Ja znalazłam tak np o grzybach:
"Wartość odżywcza grzybów budzi kontrowersje. Niektórzy dietetycy twierdzą, że dostarczają one sezonowym potrawom smaku i aromatu, i to wszystko. Ale są tacy, którzy przypisują im zdrowotne walory.
Co ciekawe, nasz zmysł smaku reaguje na grzyby podobnie jak na mięso, dlatego często je nimi zastępujemy. Są jędrne i bardzo esencjonalne. Świetnie nadają się na zupy, sosy, farsze i jako dodatek do jajecznicy.
Grzyby przede wszystkim składają się z wody (zawierają jej tyle co warzywa), dlatego są niskokaloryczne, dobre dla odchudzających się. Ale trzeba pamiętać, że są także ciężkostrawne, a to za sprawą budulca - chityny, wielocukru o strukturze chemicznej podobnej do celulozy, czyli błonnika. Chityny nie rozpuszczają kwasy żołądkowe, dlatego grzyby najpierw długo zalegają w żołądku, a potem tylko przechodzą przez nasz układ pokarmowy. Dostarczają nam niewielkich ilości soli mineralnych, zależnie od tego, czy ściółka, na jakiej rosną, jest bogata w minerały.
Oprócz tego zawierają witaminę A w postaci karotenu (najwięcej mają jej kurki - dlatego są pomarańczowe), a także znaczne ilości witamin B1 i B2. Pozostałe witaminy, w tym C, występują w śladowych ilościach. Grzyby są także źródłem białka (pośredniego między białkiem zwierzęcym a roślinnym).
Badacze spierają się, do jakiego stopnia nasz organizm jest w stanie to białko strawić. Według niektórych, najwięcej strawnego białka zawierają prawdziwki i pieczarki. Warto też wiedzieć, że w młodych grzybach jest go o wiele więcej niż w starych."
Z nie jakiejś super strony, ale tam np wyskoczyło, strona poradnik.zdrowie.pl
Dietę dla cukrzyków chodzi Ci o rzeczy z niskim IG? No tak jadłam, no pomijając ten makaron brązowy, ciemne pieczywo, bo wiadomo, że to nie niskie IG, a średnie. No, ale wiadomo z tym najwyższym IG starałam się jeść jak najrzadziej. Jasne, postaram się tak jeść. Małpo, wiem, dlatego muszę się za to wziąć, by nie mieć cukrzycy. No bo sama powiedz, czy insulinooporność musi przerodzić się w cukrzycę? Chyba nie. Lekarka mi wtedy powiedziała, że ładnie u mnie się obniżyło i że pewnie nie będę mieć. Tylko, żeby pilnować się. Tylko wiem, mój błąd, że wróciłam do złego żywienia, objadania się, jedzenia niezdrowych rzeczy, no i przytyłam znowu do tych 85 kg przy 170 jak pisałam. No ale teraz jak piszę stopniowo to zmienię i będzie dobrze, wtedy już czuję, że będzie dobrze. No i pewnie insulinooporność mam przez to teraz też, ale cukier w normie, miałam badany. No, ale wezmę się za to, bo raz teraz właśnie jak piszę olałam i przytyłam znowu no i wiem, że sama przez to zaprzepaściłam tamtą dietę no i podwyższyłam sobie ryzyko cukrzycy, wiem to. No, ale już nie postąpię tak. Dobrze Małpo napiszę do Ciebie później na maila i napiszesz mi
Dobrze, że jak będę chciała jeść rzeczy o niższym IG to pomarańcze mają niski, to dobrze, bo je uwielbiam i często jem
Czy według na Ciebie na diecie tej cukrzycowej, no wiadomo zdrowa dieta dla każdego to jest wiem, to czy na niej mogę jeść ten makaron brązowy, ciemne pieczywo? No bo tego za nic nie potrafię odpuścić, wybacz
To by było dla mnie za duże poświęcenie całkiem bez tego, byłoby mi okropnie ciężko, tak już mam. Nie mówię, że ma być lekko, ale jednak to wolę sobie zostawić.
A tak, marchew gotowana i ziemniaki to wiem, akurat teraz jem ziemniaki, mięso i surówkę na obiad hehe ;p Zbieg okoliczności. Chodziło mi o inne warzywa, które zwykle mają niższe IG chyba. No ale racja, piszesz, że nie możesz niektórych jeść przez wzgląd na żołądek, to rozumiem, wtedy masz ciężej.
Usunęłam kawałek swojego posta, bo za dużo off topu mojego było.