niekoniecznie będzie się chciał pchać w związek z kobietą"z przeszłością", pełną obaw, złych wspomnień i ostrożną ponad miarę, jeżeli ma do wyboru opcję mniej ryzykowną.


Wystarczy sobie porównać jak to wygląda na rynku pracy - wydawałoby się, że zupełnie inna kategoria, ale schemat ten sam - jeżeli będziesz się zbyt długo ociągać, albo będziesz mieć pecha i coś twoje plany pokrzyżuje to czołówki nie dogonisz i z karierą możesz się pożegnać. Zbyt mało do zaoferowania przy tak dużej konkurencji. I po 40 wypadasz z gry.

Jedyny sposób by utrzymać się na powierzchni to mieć do zaoferowania więcej. Bo dużo już nie wystarczy.

Life is brutal.

233 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-28 17:52:24)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

No właśnie tak nie pisałem "źle mnie rozumujesz" i "że nie jesteśmy atrakcyjne". Na pewno nie. Nikomu nigdy nie zarzucił bym, że jest nie atrakcyjny, bo sam nie jestem jakiś ideał. Więc przestań mi tu pierd...ć. Tutaj nie tylko ja piszę z facetów. Rozumiesz?

A to czy się oświadczyłem to co Ci do tego?

Wycofujesz się z wszystkiego.

A to mi do tego, że od początku piłeczka się odbija w kwestii czy 30 paro latka była mężatką czy też nie. Więc ty też pewnie jesteś Po rozwodzie --- znaczy się TEN wartościowy.

ICENI rzuć okiem na klka moich postów wcześniej. Daleko moim poglądom do bezkrytycznej bajki. Jak i równie daleka jestem od desperacji. A że już to opisałam to nie będę do tego wracać.

234 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 17:58:08)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

To zacytuj mi to gdzie pisałem, że panny po 30 są nie atrakcyjne.
Tak po rozwodzie jestem. Niech Ci będzie. Znów musisz mieć swoje interpretacje.
Lepiej?

Wybacz, ale jesteś upierdliwa, że masakra... Bez urazy.

235 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-28 18:01:36)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Wiesz co ktoś, kto głosi takie poglądy to nie jest w sanie mnie urazić.


A teraz mi wciskasz że mam swoje interpretacje jakbym miała coś z głową. Więc ja i parę innych osób ma tutaj coś z głową.

236 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 18:03:43)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Proszę o cytat kobieto. Nie puszczaj słów na wiatr. Jak mi nie wskażesz tego cytatu, że to Ja pisałem to uznam, że masz coś z głową właśnie. A jestem pewny, że ja tego nie pisałem tylko Obalicmity.

237

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Iceni napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:
mariusz30 napisał/a:
baziula napisał/a:

Ale to jest temat o mnie. Więc czemu mam nie pisać? Jestem 30 letnią panną, tak czy nie?

Nie wiem. Skąd mam to wiedzieć?

Kto może być bardziej kompetentny.
Mężczyźni mają tu pisać? I co? Stworzycie sobie towarzystwo wzajemnej adoracji pt: O jacy jesteśmy biedni a one złe?

Wiadomo, że Wy będziecie trzymać swoją stronę za wszelką cenę. Więc co to za dyskusja?


A kto ją zaczął? Właśnie te idealne kobiety po 30-stce, którym wychodzi ta wielka inteligencja gdy siedzą za monitorem. Gdy brak argumentów, to najlepiej zacząć ubliżać facetowi.

Mariusz ale daj spokój Twój wątek sie tyczył czy warto dać szanse 30 latce,czy warto sie wiązać itd. potoczyło sie inaczej Ty zareagowałeś mocno negatywnie i zadyma gotowa.Odpuść trochę naprawde panie po 30 nie są złe być może złe doświadczenia miałeś nie wiem.Po prostu nie wszystke są złe i ja to wiem smile

No to, że wątek potoczył się inaczej, to wcale nie wina autora tongue Akurat Mariusz w swoim pierwszym poście zastanawiał się nad pannami po 30 a nie nad 30-letnimi kobietami w ogóle. Dylemat dotyczył panien kontra "kobiet z przeszłością, a to, że niektóre 30-latki poczuły się osobiście dotknięte jego słowami, to już naprawdę nie jego wina big_smile

Facet się zastanawia, czy warto się rozglądać za pannami w tym wieku, czy lepiej pomyśleć o rozwódce, a tu wpada jedna z drugą i robi aferę, że kobiety po 30 wcale nie wyglądają źle, a nawet lepiej od mężczyzn big_smile

Tak do trzeciej strony dyskusja toczyła się w miarę normalnie i w miarę na temat dopiero potem co niektóre panie się oburzyły, że faceci mogą woleć 20-latki, że 35-latki czasem wyglądają lepiej i oczywiście wszyscy faceci w tym wątku są "beznadziejni" twierdząc, że kobieta po 30 "traci na wartości" i że to nieprawda, że one znają wiele przypadków, że kobiety po 30 sa atrakcyjniejsze dla facetów bla, bla, bla...

Tylko zastanawiające jest jedno - wszystkie (chyba, nie pytałam każdej o status matrymonialny), ze mną włącznie, to kobiety po 30 oraz samotne co potwierdza przynajmniej dwie tezy, które pojawiły się w tym wątku - kobiety po 30 stają się mniej atrakcyjne dla facetów (bo jeżeli nie, to dlaczego każda z wypowiadających się kobiet jest samotna?), po drugie są bardziej wymagające (bo jeżeli nie, to dlaczego każda z wypowiadających się kobiet jest samotna?)

Reasumując, chociaż sama jestem kobietą, to przyznam autorowi sporo racji, a cały ten wątek to jeden wielki strzał w kolano w wykonaniu kobiet.

(Pomijając już szczegół poziomu, jakiego sięgnęła - jako, że brały w tym udział obie płcie to w tym wypadku wyszedł mało chwalebny remis tongue )

odpiszę ci, bo piszesz logicznie
jestem w związku, ale czuje się jak kobieta samotna (nawet jest tu mój wątek i mojego związku, teraz mam nowe materiały do uzupełnienia), jestem w związku z 36-letnim kawalerem, który chyba nie dorósł do związku, może nie chce związku, może nie chce być ze mną i też mogłabym napisać, ze wolni mężczyźni po 30-dziestce mają problem alokholowy i wczorajsi idą egzaminować studentów, lepiej czują się w towarzystwie kumpli, młodszej (20-latki) nie wezmą, bo ją dłużej trzeba utrzymywać, ale powoli straszą, że mogą wymienić na nowszy model= taki jest mój związek, jestem z nim od prawie 2 lat, dlatego czuje się jak singielka, nie był taki od początku, ale zepsuł sie, tak bywa i w mojej psyche trwają przygotowania do pójścia w kierunku EXIT

staram się miec dystans do tej sytuacji i do całeo życia

nie tylko autor poniósł porażke na rynku matrymonialnym, ja też ale nie generalizuje, że każdy 30-parolatek jest jak mój facet i nie wylewam pomyj na cały męski gatunek, po prostu nie udało mi się

238

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
NiobeXXX napisał/a:

nie tylko autor poniósł porażke na rynku matrymonialnym, ja też ale nie generalizuje, że każdy 30-parolatek jest jak mój facet i nie wylewam pomyj na cały męski gatunek, po prostu nie udało mi się

I pod tym się podpiszę, ja też

239

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Pokażesz mi ten cytat czy nie? A jeśli nie to zamknij się i nie pomawiaj kogoś o coś co nie pisał.
Niobe - Nie wylewam nic na wszystkich. Nie zaczynaj znowu. Nawet z tą ostatnią osobą którą mi nie wyszło nie napisałem nic obraźliwego i jesteśmy w normalnych koleżeńskich relacjach.

240

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Popatrz jaki bezczelny jesteś.

241

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Nikt tu nie wylewa wiadra pomyj na płeć przeciwną,nawet nie na konkretne panie,za to te panie swoje trzy grosze wrzuciły na płeć przeciwną oraz konkretnie nas.Wyborowo.
Temat zszedł na to,że po 30 kobiety stają się mniej wartościowe,jeśli chodzi o wartość płciową,nie człowieczą,mając wyższe wymagania.
U mężczyzn jest podobnie(też mogą tracić),ale nie jest to reguła,bo mogą rozwijać ważne cechy,które to dla tych samych kobiet stanowią o atrakcyjności(chcą by mężczyzna je nabył,miał).To jest skrót i sedno.

baziula napisał/a:

Popatrz jaki bezczelny jesteś.

baziula napisał/a:

pyskówek mi się nie chce. A rzeczowa rozmowa nie jest tu mile widziana

Nie umiem znaleźć argumentu,nie udowodnie swojej racji,zaatakuję ad personam.
To jest ta rzeczowa rozmowa bez pyskówek?To jak ci się nie chce to zniknij,a nie jedno mówisz,drugie robisz.

242

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
baziula napisał/a:

Popatrz jaki bezczelny jesteś.

Co? Gdzie ten cytat w końcu?
Zaraz dopiero będę bezczelny. Pójdę za Twoim przykładem, jak ty możesz to ja też.

Dziwisz się, że facet cię zdradzał? Bo ja nie. Mieć taką babę upierdliwą co wymyśla nie wiadomo jakie rzeczy, to każdy by szukał ukojenia w ramionach innej kobiety. Chciał się uwolnić i wybrał zdradę.

243

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Brawo, co mi jeszcze powiesz geniuszu.

244

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

mariusz30 w pierwszym poście napisałeś, że niczego Ci nie brakuje. Po twoich wypowiedziach wygląda że jednak paru rzeczy brak. Zadałeś też pytanie "o co chodzi wam kobiety?" a chcesz gadać w męskim gronie. Chcesz tutaj leczyć swoje kompleksy czy o co chodzi? Tak, ten temat prosi się o ironię jak tu już ktoś wspomniał (i pisze to facet).

245 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 19:43:20)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Na początku chciałem aby wszyscy się wypowiadali. Jednak jak ma być takie pieprzenie co niektórych kobiet, to lepiej tylko w męskim gronie. Choć wycofuję się z tego bo koleżanka "Iceni" bardzo dobrze tutaj się wypowiedziała.
A czy mi czegoś brakuje? Skoro tak twierdzisz... Nikt nie jest idealny.
I nie chodzi mi o leczenie kompleksów. Jest napisane jak zapewne czytałeś o co mi chodzi.
A zresztą co przesłuchanie robisz? Adwokat jesteś tych kobiet czy co?

baziula już nic , bo nawet nie warto z tobą gadać.

246

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Potrafisz zranić. 1-0 dla ciebie.

247

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

"Nikt nie jest idealny"

..... i tym miłym akcentem...aha, obniż poprzeczkę bo małe szanse masz na związek z tym wywalonym ego..

248

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Dziękuję. Zastosuję się do tych niektórych cennych rad.

249

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

Na początku chciałem aby wszyscy się wypowiadali. Jednak jak ma być takie pieprzenie co niektórych kobiet, to lepiej tylko w męskim gronie. Choć wycofuję się z tego bo koleżanka "Iceni" bardzo dobrze tutaj się wypowiedziała.
A czy mi czegoś brakuje? Skoro tak twierdzisz... Nikt nie jest idealny.
I nie chodzi mi o leczenie kompleksów. Jest napisane jak zapewne czytałeś o co mi chodzi.
A zresztą co przesłuchanie robisz? Adwokat jesteś tych kobiet czy co?

baziula już nic , bo nawet nie warto z tobą gadać.

Ale logike masz chlopie, wlazles na forum DLA KOBIET i chcesz gadac tylko z facetami smile

250 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 20:06:54)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Tak choćby tu same kobiet były. I napisałem, że wycofałem się z tego. Nie czepiaj się szczegółów.

Dobra ale kończę już. Cześć.

251

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
stenia_white napisał/a:

dziewczyny nie ma co się spinać i brać na serio tego, co oni tu wypisują. Zebrało się tu dwóch pajaców desperatów i ciągną ten temat z jakimiś swoimi dziwnymi poglądami i przemyśleniami. Ubaw po pachy.


Jeden twierdzi, że kiedyś to nie miał powodzenia u kobiet, no ale teraz to już jest taki k...a mądry i doświadczony, że kolejka się do niego ustawia, drugi ma pretensje, że kobiety go nie chcą big_smile Komedia.


To są niebezpieczni ludzie, słabi, którzy nie biorą odpowiedzialności za swoje życie, obarczają winą otoczenie za swoje niepowodzenia, no wymarzeni amanci ;-) Ze słabości pochodzi wszystko co najgorsze

.

Smieszni  sa:)byc moze nabiora naiwna glupia(taka latwiejsza wink ),ale nie prawdziwa kobiete smile

252 Ostatnio edytowany przez Sponieierana1 (2015-02-28 21:48:20)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
milosniczka.kawy napisał/a:

Rozbrajają mnie takie tematy... 30-40 letni chłoptasie uważający się za wiecznie młodych i pięknych, i każda na nich leci, nawet 18 latka, szkoda tylko że mają taki słaby wzrok i nie widzą w lustrze swojej starej gęby, zwisających polików, zakoli, brzucha, żółtych zębów, zmarszczek na gębie... NIE, oni są wiecznie młodzi bo są mężczyznami, a mężczyźni się nie starzeją, są wiecznie piękni i młodzi, starość dopada tylko kobiety i to już po 30tce. Tak więc samotne kobiety po 30tce niech się już położą do trumny i nie straszą ludzi na ulicy, bo ich rówieśnicy lecą na 15 latki.


A tak na serio to wystarczy popatrzeć na wielkie gwiazdy kina jak się starzeją już po 40tce, np. Brad Pitt, Johny Deep jacy są już starzy i obleśni, tak więc zawsze mnie śmieszy jak taki zwykły przeciętniak 35-40 letni uważa się za Adonisa wiecznie pięknego i młodego.




Polecam wizytę u okulisty. Brutalna prawda jest taka, że wy faceci też się starzejecie, macie problemy ze wzwodem, zwisają wam gardła, śmierdzicie kozłem im starsi tym bardziej cuchniecie, robią się wam zakola i zmarszczki na gębie, ale nie, oni uważają się za wiecznie pięknych i młodych.

Jeden  pajacyk z   drugim poznij glosza takie tezy  ,  bo chca miec wladze nad kobietami,manipulowac wmowic im ze sa gorsze  wink - zeby  bylo  po ich  mysli ,pokazac ze sa lepsi ..

A TE WSZYSTKIE RELIGIE  stworzone przez  MEZCZYZN by latwiej moc maniuplowac  ciemnota   
i dlaczego ksieza,papiez moze  byc tylko plci  meskiej,a  niedopuszczaja do wladzy plec zenska ? wink Wszystko cwanie przemyslane.

253

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Sponieierana 1...daj żyć, brzuch mnie boli od śmiechu..

254 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-02-28 20:57:34)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Prowokacja

255

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

...reaktywacja?

256 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-28 20:59:57)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Miałem się już nie odzywać. Ale matrix1 dobre, aleś pojechał hahaha. Brawa dla tego Pana. Polać mu big_smile


Uuuu szkoda, że Cię matrix tak potraktowali. Zaraz prowokacja...

257

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Ojojoj jakie tu mądrości płyną życiowe.Ja napiszę to tak nie każda 30- kilku latka to wredna jędza czyhająca na majątek i pieniądze faceta(pewnie jakiś procent ich jest) ale większość chciała by jakieś stabilności bo jak nie w wieku lat 30 to kiedy.Faceci widzą w tym jakieś minusy,że są roszczeniowe,rozpieszczone,wymagające itd. ale do cholery panowie jak macie po 30-parę lat to jakąś stabilność panowie musicie kobiecie dać.Macie koledzy za złe im to? one mają jakieś złe doświadczenia czasem jakieś traumy i nie chcą znowu tego przechodzić,chcą stabilności miłości spokoju perspektyw na przyszłość.Nie da rady całe zycie pokutować,wiec czasem trzeba się zastanowić panowie czego tak naprawdę chcecie kobiety super jak Doda za 1750 pln? No to od razu mówie iż nie znajdziecie.

258 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-02-28 21:31:33)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Mariusz, chlopie, jezeli Ciebie babki w Twoim wieku nie chca, tak en masse, to w widoczny sposob masz jakis feler charakteru, ktory dorosle kobiety odpycha. Lepiej sie zastanow co to moze byc a nie lec od razu jakie to kobiety sa wyrachowane/ wymagajace/ nierealistyczne.

Moze wlasnie sam masz wymogi rodem z gwiazdki z nieba.

259

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

Witam
Jestem tu nowy, ale często czytam wasze  tematy i różne historie. Postanowiłem więc sam coś napisać.
Do rzeczy. Jestem po trzydziestce i nie potrafię sobie ułożyć życia osobistego. Nic mi nie brakuje, jestem zwyczajnym facetem, pracującym, jednym się podobam drugim nie itp. wiadomo jak jest.
Problem jest chyba w tym, że celuję właśnie w takie kobiety jak w temacie tzn. Panny po trzydziestce, które też nie potrafią sobie ułożyć życia. Można by powiedzieć, że One nie mają szczęścia (ok.jak ja).
Ale z tego co zauważyłem, to każdej coś nie pasuje. Jedna chciałaby ale boi się zaangażować, druga szuka tylko "jelenia" do robienia przy domu i zawsze coś jest nie tak. Z góry przekreślają...
Może jednak warto szukać wśród rozwódek, panienek z dziećmi, wdówek?
Co to za czasy nastały, o co chodzi wam kobiety?

Mariusz przeczytałam cały watek i wychodzi na to, że to ty jesteś zdesperowany szukasz kobiety na siłę, sam nie wiesz czego i kogo chcesz i dlatego jesteś sam, choć według twojej teorii powinieneś przebierać wśród kobietach i masz jeszcze spokojnie te 20 lat. Pomyśl jakiej kobiety szukasz ale tak szczerze. Jakby nie było masz jeszcze dużo czasu na założenie rodziny bo ,, czas działa na twoja korzyść,, wiec skąd ta desperacja? Rozumiem, że chcesz mieć kogoś, ale może odpycha potencjalne kandydatki właśnie to, że oceniasz ty kobiety z góry i powierzchownie, negatywnie. Skąd możesz wiedzieć po jednym spotkaniu jakie ktoś ma oczekiwania od partnera?
Jedna rada, jeśli nie znajdziesz wśród rozwódek, panienek  z dziećmi i wdów to..może kosmitki? Tu żartowałam, ale to nie sklep z zabawkami. Nie wiem ale ja nigdy w ten sposób ludzi nie klasyfikowałam mężczyzn.
A i nie zachwycaj się postem kogos kto już i tak jest zbanowany, że jakiś 30 latek może zaimponować 20 latce bo już może! No nie a co w tym trudnego zaimponować komus o dekade młodszemu, ze ma się prace jakies osiagniecia itd. jeśli raczej każdy w tym wieku to ma, a taka 20 letnia dziewczyba dopiero wchodzi w doroslosc?
Kobiet wyczuwają tez, gdy facet ocenia je tylko przez pryzmat urody. Owszem ważne to jest ale nie najważniejsze.

260 Ostatnio edytowany przez Sponieierana1 (2015-02-28 21:57:44)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

A TE WSZYSTKIE RELIGIE  stworzone przez  MEZCZYZN by latwiej moc maniuplowac  ciemnota   
i dlaczego ksieza,papiez moze  byc tylko plci  meskiej,a  niedopuszczaja do wladzy plec zenska ? wink Wszystko cwanie przemyslane.
Kobiety sa gorsze,glupsze bo:
-rodza dzieci
-co miesiac maja okres
itp..

NIESTETY WIELE  KOBIET uzaleznia swoje szczescie od posiadania faceta ..

Posty [ 196 do 260 z 330 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotne panny po trzydziestce...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026