Jejku, czytając ten wątek przeżywam deja-vu i gdyby dane wiekowe jednak nie były inne, to bym miała wrażenie, że chodzi o dwoje ludzi, których znam... Tylko że ja lepiej znam w tym układzie lepiej znam faceta.
I Paulo328 obiema rękami podpisuję się pod tym co napisały Elle88 i Szarlotkanagorąco. Pan X, którego ja znam jest przystojnym, elokwentnym i pewnym siebie facetem, który jest w stanie zbajerować prawie każdą. Ma jedną młodą wielbicielkę, tłum fanek i Ex w tle, która jest jedyną znaną mi kobietą, która go zostawiła. I młoda w tym układzie jest niestety tylko "jedną z". Widać to w sposobie jaki o niej mówi, widać jak "świetnie" się bawi, kiedy jej nie ma. Tu się nie ma co łudzić w doszukiwanie jakichkolwiek głębszych uczuć. Tacy faceci są po prostu egoistami (pan X na pewno) i jestem przekonana, że tłumaczy sobie zachowanie wobec Ciebie na zasadzie "przecież ma skończone 18 lat, skoro pozwala się tka traktować, to przecież jest w porządku." Takie coś oznacza, że cokolwiek Ci nie zrobi, to będzie TWOJA wina, bo skoro na to pozwoliłaś. Mnie osobiście drażni jeszcze fakt, że dorosły człowiek w ten sposób "w białych rękawiczkach" zrzuca z siebie odpowiedzialność za drugiego, mimo wszystko dużo mniej doświadczonego człowieka.
I nie łudź się tym, że utrzymujecie kontakt tyle czasu. Co najwyżej jesteś "wygodniejsza" niż inne towary, które napotyka na drodze, że tak długo macie kontakt, bo nie stawiasz mu większych oczekiwań i nic od niego nie chcesz.
Paulo328, trochę jednak jeszcze masz w sobie rozsądku i fakt, że znalazłaś się na tym forum może da Ci szanse, zanim utoniesz w tym bagnie. Uciekaj gdzie pieprz rośnie dla własnego dobra. I po 10 razy przeczytaj posty dziewczyn, zwłaszcza Elle88. Niestety Panowie, wasze optymistyczne podejście to nie w tym przypadku.
Ja bym go w ogóle nie brała na Studniówkę. Wolałabym iść z bratem, synem sąsiada czy kimkolwiek czy nawet sama, skoro będą inni wolni koledzy, ale nie z nim. Bo to ma być wieczór przyjemności i zabawy - naprawdę jedyny taki w Twojej karierze, a jak pójdziesz z nim, to będziesz się tylko zastanawiała, co on robi, czego nie, czy Ty się dobrze zachowujesz, czy może go nie uraziłaś itd. itp. A po takim numerze, jaki zrobił Ci w sylwestra, to ja bym się nie zdziwiła, jeśli w środku studniówki palnie focha i wyjdzie. Naprawdę się nad tym zastanów.
A co do urywania kontaktu, to już inna historia. I szkoda, że to akurat Twój rok maturalny, bo powinnaś się koncentrować na nauce a nie na dyrdymałach. Całkowite zerwanie kontaktu jest najskuteczniejsze, ale wymaga dużej siły charakteru. Ty możesz zacząć od rozluźnienia kontaktu, bo musisz się uczyć do matury, tj. odrzucania zaproszeń, niespotykania się z nim. Bo jak będziesz się chciała od razu odciąć, to może się mu włączyć syndrom zdobywcy i wejście na manipulację na hiper obrotach.
A na koniec zagadka: z kim mój znajomy pan X spędzał tegorocznego Sylwestra
? Dla ułatwienia dodam, że nie był to kolega 