Niestety nie, dawał mi tylko wtedy kiedy chyba jemu było wygodnie i wtedy kiedy tego potrzebował.
Podobne tematy
Niestety nie, dawał mi tylko wtedy kiedy chyba jemu było wygodnie i wtedy kiedy tego potrzebował.
To wiele wyjaśnia, jeśli kluczy nie miałaś na stałe. Naprawdę nie widzę żadnego racjonalnego wyjaśnienia sytuacji wręcz histerycznej reakcji faceta o kobiecy płyn pozostawiony w jego łazieńce, zwłaszcza że jest to 'jego' kobieta, jak mogłby się wydawać lub jak on sam twierdził.
Malenka35 napisał/a:Niestety nie, dawał mi tylko wtedy kiedy chyba jemu było wygodnie i wtedy kiedy tego potrzebował.
To wiele wyjaśnia, jeśli kluczy nie miałaś na stałe. Naprawdę nie widzę żadnego racjonalnego wyjaśnienia sytuacji wręcz histerycznej reakcji faceta o kobiecy płyn pozostawiony w jego łazieńce, zwłaszcza że jest to 'jego' kobieta, jak mogłby się wydawać lub jak on sam twierdził.
Nic nie wyjaśnia, już nie piszcie dziwnych scenariuszy.
Pretekst.Po prostu pretekst.Gdyby nie to, to by wynalazł że leczo było niesłone, albo cokolwiek innego.
Jest oczywiste, że jak kobieta zagląda co jakiś czas, to zostawia klamoty.W pewnym sensie mi to nawet pasuje, bo nie muszę w ogóle kupować pasty do zębów- zawsze mam na stanie jakąś w spadku po niedoszłej miłości:D
Ale jest różnica między zostawieniem kapci, szlafroka czy nawet podpasek, a zostawieniem czegoś 'niby' przypadkiem.
W opisanej historii, jedyne do czego można mieć zastrzeżenia, to fakt, że Autorka nie zwróciła się o przydzielenie jakiejś szafki w łazience czy coś.
Ja akurat rozumiem ew. skrępowanie faceta przed rodzicami.W sensie to jest prawdopodobne.Sam nie mam nastu lat, a niekiedy staram się taić pewne znajomości przed mamą.Nie w sensie niedojrzałości itp.Po prostu ona lubi zmęczać i wypytywać.Drobnych aluzji nie łapie, a szorstkich odpowiedzi unikam przez szacunek.
Więc tu akurat faktycznie mogłaś go nieświadomie postawić w krępującej sytuacji.Ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia takiego burackiego zachowania.
Bo jednak waga 'przewinienia' żadna, a kaliber reakcji w sensie chamstwa potężny.
Tak czy srak to był jedynie pretekst.
69 2015-02-08 22:48:12 Ostatnio edytowany przez Malenka35 (2015-02-08 22:53:39)
Ja akurat rozumiem ew. skrępowanie faceta przed rodzicami.W sensie to jest prawdopodobne.Sam nie mam nastu lat, a niekiedy staram się taić pewne znajomości przed mamą.Nie w sensie niedojrzałości itp.Po prostu ona lubi zmęczać i wypytywać.Drobnych aluzji nie łapie, a szorstkich odpowiedzi unikam przez szacunek.
Więc tu akurat faktycznie mogłaś go nieświadomie postawić w krępującej sytuacji.Ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia takiego burackiego zachowania.
Bo jednak waga 'przewinienia' żadna, a kaliber reakcji w sensie chamstwa potężny.
Tak czy srak to był jedynie pretekst.
pitagoras masz rację ![]()
Nigdy nie zostawiłam czegoś przez przypadek ( no nawet nie wiem co to by mogło być no ale powiedzmy jedna pończocha, kolczyk, co tam by mogło być jeszcze) lub ot tak co nie zmienia faktu, że innym razem miałby pretensje, że źle spłukałam wodę i moje włosy zostały pod prysznicem
O szafkę trudno było poprosić bo chwilowo była jedna, więc tam to chowałam no raz zapomniałam
I powiem tak, rozumiem że nieświadomie mogłam go postawić w takiej sytuacji, za co go przeprosiłam i wykazałam skruchę hi hi
jednak uważam, że kaliber jego reakcji przewyższył znacznie moje ewentualne przewinienie
Tak czy srak lepiej teraz niż później miałabym być narażona na takie reakcje
SonyXperia napisał/a:Malenka35 napisał/a:Niestety nie, dawał mi tylko wtedy kiedy chyba jemu było wygodnie i wtedy kiedy tego potrzebował.
To wiele wyjaśnia, jeśli kluczy nie miałaś na stałe. Naprawdę nie widzę żadnego racjonalnego wyjaśnienia sytuacji wręcz histerycznej reakcji faceta o kobiecy płyn pozostawiony w jego łazieńce, zwłaszcza że jest to 'jego' kobieta, jak mogłby się wydawać lub jak on sam twierdził.
Nic nie wyjaśnia, już nie piszcie dziwnych scenariuszy.
Wyjaśnia, że traktował ją jak gosposię z doskoku. Ugotuj, posprzątaj, przypilnuj. I nie rozśmieszaj mnie, że 39 letni rozwodnik może czuć się zażenowany przed rodzicami tym że ma kobietę ![]()
. I nie rozśmieszaj mnie, że 39 letni rozwodnik może czuć się zażenowany przed rodzicami tym że ma kobietę
Nie tym, że ma, ale na przykład ich pytaniami kto, gdzie i po co.
Niezależnie od wieku i innych okoliczności facet woli sam wybrać moment i sposób informowania bliskich o takich rzeczach, a nie być przez kogoś w tym wyręczany.
Nie wiem, może kobiety mają inaczej.
Nie musisz tego rozumieć, po prostu przyjmij do wiadomości.
72 2015-02-09 00:26:31 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-02-09 00:27:40)
Ale już dajcie spokój z tymi rodzicami. Już widzę starszą sześćdziesięcioletnią matkę pytająco czterdziestoletniego syna"synu, ale czyj To płyn do higieny intymnej? Czyżby w tym domu pojawiała się jakaś kobieta? ! ![]()
Szczególnie,że te płyny są stosunkowo małe,żeby odróżnić je od normalnego żelu do rąk czy pod prysznic trzeba się wczytać w opis.
Włosy obcej kobiety i awantura o płyn=jakaś kobieta zrobiła mu chryję, stąd jego chamska i bez sensowna reakcja.
Zresztą sam Ci powiedział, że płyn kogoś odstraszył.
Malenka35 dla mnie to co opisujesz to wszystko jakoś za szybko się działo jak na 3 miesięczną znajomość. Ale faktem jest,że trafiłaś na strasznego krętacza.Dla mnie zaskakujące jest,że po raz pierwszy w dojrzałym wieku.
Mnie nic nie zdziwi, bo przez ponad trzydzieści lat już różnych agentów widziałam. Faceci wiecznie kłamią, koloryzują, zaniżają wiek, zapominają wspomnieć,że mają kobietę lub żonę, wciskają kit, ze szukają kobiety życia szukając bzykania bez zobowiązań. Oszukują sami siebie.
Oczywiście nie wszyscy, ale w przypadku relacji z obcymi osobami,gdy się nie ma wspólnych znajomych, to należy zachować pewien dystans i być czujnym na pewne niespójności. Taka jak na przykład,że facet wolnych dni z Tobą nie spędza. Mi by od razu zapaliła się czerwona lampka. Że na przykład ma kogoś w innym mieście i tam jeździ zazwyczaj w te wolne dni i go nie ma.
Przecież na pewno jest tego jakieś sensowne wytłumaczenie.
O kurcze! Malenka...a moze chcesz moje klucze? Wiesz....ja tez mam lodowke.....
Mozesz zostawiac bielizne, plyny, co tylko chcesz....
Jesli idiota stracil takie obiadki, to frajer z niego, ja sie pisze:-) :-) :-) :-)
74 2015-02-09 08:26:40 Ostatnio edytowany przez Malenka35 (2015-02-09 08:33:41)
Nie tym, że ma, ale na przykład ich pytaniami kto, gdzie i po co.
Niezależnie od wieku i innych okoliczności facet woli sam wybrać moment i sposób informowania bliskich o takich rzeczach, a nie być przez kogoś w tym wyręczany.
Racja i ja to wszystko rozumiem ale chyba jego reakcja była nieadekwatna do tego co się wydarzyło
Malenka35 dla mnie to co opisujesz to wszystko jakoś za szybko się działo jak na 3 miesięczną znajomość. Ale faktem jest, że trafiłaś na strasznego krętacza.Dla mnie zaskakujące jest, że po raz pierwszy w dojrzałym wieku.
Tak, faktycznie za szybko teraz to widzę ale poznaliśmy się wcześniej no i pomyślałam, że nie mamy 18 lat i jakby co latka lecą ale teraz będę o niebo ostrożniejsza
A że pierwszy, no cóż długoletnia była mężatka, mój mąż był pierwszy i tak naprawdę nie znam świata męskiego zewnętrznego ale to inny temat
,
Daj spokoj....on powinien zalowac..
Jakby mu zalezalo, to by z chamstwem nie wyjezdzal z byle powodu
Mysle, ze jemu sie wydaje ze " ma cie w garsci" i jak sie odezwie, to wrocisz dalej o niego dbac...
Pomysl co dobre dla ciebie
Jego wina, że nie sprzata w łazience i tyle
padłam
ha ha ha
jedynie słuszne spojrzenie na sprawę
a na poważnie autorka miała szczęście że nie sprzątał. uwikłałaby się w ten pseudozwiązek jeszcze bardziej...
77 2015-02-09 10:13:20 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-09 10:17:15)
SonyXperia napisał/a:. I nie rozśmieszaj mnie, że 39 letni rozwodnik może czuć się zażenowany przed rodzicami tym że ma kobietę
Nie tym, że ma, ale na przykład ich pytaniami kto, gdzie i po co.
Niezależnie od wieku i innych okoliczności facet woli sam wybrać moment i sposób informowania bliskich o takich rzeczach, a nie być przez kogoś w tym wyręczany.
Nie wiem, może kobiety mają inaczej.
Nie musisz tego rozumieć, po prostu przyjmij do wiadomości.
Przyjmuję i padam ze śmiechu. Mamusia robiąca inspekcję w łazieńce rozwiedzionego czterdziestolatka, który musi się wytłumaczyć ze znaleziska.
Na poważnie. Ja rozumiem, że rodzice mogą być wścibscy. Nawet gdyby jednak tak było, to poważny facet taką akcję z rodzicami zachowałby w tajemnicy przed kobietą.
Mysle, ze jemu sie wydaje ze " ma cie w garsci" i jak sie odezwie, to wrocisz dalej o niego dbac...
A ja myślę,że się nie odezwie. Od pani ZszokowanejPłynemDoHigieny usłyszał klasyczne "ona, albo ja !", to zrobił awanturę założycielce wątku, odkręcił kota ogonem i wykorzystał to jako pretekst do zerwania, zgodnie z sugestią Pitagorasa.
Wyższa szkoła jazdy takie zagrania, ma facet doświadczenie z kobietami.
Wyższa szkoła jazdy takie zagrania, ma facet doświadczenie z kobietami.
Najwyraźniej ma, szkoda, ze ja mam niewielkie i dałam się tak omotać
I ja myślę i mam nadzieję, że się nie odezwie. Rozumiem dzień dwa, wkurzył się ale to był tylko pretekst. Teraz rozumiem te jego ostatnie zachowanie.
W dniu w którym zostawiłam ten płyn pod prysznicem, był jakiś nieswój, jak się zapytałam o co chodzi, odpowiedział, że jest po prostu zmęczony.
Wiele bym dała, żeby poznać prawdę, wiele ale taką szczerą prawdę
Nie ma co i tak na 99 procent nigdy jej nie poznasz, żebyś go miała przybic gwozdziami do ściany. zresztą jakie znaczenie ma jak miała na imię ;-)
81 2015-02-09 16:17:44 Ostatnio edytowany przez Malenka35 (2015-02-09 16:33:26)
W sumie to racja, mam tylko nadzieję, że szybko mi przejdzie a może to też burza hormonów przed @ i dlatego taka płaczliwa jestem i rozchwiana
W sumie duża dziewczynka jestem a zachowuje się jak rozhisteryzowana nastolatka
Ale Panie i Panowie, ten gościu mi się naprawdę podobał, wysoki, dobrze zbudowany, męski, pewny siebie, w 100% w moim typie i było mi z nim zaj...ście, super do czasu, czułam się w pełni kobietą, adorowaną, (przynajmniej tak mi się wydawało)
Było minęło, było miło ale się skończyło..................
82 2015-02-09 19:42:00 Ostatnio edytowany przez Malenka35 (2015-02-09 19:42:28)

oldorando napisał/a:Mysle, ze jemu sie wydaje ze " ma cie w garsci" i jak sie odezwie, to wrocisz dalej o niego dbac...
A ja myślę,że się nie odezwie. Od pani ZszokowanejPłynemDoHigieny usłyszał klasyczne "ona, albo ja !", to zrobił awanturę założycielce wątku, odkręcił kota ogonem i wykorzystał to jako pretekst do zerwania, zgodnie z sugestią Pitagorasa.
Wyższa szkoła jazdy takie zagrania, ma facet doświadczenie z kobietami.
Nooo, do czasu, az z Paniazszokowanaplynem cos nie wyjdzie, wtedy mozliwe, ze zadzwoni do autorki.
Taka furtke sobie zostawil...doswiadczony- fakt
Dziewczyny oby nie zadzwonił, bo nie wiem tak za nim tęsknie chociaż wiem, że to palant delikatnie rzecz ujmując ale jak to mawiają serce nie sługa
I ja od prawie dwóch tygodni nie mogę się pozbierać, mam nadzieję, że to szybko mi przejdzie ale myślę o nim
Czasami gdzieś wyjdę, zajmę się to jest lepiej a potem siadam, myślę, wspominam , analizuję i płaczę, ryczę.... ![]()
Dziewczyny oby nie zadzwonił, bo nie wiem tak za nim tęsknie chociaż wiem, że to palant delikatnie rzecz ujmując ale jak to mawiają serce nie sługa
I ja od prawie dwóch tygodni nie mogę się pozbierać, mam nadzieję, że to szybko mi przejdzie ale myślę o nim
Czasami gdzieś wyjdę, zajmę się to jest lepiej a potem siadam, myślę, wspominam , analizuję i płaczę, ryczę....
No nie żartuj - zakochałaś się?
Malenka- po mojemu to zadzwoni, jak mu sie obiadkow zachce...
Dla takich obiadkow warto byc laskawym i jednak zadzwonic...Ty myslisz, ze kazda chlopu tak gotuje?
Wielu w necie sie podmawia/wypytuje czy kandudatka lubi gotowac. A jesli mu dodatkowo odpowiadalas w innych sprawach,....
Ja obstawiam, ze zadzwoni.
( oczywiscie zalecam po prostu nie odbierac)
Tylko szkoda, że tak to boli, że miękkie serce tak boli
nie żartuję SonyXperia, może to nie miłość ale zaangażowałam się, nie będę ukrywać
nie żartuję SonyXperia, może to nie miłość ale zaangażowałam się, nie będę ukrywać
Klin klinem Malenka35.
Dzięki
ale to głupie no nie? ale czas to nie miernik jw. ![]()
Malenka35 napisał/a:nie żartuję SonyXperia, może to nie miłość ale zaangażowałam się, nie będę ukrywać
Klin klinem Malenka35.
Zgadzam sie.
Klina sobie znajdz, najpierw moze wyjdz gdzies, oderwij sie myslami od tematu, a potem rozejrzyj dookola siebie.
Napisalam do ciebie w watku" czy nikomu sie nie chce"- zawsze mozna pogadac, posmiac sie, nabrac dystansu...
CatLady masz rację ale widzisz, w moim wieku to już nie jest takie proste. Wypad do pubu czy klubu, samej, u znajomych? Wszyscy są parami
Moje hobby to rower, książki, kino czy taniec - w szkołach tańca z reguły same kobiety.
W sumie internet to najwygodniejsze miejsce ale jak widać nie najlepsze..
To może spróbuj jakichś porządnych stron internetowych? Ja miałam pecha, bo korzystałam z samych darmowych. Może jak zapłacisz za subskrypcję, to trochę dupków się odsieje? ![]()
Dziewczyny oby nie zadzwonił, bo nie wiem tak za nim tęsknie chociaż wiem, że to palant delikatnie rzecz ujmując ale jak to mawiają serce nie sługa
I ja od prawie dwóch tygodni nie mogę się pozbierać, mam nadzieję, że to szybko mi przejdzie ale myślę o nim
Czasami gdzieś wyjdę, zajmę się to jest lepiej a potem siadam, myślę, wspominam , analizuję i płaczę, ryczę....
Malenka - ogarnij się i daj sobie spokój !!! Ryczeć przez kłamcę z Internetu, podrywacza co zrobił Ci wodę z mózgu bo często dzwonił a potem awantura o płyn do higieny intymnej ?! O typa co ma prawie 40 lat i pomagają mu starzy rodzicie ?! Kobieto, nie masz 15 lat. Nie jest wart ani jednej łzy. Rozumiem, że narobiłaś sobie nadzieji ale to jest chyba częsty nasz kobiecy problem:
- analizujemy;
- wyobrażamy sobie Bóg wie co;
- odczytujemy "sygnały".
Ja też często muszę samą siebie sprowadzać na ziemię (gdy jestem zaangażowana emocjonalnie) - jest czarne albo białe. Nie ma co wierzyć w sygnały, gadanie. FAKTY I CZYNY. Były czarne włosy w łóżku ? Były. Nie było spotkań w jego wolne dni ? Nie było. Były poniżające Cię smsy na temat płynu do higieny intymnej (!) ? Były.
Nie miej do siebie pretensji ale traktuj samą siebie dobrze i z godnością. Wykasuj numer tego człowieka. Wywal wszystko co Ci o nim przypomina. Zajmij się czymś - nie wiem co Ci pomaga - zmień fryzurę, kup nowe ciuchy, ćwicz. Po prostu maksymalnie skup się na tym aby się czymś zająć i o nim i o tej sytuacji nie myśleć.
Jak będziesz twarda, minie parę miesięcy, emocje się wypalą i spojrzysz na to zupełnie inaczej.
Malenka - ogarnij się i daj sobie spokój !!! Ryczeć przez kłamcę z Internetu, podrywacza co zrobił Ci wodę z mózgu bo często dzwonił a potem awantura o płyn do higieny intymnej ?! O typa co ma prawie 40 lat i pomagają mu starzy rodzicie ?! Kobieto, nie masz 15 lat. Nie jest wart ani jednej łzy. Rozumiem, że narobiłaś sobie nadzieji .
magdal staram się ogarnąć, uwierz mi, że staram się
. To prawda miałam nadzieję i wierzyłam, że się uda, że wreszcie mnie w życiu coś dobrego spotkało. No ale jak widać to były tylko nadzieje
Nie miej do siebie pretensji ale traktuj samą siebie dobrze i z godnością. Wykasuj numer tego człowieka. Wywal wszystko co Ci o nim przypomina. Zajmij się czymś - nie wiem co Ci pomaga - zmień fryzurę, kup nowe ciuchy, ćwicz. Po prostu maksymalnie skup się na tym aby się czymś zająć i o nim i o tej sytuacji nie myśleć.
Jak będziesz twarda, minie parę miesięcy, emocje się wypalą i spojrzysz na to zupełnie inaczej.
Jak będę twarda? No właśnie tego mi chyba brakuje i dlatego tak daje się wykorzystywać. Dzięki za mocne słowa, które sprowadzają mnie na ziemię.
Dzięki, że jesteście ![]()
No i widzicie tej twardości mi okropnie brak. Dzisiaj przypadkiem spotkałam jego koleżankę, wypytywała co się stało, co między nami. Opowiedziałam jej w skrócie co i jak a ona na to: no tak on tak nie lubi, jak się go kontroluje, jak tak się robi???? Powiedziałam: jego strata, nie będę się pchać tam gdzie mnie nie chcą ale uważam, że dorośli ludzie rozmawiają jak coś jest nie tak i próbują wyjaśnić sobie pewne sprawy.
Potem widziałam jego przelotnie no i wszystko wróciło a wydawało mi się, że już ułożyłam się w jakiś sposób - a tu taki zonk.
95 2015-02-11 20:28:09 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-11 20:31:38)
No i widzicie tej twardości mi okropnie brak. Dzisiaj przypadkiem spotkałam jego koleżankę, wypytywała co się stało, co między nami. Opowiedziałam jej w skrócie co i jak a ona na to: no tak on tak nie lubi, jak się go kontroluje, jak tak się robi???? Powiedziałam: jego strata, nie będę się pchać tam gdzie mnie nie chcą ale uważam, że dorośli ludzie rozmawiają jak coś jest nie tak i próbują wyjaśnić sobie pewne sprawy.
Potem widziałam jego przelotnie no i wszystko wróciło a wydawało mi się, że już ułożyłam się w jakiś sposób - a tu taki zonk.
Malenka35 ja Cię rozumiem. Twardość przyjdzie Ci z czasem. Nie miej do siebie pretensji, że wszystko wraca, bo to normalne.
Moim zdaniem NIEPOTRZEBNIE go przepraszałaś. Ja bym kazała mu się pie****ć o ten płyn. Bez żartów, to jest przejaw kontroli? No dobra, mogłaś zostawić w łazience swoje perfumy, byłoby bardziej 'wykwintnie' ,ale efekt na pewno byłby ten sam, bo to też jednoznacznie oznaczałoby kobietę w domu. Niech spada, jeżeli do tej pory się nie odezwal i nie odkręcił tej śmiesznej reakcji.
Pan z internetu, tak..... Znam takiego, lat 39 ;-) jego styl życia - tworzy profile i szuka kobiet. Oczywiście, te profile są zawsze dopracowane. Szuka miłości, związku, te sprawy. Nigdy ani słowa o seksie (to odstrasza). Poluje i pisze, pisze, pisze. I łowi. Jak już zaliczy, odfajkowana i następna. czasem są dwie w tym samym czasie. Parę spotkań, odfajkowana, następna. I co najważniejsze, przeważnie łowi starsze od siebie bo szybciej się zakochują i do wyrka wpadają. Ale on się przyznaje sam przed sobą, że to choroba, uzależnienie. Może ten twój nie aż tak, ale coś też nie wierzę, że byłaś jedyna. A scenę to mu jakas o ten płyn niezłą musiała zrobić ![]()
97 2015-02-12 08:06:02 Ostatnio edytowany przez Malenka35 (2015-02-12 08:15:42)
Moje drogie sprawa ma zupełnie inne wytłumaczenie niestety o wiele gorsze niż można się było spodziewać!
Ten facet ot krętacz, kłamca i oszust, egoistyczny sku....syn. Okazało się, że on tak postępuje ze wszystkimi kobietami i niekoniecznie z tymi z poznanymi z internetu. Poznaje kobiety nie tylko przez neta ale schemat jest taki sam, rozkochuje, prawi czułe słówka, zaprasza do siebie do domu, wprowadza wśród swoich znajomych, igra z kobiecymi uczuciami i pozostawia bez słowa. Po prostu pewnego dnia przestaje dzwonić, odbierać czy pisać. Nudzi się i następna, następna. Gdyby chodziło o czysty seks, i z góry ustalone zasady to rozumiem ale facet to kawał chama, delikatnie rzecz ujmując. On po prostu bawi się kobietami ale igrając z ich uczuciami, dając im do zrozumienia, że są przez niego kochane, że są ważne, potrzebne. NAJGORSZY TYP FACETA
Z poprzedniczką był trochę dłużej niż ze mną ale ja zaczęłam się za szybko domyślać, pytać, stałam się niewygodna, czyli gdybym nie pytała nie była natrętna to zrobiłabym sobie krzywdę bo facet by mnie dłużej zwodził.
Ale się pomyliłam, o matko!
Mam nadzieję, że to co robi i co zrobił tym kobietom i mnie wróci do niego, z nawiązką
Jak ukarać takiego faceta?
Moje drogie sprawa ma zupełnie inne wytłumaczenie niestety o wiele gorsze niż można się było spodziewać!
Ten facet ot krętacz, kłamca i oszust, egoistyczny sku....syn. Okazało się, że on tak postępuje ze wszystkimi kobietami i niekoniecznie z tymi z poznanymi z internetu. Poznaje kobiety nie tylko przez neta ale schemat jest taki sam, rozkochuje, prawi czułe słówka, zaprasza do siebie do domu, wprowadza wśród swoich znajomych, igra z kobiecymi uczuciami i pozostawia bez słowa. Po prostu pewnego dnia przestaje dzwonić, odbierać czy pisać. Nudzi się i następna, następna. Gdyby chodziło o czysty seks, i z góry ustalone zasady to rozumiem ale facet to kawał chama, delikatnie rzecz ujmując. On po prostu bawi się kobietami ale igrając z ich uczuciami, dając im do zrozumienia, że są przez niego kochane, że są ważne, potrzebne. NAJGORSZY TYP FACETA
Z poprzedniczką był trochę dłużej niż ze mną ale ja zaczęłam się za szybko domyślać, pytać, stałam się niewygodna, czyli gdybym nie pytała nie była natrętna to zrobiłabym sobie krzywdę bo facet by mnie dłużej zwodził.
Ale się pomyliłam, o matko!
Mam nadzieję, że to co robi i co zrobił tym kobietom i mnie wróci do niego, z nawiązką
Jak ukarać takiego faceta?
Pozwolic sie uwodzic, nie dawac siebie/nic od siebie..a jak sie okaze jaki to typ, mowisz papa i znikasz bez zalu...to typ nieodporny na porazki...
99 2015-02-12 17:43:36 Ostatnio edytowany przez Marisa (2015-02-12 18:11:46)
wysoki, dobrze zbudowany, męski, pewny siebie, w 100% w moim typie i było mi z nim zaj...ście, super do czasu, czułam się w pełni kobietą, adorowaną, (przynajmniej tak mi się wydawało)
Malenka, mezczyzna z w.w. opisu raczej rzadko musi szukac kobiety do zwiazku na portalu randkowym.
Jezeli ktos taki pojawia sie na portalu internetowym, to chyba po to, zeby podrywac i bawic sie kobietami, wiedzac, ze kazda z nich bedzie miala nadzieje, ze znalazla wielka milosc, wymarzonego "ksiecia".
Wspolczuje Ci bardzo, trafilas na psychopate. Nie Ty jedyna.
Polecam Ci dwa blogi:
Moje dwie glowy
Uciekamy do przodu
Przekonasz sie tam, ze nie jestes wyjatkiem, wiele kobiet spotkalo - KOSZMARNEGO "KSIECIA Z BAJKI".
Samo zycie.
Zycze Ci, zebys szybko wyleczyla sie z uczucia do tego osobnika i mimo wszystko, nie tracila wiary w ludzi.
Potraktuj to, jako gorzka lekcje na przyszlosc, nie wszyscy sa uczciwi, niestety.
Trzymaj sie!
Nie ma sensu zastanawianie sie, jak takiego typa ukarac.
On ma tak "fabrycznie".
Nie zmieni sie. Nie mozna zmienic psychola.
Ktos taki jest zupelnie pozbawiony wyrzutow sumienia i empatii.
Jest bardzo zalosnym "d***iem", w sumie nalezy mu wspolczuc, bo jest uczuciowym kaleka.
Zabawia sie innymi ludzmi, bo to dodaje mu andrenaliny, a ktos, kto jest pusty w srodku, pozbawiony jakichkolwiek uczuc - potrzebuje skrajnych doznan, zeby cos w ogole poczuc.
Stad przygody z wieloma kobietami, oszustwa, krecenie.
To jest taka osobowosc, nie zmieni jej zadna kara.
Malenka35 napisał/a:wysoki, dobrze zbudowany, męski, pewny siebie, w 100% w moim typie i było mi z nim zaj...ście, super do czasu, czułam się w pełni kobietą, adorowaną, (przynajmniej tak mi się wydawało)
Malenka, mezczyzna z w.w. opisu raczej rzadko musi szukac kobiety do zwiazku na portalu randkowym.
Jezeli ktos taki pojawia sie na portalu internetowym, to chyba po to, zeby podrywac i bawic sie kobietami, wiedzac, ze kazda z nich bedzie miala nadzieje, ze znalazla wielka milosc, wymarzonego "ksiecia".Wspolczuje Ci bardzo, trafilas na psychopate. Nie Ty jedyna.
Polecam Ci dwa blogi:
Moje dwie glowy
Uciekamy do przoduPrzekonasz sie tam, ze nie jestes wyjatkiem, wiele kobiet spotkalo - KOSZMARNEGO "KSIECIA Z BAJKI".
Samo zycie.
Zycze Ci, zebys szybko wyleczyla sie z uczucia do tego osobnika i mimo wszystko, nie tracila wiary w ludzi.
Potraktuj to, jako gorzka lekcje na przyszlosc, nie wszyscy sa uczciwi, niestety.
Trzymaj sie!Nie ma sensu zastanawianie sie, jak takiego typa ukarac.
On ma tak "fabrycznie".
Nie zmieni sie. Nie mozna zmienic psychola.
Ktos taki jest zupelnie pozbawiony wyrzutow sumienia i empatii.
Jest bardzo zalosnym "d***iem", w sumie nalezy mu wspolczuc, bo jest uczuciowym kaleka.
Zabawia sie innymi ludzmi, bo to dodaje mu andrenaliny, a ktos, kto jest pusty w srodku, pozbawiony jakichkolwiek uczuc - potrzebuje skrajnych doznan, zeby cos w ogole poczuc.
Stad przygody z wieloma kobietami, oszustwa, krecenie.
To jest taka osobowosc, nie zmieni jej zadna kara.
i dla takiego osobnika takie internetowe lowy to jest sposob na zycie.Taki nie umie inaczej funkcjonowac-ma to zakodowane we lbie i tak dziala.Ja rowniez zycze Autorce otrzesienia z tej sytuacji.Pzdr.